Dodaj do ulubionych

Zomowcy jadą!

17.12.09, 23:44
Przykro mi to pisać, ale w mojej pamięci sylwetka B. wygląda
zupełnie inaczej. Kilka dni po tragicznych wypadkach zjawił się u
nas "po kolędzie". Po modlitwie padło pytanie: "Co u was nowego".
Wtedy ja, bez wstępnych słów, powiedziałem, że on, jako odwiedzający
prawie wszystkich mieszkańców osiedla, powinien zacząć gromadzić ich
spostrzeżenia, bo pamięć ludzka jest zawodna. Wtedy B. zerwał się,
krzyknął "To wszystko, to sprawka diabła" i wybiegł z mieszkania.
Później dowiedziałem się, że z podobną sugestią zwrócił się do niego
też jeden z sąsiadów i reakcja była identyczna.
Marzenia o męczeństwie jakoś do tych faktów nie pasują.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka