northyorkshire
15.12.09, 09:51
A więc SZANTAŻ! To jest bardzo dobra metoda. Może by tak poszukać
wśród rodzin "rekruterów" albo polityków? A może kilku mądrali-
dekowników ze Sztabu Generalnego... z rodzin panów w lampasach
poszukać i wysłać? Zawsze mogliby na bramie postać i czujnym
okiem "kolegów" odprowadzić?
Jaki Bóg, taki Honor a jaki Honor taka Ojczyzna.