Dodaj do ulubionych

Wojna o podatki od Coca-Coli

11.10.09, 17:36
Skubiąc sobie właśnie świeżo zerwany w ogródku słonecznik, zamiast
wtrząchać niedopłacone afrykańskim producentom fistaszki, medytuję -
cóż tak zdrożnego jest w tych dodatkowymi podatkami gnębionych
napojach gazowanych, choć nie słodzonych?

Wojna aspartamu z acesulfanem?

Niech rozsądzi ... miód.
Obserwuj wątek
    • fawad Re: Wojna o podatki od Coca-Coli 11.10.09, 18:16
      A może wprowadzić wyższe dopłaty do usług medycznych dla osób otyłych (tzw.
      copayment). I nawet nie od razu ale powiedzmy po pierwszej wizycie, podczas
      której lekarz ostrzeże pacjenta i zaleci zrzucenie wagi. I tak przy każdej
      wizycie. Ubezpieczyciel na podstawie takich zaleceń (które mogłyby być dołączane
      do rachunków od lekarza) miałby prawo zwiększać copayment dopóty, dopóki
      ubezpieczony nie zrzuci nadwagi.

      To było by znacznie skuteczniejsze niż opodatkowanie z automatu wszyskich
      napojów. Lubię sobie czasem wypić Colę a jednak jestem szczpułym facetem.
      Dlaczego mam więc płacić podatek na leczenie grubasów? W dodatku proponowane
      przeze mnie rozwiązanie w bezpośredni sposób wiąże odpowiedzialność za własne
      zdrowie z kosztami leczenia własnych chorób. Czyli coś co Amerykanie z łatwościa
      zrozumieją i zaakceptują.


      - TomiK
    • miskidomleka Rzecz o wojnie. Z Coca-Colą 11.10.09, 19:34
      "zamrażarka - mikrofala - talerz" - nie musi oznaczać bomby
      kalorycznej, czy w ogóle niezdrowego żywienia. Po dziennikarzu
      spodziewałbym się większej staranności i odpowiedzialności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka