Dodaj do ulubionych

Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kiedy ...

23.11.09, 12:46
Czym Rosja może za to płacić? Chyba tylko terytorium.
Zważywszy, że w 1864 sprzedała Alaskę za 7.200.000 dolarów, a wtedy była
znacznie silniejsza i bogatsza (na tle innych państw, zwłaszcza Francji czy
USA) niż dziś, nie starczyłoby całego terytorium.
Obserwuj wątek
    • eva15 Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kiedy ... 23.11.09, 12:46
      Ciekawe czyim naciskom Sarkozy ulegnie... Dużo to powie o nim samym. Bo to,
      że jest naciskany z dwóch przeciwległych stron to raczej pewne.
      • kroliklesny Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 13:04
        Witaj Ewo! Sprzeda. Podkresli tym niezaleznosc Francji od USA,
        otworzy sobie droge na olbrzymie rynki zbytu w Rosji i Azji
        Centralnej, gdzie nic bez zezwolenia Rosji i tak sie nie dzieje.
        Dostanie tez napewno Francja jakis zyskowny interes do spelnienia,
        np. przy produkcji rur, jezeli nie do Potoku Pln, to do
        Poludniowego. Takie transakcje zawsze sa wiazane.
        • eva15 Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 13:21
          Takie transakcje zawsze są wiązane, to prawda. Ale czy sprzeda? To zależy od
          tego jak silne będą naciski z jednej strony i jak atrakcyjna kiełbasa z drugiej.
          Jedno z drugim też się wiąże - im silniejsze naciski na "nie", tym lepsza musi
          być kiełbasa na "tak".
          • czlowiek_ksiazka Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 15:09
            Evo15, mam pytanie.
            "Putin, gdzie będzie m.in. namawiał Francuzów do sprzedaży kilku
            takich okrętów."
            -
            • des4 Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 15:19
              prawdopodobnie chodzi o technologię, któtrej rosyjskie "mocarstwo"
              nie jest w stanie wyprodukować, ale co do której istnieje poważne
              ryzyko, że rosyjskie "mocarstwo" ordynarnie ją zerżnie, co wielokroć
              zdarzalo się w przeszlosci...
              • czlowiek_ksiazka Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 15:40
                Prawdopodobnie tak, dziarski ekspercie. Rosja w dziedzinie
                wojskowości nie ma światu nic do zaoferowania.
                • zigzaur Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 16:49
                  Ależ ma do zaoferowania i to miliony

                  swoich poległych żołnierzy,

                  ha, ha ha !!!
              • kroliklesny Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 15:43
                Do "des4": ze Rosja jest mocarstwem, to przyznaja inne silniejsze
                troche od ratlerka panstwa, np. USA i rozmawiaja dlatego z nia jak
                rowny z rownym. Gdybys slyszal o ekonomii, to bys sie nie dziwil. Po
                co uruchamiac produkcje czegos, co jest potrzebne w 4- gora 5
                egzemplarzach? Prosciej kupic. Reszta twojej wypowiedzi komentarza
                nie jest warta.
                • zigzaur Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 17:12
                  A ile Francja ma takich okrętów na własny użytek?
                  Panie króliku, pan królik zapewne nie słyszał o czymś takim, jak produkcja
                  jednostkowa czy małoseryjna. W budowie statków (czy okrętów) tak już jest, że
                  nie robi się identycznej serii. Każdy następny statek (czy też okręt) różni się
                  od poprzednio wyprodukowanego.
                  • kroliklesny Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 17:30
                    Zigzaurze, ty jak zwykle rozmydlasz temat. Co do krotkiej serii
                    okretow, masz racje. Ale co to ma do faktu, ze Rosja chce kupic
                    kilka cholernych lajb?!
                    • zigzaur Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 17:41
                      To ma do faktu, że nie ma tak wielkiego rozziewu kosztów między samodzielnym
                      wykonaniem a zakupem.

                      W ciągu ostatnich 100 lat, francuskie okręty wojenne słynęły raczej z
                      umiejętności szybkiego żeglowania do dna. Patrz choćby II wojna światowa.
                      • kroliklesny Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 17:48
                        Nie cofaj sie 100 lat. Zyj codziennoscia. Bo ci wypomne
                        hulk "Baltyk", pierwotny zwany "Wladyslaw IV" ktory wlasnie we
                        Francji byl zakupiony przed wojna. A i po II swiatowej mniej strat w
                        wypadkach bylo we francuskiej flocie, niz w amerykanskiej. Znaj
                        proporcje, mocium panie!
                      • nick_do_pyskowania Z czego słynęły francuskie okręty wojenne 24.11.09, 00:26
                        zigzaur napisał: "W ciągu ostatnich 100 lat, francuskie okręty
                        wojenne słynęły raczej z umiejętności szybkiego żeglowania do dna."

                        Zigzaur, dziecko drogie, w twoim swiecie iluzji kawalek metalu ma
                        jakas swiadomosc i moze podejmowac samodzielne decyzje?

                        Jezeli dowodcy zadecydowali aby kawalek metalu zatopic to on zatonie.

                        Rosjanie nie kupuja francuskiej kadry dowodczej a tylko kawalek
                        hardware'u plus linijki kodu, czyli software.

                        "Patrz choćby II wojna światowa."

                        Przypadkiem francuskiej floty byla w pewnym momencie perspektywa
                        stawienia oporu zarowno wrogom jak i "sojusznikom". Ciekaw jestem
                        jak w takiej sytuacji flota admirala zigzaura by sie spisala...

                        co za dziecinada.
            • eva15 Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 16:00
              czlowiek_ksiazka napisała:

              > Evo15, mam pytanie.
              > "Putin, gdzie będzie m.in. namawiał Francuzów do sprzedaży kilku
              > takich okrętów."
              > -
            • gollum.z.kremla Re: A cóż to za przedziwoląg? 25.11.09, 17:35

              Faktycznie, człowieczku - dziwoląg z ciebie niemożebny.


              > w gospodarce kapitalistycznej (neoliberalnej) producent
              > zabiega o klienta


              Owszem; no chyba, że klient - przy pomocy swieżego zakupu - chce zrobić temu producentowi kuku.


              "Generalicja rosyjska nie ukrywa: jeśli kontrakt będzie rozwijany, pomoże w przywróceniu dominacji rosyjskiej floty na Bałtyku i Morzu Czarnym.

              'Gdybyśmy mieli (Mistrale - red.) w czasie ubiegłorocznej wojny z Gruzją, to w 40 minut dostarczylibyśmy na front tyle wojska i sprzętu, ile nasza Flota Czarnomorska w 26 godzin' - komentuje dowódca rosyjskiej marynarki wojennej admirał Władimir Wysocki."


              http://www.dziennik.pl/swiat/article490732/Rosja_kupi_bron_od_kraju_NATO.html


              Francja jest (póki co) członkiem NATO, Rosja nie jest: wśród celów NATO jako żywo nie ma "pomocy w przywracaniu dominacji rosyjskiej floty" na morzach i oceanach (a jeśli już to raczej, powiedziałbym, wprost przeciwnie)

              Już jasne czy tłumaczyć dalej ?... ;->
        • zz26 Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 15:21
          Takie transakcje zawsze sa wiazane.

          tylko u was kacapy uzaleznia sie handel od spraw polityki szkoda ze usa nie robi
          tak jak rosja czyli jak decyzja sie nie podoba to likwidujemy caly handel
          wtedy francuzi mieliby do wybpru handel z usa czyli 300 mln ludzi placacych dolarami
          albo handel z rosja czyli 140 mln rosjan z czego 10 mln sluzy w armi albo siedzi
          w wiezieniu i 20 mln wiecznie pijanych
          ciekzi wybor..
          niestety usa jest normalnyk krajem i nie zablokuje calego handlu z francja
          zpowodu jakis tam smiesnzyxch statkow ktore dla ruskich sa niesamowicie istotne
          dziw beirze ze taka wielka potega musi kupowac staki od krajow nato swoich nie maja?
          patrzac co sie stalo z kurskiem to nic dziwnego ruska flota nie potrzebuje wroga
          zeby pojsc na dno
          • kroliklesny Francuskie sery platne w renminbi! 23.11.09, 15:48
            Skoro skonczyles pluc jadem, to posluchaj: USA tu nie ma nic do
            gadania, bo sprawa dotyczy Rosji i Francji. "Placenie dolarami"
            ostatnimi laty jest pejoratywem, ty chyba nie na biezaco w swiatowej
            ekonomii? Zapewniam cie, ze nawet placenie w renminbi jest bardziej
            ostatnimi laty pozadane, niz "placenie dolarami". Rosja tez placi
            pieniedzmi i jakos inni nie wybrzydzaja, oprocz poniektorych
            teoretykow. Co do tych pijanych i siedzacych: o ile wiem, w Polsce
            tez wyskok ma swoich zacietych zwolennikow, a miejsc w wiezieniach
            takze brakuje. Wiec o co ci biega?
            • zigzaur Re: Francuskie sery platne w renminbi! 23.11.09, 16:50
              Niemniej jednak wszystkie dane liczbowe dotyczące rosyjskiej gospodarki są
              wyrażane w dolarach. Amerykańskich, oczywiście.

              Są i będą.
              • kroliklesny Re: Francuskie sery platne w renminbi! 23.11.09, 17:31
                W "dularach" to twoi w Mlawie liczyli. Teraz beda renminbi!
                • zigzaur Re: Francuskie sery platne w renminbi! 23.11.09, 17:50
                  Nie w Mławie tylko w Moskwie i nie moi tylko wasi czyli NASI (NASZY)
                  • kroliklesny Re: Francuskie sery platne w renminbi! 23.11.09, 17:51
                    Strasznie sie zakalapuckales- nasi/wasi....
          • kroliklesny Re: Francuskie sery w Rosji? 23.11.09, 15:49
            A tak na marginesie, biedaku: statki, to mozesz szorowac nad
            zmywakiem. To co plywa i jest uzbrojone, to sie nazywa "okrety".
        • zigzaur Olbrzymie rynki zbytu w Rosji???? 23.11.09, 16:48
          Większe są w:
          = Brazylii
          = Nigerii
          = Bangladesz
          = Sri Lanka
          = Birmie
          = Tajlandii
          = Egipcie
          = Meksyku
          = Filipinach

          A i pewność uczciwej płatności większa.
          • vonknote Re: Olbrzymie rynki zbytu w Rosji???? 23.11.09, 17:28
            zigzaur napisał:

            > Większe są w:
            > = Brazylii
            > = Nigerii
            > = Bangladesz
            > = Sri Lanka
            > = Birmie
            > = Tajlandii
            > = Egipcie
            > = Meksyku
            > = Filipinach
            >
            > A i pewność uczciwej płatności większa.


            No popatrz. Tylko Francuzi o tym nie wiedzą. I amerykanie z USA też
            chyba nie, skoro sie tak z Rosją cackają, i np. wycofują z budowy
            tarczy na którą już przecież podpisali konkretną umowę ze swoim
            żelaznym sojusznikiem i podnóżkiem Polską.

            I tu zaczyna się problem. Bo jeśli twoi absolutni idole z USA żyją w
            takim błędzie i nie dostrzegają, że ważniejszy w ich polityce
            powinien być Egipt lub Bangladesz to oznacza, że chyba z nimi jest
            coś nie tak i podurnieli. A wtedy okazuje się że modlisz się do
            durniów. Oj, ziguś, obawiam się że mogą ci się przepalić obwody żeby
            rozwikłać ten problem :))))

            • zigzaur Re: Olbrzymie rynki zbytu w Rosji???? 23.11.09, 17:43
              A to ty nie wiesz, jak wiele uwagi USA poświęcają Egiptowi i okolicy, zwłaszcza
              pewnemu krajowi z Egiptem sąsiadującemu?
              Znacznie więcej niż Rosji.

              Nie ma żadnego wycofania się z tarczy. Jest po prostu nowy, lepszy program.
              • vonknote Re: Olbrzymie rynki zbytu w Rosji???? 23.11.09, 18:14
                zigzaur napisał:

                > A to ty nie wiesz, jak wiele uwagi USA poświęcają Egiptowi i
                okolicy, zwłaszcza
                > pewnemu krajowi z Egiptem sąsiadującemu?

                O temu takiemu małemu to owszem. Tylko że to relacja trochę na
                zasadzie karzeł Pan i wielki ale opóźniony w rozwoju umysłowym sługa
                który nosi Pana na grzbiecie (coś jak w 3 części Mad Maxa).

                > Nie ma żadnego wycofania się z tarczy. Jest po prostu nowy, lepszy
                program.
                >

                Buahahhahha. Toś mnie rozśmieszył. Przecież cały nasz polski pożal
                się Boże rząd i pro amerykańskie media sikały po nogach z radości że
                oto podpisujemy umowę, zgodnie z którą już się miały zacząć prace
                nad bazą z silosami w Polsce, w której mieli stacjonować żołnierze z
                USA. Co poczytywano w Polsce jako gwarancję bezpieczeństwa przed
                oczekiwanym przez radzia sikorskiego lada chwila atakiem Rosji.

                No i co? I USA podtarło sobie tyłek umową podpisaną z Polską.
                Powiedzieli, że może za 5 lat coś tam zbudują, ale to się jeszcze
                zobaczy. A na razie to kazali nam JUŻ wysłac dodatkowe mięcho
                armatnie do Afganistanu.

                Jakbyś nie zaklinał rzeczywistości jest jasnym, że zostaliśmy po raz
                kolejni przez USA wydupceni. Taka widac rola Polski, że zawsze ktoś
                nas dupcyć musi.

                • zigzaur Re: Olbrzymie rynki zbytu w Rosji???? 23.11.09, 20:10
                  Uprasza się, aby radzieccy nie dawali Polsce rad (sowietów). Nie potrzeba.

                  Uprasza się, aby radzieccy dalej myśleli, że Polska nie jest chroniona przez
                  NATO i nie dozbraja się.
                  • vonknote Re: Olbrzymie rynki zbytu w Rosji???? 24.11.09, 20:18
                    zigzaur napisał:

                    > Uprasza się, aby radzieccy nie dawali Polsce rad (sowietów). Nie
                    potrzeba.
                    >
                    > Uprasza się, aby radzieccy dalej myśleli, że Polska nie jest
                    chroniona przez
                    > NATO i nie dozbraja się.

                    oj widzę cię zabolało - zostało tylko tradycyjne "wymyślanie" od
                    radzieckich :) Ale nie dziwię się - nawet tak bezmyślnemu
                    amerykanofilowi jak ty musiał gul strzyknąć jak nas Jankesi tak
                    ordynarnie wydymali. Ale wiadomo pluć świni w oczy to mówi że deszcz
                    pada. Więc twój idol kaczuś, rząd nasz mądry i twojego pokroju
                    osobnicy będą marzyć o tarczy za 5 lat (a potem termin an nowe
                    jeeeeeszcze lepsze tarcze się znów przesunie :).

                    A Polska dozbraja się, tak tak. Za spore pieniądze (fakt) tyle ze w
                    sprzęt potrzebny do patrolowania afgańskich przełęczy na kolonialnej
                    wojnie na którą ją wysłał Pan z USA.

                    Jaki ten sprzęt przydatny w walce z prawdzimym przeciwnikiem widać
                    było rok temu, jak trochę rosysjkich desantników rozgromiło
                    błyskawicznie wyposażone i szkolone dużym kosztem przez USA
                    gruzińskie wojsko. Z naszym byłoby pewnie podobnie (no chyba że od
                    razu poddałoby się i klęknęło nad dołem jak w 39tym) na szczęście
                    Rosja przez najbliższe pół wieku zagrażać nam nie będzie.
          • kroliklesny Rosja vs. Birma?! 23.11.09, 17:36
            Zigzaurze, jestes mocarzem. Powaliles mnie i poddaje sie. No bo
            skoro porownujesz potencjal Rosji do Birmy, Bangladesz i Sri Lanki,
            chocby nawet razem wzietych, to ja mowie "pas". Ze swoja fantazja to
            ty powinienes prezesem PiS-u zostac, a nie czas na tym forum tracic!
            • zigzaur Re: Rosja vs. Birma?! 23.11.09, 17:45
              Dziś może jeszcze nie ale już za parę latek każdy z tych krajów przewyższy Rosję
              w GNP i w liczbie ludności.
              Możliwe, że trochę wybiegam w przyszłość.
              • kroliklesny Re: Rosja vs. Birma?! 23.11.09, 17:54
                Rozumiem. Jedziesz do Tajlandii zwiekszac populacje? Uwazaj, bzykaj
                tylko te co kaszla (polowa ma gruzlice a polowa AIDS).
      • przyjacielameryki Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 16:54
        eva15 napisała:

        > Ciekawe czyim naciskom Sarkozy ulegnie... Dużo to powie o nim samym. Bo to,
        > że jest naciskany z dwóch przeciwległych stron to raczej pewne.


        Ale gdzie się podziały słynne rosyjskie technologie zbrojeniowe???? To Rosja nie
        potrafi sama wyprodukować takiego helikopterowca???? Oj to wielki wstyd!!!!!!!!
        • kroliklesny Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 17:37
          Wyprodukowac wszystko mozna. Ale po co, skoro prosciej kupic?
        • borrka1 Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 21:22
          przyjacielameryki napisał:

          > eva15 napisała:
          >
          > > Ciekawe czyim naciskom Sarkozy ulegnie... Dużo to powie o nim samym. Bo
          > to,
          > > że jest naciskany z dwóch przeciwległych stron to raczej pewne.
          >
          >
          > Ale gdzie się podziały słynne rosyjskie technologie zbrojeniowe???? To Rosja ni
          > e
          > potrafi sama wyprodukować takiego helikopterowca???? Oj to wielki wstyd!!!!!!!!

          ech ty,drugameryki!wstyd to kraść i z baby spaść:)po co wywalać potężną kasę na
          projekty ,testy itp duperele kiedy wszystkiego potrzeba kilka łajb?Ich
          konstrukcja dosyć prosta i wielkiej tajemnicy wojskowej te barki nie
          przedstawiają dlatego Francuzi,tu uwaga,zaproponowali Rosji te pławadła a nie
          jak upośledzeni dziennikarze starają się wcisnąć że to Rosja zabiega o kupno,to
          Francuzi pofatygowali się do Rosji aby zaprezentować towar a nie Rosja popłyneła
          do Francji:)))

          Na potrzeby własne Rosja produkuje zaawansowane obiekty wojskowe a kupno tych
          łajb nie stwarza problemów nawet w wypadku gdyby Rosja i Francja się pokłócili i
          serwisowanie ległoby całkowicie na plecach Rosji.
    • eva15 Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 12:47
      zigzaur napisał:

      > Czym Rosja może za to płacić? Chyba tylko terytorium.
      > Zważywszy, że w 1864 sprzedała Alaskę za 7.200.000 dolarów, a wtedy była
      > znacznie silniejsza i bogatsza (na tle innych państw, zwłaszcza Francji czy
      > USA) niż dziś, nie starczyłoby całego terytorium.

      Biedaku nieszczęśliwy, buhaha.
    • kroliklesny Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 13:00
      Mily "zigzaurze" w Rosji zawsze byl szmal na wojsko, kosmos i sport.
      Dlaczego tylu forumowiczow martwi sie o kwitnace finanse rosyjskie,
      a nikt nie placze nad amerykanskim dlugiem panstwowym, ktory
      powieksza sie co sekunde? Alaske sprzedal car, bo byl glupi. A moze
      w tym szalenstwie byla jakas glebsza mysl? Poco wracac tyle lat
      nazad? W kazdym razie slady osadnictwa rosyjskich kozakow na Alasce
      sa tam zachowane do dzisiaj. Pozdro!
      • zigzaur Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 16:46
        Akurat Aleksander II uchodzi za najmądrzejszego z carów. Objął władzę po
        zagadkowej śmierci Mikołaja I i porażce w wojnie krymskiej. W Helsinkach ma
        pomnik za nadanie Finlandii autonomii. W Bułgarii jest traktowany jak
        wyzwoliciel i tak też tytułowany.

        Epoka była jednak taka, że wymagała cara nie tylko mądrego ale i
        dalekowzrocznego. Takim Aleksander II nie był.

        Nikt nie zaprzecza, że na Alasce Rosjanie byli. Czytałem, że niektórzy
        podróżnicy i odkrywcy dotarli nawet do Oregonu.

        Stary dowcip się przypomniał:
        Właśnie na Alasce myśliwi amerykańscy spotkali myśliwych rosyjskich niosących
        upolowanego niedźwiedzia. Pytają:
        - Grizzly?
        Rosyjscy myśliwi odpowiedzieli:
        - Niet. Strielali.
    • kroliklesny Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 13:08
      zigzaur napisał:
      "w 1864 sprzedała Alaskę za 7.200.000 dolarów"- dzisiejsza sile
      nabywcza tego pieniadza trzeba by chyba mnozyc przez co najmniej 20.
      Jakos tak wtedy rozne panstwa sprzedawaly to, co im bylo
      niepotrzebne. Francja sprzedala Luizjane nowo powstalej Ameryce,
      Szwecja, Norwegia i Dania pozbyly sie kilku wysepek na Karaibach.
      • zigzaur Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 16:54
        Francja sprzedała Luizjanę (a ściśle mówiąc całe dorzecze Mississipi i Missouri,
        stąd też takie nazwy geograficzne jak St. Louis, Nowy Orlean czy Des Moines
        itd.) na początku XIX wieku czyli gdy USA miały już wiek balzakowski.
        Sprzedaży dokonał Napoleon Bonaparte, po potrzebował pieniążków na wojsko.

        O jakich wysepkach piszesz? Kiedy Norwegia sprzedała?
        • kroliklesny Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 17:40
          Kilka malych badziewi na Karaibach. Sprzedawaly i Dania i Szwecja i
          Norwegia bodajze po wyjsciu z unii ze Szwecja po 1905. Poszukaj na
          necie pod "Antyle".
    • vladimir.ru Pajac Gorbi tez za grosze sprzedal Polske i NRD 23.11.09, 13:29
      Zawsze to co jest juz niepotrzebne nalepiej sprzedac niz wydawac pieniadze na utrzymywanie niepotrzebnego barachla w gospodarstwie. Dlatego lysy pajac Gorbaczow spredal Niemcom Zachodnim upadajace NRD i Polske. Za grosze sprzedal, ale za to barachlo RFN nie chciala wiecej placic.
      • 1410_tenrok pewnie, pewnie wołodia, 23.11.09, 13:36
        sprzedał, po tym jak wyssał do cna!
        Niedługo sprzedacie też Syberie chinczyom........... Po co ona wam? Nawet jej
        zagospodarować nie potraficie! Za cara i za stalina przynajmniej wiezniowie
        koapaliny kopali i lsy wycinali. A teraz, co?
        • vladimir.ru Re: pewnie, pewnie wołodia, 23.11.09, 14:11
          1410_tenrok napisał:

          > sprzedał, po tym jak wyssał do cna!
          > Niedługo sprzedacie też Syberie chinczyom........... Po co ona wam? Nawet jej
          > zagospodarować nie potraficie! Za cara i za stalina przynajmniej wiezniowie
          > koapaliny kopali i lsy wycinali. A teraz, co?
          ****************

          Syberie najlepiej sprzedac USA, wtedy Polska bedzie miala granice z USA i
          zostanie drugim Meksykiem. Wiz Polakon do USA nadal nie bedzie, na granicy
          bedzie kolczysta sciana, uciekajacy do USA Polacy z polskiego raju beda scigani
          przez psow granicznych.
          • 1410_tenrok kicius, po co uciekac z Polski? 23.11.09, 14:38
            to już sie dawno skonczyło. W Polsce jest jak wszedzie, w przecietnie bogatych
            krajach. Wy rosjanie chcecie sprzedac Syberie USA? Nie wierzę! Raczej Chinczycy
            sobie ją wezmą, szag za szagom.........
            A z tymi wizami, to ci sie kicius powaliło! Niektórym Polakom chodzi o to, aby
            jeżdzic do USA bez wiz. Na razie musimy jeździć w ruchu wizowym. Ale wizy dają
            większości, chyba, że ktoś coś skroi. A takich Amerykanie nie chcą. I dobrze robią!
            • vonknote Re: kicius, po co uciekac z Polski? 23.11.09, 15:01
              1410_tenrok napisał:

              > to już sie dawno skonczyło. W Polsce jest jak wszedzie, w
              przecietnie bogatych
              > krajach.

              Buahhaaa, to się postawiłeś z tym "przeciętnie bogatym krajem".
              Misiaczku, jesteśmy trzecim od końca NAJBIEDNIEJSZYM krajem UE i to
              tylko dzięki temu że wzięto takie "przeciętnie bogate" kraje jak
              Bułgaria i Rumunia....

              No, oczywiście w skali świata wliczając Afrykę to jesteśmy
              przeciętnie bogaci. Tylko że tak licząc to i Ukraina i Białoruś (no
              i oczywiście Rosja a także wskazany Meksyk) też są przeciętnie
              bogate...

              > A z tymi wizami, to ci sie kicius powaliło! Niektórym Polakom
              chodzi o to, aby
              > jeżdzic do USA bez wiz. Na razie musimy jeździć w ruchu wizowym.
              Ale wizy dają
              > większości, chyba, że ktoś coś skroi. A takich Amerykanie nie
              chcą. I dobrze ro
              > bią!

              No i jeszcze pewnie długo pojeździmy. Choć może się UE ulituje nad
              nami i naciśnie na USA żeby wpuścili swoich najgorliwszych
              wielbicieli bez wizy.

              A co do wiz, to dobrze wiesz, że jest to symbol naszego wasalizmu
              wobec USA a na dodatek dowód braku kręgosłupa i mentalności fagasa.
              Pewnie, że wizę do USA można dostać. Tyle że amerykanin, nawet jeśli
              jest złodziejem, handlarzem narkotyków albo terrorystą może sobie
              jechać do Polski kiedy chce a Polak, nawet jak jest zasobnym
              spokojnym człowiekiem, musi się jakiemuś półdebilowi w konsulacie
              spowiadać. Ot różnica. Zresztą normalna i historycznie zrozumiała. W
              dawnych czasach Hrabia wchodził do czworaków swoich fagasów kiedy
              chciał, a przecież fagas nie miał prawa ot tak sobie wejść do dworu
              kiedy chciał. Więc i ten porządek pozostał. Pan z USA jedzie do
              Polski kiedy chce a fagas-polaczek kiedy mu zezwolą...
              • bmc3i Re: kicius, po co uciekac z Polski? 23.11.09, 15:52
                vonknote napisał:

                > 1410_tenrok napisał:
                >
                > > to już sie dawno skonczyło. W Polsce jest jak wszedzie, w
                > przecietnie bogatych
                > > krajach.
                >
                > Buahhaaa, to się postawiłeś z tym "przeciętnie bogatym krajem".
                > Misiaczku, jesteśmy trzecim od końca NAJBIEDNIEJSZYM krajem UE i to


                Tylko ze nawet najbiedniejszy kraj UE, nalezy do najbogatszych na swiecie.
                buchachaczku...



                > tylko dzięki temu że wzięto takie "przeciętnie bogate" kraje jak
                > Bułgaria i Rumunia....
                >
                > No, oczywiście w skali świata wliczając Afrykę to jesteśmy
                > przeciętnie bogaci. Tylko że tak licząc to i Ukraina i Białoruś (no
                > i oczywiście Rosja a także wskazany Meksyk) też są przeciętnie
                > bogate...


                Nie, bo po pierwsze kjazdy z tych krajow ma nie tylko mniejsze od Polski PKB per
                capoita, ale i średnie mieiseczne dochody obywateli sa znacznie nizsze od
                dochodow Polakow.



                >
                > > A z tymi wizami, to ci sie kicius powaliło! Niektórym Polakom
                > chodzi o to, aby
                > > jeżdzic do USA bez wiz. Na razie musimy jeździć w ruchu wizowym.
                > Ale wizy dają
                > > większości, chyba, że ktoś coś skroi. A takich Amerykanie nie
                > chcą. I dobrze ro
                > > bią!
                >
                > No i jeszcze pewnie długo pojeździmy. Choć może się UE ulituje nad
                > nami i naciśnie na USA żeby wpuścili swoich najgorliwszych
                > wielbicieli bez wizy.
                >
                > A co do wiz, to dobrze wiesz, że jest to symbol naszego wasalizmu
                > wobec USA a na dodatek dowód braku kręgosłupa i mentalności fagasa.
                > Pewnie, że wizę do USA można dostać. Tyle że amerykanin, nawet jeśli
                > jest złodziejem, handlarzem narkotyków albo terrorystą może sobie
                > jechać do Polski kiedy chce a Polak, nawet jak jest zasobnym
                > spokojnym człowiekiem, musi się jakiemuś półdebilowi w konsulacie
                > spowiadać. Ot różnica. Zresztą normalna i historycznie zrozumiała. W
                > dawnych czasach Hrabia wchodził do czworaków swoich fagasów kiedy
                > chciał, a przecież fagas nie miał prawa ot tak sobie wejść do dworu
                > kiedy chciał. Więc i ten porządek pozostał. Pan z USA jedzie do
                > Polski kiedy chce a fagas-polaczek kiedy mu zezwolą...
                \

                Pytanie tylko, ilu fagasów z USA chce odwiedzac Polske - poza tymi ktorzy z
                przyczyn zawodowych musza....

                • vonknote Re: kicius, po co uciekac z Polski? 23.11.09, 17:21
                  bmc3i napisał:

                  > Tylko ze nawet najbiedniejszy kraj UE, nalezy do najbogatszych na
                  swiecie.
                  > buchachaczku...

                  Stąd piszę poniżej - że tylko w skali świata jesteśmy przeciętnie
                  bogaci - ale w tej skali to i Białoruś i Meksyk z nami sa
                  porównywalne.

                  > Nie, bo po pierwsze kjazdy z tych krajow ma nie tylko mniejsze od
                  Polski PKB pe
                  > r
                  > capoita, ale i średnie mieiseczne dochody obywateli sa znacznie
                  nizsze od
                  > dochodow Polakow.

                  Jeśli bierzemy skalę uśrednioną dla świata (by móc powiedzieć że
                  jesteśmy przeciętnie bogaci) to te różnice nie są duże.

                  Jeśli weźmiemy dla samej Europy wyjdzie że to nas dzieli od bogatych
                  dużo większy dystans niż tę biedną dajmy na to Białoruś od nas
                  (czyli że jesteśmy w klubie gołodupców a nie "przeciętnie bogatych").

                  >
                  > Pytanie tylko, ilu fagasów z USA chce odwiedzac Polske - poza tymi
                  ktorzy z
                  > przyczyn zawodowych musza....

                  Pomyliłeś się. Z USA to jedzie do Polski Pan, Sahib, Wielki Biały
                  Ojeciec czy jak tam sobie chcą niektórzy swoich nadludzkich idoli
                  nazywać. W tej relacji fagasem są Polacy, którzy muszą się prosić
                  żeby im wizę do USA dano.

                  A jeśli chodzi o twoje pytanie, to właśnie odpowiedź na nie daje
                  dowód polskiego fagasowstwa. Otóż ci co z USA jadą w interesach
                  przyjadą i tak, nawet z wizą, bo jadą robić kasę. Reszta USAków ma
                  nas generalnie w d i do nas nie jeździ. Jest jeszcze kwestia
                  najbardziej żałosnej grupy etnicznej w USA czyli bohaterów Polish
                  Jokes - ci mają albo polskie paszporty więc ich wizy gilają, a jak
                  ich już nie mają bo są w drugim-trzecim pokoleniu polską emigracją,
                  to juz najczęściej po polsku nie mówią i się do polski nie przyznają
                  (osobiście nie dziwię im się).


                  • 1410_tenrok vonknotek 23.11.09, 17:48
                    wole być fagasem USA, niż fagasem rosji.
                    wole być wasalem usa niż wasalem rosji


                    i tym sie koles różnimy.
                    • vonknote Re: vonknotek 23.11.09, 18:22
                      1410_tenrok napisał:

                      > wole być fagasem USA, niż fagasem rosji.
                      > wole być wasalem usa niż wasalem rosji
                      >
                      >
                      > i tym sie koles różnimy.

                      A ja wolę nie byc czyimkolwiek wasalem lub fagasem. I tym się
                      różnimy.

                      I nie koleś, bo jeszcze ktoś pomyśli że się znamy i będzie mi wstyd.

                      Wbrew pozorom wybór nie jest taki jak piszesz, albo wasalstwo wobec
                      Rosji albo USA. Zwłaszcza teraz, gdy Rosja jest "jedynie" bardzo
                      potężnym krajem ale nie jest już supermocarstwem światowym zdolnym
                      tłamsić kogo i kiedy zechce.

                      Sztuka skutecznej polityki małego państwa jakim jest Polska polega
                      na tym, żeby sprawiać, by w interesie innych była pomoc i obrona dla
                      tegoż. Osiąga się to relacjami gospodarczymi, jak robimy to całkiem
                      skutecznie z UE. Natomiast nic nie osiąga się wasalstwem i włażeniem
                      komuś do d... jeśli nie zmusza się go jednocześnie do inwestowania i
                      lokowania swoich interesów na własnym terenie - czyli to co robimy z
                      USA. Tyle, że ta pierwsza polityka wymaga elastyczności i
                      umiejętnosci a ta druga jedynie mentalności fagasa i niewolnika o
                      którą nietrudno. Stąd sporo w Polsce przedstawicieli tej drugiej
                      opcji do których się zaliczasz.
                      • 1410_tenrok sciemniasz, jak zwykle 24.11.09, 14:45
                        i dlatego nie chce mi sie tego czytac.
                        Na kanwie idiotycznej dyskusji z webbrygadą argumentacja twa jest wysokim
                        poziomem abstrakcyjnego bełkotu. Sorry!

                        Durnie gadanie o włażeniu komuś w d....to zostaw se dla innych. Skoro wielkie
                        silne panstwo po wschodniej stronie ostatnie kilkaset lat prowadziło politykę,
                        jaką prowadziło, to najpierw panstwo to musi pokazać, że politykę taką
                        rzeczywiście zamierza zmienic. Na razie ani widu ani słychu. Na razie
                        pobrzękiwanie bagnecikiem lub pepeszką. Z teo powodu, każdy polski rząd, który
                        pragnie niezależności Polski od tego wielkiego panstwa musi trzymać rękę na
                        pulsier i podobnie jak reszta panstw europejskich kolegować sie z USA.

                        I przestan bełkotać o opcjach i czyms tam jeszcze.
                        • vonknote nie myślisz jak zwykle 24.11.09, 19:52
                          1410_tenrok napisał:

                          > i dlatego nie chce mi sie tego czytac.
                          > Na kanwie idiotycznej dyskusji z webbrygadą argumentacja twa jest
                          wysokim
                          > poziomem abstrakcyjnego bełkotu. Sorry!

                          Cóż, rozumiem twój ból. Gdy twój wydumany, oparty na mitach obraz
                          świata wali się w starciu z paroma oczywistymi dla każdego myślącego
                          człowieka argumentami.

                          Goowno mnie obchodzi twoja opinia i to czy czytasz moje wpisy, -
                          odpowiedź na twoje wypociny traktuję jako pretekst żeby sobie
                          napisać co myślę na forum gdy mi się nudzi.

                          > Durnie gadanie o włażeniu komuś w d....to zostaw se dla innych.
                          Skoro wielkie
                          > silne panstwo po wschodniej stronie ostatnie kilkaset lat
                          prowadziło politykę,
                          > jaką prowadziło, to najpierw panstwo to musi pokazać, że politykę
                          taką
                          > rzeczywiście zamierza zmienic.

                          Tak, tak, mają kornie przepraszać polaczków za to że Rosja jest
                          (ciągle) wielka i silna a Polska (jak zwykle) słaba i cherlawa...

                          Rosja dobrowolnie oddała kontrolę i niepodległość swoim byłym
                          republikom, i z wyjątkiem Kaliningradu dzielą ją od nas setki
                          kilometrów. Poza tym, z wyjątkiem odpowiedzi na bezpośredni atak na
                          swoje wojska przez bandytów z Gruzji (nawiasem mówiąc podpuszczonych
                          przez USA) to nie Rosja lata po całym świecie i bombarduje kogo
                          popadnie. Stąd oczekiwanie zagrożenia z jej strony jest oznaką
                          debilizmu albo skrajnego zapatrzenia w przeszłość, zupełnie inną od
                          obecnych realiów.

                          Historia uczy życia pokazując że gdy zmieniają się okoliczności to i
                          trzeba zmienić zachowanie. Niestety my Polacy nie umiemy jako naród
                          wyciągać żadnych wnioskó z historii i dlatego teraz jak zwykle
                          tracimy energię przygotowując się do wojny która skończyła się 60
                          lat temu.


                          > rzeczywiście zamierza zmienic. Na razie ani widu ani słychu. Na
                          razie
                          > pobrzękiwanie bagnecikiem lub pepeszką. Z teo powodu, każdy polski
                          rząd, który
                          > pragnie niezależności Polski od tego wielkiego panstwa musi
                          trzymać rękę na
                          > pulsier i podobnie jak reszta panstw europejskich kolegować sie z
                          USA.

                          Problem w tym że USA nie za bardzo chcą kolegować się znami. To
                          znaczy chętnie wezmą kaskę za jakieś antyki militarne i wyślą nas w
                          charakterze mięcha armatniego na swe kolonialne wojny/. Tyle że to
                          nie powoduje że nasze bezpieczeństwo rośnie. Bo jeśli zapali nam się
                          pod d... to oni poprostu policzą jaki mają interes by umierać za
                          gdańsk i wyjdzie im że nie za bardzo mają. Jak zwykle szukamy
                          sojusznika za morzami i budujemy sojusz w oparciu o świstki papieru.
                          Którymi się można w każdej chwili podetrzeć.

                          Zresztą amerykanie już to zrobili, podcierając się podpisaną chwilę
                          wcześniej umową o budowie instalacji rakietowych w Polsce.
                          Zobowiązali się na piśmie że juz zaczną budowę bazy, a tu myk -
                          powiadają może zobaczymy za 5 lat jak się zdecydujemy. A na razie to
                          JUŻ kazali głupim polaczkom zapylać do Afganistanu by bronić ich
                          nowej kolonii.

                          I tak wychodzi na to, że dla niewiarygodnej obrony przed
                          nieistniejącym zagrożeniem ponosimy realne bardzo wysokie koszty.

                          > I przestan bełkotać o opcjach i czyms tam jeszcze.


                          Oj, nie wiedziałem że to dla ciebie trudne słowo. Ale fakt, moja
                          wina, czytając dwa, trzy twoje wpisy powinienem sie był domyślić.

                          • bmc3i Re: nie myślisz jak zwykle 24.11.09, 21:45
                            vonknote napisał:


                            > Historia uczy życia pokazując że gdy zmieniają się okoliczności to i
                            > trzeba zmienić zachowanie. Niestety my Polacy nie umiemy jako naród
                            > wyciągać żadnych wnioskó z historii i dlatego teraz jak zwykle
                            > tracimy energię przygotowując się do wojny która skończyła się 60
                            > lat temu.
                            >


                            Wiec bedziemy Ci bardzo wdzieczni, za objasnienie szaraczkom, do jakich to
                            wniosków doprowadzila Cie lektura historii w kontekscie stosunków
                            polsko-rosyjskich....

                            • vonknote Re: nie myślisz jak zwykle 25.11.09, 00:58
                              bmc3i napisał:


                              > Wiec bedziemy Ci bardzo wdzieczni, za objasnienie szaraczkom, do
                              jakich to
                              > wniosków doprowadzila Cie lektura historii w kontekscie stosunków
                              > polsko-rosyjskich....

                              Bardzo prostych - nie szykuj się do wojny która skończyła się ponad
                              pół wieku temu. Nie mamy teraz z Rosją istotnych kwestii spornych
                              (noo chyba że zechcemy być kieszonkowym mocarstwem wschodnim i
                              wyrywać Rosji zachodnie terytoria) natomiast mozemy zyskiwać na
                              handlu z Rosją. Tymczasem my szykujemy sie ciągle na 17 września
                              1939. Przez co tracimy pozycję w UE bo jesteśmy uważani za
                              rusofobicznego oszołoma. Co z kolei przekłąda się na możliwości i
                              siłę naszego uczestnictwa w UE, które jest dziejową szansą Polski.

                              To obecna sytuacja.

                              A historia - pokazuje że Polska nigdy nie nadążała za epoką. Walke o
                              dominacj we wschodniej Europie przegraliśmy w połowie 17tego wieku -
                              większość póżniejszych nieszczęść RP brała się z tego , ze to do nas
                              nie dotarło. Zamiast budować bogate dostatnie państwo w dostępnych
                              granicach co rusz Polska próbowała "odbić" wschód. Kończyło się to
                              kolejnymi przegranymi, rozbiorami, absolutną klęską wojenną 39. a
                              teraz utratą pozycji ekonomicznej i politycznej. NIestety, większych
                              szans na imperium na wschodzie nie mamy. Więc zastosujmy się do
                              angielskiego przysłowia i nie uczmy naszej świni latać, bo nic nie
                              osiągniemy i tylko umęczymy świnkę :)
                              • bmc3i Re: nie myślisz jak zwykle 25.11.09, 16:37
                                vonknote napisał:

                                > bmc3i napisał:
                                >
                                >
                                > > Wiec bedziemy Ci bardzo wdzieczni, za objasnienie szaraczkom, do
                                > jakich to
                                > > wniosków doprowadzila Cie lektura historii w kontekscie stosunków
                                > > polsko-rosyjskich....
                                >
                                > Bardzo prostych - nie szykuj się do wojny która skończyła się ponad
                                > pół wieku temu.


                                Ciekawe która to historyczna lekcja nauczyła Cie tak błyskotliwej mysłi....


                                Nie mamy teraz z Rosją istotnych kwestii spornych
                                > (noo chyba że zechcemy być kieszonkowym mocarstwem wschodnim i
                                > wyrywać Rosji zachodnie terytoria) natomiast mozemy zyskiwać na
                                > handlu z Rosją. Tymczasem my szykujemy sie ciągle na 17 września
                                > 1939. Przez co tracimy pozycję w UE bo jesteśmy uważani za
                                > rusofobicznego oszołoma. Co z kolei przekłąda się na możliwości i
                                > siłę naszego uczestnictwa w UE, które jest dziejową szansą Polski.
                                >
                                > To obecna sytuacja.
                                >
                                > A historia - pokazuje że Polska nigdy nie nadążała za epoką. Walke o
                                > dominacj we wschodniej Europie przegraliśmy w połowie 17tego wieku -
                                > większość póżniejszych nieszczęść RP brała się z tego , ze to do nas
                                > nie dotarło. Zamiast budować bogate dostatnie państwo w dostępnych
                                > granicach co rusz Polska próbowała "odbić" wschód. Kończyło się to
                                > kolejnymi przegranymi, rozbiorami, absolutną klęską wojenną 39. a
                                > teraz utratą pozycji ekonomicznej i politycznej.


                                No patrz - historie to Ty najwyrazniej znasz tak jak fizyke kwantową... Akurat w
                                XVIII stuleciu, domunujacym w Polsce pogladem, bylo zdanie ze "Jak nie
                                bedziemy mieli armii, to nikt nas nie napadanie"
                                . Niemal dokladnie
                                identyczna mądrośc narodu, jaka panuje w dzisiejszym spoleczenstwie polskim....


                          • 1410_tenrok oj knotku, to sie wkurzyłes............. 24.11.09, 23:28
                            no, przepraszam, żebyć mi tu zawału nie dostał.
                            Zabawny jestes w tej wsciekłości.
                            Twoj czas sie skonczył: FINITO! SCHLUSS! ENDE! KONEC FILMA! KAJ! THE END!
                            Capischi?

                            rosja niczego nie oddawała dobrowolnie! rosja sie skonczyła jako mocarstwo!
                            Rosja stała sie ex-mocarstwem! Wbij sobie to do łba.
                            Rosja jest wielka i bogate, ale rosja jest cyrkowym krajem, który nam nie ma nic
                            do zaproponowania! Możemy kupować gaz i rope oraz inne surowce. Cała reszta to kupa!
                            Od momentu wstąpienia do UE oraz od momentu członkowstwa w NATO rosja zwisa nam
                            obojętnym kalafiorem.
                            A kiedy zawitają tu amarykanskie rakiety, albowiem predzej czy później zawitają,
                            formalnie skonczy sie okres od 1700 roku, kiedy to rosja notorycznie wpinkalała
                            sie w nasze sprawy.
                            Za mało masz szarych komórek, aby to pojąć.

                            A USA? Kolegują sie z nami, jak ze wszystkimi swoim sojusznikami. Z niektórymi
                            kolegują sie bardziej, ale to kwestia pragmatyki politycznej. I to jest zupełnie
                            normalne. Taki sowiecki tępak, jak ty knotku, takich niuansów nigdy nie pojmie.
                            I będzie sobie na ich podstawie budował zamki na lodzie lub kręcił bicze z piasku.

                            PS.
                            pij wiecej melisy! Jak sie uspokoisz, wtedy zaczniesz myśleć - to nie jest takie
                            trudne, nawet dla Ciebie. Dobrij vjeczer!
                            • vonknote ten rok - tylko skamlenie 25.11.09, 00:52
                              oj chłopcze, powtarzaj sobie "tak, tak,tak, Rosja, nic nam nie
                              zrobi"...

                              tylko ze ja to debilu już napisałem tu 5 razy. Rosja jest potężnym
                              krajem, do któremu naszej cherlawej ojczyźnie daleko. WIęc nie
                              poleczysz swoich osobistych kompleksów tym żeś ty "wielki Polak" a
                              oni "maili ruscy" bo jest dokładnie odwrotnie.

                              Tyle, że Rosja mimo iż silna, nie jest aż tak silna by nam obecnie i
                              w najbliższym półwieczu mordę obić. Między innymi dlatego, że za
                              pijaka Jelcyna jak idioci dobrowolnie oddali kupę ziemi i ludzi. Cóż
                              ich pech.

                              I włąśnie o tym piszę matołku że teraz wydajemy kasę, poświęcamy
                              ludzi i dajemy ogólnie d... w polityce zgraniczenj żeby USA broniły
                              nas przed zagrożeniem które nie istnieje - to totalna głupota.

                              Kolejną głupotą jest to by wierzyć, że USA broniłyby nas gdyby Rosja
                              stała sie realnym zagrożeniem. USA są specjalistami od wystawiania
                              sojuszników do wiatru. Polskę mieli okazję sprzedać dokładnie jeden
                              raz w historii - i okazję tę wykorzystali w 100% sprzedając nas
                              Stalinowi.

                              Z innych znanych przykłądów wspomnę tylko dzielnych US Marines
                              kurczowo uczepionych płóz helikopterów spiep... z amabsady w
                              Sajgonie a z najnowszej historii amerykańskich doradcó wosjkowych
                              kicających równo z uciekającymi w panice Gruzinami których dżordżu
                              buszmen podpuścił na Rosję.

                              Starczy ci, czy (jak mawiał Andrzej Kmicic) mam ci jeszcze w oczy
                              plunąć :)?
                              • 1410_tenrok nudzisz knotku i tyle, 25.11.09, 14:10
                                od dobrych kilkuset postów nudzisz. Ale taki sie urodziłes i tak musisz. Musisz
                                pewnie z jednego powodu - wkurza cie, że nikogo nie interesuje, co myślisz.
                                Takie życie, takie życie.

                                PS.
                                Zauważam, że g. wiesz o historii i o przebiegu II WS. Twoim problemem i tobie
                                podobnych jest to, że nikt z was nie potrafi pojąć, że w owym nikt nie zamierzał
                                walczyć z sowietami. Wiec, nikt nikogo nie sprzedawał, ale musiał uznać fakty,
                                że 10 milionowa, uzbrojona po zęby armia trzyma pół europy w swoim uściska i
                                armia ta jest gotowa pójść dalej na zachód...........
                                cóż, takie życie. Ale 50 lat później sowiety sie zawaliły w tzw. p---u i
                                powstała rosja. Ja rosji dobrze życzę. Fajni ludzie, piękny kraj. Ale ja rosji
                                życze dobrze, aby zbudowała u siebie system demokratyczny i nic wiecej i nic
                                mniej. Tak długo, jak w rosji nie demokracji, wolę obchodzic rosję z bardzo daleka.
                                A, że ty knotku lestes sługuse postsowieckim, to tobie się to nie podoboba, że
                                jakis tovarisc nie wali cie nahajką po ryju. Roumiem i to, życie sadomasochisty
                                postkomunistycznego jest cieżkie. Ale, może np. trenowac yogę, tai chi i nordic
                                walking. Popijając melisę oraz mając pozytywne myślenie, może ze swojego
                                schorzenia wyjdziesz. Tego ci też życze, knotku.

                                A spluwać możesz do spluwaczki. Trzeba w nie spluwać, ponieważ po to je
                                wymyślono, jak mawiał dzielny wojak Svejk.

                                Poniatna?
                                • vonknote widać nie skoro czytasz 25.11.09, 15:28
                                  z wypiekami na twarzy. I sądząc po coraz bardziej niezbornej
                                  argumentacji strasznie się tym emocjonujesz (stąd też i te twoje
                                  nieudolne projekcje).

                                  > PS.
                                  > Zauważam, że g. wiesz o historii i o przebiegu II WS. Twoim
                                  problemem i tobie
                                  > podobnych jest to, że nikt z was nie potrafi pojąć, że w owym nikt
                                  nie zamierza
                                  > ł
                                  > walczyć z sowietami. Wiec, nikt nikogo nie sprzedawał, ale musiał
                                  uznać fakty,
                                  > że 10 milionowa, uzbrojona po zęby armia trzyma pół europy w swoim
                                  uściska i
                                  > armia ta jest gotowa pójść dalej na zachód...........

                                  Ty serio masz coś wspólnego zawodowo z historią??? Bo trochę się tym
                                  wpisem kompromitujesz. USA Polskę sprzedało Stalinowi gdy jeszcze
                                  Armia Czerwona walczyła głęboko w ZSRR. I nie chodziło o strach
                                  przed bagnetami, ale zapewnienie sobie pomocy w walce z Niemcami i
                                  co ważne dla USA, późniejszej pomocy w walkach z Japońską armią
                                  kwantuńską. Zawsze życie paru GIs uratowano kosztem sfrajerowanych
                                  polaczków...

                                  > A, że ty knotku lestes sługuse postsowieckim, to tobie się to nie
                                  podoboba, że
                                  > jakis tovarisc nie wali cie nahajką po ryju.

                                  Ale z ciebie debil - napisałem chyba z 5 razy że nie chcę mieć nad
                                  sobą anie rosysjkiego ani jankeskiego pana. I wyjaśniłem że jest to
                                  jak najbardziej realne. Nawet tak ciężko myślący człowiek jak ty
                                  powinien to załapać. Hmm, chyba że nie doceniłem jak bardzo
                                  niewolniczą masz mentalność - ty sobie poprostu fizycznie nie możesz
                                  wyobrazić świata w którym nie zginasz przed kimś karku, tak jak nie
                                  jesteś w stanie widzieć w podczerwieni. Stąd tylko taką alternatywę
                                  widzisz - albo "ruski" Pan albo amerykański. Bycia wolnym i
                                  niezależnym poprostu nie możesz ogarnąć mentalnie biedaku...


                                  P.S. bueheheh, historyk, buhehehe
                                  • 1410_tenrok blekotu sie kontku najdłes i dlatego udaj sie do l 25.11.09, 19:18
                                    ekarza. O historii masz wyjątkowo mierne pojecie.

                                    niestety, zanudziłes mnie tymi idiotzmami.

                                    tak czesto używasz słowa "debil" mój ty knotku. Nie ważne, że to nie wskazane z
                                    uwagi na nieetykietę. Ważne, że świadczy o tym, żeś w polszczyńnie cieniutki,
                                    bowiem uboga ona ta polszczyzna w twoim jest wydanie.

                                    To żegnaj, do następnego razu.
                                    Ja ustępuje pola inteligentnym inaczej, ponieważ miazmatyczni są owiż.

                                    PS.
                                    Armia kwiantunska została pokonana przez niejakiego Zukowva pod Chałchin Goł w
                                    1939 roku. Od tego czasu istniał rozejm pomiędzy Cesarstwem Japoniii a ZSRR.
                                    Cesarstwo Japonii utrzymywało Armie Kwinatunską jednak w pogotowiu, aby Rosjanie
                                    nie zaatakowali jednak Manżuko (to takie wasalne królestwo japonskie). Dopiero,
                                    kiedy sowieci skonczyli w Europie to postanowili ruszyć na Japoncóv. Niestety,
                                    wcześniej były takie dwa małe prezenty za pomocą od wujka Sama........ I sowiet
                                    nie musiał ruszać do boju.

                                    Ty to jednak palant jestes, nie ma co!
                                    Ale to twój problem, nie mój.

                                    bez odbioru, denerwuje dzieci, żonę, mamusie albo teściową swoimi dyrdymałami.
                                    • vonknote oj, troczek, żyłka pękła 26.11.09, 00:32
                                      większości twojego wpisu nie ma co komentować, bo to tylko bełkot.

                                      Podziwiam tylko bezczelność - zaczynasz dyskusję od wycieczek
                                      osobistych, dziecinnego przekręcania czyjegoś nicka, wyzywsz od
                                      palantów a potem bolejesz ogromnie gdy ktoś dosadnie określi twój
                                      poziom intelektualny...

                                      Ale cóż, ograniczeni osobnicy postrzegają świat wg logiki kalego -
                                      cokolwiek oni robią jest dobre i etyczne cokolwiek przeciw nim to
                                      złe i niemorlane - naprawdę wpisujesz się w modelowy egzemplarz
                                      orgraniczonego nacjonal-prawiczka.

                                      A co do armii kwantuńskiej to znów się błaźnisz mój ty "historyku" -
                                      pisałem że USA sprzedały Polskę za pomoc między innymi w załatwieniu
                                      tejże - czyżbyś uważał że rozejm z ZSRR powodował że z armią tą USA
                                      nie musiałoby walczyć? Zwłaszcza, że decyzje o pozyskaniu pomocy
                                      ZSRR Roosvelt podejmował jeszcze nie znając skuteczności bomby A.

                                      A działania wojenne w Mandżurii zostały podjęte - część jednostek
                                      japońskich kapitulowała przed nacierającymi błyskawicznie wojskami
                                      radzieckimi ale część nie. Poczytaj dowolną dostępną na rynku
                                      polskim książkę na ten temat (a nie tylko wiki).

                                      Poprostu trudno mi uwierzyć, że taki ignorant historyczny jak ty
                                      może się parać zawodowo historią - no chyba że jesteś specem nie
                                      wiem od paleolitu, to ok, choć i tak u historyka oczekiwałbym trochę
                                      krytycznego myślenia.
              • 1410_tenrok vonknote, nudzisz 23.11.09, 17:46
                po prostu nudzisz!

                W Polsce można życ i oto chodzi, a cała reszta to trucie żopy!
                • vonknote ten rok - bredzisz nie na temat 23.11.09, 18:25
                  1410_tenrok napisał:

                  > po prostu nudzisz!
                  >
                  > W Polsce można życ i oto chodzi, a cała reszta to trucie żopy!

                  Pewnie że można. Mnie się np. żyje bardzo dobrze. Ale już paru
                  milionom współobywateli którzy wyjechali z Polski na zmywak jak
                  tylko była okazja widać nie aż tak.
                  • bmc3i Re: ten rok - bredzisz nie na temat 23.11.09, 20:02
                    vonknote napisał:

                    > 1410_tenrok napisał:
                    >
                    > > po prostu nudzisz!
                    > >
                    > > W Polsce można życ i oto chodzi, a cała reszta to trucie żopy!
                    >
                    > Pewnie że można. Mnie się np. żyje bardzo dobrze. Ale już paru
                    > milionom współobywateli którzy wyjechali z Polski na zmywak jak
                    > tylko była okazja widać nie aż tak.


                    A ja Ci gwarantuje, ze wieksozsci Polakow w Polsce, zyje sie materialnie lepiej
                    niz wiekszosci Francuzów we Francji
                  • 1410_tenrok vonknotek, przestan truc! 24.11.09, 14:48
                    aktualnie izrael to w połowie rosjanie, którzy tam pojechali na zmywaki.........
                    Podobnie jest z tzw. spaetaussiedlerami z dawnej ZSRR. I co? A gdyby otworzyć
                    granice Europy, to by Rosjanie nas zalali.
                    to normalna sytuacja, że ludzie sobie wędrują. Tak było zawsze.
                    Gdybyś znał sie na historii świat, a nie na propagandzie, to być wiedział.
                    Nie widzę w tym nic złego, że ktos pozmywakuje sobie parę lat w jakims kraju.
                    Mnóstwo ludzi tak robi! Pecunia non olet, mój malutki!
                    • vonknote ten rok - modelowy katopolaczek :) 24.11.09, 19:38
                      zero argumentów, same inwektywy. Poprostu egzemplarz podręcznikowy
                      tępego katopolaczka. Z dużym prawdopodobieństwem trafię jeśli założę
                      że masz trochę nadwagi, małe przekrwione świńskie oczka, wąsy i w
                      lecie nosisz sandały do skarpet.

                      > aktualnie izrael to w połowie rosjanie, którzy tam pojechali na
                      zmywaki........
                      > .

                      No nie wiem czy na zmywaki. Są tam uznawani za obywateli. W
                      przeciwieństwie do np. polaków przy azbeście na greenpoincie
                      (próbuję trafić w znane ci okolice).

                      Poza tym czego to dowodzi - że w Rosji per capita jest biedniej niż
                      w Polsce - pewnie że jest. Rosja podobnie jak Polska jest
                      przeciętnie biednym krajem.

                      > to normalna sytuacja, że ludzie sobie wędrują. Tak było zawsze.
                      > Gdybyś znał sie na historii świat, a nie na propagandzie, to być
                      wiedział.

                      Znał historię zapewne tak jak ty - jako debilną mieszankę mitów
                      narodowych hurrapolackiego koniowalstwa i pogardy dla innych nacji
                      pozbawioną krytycznej analizy. Czyli cos w stylu historii a'la IPN.
                      Chyba podziękuję.

                      A co do migracji, to jasne że ludzie migrują z krajów biedniejszych
                      do bogatszych. Sam tego doświadczyłem zapylając przez całe studia w
                      prawie każde wakacje na budowie "na obczyźnie". Tyle że pracując tam
                      wiedziałem że jestem biednym obywatelem biednego kraju. A nie
                      sadziłem się na pierniczenie "Polska jest przeciętnie bogatym
                      krajem". Teraz szczęśliwie nie muszę się zbytnio martwić o kasę, ale
                      miliony Polaków muszą ciągle zostawiać rodziny i jechać za morze
                      żeby zarobić na zwykłe, normalne życie. Coś nie pasuje to do
                      wizji "przeciętnie bogatego kraju" od której zaczęła się ta dyskusja.
                      • bmc3i Re: ten rok - modelowy katopolaczek :) 24.11.09, 21:41
                        vonknote napisał:

                        > krajem". Teraz szczęśliwie nie muszę się zbytnio martwić o kasę, ale
                        > miliony Polaków muszą ciągle zostawiać rodziny i jechać za morze
                        > żeby zarobić na zwykłe, normalne życie. Coś nie pasuje to do
                        > wizji "przeciętnie bogatego kraju" od której zaczęła się ta dyskusja.


                        A pasują Ci do obrazu przecietnie bogatego kraju, miliony mlodych brytyjczykow
                        emigrujacych do Australi i USA? A niemieccy emigranci na tamże?

                        • 1410_tenrok oczywiscie, że mu nie pasują, 24.11.09, 23:17
                          podobnie jak nie pasuje mu 5,0 mln odbiorców Hartz IV lub podobni biedacy w
                          innych krajach............. dla niego zachód, to RR, Sheraton, 5 gwiazdek,
                          cognac, wdowa Cliquot, churchill i te rzeczy. Napatrzył sie hollywoodu, to
                          myśli, że wszyscy tam tak mają............
                          biedaczek widzi tylko to, co sam chce widzieć.
                          • vonknote Re: oczywiscie, że mu nie pasują, 25.11.09, 01:41
                            1410_tenrok napisał:

                            > podobnie jak nie pasuje mu 5,0 mln odbiorców Hartz IV lub podobni
                            biedacy w
                            > innych krajach............. dla niego zachód, to RR, Sheraton, 5
                            gwiazdek,
                            > cognac, wdowa Cliquot, churchill i te rzeczy. Napatrzył sie
                            hollywoodu, to
                            > myśli, że wszyscy tam tak mają............
                            > biedaczek widzi tylko to, co sam chce widzieć.

                            Sugerujesz że Niemcy są biedniejsze od Polski? Śmiała teza, ale
                            internet wszystko przyjmie.

                            Co do rezty to problem w tym, że na "Zachodzie" sheraton to normalny
                            hotel biznesowy, taki default jak jedziesz w podróż służbową - a w
                            Polsce synonim luksusu - co jasno wynika z twojego wpisu (gdybyś
                            znał luksusowe hotele, to chociaż byś wpisał four seasons jako
                            przykład, też nie top, ale z sieciówek jednak lepiej stoi od
                            sheratona...) - więc czeka nas jeszcze duuuużo pracy żeby do tego
                            standardu dociągnąć. Więc zamiast zadzierać nosa jacy to jesteśmy
                            polaczki potężni i zamożni, może lepiej wziąść się za robotę.
                            • meerkat1 Kto dokąd emigruje 25.11.09, 07:11
                              Do U$A z Niemiec i Francji np. - głównie naukowcy.

                              Z Wielkiej Brytanii - lekarze.

                              Nie, nie "na zmywak". :-)
                              • bmc3i Re: Kto dokąd emigruje 25.11.09, 16:47
                                meerkat1 napisał:

                                > Do U$A z Niemiec i Francji np. - głównie naukowcy.
                                >


                                to chyba musza byc naukowcami od stekologii, bo ja osobiscie znami kilkoro
                                Niemcow, ktorzy wyemigrowali nad Renyu, i zapieprzają na Florydzie w kuchni...


                                > Z Wielkiej Brytanii - lekarze.
                                >
                                > Nie, nie "na zmywak". :-)
                                • meerkat1 Re: Kto dokąd emigruje 25.11.09, 21:54
                                  bmc3i napisał:

                                  > meerkat1 napisał:
                                  >
                                  > > Do U$A z Niemiec i Francji np. - głównie naukowcy.
                                  > >
                                  >
                                  >
                                  > to chyba musza byc naukowcami od stekologii, bo ja osobiscie znami
                                  kilkoro
                                  > Niemcow, ktorzy wyemigrowali nad Renyu, i zapieprzają na Florydzie
                                  w kuchni...
                                  >
                                  >
                                  > > Z Wielkiej Brytanii - lekarze.
                                  > >
                                  > > Nie, nie "na zmywak". :-)



                                  W kuchni, a także w messie zatrudniaja sie zwykle żołnierze
                                  Bundeswehry. W Kabulu.
                            • bmc3i Re: oczywiscie, że mu nie pasują, 25.11.09, 16:45
                              vonknote napisał:

                              > 1410_tenrok napisał:
                              >
                              > > podobnie jak nie pasuje mu 5,0 mln odbiorców Hartz IV lub podobni
                              > biedacy w
                              > > innych krajach............. dla niego zachód, to RR, Sheraton, 5
                              > gwiazdek,
                              > > cognac, wdowa Cliquot, churchill i te rzeczy. Napatrzył sie
                              > hollywoodu, to
                              > > myśli, że wszyscy tam tak mają............
                              > > biedaczek widzi tylko to, co sam chce widzieć.
                              >
                              > Sugerujesz że Niemcy są biedniejsze od Polski? Śmiała teza, ale
                              > internet wszystko przyjmie.
                              >
                              > Co do rezty to problem w tym, że na "Zachodzie" sheraton to normalny
                              > hotel biznesowy, taki default jak jedziesz w podróż służbową - a w
                              > Polsce synonim luksusu


                              Tak, a moze napiszesz, dla ilu Niemców, Sheraton to default w podrozy do Cioci
                              za w innym miescie? Poza tym nie bredz jak nie masz pojecia o czym piszesz.
                              Wiekszosc sieci hotelowych ma swoje hotele w rozynych kategoriach. Sa Sheratony
                              z 5 gwiazdkami, i sa z trzema, Podobnie jak warszawski Holiday Inn z piecioma
                              gwiazdkami, i tej samej sieci Holiday'e Inn na Florydzie, ktore sa tamn
                              najtanszymi z mozliwych hoteli, 2, najdalej trzeciej kategorii. A Twoje
                              Sheratony na Florida Keys, sa zwyklymi hotelami turystycznym, zamierszkiwanymi
                              przez 5-osobowe rodziny na tygodniowych wakacjach, za 45 dolarów doba.





                              - co jasno wynika z twojego wpisu (gdybyś
                              > znał luksusowe hotele, to chociaż byś wpisał four seasons jako
                              > przykład, też nie top, ale z sieciówek jednak lepiej stoi od
                              > sheratona...) - więc czeka nas jeszcze duuuużo pracy żeby do tego
                              > standardu dociągnąć. Więc zamiast zadzierać nosa jacy to jesteśmy
                              > polaczki potężni i zamożni, może lepiej wziąść się za robotę.


                              Gdybys znal hotele w ogole, to nie wypisywal;bys bzdur.
                              • vonknote Re: oczywiscie, że mu nie pasują, 25.11.09, 17:42
                                bmc3i napisał:

                                >
                                > Tak, a moze napiszesz, dla ilu Niemców, Sheraton to default w
                                podrozy do Cioci
                                > za w innym miescie? Poza tym nie bredz jak nie masz pojecia o czym
                                piszesz.
                                > Wiekszosc sieci hotelowych ma swoje hotele w rozynych kategoriach.
                                Sa Sheratony
                                > z 5 gwiazdkami, i sa z trzema, Podobnie jak warszawski Holiday Inn
                                z piecioma
                                > gwiazdkami, i tej samej sieci Holiday'e Inn na Florydzie, ktore sa
                                tamn
                                > najtanszymi z mozliwych hoteli, 2, najdalej trzeciej kategorii. A
                                Twoje
                                > Sheratony na Florida Keys, sa zwyklymi hotelami turystycznym,
                                zamierszkiwanymi
                                > przez 5-osobowe rodziny na tygodniowych wakacjach, za 45 dolarów
                                doba.
                                >
                                > - co jasno wynika z twojego wpisu (gdybyś
                                > > znał luksusowe hotele, to chociaż byś wpisał four seasons jako
                                > > przykład, też nie top, ale z sieciówek jednak lepiej stoi od
                                > > sheratona...) - więc czeka nas jeszcze duuuużo pracy żeby do
                                tego
                                > > standardu dociągnąć. Więc zamiast zadzierać nosa jacy to
                                jesteśmy
                                > > polaczki potężni i zamożni, może lepiej wziąść się za robotę.
                                >
                                >
                                > Gdybys znal hotele w ogole, to nie wypisywal;bys bzdur.


                                jaaasne znafffco - bywałeś zapewne w 3 gwiazdkowym four seasons :))

                                Właśnie o to mi chodzi, że np. sheraton to nic specjalnego na
                                zachodzie (nawet ten 5 gwiazdkowy - czyli w sumie norma jeśli chodzi
                                o to gdzie trafiasz jak jedziesz służobowo do większego miasta -
                                oczywiście ok ale poprostu normalny standard biznesowy, żadne
                                wodotryski) - a tenrok podaje go jako przykład nie wiem jakiego
                                luksusu (nota bene obok clicquot za straaaaszną cenę jakichś 40 ojro
                                za butelkę:). Chodzi mi o to że <tenrok> opowiada jakimi to niby my
                                Polacy jesteśmy bogaczami, jaki ten Zachód bidny a sam sypiąc
                                przykładami luksusów które to niby nie są takie dostępne na
                                zachodzie podaje głownie przykłady dóbr z co najwyżej dobrej
                                średniej półki. To pokazuje, że wielu Polaków, nawet obytych na
                                Zachodzie jak on twierdzi że jest, postrzega jako luksus rzeczy
                                zupełnie zwyczajne. A to z kolei świadczy że ciągle jesteśmy biednym
                                krajem, o czym jest cała ta dyskusja.

                                Wiem że chciałeś się programowo ze mną nie zgodzić, ale jak widzisz
                                sam poparłeś przykładami moją tezę :)
                                • bmc3i Re: oczywiscie, że mu nie pasują, 25.11.09, 20:13
                                  vonknote napisał:


                                  > Wiem że chciałeś się programowo ze mną nie zgodzić, ale jak widzisz
                                  > sam poparłeś przykładami moją tezę :)
                                  >


                                  rzecz w tym, ze na tzw. zachodzie, w podróze biznesowe jezdzi 0,5 promila
                                  spoleczenstwa, a dla wiekszosci hotel po 150 Euro, czy nawet 100 dolarów za dobe
                                  w hotelu 4-rogwiazdkowym, nie jest czyms na co wiekszosc moze sobie pozwolic
                                  nawet raz na 10 lat.
                                  • vonknote Re: oczywiscie, że mu nie pasują, 26.11.09, 00:42
                                    bmc3i napisał:

                                    >>
                                    > rzecz w tym, ze na tzw. zachodzie, w podróze biznesowe jezdzi 0,5
                                    promila
                                    > spoleczenstwa, a dla wiekszosci hotel po 150 Euro, czy nawet 100
                                    dolarów za dob
                                    > e
                                    > w hotelu 4-rogwiazdkowym, nie jest czyms na co wiekszosc moze
                                    sobie pozwolic
                                    > nawet raz na 10 lat.

                                    Wybacz, ale się nie zgodzę. W gospodarce zglobalizowanej, a w każdym
                                    razie zawsze wykraczającej poza regiony sporo się jeździ. Sporo się
                                    trzeba nabiegać za interesem. Oczywiście zależy to od branży, może u
                                    ciebie się nie jeździ ale ja naprawdę znam mało takich gdzie można
                                    cały czas siedzieć na tyłku - w usługach (finanse, doradztwo) ciągle
                                    w ruchu, produkcja - choćby za materiałami trzeba pojeździć, nie
                                    mówiąc o sprzedaży. Jeździ sporo ludzi, inaczej te wszystkie hotele
                                    by zdechły :)

                                    > rzecz w tym, ze na tzw. zachodzie, w podróze biznesowe jezdzi 0,5
                                    promila
                                    > spoleczenstwa, a dla wiekszosci hotel po 150 Euro, czy nawet 100
                                    dolarów za dob
                                    > e
                                    > w hotelu 4-rogwiazdkowym, nie jest czyms na co wiekszosc moze
                                    sobie pozwolic
                                    > nawet raz na 10 lat.

                                    ??? Przy średnich zarobkach kilku tysięcy EUR trzeba być chyba mega
                                    sknerą, żeby sobie nie pozwolić czasem na taki wydatek.
                        • vonknote Re: ten rok - modelowy katopolaczek :) 25.11.09, 01:33
                          bmc3i napisał:

                          >
                          > A pasują Ci do obrazu przecietnie bogatego kraju, miliony mlodych
                          brytyjczykow
                          > emigrujacych do Australi i USA? A niemieccy emigranci na tamże?

                          Wszyscy (albo większosć) na zmywak znaczy się jadą? To co kurna tam
                          poczną ci biedni Hindusi, Chińczycy, Wietnamczycy i Tajowie (mam na
                          myśli austarlię) oraz polaczkowie i Meksycy (USA) gdy im NIemcy i
                          Brytole wszystkie zmywaki i plantacje truskawek zajmą...

                          Wiesz - dobrym przykładem różnic w imigracji jest Dubaj - masz w pip
                          imigrantów z zachodniej Europy i USA jako white collars w
                          korporacjach i w pip Jemeńczykó, Hindusów i kogo tam jeszcze z
                          biednych krajó Azji na zmywakach i przy pracach fizycznych.

                          I teraz, tadam, jak Polacy jadą do UK, to niestety głównie na
                          zmywak - co znaczy że jadą podjąć KAŻDĄ pracę, a to z kolei oznacza,
                          żeśmy biednym krajem CBDU. (Choć na szczęście coraz więcej ludzi w
                          UK po pewnym czasie przechodzi do innych prac, albo co się też
                          czasem zdaża od razu jedzie pracować jako specjalisci - to znak że z
                          biedy powoli bo powoli ale wychodzimy).
                      • 1410_tenrok knotku, masz pecha 24.11.09, 22:50
                        możesz sprawdzic moje wypowiedzi. Nie jestem katopolaczkiem. Jestem
                        pragmatycznie myżlącym liberałem, agnostykiem i do tego nie znoszącym tzw. czarnych.
                        To tyle wyjaśnienia.
                        Doskonale znam Niemcy, ponieważ tam studiowałem i wiele lat mieszkałem. Znam
                        ponadto parę języków. A moim zawodem jest historia.
                        Ty i tobie podobnie potwornie mnie rozsmieszacie. Uważam wasze posty za okropny
                        bełkot.

                        "biedny obywatel z biednego kraju". Widzisz, ja uważam, że jest to głupota i to
                        najwyższego lotu.
                        A jak chcesz być z bogatego kraju, to trzeba było poprosić matkę, aby pojechała
                        na chiwlę - chłe, chłe - do Chelwecji lub Lichtensteinu albo do Andory. Skoro
                        nie pojechała, to nie pitol.

                        Do twojej wizji, tak miedzy nami, nic nie pasuje. Winienes zacząć myśleć.
                        • vonknote Re: knotku, masz pecha 25.11.09, 01:12
                          1410_tenrok napisał:

                          > możesz sprawdzic moje wypowiedzi.

                          a ... mnie obchodzą inne twoje wypowiedzi niż te które komentuję...

                          >Nie jestem katopolaczkiem. Jestem
                          > pragmatycznie myżlącym liberałem, agnostykiem i do tego nie
                          znoszącym tzw. czar
                          > nych.

                          No z tym pragmatyzmem to może nie przesadzaj - sprawdź najpierw w
                          słowniku znaczenie tego slowa. To że nie znosisz czarnych to jakiś
                          plus - zawsze babcia mi mawiała, żeby niektórych ze szczętem nie
                          potępiać, nawet w głowie idioty nieszczęsnego czasem sensowan myśl
                          zrodzić się może. Więc nie jest źle - wyleczyłeś się z wiary w
                          katabasó, może i z drewnianego konika i szabelki piłsudskiego się
                          wyleczysz...

                          > Doskonale znam Niemcy, ponieważ tam studiowałem i wiele lat
                          mieszkałem. Znam
                          > ponadto parę języków. A moim zawodem jest historia.

                          No z tym ostanim to sie moze nie chwal, bo jako historykowi twoje
                          teksty chwały nie przynoszą (no chyba że zamierzasz działać albo
                          działasz w IPN - tam takich bogo-ojczyźnianych onanistów biorą z
                          otwartymi rękami) zero refleksji i klepanie mitów typu "ruskie
                          be" "hameryka cacy", "Polska chrystusik narodów, przeciętnie bogaty
                          kraj, wschodzące słońce Europy"...

                          > "biedny obywatel z biednego kraju". Widzisz, ja uważam, że jest
                          to głupota i to
                          > najwyższego lotu.

                          Hmmm. Skoro stwierdzanie faktów jest dla ciebie głupotą... Jako
                          student byłem gołodupcem i pochodziłem z Polski - będącej jednym z
                          najbiedniejszych krajów Europy z (gdy kończyłem studia) jedną
                          najwyższych stóp bezrobocia. Wiem - ty w takiej sytuacji na zmywaku
                          (praca na budowie wymaga pewnych kwalifikacji więc pewnie byś sięnie
                          załapał) mówiłbyś "ok, robię na zmywaku, ale za to jak Chodkiewicz
                          pod..." zasanów się sam co tak naprawdę jest żałosne :)


                          > A jak chcesz być z bogatego kraju, to trzeba było poprosić matkę,
                          aby pojechała
                          > na chiwlę - chłe, chłe - do Chelwecji lub Lichtensteinu albo do
                          Andory. Skoro
                          > nie pojechała, to nie pitol.

                          Wybrałem prostszą drogę. Sam się dorobiłem. I nie muszę leczyć
                          kompleksów mówieniem że jestem z "przeciętnie bogatego kraju". Mogę
                          sobie spokojnie mówić że jestem z zacofanego i biednego kraju, bo
                          fakt przynależności narodowej ani mnie ziębi ani grzeje.

                          > Do twojej wizji, tak miedzy nami, nic nie pasuje. Winienes zacząć
                          myśleć.

                          Przestąłeś nosić sandały na skarpety? Gratuluję!
                          • 1410_tenrok strasznie sie gotujesz knotku, 25.11.09, 14:20
                            mam wrażenie, że jestes rozgrzanym do czerwoności piecykiem. Jak będziesz nadal
                            tak podkładał, to wybuchnisz. I jaką przydatność będzie maiło z ciebhie fsb?
                            Zadną knotku, kompletnią żadną.
                            Faktów sie nie stwierdza! Fakt są, istnieją niezależnie od naszej woli.
                            Oczywiscie istnienie faktów można cenzurować (w koncu robisz to zawodowo tu na
                            tem forum). ale, kogo interesuje, że ty, knocio, chcesz coś cenzurować? Nikogo.
                            Zyjemy w wolnym demokratycznym kraju i knotki też mogą sobie polatać (w myślach).
                            Jako student byłeś gołodupcem. Tyle, że jako poststudent nadal jesteś goło, tyle
                            że obecnie gołomózgiem. Za dużo wlałeś w siebie czerwonej farby i teraz trujesz,
                            pitolisz, wkurzasz sie - jednym słowem tracisz energie po próżnicy. Typowe
                            zachowanie komucha - nic nie robic, okradać lepszych od siebie i puszczać bąki z
                            samozadowolenia.

                            Co sie ziebi lub grzeje, twoja sprawa. Ze słowa pisanego wynika, iżbyś musiał
                            szybko odwiedzić psychiatrę. dorobiłeś sie, to masz walory i możesz sie udać do
                            jakiegoś psycho lub schrinka, aby leczyć swoje kompleksiki. Tu też życzę ci dużo
                            szczęścia. Fajny gość jesteś, pisze dużo, raczej bez sensu, ale literki fajna
                            sprawa więc klawiaturuj na zdrowie.
                            Till the next time lub bis zum naechsten mal, mein Schatz.
                            • vonknote projekcja troczku? 25.11.09, 15:37
                              1410_tenrok napisał:

                              > mam wrażenie, że jestes rozgrzanym do czerwoności piecykiem.

                              Oj, nie mierz wszystkich swoją miarką. W sumie to może chciałbym
                              trochę więcej emocji z tej dyskusji, spać by mi się odechciało, a tu
                              jeszcze muszę z godzinkę poczekać na opinię i ją jeszcze sczytać...

                              Reszta twojego wpisu to już jakiś obłąkany bełkot więc sobie daruję
                              komentarz, sam się najlepiej pogrążasz jako dyskutant.
                              • 1410_tenrok dlatego 25.11.09, 19:23
                                ja koncze, ponieważ znudziły mnie te twoje dyrdymały.

                                żebyś chociaż jeszcze miał jakieś tam pojęcie o materii, ale ty jedynie
                                deklinujesz słowo "debil". Masz jakąś obsesje? Idź do psychiatry. W tej
                                przedszkolnej prawdzie: "kto sie przezywa, knotku, tak samo sie nazywa", jest
                                jednak wiele prawdy. Spójrz sam w lustro. Proponowałbym po raz wtóry też sie tak
                                nie rozgrzewać do białości.

                                bez odbioru.
            • kroliklesny Re: kicius, po co uciekac z Polski? 23.11.09, 15:53
              Przykro mi "tenroku" ale co do tego "bogactwa" w Polsce to
              troszeczke przesadziles. Na razie to "bogactwo" opiera sie na
              dotacjach z EU. A ruch bezwizowy do USA (dla niektorych jest to
              miernikiem prestizu panstwa) maja nawet Slowacja i Litwa. Wiec
              skromnosci troche i tyrac a nie na forum czas marnowac!!!
              • bmc3i Re: kicius, po co uciekac z Polski? 23.11.09, 16:21
                kroliklesny napisał:

                > Przykro mi "tenroku" ale co do tego "bogactwa" w Polsce to
                > troszeczke przesadziles. Na razie to "bogactwo" opiera sie na
                > dotacjach z EU.


                Na razie to twoje posty opieraja sie wylacznie na informacjach wyssanych z palca
                i biogaej wyobraźni


                A ruch bezwizowy do USA (dla niektorych jest to
                > miernikiem prestizu panstwa) maja nawet Slowacja i Litwa. Wiec
                > skromnosci troche i tyrac a nie na forum czas marnowac!!!


                Wlasnie. A w przerwach czytac ksiazki, a nie w bildzie i izwiestii sie zaczytywac.
                • kroliklesny Re: kicius, po co uciekac z Polski? 23.11.09, 16:25
                  Do "bmc3i": dzieki, nareszcie ktos docenil moja wyobraznie!
                • 1410_tenrok ten misie nie pojmuje, że ruch bezwizowy ważny jes 23.11.09, 17:54
                  t dla niewielkiej części społeczenstwa, które posiada koneksje rodzinne na
                  jackowie.
                  A Jackowo to żaden prestiż.
                  W USA można zarobic niewiele więcej niż obecnie w Polsce. Ale oczywiście dużo
                  wiecej niż w Voroneżu, Kazaniu czy Tule........
                  Ale kogo to tak naprawdę interesuje? Kiedy Amerykancy zniosą wizy
                  radzieckim??????? Nikogda.
              • 1410_tenrok nic nie przesadziłem 23.11.09, 17:50
                w Polsce dzisiejszej można żyć i to dobrze, jak sie chce. Znam tysiące ludzie,
                którzy żyją dokładnie tak samo jak ich odpowiednicy na zachodzie. Wiec nie pitol.

                królik narzekacz wądołowy.
                • kroliklesny Re: nic nie przesadziłem 23.11.09, 17:54
                  Ty, a co to jest "wadolowy"?
                  • 1410_tenrok nie wiesz? 24.11.09, 14:50
                    to musisz sie lepiej polskiego nauczyć..

                    wądoł to coś takiego, jak "jar".
                    Znajesz li szto eta?
              • cygan37 TenRok wyznal 23.11.09, 18:44
                >1410_tenrok< dnia 23.11.09 o godz. 17:48 przyznal sie:

                "wole być fagasem USA, niż fagasem rosji.
                wole być wasalem usa niż wasalem rosji"

                Zamieszczam to bez komentarza.
                • bmc3i Re: TenRok wyznal 23.11.09, 21:50
                  cygan37 napisał:

                  > >1410_tenrok< dnia 23.11.09 o godz. 17:48 przyznal sie:
                  >
                  > "wole być fagasem USA, niż fagasem rosji.
                  > wole być wasalem usa niż wasalem rosji"
                  >
                  > Zamieszczam to bez komentarza.


                  Kazdy psychicznie zdrowy czlowiek, postawiony przed koniecznoscia, dokonalby
                  takiego samego wyboru.
                  • 1410_tenrok do tego miska, co ciesza go moje wyznania 24.11.09, 14:56
                    historia mojej rodziny w ciągu ostatnich kilkuset lat (1750 do 1989) wskazuje na
                    to, że od "wielkiego panstwa na wschodzie" można spodziewać sie jedynie:
                    a. wywiezienia na Syberie
                    b. kradzieży majątku
                    c. rozstrzelania
                    d. osadzenie w tjurmie
                    e. zmasakrowania

                    Wolę Amerykanów. Nikogo z mojej rodziny zle nie potraktowali, co wiecej,
                    przygarneli, kiedy "wielkie panstwo na wschodzie" urządziło sobie pomiedzy
                    Bugiem a Odrą coś w rodzaju więzienia i domu wariatów.

                    Synowie ubeków, młodzież komunistyczna lub obiektywnie myślący młodzi członkowie
                    lewicowej międzynarodówki nie są w stane takich prostych rzeczy pojąć. Brak im
                    odpowiedniej edukacji. Nie mówiąc o webbrygadach...............
          • zigzaur Re: pewnie, pewnie wołodia, 23.11.09, 16:55
            Doprawdy nie rozumiem, co was interesują amerykańskie procedury wizowe dla
            obywateli Polski.
            Co wam do tego?
            • vonknote Re: pewnie, pewnie wołodia, 23.11.09, 17:38
              zigzaur napisał:

              > Doprawdy nie rozumiem, co was interesują amerykańskie procedury
              wizowe dla
              > obywateli Polski.
              > Co wam do tego?

              To, że muszę się spowiadać na Pięknej jakiemuś półdebilowi i
              przekonywać go, że nie jestem wielbłądem i nie zamierzam pracować na
              budowie za jakieś goowniane 20 dolarów na godzinę, podczas gdy on i
              jego krajanie mogą sobie wjechać do mojego kraju bez wizy. Gdyby
              amerykanie musieli swoje odstać w Polskim konsulacie tak jak np.
              stoją w Rosyjskim to ok, zasada wzajemności - stałem np. po wizę
              chińską ale nie mam z tym problemu, bo Chińczyk musi odstać to samo
              jak chce jechać do Polski ((choć oczywiście lepiej gdy jest ruch
              bezwizowy).

              Sytuacja, w której jeden jest w roli Pana (USA) a drugi z durnoty
              stawia się w roli fagasa (Polska) mnie wq..a bo odbiera Polsce
              żałosne resztki godności (jeśli w ogóle coś zostało).


              Oczywiście taki mentalny niewolnik jak ty nigdy tego nie zrozumie
              (musisz czuć nad sobą Pana, bo to powoduje że czujesz się bezpieczny
              i zapewne leczy to kompleksy osobistego nieudacznictwa)...
              • 1410_tenrok a dlaczego knotek nie masz pretensji 24.11.09, 14:59
                do cieciów z Podlasia, dzieki którym tak nas traktują?
                Przecież to nie jest wina Amerykanów, że mają takie a nie inne przepisy, przez
                które nadal obowiązują wizy.
                To jest smieszne! Wymagasz od Amerykanów, aby łamali swoje prawo? A z jakiego
                powodu?
                • vonknote za dużp bimbru tenrok 24.11.09, 21:32
                  1410_tenrok napisał:

                  > do cieciów z Podlasia, dzieki którym tak nas traktują?
                  przepis na bimber w sygnaturce wskazuje na preferencje, szanuję, ale
                  radzę nie nadużywaj swej ambrozji bo ci się mózg lasuje...

                  > Przecież to nie jest wina Amerykanów, że mają takie a nie inne
                  przepisy, przez
                  > które nadal obowiązują wizy.
                  > To jest smieszne! Wymagasz od Amerykanów, aby łamali swoje prawo?
                  A z jakiego
                  > powodu?

                  powoływanie się na swoje lokalne prawo w stosunkach międzynarodowych
                  jest śmieszne. To tak jakbyśmy w Polsce uchwalili, że każdego
                  jankesa co do nas przyjedzie na lotnisku rozbiramy do goła, dupcymy
                  zabieramy portfel dajemy kopa w d... obtaczamy w smole i perzu a
                  następnie deportujemy do Estonii. Możemy sobie uchwalić wewnętrzne
                  prawo? Możemy. No to czego by się jankesi mieli czepiać? Przecież to
                  prawo?

                  Prosta sprawa - my się nie pytamy czy jadący do nas jankes to np.
                  przestępca, członek ku-klux-kalnu albo czy np. nie będzie u nas
                  nielegalnie pracował (a np. trochę jest amerykanów dorabiających
                  jako native speakers nielegalnie, głownie ze względów podatkowych,
                  oczywiście to margines ale są) - więc niech się amerykanie nie
                  pytają. Albo odwrotnie - oni się pytają - więc my też sie pytajmy.
                  Chodzi o prostą wzajemność - podstawę w dyplomacji i stosunkach
                  międzynarodowych. Skoro jankesi mają takie prawo - to niech je
                  zmienią, skoro niby są naszymi przyjaciółmi. A skoro nie zmieniają
                  to my zmieńmy nasze i już. Ale człowiek o mentalności fagasa taki
                  jak ty tego nie pojmie - będzie całował hamerykańskie rączki jak go
                  tylko łaskawie do USA wpuszczą.

                  P.S. napatrzyłem się niestety na cieciów z moniek i na, imho,
                  jeszcze gorszych góralicków z podhala - mieszkałem trochę w Chicago -
                  co prawda na północy, ale pedzej czy później jackowo albo góralewo
                  na south side się odwiedzi - wstyd i porażka. Tu się zgadzam. Nie
                  dziwię się czemu amerykanie z nas szydzą i opowiadają sobie Polish
                  jokes...


                  • komarowo Re: za dużp bimbru tenrok 24.11.09, 21:52
                    vonknote napisał:

                    >- mieszkałem trochę w Chicago -

                    Wot, kolejny rewolucjalist. Na tyle jednak inteligentny, że rozumie że Euro czy
                    USD lepsze od rubli.
                    • vonknote Re: za dużp bimbru tenrok 25.11.09, 01:27
                      komarowo napisał:

                      > vonknote napisał:
                      >
                      > >- mieszkałem trochę w Chicago -
                      >
                      > Wot, kolejny rewolucjalist. Na tyle jednak inteligentny, że
                      rozumie że Euro czy
                      > USD lepsze od rubli.
                      >

                      Nie kretynku. Ani lepsze ani gorsze. Nie jest ważne w jakiej walucie
                      sie zarabia, ważne żeby w przeliczeniu na każdą było dużo :)

                      ale proszę bardzo komarku - zakop swoje całe 200 dolców w słoiku za
                      chatą - da ci to poczucie bezpieczeństwa i może ten rosyjski matros
                      który cię kiedyś po pijaku wy..cył, nieodwracalnie krzywiąc twą
                      psychikę , nie będzie cię już w snach nachodził :)
                  • 1410_tenrok i znowu błąd knotku, 24.11.09, 23:14
                    bimbru ani wódy nie pijam, ponieważ to nędzne trunki.
                    Zasady przyjadowe do USA nie dotyczą jedynie Polaków, ale wszystkich tych,
                    którzy którzy przejeżdżają tam w ruchu wizowym. Ba, dotyczyć to może nawet
                    bezwizowców! I tyle. może wbijesz sobie to do głowy. Nie podobają ci sie te
                    zasady? Po co tam jedziesz? Ja nie lubię stać w kolejkach, to w nich nie
                    stoję.......... Do USA jadę wówczas, kiedy mnie tam zapraszają i muszą mi nawet
                    wizę sami dać. to jest dobra zasada.

                    Człowiek o mentalności fagasa? Wydaje mi sie, że powiniens spojrzec w lustro.
                    Tam go znajdziesz! Jankesi mają zmieniać prawo, ponieważ ty tego chcesz? Pewnie
                    nie rozumiesz zasad demokratycznego panstwa prawa, jakie by ono nie było.
                    Denerwuje cie? Myżl o innych rzeczacz i nie przejmuj sie czyms, czego nie
                    zmienisz - to prosta maksyma życiowa. A JAKA POZYTECZNA.
                    • vonknote Re: i znowu błąd knotku, 25.11.09, 01:22
                      1410_tenrok napisał:

                      > bimbru ani wódy nie pijam, ponieważ to nędzne trunki.

                      To po co receptę sobie wpisałeś w nicka?

                      > Zasady przyjadowe do USA nie dotyczą jedynie Polaków, ale
                      wszystkich tych,
                      > którzy którzy przejeżdżają tam w ruchu wizowym.

                      No i właśnie problem w tym że Polacy do USA jadą w ruchu wizowym a
                      jankesi do Polski w bezwizowmym. Pisałem wyżej, nie mam żadnego
                      problemu z tym że stałem 3 godziny w kolejce po wizę do Chin. Bo
                      Chińczyk też czeka na naszą. Mam problem z tym że usak nie musi
                      mieć wizy jadąc do Poslki a Polak musi się o nią starać jadąc do
                      USA. Bo to stawia nas Polakó w roli fagasów. Generalnie
                      przynależność do narodu poslkiego benefitów w świecie nie daje
                      (raczej z nas polewają gdzie nas poznali) więc choć tyle szanowne
                      państwo polskie mogłoby zrobić, żeby nie stawiać nas formalnie w
                      pozycji podludzi do amerykanów.

                      > stoję.......... Do USA jadę wówczas, kiedy mnie tam zapraszają i
                      muszą mi nawet
                      > wizę sami dać. to jest dobra zasada.

                      Muszą? Wiesz, raz czy dwa koledzy mieli kłopoty z uzyskaniem wizy
                      jadąc do USA na zaproszenie ichniejszych instytucji - bo półdebil w
                      konsulacie nie był w stanie zrozumieć ichniejszego papierka a miał
                      zły humor i chciał sobie odwalić polaczka... Trzeba było trochę
                      zachodu, interewencji i to k... żeby załatwić prostą sprawę i
                      pojechać na spotkanie które ktoś kretyńsko wymyślił w NY...

                      > Człowiek o mentalności fagasa? Wydaje mi sie, że powiniens
                      spojrzec w lustro.
                      > Tam go znajdziesz!

                      NIe sądzę. To ty misiu pisałeś parę wpisó wyzej że pragniesz byc
                      fagasem USA. Ja pisałem wyraźnie że nie chcę bycniczyim. Więc może
                      zadeklarowany fagas nie będzie mnie pouczał kto nim jest? :)

                      >Jankesi mają zmieniać prawo, ponieważ ty tego chcesz?

                      NIe muszą. Ważne żeby Polska zmieniła prawo tak, by było ono
                      symetryczne z usackim - oni nam kolejki to i my im. Proste. To jest
                      pańśtwo prawa - takie same zasady dla wszystkich - dość rewolucyjna
                      idea dla mentalnych niewolnikó ale może ją kiedyś przyswoisz?
                      • 1410_tenrok o knotku, knotku 25.11.09, 14:01
                        strzyżone golone.
                        1. moj nick - w tym czasie jeden z przodku opublikował scholastyczne dzieło,
                        słynne wówczas na kawałek starego swiata.
                        Wiec ani to recepta ani nawiązanie do krwawych bitew.

                        i do pointy, bo reszta to nudy na pudy!
                        Ja napisałem, że wole być fagasem USA niż fagasem rosji. Topodstawowa różnica. A
                        ty misiaczku masz problemy mentalne i kompelksy niższości, których mnie brak.
                        Kiedyś może to pojmiesz, co oznacza różnica. "debile", "półdebile" "ktos
                        kretynsko wymmyślił" - smieszny jestes.
                        • vonknote troczku, wyluzuj... 25.11.09, 15:45
                          bo ci coś pęknie jeszcze...

                          1410_tenrok napisał:

                          > 1. moj nick - w tym czasie jeden z przodku opublikował
                          scholastyczne dzieło,
                          > słynne wówczas na kawałek starego swiata.
                          > Wiec ani to recepta ani nawiązanie do krwawych bitew.

                          wybacz, ale w połączeniu z bełkotliwym, acz pociesznym, stylem
                          narracji który prezentujesz jednak będę cię raczej kojarzył ze znaną
                          recepturą na bimberek...

                          > Ja napisałem, że wole być fagasem USA niż fagasem rosji.
                          Topodstawowa różnica.

                          A ja napisałem , że nie chcę być niczyim. Czyli ja fagasowanie
                          wykluczam całkowicie i pryncypialnie - ty na fagasowanie warunkowo
                          się godzisz. Musisz zatem przyjąć, że z nas dwóch to ty prezentujesz
                          wyzszy poziom sfagaszenia (u mnie wynosi on pryncypialne zero, u
                          ciebie, niech ci będzie, 0.5). Wiem że na logikę reagujesz
                          alergicznie (co w sumie akurat jest dość częste u polskich
                          historyków) ale jest ona nieubłagana.



                          P.S. To dzieło to o górnictwie było? - bo piszesz że z przodku je
                          publikował (a nie posądzam cię o nieznajomość ortografii :).
                          • 1410_tenrok sam, wyluzuj... 25.11.09, 19:26
                            stosujesz prymitywne zabiegi, rodem z jackowa lub z taniej praskiej knajpy.
                            logiki u ciebie za grosz, jedynie ciągłe cytaty z sowieta "pryncypialnie". Jakby
                            jakiegoś politruka słyszał.

                            Tak, wole bycie fagasem ameryki, tak, robią to Brytyjczycy, Niemcy,
                            Niderlandczycy, Włosi, Belgowie i wiele innych narodów Europy.

                            a teraz gin koles.

                            bez odbioru.
                            • vonknote Re: sam, wyluzuj... 26.11.09, 00:37
                              1410_tenrok napisał:

                              > stosujesz prymitywne zabiegi, rodem z jackowa lub z taniej
                              praskiej knajpy.

                              Widzę że jednak cię te dyskusje wzbogacają. Rzuciłem ci parę wpisów
                              wyżej o jackowie i proszę sam zaczynasz stosować. Brawo :)

                              > logiki u ciebie za grosz, jedynie ciągłe cytaty z
                              sowieta "pryncypialnie". Jakb
                              > y

                              trudne słowo dla ciebie? cóż przepraszam. Poprzednio miałeś problem
                              ze słowem opcje. A obrażasz się i dąsasz jak panienka o "debila". To
                              jak cię mam nazywać?
          • przyjacielameryki Re: pewnie, pewnie wołodia, 23.11.09, 17:04
            vladimir.ru napisał:

            > 1410_tenrok napisał:
            >
            > > sprzedał, po tym jak wyssał do cna!
            > > Niedługo sprzedacie też Syberie chinczyom........... Po co ona wam? Nawet
            > jej
            > > zagospodarować nie potraficie! Za cara i za stalina przynajmniej wiezniow
            > ie
            > > koapaliny kopali i lsy wycinali. A teraz, co?
            > ****************
            >
            > Syberie najlepiej sprzedac USA, wtedy Polska bedzie miala granice z USA i
            > zostanie drugim Meksykiem. Wiz Polakon do USA nadal nie bedzie, na granicy
            > bedzie kolczysta sciana, uciekajacy do USA Polacy z polskiego raju beda scigani
            > przez psow granicznych.

            Oj widzę, że Wy Rosjanie to macie olbrzymie kompleksy. Obecnie z regionu
            warszawskiego 90% wiz jest załatwianych pozytywnie. Tylko patrzeć jak spełnimy
            wreszcie wymogi amerykańskie w tym zakresie. Wy Rosjanie nie rozumiecie też, że
            w państwie prawa nic się nie daje, nie przyznaje tylko trzeba spełnić określone
            wymogi i my je niebawem spełnimy ale dla zdecydowanej większości Polaków te wizy
            to nie jest żaden problem, są załatwiane sprawnie, uprzejmie i szybko co sam
            mogę potwierdzić. Także jak będziemy mieć granicę z USA to już będzie to wolna
            bezwizowa granica!!!!!!
            • kroliklesny Re: pewnie, pewnie wołodia, 23.11.09, 17:45
              Oj "przyjacieluameryki"- jeszcze dluuugo nie! potem przerwa, potem
              wcale. Polska wciaz nie jest wiarogodnym partnerem dla USA, a W-wa
              nie jest miarodajna dla Polski. Polska to Podlasie, sciana
              wschodnia, Malopolska- gdzie bieda popiskuje. Warszawa zreszta to
              tez wiocha, chaotyczna i bez planu. Osobiscie wole Krakow, Poznan i
              Gdansk- solidne!
            • bmc3i Re: pewnie, pewnie wołodia, 23.11.09, 21:55
              przyjacielameryki napisał:

              > Oj widzę, że Wy Rosjanie to macie olbrzymie kompleksy. Obecnie z regionu
              > warszawskiego 90% wiz jest załatwianych pozytywnie. Tylko patrzeć jak spełnimy
              > wreszcie wymogi amerykańskie w tym zakresie. Wy Rosjanie nie rozumiecie też, że
              > w państwie prawa nic się nie daje, nie przyznaje tylko trzeba spełnić określone
              > wymogi i my je niebawem spełnimy ale dla zdecydowanej większości Polaków te wiz
              > y
              > to nie jest żaden problem, są załatwiane sprawnie, uprzejmie i szybko co sam
              > mogę potwierdzić. Także jak będziemy mieć granicę z USA to już będzie to wolna
              > bezwizowa granica!!!!!!


              Troche nie tak. W Polsce wyzy wydaje konsulat w krakowie i w Warszawie, dziela
              Polske na czesci połudnbiowa i pólnocna. O ile odsetek odmow w czescie północnej
              (W-wa) wynosi jedynie 4%, o tyle odsetek odmow w Krakowie siega az 20% [ech Ci
              górale z Nowego Targu ;)))].Czyli srednia wychodzi te 12%, a wiec o 2% zbyt duzo
              aby wprowadzic ruch bezwizowy.
        • kroliklesny Re: pewnie, pewnie wołodia, 23.11.09, 15:51
          Nie jestes w temacie. Okolice Wladywostoku maja byc wlasnie
          Chinczykom wydzierzawione, na 25 lat.
          • meerkat1 Re: pewnie, pewnie wołodia, 24.11.09, 12:23
            kroliklesny napisał:

            > Nie jestes w temacie. Okolice Wladywostoku maja byc wlasnie
            > Chinczykom wydzierzawione, na 25 lat.




            O ile wiem, lease ma zostac uniewżniony po powrocie W. do dawnej
            nazwy -Haishenwai.


            Kiedy Chiny odzyskają Mandżurię.

            [Chwilowo Primorski i Chabarowski Kraj]

            P.S. Przyszła nazwa Błagowieszczeńska nie jest mi jeszcze znana.
      • eva15 Gorbaczow łasy na komplementy 23.11.09, 13:41
        vladimir.ru napisał:

        >Za grosze sprzedal, ale za to barachlo RFN nie chciala wiecej placic.

        Za grosze sprzedał, bo nie był zbyt rozgarnięty i imponowało mu zachodnie
        klepanie po plecach, które zresztą po dziś dzień a zapewnione. Z tą radością z
        poklepywania przez Zachód Gorbi jest bardzo polski.
        • vladimir.ru Re: Gorbaczow łasy na komplementy 23.11.09, 13:59
          eva15 napisała:

          > vladimir.ru napisał:
          >
          > >Za grosze sprzedal, ale za to barachlo RFN nie chciala wiecej placic.
          >
          > Za grosze sprzedał, bo nie był zbyt rozgarnięty i imponowało mu zachodnie
          > klepanie po plecach, które zresztą po dziś dzień a zapewnione. Z tą radością z
          > poklepywania przez Zachód Gorbi jest bardzo polski.
          ***********************

          To prawda.
        • zigzaur Re: Gorbaczow łasy na komplementy 23.11.09, 16:59
          Czyżby z chwilą śmierci Andropowa cały system doboru i sprawdzania kadr szlag
          trafił? Kogo oni wybrali? Jak go sprawdzili?

          Putin jest jeszcze większą pomyłką niż Gorbaczow.
          Też jest zresztą na Zachodzie poklepywany.
          • zigzaur No proszę: Putin też jest bardzo polski, bo 23.11.09, 17:08
            też lubi być poklepywanym.

            Można by jeszcze ciągnąć temat, jak to wzajemnie z Gerdem Sch. poklepywali się w
            saunie, ale nie chce mi się.
          • kroliklesny Re: Gorbaczow łasy na komplementy 23.11.09, 17:50
            Na ktorym zachodzie i przez kogo? Chyba w wyobrazni przez szalonego
            prezia, bo nikt inny by sie nie odwazyl.
            • zigzaur Re: Gorbaczow łasy na komplementy 23.11.09, 18:00
              Berlusconi, Schroeder.
              Nawet został zaproszony na rancho rodziny Bushów do Texasu.
            • eva15 Re: Gorbaczow łasy na komplementy 23.11.09, 18:42
              kroliklesny napisał:

              > Na ktorym zachodzie i przez kogo? Chyba w wyobrazni przez szalonego
              > prezia, bo nikt inny by sie nie odwazyl.


              No właśnie, jakoś nigdy jeszcze nie widziałam zdjęcia na którym jacyś przywódcy
              ośmielili by się, tak jak w przypadku Gorbiego, klepać Putina po ramieniu.
              Wzajemne obejmowanie się Schroederem przy powitaniu to oznaka serdecznych
              stosunków i nie ma nic wspólnego z paternalisytycznym klepaniem Putina przez
              Schroedera.
              Jak się wdasz w "dyskuję" z zigzauerm to się zapętlisz w głupie analizy.
              • pentagon8 Re: Gorbaczow łasy na komplementy 23.11.09, 19:44
                > Jak się wdasz w "dyskuję" z zigzauerm to się zapętlisz w głupie
                analizy.

                w Twoim wypadku effcia każda dyskusja kończy sie podobnie...brak
                logicznych argumentów jest zgubny:)

                > Wzajemne obejmowanie się Schroederem przy powitaniu to oznaka
                serdecznych
                > stosunków i nie ma nic wspólnego z paternalisytycznym klepaniem
                Putina przez
                > Schroedera.

                Trudno o brak serdeczności w chwili gdy kumpel ze wschodu załatwia
                ci dobra pozycje w radzie nadzorczej w ramach ''korupcji
                politycznej'':)
              • zigzaur No to teraz Putin będzie się z Westerwelle 23.11.09, 20:12
                obejmować i do sauny chodzić.
                Na zdrowie.
                • eva15 Re: No to teraz Putin będzie się z Westerwelle 23.11.09, 22:01
                  zigzaur napisał:

                  > obejmować i do sauny chodzić.
                  > Na zdrowie.

                  Bać się go nie musi. Ma czarny pas i Guido o tym wie.
                  • zigzaur Re: No to teraz Putin będzie się z Westerwelle 23.11.09, 22:49
                    A czy ja sugeruję, że to Guido będzie stroną atakującą?
                    • eva15 Re: No to teraz Putin będzie się z Westerwelle 24.11.09, 12:13
                      zigzaur napisał:

                      > A czy ja sugeruję, że to Guido będzie stroną atakującą?

                      Chyba nie wiesz, jak wygląda Westerwelle...
      • 1stanczyk Grubo sie mylisz: NRD sprzedal za 15 mld chyba $ 23.11.09, 13:42
        ale moze €. Gdyby zadzal 100 mld Niemcy gotowi byli zaplacic.

        To jest we wspomnieniach Kohla, ktory pilnowal wtedy jako Kanclerz niemieckich
        interesow.
        Gorbaczow nie byl handlowcem ale politykiem, ktory byc moze za bardzo ulegal
        wlasnej owczesnej zmarlej juz zonie na raka Rajsie.

        Re: Pajac Gorbi tez za grosze sprzedal Polske i N
        • vladimir.ru Re: Grubo sie mylisz: NRD sprzedal za 15 mld chyb 23.11.09, 14:04
          1stanczyk napisał:

          > ale moze €. Gdyby zadzal 100 mld Niemcy gotowi byli zaplacic.
          >
          > To jest we wspomnieniach Kohla, ktory pilnowal wtedy jako Kanclerz niemieckich
          > interesow.
          > Gorbaczow nie byl handlowcem ale politykiem, ktory byc moze za bardzo ulegal
          > wlasnej owczesnej zmarlej juz zonie na raka Rajsie.
          >
          > Re: Pajac Gorbi tez za grosze sprzedal Polske
          ****************

          Co do slow Kohla, to prawda. Nie zgadzam sie z panem tylko w tym, ze Gorbaczow
          byl politykiem. Z niego taki polityk jak np. ze mnie papiez.
          • 1410_tenrok a może ty jesteś papieżem? 23.11.09, 14:40
            tyle, że w papierni pracujesz.....

            tesknota to imperium, co? No to musi sie uchlać z żalu.
            Vot użast!
        • kroliklesny Re: Grubo sie mylisz: NRD sprzedal za 15 mld chyb 23.11.09, 15:56
          1stanczyk napisał:
          "Pajac Gorbi tez za grosze sprzedal Polske i N"-
          Co ty?! Norwegie tez sprzedal? Nie zauwazylem...
        • zigzaur 100 miliardów? 23.11.09, 17:07
          Niemiecki podatnik wydał znacznie więcej na masę upadłościową po Honeckerlandzie.
        • zigzaur Re: Grubo sie mylisz: NRD sprzedal za 15 mld chyb 23.11.09, 17:18
          Dowiedz się, kiedy padła NRD a kiedy wprowadzono euro.
          Słabo was tam uczą historii i geografii Europy.
          • 1stanczyk "Słabo was tam uczą historii i geografii Europy" 23.11.09, 21:21
            Z nauka to nie ma nic wspolnego, od dowiadywania sie sa inni.

            Jakby to bylo wazne: wazne, ze odbywalo sie mniej wiecej w tym samym czasie i ze
            15 mld $ czy € bylo drobna czescia kosztow jaki Niemcy zachodnie zaplacily za
            aneksje Niemiec wschodnich (bo przeciez "zjednoczenie" jest zwyklym historycznym
            klamstwem sluzacym do kolorowania histori: dumniej brzmi rocznica "zjednoczenia"
            niz rocznica aneksji).

            Ta przyblizona zbieznosc w czasie aneksji i wprowadzenia € w Niemczech zostala
            wykorzystana w niemieckich mediach by przypisac owczesny powazny wzrost cen
            rynkowych (ktorym tak nas strasza nasi emigranci w Niemczech) wprowadzeniu €.

            Mialo to na celu ulatwienie przeprowadzenia harmonijnej integracji Niemiec
            wschodnich wyzbytej wrogosci i konfliktow na tle wewnetrznym wynikajacych z
            obciazenia jakim byla zachodnio-niemieckich podatnikow aneksja Niemiec wschodnich.

            Udalo sie tylko w czesci: mozna sobie wyobrazic co byloby gdyby nie nie mieli
            tego wygodnego parawanu jakim bylo wtedy dla nich €.

            Re: Grubo sie mylisz: NRD sprzedal za 15 mld chyb
            • zigzaur Łojezusicku!!! 23.11.09, 22:54
              Zjednoczenie Niemiec: 3 października 1990, co ciekawe, nie żadne wchłonięcie
              wschodu przez zachód tylko przystąpienie wschodu do zachodu. 3 października 1990
              to akurat data UCHWAŁY ddr-owskiej Volkskammer o wstąpieniu do RFN.

              Pełne wprowadzenie euro do obrotu, także jako gotówki: 1 styczeń 2002.

              Czyli, ponad 10 lat różnicy.

              Tak właśnie was uczą historii Europy.
              • 1stanczyk "od dowiadywania sie sa inni." 24.11.09, 00:29
                "od dowiadywania sie sa inni."

                Twoje detale niewiele zmieniaja: zanim wprowadzono gotowke € ustalano parytety
                walut, pozniej € pojawilo sie w rozliczeniach miedzybankowych.

                To byl proces ktorego finalem bylo wprowadzenie gotowki € nie tylko zreszta w
                Niemczech.

                Przebiegal mniej wiecej w tym samym czasie co aneksja Niemiec wschodnich bo
                przeciez to tez byl proces, ktory ciagnal sie latami a nie jedna data jakiegos
                aktu prawnego jakiejs DDR-owskiej Volkskammer.

                Bez wczesniejszych szczegolowych ustalen dotyczcych przebiegu aneksji na
                szczeblu zachodnioniemieckiego rzadu i parlamentu ta uchwala DDR-owskiej
                Volkskammer byla tylko kartka papieru.

                Bez pozniejszych powaznych nakladow inwestycyjnych w Niemczech wschodnich
                zmieniajacych niemieckie nadwyzki budzetowe w deficyt "przystapienie wschodu do
                zachodu" grozilo opoznieniem wprowadzenia € w calej Europie.

                Tych dwoch nachodzacych na siebie procesow, pomimo date ktore podajesz,
                rozdzielic sie po prostu w Niemczech nie da bo to one decydowaly o tym co dzialo
                sie w Niemczech na przelomie XX i XXI wieku.

                Re: Łojezusicku!!!
                • 1410_tenrok gotówka euro? 24.11.09, 15:06
                  człowieku, ucz sie najpierw, a później pisz.

                  Przecież ty jesteś analfabetą historycznym!
                  A te wygibusy to opowiadaj swoim klockom lego.
            • 1410_tenrok stanczyk, przestan opowiadać durnoty! 24.11.09, 15:04
              to nie Niemcy zachodni chieli sie przyłączyć do DDR, ale obywatele DDR, chcieli
              być wreszcie normalnymi Niemcami.
              Więc, nie truj o historycznych kłamstwach! I nie jest to również żadna aneksja.
              Jakbyś pojął w jaki sposób powstała bizonia, Trizonia i w eefekcie RFN, to być
              nie gadał durnot.

              Kiedy wprowadzono Euro, a kiedy te dwa kraje sie połączyły?
              Czysty bełkot. Nic, oprócz bełkotu!
              • 1stanczyk "Czysty bełkot. Nic, oprócz bełkotu!" 24.11.09, 18:42
                Obywatele DDR tak samo chcieli sie polaczyc jak nasi stoczniowcy chcieli wolnego
                rynku ... jak nasi gornicy chcieli kapitalizmu .. jak nasi robotnicy i
                pracownicy chcieli konkurencji ... jak nasz kraj chcial demokracji chcac ... a
                nie wiedzac nieomal do dzisiaj dokladnie co to oznacza ...

                Oni co najwyzej nie chcieli wiezienia w ktorym zyli ...
                A dalej nie bardzo wiedzieli czego chcieli: stad mur urosl do symbolu dzieki,
                ktoremu moglo dojsc do aneksji
                Spytaj sie ich dzisiaj czy sie czuja "normalnymi Niemcami"


                Gdyby u nas chcieli demokracji tak jak to demonstrowali w latach 80-tych to nie
                zastapiliby poznej prl-owskiej "dyktatury proletariatu" postkomunistycznym
                szabrowniczym folwarkkiem, wstecznictwem religijnym i korupcja o niespotykanych
                rozmiarach.

                sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2546264
                Jedno co zostalo "zjednoczone" to ziemie, terytorium.
                To co bylo dalekosieznym celem powojennej polityki zachodnioniemieckiej.
                Organizacja panstwa pozostala nieomal bez zmian zachodnioniemiecka.

                A NRD-owska czesc Niemiec do dzisiaj ma poczucie, nie bez przyczyny bo tak jest
                w duzej czesci traktowana traktowana, ze zostala skolonizowana przez zachodnie
                Niemcy.

                Rocznica zjednoczenia brzmi duzo dumniej niz rocznica kolonizacji czy aneksji.

                Re: stanczyk, przestan opowiadać durnoty!
                • 1410_tenrok bełkot, czysty bełkot 24.11.09, 23:06
                  " wenn die Mark nicht zu uns kommt, kommen wir zu der Mark".........

                  takie hasełka wypowiadali w owym czasie obywatele dawnej DDR, a ty nie pitol. Po
                  prostu nie masz o tym pojęcia i wypisuje dyrdymały. Z tym nawet sie nie da
                  dyskutować!

                  DDR w trakcie bycia sowiecką kolonią zupełnie sie odniemczyła. Stara generacja
                  to ludzki schrott, pozbawiony umiejetnosci rzetelnej pracy i wyczekujący jedynie
                  na rozkazy od SED-Bezirksleitung lub od ZK d. SED.
                  Nowa generacja zmieniła sie nieco na lepsze.

                  A jakie walory miało DDR? Schiessautomaten? Stasi?

                  koles, daj se siana z głupotami.

                  I na koniec, tzw. Solidarność w latach '80 żadnej demokracji nie chciała. Tak
                  sie składa, że byłem w owym czasie jej członkiem i pamiętam ooprócz 21
                  postulatów również taki: "Socjalizm tak, wypaczenia nie!"
                  Tak sie złożyło głupie, że ostblock splajtował. I teraz nie ma co po Ostblocku
                  płakać, a należy zapinkalać!

                  Wiec jeszcze raz, takie bzdury to opowiadaj kolegom na podwórku.

                  I tak na koniec. Przemył DDR to był schrott na potrzeby ostblocku!
                  Infrastruktura DDR to był kompletnie zdezelowany schrott! Kiedy DDR przestała na
                  szczęście istnieć i landy wschodnie przyłączyły sie do landów zachodnich, to:
                  a. wprowadzono Solidaritaetsbeitrag (który sam również płaciłem)
                  b. a z kont niemieckich emerytów zabrano całą kasę na rekonsturkcję tego
                  zapyziałego DDR. W przeciągu pierwszy 10 lat wsadzono jedynie w rekonstrukcję
                  infrasturktur gigantyczną kwotę 1,0 biliona DM (tysiąc miliardów DM). A do tej
                  pory suma ta urosła do 1,0 biliona Euro (czyli 2,0 biliony DM). Te pieniądze
                  wyłożyły zachodnie landy na rekonstrukcje wschodu...........

                  I jeszcze na koniec. W Berlinie bawiła delegacja z Korei południowej. To znana
                  historia. Chciano dowiedziec sie o kosztach połączenia. Po odwiedzeniu
                  ministerstw gospodarki oraz finansów RFN, szef delegacji koreanskiej stwierdził,
                  że bogatej niemiłosiernie korein południowej nie jest stać na to, aby ponieść
                  takie koszty.................

                  ale co ty tam wiesz...............
                  • 1stanczyk Chaotycznie bo chaotycznie ale potwierdzasz 25.11.09, 17:20
                    tylko to co napisalem: "zupelnie sie odniemczyla" ale chciala sie zniemczyc za
                    te 80 marek ktorymi kupili kazdego obywatela !!

                    "Stara generacja to ludzki schrott, pozbawiony umiejetnosci rzetelnej pracy i
                    wyczekujący jedynie"

                    Ta stara generacja w NRD zyla duzo wygodniej niz podobna nasza w PRL i na pewno
                    nie tylko dzieki corocznej bezzwrotnej pomocy NRF od czasu Brandta ?

                    To czym byla ta nasza "stara generacja" skoro tak chetnie jezdzila do NRD po
                    zakupy i po "wzorce" ?

                    I kto w koncu chcial aneksji nazywanej zjednoczeniem ?
                    Bo przeciez nie "ludzki schrott" !!!


                    "ludzki schrott, pozbawiony umiejetnosci rzetelnej pracy i wyczekujący jedynie
                    na rozkazy od SED-Bezirksleitung lub od ZK d. SED."

                    Przez 45 lat sie odniemczyla ?

                    Odniemczona chciala "zjednoczenia" ....

                    Chciala co najwyzej moc wyjsc, wyjechac z kraju, ktory byl glownie, ale nie
                    tylko, dla mlodych wiezieniem: i na tej wlasnie bazie szeroko akceptowanej w
                    Niemczech wschodnich i zgodzie Gorbaczewa doszlo do aneksji.

                    I ta kolosalna suma jaka zaplacily Niemcy Zachodnie za aneksje to nie miala
                    wplywu na pozniejsze o kilka lat skutki wprowadzenia €.
                    Mieli po prostu oszczednosci w banku i na okolicznosc aneksji wyciagneli
                    "zaskorniaki" :) :) :)


                    "Tak sie złożyło głupie, że ostblock splajtował."

                    Zlozylo sie samo: bo od czasu jak "ostblock splajtowal" bez bezzwrotnej pomocy
                    byloby u nas duzo lepiej.
                    Chyba tylko nielicznym i tylko co poniektorym i gownie dzieki tym bardzo licznym
                    (okolo miliona) co naszego wyjechali !!!
                    Gdyby nie wyjechali bylaby u nas niezla jatka !!!

                    Re: bełkot, czysty bełkot
      • kroliklesny Misiu, nie na temat! 23.11.09, 15:50
    • tom.gorecki Francuski statek można zwiedzać 23.11.09, 14:24
      rosyjski byłoby niebezpiecznie: a to sam się własną rakietą postrzeli, a to noga gościa przebije zardzewiały pokład, a to wartownik pijany zastrzeli
    • swiblowo Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kiedy ... 23.11.09, 14:27
      Jak juz obywatele moga ogladac okret, tzn. ...dotknales - kupiles.
    • peczeneg Re: zigzaur napisał 23.11.09, 15:19
      zigzaur napisał:

      > Czym Rosja może za to płacić? Chyba tylko terytorium.
      > …i jeszcze rozmiaty bredni pijany
      Dom wariatów.
    • ashruc Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kiedy ... 23.11.09, 16:13
      do czego to doszlo zeby ruskie musialy sie prosic za granica zeby im bron
      sprzedali lol
      • kroliklesny Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 16:27
        A czemu ty sie dziwisz? Przeciez kazdy ma prawo kupic i wszystko i
        bron tez. Aby tylko placil. Wiec gdzie problem?
        • zigzaur Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 17:03
          Problem jest właśnie w płaceniu.
          • igor_53 Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 17:17
            ROSJA: Mocny wzrost rezerw walutowych
            Rezerwy w walutach i złocie w Rosji wzrosły w ubiegłym tygodniu o 7,8 mld USD
            i wyniosły 441,7 mld USD -
            • zigzaur Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 17:21
              Ma się rozumieć, wyrażone w dolarach, podobno spadających.
              • igor_53 Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 17:52
                Rosja ma największe na świecie rezerwy walutowe po Chinach i Japonii. Ich 45
                proc. to USD, 44 proc. euro, 10 proc. brytyjski funt, a 1 proc. japoński jen. Te
                danne,jak i poprzednie, z przed trech dni.
    • bmc3i Nie chodzi nawet o ten helikopterowiec 23.11.09, 16:26
      Bardziej o francuska technologie, ktorej odpowiednika nie moga sie dopracowac
      sami Rosjanie, mimo 75% konstruktorów pracujacych lub zwiazanych w jakis sposob
      z przemyslem zbrojeniowym.


      Bardziej rosjanom chodzi o technologie, ktore chca razem z Mistralem kupic, niz
      o ten okret. A tego juz im Francuzi nie chca sprzedac. i slusznie.
      • igor_53 Re: Nie chodzi nawet o ten helikopterowiec 23.11.09, 16:51
        bmc3i,rosyjskie linii lotnicze kupili sporo Boeingow,czyli idac twoim
        rozumowaniem,Rosjanie kupili technologie.A ilez to roznych najnowszych aut
        zakupiono przez Rosjan,to juz od jutra w Rosji beda produkowane autka lepsze
        ,lub rowniez dobre jak niemieckie. Oczewiscie Rosja wstanie zbudowac okrety
        podobnego typu,ale tak jak zauwazyl jeden z forumowiczy,po cholere wydawac
        olbrzymie piejadze na projekt,badania,budowe ,o wiele taniej kupic produkt
        gotowy,dopracowany,wyprobuwany i do tego z gwarancja.Mineli czasy,kiedy swiat
        byl podzielony na dwa bloka wojskowe i kazda ze stron musiala sama wszystko
        produkowac.Dzisiaj amerykanskie "Atlasy" wynoszone w kosmos rosyjskimi silnikami
        rakietowymi.Rosyjskie czolgi naszpikowane francuska elektronika.To tylko w
        Polsce wszystko co jest zwiazane z Rosja,z zasady odrzuca sie.
        • zigzaur Re: Nie chodzi nawet o ten helikopterowiec 23.11.09, 17:01
          Ciekawe, czy rosyjskie czołgi (T90 czy jakieś inne) już używają dział Rheinmetall?
          Bo obecnie Rheinmetall są montowane w Abramsach, Leopardach, Leclerkach,
          Merkavach i Challengerach.
          • igor_53 Re: Nie chodzi nawet o ten helikopterowiec 23.11.09, 17:13
            zigzaur,moze zdziwisz sie,ale armaty rosyjskie od dosc dawno uwazaja sie za
            jedne z najlepsze.Dla tego w T-90 zastosowana rosyjska gladkolufowa armata 125
            mm 2A46M-4 o bardzo dobrych parametrach.
            • zigzaur Re: Nie chodzi nawet o ten helikopterowiec 23.11.09, 17:19
              Wcale się nie dziwię, Rosja zawsze ceniła artylerię.
              Głównie od czasu wojny z Karolem XII.
            • przyjacielameryki Re: Nie chodzi nawet o ten helikopterowiec 23.11.09, 17:21
              igor_53 napisał:

              > zigzaur,moze zdziwisz sie,ale armaty rosyjskie od dosc dawno uwazaja sie za
              > jedne z najlepsze.Dla tego w T-90 zastosowana rosyjska gladkolufowa armata 125
              > mm 2A46M-4 o bardzo dobrych parametrach.


              Igor, a skąd Ty to wszystko wiesz, te szczegółowe dane uzbrojenia. Masz na to
              czas, a może to wiedza zawodowa??????


              • igor_53 Re: Nie chodzi nawet o ten helikopterowiec 23.11.09, 18:00
                przyjacielu ty amerykanski,a wiesz co to jest internet?A moze slyszal cos o
                wyszukiwarkach internetowych.Odkroje cie mala tajemnice.Jest cos takiego,jak
                google,Yahoo,Yandex ,jak bardzo sie uprzesz i wpiszesz w jednej ztych
                wyszukiwarek haslo "T-90" to mozesz odkryc dla siebie wiele nowego na temat
                tego czolgu.
        • bmc3i Re: Nie chodzi nawet o ten helikopterowiec 23.11.09, 22:21
          igor_53 napisał:

          > bmc3i,rosyjskie linii lotnicze kupili sporo Boeingow,czyli idac twoim
          > rozumowaniem,Rosjanie kupili technologie.


          nie, nie moim. Twoim. Francuzi chca Wam sprzedac gotowe okrety, a Wy
          chwilibyscie oprocz okretow, takze technologie ich produkcji. Czyli komputer, a
          obok niego technologie produkcji procesora.



          A ilez to roznych najnowszych aut
          > zakupiono przez Rosjan,to juz od jutra w Rosji beda produkowane autka lepsze
          > ,lub rowniez dobre jak niemieckie. Oczewiscie Rosja wstanie zbudowac okrety
          > podobnego typu,ale tak jak zauwazyl jeden z forumowiczy,po cholere wydawac
          > olbrzymie piejadze na projekt,badania,budowe ,o wiele taniej kupic produkt
          > gotowy,dopracowany,wyprobuwany i do tego z gwarancja.


          No, sadzac po technologicznych klopotach waszej najlepszej stoczni z remontem
          Waszego wlasnego Gorszkowa (opracowanego w czasach ZSRR) dla Indii, to nie
          predko to nastapi....



          Mineli czasy,kiedy swiat
          > byl podzielony na dwa bloka wojskowe i kazda ze stron musiala sama wszystko
          > produkowac.Dzisiaj amerykanskie "Atlasy" wynoszone w kosmos rosyjskimi silnikam
          > i
          > rakietowymi.Rosyjskie czolgi naszpikowane francuska elektronika.To tylko w
          > Polsce wszystko co jest zwiazane z Rosja,z zasady odrzuca sie.


          Owszem, ale francuska elektornika z ropsyjskich czolgow, nie wroci nigdy do
          paryza w rosyjskich glowicach jadrowych....
          • igor_53 Re: Nie chodzi nawet o ten helikopterowiec 23.11.09, 23:05
            bmc3i,czytajac twoi posty,mam duzo radsci z tego,ze swiatem nie rzadza podobne
            ludzi do ciebie.Ty wiedzisz swiat konfrontacyjnie.Czemu to francuska elektronika
            miala by wrocic do Paryza w glowicach nuklearnych? Ty zyjesz jeszcze mentalnie w
            latach 70-ch,chociaz nawet bnie wiem ile masz lat.Moze w tam tych latach twoj
            tatus jeszcze nie poznal twoja mamusie.
            • bmc3i Re: Nie chodzi nawet o ten helikopterowiec 23.11.09, 23:42
              igor_53 napisał:

              > bmc3i,czytajac twoi posty,mam duzo radsci z tego,ze swiatem nie rzadza podobne
              > ludzi do ciebie.Ty wiedzisz swiat konfrontacyjnie.Czemu to francuska elektronik
              > a
              > miala by wrocic do Paryza w glowicach nuklearnych? Ty zyjesz jeszcze mentalnie
              > w
              > latach 70-ch,chociaz nawet bnie wiem ile masz lat.

              W tskim razie, w jakim mentalnie swiecie zyje obecny premier, a jeszcze nie
              dawno prezydent Twojepo panstwa, twierdzacy na zamknietym posiedzeniu Dumy, ze
              "gaz to nowa broń masowego razenia"?
      • kroliklesny Re: Nie chodzi nawet o ten helikopterowiec 23.11.09, 17:56
        To juz podjeli decyzje na niet?
    • kacap_z_moskwy Kroliklesny 23.11.09, 17:16
      Sens transakcji jest prosty - kupujemy dwa okrety, a trzy budujemy
      sami u siebie. Czy tam wiecej, nie pomietam.I za to ma byc kontrakt.
      Francuzi posredniu juz sa dopuszczeni do gazociagu Polnocny
      strumien, a do Poludniowego tez ich puszcza. Nie wiadomo czy
      sprzedadza. Zobaczymy.

      Sens w samym zakupie jest taki, ze w tej chwili nie ma normalnego
      helikopterowca w naszej flocie. Ci co byli na metal poszli. Budowac
      dlugo, a i projekty sa stazy. Latwiej i taniej kupic. Ale swoje tez
      beda. I juz to zapowiedziali. Tez te francuzkie beda douzbrojeni
      bronia rosyjska. W tym torpedami "Szkwal", czy jakos tak. Ale w cos
      takiego, co nikt inny powtozyc jeszcze nie moze :) Wiec tak to jest.
      • przyjacielameryki Re: Kroliklesny 23.11.09, 17:23
        kacap_z_moskwy napisał:

        > Sens transakcji jest prosty - kupujemy dwa okrety, a trzy budujemy
        > sami u siebie. Czy tam wiecej, nie pomietam.I za to ma byc kontrakt.
        > Francuzi posredniu juz sa dopuszczeni do gazociagu Polnocny
        > strumien, a do Poludniowego tez ich puszcza. Nie wiadomo czy
        > sprzedadza. Zobaczymy.
        >
        > Sens w samym zakupie jest taki, ze w tej chwili nie ma normalnego
        > helikopterowca w naszej flocie. Ci co byli na metal poszli. Budowac
        > dlugo, a i projekty sa stazy. Latwiej i taniej kupic. Ale swoje tez
        > beda. I juz to zapowiedziali. Tez te francuzkie beda douzbrojeni
        > bronia rosyjska. W tym torpedami "Szkwal", czy jakos tak. Ale w cos
        > takiego, co nikt inny powtozyc jeszcze nie moze :) Wiec tak to jest.


        Ale po co to wszystko Rosji???? Przecież Rosja to kraj miłujący ponad wszystko
        pokój!!!!!!
        • kacap_z_moskwy Re: Kroliklesny 23.11.09, 17:39
          Jak chce sie pokoju, to trzeba sie zbroic. Bo inaciej w Warszaiwe,
          co nad Wisla, pomysla ze ich czas przyszedl i pobegna na Moskwe :)
          Prawda Susaniny im pomoga, ale zeby oszczendzic zycie choc by
          Susaninow, to trzeba miec mozliwosc tak odpowiedziec, zeby mysli o
          wyprawie na Moskwe nawet w glowie u Utkina nie bylo.
          • przyjacielameryki Re: Kroliklesny 23.11.09, 18:13

            kacap_z_moskwy napisał:

            > Jak chce sie pokoju, to trzeba sie zbroic. Bo inaciej w Warszaiwe,
            > co nad Wisla, pomysla ze ich czas przyszedl i pobegna na Moskwe :)
            > Prawda Susaniny im pomoga, ale zeby oszczendzic zycie choc by
            > Susaninow, to trzeba miec mozliwosc tak odpowiedziec, zeby mysli o
            > wyprawie na Moskwe nawet w glowie u Utkina nie bylo.

            Zgadzam się z Tobą. Rozumiem, że jak Polska zakupi Pershingi, Cruise, Patrioty i
            powstanie tu baza NATO - oczywiście dla utrwalenia pokoju, żeby nikomu nie
            przychodziły głupie myśli do głowy - to Rosja podejdzie do tematu ze zrozumieniem!!!
            • igor_53 Re: Kroliklesny 23.11.09, 18:20
              przyjeciel ameryki na chaju--:"Rozumiem, że jak Polska zakupi Pershingi, Cruise,
              Patrioty ".przyjaciel ocknis ,za co?Za te dlugi,co Polace jeszcze przez kilka
              pokolen beda splacac.Chociaz,jak Polace stwierdza,ze kupujemy,bez wzgledu na
              koszta,to rzeczewiscie nic Rosji do tego.Z bazami NATO,rozumieja wszysci, cie
              chodzi o wojska amereykanskie na polskiej ziemie,sprawa wyglada troche inaczej.
        • igor_53 Re: Kroliklesny 23.11.09, 18:07
          przyjacielu,w Rosji jest bardzo popularne takie powiedzako- Jak nie bedziesz
          karmic wlasna Armie,to bedziesz cudza.Polace to dobrze powinni wiedziec.Przeciez
          Polska rowniez zbroi sie (F-16,okrety z demobilu,czolgi z drugiej reki ,ale
          zawsze cos).
          • przyjacielameryki Re: Kroliklesny 23.11.09, 18:33
            igor_53 napisał:

            > przyjacielu,w Rosji jest bardzo popularne takie powiedzako- Jak nie bedziesz
            > karmic wlasna Armie,to bedziesz cudza.Polace to dobrze powinni wiedziec.Przecie
            > z
            > Polska rowniez zbroi sie (F-16,okrety z demobilu,czolgi z drugiej reki ,ale
            > zawsze cos).

            Ależ oczywiście, ze się zbroi i będzie to robiła, o zadłużenie nie martw się -
            to jest zadłużenie wewnętrzne(tak jest wszędzie). Sam rozumiesz, że Polska silna
            militarnie(a taka będzie) w ramach NATO będzie stabilizowała sytuację w regionie
            i powstrzymywała Rosję np. przed próbą zdestabilizowania sytuacji w państwa
            bałtyckich i wchłonięcia ich w swoją strefę wpływów.Wiesz dobrze zapewne, że
            Rosja może podjąć taką próbę ale tylko wobec np. słabości Europy.
            • igor_53 Re: Kroliklesny 23.11.09, 18:56
              biedny ty przyjaciel amerykanski.Odniose sie tylko do jednego z twojego "dziela"
              -:"o zadłużenie nie martw się - to jest zadłużenie wewnętrzne". Na to tylko
              jeden cytat -:"Zadłużenie zagraniczne Polski wzrosło do 184,31 mld euro ". Wobec
              tego,dyskusja z czlowiekiem o tak malej wiedzy jest nonsensem.
              • przyjacielameryki Re: Kroliklesny 23.11.09, 19:35
                igor_53 napisał:

                > biedny ty przyjaciel amerykanski.Odniose sie tylko do jednego z twojego "dziela
                > "
                > -:"o zadłużenie nie martw się - to jest zadłużenie wewnętrzne". Na to tylko
                > jeden cytat -:"Zadłużenie zagraniczne Polski wzrosło do 184,31 mld euro ". Wobe
                > c
                > tego,dyskusja z czlowiekiem o tak malej wiedzy jest nonsensem.
                >

                Jednak zamartwiasz się naszym zadłużeniem, powtórzę więc, wszystkie kraje w UE i
                USA mają jeszcze większe zadłużenie ale to nie przeszkadza modernizacji
                armii(utrudnia ją), a co z drugą częścią mojego postu, w sumie zasadniczą??????
                • igor_53 Re: Kroliklesny 23.11.09, 19:56
                  przyjaciel mnie nie chodzi o zadluzenie Polski,a martwic sie bede,poniewaz
                  polowa mojej rodziny,od strony zony,sa Polakami i mieszkaja w Polsce.Mnie chodzi
                  o twoja wiedze.Nie bede powtarzac o co mnie chodzi.Twoja druga czesc postu,jest
                  twoim zdaniem zasadnicza,ja pozwole miec inne. Po pierwsze Polska jako
                  stabilizator-czemu nie,to miesci sie w twoim sposobie myslenia(patrz zadluzenie
                  Polski).proba militarnego podbicia Europy przez Rosje ma tyle samo szans,jak i
                  znalezienie przez Polakow nowego samozwanca i wsadzenie go na tron w Kremlu.O
                  tym mozemy dyskutowac do usranej smierci,ale to beda tylko nasze przypuszczenia.
                • 1stanczyk Nie wykrecaj sie durnie "wszystkimi krajami UE" 23.11.09, 21:56
                  bo nie wszystkie kraje obecnej UE daly jak my w przeszlosci jaskrawe swiadectwo
                  skrajnej nieumiejetnosci rzadzenia sie ktorym byla utrata naszej suwerennosci na
                  blisko 130 lat.
                  W tym czasie, kraje obecnie podobnie zadluzone jak my, wykazaly sie nieznanym
                  nam w histori dynamizmem, preznoscia i ekspansjonizmem ktorego efektem byla
                  angielska mocarstwowosc, francuski, hiszpanski czy holenderski kolonializm i
                  pozniej juz niemieckie dwie przegrane z kretesem swiatowe wojny.
                  Takie same dlugi jak "wszystkie kraje UE" przy, jak dowodzi nasza przeszlosc,
                  ograniczonych w porownaniu z innymi naszych mozliwosciach, sa a w kazdym razie
                  moga byc po prostu katastrofa dla naszych dzieci i wnukow.
                  Madre rzadzenie sie nie polega, w przeciwienstwie do tego co sadzi nasza
                  oglupiala sfora dziennikarska i nasze postsolidarnosciowe pomioty bedace u
                  wladzy od czasu naszego szczesliwego uwolnienie sie spod moskiewskiego
                  namiestnictwa, na bezmyslnym malpowaniu innych ale na umiejetnym dobieraniu
                  sobie celow dzialania do wlasnych mozliwosci.
                  Jak sie okazuje po 20 latach suwerennosci jest umiejetnosc calkowicie w naszym
                  kraju nieznana i zastepowana tanim sarmackim pyskatym belkotem zmieszanym z
                  podobnym zasciankowym wstecznictwem religijnym.

                  Re: Kroliklesny
                  • zigzaur Marnie was tam uczą historii Europy 23.11.09, 22:56
                    Rzeczpospolitą wepchnął w bagno niejaki August II Mocny czyli inaczej Fryderyk
                    August I.
                    Dokonująca elekcji Rzeczpospolita była państwem wielonarodowym i
                    wielokulturowym, coś jakby taką UE.
                    • 1stanczyk Detale sa maloistotne: licza sie efekty 23.11.09, 23:51
                      Moze elekcyjnosc naszych krolow nie byla akurat w tym czasie tym co koniecznie
                      chca nam dzisiaj wmowic nasze dumne historyczne polglowki.

                      Tak czy inaczej: gdzies ktos nie tylko zle wymyslil ale na dodatek nie umial
                      albo po prostu nie chcial dobrze naszej przyszlosci zrealizowac.

                      Dokladnie tak jak obecnie nasz honorowany przez Prezydenta LK nielojalny pajac i
                      negocjator porozumienia w sprawie amerykanskiej bazy w naszym kraju Witold
                      Waszczykowski: nie dosc, ze zle nie tyle "myslal" bo z tym ma powazne trudnosci,
                      ale wierzyl to jeszcze na dodatek nie potrafil wlasciwie wynegocjowac.

                      Re: Marnie was tam uczą historii Europy
                • 1stanczyk Porownaj chociazby "sukcesy" naszej emigracji 23.11.09, 22:04
                  z tymi na przyklad irlandzkiej, niemieckiej czy hiszpanskiej w Ameryce
                  Poludniowej, nie wspominajac o tej zydowskiej.

                  Gdzie naszej do tamtych a przeciez motywacja byla taka sama.
                  Byli to ludzie w wiekszosci na krawedzi przetrwania.
                  Rezultaty jak sie okazuje nie sa takie same.

                  Re: Kroliklesny
                  • bmc3i Re: Porownaj chociazby "sukcesy" naszej emigracji 23.11.09, 22:36
                    1stanczyk napisał:

                    > z tymi na przyklad irlandzkiej, niemieckiej czy hiszpanskiej w Ameryce
                    > Poludniowej, nie wspominajac o tej zydowskiej.
                    >
                    > Gdzie naszej do tamtych a przeciez motywacja byla taka sama.
                    > Byli to ludzie w wiekszosci na krawedzi przetrwania.
                    > Rezultaty jak sie okazuje nie sa takie same.
                    >

                    Przeciwnmie. Ta polska emigracja ktora wyjechala do USA przed wojna, nmiczym sie
                    nie rozni od native americans. Podobnie z emigracja post-Solidarnosciową. Ta
                    ostatnia wykjsztalcona juz w dobrych szkolach poslkich i zachodniach, radzi
                    sobie w USA lepiej niz rodowici amerykanie. Problem z niewyksztalcona emigracja
                    peerelowska, czesto ani be ani me po angielsku, bez konkretnego dajacego
                    przyszlosc wyksztalcenia, itd. A taki dobrze ksztalcil PRL...
                    • 1stanczyk "niczym sie nie rozni od native americans." 23.11.09, 23:38
                      Otóż to: jak jest biedna bez zadnych wplywow to jest nasza a jak jest wpływową
                      to staje sie natychmiast "native americans" dumna jak zadna inna swoja
                      amerykańskościa, czy jakąś tam inna "ością" i nierzadko budujaca tam swoja
                      popularnosc opluwając nasz kraj (jak Gross) czy "wywnetrzajac" sie na tym czy
                      innym forum.

                      Poza tym to jest rowniez powtarzany czesto mit: ta postsolidarnosciowa
                      korzystala z niebywalych osiedlenczych ulatwien na calym swiecie (w zwaizku ze
                      SW) i czesto pomimo tego nie potrafila sie zintegrowac zawodowo nie mowiac juz o
                      zdobywaniu sobie pozycji.

                      "Ta ostatnia wyksztalcona juz w dobrych szkolach polskich"

                      Gdzie sa te nasze dobre szkoly ?

                      Ta nasza "wyksztalcona", bardzo szybko traci zwiazki z krajem wychowujac dzieci
                      na dobrych Amerykanow, Francuzow, Anglikow czy Wlochow, ktorzy bardzo chetnie
                      ale raczej tylko jako uroczy kaprys przyznaja sie do polskich korzeni w drugim
                      czy trzecim pokoleniu.

                      Tej pracowitej na dorobku zachowujacej i wychowujacej dzieci wielokulturowo tak
                      by zdobywaly wplywy spoleczne i polityczne tam gdzie zyja i zachowywaly kontakt
                      z naszym krajem nieomal nie ma.

                      Re: Porównaj chociażby "sukcesy" naszej emigracji
                      • bmc3i Re: "niczym sie nie rozni od native americans." 23.11.09, 23:51
                        1stanczyk napisał:

                        > Otóż to: jak jest biedna bez zadnych wplywow to jest nasza a jak jest wpływową
                        > to staje sie natychmiast "native americans" dumna jak zadna inna swoja
                        > amerykańskościa, czy jakąś tam inna "ością" i nierzadko budujaca tam swoja
                        > popularnosc opluwając nasz kraj (jak Gross) czy "wywnetrzajac" sie na tym czy
                        > innym forum.
                        >

                        A Gross to - przepraszam - od kiedy Polak?


                        > Poza tym to jest rowniez powtarzany czesto mit: ta postsolidarnosciowa
                        > korzystala z niebywalych osiedlenczych ulatwien na calym swiecie (w zwaizku ze
                        > SW) i czesto pomimo tego nie potrafila sie zintegrowac zawodowo nie mowiac juz
                        > o
                        > zdobywaniu sobie pozycji.
                        >


                        piszac "post-solidarnosciowa" mialem na mysli "postolidarnosciową" wlasnie, a
                        nie solidarnosciową. Ludzi ktorzy wyemigrowali po 1990 roku, a nie w trakcie
                        stanu wojennego. Ludzi ktorzy nie pracuja juz na zmywakach, lecz koncza MIT,
                        NYU, czy Columbie


                        > "Ta ostatnia wyksztalcona juz w dobrych szkolach polskich"
                        >
                        > Gdzie sa te nasze dobre szkoly ?
                        >

                        No, to pewien eufemizm akurat byl. Zdaje sobie sprawe w jakiej kondycji sa
                        poslkie uczelnie

                        > Ta nasza "wyksztalcona", bardzo szybko traci zwiazki z krajem wychowujac dzieci
                        > na dobrych Amerykanow, Francuzow, Anglikow czy Wlochow, ktorzy bardzo chetnie
                        > ale raczej tylko jako uroczy kaprys przyznaja sie do polskich korzeni w drugim
                        > czy trzecim pokoleniu.
                        >
                        > Tej pracowitej na dorobku zachowujacej i wychowujacej dzieci wielokulturowo tak
                        > by zdobywaly wplywy spoleczne i polityczne tam gdzie zyja i zachowywaly kontakt
                        > z naszym krajem nieomal nie ma.


                        Mylisz sie. Przynajmniej w Stanach, jest spora grupa mlodych wyksztalconych
                        Polakow, ktorzy dzialaja w roznego rodzaju organizacjach, w tym politycznych.

                        >
                        > Re: Porównaj chociażby "sukcesy" naszej emigracji
          • bmc3i Re: Kroliklesny 23.11.09, 22:01
            igor_53 napisał:

            > przyjacielu,w Rosji jest bardzo popularne takie powiedzako- Jak nie bedziesz
            > karmic wlasna Armie,to bedziesz cudza.Polace to dobrze powinni wiedziec.Przecie
            > z
            > Polska rowniez zbroi sie (F-16,okrety z demobilu,czolgi z drugiej reki ,ale
            > zawsze cos).


            Nie smiej sie z polskich F-16, bo poki co nie dysponujecie w w linii niczym co w
            prawdziwej walce mogloby im dporowac. I to bez walki, samymi systemami wpojny
            elektronicznej.
            • igor_53 Re: Kroliklesny 23.11.09, 22:11
              bmc3i,po pierwszych nie smialem sie z polskich F16,a tylko dal jako przyklad
              zbrojenia sie Polski.Po drugie F16 to nie jest czyms wyjatkowym,czym mozesz az
              tak chwalic sie.
              • bmc3i Re: Kroliklesny 23.11.09, 22:29
                igor_53 napisał:

                > bmc3i,po pierwszych nie smialem sie z polskich F16,a tylko dal jako przyklad
                > zbrojenia sie Polski.Po drugie F16 to nie jest czyms wyjatkowym,czym mozesz az
                > tak chwalic sie.


                Wyjatkowym moze nie, ale na pewno czyms najnowoczesniejszym czym euroepejskie
                NATO dysponuje w linii. Nowoczesniejsze samoloty - jak EF2000, czy Rafale -
                dopiero wchodza do sluzby. Natomiast wspolczesne lotnictwo rosyjskie to nie ot
                samo lotnictwo co awiacja radziecka. Jak jakies rok czy 2 lata temu mowil
                najwyzszy dowodca waszych sil powietrznych, w razie ewentualnego konfliktu z
                lotnictwem NATO, wozdusznyje sily Rasiji zostaly by pokonane bez prawdziwej
                walki - samymi systemami walki elektronicznej. Jakkolwiek zapewne bylo w tym
                oswiadczeniu niec waszej wewnetrznej gry o pieniadze, faktem jest ze Wasze
                lotnictwo jest aktualnie w niewile lepszej sytyuacji niz Wasza marynarka, choc
                ta ostatnia jest i tak w znacznie lepszej sytuacnji, niz polska MW w stanie agonii.



      • bmc3i poczytaj wiecej 23.11.09, 21:59
        kacap_z_moskwy napisał:

        > Sens transakcji jest prosty - kupujemy dwa okrety, a trzy budujemy
        > sami u siebie. Czy tam wiecej, nie pomietam.I za to ma byc kontrakt.
        > Francuzi posredniu juz sa dopuszczeni do gazociagu Polnocny
        > strumien, a do Poludniowego tez ich puszcza. Nie wiadomo czy
        > sprzedadza. Zobaczymy.
        >
        > Sens w samym zakupie jest taki, ze w tej chwili nie ma normalnego
        > helikopterowca w naszej flocie. Ci co byli na metal poszli. Budowac
        > dlugo, a i projekty sa stazy. Latwiej i taniej kupic. Ale swoje tez
        > beda. I juz to zapowiedziali. Tez te francuzkie beda douzbrojeni
        > bronia rosyjska. W tym torpedami "Szkwal", czy jakos tak. Ale w cos
        > takiego, co nikt inny powtozyc jeszcze nie moze :) Wiec tak to jest.


        Igniorant. Te Twoje szkwaly rozwijaja predkosc 100 m/s, podzaczas gdy Ukrainskie
        pociski podobnego typu, 1000 m/s, niemieckie Baracudy 500 m/s Faleko wam do
        swiata.... Nikt powtorzyc nie moze... - za duzo wriemiej nowostii ogladasz.


        • igor_53 Re: poczytaj wiecej 23.11.09, 22:24
          bmc3i,jestes trzezwy? Czy ty wiesz co to jest torpeda "Szkwal".Czy ty zdajesz
          sobie sprawy,jakie predkosci potrafia torpedy rozwijac? Czemu nie piszesz,ze
          ukrainska torpeda rozwija 1 sza predkosc kosmiczna.


          Uwaga!!!Webbrygada debilow w natarciu.Sklad
          brygady:asmall-przywodca,komarowo-wsciekly kundel,abchaod -starszy emigrant na
          socjalu w RFN.
          • bmc3i Re: poczytaj wiecej 23.11.09, 22:40
            igor_53 napisał:

            > bmc3i,jestes trzezwy? Czy ty wiesz co to jest torpeda "Szkwal".Czy ty zdajesz
            > sobie sprawy,jakie predkosci potrafia torpedy rozwijac? Czemu nie piszesz,ze
            > ukrainska torpeda rozwija 1 sza predkosc kosmiczna.


            Wyobraz sobie ze wiem co to jest torpeda superkawitacyjna, wiem co to jest
            szkwal, wiem jakie ma paraMEtry. m.in. predkosc - wlasnie 100 m/s. Ukraincy
            udanie testowali pocisk superkawitacyjny rozwijajacy predkosc 1000 m/s, a
            amerykanie stosuja amunicje superkawitacyjną Tangsten o predkosci 300 m/s

            • igor_53 Re: poczytaj wiecej 23.11.09, 22:56
              wiem ze wiesz,przeciez dostep do wikipedii masz.Ale wez sobie czlowieczku policz
              -1000 m na sek. to 3 600 km na godzine.Czyli trzy i polkrotna predkosc dzwieku i
              to w wodzie?!!!!! Nic o torpedzie Tangsten ,piszesz blednie-bo po angielsku
              tungsten-wolfram,nie slyszalem.moze sa jakas amunicja z folframu,a ty blednie
              cos tam zrozumial.Jak masz namiar na te torpedy "Tangsten",to bede cie wdzieczny
              za podrzucenie linka.Jak napiszesz,ze gdzis o tym slayszal,dla mnie bedzie
              rownoznacznie z tym,ze wymyslil cos od siebie i cos takiego chcial by ty miec i
              siebie w piaskownice.
              • bmc3i Re: poczytaj wiecej 23.11.09, 23:05
                igor_53 napisał:

                > wiem ze wiesz,przeciez dostep do wikipedii masz.Ale wez sobie czlowieczku polic
                > z
                > -1000 m na sek. to 3 600 km na godzine. Czyli trzy i polkrotna predkosc dzwieku
                > i
                > to w wodzie?!!!!!


                No niestety - wlasnie to jest najlepsze w zjawisku supekawitacji. A potrafisz
                sobie wyobarazic juz nawet "tylko" 100 m/s rozwijane przez Szkwala - w wodzie?



                Nic o torpedzie Tangsten ,piszesz blednie-bo po angielsku
                > tungsten-wolfram,nie slyszalem.moze sa jakas amunicja z folframu,a ty blednie
                > cos tam zrozumial.

                Nie - to ty blednie zrozumial.. Ja nie pisalem o torpedziue, lecz wyraznie
                napisalem o amunicji. Tungsten - masz racje, literowka - to superkawitacyjna
                amunicja do zwalczania min, torped - w tym wlasnie superkawitacyjnych szkwałów.




                Jak masz namiar na te torpedy "Tangsten",to bede cie wdzieczn
                > y
                > za podrzucenie linka.


                Nie, ani pol slowem nei wspomnialem o takich "torpedach"/



                Jak napiszesz,ze gdzis o tym slayszal,dla mnie bedzie
                > rownoznacznie z tym,ze wymyslil cos od siebie i cos takiego chcial by ty miec i
                > siebie w piaskownice.
                • igor_53 Re: poczytaj wiecej 23.11.09, 23:10
                  bmc3i,o torpedach szkwal i o predkosciach osiaganych przez te typy broni
                  czytalem juz dosc dawno.Tak naprawda predkosc w 360 km na godzine wyobrazic
                  trudno(w wodzie),ale 3600,to jest calkowity nonsens.ale,jak ty mnie podrzucisz
                  zrodlo informacji,to napewno uwierze.czekam na link.
                  • bmc3i Re: poczytaj wiecej 24.11.09, 00:08
                    igor_53 napisał:

                    > bmc3i,o torpedach szkwal i o predkosciach osiaganych przez te typy broni
                    > czytalem juz dosc dawno.Tak naprawda predkosc w 360 km na godzine wyobrazic
                    > trudno(w wodzie),ale 3600,to jest calkowity nonsens.ale,jak ty mnie podrzucisz
                    > zrodlo informacji,to napewno uwierze.czekam na link.


                    Widac dlatego nie wierzysz w to, bo nie wiesz na czym polega poruszanie sie
                    superkawitacyjne. Nie nie podam Ci linku, bo po pierwsze nie wszystko wiem z
                    intenretu, po drugie nie gromadze linkow abny cos komus w przyszlosci
                    udowodniac. Zainteresuj sie jednak sam pracami instytutu hydrodynamiki z Kijowa
                    w tym zakresie....



    • komarowo Drony z Izraela, statki z Francji, 23.11.09, 17:27
      Coś kiepsko z tą jedyną finansowaną gałęzią gospodarki, kacapcziki.

      Niczjewo - dostaniecie technologię Opla i Renaulta, to sobie odbijecie :-))
    • przyjacielameryki Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kiedy ... 23.11.09, 17:44
      To naprawdę śmieszna sytuacja. Z jednej strony Rosja udaje mocarstwo ale słabo
      to robi bo okazuje się, że nie potrafi sama wyprodukować porządnego produktu
      ale że również ze zbrojeniówki???? To znaczy, że Rosja faktycznie ma poważne
      problemy rozwojowe, że odstaje znacząco od czołowych krajów w nowoczesnych
      technologiach w tym zbrojeniowych. Ale po co udawać mocarstwo, można narazić
      się na kpiny a my Polacy nie przepuszczamy takich okazji.
      • zigzaur Film mi się przypomniał: 23.11.09, 18:07
        "Le petite Bagneur", z Louisem de Funes.
        • igor_53 Re: Film mi się przypomniał: 23.11.09, 18:27
          ach ten Louis de Funes.zigzaur a polski tytul "Maly plywak" ciebie drazni?A
          wiesz jak bedzie po rosyjsku,powiem cie-"Маленький купальщик".Tylko co to ma do
          tematu?
          • komarowo Re: Film mi się przypomniał: 23.11.09, 19:04
            igor_53 napisał:

            Kupa lczik.

            ROTFL!!!
            • igor_53 Re: Film mi się przypomniał: 23.11.09, 19:13
              komarku ,jak zwykle, wszystko przekreca.Ale tak to jest,jak nie dostal
              szczepionki przeciw wsciekliznie na czas.To tej raz go przekreca.
          • zigzaur Re: Film mi się przypomniał: 23.11.09, 20:03
            Użyłem francuskiego oryginalnego tytułu dlatego, że w Polsce występują dwa
            tłumaczenia. Za pierwszym razem, pod koniec lat sześćdziesiątych ten film
            wyświetlano jako "Zwariowany weekend". Obecnie jest sprzedawany na DVD jako
            "Mały pływak".
            Ale to jest mniej ważne.

            Ciekawsze jest to, dlaczego akurat o tym filmie pomyślałem.
            • igor_53 Re: Film mi się przypomniał: 23.11.09, 20:15
              Nie wiem czemu,napewno to jest irracjonalne,ale zawsze z przyjemnoscia dyskutuje
              z toba.Pytasz mnie,czemu ty akurat przypomnial sobie ten film.Coz ,jak pytasz,to
              odpowiem.Nie wiem.Zadnej anologii ja nie widze,po za jedna .W filmie byl gosc co
              mial dobry pomysiel na statek i byli chetni na jego zakup.
              • zigzaur Re: Film mi się przypomniał: 23.11.09, 22:58
                Jeśli dobrze pamiętasz ten film, to przypomnij sobie, co się działo podczas
                wodowania statku. Na początku i na końcu filmu.
                • igor_53 Re: Film mi się przypomniał: 23.11.09, 23:06
                  nu chiba nie posadzasz francuzow o taka fuszerke?
      • igor_53 Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 18:15
        przyjacielu ameryki,no czego tak ty sie smiejesz? Czy ty naprawda uwazasz,ze
        Rosja to tak wielki kraj,a Rosjanie sa najmadrzejsze,ze wszystko musza robic
        sami. W calym swiecie istnieje cos takiego,jak przeplyw wiedzy,technologij.Ten
        kraj,przyjacielem ktorego jestes,rowniez kupuje sporo technologij
        obronnych.Chociaz by samolot pionowego startu "Harrier",to konstrukcja
        brytyjska.Tak co twoje szyderstwo z Rosji,w tym przypadku,jest dosc glupawe.
        • przyjacielameryki Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 18:25
          igor_53 napisał:

          > przyjacielu ameryki,no czego tak ty sie smiejesz? Czy ty naprawda uwazasz,ze
          > Rosja to tak wielki kraj,a Rosjanie sa najmadrzejsze,ze wszystko musza robic
          > sami. W calym swiecie istnieje cos takiego,jak przeplyw wiedzy,technologij.Ten
          > kraj,przyjacielem ktorego jestes,rowniez kupuje sporo technologij
          > obronnych.Chociaz by samolot pionowego startu "Harrier",to konstrukcja
          > brytyjska.Tak co twoje szyderstwo z Rosji,w tym przypadku,jest dosc glupawe.


          No, spokojnie!!!! Wielu twoich rodaków wypominało Polsce i Polakom to że
          sama(sami) nic nie potrafi(potrafią), że tylko montownie i nieloty itp. stąd mój
          nieukrywany sarkazm. No cóż Polska to mały, zwykły kraj a Rosja to przecież
          mocarstwo . . . . . . . ?????
          • igor_53 Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 18:35
            jaki kraj,taki i mozliwosci.Oczewiscie od Polski nie mozno wymagac tyle,co od
            USA,Francji,czy Rosji. obwiniac polski przemysl za nieloty,czy loty F-16,moim
            zdaniem moze tylko debil.Co innego jak ktos wypowiada sie w sensie zakupu tych
            samolotow.W summie nie sa zly,tylko nie za te piejadze,tu twoi
            przyjaciele,wyrolowali twoj kraj.A co najsmieszniej,a nie razu nie przeczytalem
            wpisu jakiegos Rosjanina,na temat "nielotow F16".Przeciez to wypowiadaja sie Polace.
            • bmc3i Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 23:13
              igor_53 napisał:

              > jaki kraj,taki i mozliwosci.Oczewiscie od Polski nie mozno wymagac tyle,co od
              > USA,Francji,czy Rosji. obwiniac polski przemysl za nieloty,czy loty F-16,moim
              > zdaniem moze tylko debil.Co innego jak ktos wypowiada sie w sensie zakupu tych
              > samolotow.W summie nie sa zly,tylko nie za te piejadze,tu twoi
              > przyjaciele,wyrolowali twoj kraj.


              Nie za te pieniadze? Czyli ze Polska za drogo kupila F-16?
              A moglbys wskazac ile powinien kosztowac samol WSB czwartej generacji? Zwlaszcza
              przy uwzglednieniu ze EF2000 i Rafale gfeneracji umownie "4,5" kosztuja 140 - 90
              mln dolarów, a Wasze su-35 tez 4, moze 4,5 jakies 40-50 mln $ ?





              A co najsmieszniej,a nie razu nie przeczytalem
              > wpisu jakiegos Rosjanina,na temat "nielotow F16".Przeciez to wypowiadaja sie Po
              > lace.
        • bmc3i Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 23:09
          igor_53 napisał:

          > przyjacielu ameryki,no czego tak ty sie smiejesz? Czy ty naprawda uwazasz,ze
          > Rosja to tak wielki kraj,a Rosjanie sa najmadrzejsze,ze wszystko musza robic
          > sami. W calym swiecie istnieje cos takiego,jak przeplyw wiedzy,technologij.Ten
          > kraj,przyjacielem ktorego jestes,rowniez kupuje sporo technologij
          > obronnych.Chociaz by samolot pionowego startu "Harrier",to konstrukcja
          > brytyjska.Tak co twoje szyderstwo z Rosji,w tym przypadku,jest dosc glupawe.

          Nie, Ameryka nie kupila technologii Harriera. Bylo wrecz odwrotnie - brytyjczycy
          bardzo chcieli je sprzedawac do USA, ale amerykanskie prawo wymaga, aby samoloty
          wojskow sprzedawane amerykanskim silom zbrojnym byly produkowane w USA. Stad tez
          chcac nie chca, Brytyjczycy musieliu otworzyc fabryke Harrrierow w USA. Ot, i
          cala tajemnica.

          • igor_53 Re: Francuski helikopterowiec w Petersburgu. Kied 23.11.09, 23:15
            bmc3i,jutro pogadamy.ide spac.
    • komarowo Pożałujsta, francuzy, my was błogodorim 23.11.09, 17:56
      my chotim pokupać wasze korablje
      potomu czto
      my kacapskie duraki i nie znajem kak je postroić.
      • kroliklesny Re: Pożałujsta, francuzy, my was błogodorim 23.11.09, 18:04
        Zalosny jestes...
        • igor_53 Re: Pożałujsta, francuzy, my was błogodorim 23.11.09, 18:47
          kroliklesny,tenkomarek nie jset zalostny,on jest wsciekly,nie zaszczepili na
          czas,no i sa efekty.
      • igor_53 Re: Pożałujsta, francuzy, my was błogodorim 23.11.09, 18:46
        komarku,ty ciagle smiejesz sie z mojego polskiego,ale ja nie bede smiac sie z
        twojego rosyjskiego (inne wychowanie i moja osbista kultura jest o wiele wyzsza
        od twojej),a sprobuje pomoc tobie.Po rosyjsku nie mowi sie -" Pożałujsta,
        francuzy, my was błogodorim",a ->>dorogije Francuzy,pozalujsta prodajcie nam eti
        korabli ,a my was ODBLAGODARIM<<.ucz sie komarku,ucz sie,nie wiadomo jakie kolko
        zyzn zakreczy,moze przyjsc taki czas,ze bez znajomosci jezyka rosyjskiego,na
        chleb nie zarobisz.
        • zigzaur Re: Pożałujsta, francuzy, my was błogodorim 23.11.09, 20:06
          Tu akurat przesadziłeś. Ukraińcy i Białorusini uczą się polskiego.
          A wy jakiego języka się uczycie? Chińskiego?
    • kapitan.kirk Dla ścisłości 23.11.09, 18:56
      Miedwieputin w żadnym razie mie musi "namawiać Francuzów do
      sprzedaży kilku takich okrętów", bo Franuzi tylko na samą myśl o tym
      przebierają nogami. Problem w tym, że Rosja chciałaby kupić tylko
      jeden okręt, a kolejne trzy zbudować u siebie na licencji - a na to
      jak na razie Francuzi się nie godzą, obawiając się wypuszczenia z
      rąk technologii (i trudno im się dziwić).

      Co do możliwości rosyjskiego przemysłu stoczniowego, to nawet w
      czasach ZSRR był on mocno zapóźniony technologicznie w stosunku do
      zachodniego (śmigłowcowców desantowych zresztą nigdy nie budowano,
      więc brak nawet odległego doświadczenia), a po "czarnej dziurze" w
      ostatnich kilkunastu latach to już w ogóle szkoda gadać - obecnie
      wchodzące do linii okręty rosyjskie to w większości jednostki
      zaprojektowane najpóźniej w czasach wczesnego Gorbaczowa, a w
      porównainiu do amerykańskich czy właśnie francuskich reprezentujące
      poziom technologiczny z lat 60/70. ubiegłego wieku. Nic zatem
      dziwnego, że chcąc skokowo unowocześnić marynarkę wojenną, Rosjanie
      potrzebują technologii licencyjnych - każdy by tak robił w tej
      sytuacji (m.in. Polska też usiłuje, acz na razie ze skutkiem dość
      mizernym...).

      Pzdr
      • igor_53 Re: Dla ścisłości 23.11.09, 19:02
        kapitan,to jest rzeczowo i na temat.Nie wspomnil o jednej rzeczy.Najbardziej
        przystosowana stocznia do budowy jednostek tego typu,po rozpadzie ZSRR,okazala
        sie na Ukrainie w Nikolajewie,prawda w dniu dzisiejszym do niczego nie nadaje sie.
        • antykaczy Re: Dla ścisłości 23.11.09, 19:24
          „Kochana” „łeb-brygado” i cała reszto - jak już skończycie obrzucać
          się wirtualnym kałem i powtarzać tanie bzdury o F-16 do łykania
          wyłącznie dla kretynów to poszukajcie sobie w sieci czyje stocznie
          współuczestniczyły w produkcji Mistrali.
          Podpowiedź – w teorii możliwe jest że zakłady nad Bałtykiem będą (w
          tej czy innej formie) dostarczać desantowce na wschód – jak za
          czasów ZSSR. ; )
        • bmc3i Re: Dla ścisłości 23.11.09, 22:06
          igor_53 napisał:

          > kapitan,to jest rzeczowo i na temat.Nie wspomnil o jednej rzeczy.Najbardziej
          > przystosowana stocznia do budowy jednostek tego typu,po rozpadzie ZSRR,okazala
          > sie na Ukrainie w Nikolajewie,prawda w dniu dzisiejszym do niczego nie nadaje s
          > ie.

          niekoniecznie najbardziej - fakt, w Nikołajowie budowali wielkie okrety
          sowieckiej floty, ale w Leningradzie tez.
          • igor_53 Re: Dla ścisłości 23.11.09, 22:26
            nie wiem co chciales swoim komentarzem powiedziec.Ale nic z czym mogl by nie
            zgodzic.
            • bmc3i Re: Dla ścisłości 23.11.09, 22:45
              igor_53 napisał:

              > nie wiem co chciales swoim komentarzem powiedziec.Ale nic z czym mogl by nie
              > zgodzic.


              Odpowiadalem na Twoja sugestie, ze dlatego macie problemy z przemyslem
              stoczniowym, bo jedyna stocznia ktora budowala duze okrety w czasach ZSRR jest
              dzis na Ukrainie. A to nieprawda. W leningradzie wybudowano nawet wiecej
              wielkich okretow sowieckich, niz w Mikolajowie. Problem nie w pozostawieniu
              stoczni za gdanica, lecz na przykjlad w starzeniu sie kadry - nie dalej jak
              kilka dni temu czytalem w jakiejs fachowej ksiazce, ze srednia wieku
              specjalistów w Waszym wojskowym przemysle rakietowym, to 60 lat.

              Mysle ze to czesc problemu, ktory w Waszych stoczniach - jak mniemam - jest podobny.

              • igor_53 Re: Dla ścisłości 23.11.09, 23:02
                bmc3i,przeciez powiedzialem,ze to nie jest jedyna przyczyna.Najwazniejsza,to
                ta,ze nie raqz bywa taniej kupic gotowy prodykt ,a nie budowac go od podstaw. a
                mowiac o stoczni w Nikolajewie,myslalem wlasnie o doswiadczeniu zalogi,budujacej
                okrety sposobne niesc lotrnictwo na pokladzie.
                • bmc3i Re: Dla ścisłości 24.11.09, 00:16
                  igor_53 napisał:

                  > bmc3i,przeciez powiedzialem,ze to nie jest jedyna przyczyna.Najwazniejsza,to
                  > ta,ze nie raqz bywa taniej kupic gotowy prodykt ,a nie budowac go od podstaw.



                  To akurat jest liberalny dogmat, do ktorego trzeba podchodzic z dystansem.
                  Zwlaszcza w zbrojeniowce. Ekonomia w tym sektorze, to tylko jeden z elementów. W
                  kazdym panstwie swiata, lacznie z Ameryka, zbrojeniowke w takim czy innym sensie
                  panstwo wspiera. Oczywiscie w kazdym, poza Polską....


                  a
                  > mowiac o stoczni w Nikolajewie,myslalem wlasnie o doswiadczeniu zalogi,budujace
                  > j
                  > okrety sposobne niesc lotrnictwo na pokladzie.
      • 1stanczyk "bo Franuzi tylko na samą myśl o tym przebierają " 23.11.09, 22:13
        "bo Franuzi tylko na samą myśl o tym przebierają nogami."

        Skoro tak "przebierają nogami" to jak to sie stalo,ze za pol darmo oddalismy im
        nasz rynek uslug telekomunikacyjnych.
        Bylismy no i moze jeszcze jestesmy gorszymi handlarzami nie Francuzi?
        Skoro oni tak zle handluja a my nawet z nimi nie potrafimy uzyskac wlasciwej
        ceny to ile sami jestesmy warci?
        Nie wspominajac o runku detalicznym supermarketow rowniez opanowanym w naszym
        kraju w duzej mierze przez sieci francuskie...


        Re: Dla ścisłości
        • bmc3i Re: "bo Franuzi tylko na samą myśl o tym przebier 23.11.09, 22:33
          1stanczyk napisał:

          > "bo Franuzi tylko na samą myśl o tym przebierają nogami."
          >
          > Skoro tak "przebierają nogami" to jak to sie stalo,ze za pol darmo oddalismy im
          > nasz rynek uslug telekomunikacyjnych.
          > Bylismy no i moze jeszcze jestesmy gorszymi handlarzami nie Francuzi?
          > Skoro oni tak zle handluja a my nawet z nimi nie potrafimy uzyskac wlasciwej
          > ceny to ile sami jestesmy warci?
          > Nie wspominajac o runku detalicznym supermarketow rowniez opanowanym w naszym
          > kraju w duzej mierze przez sieci francuskie...
          >

          A kto ci powiedzial, ze francuzi zle handluja? Gdzie Thales i EADS nie moze, tam
          Sarkozy pojedzie z podrecznym zestawem komiwojażera i sprzeda.
      • meerkat1 Re: Dla ścisłości 24.11.09, 12:28
        kapitanie kirk


        Jak Francuzi (a scislej Jacques Iraq) sprzedali Saddamowi Husseinowi

        reaktor w Osirak, to pamieta pan, co sie w nim wkrótce potem stało?


        A na marginesie: jak to jest ze w 20 lat po upadku komnizmu,
        moguczaja Rossija nawet se helikopterowca sama nie potrafi zbudowac?

        Przeciez to nawet nie lotniskowiec?


        Nijak tego pojąć nie mogę.
        • bmc3i Re: Dla ścisłości 24.11.09, 23:06
          meerkat1 napisał:

          > kapitanie kirk
          >
          >
          > Jak Francuzi (a scislej Jacques Iraq) sprzedali Saddamowi Husseinowi
          >
          > reaktor w Osirak, to pamieta pan, co sie w nim wkrótce potem stało?
          >
          >
          > A na marginesie: jak to jest ze w 20 lat po upadku komnizmu,
          > moguczaja Rossija nawet se helikopterowca sama nie potrafi zbudowac?
          >
          > Przeciez to nawet nie lotniskowiec?
          >
          >
          > Nijak tego pojąć nie mogę.


          A co tu trudnego do pojecia? Wspolczesne okrety to juz nie stal i tytan jedynie.
          To przede wszystkim elektronika i inne state-of-the-art technologie. A w tym
          Rosjanie nigdy nie byli prymusem. Wzglednie "łatwo" obrabiać twarde rodzaje
          stali, ale juz zaprojektowac cyfrową obrabiarkę zdolną z dokladnoscia do
          mikronów obrobic śrube okrętową, to już wyższa szkoła jazdy.

          • meerkat1 Re: Dla ścisłości 25.11.09, 14:55
            Stad tez nielegalne rosyjskie proby kupienia ameryklanskich
            mainframe'ow i obrabiarek. Żeby moc uruchomic produkcje śrub
            antykawitacyjnych w Fiederacji.

            [Nie, żeby sie to GRU nie udało]
    • komarowo Sprzedaż broni kacapom 23.11.09, 20:16
      to chyba klasyczny przykład podcinania gałęzi, na której się siedzi.
      Mam nadzieję, że Francja, od niedawna w NATO, nie okaże się sprzedajną TIRówką.
      • igor_53 Re: Sprzedaż broni kacapom 23.11.09, 20:24
        komarku,naprawda mnie cie szkoda.Ciezkie czasy dla ciebie nadchodza. caly czas
        bedziesz miec stracone nadzieje.
    • komarowo Nowoczesna broń w rękach obrzydliwego kacapstwa 23.11.09, 22:15
      byłaby nieprzemyślanym krokiem Francji i NATO.
      Jak dotąd nie protestuje Polska, słabo protestuje Łotwa.

      Dlatego moim zdaniem kacap zobaczy technologię Francuską tak jak zobaczył Opla.
      • igor_53 Re: Nowoczesna broń w rękach obrzydliwego kacapst 23.11.09, 22:28
        komarku,przeciez ty protestujesz ostro,tego powinno wystarczyc.Waga twoich
        protestow nie jest mniejsza od wagi Lotwy i Polski razem wzietych.
        • komarowo Re: Nowoczesna broń w rękach obrzydliwego kacapst 23.11.09, 22:44
          igor_53 napisał:

          > komarku,przeciez ty protestujesz ostro

          Kacapczik, niczjewo. Opla, Ikeę, Renault dostaliście, to i francuskiego karablja
          też dostaniecie.
    • kylax1 I znowu pojdzie na dno. 24.11.09, 01:18
      Jak wiekszosc ruskiej floty.
      • kroliklesny Re: I znowu pojdzie na dno. 24.11.09, 05:29
        A konkrety? Wydaje mi sie, ze ci sie nudzi po nocy i dlatego piszesz
        glupoty. Okret ktory plywa pod bandera francuska, nagle zatonie pod
        flaga Sw. Andrzeja? Puknij sie drzewcem od wirtualnej bandery!
        • bmc3i Re: I znowu pojdzie na dno. 24.11.09, 15:16
          kroliklesny napisał:

          > A konkrety? Wydaje mi sie, ze ci sie nudzi po nocy i dlatego piszesz
          > glupoty. Okret ktory plywa pod bandera francuska, nagle zatonie pod
          > flaga Sw. Andrzeja? Puknij sie drzewcem od wirtualnej bandery!


          Zapewne na dno nie pójdzie, ale lepiej dla WMF jesli kupi od Francuzów gotowce,
          niż jak dostanie od nich licencje. Jesli rosysjki przemysl bedzie je produkowal
          z taka sama jakościa wykonania, jak produkuje elementy SLBM Buława, to nie
          wiadomo czy nie stanie się z pierwszym okretem wypodukowanym w Petersburgu to
          samo co kilka wieków temu ze szwedzkim Wazą.
          • meerkat1 Re: I znowu pojdzie na dno. 24.11.09, 18:06
            A jak tam idzie "modernizacja" śp. "Admirała Gorszkowa" dla Indii?

            Bo w New Delhi podobno już bliscy są apopleksji.
            • bmc3i Re: I znowu pojdzie na dno. 24.11.09, 21:17
              meerkat1 napisał:

              > A jak tam idzie "modernizacja" śp. "Admirała Gorszkowa" dla Indii?
              >
              > Bo w New Delhi podobno już bliscy są apopleksji.


              IOstatnio zaczeli sie nawet zastanawiac, czy zamiast Gorszkowa nie wziać
              brytyjskiego Prince of Wales

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka