zdzisiomisio 04.11.09, 11:15 Jasne, Flaszce marzy się katolicki szariat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotwicz17 Pytanie zadane w sondażu ga 04.11.09, 11:35 Pytanie zadane w sondażu gazety jest jednostronne i tendencyjne oraz uczy nietolerancji, pusta ściana też może być znakiem ideologii lub innych religii Odpowiedz Link Zgłoś
mnbvcx odcinanie sie od korzeni? 04.11.09, 12:40 kultura antycznej grecji to tez nasze korzenie. czy to, ze nie oddajemy boskiej czci zeusowi, atenie, czy apollowi powoduje, ze przekreslamy ta czesc naszej kultury? chrzescijanstwo wnioslo do niej ogromny wklad i nie sposob temu zaprzeczyc. nie oznacza to jednak, ze ktos kto nie wierzy w swieta trojce nie jest europejczykiem. podobnie jak nie czyni nim automatycznie bycie chrzescijaninem. Odpowiedz Link Zgłoś
jaro_ss To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 13:02 czego to człowiek dożył. W imię tolerancji szerzy się banalną dyskryminację i to jeszcze Trybunał Praw Człowieka, to już nie moja Europa.... Niech sobie wisi i Krzyż i Gwiazda Dawida i Półksiężyc, Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 13:08 dokładnie tak. e ... chyba za jakiś czas przyjdzie nam wrócić do Rosji i WNP. bo w dzisiejszym świecie cywilizacji euro-atlantyckiej wolności coraz mniej, kary za wolność coraz wyższe. No i już tylko Rosja będzie gwarantem rozsądku i poszanowania moich praw? orwa mać! Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 13:13 olias napisał: > dokładnie tak. > e ... chyba za jakiś czas przyjdzie nam wrócić do Rosji i WNP. bo w dzisiejszym > świecie cywilizacji euro-atlantyckiej wolności coraz mniej, kary za wolność > coraz wyższe. No i już tylko Rosja będzie gwarantem rozsądku i poszanowania > moich praw? orwa mać! sek w tym że w szkołach według kleru nie ma prawa nic innego wisiec oprócz krzyzy z chrzescijanskim Chrystusem, wiec kto tu kogo dyskryminuje? Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 13:18 dokladnie. Kończy się wasza wolność w dyskryminowaniu wszystkich innych!teraz będziecie płacić odszkodowania i bardzo dobrze ! Odpowiedz Link Zgłoś
parazyd w trosce o tradycję i korzenie... 04.11.09, 13:44 domagamy się natychmiast reaktywacji Świętej Inkwizycji i zapisania w Konstytucji, że Polska jest państwem wyznaniowym. Hasło na dziś - Stos przed każdą szkołą! Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Re:Szkoła ma uczyć racjonalizmu i przystosowania, 04.11.09, 13:48 a czego uczy, tumanologii średniowiecza! Pod krzyżem trumny i te reinkarnacje, wniebowstąpienia, telekinezy na lekcjach katechezy, toż to czysta herezja. Trumna pomocą słuszną, szczególnie w noc zaduszną. Stoją na dworze, w kościele tłumnie. Ksiądz noc zaduszną zaleca w trumnie. To jak choinkę przynosisz w święta. Podobnie w trumnie jest moc zaklęta. Z trumny wyrywa się dusza na wolność. To w losie duszy jest Solidarność. Czerń w jasnym niebie u boku Pana. Spija ambrozję, leci hosanna. W piekle smażone czerwone dusze. Wehrmachty, sutanny i utracjusze. W czyśćcu duszyczki białoczerwone. Takie nijakie, nieokreślone. Niewierne takie coś i nie chce nieba. Chcą żyć na Ziemi. Im trumny trzeba. Czarny z czerwonym paktem wymusza. Z białoczerwonych zrób utracjusza. Księdza kazanie tak można streścić. Białoczerwonych w trumnach umieścić. miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35766,7214443,Religia_czy_happening__Trumna_na_szkolnym_korytarzu.html Odpowiedz Link Zgłoś
lexus_400 Czarni straszą ludków od 2000 lat! 04.11.09, 13:56 I niezle na tym wyszli finansowo: brzuchopas ma sprztane, prane, gotowane i do tego panstwo na niego placi ... istna farsa! Odpowiedz Link Zgłoś
lexus_400 Niedlugo czarni beda musieli zwrocic latyfundia! 04.11.09, 13:53 To juz chyba koniec z tym Ciemnogrodem? Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 13:22 a co mnie obchodzi część duchowieństwa i ich poglądy. ja katolik nie widzę problemu by obok siebie był krzyż, półksiężyc, i gwiazda. zwróć tylko uwagę że musi to mieć sens, musi być w szkole choć jedno dziecko, lub jego rodzice które tego potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
funkenschlag Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 14:04 olias napisał: > musi to mieć sens, musi być w szkole choć jedno dziecko, lub jego rodzice które > tego potrzebuje. Jakoś nie widzę tego, aby szkoła próbowała rozwiesić symbole bahaizmu po klasach, bo jedno dziecko jest takiego wyznania. Lepiej nie umieszczać nic. A co z krzyżem w Sejmie? Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 14:08 Zapewniam, że w wielu szkołach znalazłyby się dzieci innych wyznań. Tylko czy mielibyśmy tyle tolerancji aby wieszać symbole Jehowych albo Adwentystów Dnia Siódmego nad tablicą? Załózmy, że np moje dziecko nie potrzebuje krzyża natomiast bardzo chciałoby powiesić na centralnej ścianie w klasie (tej z tablicą, godłem i krzyżem właśnie) np zdjęcie ze swoim zmarłym tatą - bo to dla niego bardzo ważne! I co teraz? Pozwalamy wszystkim wieszać, co chcą? Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 14:36 w szkole mojego dziecka w klasie, którą własnie wyremontowano za pieniądze rodziców, wychowawczyni powiesiła krzyż. No moją uwagę o świeckim charakterze szkoły odpowiedziała, że taki był wniosek rodziców. Na moje zapytanie "których" i uwagę, że tez jestem rodzicem i wolałbym, aby symbole religijne nie wisiały, nie doczekałem się odpowiedzi od wrzesnia. Nie robię o to wojny, bo w przeciwieństwie do wierzących na pokaz nie chcę robić ideologicznej awantury, ale jest to bardzo niewłaściwe. Odpowiedz Link Zgłoś
olek_01 Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 14:42 kazek100 napisał: >> Nie robię o to wojny, bo w przeciwieństwie do wierzących na pokaz > nie chcę robić ideologicznej awantury, ale jest to bardzo > niewłaściwe. God Bless You !! :) Zgadzam się z kolegą kazek100 - też nie będę walczył,ale to jest niewłaściwe . tyle ode mnie na ten temat . Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Liberum veto 04.11.09, 13:15 (Pozwalam sobie wkleić to, co już napisałam rano pod podobnym artykułem, który jednak zszedł z głównej strony i pewnie nikt nie zauważył tego komentarza:) Zaczyna to przypominać sytuację z liberum veto. Załóżmy, że większość osób życzy sobie symbolu religijnego, reszta wstrzymuje się od głosu, prócz jednej osoby, która jest przeciw. Ten jeden jedyny sprzeciw nie pozwala na zawieszenie symbolu religijnego w szkole. Załóżmy sytuację odwrotną. Większość osób nie życzy sobie symbolu religijnego, reszta wstrzymuje się od głosu, prócz jednej osoby, która sobie właśnie życzy. Dlaczego liberum veto działa tylko w jedną stronę? Akurat Polacy przerabiali tę formę demokracji już ponad 300 lat temu i do dziś mają w szkołach mają tłuczone do głowy, że liberum veto nie bardzo się sprawdza. Radziłabym więc pewien dystans do takich pomysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Liberum veto 04.11.09, 13:36 Daj spokój z tymi wywodami. Jest taki prosty instrument jak referendum. Byłabym ciekawa jego wyniku w tej i innych sprawach, które ponoć katolicki naród popiera, wręcz życzy sobie , aby było tak jak chce KK. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 13:58 Zapominasz o jednej, nadrzędnej zasadzie: granicą praw każdego człowieka są takie same prawa innych ludzi. Skoro państwo jest dobrem wszystkich, ma być w związku z tym neutralne światopoglądowo, to nie ma żadnego powodu, by faworyzować jedną grupę, np. katolików, a tak się dzieje np. w Polsce. Liberum veto nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Liberum veto 04.11.09, 14:07 gandalph napisał: > Zapominasz o jednej, nadrzędnej zasadzie: granicą praw każdego człowieka są > takie same prawa innych ludzi. W takim razie co z demokracją? Czy w imię praw mniejszości ograniczymy demokrację i większość będzie się musiała na to zgodzić? A. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 14:15 alfalfa napisał: > gandalph napisał: > > > Zapominasz o jednej, nadrzędnej zasadzie: granicą praw każdego > człowieka są > > takie same prawa innych ludzi. > > W takim razie co z demokracją? Czy w imię praw mniejszości > ograniczymy demokrację i większość będzie się musiała na to zgodzić? > A. 1. Demokracja to nie są rządy większości wbrew temu, co wielu sądzi. 2. Bez poszanowania praw mniejszości nie ma demokracji, lecz dyktatura motłochu. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: Liberum veto 04.11.09, 14:23 > 1. Demokracja to nie są rządy większości wbrew temu, co wielu sądzi. > 2. Bez poszanowania praw mniejszości nie ma demokracji, lecz dyktatura motłochu No to możemy zacząć od poszanowania praw mniejszości, w postaci bractwa piusa X na ten przykład... Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 14:29 greg0.75 napisał: > > 1. Demokracja to nie są rządy większości wbrew temu, co wielu sądzi. > > 2. Bez poszanowania praw mniejszości nie ma demokracji, lecz dyktatura mo > tłochu > > No to możemy zacząć od poszanowania praw mniejszości, w postaci bractwa piusa X > na ten przykład... Nie pitol. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: Liberum veto 04.11.09, 14:44 A co, nie podoba się coś? Jeżeli prawo stanowić ma wola większości to nie ma problemu - większość z definicji jest jedna. Jeżeli jednak realizowane mają być poglądy mniejszościowe, to które konkretnie? - mniejszości są dość liczne (wiem, wiem - jedyna słuszna i sprawiedliwa jest wola gandalpha...) Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 15:25 greg0.75 napisał: Sprowadzanie demokracji do rządów większości to wulgaryzacja prowadząca do rządów motłochu. Patrz moje inne posty w tym wątku, nie chce mi się powtarzać. > A co, nie podoba się coś? > Jeżeli prawo stanowić ma wola większości to nie ma problemu - większość z defin > icji jest jedna. > Jeżeli jednak realizowane mają być poglądy mniejszościowe, to które konkretnie? > - mniejszości są dość liczne (wiem, wiem - jedyna słuszna i sprawiedliwa jest > wola gandalpha...) Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Liberum veto 04.11.09, 20:35 greg0.75 napisał: > A co, nie podoba się coś? > Jeżeli prawo stanowić ma wola większości to nie ma problemu - większość z defin > icji jest jedna. > Jeżeli jednak realizowane mają być poglądy mniejszościowe, to które konkretnie? Toteż niech te mniejszości, o których myślisz, noszą sobie symbole, jakie chcą, ale na własnych szyjach. A przestrzeń publiczna niech będzie wspólna i pozbawiona ideologii, które siłą rzeczy dzielą nas na takich i owakich. Na własnych szyjach noście sobie krzyże, choćby metrowe. Ale co w Was jest takiego, że nie jesteście szczęśliwi, dopóki swoim symbolem nie uraczycie wszystkich dookoła, nawet tych, którzy w Waszą religię nie wierzą? Tego pojąć nie mogę. Co Wam daje to, że ja, ateista, siedzę pod tym krzyżem? Poza jakąś dziecięcą satysfakcją ("wyszło na moje") nie widzę w tym sensu po prostu. Mołoby się wydawać, że to obarczanie krzyżami, sakramentami etc niewierzących to nawet jakieś świętokratwo jest (z Waszego pukntu widzenia, mnie to obojętne, byle nie za moje pieniądze). Ale trudno nie odnieść wrażenia, że nie o wiarę tu chodzi. Bo wiarą sie tego wytłumaczyc logicznie nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Liberum veto 04.11.09, 14:26 gandalph napisał: > 1. Demokracja to nie są rządy większości wbrew temu, co wielu sądzi. Możesz to rozwinąć? > 2. Bez poszanowania praw mniejszości nie ma demokracji, lecz dyktatura motłochu To piękny banał, pytanie czy większość ma być oświecona i tolerancyjna i jakie są tej tolerancji granice? Czy gdy np. większość uzna, że woli w takim razie szkoły wyznaniowe (mam nadzieję, że takie dopuszczasz) to dla mniejszości Państwo ma tworzyć klasy jednoosobowe w świeckich szkołach? Kto ma za to płacić? A. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 14:38 alfalfa napisał: > gandalph napisał: > > > 1. Demokracja to nie są rządy większości wbrew temu, co wielu > sądzi. > > Możesz to rozwinąć? Owszem: demokracja to rządy ludu, jako przeciwieństwo autokracji, inaczej mówiąc: wedle zasady nic o nas bez nas. Głos większości to tylko jeden ze sposobów podejmowania przez ogół decyzji zastrzeżonych dla ogółu, tzn. dotyczących sfery publicznej: np. pobór podatków, budżet, pobór do wojska itd. > > > 2. Bez poszanowania praw mniejszości nie ma demokracji, lecz > dyktatura motłochu > > To piękny banał, To nie jest banał, lecz kwestia zasadnicza. pytanie czy większość ma być oświecona i > tolerancyjna i jakie są tej tolerancji granice? Granice tolerancji? Nie rozumiem! Granicą praw każdego człowieka są takie same prawa innych ludzi. Czy gdy np. > większość uzna, że woli w takim razie szkoły wyznaniowe (mam > nadzieję, że takie dopuszczasz) Właśnie o to chodzi, że nawet większość nie ma prawa podjąć takiej decyzji, tzn. finansowania szkół wyznaniowych ze środków publicznych. W ogóle nie jest tak,że większość może sobie uchwalić to, co chce.Pewnych rzeczy jej uchwalić nie wolno! Np. nie wolno jej wkraczać w sferę prywatną, nie wolno jej podejmować decyzji naruszających prawa człowieka itd. itd. itd. A szkoły wyznaniowe dopuszczam, o ile nie są finansowane ze środków publicznych. to dla mniejszości Państwo ma > tworzyć klasy jednoosobowe w świeckich szkołach? Kto ma za to płacić? > A. Sprawa bezprzedmiotowa, patrz wyżej! Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Liberum veto 04.11.09, 14:55 gandalph napisał: > Owszem: demokracja to rządy ludu, jako przeciwieństwo autokracji, inaczej > mówiąc: wedle zasady nic o nas bez nas. > Głos większości to tylko jeden ze sposobów podejmowania przez ogół > decyzji zastrzeżonych dla ogółu, tzn. dotyczących sfery publicznej: np. pobór > podatków, budżet, pobór do wojska itd. Czy nie jest sferą publiczną szkolnictwo finansowane z podatków? Widzę proste rozwiązanie - ulga/odpis podatkowy czy "bon szkolny" który rodzice przeznaczają na wybraną szkołę np. taką która ma w statucie wartości religijne. Nadal pozostaje pytanie co z mniejszością, która chce mieć szkołę bez takiego statutu? W demokracji to większość ustala prawa. Może też ustalać dowolnie "kwestie zasadnicze". To właśnie większość się samoogranicza tolerancyjnie i ta tolerancja ma granice - choćby światopoglądowe. Jeśli dla większości nie ma "granicy" przy wieszaniu krzyża w szkole to mniejszość musi się dostosować czy > Właśnie o to chodzi, że nawet większość nie ma prawa podjąć takiej decyzji... Skoro "nie ma prawa" choć to prawo stanowi to czy to nadal demokracja? A. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Chyba dalej niczego nie rozumiesz! 04.11.09, 15:10 Przemyśl to sobie jeszcze! Nawet większości nie wolno podejmować decyzji godzącej w podstawowe prawa mniejszości. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Chyba dalej niczego nie rozumiesz! 04.11.09, 15:14 gandalph napisał: > Przemyśl to sobie jeszcze! Nawet większości nie wolno podejmować decyzji > godzącej w podstawowe prawa mniejszości. Dlaczego "nie wolno"? Kto jej tego zabroni (poza tolerancją i tzw. zdrowym rozsądkiem)? Przecież sama stanowi prawo. A. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Chyba dalej niczego nie rozumiesz! 04.11.09, 15:26 alfalfa napisał: > gandalph napisał: > > > Przemyśl to sobie jeszcze! Nawet większości nie wolno podejmować > decyzji > > godzącej w podstawowe prawa mniejszości. > > Dlaczego "nie wolno"? Kto jej tego zabroni (poza tolerancją i tzw. > zdrowym rozsądkiem)? Przecież sama stanowi prawo. > A. Nie!!!!!!!! Pewnych praw jej stanowić nie wolno. Od tego są trybunały, np. w Strasburgu. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Chyba dalej niczego nie rozumiesz! 04.11.09, 15:38 gandalph napisał: > Nie!!!!!!!! Pewnych praw jej stanowić nie wolno. Od tego są trybunały, np. w > Strasburgu. Piszesz "nie wolno", tak już i wczesniej pisano np. że nie wolno nauczać, że Ziemia jest okrągła i krązy wokół Słońca. Nie widzisz analogii? To nie jest wyjaśnienie ani argument. Demokracja nie jest niczym innym niż dyktaturą tyle, że umówiliśmy się, że taką dyktaturę uznajemy za własną i się jej podporządkowujemy bo wartości którymi ma się kierować też uważamy za swoje. W tym prawa mniejszości, problem może się zacząć gdy mniejszość zacznie używać praw które w pewnym sensie "z łaski" dostała od wiekszości za niezbywalne (boskie?) i użyje ich do wywieraniu nacisku. Wtedy tolerancja większości może właśnie zacząć pokazywać swoje granice bo większośc uzna, że nie o takie rozumienie "wartosci" chodzi. Myślę, że byłby to krok wstecz. A. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Chyba dalej niczego nie rozumiesz! 04.11.09, 15:59 alfalfa napisał: > gandalph napisał: > > > Nie!!!!!!!! Pewnych praw jej stanowić nie wolno. Od tego są > trybunały, np. w > > Strasburgu. > > Piszesz "nie wolno", tak już i wczesniej pisano np. że nie wolno > nauczać, Pisząc "nie wolno" mam na myśli to, że jest to sprzeczne z zasadami demokracji, praworządności czy czego jeszcze... Analogii z nauczaniem żadnej nie ma; przekazywać należy rzetelną wiedzę, ot co. że Ziemia jest okrągła i krązy wokół Słońca. Nie widzisz > analogii? Patrz wyżej, nie ma żadnej analogii. To nie jest wyjaśnienie ani argument. Demokracja nie jest > niczym innym niż dyktaturą Nazywaj sobie jak chcesz; demokracja tym się różni od autokracji, że w tej ostatniej władca jednoosobowo, lub niewielka grupa, podejmuje decyzje dotyczące ogółu bez pytania go o nic. tyle, że umówiliśmy się, że taką > dyktaturę uznajemy za własną i się jej podporządkowujemy bo wartości > którymi ma się kierować też uważamy za swoje. W tym prawa > mniejszości, problem może się zacząć gdy mniejszość zacznie używać > praw które w pewnym sensie "z łaski" dostała od wiekszości za > niezbywalne (boskie?) i użyje ich do wywieraniu nacisku. Wtedy > tolerancja większości może właśnie zacząć pokazywać swoje granice bo Nudzisz! Istnieją standardy praw człowieka, których demokracja musi się trzymać, w przeciwnym razie demokracją być przestaje. Nie ma to nic wspólnego z tolerancją, lecz właśnie ze standardami. Każdą decyzję, podjętą nawet przez większość, jeśli godzi w prawa mniejszości, można zaskarżyć do trybunału konstytucyjnego, a jego orzeczeniom należy się podporządkować. Również większość musi się podporządkować, we własnym zresztą interesie! Przypomnę, że większość w sprawie limitu połowów jest czymś innym niż większość w sprawie podatków od psów. Jeśli któraś z nich raz zacznie kwestionować orzeczenia trybunału, to końca nie będzie. Inaczej mówiąc, albo wszyscy szanujemy orzeczenia trybunałów, nawet jeśli nam się nie podobają, albo wkrótce będziemy mieli anarchię, a dokładniej wojnę wszystkich ze wszystkimi. > większośc uzna, że nie o takie rozumienie "wartosci" chodzi. Myślę, > że byłby to krok wstecz. > A. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Chyba dalej niczego nie rozumiesz! 04.11.09, 16:10 gandalph napisał: > Pisząc "nie wolno" mam na myśli to, że jest to sprzeczne z zasadami demokracji, > praworządności czy czego jeszcze... Zasady demokracji? Której? Ojcowie założyciele USA mieli niewolników i była to praworządna demokracja, czyż nie? Może po prostu chodzi Ci o to, że demokracja nie może być w sprzeczności z "czy czego jeszcze"? Wyraźnie brak Ci argumentów gdy bawisz się w oświecony fundamentalizm, postępowymi aksjomatami chcesz mnie zakrzyczeć? A. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph O czym właściwie dyskutujemy? 04.11.09, 17:01 alfalfa napisał: > gandalph napisał: > > Pisząc "nie wolno" mam na myśli to, że jest to sprzeczne z > zasadami demokracji, > > praworządności czy czego jeszcze... > > Zasady demokracji? Której? Ojcowie założyciele USA mieli niewolników > i była to praworządna demokracja, czyż nie? Może po prostu chodzi Ci > o to, że demokracja nie może być w sprzeczności z "czy czego > jeszcze"? Wyraźnie brak Ci argumentów gdy bawisz się w oświecony > fundamentalizm, postępowymi aksjomatami chcesz mnie zakrzyczeć? > A. Podstawowym założeniem demokracji, albo aksjomatem, jeśli wolisz, jest jeden: decyzję w sprawach ogółu podejmuje ogół (demos = lud). I tyle. O czym tu jeszcze dyskutować? Jest rzeczą oczywistą, że demokracja starożytnych Aten czy w I RP ani na początku USA nie odpowiada dzisiejszym normom. Więc o co ci chodzi? Generalnie chodzi o to, że nawet w demokracji, nawet większości nie wolno stanowić pewnych rzeczy. Jeśli tego nie rozumiesz, to właściwie nie mamy o czym dalej dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: O czym właściwie dyskutujemy? 04.11.09, 17:09 gandalph napisał: > Generalnie chodzi o to, że nawet w demokracji, nawet większości nie wolno > stanowić pewnych rzeczy. Jeśli tego nie rozumiesz, to właściwie nie mamy o czym > dalej dyskutować. Czyli Tobie chodzi o teoretyzowanie i oderwaną od realiów dyskusję o tym "jak być powinno"? To przepraszam, faktycznie nie ma o czym dyskutować. Napiszmy może (i pewnie tu się zgodzisz), że wszyscy powinni być zdrowi, piękni i bogaci, będzie to miało taki sam sens. A. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: O czym właściwie dyskutujemy? 04.11.09, 17:14 alfalfa napisał: > gandalph napisał: > > > Generalnie chodzi o to, że nawet w demokracji, nawet większości > nie wolno > > stanowić pewnych rzeczy. Jeśli tego nie rozumiesz, to właściwie > nie mamy o czym > > dalej dyskutować. > > Czyli Tobie chodzi o teoretyzowanie i oderwaną od realiów dyskusję o > tym "jak być powinno"? To przepraszam, faktycznie nie ma o czym > dyskutować. Napiszmy może (i pewnie tu się zgodzisz), że wszyscy > powinni być zdrowi, piękni i bogaci, będzie to miało taki sam sens. > A. Karta Praw Człowieka to jest teoretyzowanie? Konstytucja to jest teoretyzowanie? Skarga konstytucyjna to jest teoretyzowanie? Trybunał konstytucyjny to jest teoretyzowanie? Trybunał europejski to jest teoretyzowanie? Człowieku! Opanuj się! Odpowiedz Link Zgłoś
kicikicituptuptup Re: Podobno o demokracji... 05.11.09, 16:23 Z Waszej dyskusji dowiedziałem się (w zasadzie od Gandalfa), że w demokracji rządy sprawują Trybunały - konstytucyjny oraz ten w Strasburgu. A większości obywateli 'nie wolno' pewnych rzeczy uchwalać. Fakt - piękny wstęp do dyktatury mniejszości. Nie wolno nam kupować 100-watowych żarowek, nie wolno nam wiszać krzyży w szkołach, wolno nam natomiast pracować i płacić podatki, których wydawaniem zajmą się 'ci właściwi, ktorym wolno'. To nie jest demokracja, tylko lobbokracja. :) Gandalf, banały piszesz, że strach. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Podobno o demokracji... 05.11.09, 19:24 kicikicituptuptup napisał: > Z Waszej dyskusji dowiedziałem się (w zasadzie od Gandalfa), że w demokracji > rządy sprawują Trybunały - konstytucyjny oraz ten w Strasburgu. A większości > obywateli 'nie wolno' pewnych rzeczy uchwalać. > Fakt - piękny wstęp do dyktatury mniejszości. > Nie wolno nam kupować 100-watowych żarowek, nie wolno nam wiszać krzyży w > szkołach, wolno nam natomiast pracować i płacić podatki, których wydawaniem > zajmą się 'ci właściwi, ktorym wolno'. > To nie jest demokracja, tylko lobbokracja. :) > Gandalf, banały piszesz, że strach. Skoro tak uważasz, to znaczy, że niczego nie zrozumiałeś. Mówiąc o trybunałach, konwencjach, kartach (praw człowieka itp.) itd. chodziło mi tylko o to, że te instytucje te stoją na straży przestrzegania pewnych norm, zatem nie miał racji mój przedmówca głosząc, że moje poglądy to tylko teoria. Rzecz jasna, trybunały niczego nie stanowią, bo nie do tego są powołane. Prawo jest stanowione przez parlament, ale to wcale nie oznacza, że parlament (rzecz jasna większością głosów) może sobie uchwalić, co mu się podoba. Pewnych rzeczy mu robić nie wolno, a jeśli o tym zapomni, to przypomni mu o tym trybunał konstytucyjny orzekając niekonstytucyjność takiej czy innej ustawy. Czy to jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja Nie ma świętych praw człowieka 04.11.09, 23:34 Są tylko pewne zasady, które bardzo duża większość uznała za pożyteczne dla istnienia społeczeństwa i zapisała w konstytucji, aby nie zostały zmienione przez chwilową zwykłą większość, bo boimy się i nie chcemy, aby większość skrzywdziła nas jako jednostki. Ludzie należący do większości wiedzą, że w ten sposób chronione są ich interesy na wypadek gdyby znaleźli się w mniejszości. Natomiast w tej chwili mniejszość chce narzucić większości swoje poglądy i zrealizować swoje interesy posługując się terminologią praw człowieka. Większość wcale nie musi się na to godzić. Odpowiedz Link Zgłoś
simonvdh Re: Liberum veto 04.11.09, 14:57 ad.1. Ja to mogę rozwinąć. Demokracja to ustrój który broni praw mniejszości - religijnych, politycznych, światopoglądowych, rasowych, seksualnych i każdych innych - mniejszości które same są zbyt słabe by dochodzić swojego prawa do równego traktowania. Na tym właśnie polega demokracja, na równości w obec państwa i prawa. Państwo musi bronić praw mniejszości by tą równość zapewnić. Tyle, że to wszystko ni jak się nie ma do sprawy zakazu wywieszania krzyży w szkołach. Taki zakaz nie broni praw żadnej mniejszości. Trzeba było nakazać w każdej szkole wywiesić gablotę z wszystkimi możliwymi symbolami religijnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 15:12 simonvdh napisał: > ad.1. > Ja to mogę rozwinąć. Demokracja to ustrój który broni praw > mniejszości - religijnych, politycznych, światopoglądowych, > rasowych, seksualnych i każdych innych - mniejszości które same są > zbyt słabe by dochodzić swojego prawa do równego traktowania. > Na tym właśnie polega demokracja, na równości w obec państwa i prawa. > Państwo musi bronić praw mniejszości by tą równość zapewnić. > To prawda! > Tyle, że to wszystko ni jak się nie ma do sprawy zakazu wywieszania > krzyży w szkołach. Taki zakaz nie broni praw żadnej mniejszości. > Trzeba było nakazać w każdej szkole wywiesić gablotę z wszystkimi > możliwymi symbolami religijnymi. Bądź konsekwentny! Poza tym jest prostszy sposób na ten problem: zakazać wieszania jakichkolwiek symboli religijnych. Odpowiedz Link Zgłoś
simonvdh Re: Liberum veto 04.11.09, 16:22 Gdzie jestem niekonsekwentny? Równość polega na tym, że w miejscu publicznym wywieszamy symbole religijne odpowiadające każdej mniejszości, a nie, że zakazujemy symboli religijnych w ogóle. To by było pójście na łatwizne i pogwałcenie praw wyznawców wszystkich religii. Zakazać można wszystkiego, ale to do niczego nie prowadzi i niczego nie rozwiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 17:03 simonvdh napisał: > Gdzie jestem niekonsekwentny? Równość polega na tym, że w miejscu > publicznym wywieszamy symbole religijne odpowiadające każdej > mniejszości Pięknie! Ale czy jest o w ogóle możliwe? A co z ateistami? Dlatego bezpieczniej jest nie wywieszać ich w ogóle, bo zresztą po co? , a nie, że zakazujemy symboli religijnych w ogóle. To by > było pójście na łatwizne i pogwałcenie praw wyznawców wszystkich > religii. Czyżby? Zakazać można wszystkiego, ale to do niczego nie prowadzi i > niczego nie rozwiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Liberum veto 04.11.09, 15:22 simonvdh napisał: > Państwo musi bronić praw mniejszości by tą równość zapewnić. Sądzę, że rozmawiamy o kruchej równowadze, której się nie da zadekretować, która jest między innymi wynikiem doświadczenia wyniesionego z historii. Rzecz w tym czy już w ramach "wieszania krzyża" zgadzamy się na prawo mniejszości do "bycia nieobrażanym tym symbolem"? Jak sądzę w demokracji o tym może zdecydować większość - czy mniejszość bierze to pod uwagę, że decyzja może być niekoniecznie zgodna z jej odczuciami i się podporządkuje? A. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 15:30 alfalfa napisał: > simonvdh napisał: > > > Państwo musi bronić praw mniejszości by tą równość zapewnić. > > Sądzę, że rozmawiamy o kruchej równowadze, której się nie da > zadekretować, która jest między innymi wynikiem doświadczenia > wyniesionego z historii. Rzecz w tym czy już w ramach "wieszania > krzyża" zgadzamy się na prawo mniejszości do "bycia nieobrażanym tym > symbolem"? Jak sądzę w demokracji o tym może zdecydować większość - > czy mniejszość bierze to pod uwagę, że decyzja może być > niekoniecznie zgodna z jej odczuciami i się podporządkuje? > A. Powtarzam po raz kolejny: nawet większości pewnych praw stanowić nie wolno! Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Liberum veto 04.11.09, 15:41 gandalph napisał: > > Powtarzam po raz kolejny: nawet większości pewnych praw stanowić nie wolno! > To argument filozoficzny a nie pragmatyczny, proszę oto skrajny przykład - niejaki Adolf H. został wybrany demokratycznie i podobnie uchwalono "ustawy norymberskie". A. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 16:06 alfalfa napisał: > gandalph napisał: > > > > Powtarzam po raz kolejny: nawet większości pewnych praw stanowić > nie wolno! > > > > To argument filozoficzny a nie pragmatyczny, proszę oto skrajny > przykład - niejaki Adolf H. został wybrany demokratycznie i podobnie > uchwalono "ustawy norymberskie". > A. Po pierwsze primo: co to znaczy, że Hitler został wybrany demokratycznie? Hitler nie został wybrany, bo do 1932 roku nie miał obywatelstwa niemieckiego. Na kanclerza został mianowany przez prezydenta Hindenburga. Po drugie, "ustawy norymberskie" zostały uchwalone wbrew konstytucji. Po trzecie, kto powiedział, że demokracja oznacza GWARANCJĘ WIECZYSTĄ? Jej trzeba pilnować stale, czemu nie ma końca, poprawiać złe prawo, wadliwie działające instytucje itd. W związku z tym Twój przykład niczego nie dowodzi. A moja argumentacja ma właśnie charakter praktyczny i filozoficzny zarazem, bo opiera się na 2 tysiącleciach europejskiego dorobku cywilizacyjnego, również w ujęciu praktycznym. Do podobnych rozważań polecam von Hayeka "Konstytucja wolności" i "Droga do zniewolenia". Wtedy zrozumiesz, o co tak naprawdę chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Liberum veto 04.11.09, 16:20 Chcesz zaprzeczyć, że H. był wybrany demokratycznie? Powodzenia. Poza tym w swoim zapale protekcjonalnego pouczania mnie sam sobie przeczysz: skoro jak przyznajesz demokracja może popełnić "błąd" i np. uchwalić prawo dyskryminujące mniejszości, przyznajesz mi rację bo o to mi cały czas chodzi - demokratyczne i tolerancyjne samoograniczanie się większości może być "zmuszone" do odwrotu i popełniania "błędów" w reakcji na zmuszanie do postępowego uznawania prawa mniejszości do bycia nieobrażanym symbolem. Tak, demokracja to rządy "motłochu" jak napisałeś ale jakoś nie uznajesz związanych z tym faktem konsekwencji. A. Odpowiedz Link Zgłoś
simonvdh Re: Liberum veto 04.11.09, 16:41 Po pierwsze nie ma w ogóle czegoś takiego jak motłoch, są tylko ludzie, wszyscy tacy sami a jednocześnie każdy posiadający swoją własną odrębność i indywidualność. Po drugie, wszyscy ci ludzie są równi. Po trzecie, "prawo do bycia nieobrażanym" to bzdura, każdy się może poczuć obrażony wszystkim i na tej podstawie można by zabronić wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Liberum veto 04.11.09, 17:05 Kolego, "motłoch" to cytat (być może trochę naciągany) z postu kolegi Gandalpha który twierdzi, że demokracja w sensie "rządów większości" to "rządy motłochu". Natomiast z tą równością wszystkich to ładna utopia. Uważasz, że w praktyce tak jest? A. Odpowiedz Link Zgłoś
simonvdh Re: Liberum veto 04.11.09, 17:29 Równość wszystkich to utopia? Ciekawe, co jeszcze Pana zdaniem jest utopią? Jeżeli równośc to utopia, to rozumiem, że wyższość jednych ludzi nad drugimi jest poglądem jak najbardziej słusznym i racjonalnym, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Liberum veto 04.11.09, 18:19 simonvdh napisał: > Równość wszystkich to utopia? Ciekawe, co jeszcze Pana zdaniem jest > utopią? Jeżeli równośc to utopia, to rozumiem, że wyższość jednych > ludzi nad drugimi jest poglądem jak najbardziej słusznym i > racjonalnym, tak? Mam złe wiadmości, jest znacznie gorzej: to praktyka. Rozmawiamy o tym kto ma jakie poglądy? Ok, ta ww. praktyka to nie mój pogląd, raczej smutna konstatacja sprzed mniej więcej 20lat. A. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 17:29 alfalfa napisał: > Kolego, "motłoch" to cytat (być może trochę naciągany) z postu > kolegi Gandalpha który twierdzi, że demokracja w sensie "rządów > większości" to "rządy motłochu". > > Natomiast z tą równością wszystkich to ładna utopia. Uważasz, że w > praktyce tak jest? > A. Odsyłam do mojego postu znacznie niżej. Bardzo proszę nie utożsamiać demokracji i głosowania większością. To są dwie różne rzeczy. Demokracja oznacza ustrój, w którym decyzje dotyczące ogółu społeczeństwa podejmuje ten-że ogół, a nie jakiś "wybraniec bogów". Natomiast sprawą wtórną jest to, w jaki sposób ten ogół podejmuje decyzje: a) bezpośrednio lub pośrednio, b) głosowanie większością, według zasady środkowego wyborcy, według zasady preferencji itd. itp. Głosowanie większością jest najprostsze, ale w pewnych sytuacjach może prowadzić do kretynizmów. Natomiast jeszcze raz podkreślam: demokracja bez standardów , czyli "demokracja" na zasadzie "my są większość, wy macie na słuchać", czyli rząd motłochu, w krótkim czasie przekształca się w dyktaturę, czyli w całkowite zaprzeczenie demokracji. I jeszcze jedno: demokracja nie daje wieczystej gwarancji, zwłaszcza jeśli się o nią nie dba, jak to uczynili Niemcy z Republiką Weimarską. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 17:18 simonvdh napisał: > Po pierwsze nie ma w ogóle czegoś takiego jak motłoch, są tylko > ludzie, wszyscy tacy sami a jednocześnie każdy posiadający swoją > własną odrębność i indywidualność. Owszem, jest. Poczytaj sobie G. Le Bon "Psychologia tłumu". > Po drugie, wszyscy ci ludzie są równi. Wobec prawa. > Po trzecie, "prawo do bycia nieobrażanym" to bzdura, każdy się może > poczuć obrażony wszystkim i na tej podstawie można by zabronić > wszystkiego. Zależy w jakim sensie; jeżeli sąsiad poczuje się obrażony, bo krzywo na niego spojrzałem i odda sprawę do sądu, to sąd w normalnym kraju wyrzuci ją do kosza. Jeżeli ktoś obsmaruje mnie w gazecie przedstawiając niezgodnie z rzeczywistością, to mam pełne prawo zażądać odszkodowania/sprostowania nawet na drodze sądowej. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Liberum veto 04.11.09, 17:12 alfalfa napisał: > Chcesz zaprzeczyć, że H. był wybrany demokratycznie? Powodzenia. Oczywiście, że zaprzeczam, bo w ogóle nie był wybrany, lecz mianowany! O tym wiadomo od 75 lat. > > Poza tym w swoim zapale protekcjonalnego pouczania mnie sam sobie > przeczysz: skoro jak przyznajesz demokracja może popełnić "błąd" i > np. uchwalić prawo dyskryminujące mniejszości, przyznajesz mi rację > bo o to mi cały czas chodzi - demokratyczne i tolerancyjne > samoograniczanie się większości może być "zmuszone" do odwrotu i > popełniania "błędów" w reakcji na zmuszanie do postępowego uznawania > prawa mniejszości do bycia nieobrażanym symbolem. Można zmusić ją do odwrotu właśnie na zasadzie wykazania, że tego a tego robić większości nie było wolno. Od tego wykazywania są trybunały. Zwracam uwagę na to, że "nie wolno" nie oznacza "nie można". Jest możliwe naruszenie zasad demokracji/praworządności itd., ale też dlatego muszą być mechanizmy umożliwiające czy raczej wymuszające to wycofanie. Jednym z takich elementów jest trybunał europejski. (Przy okazji, tylko praw fizyki nie da się naruszyć, prawa stanowione - owszem!) Tak, demokracja to > rządy "motłochu" jak napisałeś ale jakoś nie uznajesz związanych z > tym faktem konsekwencji. Nie! Demokracja oznacza rządy motłochu wtedy, gdy nie spełnia określonych standardów, np. nie przestrzega praw człowieka, zresztą w takim przypadku przestaje w ogóle być demokracją stając się autokracją. Wolno ci zresztą być przeciwnikiem demokracji,ale pamiętaj, że jej alternatywą jest autokracja właśnie, czyli rządy jednostki. Otóż ja, w odróżnieniu od ciebie, nie życzę sobie, żeby w sprawach publicznych miał decydować jakiś "pomazaniec". > A. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Liberum veto 04.11.09, 18:46 gandalph napisał: > > Chcesz zaprzeczyć, że H. był wybrany demokratycznie? Powodzenia. > > Oczywiście, że zaprzeczam, bo w ogóle nie był wybrany, lecz mianowany! O tym > wiadomo od 75 lat. Na tej zasadzie można twierdzić, że Tusk został mianowany premierem przez Kaczyńskiego. > Można zmusić ją do odwrotu właśnie na zasadzie wykazania, że tego a tego robić > większości nie było wolno. Od tego wykazywania są trybunały. A czym są te trybunały jeśli nie emanacją demokratycznych wyborów? Skoro demokracja może popełnić "błąd" to i trybunały mogą być w błędzie. To nie ja jestem przeciwnikiem demokracji ale Ty sugerując, że nie ma decydować większość ale jakieś teoretyczne "prawo", choć za moment zgadzasz się, że to "prawo" stanowi właśnie większość np. konstytucję a w niej może być zapis jak najbardziej dyskryminujący - i to wcale nie oznacza wg mnie, że to nie jest demokracja. Mylisz się utożsamiając demokrację ze sprawiedliwością czy równością. Przykładowo Wielka Brytania - tam nadal królem/królową nie może być katolik i cześć, choć liczba katolików zbliżyła sie jeśli nie przekroczyła ilości anglikanów - czy WB jest demokracją (monarchią konstytucyjną)? Czy USA z Guantanamo (app. praw człowieka) przestały być demokracją? Weźmy zresztą UE - czym jak nie uchwaloną demokratycznie dyskryminacją jest nawet nie 50% dopłata dla polskiego rolnika w stosunku do np. francuskiego? itd, itp. A. Odpowiedz Link Zgłoś
alka.modesta Re: Liberum veto 04.11.09, 19:57 gandalph, dziekuje wszystkim silom ludzkim i nieludzkim za posty takie, jak twoje. brak mi wiedzy i argumentow, zeby przeprowadzic dyskusje tak, jak ty to robisz. niemniej jednak, zgadzam sie w pelni z tym, co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Byłbym zapomniał... Pascal contra jezuici 04.11.09, 14:08 Bardzo a propos jest cytat z Pascala z jego głośnego sporu z jezuitami (cytuję z pamięci, a więc może nie być dosłownie): "Wy, w imię naszych zasad, domagacie się dla siebie takich praw, jakich w imię waszych zasad nam odmawiacie". To jest wypisz-wymaluj postępowanie kościoła katolickiego/Watykanu: w imię zasad demokracji/praworządności itd. domaga się dla siebie takich praw, jakich innym odmawia w imię zasad "jedynie słusznej prawdy". Skoro w imię praworządności domaga się np. zwrotu majątków zagrabionych przez komunę, to niestety w imię tej samej praworządności musi się podporządkować orzeczeniom trybunału i pozdejmować krzyże w miejscach publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: Byłbym zapomniał... Pascal contra jezuici 04.11.09, 14:48 W drugą stronę też to działa - okazuje się, że mniejszościową orientację seksualną (czyli, było nie było, rzecz prywatną) można publicznie propagować, wprowadzać do szkół etc. - natomiast z równie prywatną postawą religijną należy kryć się poza sferą publiczną? To jak to właściwie jest z tą wolnością - wolność od czy wolność do? Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Byłbym zapomniał... Pascal contra jezuici 04.11.09, 15:13 greg0.75 napisał: > W drugą stronę też to działa - okazuje się, że mniejszościową orientację seksua > lną (czyli, było nie było, rzecz prywatną) można publicznie propagować, wprowad > zać do szkół etc. Wprowadzanie do szkół mniejszości seksualnej czy informacji o istnieniu takich mniejszości? - natomiast z równie prywatną postawą religijną należy kryć s > ię poza sferą publiczną? > To jak to właściwie jest z tą wolnością - wolność od czy wolność do? Odpowiedz Link Zgłoś
wirtualnyzbylut Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 13:19 > czego to człowiek dożył. W imię tolerancji szerzy się banalną dyskryminację i t > o > jeszcze Trybunał Praw Człowieka, to już nie moja Europa.... > > Niech sobie wisi i Krzyż i Gwiazda Dawida i Półksiężyc, A moze wisiec np. sztuczny penis ? Bo ja wyznaje taka religie, ktorej znakiem jest sztuczny penis. Bardziej powaznie - w dziejach ludzkosci czyli rowniez cywilizacji europejskiej bylo setki religii i jeszcze wiecej wierzen. Dlaczego nie powiesic wszystkich symboli z nimi zwiazanych na tej scianie ? Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 13:26 setki religii w historii Europy? wymieć 10% z tej setki ;-) tak to jest kiedy ociężałość umysłowa kształtowana przez telewizyjną papkę zabiera głos. Odpowiedz Link Zgłoś
wirtualnyzbylut Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 13:39 Polecam : Eliade M. "Historia wierzen i idei religijnych" Gwoli scislosci - niech bedzie ich 15. Gdzie jest miejsce na zawieszenie 15 symboli religijnych na scianie w szkole ? BTW, dlaczego religia chrzescijanska jest wazniejsza od czczonej przeze mnie religii penisianskiej, ktorej symbolem jest penis w otoczce wienca laurowego. Nie moge wyznawac takiej religi ? Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 14:15 Setka sie znajdzie bez większego problemu. Samo chrześcijaństwo miało chyba 6 większych odłamów. A Judaiz, islam, hinduizm czy buddyzm przychodzą mi niemal automatycznie, a że nie powstały w europie to co? Chrześcijaństwo też nie w Europie sie zaczeło. Dalej możemy iść do wierzeń greckich, rzymskich, słowiańskich, skandynawskich, celtyckich - każda z własnym panteonem bóstw a niemal każde z tych bóstw posiadało własnych wyznawców niekiedy nie wiedzących o reszcie panteonu. Im dalej idziemy tym więcej religii sie pojawia w europie a ty prosisz tylko o setke. Setka powstała jeszcze zanim ktokolwiek o pierwszych żydach usłyszał że o chrześcijanach nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 13:39 "A moze wisiec np. sztuczny penis ? Bo ja wyznaje taka religie, ktorej > znakiem jest sztuczny penis." sztuczny penis budzi zgorszenie bo ociera sie o pornografie natomiast krzyż nie. możesz sobie powiesic wszytko co nie budzi zgorszenia dociera do postepowego ateistycznego i tolerancyjnego (nie dla każdego)łba? a jeśli większość dzieci katolickich dzięki obecności tego krzyża czuje sie lepiej? bo nie sadze żeby innym dzieciom przeszkadzał widok małego kawałka drewna który nic dla nich nie znaczy tak jak katolickim dzieciom nie przeszkadzał widok np. sierpa i młota za komuny Odpowiedz Link Zgłoś
wirtualnyzbylut Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 13:45 > sztuczny penis budzi zgorszenie bo ociera sie o pornografie Jak zagladasz sobie w spodnie odczuwasz zgorszenie ? OK, rezygnuje z jednej religii, od teraz wyznaje kult wiecznego ognia. Symbolem tegoz jest palaca sie pochodnia. Chce zeby w kazdej klasie byla powieszona na scianie palaca sie pochodnia. Jest ok ? > a jeśli większość dzieci katolickich dzięki obecności tego krzyża czuje sie lep > iej? A jesli wiekszosc dzieci czuje sie lepiej gdy sie napije piwa ? Odpowiedz Link Zgłoś
birdy-niam-niam Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 15:09 1. Chce zeby w kazdej klasie byla powieszona na scianie palaca sie pochodnia. Jest ok ? 2. A jesli wiekszosc dzieci czuje sie lepiej gdy sie napije piwa ? ad. 1. - przepisy bhp ad. 2. - ustawa o wychowaniu w trzeźwości podsumowanie - demagogią tez trzeba umieć się posługiwać. podsumowanie całej akcji z krzyżem - za dziesięć lat nielegalne będą wieczerze wigilijne, za wystawienie choinki, lub mikołaja w witrynie sklepowej będzie groziła grzywna, lub więzienie, za śpiewanie (lub publiczne odtwarzanie) kolęd grozić będą podobne konsekwencje. za to będzie można publicznie kopulować w parku, pod warunkiem, ze homoseksualnie. wychowanie dzieci zostanie całkowicie odebrane rodzicom, dzieci będą zobowiązane donosić do odpowiednich instytucji (np. odpowiedniki trybunału haskiego, w lokalnej wersji) na swoich rodziców. wszystko wróci do normy (symbole religijne, instytucja rodziny itp.), gdy w europie, europejczycy będą mniejszością, zamieszkującą wydzielone enklawy w sułtanacie europejskim. Odpowiedz Link Zgłoś
mnbvcx Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 13:50 "sztuczny penis budzi zgorszenie bo ociera sie o pornografie natomiast krzyż nie." ukrzyzowany chrystus jest zas przedstawieniem niezgodnego z dzisiejszymi standartami okrucienstwa. uwazam, ze dzieci nie powinny miec z czyms takim stycznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 14:07 > tak jak katolickim dzieciom nie przeszkadzał widok np. > sierpa i młota za komuny Oj, możesz mi wierzyć że BARDZO przeszkadzał Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 14:29 A to wtedy wisiałay w szkołach sierpy i młoty ?. Odpowiedz Link Zgłoś
pope1 Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 14:07 Uważasz, że krzyż nie budzi zgorszenia? Uważasz, że dzieciom nie przeszkadza widok krzyża? Musisz mieć wypaczony imperatyw, ponieważ widok półnagiego mężczyzny, przybitego gwoździami za ręce i nogi do desek krzyża, z rozbabranym bokiem i koroną z kolcami na głowie, która ocieka krwią jest chyba jednak makabrycznym widokiem, nie sądzisz? I każesz dzieciom to oglądać od najmłodszych lat? Śmiem twierdzić, że masz zwichrowana psychikę w takim razie. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 14:27 Czys ty oszalał. Przemoc w szkole, fala, wkładanie głowy do kibla słabszym, znęcanie się , kradzieże a ty mówisz, że katolickie dzieci czują sie lepiej z krzyżem ?. A może to narzędzie śmierci tysięcy ukrzyżowanych ludzi tak na nie działa, bo jeszcze ze 20 lat temu, kiedy krzyży nie było, nie było też takich zjawisk w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.73 Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 14:13 Jestem katolikiem, ale jestem przeciwny jakimkolwiek symbolom religijnym w szkole od Krzyża do Gwiazdy Dawida. Wyjątkiem powinna być sala do nauki religii i nie widzę problemu, żeby sobie ksiądz i uczący się religii urządzili ją całkowicie po swojemu. Niech tam wiszą krzyże, obrazy, stoją figurki - na religie chodzą ci co chcą i na pewno te symbole nie będą nikomu przeszkadzać. Krzyże w klasach to dla mnie profanacja, bo są one po prostu bezczeszczone przez to co się w tych klasach wyprawia, że o bezpośrednim bezczeszczeniu ich nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
mentice Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 23:54 Zappomniales ze nauke religii powinno sie prowadzic w salkach przykoscielnych, a nie w szkolach publicznych. Nawet w Turcji jest to zakazane, i religie sie propaguje przy meczetach. Wiec zabierz wszystko do budynkow koscielnych i tam uprawiaj kult. Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: To jest niby Tolerancja? 04.11.09, 16:25 jaro_ss napisał: > czego to człowiek dożył. W imię tolerancji szerzy się banalną dyskryminację i t > o > jeszcze Trybunał Praw Człowieka, to już nie moja Europa.... > > Niech sobie wisi i Krzyż i Gwiazda Dawida i Półksiężyc, A niech sobie wisi tylko że w domu ,kościele,meczecie i synagodze.. Odpowiedz Link Zgłoś
khair.el.budar Re: odcinanie sie od korzeni? 04.11.09, 13:04 O przepraszam, ale prawie codziennie gdy przejeżdżam koło mojego sklepu osiedlowego widzę, że cała masa facetów oddaje hołd Dionizosowi pijąc Orbitę czy Mocarza za 3.99 zł. Wracając do korzeni - trudno jest oddzielić antyczną Grecję, Rzym, czasy wędrówek ludów czy Chrześcijaństwo od cywilizacji Zachodu - te i inne elementy ukształtowały tą cywilizację. Niosły rozwój, postęp ale i destrukcję i ludobójstwo - apologeci chrześcijaństwa jeśli chcą być uczciwi powinni przypominać także ciemne strony chrześcijaństwa - podobnie powinno się to odbywać wobec islamu czy jeszcze innych religii. Nie widzę powodu aby krzyż był jakimś szczególnym wyróżnikiem tradycji w Europie - jeśli już powinniśmy być dumnie z tradycji - to tradycji tolerancji i oddzielenia instytucji państwowych od religii - to jest największe osiągnięcie cywilizacji zachodu - a z powodu wielu złych doświadczeń, tą tradycje szczególnie powinniśmy pielęgnować - tak aby nikt na krzyżu za swoją wiarę i przekonania nie musiał umierać. A swoją drogą co ma wspólnego Jezus z Nazaretu do Chrześcijaństwa? Zdaje się że to Fryderyk Nietzsche mówił: „Pierwszy i ostatni chrześcijanin zmarł na krzyżu dwa tysiące lat temu. Od tamtego czasu nie ma żadnych chrześcijan”. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: odcinanie sie od korzeni? 04.11.09, 13:20 "jeśli już powinniśmy być dumnie z tradycji - to tradycji tolerancji i oddzielenia instytucji państwowych od religii - to jest największe osiągnięcie cywilizacji zachodu ... " ble ble ble. gdybyś znał historię MOJEGO narodu, wiedziałbyś że w Polsce, a nie na zachodzie był czas tolerancji i swobody. To w Polsce katolicka szlachta wybierała na posła swojego sąsiada kalwina. To do Polski uciekali Żydzi z pogromów europy zachodniej. To polskie, katolickie elity nie zgodziły się na "prawo miecza" dla kościoła katolickiego (ale pozwolili kościołowi sięgać po środki właściwe - ekskomunikę? proszę bardzo, sądy - NIE!). W zacofanym, czarnogrodzkim polskim Lwowie żyli i mieszkali na jednej ulicy Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Rosjanie, Ormianie, Tatarzy, Niemcy i kto tak jeszcze się szwendał po świecie. Polska tolerancja nie kazała ściągać krzyży czy gwiazd Davida. Polska tolerancja stworzyła społeczność która zwykła razem obchodzić kolejne święta różnych wyznań (zaczynali ten "karnawał świąt bożenarodzeniowych" w listopadzie, a konczyli chyba w lutym). więc proszę ostrożnie z tą krytyką MOJEGO narodu. ok? Odpowiedz Link Zgłoś
shadowofthebeast Re: odcinanie sie od korzeni? 04.11.09, 13:40 Prawdziwa Cnota krytyki się nie boi. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: odcinanie sie od korzeni? 04.11.09, 13:46 Szkoda tylko, że ten twój, mój, nasz naród tak długo, najdłużej w Europie utrzymywał niewolnictwo chłopów, a stanowili oni do XIX w. 80% tego cudownie tolerancyjnego narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: odcinanie sie od korzeni? 04.11.09, 14:20 A wiesz że dziwnym trafem to niewolnictwo było dla tego chłopa mniej stratne niż obecne podatki? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: odcinanie sie od korzeni? 04.11.09, 15:53 No rzeczywiście, lepiej byc im nie mogło. Nie to co dziś. Na nic chłopa nie stać. Wtedy mieszkali w pięknych domach, kształcili dzieci, nie umierali z głodu na przednówku. No i musieli promienieć ze szczęscia, że nie wolno im opuścić bez pozwolenia wsi, że można ich było niczym bydło z cała wsią sprzedawać, że należeli do pana bądź plebana. No raj po prostu mieli. No wcale nie marzyli o życiu , jakie wiedzie państwo, tak im było dobrze. Nie wiedzieć tylko czemu polski chłop był gotów ukladać sie z każdym np. z zaborcą , jeżeli tylko ktoś obiecywał im poprawę losu. No i do walki o ten kraj w którym przyszlo im życ, też się nie kwapili bez obietnic, że coś z tego zyskają. Odpowiedz Link Zgłoś
ww-77 Re: odcinanie sie od korzeni? 04.11.09, 14:21 tolerancja nie kazała ściągać krzyży czy gwiazd > Davida. Polska tolerancja stworzyła społeczność która zwykła razem obchodzić > kolejne święta różnych wyznań A opowieści o gettcie ławkowym wymyślił Mossad, żeby razem z masonami zniszczyć Radio Maryja. Odpowiedz Link Zgłoś
khair.el.budar Re: odcinanie sie od korzeni? 04.11.09, 14:36 Piszesz waść bzdury o wyjątkowej tolerancji w "Polszcze" - na wielkanoc żacy krakowscy w czasach złotej wolności obijali Żydów, niszczyli cmentarze protestanckie. Zaś XVII wiek to czas gdy sejm sukcesywnie wyadawał ustawy antyprotestanckie, a za konwersję z katolicyzmu oficjalnie groziła kara śmierci. Uciskani chłopi ukraińscy wiele mogliby Ci powiedzieć o tolerancji religijnej i w ogóle traktowaniu ich jak istoty ludzkie przez magnatów i szlachtę. Radziłbym nie zatrzymywać się na podręcznikach z klasy podstawowej. Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 @mnbvcx: zaryzykuję tezę... 04.11.09, 13:30 zaryzykuję tezę, że gdyby jakaś część społeczeństwa przywiązywała wagę do symboli starożytnej grecji (może jakieś płaskorzeźby z wizurenkami bóstw), to Unia by to łyknęła (na marginesie) A tak serio: z tą Grecją to doskonały przykład - jeżeli istniałaby część społeczeństwa, dla której kultura Grecji antycznej stanowi coś ważnego, z czym się dzisiaj indentyfikują - czemu by nie mogli mainfestować tego w szkołach itd.. I podobnie jest z krzyżem. Poza tym nikt chyba w tej dyskusji nie sugeruje, że nie- chrześcijanin nie jest Europejczykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: @mnbvcx: zaryzykuję tezę... 04.11.09, 13:53 No co ty? Poważnie nie zauważasz Temidy w sądach, Nike na pomnikach zwycięstw wszelakich, Amorków ile się zmieści, do tego z rzadka Posejdon, syreny i nimfy najrozmaitsze... Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: @mnbvcx: zaryzykuję tezę... 04.11.09, 14:32 No nie mówiąc już o stale obecnych w jezyku powiedzeniach, choćby puszka pandory czy pięta Achillesa. No i nazwy firm jak choćby Westa. Odpowiedz Link Zgłoś
mnbvcx Re: @mnbvcx: zaryzykuję tezę... 04.11.09, 14:01 "jeżeli istniałaby część społeczeństwa, dla której kultura Grecji antycznej stanowi coś ważnego, z czym się dzisiaj indentyfikują" ja sie identyfikuje. to ze studiowalem na uniwersytecie to czerpanie z dorobku antycznej grecji. ksztalt nauki, sposob dowodzenia, dochodzenia do prawd naukowych, sposob widzenia i opisywania swiata... jesli tego nie dostrzegasz to masz powazne braki i swiadczy, ze z polskim szkolnictwem jest nie najlepiej. z drugiej strony nawet jesli sobie tego nie uswiadamiasz to i tak jest to czescia twojej kultury i nie da sie tego odrzucic. podobnie jest z chrzescijanstwem. mozna byc ateista, ale jesli sie jest europejczykiem, nie da sie calkowicie odciac od dorobku kultury chrzescijanskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 pardon za komplikację 04.11.09, 15:28 ale taka była moja teza: skoro do przyjęcia jest obecność kultury Starożytnej Grecji w codziennym życiu - w tym nawet w szkołach, to czemu robic wyjątek dla chrześcijaństwa? Niech też będzie obecne w szkołach. Tym badziej, że dla wielu ludzi jest to nie tylko rozdział z historii, ale cześć ich drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
mnbvcx Re: pardon za komplikację 04.11.09, 20:44 obecnosc kultury chrzescijanskiej, uczenie o niej w szkolach-TAK, ewangielizacja-NIE. szkola jest swiecka, neutralna swiatopogladowo. ewangielizacja jest zadaniem kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
mnbvcx Re: pardon za komplikację 04.11.09, 21:26 oddzielenie instytucji panstwowych oraz nauki od kosciola jest jednym z wiekszych osiagniec kultury europejskiej. uwazam ze warto o tym pamietac. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: @mnbvcx: zaryzykuję tezę... 04.11.09, 14:31 zygmuntt0 napisał: > > Poza tym nikt chyba w tej dyskusji nie sugeruje, że nie- > chrześcijanin nie jest Europejczykiem. Nie! Religia/jej brak nie jest po prostu żadnym wyznacznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
theorema Re: odcinanie sie od korzeni? 04.11.09, 13:40 Wiecej, dodam, ze czescia historii Europy byl rowniez rezim faszystowski i komunistyczny...im tez mamy oddawac czesc? nie kazda lekcja w szkole jest lekcja hitorii przeciez. A dla mnie krzyz w klasie jest wlasnie nachalnym przypominaniem o tym, jaki system wartosci powinien w szkole obowiazywac, jej uczniow, ich rodzicow... I nawet jesli osobiscie uwazam, ze wiele zasad dekalogu ma zastosowanie uniwersalne, rownie wiele z nich jst mi calkowicie zbednych do tego, aby zyc i byc dobrym czlowiekiem. Moi wspaniali rodzice zyja bez slubu koscielnego 32 lata, ja nie jestem ochrzczona, a mo=imo to niekt mi nie zarzuci, ze jestem zla, chciwa, rozpustna i co tam jeszcze. Dlatego uwazam, ze wyrok ten jest waznym krokiem w strone ukrocenia samozadowolenia katolikow i ich poczucia posiadania patentu na nieomylnosc. Bo Kosciol, stworzony przez ludzi(!) doskonaly nie jest, a powyzszy zarzut wywyzszania sie uwazam za jego najciezszy grzech. Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: Pytanie zadane w sondażu ga 04.11.09, 13:11 akurat krzyż z Chrystusem jest ewidentnym symbolem religijnym i nie powiesz mi ze jest inaczej, a pusta sciana nie jest symbolem zadnej religii a jezeli jestem w błędzie to mnie oświeć Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: Pytanie zadane w sondażu ga 04.11.09, 13:22 yola13 napisała: > akurat krzyż z Chrystusem jest ewidentnym symbolem religijnym i nie > powiesz mi ze jest inaczej, a pusta sciana nie jest symbolem zadnej > religii a jezeli jestem w błędzie to mnie oświeć a co ci przeszkadza w krzyżu na ścianie? mi nic tak samo jakby mi tam nie przeszkadzaly symbole innych religi ale ja nie jestem jakimś wściekłym ateista który na widok krzyża dostaje szalu Odpowiedz Link Zgłoś
perepere8 pusta glowa tez moze byc znakiem religii 04.11.09, 14:41 zwlaszcza twoja Odpowiedz Link Zgłoś
fletcher_live Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dyskusję 04.11.09, 12:21 W innych religiach Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu już by płonął lub spłonął. :) Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 12:26 Gdyby nie Oświecenie to możliwe że do czegoś takiego by doszło i w tym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 13:20 etcher_live napisał: > W innych religiach Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu już by > płonął lub spłonął. :) Lubię ten katolicki argumencik. Kiedyś katolicy mordowali i palili z lubością, masowo. Teraz mamy ich cenić, bo nowoczesna cywilizacja im na to nie pozwala! Ha ha ha. Gdyby nie ta "cywilizacja śmierci" to by się nam katolicyzm rozszalał na nowo i tęsknotę za tym widać na gębach biskupów i najwierniejszych z wiernych. Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 13:41 Lubię ten katolicki argumencik. Kiedyś katolicy mordowali i palili z > lubością, masowo. Teraz mamy ich cenić kiedyś ateiści wybili ponad 100 milionow ludzi i to w kilkadziesiąt lat wymordowali kilkadziesiąt razy wiecej ludzi niz katolicy przez 2000 i teraz mamy ich cenic? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 13:56 Chyba chodzi ci o wyznawców konkurencyjnej dla chrześcijaństwa religii komunizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrsawr Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 14:07 Nie no znowu. Następny powtarzający mantrę o mordujących i palących katolikach. Jezeli masz na mysli Inkwizycję to uświadom sobie,że dzięki tej instytucji bardzo wiele osób miało sznsę na proces a nie proste zabicie przez możnowładcę bez zbednych ceregieli. I wiele osób uszło z zyciem. Stosy płonęły głównie w krajach protestanckich. Inkwizycja wprowadziła zasady prawa, instytucję obrońcy etc. do praktyki procesowej. Przedtem była to dowolna decyzja sądzącego. Piszcie więc uczciwie o co chodzi. Oczywiście o szczytowyum osiągnieciu mysli oświeceniowej czyli rewolucji francuskiej nikt nieczego tu nie napisze, prawda? A tam sie dopiero działo. Nie było szans ucieczki pod skrzydła Inkwizycji. Scinali jak leci. O wandei lepiej juz nie wspominać. Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 05.11.09, 17:02 Ja jestem tez za tym by przestrzen publiczna byla pelna symboli, ktore dla jej uczestnikow maja znaczenie. Ateisci tez moga sobie walnac rybke Darwina na sciane obok krzyza i gwiazdy Davida. Przestrzen publiczna jest dla wszystkich i glupio robic sytuacje gdy nie jest ona dla nikogo. Czy przestrzen publiczna jest nadrzedna wobec ludzi, ktorzy w niej wystepuja czy odwrotnie. Jesli ta sprawa z krzyzami bedzie miala reperkusje to ja wytocze proces o symbole korporacyjne w przestrzeni publicznej. Nie moge wychowac dziecka bez McDonald'sa i Disneya, a moze mam prawo do wolnosci od tych symboli. Bardzo podobalo mi sie stwierdzenie jednego kardynala, ze niedlugo z europejskiego dziedzictwa pozostana nam tylko dynie na Halloween. Noze tez zaczniemy obchdzic Thanksgivig, ale bedzimy dziekowac tak ogolnie... Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_spigelmana a sedziowie byli ateistami to nie byl ibezstronii 04.11.09, 12:46 tak sam oja zydami czy lewakami. Sklad sedziowski wymiecni ?skaaad to ministerstwo milosci. Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: a sedziowie byli ateistami to nie byl ibezstr 04.11.09, 13:25 swinia_spigelmana napisał: > tak sam oja zydami czy lewakami. Sklad sedziowski wymiecni ?skaaad to > ministerstwo milosci. jasne, bo sedziowie tylko wtedy wydają dobre wyroki kiedy sa one zgodne z przekonaniami osób zainteresowanych bez wzgledu na to czy sa zgodne z prawem lub nie, "Wishfull Thinking", a ja bym chciała mieszkac w pałacu i miec karetę ze złota wysadzana brylantami" Dura Lex sed lex, wyrok moze mi się nie podobac ale jezeli jest zgodny z prawem to moje chcenie ma tu niewiele do powiedzenia, czy to jest proste i zrozumiałe? Oczywiscie, ale nie dla katolskich mułów Odpowiedz Link Zgłoś
kretu23 Cuius regio eius religio, ewolucja w sferze pry 04.11.09, 12:54 watnej. Nie jest to juz domena monarchow. Sam wybieram a wiec nalezy ten wybor respektowac, a nie tak jak publicysta Rzeczpospolitej odnosic sie do Kaplicy sykstynskiej, ktora NB jest dla ludzi a nie ludzie dla niej. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzo44 O czym tu dyskutować??? 04.11.09, 12:55 Z wyrokami Trybunału się nie dyskutuje - wyroki się szanuje i wykonuje. Trybunał orzeka w sprawach, które przeszły przez wszelkie krajowe instancje i w których wyczerpana została krajowa droga postępowania. do kogo chcecie się teraz odwoływać - do Sądu Ostatecznego ??? tak więc: krzyż wyprowadzić - do kościołów, gdzie jego miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 Re: O czym tu dyskutować??? 04.11.09, 13:32 ..a pizza do pizzerii i samochody do garaży - gdzie jest ich miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
kretu23 Re: O czym tu dyskutować??? 04.11.09, 16:03 I ziemia dla ziemniakow, tam gdzie ich miejsce. A nie na talerzu. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszeblogi Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dyskusję 04.11.09, 12:56 Ludzie burzą się na krzyż a jednocześnie w szkołach promowany jest okultystyczny Harry Potter i organizowane są imprezy na Halloween (pogańskie święto). Wielu chrześcijanom to przeszkadza i powinni zacząć składać takie same pozwy. Równość to równość. kalendarzswieta.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 12:59 No i ciągle omawiana jest Biblia. Odpowiedz Link Zgłoś
otterly Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 13:16 Biblia w szkole omawiana jest jako dzieło literackie. Z niej wyrastają korzenie naszej kultury, to jest fakt. Jako niekatoliczka nie mam nic przeciwko temu, powiem więcej: jestem nauczycielką języka polskiego (obecnie jedynie korepetytorką) i zazwyczaj to ja omawiam z dziećmi Biblię, tłumaczę przypowieści. Nie muszę dodawać, że w większości są to dzieci katolików? Dzieci często w tym samym czasie przygotowujące się do bierzmowania... Krzyża w klasie być nie powinno. Gwiazdy Dawida nie ma, posągu Zeusa tez nie. Szkoła powinna być świecka, bo istnieją też szkoły katolickie. Jak ktoś chce wychowywać dziecko w tradycji katolickiej, proszę bardzo. Ja jednak chciałabym mieć możliwość posłania dziecka do państwowej szkoły świeckiej, bez religii, bez krzyża, bez rekolekcji. Z Bożym Narodzeniem traktowanym jako tradycja, nie święto kościelne. Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 tym sposobem 04.11.09, 13:24 to niedlugo bedize trzeba zamnknac szkoly tego uraza krzyz tego teorisa ewolucji kogos jeszcze cos niedlugo w szkole nauczyciel bedize stsal na bacnzosc i mlczal bo jego glos moze kogos urazac Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7777777 Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 13:32 ... a czego tradycją będzie Boże Narodzenie, jeśli oderwiemy je od tradycji chrześcijańskiej ? Odpowiedz Link Zgłoś
mecenas_misiura Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 13:20 Tak, bo obrazek Harego Potera wisi obok godła państwa. A jeżeli przeszkadzają Ci pogańskie obrzędy to zaskarż także choinkę w Boże Narodzenie, jaja na Wielkanoc, i Święto Zmarłych. Odpowiedz Link Zgłoś
archeus_pl Uzupełnij swoja wiedzę 04.11.09, 13:25 Poza twoim katolickim katechizmem jest jeszcze prawdziwa nauka.1 listopada to nie jest chrześcijański obyczaj.Zresztą jak większość świat katolickich daty i okoliczności ich obchodzenia tylko dopasowano do katolicyzmu .To są pogańskie święta mające swoje źródła w pogańskich obrzędach. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Uzupełnij swoja wiedzę 04.11.09, 14:13 archeus_pl napisał: A to fakt! Widać owe dziecię boże "Dziadów" Mickiewicza nie czytało i dlatego nie wie, że Dziady to jeszcze pogański zwyczaj. > Poza twoim katolickim katechizmem jest jeszcze prawdziwa nauka.1 listopada to > nie jest chrześcijański obyczaj.Zresztą jak większość świat katolickich daty i > okoliczności ich obchodzenia tylko dopasowano do katolicyzmu .To są pogańskie > święta mające swoje źródła w pogańskich obrzędach. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 13:30 5 000 Euro piechotą nie chodzi. dobry pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 14:15 Świeta pogańskie promowane są i w KK. Wielkanoc, Boże Narodzenie, Dzień Zmarłych. Święta pogańskie nie są gorsze od chrzescijańskich, a znacznie strasze i najwyraźniej silniejsze od chrzescijańskich. Należą do naszej tradycji. To które najpierw do likwidacji . Myślę , że Boże Narodzenie, bo bardzo łatwo się dowiedzie, że jeżeli jakiś bóg się wtedy narodził to pogański, a nie katolicki. Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Wyrok jest oczywisty-ale Polska to kraj okupowany 04.11.09, 12:56 i już widzę wściekłe ataki biskupstwa i innego oszołomstwa Odpowiedz Link Zgłoś
terradsp Lepiej powiesić tęczową flagę 04.11.09, 12:57 Będzie można dzieci uczyć tolerancji i nowoczesnego myślenia Odpowiedz Link Zgłoś
moler1 Re: Lepiej powiesić tęczową flagę 04.11.09, 12:59 terradsp napisał: > Będzie można dzieci uczyć tolerancji i nowoczesnego myślenia a czym jest to nowoczesne myślenie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Lepiej powiesić tęczową flagę 04.11.09, 13:00 A czemu ma cokolwiek wisieć? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Krzyż a chusta 04.11.09, 12:59 Czemu krzyż należy zdjąć a w chuście czy turbanie można pracować jako urzędnik publiczny? Czy to jest sprawiedliwe? ETS zaczyna po prostu wariować. Albo zakażmy wszystkich symboli religijnych, albo nie zakazujmy wcale. Nie może być tak, że od kilku ładnych lat bije się tylko w jedną religię. Dla wyjaśnienia - sam jestem ateistą, ale wkurza mnie jak bije się jednego, a drugiego zostawia w spokoju. Czy się to komuś podoba, czy nie to Europa ma korzenie chrześcijańskie. Jak ktoś chce paradować w chuście czy w turbanie to niech wraca do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Krzyż a chusta 04.11.09, 13:25 wielki_czarownik napisał: > Czemu krzyż należy zdjąć a w chuście czy turbanie można pracować jako urzędnik > publiczny? Czy to jest sprawiedliwe? > ETS zaczyna po prostu wariować. Albo zakażmy wszystkich symboli religijnych, al > bo nie zakazujmy wcale. Nie może być tak, że od kilku ładnych lat bije się tylk > o w jedną religię. Nie "bije się tylko jedną religię". Ta religia tryumfuje, zabiera coraz to nowe dobra, zagarnia coraz więcej wolności innych ludzi. To po pierwsze. Po drugie, inne religie nie są naszym problemem. Nie one spowodowały miliony ofiar w Europie, płonące stosy, niszczenie dorobku kulturalnego, powstrzymywały rozwój naukowy i społeczny. Tylko jedna religia ma to wszystko na sumieniu i przed nią trzeba się bronić. Spytasz dlaczego Polska jest takim zacofanym krajem? Spójrz na liczbę kościołów i masz swoją odpowiedź. Inni się bronią lub obronili, my przegraliśmy. Podobnie jak irlandzkie dzieci gwałcone i mordowane przez kler katolicki. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Krzyż a chusta 04.11.09, 13:48 Oj babaqbo... Pojechałes! Poczytaj sobie troche o islamie, bo z wiedza u Ciebie marniutko... Odpowiedz Link Zgłoś
sherman-doberman Re: Krzyż a chusta 04.11.09, 14:12 Nic z tego, Krzyża na ścianie w szkole nie ma, bo szkoła jest laicka (poza kościelnymi. a są i takie), dzieci mogą sobie nosić krzyżyki na szyi, ale dzieci muzułmańskie - dziewcząta. nie mają prawa chodzić do szkoły w chustach na głowie - i to już od 20 lat. Ostatnio nawet zakazono nauczycielce muzułmance noszenia chusty w pracy - to są realia Francji, gdzie muzułmanów od groma. Natomiast mycki i turbany są poza czujnym okiem cenzury laickiej - pewnie wznawców za mało, aby stanowili jakiś problem, albo może tutejsze lokalne władze sobie bimbają. W ewidentnie katolickiej Bawarii parę lat temu pewna matka, katoliczka, wytoczyła proces szkole o krzyż na ścianie - istotą skargi był nie sam krzyż jako taki, al fakt wiszącego na nim okrwawionego Jezusa, Matka nie życzyła sobie straszenia dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: Krzyż a chusta 04.11.09, 15:02 Moze zakazac by tez Niemieckiej flagi albo jezyka bo przeciez niemcy zabili w obozach koncentracyjnych miliony ludzi. Moze zakazac produkcji drutow kolczastych bo przeciez za tymi drutami ginely miliony. A czemu nie zakazacu uzycia gazu przeciez to symbol milionow ofiar... Czwlowieku moze bys tak sie w tej swojej ateistycznej nienawisci zastanowil czy do wydarzenia w XVw spowodowane byly ciemnota ludzka czy tez religia katolicka. Jak to sie stalo ze w XIX wieku w katolickiej Polsce nikt nikogo na stosie nie spalil? Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: Krzyż a chusta 04.11.09, 13:40 Ale urzednik panstwowy moze sobie dalej pracowac w krzyzyku na szyi. Turban na glowie i krzyzyk NA LANCUSZKU sa symbolami wiary tej osoby ktora je nosi. A krzyz wiszacy na scianie nie jest juz prywatnym symbolem. Odpowiedz Link Zgłoś
funkenschlag Re: Krzyż a chusta 04.11.09, 14:11 wielki_czarownik napisał: > Czemu krzyż należy zdjąć a w chuście czy turbanie można pracować jako urzędnik > publiczny? Czy to jest sprawiedliwe? Turban czy czador nosi konkretna osoba, tak jak ty lubisz ubierać się w niebieskie t-shirty, lub nie lubisz nosić dżinsów. Ale ściana państwowego budynku jest państwowa i jest dobrem wspólnym. Twoje porównanie jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
cygan37 Re: Krzyż a chusta 04.11.09, 15:50 Ma korzenie chrzescijanskie ale i judaistyczne czy muzulmanskie. Poczytaj o Maurach w Hiszpanii i Zydach we wszystkich panstwach Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
danwrc1 Ja nie lubie tuska a jego mordkę musze oglądać !! 04.11.09, 13:00 i co czy Unia zabroni pokazywania tego oszusta sepleniącego w telewizorni? Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: Ja nie lubie tuska a jego mordkę musze ogląda 04.11.09, 13:17 no niestety nie, bo pokazywanie jego w TV nie jest złamaniem prawa Odpowiedz Link Zgłoś
danwrc1 Re: Ja nie lubie tuska a jego mordkę musze ogląda 04.11.09, 14:45 Mam prawo nie zyczyć go sobie w moim domu a przez to ze jest w tv gości w nim i jego sepleniąca twarz co wieczór Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Ja nie lubie tuska a jego mordkę musze ogląda 04.11.09, 16:46 danwrc1 napisał: > Mam prawo nie zyczyć go sobie w moim domu a przez to ze jest w tv gości w nim i > jego sepleniąca twarz co wieczór Jest taki przycisk kanał do góry lub kanał w dół a ostatecznie power off. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dyskusję 04.11.09, 13:05 "W niektórych szkołach organizowane są zajęcia pod hasłem "Dzisiaj bawimy się w gejów". Nikt za to nie dostanie żadnego odszkodowania." no, jakby ktoś zaproponował moim dzieciom taką zabawę to bez wątpienie mógłby liczyć na sute odszkodowanie. Bo mordę tak bym skuł że nawet Sokole Oko nie odróżniłby gęby "poszkodowanego" od ubikacji w polskim pociągu klasy 2. Odpowiedz Link Zgłoś
do.igora Re: Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dysku 04.11.09, 15:13 hehe, nagły atak paniki i agresji wskazuje na Twój kryptogeizm.. pewnie od lat masz paranoję, że dzieciaki odziedziczyły w genach, co :-) Odpowiedz Link Zgłoś
swiety_76 Re: Decyzja o odszkodowaniu za powieszenie krzyża 04.11.09, 13:08 Za kilkadziesiąt czy sto lat w takich krajach jak Francja mniejszość arabska może być większością. Wtedy w szkołach zamiast krzyża może wisieć półksiężyc. Ciekawe co wtedy powie trybunał Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Decyzja o odszkodowaniu za powieszenie krzyża 04.11.09, 13:33 Wtedy Trybunał powie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
men_53 Rozdział kościoła od państwa nie powinien być pust 04.11.09, 13:08 Miejscem dla religii powinny być obiekty religijnego kultu, ewentualnie miejsca specjalnie utworzone przez wspólnoty wierzących. Miejsca użyteczności publicznej (urzędy państwowe, przedszkola, szkoły, państowe szpitale, placówki zdrowia itp obiekty, wojsko, policja) nie powinny być zwiazane z szerzeniem żadnej religii. Tak zresztą sprawę rozstrzyga Konstytucja RP. Tak samo jak zakaz umieszczania symboli religijnych nie powinno być dopuszczalne "święcenie" obiektów państwowych. A zdroworozsądkowo - kto pamieta jak przeklinany był przymus chodzenia na pochody pierwszomajowe. Czy kosciół katolicki uważa, że zmuszanie ludzi do jakiejs formyuczestniczenia w życiu religijnym przysparza mu wwiernych ? Odpowiedz Link Zgłoś
bart113 Re: Decyzja o odszkodowaniu za powieszenie krzyża 04.11.09, 13:09 Ci, którzy święcie wierzą w słusznośc wieszania krzyża w szkołach to fundamentaliści. Ci, którzy z są święcie oburzeni na krzyż wiszący w szkole to też fundamenatliści. Jedni i drudzy są niebezpieczni i najlepiej mieć z nimi jak najmniej wspólnego. Kwestia mojej wiary w najmniejszym stopniu nie jest związana z kwestią wieszania krzyża w szkole. jeśli komuś takie symbole są niezbędne, czy też są dla niego obraźliwe, to ma problem z własną tożsamością i sam powinien go rozwiązywać, a nie mieszać w to innych. Katolicy, czy sądzicie, że dla Boga ważne jest to co macie na ścianie, czy może to, co macie w sercu? Ateiści, czy jeśli Boga nie ma, to naprawde istotne jest, co wisi na ścianie? Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
zlomas1 Re: Decyzja o odszkodowaniu za powieszenie krzyża 04.11.09, 13:22 > Ci, którzy święcie wierzą w słusznośc wieszania krzyża w szkołach to > fundamentaliści. Ci, którzy z są święcie oburzeni na krzyż wiszący w szkole to > też fundamenatliści. Jedni i drudzy są niebezpieczni i najlepiej mieć z nimi ja > k > najmniej wspólnego. Kwestia mojej wiary w najmniejszym stopniu nie jest związan > a > z kwestią wieszania krzyża w szkole. jeśli komuś takie symbole są niezbędne, cz > y > też są dla niego obraźliwe, to ma problem z własną tożsamością i sam powinien g > o Mnie wisi gdzie co wisi ale jesli to co wisi jest pretekstem do narzucania mi jedynie slusznej ideologii to juz gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: Decyzja o odszkodowaniu za powieszenie krzyża 04.11.09, 13:29 > Mnie wisi gdzie co wisi ale jesli to co wisi jest pretekstem do > narzucania mi jedynie slusznej ideologii to juz gorzej. a w jaki sposob widok kawalka drewna narzuca ci poglady? przewmawia do ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 "Krzyż to część histori" ha ha .Co za bzdura! 04.11.09, 13:10 Nie mojej histori, katolicka ciemnoto!!! Chcecie krzyże to wieszajcie je sobie u siebie w domu. Nie życzę sobie aby ja i moje dzieci miały na codzień do czynienia z symbolem głupoty i zacofania. Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_ut Re: "Krzyż to część histori" ha ha .Co za bzdura! 04.11.09, 13:21 mark6 napisał: > Nie mojej histori, katolicka ciemnoto!!! > Chcecie krzyże to wieszajcie je sobie u siebie w domu. > Nie życzę sobie aby ja i moje dzieci miały na codzień do czynienia > z symbolem głupoty i zacofania. mark6. prawdziwy europejczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
lolekmarolek60 Re: "Krzyż to część histori" ha ha .Co za bzdura! 04.11.09, 15:32 Od ponad 1000 lat Polska to kraj jest chrześcijański, od ponad 2000 lat ludzie wierzą że Jezus umarł na krzyżu. Więżą mimo że ich mordowali zamykali, prześladowali. Nawet III Rzrsza która miała istnieć 1000 lat i komunizm który miał być wieczny nie były wstanie zniszczyć wiary w ludziach. Nagle taka Unia, gdzie ciągle są spory, brak porozumienia, decyduje że Krzyż nie ma prawa być w szkołach. Bo jakieś pani się to nie podoba. Czuje się pokrzywdzona. Co ma powiedzieć 2 miliard chrześcijan na całym Świecie ? Nie życzysz sobie aby twoja rodzina miała do czynienia z czymś takim ? Ale jak będziesz widział dwóch ojców z dzieckiem to będzie ok ? To może godło też zdejmijmy bo mniejszości narodowe mogą się poczuć urażone ? Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: "Krzyż to część histori" ha ha .Co za bzdura! 04.11.09, 13:32 > Nie życzę sobie aby ja i moje dzieci miały na codzień do czynienia > z symbolem głupoty i zacofania. to wylacz tv na poczatek bo tam jest glupota chamstwo i inne zle cechy swoja droga czemu twoim dzieviom nikt nie moze nic narzuacac a ty innym mozesz? widok kawałka drewna to taki dla ciebie problem? to jest ta tolerancja? twoim problemem jest to ze ten kawalek drewna jest dla kogos wazny a ty jak prawdizwy postepowy polak aeista musiz mu zrobic na złość i powiedziec NIE!! nie bo ty chcesz gratuluje chowaj swoje mlode w tym duchu ucz je zeby kazdy musi byc skur...em jak ty ucz je ze jak ktos cos cche a tobie to jes tobojetne to niech mowia nie dla zasady zeby upier..lic innych Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: "Krzyż to część histori" ha ha .Co za bzdura! 04.11.09, 13:47 Mark6 - a podobno to katole są nietolerancyjni.... Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Opamiętanie ... 04.11.09, 13:12 Ciekawe kiedy w Polsce nastąpi opamiętanie i pozdejmuje się symbole machin do zadawania długotrwałych cierpień i śmierci. Szkoła powinna być apolityczna i areligijna. W szkole powinien panować duch nauki, wiedzy i logicznego myślenia. Faceci w śmiesznych sukienkach niech opowiadają swoje beduińskie klechdy w swoich kościołach. Odpowiedz Link Zgłoś
talking_head Re: Opamiętanie ... 04.11.09, 13:47 Jeśli ktoś jest dla ciebie "śmieszny" to co cię obchodzi co sobie wiesza na ścianie i do czego się modli ? Gdybym był ateista traktowałbym krzyz na ścianie dokładnie jak wiszącą obok paprotkę. lava71 napisał: > Ciekawe kiedy w Polsce nastąpi opamiętanie i pozdejmuje się symbole machin do > zadawania długotrwałych cierpień i śmierci. > Szkoła powinna być apolityczna i areligijna. W szkole powinien panować duch > nauki, wiedzy i logicznego myślenia. > Faceci w śmiesznych sukienkach niech opowiadają swoje beduińskie klechdy w > swoich kościołach. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Opamiętanie ... 04.11.09, 14:09 Widzisz ... tyle, że krzyż to nie paprotka tylko przedmiot do zadawania śmierci. Proponuję jeszcze dowiesić miniaturki topora, szubienicy, gilotyny i garroty. Będzie piękna "wystawka". Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: Opamiętanie ... 04.11.09, 14:53 Paprotka tez mozna zabic... Zabronmy paprotek!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
patman Krzyż jest znakiem firmowym korporacji 04.11.09, 13:13 z Watykanu. Ciekawe, że w klasach nie wiesza się na eksponowanym miejscu reklam innych firm. Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: Krzyż jest znakiem firmowym korporacji 04.11.09, 13:19 patman napisał: > z Watykanu. Ciekawe, że w klasach nie wiesza się na eksponowanym > miejscu reklam innych firm. > > dokładnie, tylko ze inne firmy płaciłyby za banery reklamowe, a Watykanowi to jeszcze my musimy dopłacac- taka drobna róznica Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: Krzyż jest znakiem firmowym korporacji 04.11.09, 14:54 A ile doplaca szkola Watykanowi za kazdy krzyz? Swoja droga czemu automat Coca-Coli Ci nie przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
do.igora Re: Krzyż jest znakiem firmowym korporacji 04.11.09, 15:54 prawdopodobnie dlatego, że Coca-Cola płaci szkole za udostępnienie miejsca na automat oraz dlatego, że ideologia Coli jest przezroczysta, w odróżnieniu od ideologii krzyża Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: Krzyż jest znakiem firmowym korporacji 04.11.09, 16:24 Oki to po pierwsze : W krajach Europy zachodniej wyznawcy placa podatki wyznaniowe. Wiec ten krzyz tez nie koniecznie wisi tam za darmo. a po drugie: To chodzi teraz o ideologie czy o pieniadze? Jakby kosciol zaplacic za wynajecie 15cm^2 sciany to wiszacy krzyz juz jest oki? a po trzecie : jaka jest ta ideologia Coca Coli? A jesli ja nie lubie Coca Coli tylko pepsi? A jesli mam alergie na jakis skladnik Coli , to czemu musze znosic widok innych dzieci pijacych cole skoro ja nie moge/nie chce? Odpowiedz Link Zgłoś
do.igora Re: Krzyż jest znakiem firmowym korporacji 04.11.09, 17:03 > To chodzi teraz o ideologie czy o pieniadze? - jak to w reklamie, chodzi o ideologie ORAZ pieniadze > jaka jest ta ideologia Coca Coli? - ideologia Coca Coli jest poniekąd zbliżona do religii katolickiej, obydwie każą Ci regularnie konsumować (aspartam lub Ciało Chrystusa) Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: Krzyż jest znakiem firmowym korporacji 04.11.09, 18:30 Ale jakos przeciw Coca Coli w szkole nikt nie protestuje . Odpowiedz Link Zgłoś
do.igora Re: Krzyż jest znakiem firmowym korporacji 04.11.09, 22:53 bo ideologia Coli jest przezroczysta, czy też zamaskowana, rozmawialismy już o tym wcześniej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Popieram! 04.11.09, 13:15 nasze korzenie to jest poganizm,bezdusznie i w bezbożny sposób wyrżnięty przez watykańską mafię. krzyże won ze szkól i miejsc publicznych! Odpowiedz Link Zgłoś
zuwal_ddt Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dyskusję 04.11.09, 13:16 W miejscach publicznych nie powinny wisieć żadne symbole religijne, to ze jestem obywatelem kraju X nie obliguje mnie automatycznie do bycia członkiem wyznania Y. Miejscem symboli religijnych są świątynie i tyle w temacie. Sam osobiście nie mam nic do wyznań, religii i wary jako takiej ... ale IMHO powinno być tak jak jest we Francji --> totalne oddzielenie państwa od kościoła (jakiegokolwiek), zakaz obnoszenia się z symbolami religijnymi w jasno określonej strefie publicznej. Nie oceniam Cię po wyznaniu tylko po Twoim człowieczeństwie. I tak jak kilka wypowiedzi powyżej ... oczywiście że MTV --> słynny slogan tego programu mocno nagłaśniany kilka lat temu FREE YOUR MIND !!! Odpowiedz Link Zgłoś
wieprzowinapozydowsku Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dyskusję 04.11.09, 13:16 "Wieszanie krzyży w klasach to naruszenie "prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" i "wolności religijnej uczniów". Wczorajsze orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu wywołało gorącą dyskusję w internecie i mediach. " Jak ktos broni symbolu jednej wiary w miejscach publicznych, to... powinien bronic takiego samego prawa i dla innych wierzen. Troche konsekwencji! Ja juz sobie wyobrazam te szkolne klasy czy sale sejmowa, gdzie bedzie nawalone wszelkiej masci dupereli :) A jak sie okaze, ze i wyznawcy mocy sprawczej dupy Maryni sie zarejestruja jako kosciol... to i pornografii :) ____________________________________ Przypomne wszystkim, ktorzy pojecia o tym nie maja, jak brzmi drugie przykazanie (w pierwotnej, nie dotknietej zaraza kk wersji): 726 r. W Rzymie zaczeto czcic obrazy. - Kosciol rzymski z Dziesieciu Boskich Przykazan usunal drugie, ktore brzmi: "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani zadnej podobizny tego, co jest na niebie w gorze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, ktore sa w wodach pod ziemia. Nie bedziesz sie im klanial ani sluzyl" - Otwarlo to droge do handlu obrazami, szkaplerzami, krzyzami, posagami itp. Przykazan jednak musialo pozostac dziesiec. Podzielil wiec kosciol ostatnie przykazanie, mowiace o niepozadaniu ani zony, ani osla, ani wolu, na dwie czesci i odtad katolicy maja tez Dziesiec Przykazan, tak jak i Zydzi. http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,30459745,83251045,3808716,0,forum.h tml Odpowiedz Link Zgłoś
ari.vatanen To wszytskie dni wolne od pracy wypadające w 04.11.09, 13:21 czasie świąt kościelnych też zlikwidować! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Co oznacza wyrok 04.11.09, 13:22 Wyrok trybunału nie oznacza bynajmniej zagwarantowania wolnosci religijnej, oznacza zagwarantowanie wolnosci nie wyznawania zadnej religii. Zaprze3cza natomiast wolnosci swobodnego wyznawania swojej wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Europejska "swoboda wyznawania religi" 04.11.09, 13:30 bmc3i napisał: > Wyrok trybunału nie oznacza bynajmniej zagwarantowania wolnosci religijnej, > oznacza zagwarantowanie wolnosci nie wyznawania zadnej religii. Zaprze3cza > natomiast wolnosci swobodnego wyznawania swojej wiary. > Europejsk konwencja praw czlowieka, gwarantuje kazdemu obywatelowi panstwa sygnatariusza tej konwencji, prawo do swobodnego wyznawania swojej religii, bez ingernecji w to panstwa. W praktyce realizaqcji konwencji, jej tresc stanowia - nie od dzis - sama konwencja, lecz jej interepretacja przez sedziów trynbunalu. Stad chcac poznac te konwencje, trzeba studiowac nie ja sama, lecz orzeczenia trybunalu ze Strasbourga. Wracajac do wynikajacej z kowencji gwaranmcji wolnosci wyznania, trybunal zamienil wynikajacą z tego traktatu miedzynarodowego swobode wyznaniową, na swobode nie wyznawania jakiejkolwiek wiary. Ograqniczyl woznosc wyznania, wylacznie do wolnosci bycia niewierzacym. Odpowiedz Link Zgłoś
zuwal_ddt Re: Co oznacza wyrok 04.11.09, 13:31 bmc3i napisał: > Wyrok trybunału nie oznacza bynajmniej zagwarantowania wolnosci religijnej, > oznacza zagwarantowanie wolnosci nie wyznawania zadnej religii. Zaprze3cza > natomiast wolnosci swobodnego wyznawania swojej wiary. > No niestety z ostatnim zdaniem zgodzić się nie mogę ... nikt nie broni Ci uczęszczać do dowolnie przez Ciebie wybranej Świątyni ... jakiej religii ona by nie była. Wyrok ten ogranicza po prostu monopol "jedynej słusznej religii" w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Co oznacza wyrok 04.11.09, 13:37 zuwal_ddt napisał: > bmc3i napisał: > > > Wyrok trybunału nie oznacza bynajmniej zagwarantowania wolnosci religijne > j, > > oznacza zagwarantowanie wolnosci nie wyznawania zadnej religii. Zaprze3cz > a > > natomiast wolnosci swobodnego wyznawania swojej wiary. > > > No niestety z ostatnim zdaniem zgodzić się nie mogę ... nikt nie broni Ci > uczęszczać do dowolnie przez Ciebie wybranej Świątyni ... jakiej religii ona by > nie była. > Wyrok ten ogranicza po prostu monopol "jedynej słusznej religii" w Europie. > > Europejska konwencja praw czlowieka gwwarantuje ci nie tylko to ze moszesz chodzic do kosciola, takiego czy innego, lecz takze kultywowania swojej wiary - np. przez noszenie na szyi lanciszka z krzyzykiem. Kiedy Sedziowie zabronia rozniez tego? Kiedy stwierdza ze to na rusza chronioną konwencja prawo ateistów do nie bycia draznionym symbolami religijnymi? Odpowiedz Link Zgłoś
zuwal_ddt Re: Co oznacza wyrok 04.11.09, 15:57 Napisałem to kilkanaście postów wstecz ... przykładem jest Francja ... jasno określona strefa publiczna w której zabronione jest używanie jakichkolwiek symboli religijnych, a takim elementem tej strefy jest np. szkoła czy urząd państwowy. Będąc Polakiem nie muszę być Katolikiem, a co za tym idzie, udając się do urzędu państwowego nie powinienem widzieć ŻADNYCH symboli religijnych powieszonych na ścianach, wymalowanych na podłodze czy powieszonych na szyi urzędnika. Koniec kwestii. Nie bronie być religijnym, nie bronie wyznawania jakiejkolwiek wiary ... bronie tylko strefy publicznej. Oddzielmy w końcu Państwo od Wiary ... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Co oznacza wyrok 04.11.09, 16:06 zuwal_ddt napisał: > Napisałem to kilkanaście postów wstecz ... przykładem jest Francja ... jasno > określona strefa publiczna w której zabronione jest używanie jakichkolwiek > symboli religijnych, a takim elementem tej strefy jest np. szkoła czy urząd > państwowy. > Będąc Polakiem nie muszę być Katolikiem, a co za tym idzie, udając się do urzęd > u > państwowego nie powinienem widzieć ŻADNYCH symboli religijnych powieszonych na > ścianach, wymalowanych na podłodze czy powieszonych na szyi urzędnika. Koniec > kwestii. > Nie bronie być religijnym, nie bronie wyznawania jakiejkolwiek wiary ... bronie > tylko strefy publicznej. > Oddzielmy w końcu Państwo od Wiary ... A co to jest sferas publiczna? Wracam do przykladu z krzyzykiem na szyi - jesli kobieta pojdzie do urzedu w wielkim dekolcie, na szyi zas bdzie miala tylko lancuszek z krzyzykiem, to bedzie to rowniez naruszenie twoich praw? A jesli urzedniczka bedzie miala wywieszonyt krzyzyk na łacuszku? A jesli bedzie miała samochodzik, zamiast krzyzyka, lub lilijke? jelsi nie wierzysz, to czym sie dla ciebnie rozni krzyzyk od samochodzika? Odpowiedz Link Zgłoś
wska13 A jak w klasie bedą jeszcze inni wyznawcy !? 04.11.09, 13:22 Maja wieszać półksięzyce, inne krzyże, jakieś obrazki !? W kraju demokratycznym nie może być dyskryminacji innych religii ! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: A jak w klasie bedą jeszcze inni wyznawcy !? 04.11.09, 13:30 wska13 napisał: > Maja wieszać półksięzyce, inne krzyże, jakieś obrazki !? > W kraju demokratycznym nie może być dyskryminacji innych religii ! Przede wszystkim nie moze byc dyskryminacji religii jako takiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: A jak w klasie bedą jeszcze inni wyznawcy !? 04.11.09, 14:36 A wieszanie twojego znaku religii na wspólnej ścianie jest naruszeniem twojego prawa do wyznawania religii? Przeciez nikt nie ogranicza ci wieszania czego chcesz na twojej ścianie. No i jestem ciekaw jak byś w ramach tej wolności religijnej zaakceptował powieszenie obok krzyża krzyża do góry nogami bo akurat w szkole jest jeden satanista? Jak potrafisz pogodzić wieszanie krzyża w klasie z zachowaniem uczniów nie licujacym z zachowaniem chrześcijan? czy nie uważasz że zachowanie uczniów i ich wiara nie jest wazniejsza niż jakiś symbol na ścianie? Czy nie wydaje się ci że przywiązywanie jakiegokolwiek znaczenia do wieszanego gdzieś symbolu śmierdzi pogaństwem? Czy naprawdę dla ciebie ten krzyż jako konkretny przedmiot ma takie znaczenie? Jak to tłumaczysz wobec 1/2 przykazania? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: A jak w klasie bedą jeszcze inni wyznawcy !? 04.11.09, 15:43 maaac napisał: > A wieszanie twojego znaku religii na wspólnej ścianie jest > naruszeniem twojego prawa do wyznawania religii? Przeciez nikt nie > ogranicza ci wieszania czego chcesz na twojej ścianie. Nie, ale zabranianie wywieszenia go jest ograniczanime mojego prawa manifestacji wyznawanej relighi, co jest czescia jej istoty. > > No i jestem ciekaw jak byś w ramach tej wolności religijnej > zaakceptował powieszenie obok krzyża krzyża do góry nogami bo akurat > w szkole jest jeden satanista? Satanizm nie jest religia. Co wiecej, jego przejawy sa prawnie scigane w calej Europie. Dlatego nie zakceprptowalbym symbioli satanizmu, bo jestb zlkem, tak samo jak symboli pederastii. Ale nie mailbym najmniejszych problemow z zakceptowaniem symboli islamu, buddy, czy jakichkolwiek innych religii. Dla mnie nic nie znacza, poza jakimis symbolami kultury, ktorych ni nienawidze. A ze nie nienawidze, nie mam nic przeciweko wywieszaniu tych symboli, jak nie mam nic przeciwko wuwieszaniu wizerunkow rakiet kosmicznych, kwiatkow, czy golabkow. > > Jak potrafisz pogodzić wieszanie krzyża w klasie z zachowaniem > uczniów nie licujacym z zachowaniem chrześcijan? czy nie uważasz że > zachowanie uczniów i ich wiara nie jest wazniejsza niż jakiś symbol > na ścianie? Absurdalny i prowokacuyjny "artgument". Nikt nie odpowiada za czxyny kpogos innego. A poza tym skad pewnosxc, ze zachowanie "nie licujace" wykonywane jest wlasnie przez katolikow, a nie przez ateistow od 3 pokolen? > > Czy nie wydaje się ci że przywiązywanie jakiegokolwiek znaczenia do > wieszanego gdzieś symbolu śmierdzi pogaństwem? Nie nei wydaje mi sie - wrecz przeciwnie, manifestajac swoich przekonan religijnych lezy u samej istoty wiary. Czy naprawdę dla > ciebie ten krzyż jako konkretny przedmiot ma takie znaczenie? Jak to > tłumaczysz wobec 1/2 przykazania? Ma znACZENIE JAKO manifestacvja mojej wiary, moich przekonan. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: A jak w klasie bedą jeszcze inni wyznawcy !? 04.11.09, 13:31 tak, oczywiście że tak. takie jest przynajmniej moje zdanie. zdanie katolika praktykującego. Odpowiedz Link Zgłoś
talking_head Re: A jak w klasie bedą jeszcze inni wyznawcy !? 04.11.09, 13:34 Oczywiście, niech sobie wieszają. Po pierwsze religia chrześcijańska a ściślej katolicka jest jedna z mnielicznych w których eksponuje się symbole wiary w formie znaków. Muzułmanie czy żydzi nie będą nizcego i tak wieszać na ścianach bo nie mają takiego zwyczaju. Odpowiedz Link Zgłoś
kruk51 Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dyskusję 04.11.09, 13:24 Wyrok Sądu w Strasburgu jest słuszny ! Problem w tym, że Kościół za żadne skarby na świecie nie chce się wycofać z polityki. Kościół ; mam na myśli wyższe duchowieństwo, biskupów. Prawie całe półtora tysiąca lat trzęśli Europą i nagle nic. Nie pogodzą się z tym. Jak się ma taką forsę to chce się władzy ! Wymusza się na wiernych nikczemne zachowa nia. A świat nagle stał się malutki. Muszą się zmieścić na nim narody i nienawidzące się religie. Stąd walka polityczna wyznań. Odpowiedz Link Zgłoś