Dodaj do ulubionych

Śmieci z sieci

21.02.10, 13:41
Dlatego dzieciaki wchodza na 4chan, zero sledzenia IP, zero kontroli.
Swiat stacza sie szybciej niz myslicie.
Obserwuj wątek
    • wrednyluke Re: Śmieci z sieci 21.02.10, 18:13
      I jakie dziecko zgodzi się na to by rodzice kontrolowali jego rozmowy?...ktoś tu
      jest naiwny.
      • elitanarodupolskiego Re: Śmieci z sieci 21.02.10, 19:26
        Od kiedy to dziecko stawia warunki? To rodzic jest od wychowywania. To rodzic
        jest od decydowania. Jeśli uzna, że kontrola jest potrzebna, a dziecko się nie
        godzi, to dziecko z internetu korzystać nie będzie. A jeśli dziecko wydaje
        kieszonkowe na alkohol i się nie zgodzi na to, żeby przestać, to co? To nie ma
        kieszonkowego i koniec. Właśnie przez to, że rodzice puszczają dzieci samopas, w
        ogóle się nie interesują i nie zajmują potomstwem jest jak jest. Jak musi
        wyglądać rodzina w której dziecko w wieku parunastu lat puszcza się po kątach,
        pije, ćpa? To się nazywa patologia, a rodzina - patologiczna. Tak wyglądają
        dzieci, którym się nie poświęca uwagi, i które nie są wychowywane.
        • jakubowska100 trzy razy pani psycholog mówi o tym samym 21.02.10, 22:49
          trzy razy pani psycholog mówi o tym samym filmiku, który widziałam
          jak tylko się pojawił i nazywał się wdzięcznie kur...wki ze
          Strzegomia (bo w Strzegomiu sprawa się stała). jak się mówi trzy
          razy o tym samym, ale mówiąc w ten sposób że jest wrażenie że się
          mówi o trzech różnych filmikach to jest to działanie nieetyczne,
          nierzetelne i plotkarskie, mające na celu tak naprawdę nadanie
          swojej osobie i tym czym się zajmuje znamion posłannictwa - czyli
          uczynienie z siebie ważniejszej. historia jest taka: trzy dziewczyny
          gadają o seksie i doświadczeniach, jedna nagrywa, jedna gada i mówi
          bez skrupułów o tym co koleś z nią wyprawiał. video ktoś wstawi na
          youtube (najpewniej ta co nagrała albo ktoś komu dała to nagranie) i
          dowiaduje się cały Strzegom, a kolesia o którym dziewczyna mówi
          nazywają pedofilem - w chwili gdy seks między nimi się wydarzył on
          był pełnoletni ona miała 15 lat. no i koleś się powiesił. dziewczyna
          wyjechała z rodzicami ze sTrzegomia. jedna z dwóch pozostałych
          dziewczyn jest córką znanego i szanowanego w Strzegomiu lekarza.
          tyle.
      • ulanzalasem Re: Śmieci z sieci 21.02.10, 23:26
        wrednyluke napisał:

        > I jakie dziecko zgodzi się na to by rodzice kontrolowali jego rozmowy?...ktoś t
        > u
        > jest naiwny.


        Brawo dla pedagog! Tylko organizacja młodzieżowa o charakterze paramilitarnym jak HJ może dobrze wychować młodzież xD
        Eksperci UE powinni napisać podręczniki dla europejskiej młodzieży z zasadami jakimi powinna się kierować :F
    • fiodor44 Re: Śmieci z sieci 21.02.10, 18:29
      > Czy nie wychowujemy dzieci w sposób zbyt partnerski, przez co łatwo wchodzą w
      relację z dorosłymi, także tymi niebezpiecznymi?

      >To prawda. [...]


      Zaraz zaraz, coś tu jest pokręcone. Ani dziennikarka, ani pedagożka nie
      definiują, co rozumieją przez "wychowywanie w sposób partnerski". Domyślam się,
      że mają na myśli powszechne podejście do wychowywania przejawiające się tym, że
      rozmowy rodziców z dziećmi ograniczają się do "cześć" przy powrocie do domu,
      ewentualnie "wynieś śmieci" albo "daj na bułkę", słowem zero autentycznego
      kontaktu z dzieckiem i czasem trochę kontaktu powierzchownego. Dopiero jak
      pojawiają się problemy to zaczynają więcej mówić, ale zwykle to rodzic próbuje
      narzucić coś dziecku (np. "nie spotykaj się z tym kolesiem, bo goździkowa mówiła
      że pali narkotyki") łudząc się, że są dla niego autorytetem, a tak naprawdę
      nigdy nim nie byli. Czegoś takiego nie nazwałbym wychowywaniem partnerskim, ale
      w pewnym sensie jest to pasująca nazwa, bo podkreśla brak kontroli - do czasu aż
      dziecko coś zmaluje.
      Ja problem widzę tak: dzieci robią po swojemu (wpakowując się nieraz w różne
      syfiaste sytuacje), bo:
      1. nie mają odpowiednich wzorców od rodziców. Rodzice-alkoholicy to przypadek
      skrajny, ale problem dotyczy też domów, gdzie rodzice są bogaci, wykształceni,
      obracają się w "dobrym" towarzystwie. Taki dom z zewnątrz wygląda na idealny,
      jedynie ci, którzy w nim żyją, wiedzą, jak wiele panuje w nim kłamstw, zatargów,
      nierozwiązanych problemów emocjonalnych, braku szacunku, manipulacji, rządzenia
      przez strach, przemocy (rzadko fizycznej, ale i sama psychiczna jest
      wystarczająco destrukcyjna). A potem szok, że dziecko z takiego dobrego domu
      robi "coś takiego".
      2. Niespełnione życiowo matki, które wszystkie swoje marzenia i ambicje
      przelewają na synów, przez co robią wszystko za nich i chronią je przez każdym,
      najmniejszym zagrożeniem (skutek: wyrasta nieprzystosowana społecznie p***a),
      oraz uważają je za ideał nad ideały (skutek: gdy taka p***a skopie słabszego,
      żeby ulżyć swoim frustracjom, w kółko powtarzają, że "moje dziecko nie mogło
      tego zrobić, wy kłamiecie").
      3. Rodzice często wiedzą, co jest złe, i autentycznie chcą uchronić dziecko
      przed błędami, więc często dają dziecku rady całkiem słuszne (typu nie zadawaj
      się z tym i z tym). Problem w tym, że nawet nie zdają sobie sprawy, że nigdy nie
      byli dla tego dziecka autorytetem. Bo jak może być autorytetem moralnym rodzic,
      który ciągle kłamie, patrzy jak dokopać małżonkowi, jak postawić na swoim za
      wszelką cenę itp. itd.

      Nie mówię, że dzieci są tu niewinne. Wina leży po obu stronach. Tylko że o winie
      po stronie rodziców trochę za mało się mówi.

      Jeszcze polecam wszystkim tekst Marka Kotańskiego, który w wielu miejscach
      traktuje o zakłamaniu dorosłych, którego skutki ponoszą dzieci. Tekst jest
      głównie o narkomanii, ale można go też odnieść do praktycznie wszystkich
      problemów dojrzewania (fragmenty o terapii narkotykowej można pominąć, jeśli
      kogoś nie interesują)

      monar.info.pl/PagEd-index-topic_id-4-page_id-19.html
    • pamejudd No tak, dziecko moze trafic np. na gazeta.pl 21.02.10, 19:20
      Zobaczy wywiad z pedagozka, poczyta o ucisku gejow i masowych protestach mlodziezy przeciwko krzyzom...


      ...i pomysli, ze caly swiat doroslych jest popierd*lony.
    • kgsz Etam 21.02.10, 21:13
      Zajrzyj na te młodziezowe "portale towarzyskie".

      Z 4chan sprawa jest prosta - przejdzie w końcu jakoś to blokowanie sieci to będa
      blokować :)
      (a sprytniejsze dzieciaki uzbrojone w proxy lub vpn-a ściągnie sobie taką jawną
      listę blokowanych stron i pozwiedza zakazane owoce :> )
      • hamsterlover Re: Etam 22.02.10, 08:53
        dziecko powinno byc wychowane zanim trafi do internetu a imidżbord to fajne
        miejsce tylko ze nie dla dzieci.
    • kgsz Nono, jakie trudności :) 21.02.10, 21:15
      "Ale nagranie filmu i umieszczenie go w sieci to już złożone przedsięwzięcie."

      Naprawdę mnie to rozmawiło - czyście, wielce szanowni Autorzy, sprawdzili jak
      trudno jest umieścić film na YT albo facebooku?
      Literalnie - kilka kliknięć.
    • mario-radyja Game over, man. Game over! 22.02.10, 01:41
      Technologia doprowadziła do tego, że materiały seksualne są dostępne
      natychmiast, bez barier wiekowych. Tego nie da się już zatrzymać,
      batalia została przegrana na starcie. Dlatego mówię, że jest game
      over.

      Dzisiaj dziesięciolatek z dostępem do sieci będzie znał więcej
      fetyszów seksualnych niż 30-latek w czasach przedinternetowych. Konsekwencje społeczne tego zjawiska wyjdą masowo na wierzch za 10-20
      lat.

      Pomyślcie o tym, że na przykład dostęp do narkotyków wymaga jakiejś
      odwagi w poszukiwaniu, znajomości dealera, itp. Więc zjawisko
      narkomanii jest jakoś ograniczone. A poszukiwanie w internecie nie
      stanowi żadnego problemu.

      Będą jakieś próby blokowania, filtrowania, ale na każdą technologię
      znajdzie się inna odpowiedź technologiczna. Trzeba by dać państwu
      pełną kontrolę nad naszymi działaniami w sieci, logować wszystko,
      czyli mamy państwo totalitarne. Chiny mają swój internetowy mur, ale
      non stop ludzie znajdują obejścia.

      Chyba jedyny sposób to założyć jakąś wioskę Amiszów czy coś:
      osada.filmweb.pl/
      • dzikowy Re: Game over, man. Game over! 22.02.10, 02:08
        W Japonii - najbardziej "zboczonym" kraju według wskaźników korzystania z
        pornografii i fetyszów jednocześnie odnotowuje się najmniej przypadków przemocy
        na tle seksualnym. Mam nadzieję, że liczysz na takie skutki za 10-20 lat?
        • n0e2008 Re: Game over, man. Game over! 22.02.10, 08:42
          ... w sensie,że najmniej przypadków przemocy seksualnej jest zgłaszanych na policję?
    • n0e2008 postępująca degeneracja 22.02.10, 08:44
      cywilizacja zachodnio-europejska ekspresowo dąży do implozji, w której pomogą
      nowe pokolenia zwyrodnialców i popaprańców, wychowanych na chorych produkcjach
      z internetu.

      tik, tak, tik, tak.

      czas płynie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka