Cząstki Oli

19.01.10, 17:46
Jak opisac wielkodusznosc takich osob jak pani Maria i pan Jerzy, ktorzy nawet w obliczu osobistej tragedii mysla o innych?
Podziwiam, przyznajac, ze chyba mnie na takie pochylenie sie nad drugim ( i trzecim, i czwartym de facto) czlowiekiem, w podobnej sytuacji nie byloby stac zwyczajnie.

Z duzym wspolczuciem dla ich tragedii, ale jeszcze wiekszymi wyrazami uznania za taka postawe.
    • sylwik_1 Cząstki Oli 20.01.10, 13:54
      Bardzo współczuj :( ale gazeto jak już piszesz, że Ola jechała z
      chłopakiem to jego los również należalo by opisać :/
      • ckpz Re: Cząstki Oli 21.01.10, 15:47
        Sylwik_1,
        Pawłowi wyskoczyła rzepka w kolanie, zgubił but. Przez jakiś czas utykał.
        Gorsza dla niego była świadomość, że jego ukochana nie żyje..,
        Pozdrawiam Cię,
        Dominik
    • zalobanarodowa [...] 21.01.10, 00:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ckpz Re: Cząstki Oli 21.01.10, 16:01
        Myślisz, że to co piszesz jest mądre?
        Nie znasz sprawy a oceniasz.
        Wina została jednoznacznie określona na rzecz kierowcy - został skazany, nie
        uchylał się od odpowiedzialności, rodzina wnosiła o najmniejszy wymiar kary.
        Ja tam byłem i widziałem to miejsce. Widoczność była dobra. Zabrakło wyobraźni
        lub koncentracji sprawcy. Wystawił widły podobne do takich jak w wózkach
        widłowych na przeciwny pas ruchu. Widły były czarne, Ola nie miał czasu na
        reakcję. Rolnik zabił młodą dziewczynę a wolałby umrzeć sam. Mimo wszystko, to
        rodzina nieżyjącej pojechała go wspierać.
        Myślisz, że świat jest czarno-biały? A co z Twoją przyzwoitością?
        Przeczytaj sobie co odpisałem na poprzedniego posta od sylwik_1.
        Czy myślisz, że starym fiatem uno da się szybko jechać? A gdyby prędkość była
        taka zatrważająca, to chłopak Oli wyszedłby z tego tak gładko?
        Czy ty wiesz, jaka jest dozwolona prędkość poza terenem zabudowanym?
        I jeszcze jedno, taki dialog z przeszłości:
        - Jak będziesz tak jechać to kogoś zabijesz. - mówi przyjaciółka do Oli.
        - Nie martw się, ze mną nic Ci się nie stanie. - odpowiada Ola.

        To tyle. Opanuj się.
        Dominik
        • hella_79 Re: Cząstki Oli 23.01.10, 15:20

          abstrahując od tematu artykułu

          ckpz napisał:

          > Czy myślisz, że starym fiatem uno da się szybko jechać? A gdyby prędkość była
          > taka zatrważająca, to chłopak Oli wyszedłby z tego tak gładko?
          > Czy ty wiesz, jaka jest dozwolona prędkość poza terenem zabudowanym?

          ja wszystko rozumiem, ze została uznana wina kierowcy ciągnika, ale:

          starym uno da się jechać grubo ponad 100km/h a to jest szybko, bo szybko to nie tylko znaczy 200km/h czy wyżej. a argument o tym, ze chłopak wyszedł prawie bez szwanku jest tak sobie, bo czasami nawet w najgorszym rzęchu, który zostanie zmasakrowany w trakcie uderzenia znajdzie sie ktoś, komu praktycznie nic się nie stanie...

          a poza terenem zabudowanym można jechać 90km/h....ewentualnie, jak jest droga ekspesowa to wtedy max 110... a jak sie pisze "jechała ponad 100" tzn, ze to nie było 105 czy 110, bo wtedy nikt by tak nie napisał
          • sir_leon Re: Cząstki Oli 23.01.10, 16:15
            > argument o tym, ze chłopak wyszedł prawie be
            > z szwanku jest tak sobie, bo czasami

            > a jak sie pisze "jechała ponad 100" tzn, ze to nie
            > było 105 czy 110, bo wtedy nikt by tak nie napisał

            Ale cały komisariat Policji twoich arcymądrości akurat nie znał i osądził winę rolnika.

            Widzę, że poza okazją pojeżdżenia po zmarłej, nie znalazłeś w tym artykule nic ciekawego. Szacun, koleś, szacun...
        • pj.pj To tyle? 23.01.10, 16:29
          ckpz napisał:

          > Wina została jednoznacznie określona na rzecz kierowcy

          To niestety o niczym nie świadczy. To tylko co najwyżej jakiś paragraf w
          kodeksie, zresztą policji też zdarza się mylić, błędnie interpretować sytuację,
          dać się ponieść emocjom. A przede wszystkim istnieje również coś takiego jak
          odpowiedzialna jazda. Jazda setką w dół jest po prostu zawsze niebezpieczna, bo
          nawet przy dobrej widoczności coś - zwierzę, człowiek - może wyskoczyć, a droga
          hamowania w dół jest długa. Nawet widząc niebezpieczeństwo po prostu możesz nie
          zdążyć. Można sobie na to pozwolić na autostradzie, gdzie masz manewr na dwóch
          pasach i zazwyczaj jakieś zabezpieczenia przed zwierzętami, nie mówiąc już o
          prawie zerowym prawdopodobieństwie, że zajedzie ci drogę ciągnik, ale nie na
          zwykłej drodze w terenie, który jest zabudowany, mimo że poza administracyjnymi
          tabliczkami.

          Powinno się uczyć ludzi, że gazu dodaje się pod górę, a w dół należy zachowywać
          ostrożność, a w żadnym wypadku nie przyspieszać. I to nie jest kwestia przepisów
          - ale rozsądku. (Uprzedzając Twoje uwagi - zawsze stosuję się do tego, o czym
          piszę, jeżdżę dynamicznie, ale bezpiecznie, nigdy nie przyspieszam w dół, nawet
          na dwupasmówkach - samochód sam dostatecznie się rozpędza.)

          > Ola nie miała czasu na reakcję

          Bo jechała za szybko. W artykule jest też mowa o tym, że chłopak czytał jej
          książkę - może dodatkowo była na tym skupiona, zamiast na drodze?

          > Czy myślisz, że starym fiatem uno da się szybko jechać?

          Miałam siedmioletnie uno, jeździłam nim w Niemczech na autostradzie 160 km/h, a
          więc na innej drodze też się da.

          > A gdyby prędkość była
          > taka zatrważająca, to chłopak Oli wyszedłby z tego tak gładko?

          Przy uderzeniu w wózek widłowy z boku? Dlaczego nie? Nikt nie sugeruje, że
          jechała 200 km/h, 100-110 km/h to też duża prędkość w wypadkach, ale jak się ma
          szczęście, to można wyjść bez szwanku.

          > Czy ty wiesz, jaka jest dozwolona prędkość poza terenem zabudowanym?

          A czy Ty wiesz, że 100 km/h to już przekroczenie tej dozwolonej prędkości?

          > I jeszcze jedno, taki dialog z przeszłości:
          > - Jak będziesz tak jechać to kogoś zabijesz. - mówi przyjaciółka do Oli.
          > - Nie martw się, ze mną nic Ci się nie stanie. - odpowiada Ola.

          No, tego to bym na Twoim miejscu nie cytowała. Dość makabrycznie brzmi w tym
          kontekście. Gdyby wózek był z drugiej strony - gdyby ten rolnik wychodził
          dopiero na jezdnię - zginąłby pasażer, a nie kierowca. Poza tym jako ten "ktoś"
          liczy się również osoba, do której te słowa zostały skierowane, czyli Ola.

          > To tyle. Opanuj się.
          > Dominik

          Może Ty też powinieneś. Rozumiem, że jesteś bratem, i to Twoja tragedia również.
          Ale nie powinieneś zamykać z tego powodu oczu na to, że siostra wedle wszelkiego
          prawdopodobieństwa była współwinna wypadkowi, niezależnie od tego, jak to widzi
          kodeks. Jest prawo, ale jest również przyzwoitość, jak mawiał pewien wybitny
          przedwojenny prawnik.

          Masz wspaniałą rodzinę, Ola pewnie też była świetną dziewczyną, ale każdy, nawet
          najwspanialszy człowiek, popełnia czasem błędy i postępuje nierozważnie. Czasem
          ze skutkiem śmiertelnym.

          Może zresztą Ola mogłaby zrobić coś jeszcze teraz, gdybyście niezależnie od
          oceny policji uznali, że jechała za szybko, że przekraczając dozwolone 90 km/h
          złamała przepisy - mogłaby się stać ikoną kampanii na rzecz rozsądnej jazdy.
          Pomyśl o tym. To lepsze niż udawać, że była absolutnie niewinna.
        • adynatos Do Dominika 23.01.10, 17:12
          Nie musisz odpowiadać, sam to wiesz: czy naprawdę nikt z całej rodziny nigdy nie
          powiedział "dlaczego nie jechała wolniej", "gdyby jechała troszkę wolniej"?? Czy
          tobie nigdy taka myśl przez głowę nie przeszła?

          Jeśli taka myśl się pojawiła, ktokolwiek tak powiedział to nie masz moralnego
          prawa mówić i zasłaniać się protokołem policyjnym że wina była po stronie rolnika.

          Rodzina zachowała się super, pojechanie do faceta - wszystko ok. ale może jednak
          było w tym nieco poczucia winy, nieuświadomionego? W końcu co ten facet przeżył
          to jego. Trochę też trudno uwierzyć, żeby nie był w ogóle poszkodowany.

          A tak w ogóle to mi się coś w tym opisie wypadku nie zgadza - ruch taki duży, że
          facet nie może wejść na jezdnię, a najeżdża na niego samochód tak szybko, że
          wypadek jest śmiertelny. Gdzie w tym wszystkim samochody z drugiej strony? Może
          jednak prędkość była za duża, a szosa wcale nie tak zatłoczona?

          Zrozum że nikt zastanawiając się nad tym jak doszło do wypadku nie umniejsza
          tego dobra które zrobiła twoja rodzina po śmierci twojej siostry, ale robienie z
          niej niewinnej ofiary dlatego, że to ona nie żyje jest trochę nie na miejscu.
          • brat_barnaba Re: Do Dominika 23.01.10, 22:11
            Wybaczcie, ale dla mnie te wasze "przekomarzanki" są zawstydzające -
            bezprzedmiotowe, bezwynikowe i trochę niesmaczne. Cała intymność i
            wzniosłość tej tragicznej sprawy rozmywa się w tej dyskusji i
            ulatuje.
            Mnie osobiście najbardziej poruszła modlitwa młodszej siostry Oli -
            Zuzi, która prosiła Boga o ocalenie siostry albo, gdyby miała zostać
            kaleką, zabranie jej czyli śmierć. Ciekawe, że w chwilach takiej
            tragedii ludzie trzymają się nadal kurczowo wiary w
            abstrakcyjną "siłę wyższą", choć wydarzenia, jako żywo, zaprzeczają
            wręcz istnieniu takiej "siły". Czyż bowiem wszechmocny - doskonały i
            nieskończenie miłujący Bóg mógłby skazywać człowieka na tak
            straszny, bezwzględny los: ból, cierpienie, paraliż psychiczny i
            emocjonalny całej rodziny, niewysłowioną rozpacz rodziców? Doprawdy
            trudno wyobrazić sobie sens i cel takich wydarzeń, chyba żeby
            przyjąć, że "siła wyższa" nie musi wcale być kochająca i miłosierna,
            a może być sadystyczna i okrutna. Co zresztą potwierdzałyby takie
            wydarzenia jak choćby ostatnie trzęsienie ziemi na Haiti czy
            wschodnioazjatyckie tsunami sprzed paru lat, które to katastrofy
            uśmierciły okrutnie setki tysięcy niewinnych ludzi.
            Pomimo ewidentnych dowodów na to, że świat, w którym żyjemy, nie ma
            żadnego "opiekuna", że nie czuwa nad nim żadna "wyższa moralność",
            wielu ludzi nadal bezrozumnie i niepoprawnie odwołuje się do
            abstrakcyjnego "stwórcy". Przypomina to nieco tzw. syndrom
            sztokholmski czyli identyfikowanie się ofiary ze swoim prześladowcą,
            co jednak nauka kwalifikuje jako zaburzenie psychiczne.
            • completely_new_me w takim razie jesteśmy zaburzeni 24.01.10, 01:32
              jeśli dla ciebie wiara to choroba psychiczna, to tak, jestem chora psychicznie.
              have a nice day
              • brat_barnaba Re: w takim razie jesteśmy zaburzeni 24.01.10, 16:59
                completely_new_me napisała:
                > jeśli dla ciebie wiara to choroba psychiczna, to tak, jestem chora
                psychicznie.

                No, przykro mi niezmiernie, ale - niestety - żadne przesłanki
                rozumowe za istnieniem Boga nie przemawiają. Potrzeba Boga wynika
                tylko z lęku człowieka o swój los wobec Wszechświata i wieczności i
                jest skutkiem tzw. myślenia życzeniowego. Jest bardzo wiele prostych
                do bólu pytań, na których cała hipoteza Boga wykłada się jak Chaplin
                na skórce od banana. Przede wszystkim po co niby wszechmocny Bóg,
                który sam nie ma żadnych potrzeb, miałby tworzyć jakiegoś
                czowieczka - twór rachityczny, ułomny, z góry skazany na dramatyczny
                los, a w dodatku obdarzony świadomością tego strasznego losu i
                potrafiący okrutnie przeżywać tę świadomość. Czy coś takiego mogłaby
                zrobić istota doskonała - nieskończenie dobra, szlachetna, miłująca.
                Przecież byłby to czysty sadyzm.
                Hipoteza stworzenia człowieka przez Boga jest zatem nielogiczna,
                pozbawiona elementarnego obiektywnego sensu. Twoja (i innych) wiara
                to tylko takie psychologiczny prozac - środek
                przeciwlękowy, "tabletka" optymizmu, a właściwie placebo, które
                niczego nie leczy, a tylko tworzy pozory.
        • anaisanais96 Re: Cząstki Oli 24.01.10, 10:42
          I jeszcze jedno, taki dialog z przeszłości:
          > - Jak będziesz tak jechać to kogoś zabijesz. - mówi przyjaciółka do Oli.
          > - Nie martw się, ze mną nic Ci się nie stanie. - odpowiada Ola.
          >
          > To tyle. Opanuj się.
          > Dominik

          NIe obraź się ale sam właśnie przyznałeś że Ola jeździła niebezpiecznie szybko.
          Na co zwracali jej uwagę nawet przyjaciele
      • vandikia Re: Cząstki Oli 23.01.10, 15:51
        gowno wiesz , gowno piszesz
        i ze wzgledu na szacunek dla Zmarlej i Jej rodziny nie napiszę wiecej
    • second.ibum Dzięki takim jak oni wierzę w ludzi 21.01.10, 20:25
      i w to że istnieje Bóg. Ważny tekst, wspaniali ludzie.
      • swiat_jest_plaski Re: Dzięki takim jak oni wierzę w ludzi 21.01.10, 23:50
        second.ibum napisał:

        > i w to że istnieje Bóg. Ważny tekst, wspaniali ludzie.

        Piękne jest to, że to oni niezwykle mocno wierzą. W to, o czym Ty
        piszesz, ale też, mam takie wrażenie- niezwykle mocno wierzą w
        siebie i innych. Mądrzy ludzie nazywają to miłością.
        • sheffieldian Re: Dzięki takim jak oni wierzę w ludzi 23.01.10, 15:16
          > Piękne jest to, że to oni niezwykle mocno wierzą. W to, o czym Ty
          > piszesz, ale też, mam takie wrażenie- niezwykle mocno wierzą w
          > siebie i innych. Mądrzy ludzie nazywają to miłości.

          Pan Jerzy Berlinski byl moim nauczycielem w LO w Piastowie. Bardzo madry, cieply i szalenie tolerancyjny czlowiek. Mialem rowniez okazje poznac Marte - jego córke. Szalenie sympatyczna i otwarta osoba. Boze, jak strasznie mi przykro. Najszczersze Wyrazy Wspólczucia dla Panstwa... A jednoczesnie podziwu.
    • indywidualismus Cząstki Oli 21.01.10, 20:37
      Też prowadzę rodzinny dom dziecka i znam wielu ludzi, którzy się tym zajmują,
      a jednak takich ludzi jak państwo Berlińscy wielu nie ma. Mario i Jurku -
      ogromne współczucie i niewysłowiony szacunek dla was i waszych dzieci.
      Wszystkich od Oli począwszy. Dzięki wam świat staje się lepszy.
    • ingrid0 Re: Cząstki Oli 21.01.10, 20:57
      splakalam sie czytajac te rozmowe (jestem mama dwoch chlopcow);
      niesamowici ludzie; wiem, jestem pewna, ze mnie nie byloby stac na
      takie gesty i takie zachowanie - za duzo egoizmu jest we mnie; tacy
      ludzie sa dla mnie swiadectwem, ze mozna stawac ponad swoim ego,
      bolem, tragedia i widziec przez lzy innych ludzi; dziekuje, ze
      jestescie, bo dajecie mi nadzieje
      • ckpz Re: Cząstki Oli 22.01.10, 14:41
        ingrid0,
        Jeszcze możesz się miło sobą zaskoczyć - oby nie w takiej sytuacji!
        Dostrzeżenie własnych wad jest pierwszym krokiem do przemiany.
        Czasami robimy dobre rzeczy z powodu własnego egoizmu - bo chcemy siebie
        przekonać o własnej wartości.
        Widzę, że jest w Tobie dużo pokory.
        Miej nadzieję :)
    • shoshke Cząstki Oli 21.01.10, 20:57
      Dominiku,
      Porzuć wszelką nadzieję. Nie przemówisz do serc i rozumów pewnych osób. Są tak wychowani że niczego nie czują. Bezmiaru tragedii rodziców i rodzenstwa Oli, miłości, nie rozumieją człowieczeństwa osób które mimo, że pogrążone w rozpaczy potrafią myślec o innych (potrzebujących). Potrafią tylko krytykować, wyciągać jakieś wg nich brudy ukryte w treści artykułu. Błędnie sądzą, ze w ich życiu nigdy nie zdarzy się żadne zło któremu przyjdzie im stawić czoła. Są płytcy, beznamiętnie przyglądający się ludzkim tragediom.
      Dla mnie artykuł jest bardzo poruszający. Z kilku powodów. Jednym z nich jest to, że dwa lata temu w wypadku zginął syn moich znajomych. 16 lat. Jego ciało uratowało zycie innych ludzi, ktoś dzięki niemu może znowu oglądać nasz piękny świat. Rodzice mimo niopisanej rozpaczy podjęli wspaniałą decyzję o pobraniu organów. Nie ma większego daru niż darowanie komuś nowego życia zwłaszcza w sytuacji osobistej tragedii. To jest istota człowieczeństwa.
      Pozdrawiam Dominiku.
      • ckpz Re: Cząstki Oli 22.01.10, 14:36
        shoshke,
        Nie porzucam nadziei. Na szczęście ludzie potrafią się zmieniać. W każdym jest
        trochę dobra a mimo to wszyscy błądzimy. Wszyscy też mamy otwartą drogę do
        przebaczenia i poprawy.
    • rockville Cząstki Oli 21.01.10, 23:31
      W Polsce czesto popelniam wykroczenie : pozwalam pieszym przejsc w
      oznakowanym przesciu- blokuje ruch i slysze klaksony wielu
      samochodow. Autor pisze, ze rolnik przez dlugi czas probowal
      przekroczyc droge. Kazdy na drodze mial pierwszenstwo. Gdyby jakis
      frajer zwolnil, i sie zatrzymal, pozwolil rolnikowi przejechac
      nadruga strone drogi....Osilki prawdopodobnie by go pobily !!!
      Zgnoic frajera ktory nie wie jak jezdzic, zatrzymal sie, mimo ze
      mial pierwszenstwo...To jest Polska wlasnie,!
      • ckpz Re: Cząstki Oli 22.01.10, 14:49
        rockville,
        Jest nas coraz więcej!
        Polacy powoli uczą się kultury na drodze.
        Jeżeli masz kompleksy, to pojedź np. do Neapolu ;)

        A z innej beczki, to w miejscowości w której zginęła Ola było więcej tragicznych
        wypadków. Nasze drogi nie są bezpieczne...
        Z Warszawy nigdzie nie wyjedzie się autostradą - to jest prawdziwy skandal i
        częsta przyczyna wypadków. Ile śmierci powoduje opieszałość urzędników! Tutaj
        trudno nie mieć kompleksów.
    • pralkafrania Cząstki Oli 22.01.10, 00:01
      szczere wyrazy współczucia składam rodzicom i rodzeństwu Oli.
      Wielkie dzięki, że oddaliście jej cząstki innym. To tak wiele
      znaczy, dla tak wielu osób. Serdecznie dziękuję w imieniu
      wszystkich, którzy mają te cząstki w sobie, bo jestem orędowniczką
      takich właśnie rozwiązań. Nie jest to miłe, ale konieczne. Pewnie,
      że lepiej, aby nie było takich zdarzeń, ani takich bardzo chorych,
      potrzebujących przeszczepów.
    • allspice Cząstki Oli 22.01.10, 09:03
      Piękna,heroiczna postawa rodziny;coś wspaniałego i humanitarnego
      w chwili własnej,ogromnej tragedii.
    • sibeliuss Re: Cząstki Oli 22.01.10, 09:17
      Szkoda, że taki ludzi jak rodzice Oli jest mało, za mało i wciąż
      zbyt mało. Pełen szacunek dla ich miłości do świata.
      • kropkacom sibeliuss... 24.01.10, 08:15
        > Szkoda, że taki ludzi jak rodzice Oli jest mało, za mało i wciąż
        > zbyt mało.

        Z jednej strony masz rację, bo gdyby każdy umiał tak dojrzale przeżyć taką
        tragedie było by na pewno prościej. Ja jednak nie potrafiłabym "obrażać" się na
        ludzi że reagują inaczej kiedy umiera ich dziecko czy na przykład partner. Sama
        nie wiem jak bym to przeżyła. Ty wiesz jak byś się zachował? Bo jeśli uważasz że
        wiesz to jest to tylko gdybanie.
    • naels Cząstki Oli 22.01.10, 16:32
      Niezwykle poruszajacy artykul; dla rodziny Oli mam serdeczne wyrazy
      wspolczucia oraz gratulacje za wspaniala postawe wobec cierpienia
      innych. Po przeczytaniu zrobilam to, co powinnam byla zrobic juz
      dawno, ale jakos zawsze mi sie zapominalo: wyslalam swoje zgloszenie
      do centralnego rejestru dawców (mamy taki tu na zadupiu).
    • oliwija Re: Cząstki Oli 23.01.10, 14:47
      Olu !!! Gratuluję wspaniłaych rodziców.
    • ken677 Kto ratuje jedno życie - ratuje cały świat. 23.01.10, 14:50
      Szacunek.
    • gandzia4 Re: Cząstki Oli 23.01.10, 14:53
      Bardzo państwu współczuję tej tragedii i bardzo dziękuję za tak wielki dar,
      dziękuję w imieniu osób żyjących dzięki przeszczepom i ich rodzin. Moja mama
      żyje dzięki czyjemuś równie wielkiemu darowi, jest po przeszczepie wątroby.
      Dziękuję z całego serca. Jeswteście państwo wspaniałymi ludźmi.
      • sheffieldian Re: Cząstki Oli 23.01.10, 15:29
        No wlasnie, ludzie nie zdaja sobie sprawy, jak bardzo wazna jest zgoda na pobranie organow do transplantacji. To bardzo przykre, ale zgodnie ze statystykami wolimy korzystac z cudzych organów, niz oddawac swoje. Nie moge zrozumiec, dlaczego ludzie tak strasznie boja sie wyrazic zgode i popelnic jeden z najpiekniejszych aktów czlowieczenstwa? Juz kilka lat temu zarejestrowalem sie jako potencjalny dawca, regularnie oddaje krew... Jestem prostym czlowiekiem, nie potrafie bezposrednio ratowac zycia, ale jesli moge cos zrobic, aby ocalic chocby jedno istnienie ludzkie - bede to robil.
    • alexaw [...] 23.01.10, 14:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • monmiz Cząstki Oli 23.01.10, 14:59
      Wyrazy współczucia dla Rodziców i Rodziny Oli a jednocześnie wielkiego
      szacunku i podziwu, trzeba mieć wielkie serce, aby podjąć taką decyzję -
      decyzję jakże ważną dla innych, w momencie straty swojego Skarbu dać nadzieję
      innym...jesteście Wielcy!
      Niedawno straciłam Przyjaciółkę...zostawiła małe dzieci...jej mąż nie mógł
      podjąć takiej decyzji jak Rodzice Oli, bo jej organy były wyniszczone chorobą,
      ale myśli, że świadomość, iż cząstka ukochanej osoby nadal żyje jest w jakiś
      sposób budująca, choć żalu i tęsknoty nic nie ukoi...
      Wierzę, że ludzie potrzebni tutaj na ziemi odchodzą do Pana w jeszcze nie
      znanym nam celu, ważniejszym celu...i kiedyś znów się z nimi spotkamy.
      Z pozdrowieniami.
    • kiczkis Cząstki Oli 23.01.10, 15:02
      Mój ty Boże... - Kto nie ma własnych dzieci, - nie potrafi niczego zrozumieć..
    • miaukota Każdy z nas może tak postąpić. 23.01.10, 15:07
      Z szacunkiem pochylam głowę przed rodzicami Oli.Wejdźcie na tą stronę i przeczytajcie uważnie:
      www.przeszczep.pl/?a=temat&id=120
    • tra_dzik Trudny czas dla wszystkich 23.01.10, 15:08
      Gratuluje artykulu. Czytajac mialem swieczki w oczach. Wielki szacunek
      dla rodzicow Oli, wielki szacunek dla traktorzysty, wielki szacunek dla
      autora artykulu. Obraz ludzi w sytuacjach najtrudniejszych w zyciu.
      Pozdrawiam
    • yogini1 Życie jest wieczne...... 23.01.10, 15:15
      Wielki szacunek dla rodziców....dzięki Wam człowiek nie traci wiary w drugiego człowieka i w istnienie Boga
      tnij.org/d851
      a dzięki JP II możemy udowodnić ,że tak właśnie jest...
    • mario_189 Wspaniali ludzie 23.01.10, 15:19
      Dzięki takim osobom jak ci Państwo można odzyskać wiarę w ludzi. Szczerze
      współczuję i podziwiam Ich postawę.
    • rzal3 [...] 23.01.10, 15:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • dubiduu Cząstki Oli 23.01.10, 15:22
      Wzruszająca, bardzo mądra historia.
      Bohaterom należą się najwyższe dowody uznania.
    • max1958 Cząstki Oli 23.01.10, 15:23
      Łączę się w bólu z rodzicami Oli. Nie mogę dużo pisać bo łzy i żal przebijają
      moje serce. Chcę tylko powiedzieć, że tego samego dnia 6 sierpnia 2009 r. nasz
      kochany syn został dawcą narządów, po stwierdzeniu u niego śmierci mózgu. Dnia
      26 lipca 2009 r. spowodował wypadek samochodowy (nie wyjaśniono okoliczności,
      brak świadków). Raz jeszcze pozdrawiam i serdecznie współczuję rodzicom i
      rodzeństwu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja