Dodaj do ulubionych

Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni

28.01.10, 10:31
Wszystko pieknie i ladnie, ale chyba to normalne ze ludzie lepiej wyksztalceni
beda zarabiali lepiej, tak samo jest w Polsce i na calym swiecie...

Ostatnio badalem sytuacje panujaca w Birmingham (powiedzmy ze to takie
Katowice Polskie) - z duza koncentracja przemyslu, tam wiekszosc mlodych ludzi
konczylo swoja edukacje na podstawowce a pozniej lecialo do pracy (bo to
przeciez latwiejsze no i kasa jest od razu - nie trzeba sie uczyc itd)

wiec chyba problemem nie sa tutaj rzady ale raczej lenistwo i pogon za szybka
kasa bez myslenia o pryzszlosci...kolejna kwestia jest tez ilosc dzici
rodzacych dzieci w UK (pod tym wzgledem sa chyba na pierwszym miejscu w
Europie), no i tak jak i w Polsce leca wtedy na pomocy spolecznej (wiec po co
pracowac skoro mieszkanie i kase dostana od rzadu???) ja jako ze musze sie
przeprowadzic do UK niedlugo bede musial placic kolo 1000 funciakow za
pieprzony zlobek a taka samotna mamusia siedzaca na dupie i niegdy nie
pracujaca bedzie miala wszystko zapewnione z socjalu - a pozniej dziwia sie ze
nie coraz wiecej osob wybira bezrobocie i socjal..pracowac i miec rodzine w UK
po prostu sie nie oplaca...(i nie jade tam coby zmywac naczynia:)
Obserwuj wątek
    • madiba81 Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 28.01.10, 10:57
      nie okreslibym braku odpowiednich wzorcow spolecznych jako "lenistwa i pogoni za
      szybk kasa bez myslenia oprzyszlosci". nie idz skroty, nie ponizaj innych,
      zacznij myslec...
      • gojek75 Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 28.01.10, 11:08
        nie ide na skroty...ale powiedz mi czy teraz w naszych czasach naprawde broni
        sie dostepu do edukacji tym ludziom? nie mowie o zaporowych cenach na Oxford czy
        tez Cambidge ale o tym ze dla chcacego naprawde to nie problem (edukacja na
        innych uniwerkach lub tez on line lub tez podnoszenie swoich kwalifikacji w inny
        sposob) to jest dostepne dla kazdego - Ci ktorzy tego nie chca ida na skroty
        przez zycie i wlasnie wybieraja latwa kase za glupia prace wiec nei powinni
        pozniej narzekac ze zarabiaja minimum a nie tyle co ludzie z wyuczonymi zawodami
        (i niekoniecznie musza miec wyzsze wyksztalcenie)

        a ze koszty zycie w Uk sa wysokie wiec i pozniej mniej kasy im zostaje, ale
        wciaz uwazam ze w Polsce ludzi zyjacych w skrajnej nedzy jest wiecej niz w UK no
        i opcji pracy jest chyba wiecej tam niz w Polsce (trzeba tylko chciec).
        • tele55 Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 28.01.10, 17:18
          w Anglii rzeczywiscie sa zasilki, ale jakie te zasilki? Jedna osoba
          moze przetrwac na zasilku, ale juz nie cala rodzina! Kazdy, komu
          zalezy by stac go bylo na wiecej, probuje podniesc swoje
          kwalifikacje i znalezc lepiej platna prace.Niestety edukacja na
          uniwersytetach w Anglii jest bardzo droga, to moze zniechecac wiele
          mlodych osob. U mnie w pracy jest pare mlodych osob, ktore juz
          pracuja a maja ponizej 18 lat, bo tutaj koncza przymusowa szkole do
          16 roku zycia a potem jest wybor - albo college (nasza szkola
          srednia) albo praca, a wiec fakt, lepiej szybka kasa, niz dalej w
          budzie siedziec i sie nudzic - moze tak niektorzy mysla. Ale tez
          wiem, ze tu bardzo duzo mlodziezy chodzi na studia, bo lubia
          inwestowac w siebie i w swoja przyszlosc. A ci ktorzy wczesnie
          skonczyli szkole i poszli do pracy to moze sytuacja rodzinna ich do
          tego zmusila, wiec takich ludzi nie wolno winic tylko trzeba starac
          sie zrozumiec.
          • warmi2 Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 28.01.10, 18:46
            "Niestety edukacja na
            > uniwersytetach w Anglii jest bardzo droga, to moze zniechecac wiele
            > mlodych osob."

            I tak powinno byc ... to jest inwestycja w siebie taka jak kazda inna i koszta powinny byc poniesione indywidualnie.

            W krajach gdzie szkoly wyzsze sa za "darmo" , za edukacje placi cale spoleczenstwo ... czyli inaczej hydraulik czy kierowca pomimo tego , ze zarabia 1/5 tego co przecietny doktor czy inzynier, bedzie musial placic za edukacje doktora - bez sensu.
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 29.01.10, 00:21
              W krajach gdzie szkoly wyzsze sa za "darmo" , za edukacje placi cale spoleczens
              > two ... czyli inaczej hydraulik czy kierowca pomimo tego , ze zarabia 1/5 tego
              > co przecietny doktor czy inzynier, bedzie musial placic za edukacje doktora - b
              > ez sensu.

              Nie jest bezsensu. Czasami takiemu hydraulikowi urodzi się zdolne dziecię. I
              bardzo źle by się działo gdyby ono się dalej nie kształciło. A czasami się
              zdarza że takie biedne dziecię wyrasta na super zdolnego i mądrego człowieka,
              którego talenty przynoszą korzyść wszystkim. A te korzyści idą w mln lub mld.
              Weź np. Beatlesów, Einsteina, Balcerowicza - oczywiście żartowałem.
              • everettdasherbreed Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 29.01.10, 09:22
                Akurat hydraulik jest (o ile dobrze wykonuje swoją pracę) rzemieślnikiem bardzo
                dobrze zarabiającym. Prędzej czy później dorobi się własnego warsztatu i
                pracowników.
                Podobnie jest i w Polsce.
                • xyz2000 Bardzo lubię Wielką Brytanię. 29.01.10, 11:12
                  Jak ktoś chce pracować i do czegość dojść, to ma możliwości. A jak
                  ktoś chce żłopać browar w pubie na socjalu i marudzić, że Brytania
                  schodzi na psy, to też tak może.
              • warmi2 Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 29.01.10, 18:53
                "Czasami takiemu hydraulikowi urodzi się zdolne dziecię. I
                > bardzo źle by się działo gdyby ono się dalej nie kształciło. "

                Oczywiscie ale czemu to ma byc moj problem ?

                Dziecko ma ojca i matke ktorzy przewaznie chca jak najlepiej dla
                dziecka , niech oni sie staraja.... po co mieszac w to cale
                spoleczenstwo ?

          • paniena Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 28.01.10, 22:54
            edukacja wcale nie jest taka droga w porownaniu do Polski: kursy
            specjalistyczne, np CIM (chartered institute of marketing) sa o 30% tansze niz
            takie same w PL, ksiazki na te kursy sa w UK tansze o 50% - wiem,bo sprawdzalam,
            studiuje to. Kursy IT 9Cisco, Microsoft) w takiej samej cenie jak w PL - moj
            partner w nich uczestniczy, z tym, ze tu latwije sobie na nie pozwolic. (tansze
            = w przeliczeniu funta na zlotowke). Ponadto latwiej jest otrzymac wsparcie
            finansowe - granty, stypendia,nawet wziasc kredyt studencki,ktory bedzie splacac
            sie dopiero, gdy otrzymywane zarobki przekrocza 19tys funtow rocznie, studenci
            (dzieciaki w college'u - 17 - 18 lat) dostaja ZA DARMO komputery, co tydzien
            pieniadze na dojazdy do szkoly.

            Zgadzam sie, ze statystycznie ludzie tutaj po prostu sa leniwi - nie musza sie
            uczyc, zeby awansowac, to tego nie robia. W polsce konkurencja w pracy jest
            ogromna, jesli nie idziesz do przodu to sie cofasz, a tutaj... Lekko, latwo i
            przyjemnie, a dodatkowo zawsze znajdzie sie temat do narzekania. Wyspiarzom sie
            nie chce ruszyc ani palcem ani glowa.
            • savrin Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 28.01.10, 23:41
              ostatni akapit to jest chyba źródło problemu, u nas nikt normalny nie liczy na
              państwo a w GB pierwszy lepszy leń domaga się szacunku, nie dyskryminacji i
              zasiłków dostosowanych do jego potrzeb w tej nie ciekawej sytuacji w której się
              znalazł nie z własnej winy.
        • lmblmb w UK podobno tak 29.01.10, 08:12
          gojek75 napisał:

          > nie ide na skroty...ale powiedz mi czy teraz w naszych czasach naprawde broni
          > sie dostepu do edukacji tym ludziom?

          Nie jestem specjalistą od edukacji w UK, ale słyszałem dość powszechną opinię
          (powtarzaną dość często), że poziom szkół podstawowych w biedniejszych rejonach
          (z mniejszym czynszem) jest na tyle tragiczny, że dzieciaki nie dostają się
          potem na uniwerki. Stąd trzeba mieszkać w lepszej dzielnicy, albo wysyłać dzieci
          do szkoły prywatnej.

          Chętnie posłucham czy to prawda.
          • gojek75 Re: w UK podobno tak 29.01.10, 09:15
            szczerze nie wiem czy jest tak w UK, wiem jak jest w Irlandii (konczylem tam
            szkole) i o ile nie stac mnie bylo na uniwerek (bo to bylo powyzej 10funtow Irl
            rocznie - mowie o roku 1999-2000) wiec jeszcze bylismy poza unia, dla ludzi z
            uni bylo to bodajze 4tys wtedy (wiec nie jakas kosmiczna kwota. Jako ze mnie nie
            bylo stac i pracowalem wybralem insza polibude... i o ile pamietam placilem
            grosze za roczne kursy (System Analysis & Design) - no i mialo to jeszcze
            dodatkowy plus (zajecia byly wieczorami - wiec moglem to pogodzic z praca). wiec
            nie sadze aby w UK bylo inaczej... jest jeszcze kwestia tego ze nie musi to byc
            uniwerek - przeciez sa programy MCP, MCSE, Cisco itd - nawet nie musisz robic
            kursow - kupujesz ksiazke (tudziez sciagasz ja z sieci) uczysz sie w domu i
            zdajesz egzaminy (koszt nie wiekszy niz 200funciakow) wiec dla chcacego to zaden
            probklem (szczegolnie jezeli juz pracujesz) - a ze sie uczysz wiec nie masz
            czasu na przepijanie tego - a uwiez mi ze mieszkajac w Irlandii widzialem i
            znalem ludzi ktorzy zyli i ppracowali tylko i wylacznie po to zeby sie schlac w
            weekend (wyplata w piatek - w poniedzialem juz nie mieli kasy bo wszystkie
            rozjebywali na puby, dyskoteki, dragi itp) 0 motywacji do tego zeby cos zrobic
            ze swoim zyciem..

            • ajl-ona Help!!! 29.01.10, 12:55
              Popracuj nad pisownia,nadal jestes Polakiem...
              Okropne jest takie niedbalstwo jezykowe!
              • lmblmb Re: Help!!! 29.01.10, 23:19
                ajl-ona napisała:

                > Popracuj nad pisownia,nadal jestes Polakiem...

                Nie zauważyłem. Widać poziom błędów nie jest krytyczny.

                > Okropne jest takie niedbalstwo jezykowe!

                Okropne jest takie niedbalstwo techniczne. Żeby nie wiedzieć jak się pisze
                polskie litery?! Skandal.
          • everettdasherbreed Re: w UK podobno tak 29.01.10, 09:23
            Między podstawówką a uniwersytetem jest jednak parę etapów.
          • wen_yinlu Re: w UK podobno tak 29.01.10, 12:17
            > Nie jestem specjalistą od edukacji w UK, ale słyszałem dość powszechną opinię
            > (powtarzaną dość często), że poziom szkół podstawowych w biedniejszych rejonach
            > (z mniejszym czynszem) jest na tyle tragiczny

            Nie jest tak do końca - często szkoła, która miała słabe notowania w następnych
            2-3 latach dostaje dodatkowe fundusze, szczególnie jeśli uczą się tam dzieci
            niepełnosprawne i poziom się zmienia. Trzeba śledzić aktualne raporty Ofsted, w
            których szkoły opisane są bardzo szczegółowo i oceniane na podstawie różnych
            kryteriów. Z raportów można wywnioskować bardzo wiele, chociaż informacje podane
            są czasem nie wprost (np. można ocenić "sąsiedztwo" na podstawie danych w
            raporcie, zmożność ludzi w danym okręgu, ilość ludzi z mniejszości narodowych
            itd.).
            Są mało popularne rejony poza centrami miast (takie graniczące z "dzikim
            polem"), gdzie akurat mieszkają - chociaż nie zawsze - mało zamożni biali
            Anglicy i okazuje się dziwnym trafem, że obok jest niesamowita szkoła + rejon
            jest opanowany przez Baptystów :) = święty spokój, teren lekko wyludniony,
            czynsz raczej niski, do lasu rzut beretem, do przystanku również. Trzeba tylko
            poszukać...

            I jeśli ma się dziecko warto zacząć od szukania szkoły właśnie, a potem ocenić
            sąsiedztwo i różne inne czynniki. Autentycznie jeśli przeglądnie się szkoły
            doskonale widać jak np. dana dzielnica dzieli się na "pod-dzielnice" i np. jedna
            strona głównej ulicy różni się od drugiej.
            • lmblmb Re: w UK podobno tak 29.01.10, 23:21
              wen_yinlu napisała:

              > strona głównej ulicy różni się od drugiej.

              Dzięki, nie mieszkam w UK, ale rozważam. Niemiecki system edukacji jak na razie
              jest w 19. wieku.
    • winniepooh Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 28.01.10, 17:37
      w UK moze i jest większe rozwarstwienie, niż w krajach
      skandynawskich, i co z tego? taką mają strukturę społeczną.
      Ubodzy Anglicy mają sporo możliwości manewru; zmienić pracę,
      dokształcić się, wyemigrować, czy chociażby zgłosić się po zasiłek...
      W porównaniu z ubogimi Polakami, Rosjanami, czy Brazylijczykami ich
      sytuacja jest b. komfortowa.
    • zygmuntt0 mieszkałem w UK w mieścinie o złej reputacji.. 28.01.10, 22:00
      I czego się tam nauczyłem, to, że nic tak nie deprawuje i nie upadla
      ludzi, jak dawanie im pieniędzy za nic. Benefity ludzi degenerują
      odbierając wolę walki, ambicję i zabijają instykt przetrwania.

      Przy grubych brudnych beneficjentach systemu rośnie kolejne
      pokolenie pchające w Asdzie pełne wózki mrożonek i czipsów. Po co
      walczyć o pracę? Po co uczyć się? Państwo zapłaci. Bo bogatym
      zabierze z podatków.
      • nikodem_73 Re: mieszkałem w UK w mieścinie o złej reputacji. 28.01.10, 22:13
        Nie, nie bogatym. "Bogatszym". Bogaci płacą podatki zapewne zupełnie gdzie indziej.
      • ulanzalasem Re: mieszkałem w UK w mieścinie o złej reputacji. 28.01.10, 22:30
        zygmuntt0 napisał:

        > I czego się tam nauczyłem, to, że nic tak nie deprawuje i nie upadla
        > ludzi, jak dawanie im pieniędzy za nic. Benefity ludzi degenerują
        > odbierając wolę walki, ambicję i zabijają instykt przetrwania.
        >
        > Przy grubych brudnych beneficjentach systemu rośnie kolejne
        > pokolenie pchające w Asdzie pełne wózki mrożonek i czipsów. Po co
        > walczyć o pracę? Po co uczyć się? Państwo zapłaci. Bo bogatym
        > zabierze z podatków.


        Anglicy anglikami, ilu tam jest przyjezdnych z europy wschodniej, Pakistanu,
        Indii i innych państw - którzy od razu rzucają się na socjal?
        Co chcieli zrobić Czeczeni, których zatrzymano na granicy Polskiej podczas próby
        jej przekroczenia celem udania się do sąsiadów/Brukseli? Przecież im nie chodzi
        o dobre traktowanie jako takie tylko o fakt, że wysokość świadczeń w
        Niemczech/innych państwach na zachód od Polski jest dużo wyższa.
        Ich rodzice nie zawsze mają obywatelstwo, za to ich dzieci już tak - i patrzą na
        rodziców wykorzystujących system w perfidny sposób, na tych którzy wolą
        handlować papierosami (Polacy kupują fajki w UK nie tylko od swoich ;] Nie tylko
        nasi zwietrzyli interes) niż uczyć się języka, zdobyć zawód i pracę. Nawet jeśli
        się gdzieś zatrudnią to są dwa razy mniej wydajni od Polaka czy Czecha.

        A sam podział klasy nie wynika z rządów lewicy, bo tak naprawdę to tylko nazwa -
        gdzieś się trzeba ulokować skoro prawica jest zajęta ty my gramy tych na lewo ;)
        Dwie kadencje Busha = gospodarka w opłakanym stanie, Glass–Steagall Act to jeśli
        się nie mylę to ich pomysł, a to jest 100% winowajca kryzysy finansowego na
        świecie ;D Widocznie ktoś miał w tym interes.
      • wen_yinlu Re: mieszkałem w UK w mieścinie o złej reputacji. 29.01.10, 12:19
        To nie tak do końca - dzięki benefitom właśnie wiele startujących małych
        jednoosobowych firm na przykład jest w stanie przetrwać okres "rozkręcania" i
        tutaj sporo osób jest samozatrudnionych...
    • mazbip Zmienic definicje 28.01.10, 22:12
      Moze po prostu zmienic definicje, co obecnie jest powszechnie praktykowane.
      Nawet malzenstwo jest obecnie na nowo definiowane choc przez tysiace lat
      ludzie nie mieli zadnych problemow z "tradycyjna" definicja. Na nowo
      zdefiniowac klase srednia i sprawa zalatwiona.
      • piesior666 Re: Zmienic definicje 28.01.10, 23:06
        mazbip napisał:

        > Moze po prostu zmienic definicje, co obecnie jest powszechnie
        praktykowane.
        > Nawet malzenstwo jest obecnie na nowo definiowane choc przez tysiace
        lat
        > ludzie nie mieli zadnych problemow z "tradycyjna" definicja. Na nowo
        > zdefiniowac klase srednia i sprawa zalatwiona.
        Zgadzam sie w calej rozciaglosci.Moja propozycja nowej definicji klasy
        sredniej w UK: Srednio czyta,srednio pisze.
    • kylax1 Najwieksza dzietnosc w Europie jest we Francji. 28.01.10, 22:19

      • maryjan_pazdzioch Re: Najwieksza dzietnosc w Europie jest we Francj 28.01.10, 23:18
        Re: Najwieksza dzietnosc w Europie jest we Francj

        i to wlasnie dzieki francuskiemu socjalowi za 2-3 pokolenia Francja bedzie republika, ale islamska :-DDD
        • kylax1 Chodzilo mi o dzietnosc populacji bialych. 29.01.10, 00:42
          Francja przoduje pod wzgledem demografii w Europie.
          • everettdasherbreed Re: Chodzilo mi o dzietnosc populacji bialych. 29.01.10, 09:26
            Nie wolno wprowadzać takich rozgraniczeń w statystykach demograficznych, bo to
            jest rasizm.
            Taki np. Zinedine Zidane (nie wiem, czy nie przekręciłem nazwiska) jest np.
            ulubieńcem wszystkich Francuzów i nawet biali go akceptują.
            • kylax1 Rasizm? US Census caly czas publikuje takie dane. 29.01.10, 13:37
              A to, ze Francja boi sie islamskiej holoty i dlatego nie ma tego typu statystyk
              (trzeba korzystac z niezaleznych instytutow), to problem Paryza.
    • bezportek Nie czepiac sie lewicy, tylko domyc! 28.01.10, 23:14
      Bezcelowa krytyka poczynan rzadow Partii Pracy to typowy przyklad
      braku elementarnego pojecia o wyobrazeniu. Nie uwlaczajac w niczym
      inteligencji Autora i laskawych Komentatorow - czy mozna sobie
      wyobrazic lepszy "trynd" i skuteczniejsza budowe elektoratu lewicy
      niz hodowla bezroboli? Nie, nie i po trzykroc nie.
      Przyklad idzie z gory, lub moze od dna, raczej. Przodujacy ongis w
      swiecie postepu Kraj Rad starannie i skutecznie sprowadzil 99% swej
      populacji do skrajnej nedzy, w trosce o wspolne dobro, rzecz jasna.
      Po drugiej stronie Atlantyku, kazdy prezio od Demokratow miewal
      pomysly na zwiekszenie liczby bekartow w ghettach, meksow w
      Kalifornii, bezdomnych na Florydzie i narkomanow na rogu ulicy - bo
      to jest naturalny elektorat lewicy. Nie marnujmy wiec sliny na
      narzekanie, podczas gdy lewactwo robi swoje. Tu trzeba wody z
      mydlem - zeby z lewej nogawki wiecej nie smierdzialo.
      • szatek100 Re: Nie czepiac sie lewicy, tylko domyc! 29.01.10, 10:51
        Pragnę zauwazyc, że najwiekszy wzrost biedy i nierówności społecznych zarowno w
        USA, jak i UK wystapił za rządów Reagana i Tatcher, którzy to rozpoczęli proces
        przekształcania gospodarek swoich krajów z modelu przemysłowego na model oparty
        na spekulacji i długach. Prawdziwa zmorą dla tych krajów byli jednak Tatcher 2.0
        i Raegan 2.0 czyli Blair i Clinton. Pierwsza wersja liberalnych oszołomów była
        dość siermiężna i prymitywna w swojej demagogii, czym zraziła sobie kulturowy
        establishment i część klasy średniej. Druga generacja oszołomów potrafiła
        skrzętnie udawać "oświeconych" lewicowców, choc w rzeczywistości kontynuowała
        "dokonania" swoich poprzedników i jedynie okraszała je od czasu do czasu
        rozdawnictwem pieniedzy, "aby społeczenstwo nie wierzgało. W Wielkiej Brytanii i
        USA, jak w kazdym innym kraju , finalnym efektem liberalizmu będzie
        społeczeństwo kastowe- kilkuprocentowa oligarchia obuduje się przywilejami
        podatkowymi, zliberalizuje kodeks pracy i ochroni swoje pociechy przed
        konkurencja ze strony biedoty za pomocą wysoce kosztownego szkolnictwa
        zapewniając tym smamym pokoleniową odtwarzalność. Klasa ta zagarniac będzie
        wiekszość dochodu narodowego. Druga kategorią bedzie "klasa średnia". Okreslenie
        to nie będzie się juz tyczyło rzeczywistych średniaków, lecz przysługiwać będzie
        ok 20% buforowi między bogaczami a biedotą. Sama biedota będzie coraz mocniej
        wyzyskiwana, gdyż oligarchowie zrobią wszystko, by zablokować mozliwośc wędrówki
        po drabinie społecznej. Taki model obowiązuje już w krajach Ameryki Łacińskij i
        wielu krajach Azji. Od 20 lat jest też wdrażany w Europie Wschodniej. Minie
        sporo czasu, zanim USA i UK stocza się do tego poziomu, niemniej jednak w
        wypadku kontynuowania neoliberalnej polityki takie przejście nastapi na pewno
      • swoboda_t Re: Nie czepiac sie lewicy, tylko domyc! 29.01.10, 11:08
        Słuszna uwaga. Jak wiadomo każdej partii zależy na poszerzaniu swego
        elektoratu. Partie lewicowe same o sobie mówią, że są partiami ludzi
        niezamożnych. Logiczne więc, że w interesie tych partii jest
        zwiększanie liczby ludiz niezamożnych :) I tak się w praktyce
        dzieje - socjalizm, zależnie od przykładu w krótszej lub dłuższej
        perspektywie, eliminuje klasę średnią (bo nie prawdzicyh bogaczy, ci
        sobie poradzą) mnożąc ludzi ubogich (do czasu aż zbankrutuje i wtedy
        ci ubodzy robią rewolucję).
    • osmiol Bez realnego spojrzenia wnioski są płytkie. 28.01.10, 23:22
      Społeczeństwo angielskie samodzielnie skazuje się na ubóstwo.
      Poczynając od prymitywnej mentalności szkolnej,gdzie wszelka rywalizacja jest niedopuszczalna.Każde partactwo jest"well done",bo nie można sprawić przykrości a każda niedorajda i grubas ma "niewielkie"problemy i "lekką" nadwagę.
      Tak wychowany nieudacznik za każde niepowodzenie,oczywiste zjawisko na rynku pracy,wini państwo,imigrantów,sąsiadów i kogokolwiek kto się nawinie.Tylko nie siebie.
      W sektorze państwowym pompującym miliardy z podatków zwolnienie kogokolwiek graniczy z cudem,więc praca dla NHS na przykład,to marzenie każdego.
      Najprymitywniejsza praca daje takie same pieniądze jak suma zasiłków za 2-3 dzieci i bezrobocie.Po co więc pracować?
      Oczywiście zazdrość zżera każdego na widok lepszego auta czy domu,ale nie ma żadnej motywacji do zmiany własnego życia,bo państwo i tak zapewni jakąś tam egzystencję.Tak rośnie pokaźna grupa frustratów.
      Drugi powód biedy to idiotyczny pęd do posiadania nieruchomości.Wyolbrzymiło to ceny domów i mieszkań do poziomów absurdalnych.Wykształcone małzeństwo pracujących ludzi wydaje cały dochód jednego z nich na mieszkanie czy mini-domek.Jakiekolwiek potknięcie - choroba,ciąża czy utrata pracy - powodują krach finansowy i natychmiastowe zadłużenie ponad możliwości obsługi.
      Ceny nieruchomości nadal są na absurdalnym poziomie,bo system broni się przed totalnym upadkiem.Gdyby nagle cena uzyskana za dom wyniosła 50% kredytu zaciągniętego to padaczka objęłaby miliony ludzi i większość instytucji finansowych.
      Tymczasem zamiast antybiotyku dożylnie leczy sie to zapalenie opon mózgowych paracetamolem.Niby nie ma gorączki,ale co mądrzejsi sprawdzają co jest w testamencie chorego.A są same długi.
      No więc podnoszą podatki,tworzą kretyńskie reformy prowadzące do przegrupowywania tych samych ludzi na nowo tworzone stanowiska w miejsce likwidowanych.Od mieszania herbata jednak nie staje się słodsza,ale mieszacz bierze wypłatę.
      Za parę lat bez odlożonych żywych pieniędzy,najlepiej ulokowanych w jakimś złocie,antykach czy zakopanych w ogródku w formie innego trwałego towaru wszyscy emeryci będą masowo pozbawiać się wszystkiego co mają w celu kupienia jedzenia.
      Kto ma rozum zwieje z Europy.
      • wen_yinlu Re: Bez realnego spojrzenia wnioski są płytkie. 29.01.10, 12:37
        > Drugi powód biedy to idiotyczny pęd do posiadania nieruchomości.Wyolbrzymiło to
        > ceny domów i mieszkań do poziomów absurdalnych.

        Nie żartuj nawet - sytuacja jest tu dużo lepsza niż w Polsce. A i nieruchomości
        nie wszędzie są drogie (na południu to koszmar, faktycznie). Poza tym jeśli
        chodzi o założenie i prowadzenie jednoosobowej firmy Anglia jest bez porównania
        lepsza niż Polska (wiem to z własnego przykładu).

        Co do leków i tego paracetamolu - jak się z lekarzem pogada to przepisze co się
        chce, a receptę można mieć za darmo. W wielu miejscach nie pytają ludzi o
        ubezpieczenie, mozna sobie z ulicy wleźć do gabinetu. Każda przychodnia umawia
        na konkretną godzinę, bywa, że następnego dnia, z wybranym lekarzem - a z Polski
        jeszcze pamiętam zrywanie się o 5-tej z łóżka żeby w przychodni być w kolejce
        jak najwcześniej, bo zapisy na terminy = czekanie 2 miesiące.

        Ludzie tutaj lamentują, bo przyzwyczaili się do wydawania sporej ilości
        pieniędzy na jedzenie, gadżety, telefony, gry, konsole i drogą bieliznę, markowe
        ciuchy (obsesja nawet u biednych Anglików) a tu pracy nie ma nagle... a wydawać
        dalej się chce. Tak wygląda przeciętny dłużnik (też wiem z doświadczenia) - "no,
        ale jak tak bez iPhone..? ale auto już mam stare..." Karta kredytowa do ręki i wio.

        Tyle, że z drugiej strony dłużnicy mają doradców za darmo, prawników za darmo
        też się znajdzie, mogą sobie zbankrutować... tylko woli brak, jakieś rozlazłe
        bywa to towarzystwo ;)
    • makabrapolska znowu propaganda i bzdury 29.01.10, 00:02
      znowu propaganda i bzdury.Gdzie ta lewica, chyba na papierze.Dzis w Europie
      nie ma prawdziwej pratii lewicowej.Te wszystkie partie typu SLD nazywajace
      siebie lewicowymi to farsa i obluda.Te partie podobnie jak kazda inna ida na
      pasku wielkiego kapitalu.
      Lobby kapitalistyczne kupuje politykow bez roznicy w kolorze.
      W kapitalizmie rzadzi kapital a nie spoleczenstwo i dlatego sa takie efekty.
      Mowiac wprost, po upadku bloku wschodniego kapitalizm zdominowal praktycznie
      caly swiat pokazujac swoje chamskie i prymitywne oblicze.
      Wlasnie te cechy spowodowaly ze kapitalizm sie wali. Jego los byl juz
      praktycznie przesadzony w chwili upadku muru berlinskiego.
      Faza agonii juz sie zaczela i potrwa jeszcze troche ale koniec jest
      nieunikniony.To sie calkiem zawali.
      Inicjatorem tego upadku jest najwiekszy system kapitalistyczny -USA.
      W swojej pazernosci bogacenia sie, pogoni za profitem zapomnial o
      czlowieczenstwie.Wzbudzil globalizacje przez ktora sam sie zalatwil.
      Bazujac na nieuczciwosci kapital zaczal przenosic produkcje do tanich panstw
      jak Chiny,Indie i wschodni blok lekcewazac wszelkie zasady normalnej
      ekonomii.Zwiekszyl sie wyzysk i niesprawiedliwosc spoleczna.Czy sie to komus
      podoba czy nie przyszlosc nalezy do systemu socjalistycznego.Nie mylic go z
      tym co bylo kiedys w Polsce bo dzis propagadna kapitalistyczna celowo uzywa
      tych porownan zeby ludziom zlo kojarzyla sie z dawna "komuna".Przyjdzie
      czas,ze ludzie zrozumia,ze wtedy nie bylo prawdziwej komuny bo to byl system
      wypatrzony i oparty na dyktaturze partii oligarchicznej.
      Zrozumia tez ze to jest dzis jest o wiele gorsze nawet od dawnej
      dyktatury.Ten czas nadejdzie kiedy zwiekszy sie bezrobocie,kiedy przybedzie
      ubogich i zwiekszy sie grupa glodujacych.Jak ruszy szalona inflacja i zniszczy
      wszystko to bedzie za pozno na ratowanie czegokolwiek

      • savrin Re: znowu propaganda i bzdury 29.01.10, 00:32
        podaj przykład, gdzie lewica się sprawdziła
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: znowu propaganda i bzdury 29.01.10, 02:19
          Zobacz sobie mój post trochę niżej chociażby Polska w latach 1955-1975.
          Chociażby Szwecja, Norwegia, Finlandia.
          W ogóle większość krajów zachodnich w latach siedemdziesiątych i
          osiemdziesiątych, gdzie elity finansowo biznesowe bojące się komunizmu pozwalały
          związkom zawodowym na wiele więcej niż jest teraz. Przecież np. partia
          komunistyczna Włoch to była znacząca siła polityczna. Robolowi Niemieckiemu w
          latach siedemdziesiątych, czy osiemdziesiątych o wiele lepiej się wtedy żyło niż
          teraz.
          A tak w ogóle to nie ważne czy socjalizm, czy kapitalizm, bo i taki i taki
          system ma sukcesy. Nie ma sukcesów trzymanie się jednej doktryny, a szczególnie
          opłakane skutki przynosi trzymanie się tej doktryny wbrew faktom, na zasadzie
          tym gorzej dla faktów. Przykłady to Korea Północna, czy Chiny za Mao, a z
          drugiej strony kraje Ameryki Środkowej czy też Południowej.

          Czy naszym celem jest zysk właściciela
          firmy, czy też aby średnia płaca ludzi pracujących w firmach prywatnych była jak
          najwyższa. Aby każdego z nas pracującego stać było na utrzymanie siebie,
          rodziny, dzieci. Aby było stać nie tylko na marną egzystencję ale również na
          potrzeby wyższego rzędu - typu urlop, wyjście do teatru, kupno gazety. A
          skrajnie liberalna polityka oznacza że będziemy pracować coraz więcej za coraz
          mniejsze pieniądze,za minimalną płacę.

          Ta skrajnie liberalna polityka nigdzie na świecie (a jeśli tak to pokaż w
          którym kraju) doprowadziła do ewidentnych sukcesów gospodarczych. Nigdzie na
          świecie sam wolny rynek bez ingerencji państwa nie doprowadził do dobrobytu
          społeczeństwa.
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: znowu propaganda i bzdury 29.01.10, 02:33
            Po za tym właśnie wzrost dochodów tzw. klasy średniej, i średniej niższej był
            decydującym czynnikiem dotychczasowego rozwoju. Czy rozwój motoryzacji, masowej
            turystyki, mody, kultury, w ogóle potrzeb wyższego rzędu byłby możliwy gdyby
            była tylko nieliczna klasa bogatych i biedota tak jak na początku
            dziewiętnastego wieku. Jeśli się poszerzy krąg ludzi których będzie tylko stać
            na jedzenie, ubranie, mieszkanie i podstawowe potrzeby to skurczy się rynek
            zbytu dla 70% produktów która wytwarza nasza cywilizacja. A te produkty są tanie
            dlatego że są wytwarzane na masową skalę.
          • lateksowy_dzin Chociażby USA w latach 40, 50 i 60 29.01.10, 08:01
            Roosvelt, Truman, JFK, LBJ. W tamtym czasie nawet republikanie byli na lewicy -
            Eisenhower powiedział swojego czasu, że ten kto chce odwrócić New Deal jest
            zwykły głupcem. Nixon podnosił podatki (chociaż akurat za jego czasów gospodarka
            się rozłożyła).
            • everettdasherbreed Re: Chociażby USA w latach 40, 50 i 60 29.01.10, 09:29
              Być może właśnie dlatego (to komentarz do polityki Nixona).
              • lateksowy_dzin Re: Chociażby USA w latach 40, 50 i 60 29.01.10, 09:54
                A być może z innych powodów, skoro wysokie podatki nie przeszkadzały w rozwoju
                przez 30 wcześniejszych lat.
                • misiaszm Re: Chociażby USA w latach 40, 50 i 60 29.01.10, 10:16
                  Wysokie podatki nie wykanczaja gospodarki, wykancza ja milion niezyciowych
                  przepisow ktore stanowia bariere wejscia dla malych i srednich firm. Podatki
                  moga byc wysokie maja byc jednak proste i nimozliwe do unikniecia kretywna
                  ksiegowoscia czy cenami transferowymi.
                  • lateksowy_dzin Re: Chociażby USA w latach 40, 50 i 60 29.01.10, 10:46
                    Otóż to. Mogę się pod tym podpisać z całkowitym przekonaniem.
          • lateksowy_dzin Re: znowu propaganda i bzdury 29.01.10, 08:08
            Stany Zjednoczone w latach 40, 50 i 60 były krajem, w którym prowadzono politykę
            lewicową niezależnie od kolorów partyjnych. Nawet Eisenhower wprowadzał New
            Deal. Podatki sięgały 90 proc. Ale dochody ludzi rosły, a klasa średnia się
            rozwijała.

            Warto jeszcze dodać, że zamiast średniej lepiej używać mediany lub dominanty.
            One lepiej pokazują, na jakim rzeczywiście poziomie są dochody ludzi. Np. w
            Polsce średnia to 3,6 tys. brutto, a mediana - piszę z głowy, więc mogę się
            mylić - około 2-2,5 tys. brutto miesięcznie. Różnica dość spora.
          • tocqueville Re: znowu propaganda i bzdury 29.01.10, 08:54
            Zobacz sobie mój post trochę niżej chociażby Polska w latach 1955-1975.

            buehehehehehe - jedyny komentarz :)
            Rządy Gomułki jako przykład SUKCESU światowej lewicy :)
            • everettdasherbreed Re: znowu propaganda i bzdury 29.01.10, 09:33
              Ale słusznie, że twój interlokutor podał rok 1975 jako cezurę.
              Właśnie w tym roku Jaroszewicz podpisał z CCCP długoterminową umowę handlową o
              rozliczaniu handlu w tzw. rublach transferowych.
              Na skutki nie trzeba było długo czekać: czerwiec 1976 a potem już 1980.
          • misiaszm Myli ci sie troche 29.01.10, 10:08
            Wam zajadlym przeciwnikom liberalizmu, czerwona mgla przeslania fakt ze
            najwiekszymi przeciwnikami liberalizmu sa najwieksi "kapitalisci". Myslicie ze
            koncerny sa przeciw restrykcyjnym przepisom prawa pracy i innym, nic bardziej
            mylnego. Dla koncernow skomplikowane i restrykcyjne przepisy sa jak najbardziej
            na reke bo eliminuja male i srednie firmy, ktore niedosc ze sa bardziej
            elastyczne to jeszcze podbieraja pracownikow. Wiec np strazak w kazdej firmie
            wykonczy kazdego malego przedsiebiorce bo dla niego wzrost zatrudnienia
            nieproduktywnego o 3 osoby to smierc, a dla hipermarketu to nic nieznaczaca
            pozycja kosztow jezeli dzeki temu upadnie 100 malych sklepow to bilans jest na
            plus i to bardzo, bo jeszcze mozna zatrudnic za grosze pracownikow
            zlikwidowanych firm, tak jest z kazdym przepisem. Wiec nie mow mi ze liberalizm
            jest zly bo wlasnie brak liberalizmu kreuje koncerny ktore przkupuja politykow i
            niezyciowym przepissami wykanczaja konkurencje ktorej nie moga dac rady w
            legalnej otwartej konkurencji. Jeszcze pare lat i bedziesz mial wybor, skladac
            komputery w DELL, siedziec na kasie i hipermarkecie albo glosem w call center a
            negocjecje placowe bedza miedy 1000-1020 na reke, i nie bedzie do kogo isc bo
            mali i sredni beda juz dawno wykonczeni, nie konkurencja tylko przepisami
            zalatwionymi sobie przez duzych
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: Myli ci sie troche 29.01.10, 11:07
              To nie tak jak myślisz, że poglądy lewicowe kojarzysz ze skomplikowanymi
              przepisami dotyczącymi gospodarki, prawa pracy, BHP itd. Na uchwalanie prawa
              największy wpływ mają elity finansowe,których zakładnikami są politycy. To takie
              Bochniarzowe, Lewiatany itp.
          • tanczacy.z.myslami Re: znowu propaganda i bzdury 29.01.10, 14:38
            myslacyszaryczlowiek1 napisał:

            > chociażby Polska w latach 1955-1975.

            Główne osiągnięcia to Poznań 1956, cała Polska 1968, Wybrzeże 1970...
      • swoboda_t Re: znowu propaganda i bzdury 29.01.10, 11:25
        makabrapolska napisał:
        > Wlasnie te cechy spowodowaly ze kapitalizm sie wali. Jego los byl
        juz
        > praktycznie przesadzony w chwili upadku muru berlinskiego.
        > Faza agonii juz sie zaczela i potrwa jeszcze troche ale koniec jest
        > nieunikniony.To sie calkiem zawali.

        Niemal dokładnie to samo pieprzyli marksiści sto lat temu. Ba, jak
        powstał Sojuz to już byli pewni swego. Potem wymordowali lub zabili
        przez głód miliony ludzi, a innych uwięzlili (vide wspomniany mur
        berliński, który nie śłużył bynajmniej powstrzymaniu ucieczki z
        upadłego RFN do rajskiego NRD) wszczęli kilka wojen, w tym jedną
        światową, i doprowadzili do upadku kilka dość zamożnych państw
        (rekordem jest chyba Czechosłowacja - w 39 bogate państwo
        europejskie, w 89 postkomunistyczny parias). A na końcu praktycznie
        wszędzie oddali władzę, bo już nie dało się fikcji ciagnąć dalej.
        Socjalizm - najdłuższa droga od kapitalizmu do kapitalizmu.


        P.S.: W jednym miejscu zrealizowano utopię socjalizmu bez wypaczeń.
        W maleńskim, wyspiarskim państewku Nauru. Z racji posiadania
        wielkich bogactw naturalnych państwo było stać na pełen socjal (w
        tym fundowanie dzieciom dowolnych szkół na swiecie). Historia
        ciekawa i pouczająca. Socjalizm bez wypaczeń skończył się ruiną
        ekologiczną, ekonomiczną, zdrowotną i społeczną - dziś Nauru jest na
        kroplówce kapitalistycznej Australii.
        • myslacyszaryczlowiek1 swoboda 29.01.10, 13:03
          Masz rację co do marksistowskiego socjalizmu. Ale wdłg. mnie wysnuwasz błędne
          wnioski. Brak strachu przed komunizmem elit finansowych sprawia że coraz większa
          liczba ludzi będzie klepać biedę.
          A marksizm i potem wprowadzenie go w niektórych krajach było właśnie wynikiem
          tej biedy.
          Kapitalizm bez tego strachu przed komunizmem się degeneruje, zacznie coraz
          bardziej przypominać ten z lat 1890-1910. Będą coraz większe obszary biedy, a
          właśnie wzrost dochodów średniaków był największym motorem rozwoju jak do tej pory.
        • tanczacy.z.myslami Re: znowu propaganda i bzdury 29.01.10, 14:36
          swoboda_t napisał:

          > W jednym miejscu zrealizowano utopię socjalizmu bez wypaczeń.
          > W maleńkim, wyspiarskim państewku Nauru. (...)
          > Socjalizm bez wypaczeń skończył się ruiną
          > ekologiczną, ekonomiczną, zdrowotną i społeczną

          Zdaje się, że Nauru to utopia w znaczeniu dosłownym - jeśli poziom oceanów
          podniesie się jeszcze trochę, to państewko się utopi, bez względu na ustrój.
      • tanczacy.z.myslami Re: znowu propaganda i bzdury 29.01.10, 14:41
        makabrapolska napisał:

        > Dzis w Europie
        > nie ma prawdziwej pratii lewicowej.

        Hurra...

        > kapitalizm zdominowal praktycznie
        > caly swiat pokazujac swoje chamskie i prymitywne oblicze.
        > Wlasnie te cechy spowodowaly ze kapitalizm sie wali. (...)
        > Faza agonii juz sie zaczela i potrwa jeszcze troche ale koniec jest
        > nieunikniony. To sie calkiem zawali.

        "... a sędziami wtedy będziem my"(?) :)
    • przekolo Efekty rządów Lewicowych - powszechna bieda 29.01.10, 00:02
      Efekty rządów lewicowych - powszechna bieda. Oczywiście nie tak od
      razu, ale z biegiem czasu...
      Tam gdzie rządzi lewica a aktualnie jest dobrobyt, to sutuacja
      przejściowa do stanu gdzie dobrobytu nie będzie. Innymi słowy: żeby
      rządzić lewicowo, trzeba być wpierw bogatym (trzeba mieć co
      przejadać). A jeśli państwo nie jest bogate, a wdraża socjalizm, to
      bieda wówczas jest po prostu potworna (vide: Korea północna, Kuba, a
      kiedyś też: Polska, Czechy, Słowacja,..itd)

      Jeśli więc widzisz jakąś lewicową partię starającą się o Twój głos w
      wyborach, ze wszystkich sił namawiaj tych których znasz, żeby nie
      głosowali na tę komunę, oraz żeby oni również namawiali swoich
      znajomych do tego samego.

      w przeciwnym razie - jeśli wygrają socjaliści rozdający pieniądze
      podatnika, pozim życia będzie taki jak w PRL, z tym że zmienią się
      jedynie realia technologiczne (np będzie oczywiście internet, tak
      jak za komuny był prąd. ROTFL)

      • myslacyszaryczlowiek1 Myślenie nie boli 29.01.10, 01:33
        przekolo napisał:

        > Efekty rządów lewicowych - powszechna bieda. Oczywiście nie tak od
        > razu, ale z biegiem czasu...
        > Tam gdzie rządzi lewica a aktualnie jest dobrobyt, to sutuacja
        > przejściowa do stanu gdzie dobrobytu nie będzie. Innymi słowy: żeby
        > rządzić lewicowo, trzeba być wpierw bogatym (trzeba mieć co
        > przejadać)

        Możesz mi pokazać ten dobrobyt w latach pięćdziesiątych w Polsce co go
        przejedli komuniści i pokazać tą biedę w latach siedemdziesiątych. Porównaj
        sobie młody człowieku chociażby elementy tła ze zdjęć albumu rodzinnego z tych
        okresów, a potem gadaj głupoty. Weź rocznik statystyczny do ręki.
        To był chyba najszybszy rozwój dobrobytu w dziejach Polski. Porównaj sobie
        ten okres Polski z ostatnim dwudziestoleciem 1990-2010 i jego osiągnięciami.
        Nawet kraje kapitalistyczne były pod wrażeniem i zaczęły małpować niektóre
        rozwiązania. Jak chociażby Francja, która wprowadziła plany pięcioletnie.
        • swoboda_t Re: Myślenie nie boli 29.01.10, 11:35
          Dobrobyt był taki, że ludzie w tym czasie wielokrotnie wychodzili na
          ulice manifestować swoje "poparcie", a władza rękami służb
          mundurowych strzelała (rzecz jasna "na wiwat").

          Po wojnie wsyzstkie pańśtwa się rozwijały - różnica była w kierunku
          i tempie tego rozwoju. Polska w latach 40-tych była pod względem
          zamożności i rozwoju porównywalna z Hiszpanią, Portugalią, Grecją,
          Irlandią, trochę za Włochami a wszystkie te państwa znacząco
          wyprzedzała bogata Czechosłowacja i jeśli dobrze pamiętam Węgry. Po
          z górą 40 latach "rozwoju" Polska nadal była w grupie
          najbiedniejszych państw Europy, dołączyła do niej Czechosłowacja,
          Rumunia (dawniej średniozamożna) przedstawiała obraz nędzy, a
          kapitalistyczne kraje z półwyspu Iberyjskiego, Grecja czy Irlandia
          zamiast upaść w międzyczasie zbudowały dobrobyt (nawet biedna
          Portugalia czy Grecja to przy PRL istni bogacze). Taki to "rozwój"
          i "awans" zafundował Europie Środkowej realny socjalizm.
    • bachczysaraj Nic dziwnego? Lejburzyści niszczą klasę średnią. 29.01.10, 00:38
      Brytyjska klasa średnia to najbardziej opodatkowana w stosunku do dochodów grupa
      społeczna. A jednocześnie ze względu na zbyt "wysokie" dochody nie uprawniona do
      praktycznie jakiejkolwiek pomocy socjalnej. W efekcie rodzinie żuli z trójką
      dzieci, którzy utrzymują się z zasiłków powodzi się finansowo lepiej niż takiej
      samej rodzinie z przeciętnymi dochodami z pracy. Efekt? Pauperyzacja klasy
      średniej. Lewica w Europie jest martwa. To banda żałosnych hipokrytów nie
      mających nic konstruktywnego do zaproponowania.
      • wen_yinlu Re: Nic dziwnego? Lejburzyści niszczą klasę średn 29.01.10, 13:09
        > Brytyjska klasa średnia to najbardziej opodatkowana w stosunku do dochodów grup
        > a
        > społeczna. A jednocześnie ze względu na zbyt "wysokie" dochody nie uprawniona d
        > o
        > praktycznie jakiejkolwiek pomocy socjalnej. W efekcie rodzinie żuli z trójką
        > dzieci, którzy utrzymują się z zasiłków powodzi się finansowo lepiej niż takiej
        > samej rodzinie z przeciętnymi dochodami z pracy.

        Dokładnie tak jest. Może teoretycznie coś by się poprawiło, gdyby np. dostęp do
        zasiłku w takiej wysokości jak dziś zależał od tego, czy taki żul pracuje np.
        jakieś minimum tygodniowo (16h na przykład). Dla tych, którzy by dalej
        biadolili, że pracy nie ma zostawałby wolontariat (też 16h) - pracy dla
        wolontariuszy jest aż za dużo w Anglii. Chodziłoby tylko o to, że tyłek trzeba
        ruszyć, a bez ruszania tyłka zostawałaby jakaś naprawdę marna kwota.
    • tajemniczy_don_pedro Typowe dla lewicy, o czym tu gadać... 29.01.10, 01:24
      Kapitalizm tylko dla wybranych, reszta harować, płacić podatki i g... z tego
      mieć, albo na zasiłek. Do tego sprowadzają się wzniosłe idee "sprawiedliwości
      społecznej". Wszędzie i zawsze, ale też wszędzie i zawsze ci szarlatani
      przekonują, że tym razem "to już naprawdę (będzie świetlana przyszłość)". A
      głupiemu radość...
    • oelefante Co w tym dziwnego? Lewica jest wrogiem zwykłego 29.01.10, 01:29
      człowieka. Lewactwo zawsze prowadzi do biedy i rozwarstwienia. Niejednokrotnie
      już dowodzono, że wszelkie lewicowe idee są korzystne tylko dla wąskiej grupy
      wybrańców. Ci się bogacą, a reszta społeczeństwa biednieje, łupiona przez lewactwo.
      • myslacyszaryczlowiek1 Skąd tylu kretynów się wzięło 29.01.10, 01:43
        oelefante napisał:

        > człowieka. Lewactwo zawsze prowadzi do biedy i rozwarstwienia. Niejednokrotnie
        > już dowodzono, że wszelkie lewicowe idee są korzystne tylko dla wąskiej grupy
        > wybrańców. Ci się bogacą, a reszta społeczeństwa biednieje, łupiona przez lewac
        > two.

        Np. w Szwecji, czy Francji?

        • imw tak! 29.01.10, 07:29
          sprawdź, że w Szwecji od 80 lat rządy chronią najbogatsze rodziny przed
          konkurencją "młodych wilków", i te rodziny są coraz boagatsze
      • everettdasherbreed Re: Co w tym dziwnego? Lewica jest wrogiem zwykłe 29.01.10, 09:30
        W krajach rządzonych przez lewicę bogacą się tylko ci, którzy korzystają z
        państwowej kontroli nad gospodarką, tych różnych wymogów uprawnień, korporacji
        zawodowych, biurokracji itd.
    • romek-sz Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 29.01.10, 01:59
      ciapatowice, a nie Katowice... taka jest smutna prawda, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
    • pawel-l Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 29.01.10, 08:03
      Bardzo ciekawe wpisy ( oprócz jednego lewicowego nieuka)

      To nadmiar kredytów (dzięki bankom centralnym) w poprzednich latach
      wzbogacił bankowców, deweloperów, spekulantów itp.
      Krach na rynku giełdowym i w nieruchomościach zniweluje to
      rozwarstwienie.

      A Szwedów nie stać na pizzę w Oslo tak wolno się rozwijają.
    • paolo74 Partia Pracy = lewica? Żart? 29.01.10, 08:10
      Taka lewica jak SLD, tylko w nazwie, w praktyce zaprzańcy, zdrajcy i waszyngtońskie sługusy, z chwilą przyjścia do władzy prawdziwej lewicy Blair, Kwaśniewski, Belka lądują w mamrze.
      • everettdasherbreed Re: Partia Pracy = lewica? Żart? 29.01.10, 09:26
        Tylko że czas lewizny się skończył. Zapewne nieodwołalnie.
      • szefunio1 Re: Partia Pracy = lewica? Żart? 29.01.10, 12:28
        > Taka lewica jak SLD, tylko w nazwie, w praktyce zaprzańcy, zdrajcy i
        > waszyngtońskie sługusy, z chwilą przyjścia do władzy prawdziwej
        > lewicy Blair, Kwaśniewski, Belka lądują w mamrze...

        Nieprawada, z chwilą przyjścia prawdziwej lewicy (takiej jaką reprezentowali
        Stalin i Mao) w/w wylądują w grobie, w mamrze to wtedy wyląduje znacząca część
        społeczeństwa.
    • giewont Cel NWO to garstka bajecznie bogatej 29.01.10, 08:53
      elity i rzesze prolsów trzymanych pod totalną kontrolą. To że elity tego chcą
      to mnie nie dziwi ale to że za tym rozwojem sytuacji głosuje 99% elektoratu
      już tak.
      • 2berber Re: Cel NWO to garstka bajecznie bogatej 29.01.10, 10:10
        giewont napisał:
        > To że elity tego chcą to mnie nie dziwi ale to że za
        > tym rozwojem sytuacji głosuje 99% elektoratu już tak.

        Spokojnie.
        Jedna z prawd starodawnych Słowian mówi:
        Biedny wśród bogatych przeżyje, bogaty wśród biednych zginie.
    • realgniot Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 29.01.10, 10:02
      Socjaliści potrafią wszystko spie...ć. Na efekty trzeba będzie poczekać kilka lat, czeka ich niezły smród.
      Wystarczy poczytać trochę brytyjskiej prasy i ręce opadają, jak można było zniszczyć tak fajne państwo.
      • riverisland Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 29.01.10, 10:40
        Zgoda ze zdaniem, że brak możliwości wybicia się z dołów to w dużej mierze zasługa pochodzenia. Brytyjczycy są bardzo wyczuleni na tym punkcie i młodzież często nie chce iść do lepszych szkół, tylko podejmuje pracę w najbliższej fabryce, bo boi się wyśmiania w dużym mieście.Z drugiej strony, odstrasza drogie i bardzo wymagające szkolnictwo wyższe. Poziom studiów w UK jest znacznie wyższy niż np. w Polsce. Żeby skończyć studia trzeba naprawdę ostro kuć.
        • wen_yinlu Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 29.01.10, 13:13
          > zo wymagające szkolnictwo wyższe. Poziom studiów w UK jest znacznie wyższy niż
          > np. w Polsce. Żeby skończyć studia trzeba naprawdę ostro kuć.

          Mówisz chyba tylko o najlepszych uczelniach, bo np. małe "uniwersytety" typu
          Uniwersytet Leśny w jakimś Colford czy innej mieścinie skończyć bardzo łatwo.
          Żenująco łatwo.
    • guino Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 29.01.10, 10:30
      Hm, nie do końca jest to prawda z tą niechęcią do kształcenia się.
      Rządy laborzystowskie mocno parły na wyższe wykształcenie dla mas. W
      efekcie mnóstwo młodych ludzi, którzy poszli tą drogą wylądowało z
      dyplomem, kredytem do spłacenia za studia i brakiem perspektyw na
      ddobrą pracę. Nawet pisał o tym swego czasu The Spectator. Tak że
      sfrustrowani to są ci, po tych byle jakich uniwersytetach, które
      wyrosły w UK niczym grzyby po deszczu. Nabili im w głowy,że będą
      szczęśliwą klasą średnią, a tu figa.
      Coś mi się tak wydaje, że kastowośc jest nie tylko w Indiach. O
      przepraszam, w Indiach jest oficjalnie zniesiona...
      Oczywiście kastu tu (UE) i tam (Indie) nie są całkowicie zamkniete i
      jednostkom inteligentnym i zdeterminowanym udaje się czasem
      przesunąc w górę.
    • wybitniemadry polsce brakuje jakiejkolwiek klasy 29.01.10, 10:38
      te pijane warcholy w kufajkach sa nie do odroznienia
    • xnonorx Tony B_liar wielokrotnie mijał się z prawdą 29.01.10, 10:49
      cyt:
      W 1999 r. premier Tony Blair obiecał rodakom, że za dekadę "wszyscy
      w Wielkiej Brytanii będziemy klasą średnią".

      ...szczególnie podczas stwierdzania, że Irak ma broń masowej
      zagłady. (nie wspominając sprawy "samobójstwa" belgijskiego naukowca
      na terenie GB (i "zaangażowania" w jej wyjaśnienie), który po
      kontroli zakładów w Iraku twierdził, że nie ma podstaw do atakowania
      tego kraju).
      Czy ktoś jeszcze niezależnie od kraju wierzy politykom? :))


      • wen_yinlu Re: Tony B_liar wielokrotnie mijał się z prawdą 29.01.10, 13:17
        Ostatnio Obama na konferencji po zarzutach że nie robi nic w kierunku poprawy
        stanu ekonomii i zwiększenia ilości miejsc pracy, stwierdził coś w stylu "tak,
        potrzebujemy pracy... i musimy być otwarci, rozsądni, ambitni coś tam bla bla" -
        jednym słowem pracy nie ma, ale kochajmy się. Oklaski oberwały wręcz sufit :)
        jakie to proste.
    • zojek2 Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 29.01.10, 11:00
      Raport nie daje jasnej odpowiedzi, dlaczego przepaść między bogatymi a
      biednymi rośnie.

      bo takie slowo jak "kapitalizm" nie napelniloby calego studium

      Jako jeden z czynników hamujących zasypywanie podziałów wymieniona jest niska
      mobilność społeczna.

      piekna tautologia: niska mobilnosc spoleczna powoduje, ze biedni pozostaja
      biedni.
    • stanislaw32 jakies dane dla Polski? 29.01.10, 11:06
      Zastanawia mnie jak na tym tle przedstawia sie Polska?
      Na oko mam wrazenie ze roznice miedzy bogatymi i biednymi w Polsce rowniez
      rosna, ciekawe jak to wyglada statystycznie?

      • roman_ Re: jakies dane dla Polski? 29.01.10, 14:19
        proszę bardzo:
        wyborcza.pl/1,76842,7487076,Dobra_pensja__bo_w_Polsce__Szef_zarabia_10_razy_wiecej.html
        Zwłaszcza ciekawie wygląda mapka. WB na tej mapie to kraj o małych różnicach w
        zarobkach.
        Polska to dżungla.
        I patrząc na komentarze nie będzie lepiej . Parcie na wyścig szczurów jest
        olbrzymie. I proszę zwrócić uwagę że w tym porównaniu brano tylko pod uwagę
        średni szczebel i szefów. W ogóle nie wspomniano o zarobkach szeregowych
        pracowników. Bo to po prostu mięso armatnie naszej wspaniale rozwijającej się
        kapitalistycznej Polski. Wykorzystać na maksa . Zabrać kasę na leczenie i jak
        najszybciej na cmentarz. Żebyś przypadkiem nie próbował korzystać z emerytury z
        II filara, a zresztą tam kasy i tak nie znajdziesz bo ci w czerwonych szelkach
        po dwóch fakultetach już nad tym pracują żeby cie wydymać na maksa.

    • tanczacy.z.myslami Re: Brytyjczycy coraz bardziej bogaci i biedni 29.01.10, 13:33
      gojek75 napisał:

      > chyba to normalne ze ludzie lepiej wyksztalceni
      > beda zarabiali lepiej, tak samo jest w Polsce i na calym swiecie

      Normalne raczej jest że najlepiej zarabiają przedstawiciele zawodów, na które
      jest największe zapotrzebowanie, ale niekoniecznie najlepiej wykształceni.
      Jeżeli braknie np. wykwalifikowanych robotników do budowy autostrad, to oni będą
      zarabiać więcej niż np. nawet najlepsi absolwenci studiów humanistycznych
      zasuwający w okienku pocztowym za 1000 zł / m-c
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka