Dodaj do ulubionych

Ukraina Gest Kozakiewicza

08.02.10, 03:40
Gest kozakiewicza. Z rozbawieniem słuchałem wypowiedzi a raczej
dywagacji Panow Siwca, Kowala i innych osób mieniących się
politykami na temat aktualnej sytuacji politycznej na Ukrainie.
Polski desant po kilku latach powraca na tarczy do rodzinnego kraju.
Dla wielu to lądowanie będzie bardzo bolesne i oby nie skończyło się
złamaniem kręgosłupa /na szczęście tylko ideologicznego/ . Jak banka
mydlana prysły marzenia polskich spadkobierców o arystokratycznych
nazwiskach i rodowych koneksjach dotyczące odzyskania pozostawionych
przez przodków obszarniczych posiadłości. Diagnoza postawiona kilka
lat temu przez naszych najwyższych władców i politologów
wykształconych na prywatnych, już prawdziwie polskich uczelniach i
kilkumiesięcznych amerykańskich „Collegach” okazała się całkowicie
chybiona. Prawdziwym policzkiem stało się przyznanie najwyższego
ukraińskiego odznaczenia przywódcy morderców tysięcy polskich
rodzin – Stiepanowi Banderze. Przerażające są głosy części
ukraińskich środowisk politycznych mówiące coraz głośniej o
wielowiekowej okupacji przez Polaków ich rdzennie ojczystych ziem.
To nie literacka FIKCJA, TO RZECZYWISTOŚĆ. Prysły marzenia polskiego
kleru o kolejnym etapie kościelnej ewangelizacji wschodniej Europy.
Pozostała jeszcze Białoruś i wielomilionowe środki finansowe
przeznaczane przez nasz Rząd dla tamtejszej Polonii i zupełnie
marginesowej opozycji. Stare przysłowie mówi, że Polak mądry po
szkodzie. Niektóre szkody są jednak nieodwracalne ale ta świadomość
dla wielu naszych zbawców narodu to pojęcie abstrakcyjne. Obyśmy z
własnej WOLI W WYNIKU BŁĘDNYCH DECYZJI NIE ZNALEZLI SIĘ NA
MARGINESIE EUROPEJSKIEJ I ŚWIATOWEJ POLITYKI NIE MAJĄC ZADNEGO
WPŁYWU NA JEJ KREOWANIE. Janusz.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka