Dodaj do ulubionych

O czym Włosi nie powiedzieli Francuzom w Afgani...

16.10.09, 07:50
Uśmiałem się, jak norka.

Co to za zwyczaj, żeby dawać łapówki dla ochrony w wojsku?

Przecież to najlepszy sposób, żeby zmienić grupki bandytów w dobrze
zorganizowaną i wyposażoną organistację militarną.

Może lepiej od razu dać im karabiny, materiały wybuchowe i wykupić
cykl szkoleń w pakistańskiej armii.

Wiadomo co znaczy armia włoska. Jedyne ich zwycięstwo jakie kojarzę
zawdzięczają użyciu broni chemicznej, ale taka okupacja jest dla mnie
niezwykła. Coś jakby Niemcy w 1940 roku płacili AK, zeby ich nie
atakowali.
Obserwuj wątek
    • stawo73 Nieprawdopodobne 16.10.09, 10:48
      Nie jestem żadnym specjalistą od wojskowości ale trudno mi uwierzyć
      w to co przeczytałem . 60-ciu otoczonych francuskich(nie Papuasów
      czy Indian amazońskich) żołnierzy przez dwa dni toczy bitwę i nie są
      nawet w stanie wezwać wsparcia. Gołębie pocztowe im powyzdychały czy
      konta na kartach się powyczerpywały? To jest po prostu
      nieprawdopodobne. Jak w XXI wieku 60-cio osobowy oddział może być
      pozbawiony łączności? Swoją drogą takie doniesienia naprawdę
      potrafią wyleczyć z naszych polskich kompleksów.

      Drugą problematyczną sprawą , jaką można wywnioskować z
      przeczytanego artykułu, jest wielość strategii stosowanych w
      Afganistanie przez poszczególne kontyngenty narodowe , co z
      pewnością nie służy dobrze skuteczności działań wojsk NATO.
    • myslacyszaryczlowiek1 Włosi zrobili bardzo mądrze 16.10.09, 11:38
      Zrobili ściepę ze swoich pensji, dali parę dularków i mieli święty spokój. Po
      co walczyć i stracić życie. W ogóle to nikt nie wyjaśnił o co ta wojna się
      toczy. Tam są złoża ropy? Może chodzi o otwarcie jedwabnego szlaku, tylko
      dlaczego wtedy nie ma tam Chińczyków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka