Dodaj do ulubionych

Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, któr...

07.05.10, 18:07
Wreszcie skończą się "teorie spiskowe!
Obserwuj wątek
    • vladexpat Re: Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, kt 07.05.10, 18:44
      jacek.osini napisał:

      > Wreszcie skończą się "teorie spiskowe!

      Ty oszołom jakiś jesteś! :)
      • megasceptyk rozpozna piąt głos bo ma szósty zmysł 07.05.10, 21:41
        WTF?
        • rozpredatorez Ktoś z rodziny Stevie Wondera? 08.05.10, 00:57
      • business3 Piąty agent WSI-bis ??? 07.05.10, 22:35
        Piąty agent WSI-bis ???
      • jacek.osini Re: Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, kt 08.05.10, 20:31
        vladexpat napisał...
        Jesteś zamotany w sieci, cytaty Ty! Masz zatkany... pisuar?!
    • anwad Nic anic Wam nie wierzę! 07.05.10, 18:49
      Ani PO, ani "GW" - działacze jednego i drugiego biorą udział w rosyjskiej
      kampanii dezinformacyjnej.
      • dobredowcipy Re: Nic anic Wam nie wierzę! 07.05.10, 20:04
        To po co tu wchodzisz?
        anwad napisała:

        > Ani PO, ani "GW" - działacze jednego i drugiego biorą udział w rosyjskiej
        > kampanii dezinformacyjnej.
        • kralik111 Re: Nic anic Wam nie wierzę! 07.05.10, 21:03
          dobredowcipy napisał:

          > To po co tu wchodzisz?
          > anwad napisała:
          >
          > > Ani PO, ani "GW" - działacze jednego i drugiego biorą udział w rosyjskiej
          > > kampanii dezinformacyjnej.
          >
          >

          Wchodzi tu po to, poniewaz PiS prowadzi kampanie wyborcza, z reszta bardzo latwo
          to dostrzec po tresci jej postow...;DDD

          Pozdrawiam
        • business3 Żeby pilnować zdrajców i morderców (demokracji ;-) 07.05.10, 22:37
          Żeby pilnować zdrajców i morderców (demokracji ;-)
          PO to 100% dyktatury - jeśli Komorowski byłby prezydentem...

          dobredowcipy napisał:

          To po co tu wchodzisz?
      • yanfhowah Re: Nic anic Wam nie wierzę! 07.05.10, 20:14
        anwad twoj problem polega na tym ze to sama sobie nie wierzysz,,,;-))
      • kralik111 Re: Nic anic Wam nie wierzę! 07.05.10, 21:02
        anwad napisała:

        > Ani PO, ani "GW" - działacze jednego i drugiego biorą udział w rosyjskiej
        > kampanii dezinformacyjnej.

        To nie jest kwestia wiary, tylko umiejetnosci zrozumienia tekstu pisanego oraz
        logicznego myslenia, czygo krotko mowiac nie
        posiadasz...;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • mamatylda2 Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, któr... 07.05.10, 18:51
      Skoro wiadomo, co zostało powiedziane - czyli nic niezwykłego- to po
      co ustalać - przez kogo? Nie mamy większych zmartwień??
      • absurdello Jeżeli ta osoba była w kabinie w czasie lądowania 07.05.10, 20:19
        to to była największa głupota świata !!!

        To tak jakby zabawiać rozmową kierowcę jadącego po niezbyt znanej
        drodze, z szybkością 280 na godzinę i we mgle.

        Lądowanie to faza lotu wymagająca bardzo dużego skupienia uwagi i
        śledzenia i reagiwania na bardzo wiele czynników zmieniajacych się
        bardzo szybko. Tam nie ma czasu na rozterki, nie ma też możliwości,
        typu "a zwolnię i pomyślę" !!
    • hanklo CASA 23.01.2008 07.05.10, 18:53
      Prosze przeczytac skrot z wypadku Casy. Gdyby troche pozmieniac daty i czas
      uzyskalibysmy prawie identyczny rozwoj kolizji jak w przypadku Smolenska. Jest
      to naprawde zastanawiajace i zadziwiajace. Jezeli ktos spekuluje moze uznac ze
      obydwu wypadkach zastosowano ta sama technike i prawdopobnie te same
      urzadzenia. Nie bylaby to robota rosjskich sluzb lecz chyba naszych. Do tego
      mozna jeszcze przeanalizowac wybadel premiera Millera. Kto mialby interes???.
      Na pewno ktos kto chcialby wyeliminowac waznych dla Polski oficerow i byc moze
      i Prezydenta. Inne osoby to ofiary przypadkowe. Analogia jest zbyt duza aby
      mowic tu o przypadku. Zreszta orzeczytajcie i zwroccie uwage na argumentacje
      przyczyn wypadku.Jest identyczna jak w przypadku smolenskim. Kto wie-Moze Pan
      Macierewicz ma racje.

      CASA C-295

      Casa nie dzialal system „ILS“ Widocznosc zla. Niskowiszace chmury oraz silny
      wiatr. Pierwsze podejscie bylo nieudane.Pilot nic nie widzial. Lotnisko
      wlaczylo wszystkie mozliwe swiatla na lotnisku. Pilot zameldowal ze widzi
      swiatla i podchodzi do ladowania.

      Z ujawnionego w kwietniu 2008 r. raportu Komisji Badania Wypadków Lotniczych
      Lotnictwa Państwowego wynika, iż do katastrofy CASY doprowadził splot wielu
      okoliczności, m.in. niewłaściwy dobór załogi, niekorzystne warunki
      atmosferyczne na lotnisku, brak obserwacji wskazań radiowysokościomierza
      podczas podejść do lądowania i błędna interpretacja wskazań wysokościomierzy.

      Dowódca statku powietrznego poprosił też kontrolera o podanie warunków
      atmosferycznych do lądowania i uzyskał następującą informację: PLF zero
      pięćdziesiąty piąty, u mnie będzie Pan lądował z kursem trzysta cztery
      stopnie, trzysta cztery stopnie, aktualne ciśnienie lotniska 756 kropka 8,
      756, QKH 770 i aktualnie wiaterek z kierunku dwieście, maksymalnie do dwóch
      metrów, i u mnie zachmurzenie 6/8, podstawa około stu metrów, widać cztery
      kilometry[11]. Kontroler podał załodze nieprawdziwą informację o podstawie
      chmur niskich – 100 metrów zamiast 90 metrów[11]. Dyżurny meteorolog lotniska
      na godzinę 19:10 prognozował zachmurzenie pełne w tym przez chmury niskie St
      (St – stratus) o podstawie 90 metrów[11].
      W odległości 3 kilometrów od początku drogi startowej, przy wysokości lotu 290
      metrów, kontroler zapytał załogę o widoczność świateł ścieżki podejścia i
      drogi startowej, na co dowódca załogi odparł, że świateł nie widzi[14]. Pilot
      zwiększył prędkość zniżania i 8 sekund później na wysokości 240 metrów
      otrzymał polecenie odstąpienia od lądowania i przejścia na ponowne podejście
      do lądowania. Dokładnie: I dwa jesteś z prawej strony, na następne zajście PLF
      050 (PLF – Polish Air Forces, oznacznik operatora lotu ICAO)[14].
      Pilot przerwał zniżanie na wysokości 200 metrów (658 stóp) według
      wysokościomierza barometrycznego i około 175 metrów (581 stóp) według
      radiowysokościomierza, przechodząc jednocześnie na następne zajście[14].
      Polecenie kontrolera nakazujące przerwanie lądowania i ponowne do niego
      podejście mogło sugerować załodze, że samolot zbliżał się do minimalnej
      wysokości zniżania 80 metrów[15].
      Podczas przelotu nad lotniskiem pilot mógł przypuszczać, że znajduje się na
      wysokości 158 stóp (około 50 metrów). W rzeczywistości samolot znajdował się
      na wysokości 658 stóp (200 metrów)[15]. Kontroler zapytał o widoczność świateł
      drogi startowej, co pilot potwierdził i poprosił o wzmocnienie ich
      natężenia[15]. Samolot przeleciał nad płaszczyzną lotniska z prawej strony
      drogi startowej, w chmurach, a przejście do ponownego podejścia do lądowania
      zostało wykonane z zakrętem w lewo z jednoczesnym naborem wysokości[15].

      W odległości 12 km od progu drogi startowej kontroler precyzyjnego podejścia
      polecił załodze rozpoczęcie końcowego zniżania, a na odcinku od 8 km do 4 km
      wydawał sześciokrotnie komendy zmiany kursu w lewo w celu wyprowadzenia
      samolotu na oś ścieżki zniżania, potwierdzając, że samolot znajduje się
      "dobrze na ślizgu"[16].
      Samolot jednak, będąc 6,5 km od drogi startowej, systematycznie zwiększał
      swoje przewyższenie nad ścieżka podejścia, na 6 km znajdował się już około 50
      m nad nią, a na 4 km – wysokość wynosiła 920 stóp (280 m), czyli 80 m za
      wysoko w stosunku do ścieżki podejścia[16].
      W odległości 2800 metrów od drogi startowej, gdy samolot był na wysokości 850
      ft (około 260 m), kontroler precyzyjnego podejścia potwierdził, że samolot
      znajduje się idealnie w osi pasa i zapytał, czy załoga widzi światła drogi
      startowej[16]. Pilot nie potwierdził widoczności świateł, a samolot znajdował
      się 120 metrów ponad prawidłową ścieżką podejścia[17].
      Samolot znajdował się wtedy na wysokości 760 stóp (około 230 m) i
      przemieszczał z prędkością CAS (ang. calibrated air speed – prędkość
      poprawiona o błąd aerodynamiczny) 137 węzłów[17]. W tym samym czasie kontroler
      wydał polecenie korekty kursu na 300°. Samolot pogłębił jednak przechylenie w
      lewo do 19°. Prawdopodobnie kpt. Kuźma zdając sobie sprawę z niewielkiej już
      odległości od progu drogi startowej, chciał nieco szybciej wejść na nakazaną
      ścieżkę zniżania[17].
      Przechylenie samolotu mogło być wynikiem nieznacznego momentu przechylającego,
      jaki powstał w chwili wyłączenia autopilota. Dowódca samolotu zareagował na
      przechylenie zmniejszeniem wychylenia lotek, lecz tylko do wartości około 4°,
      natomiast aby zatrzymać narastanie kąta przechylenia samolotu powinien
      wychylić lotki do położenia neutralnego[17]. Przechylenie samolotu, którego
      pilot nie kontrolował wg wskazań przyrządów, w tym czasie pogłębiało się w
      tempie około 5-6°/s[17].
      Komisja ustaliła, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że po komendzie
      kontrolera precyzyjnego podejścia wydanej na 9 sekund przed zderzeniem
      samolotu z ziemią (Kurs trzy zero, zero, odległość kilometr), zarówno dowódca
      załogi statku powietrznego, jak i drugi pilot spojrzeli poza kabinę samolotu i
      skupili całą uwagę na szukaniu świateł podejścia i drogi startowej, nie
      obserwując położenia wskaźników sztucznego horyzontu[18]. Samolot
      niekontrolowany przez załogę zwiększał przechylenie z jednoczesną utratą
      kierunku w lewo[
      Podobnie jak w poprzednim podejściu do lądowania załoga zwiększyła moc
      silników, prawdopodobnie chcąc zapewnić sobie warunki do ewentualnego
      przerwania lądowania[19]. W tym samym czasie, z powodu stopniowej utraty siły
      nośnej wynikającej z dużego przechylenia samolot stopniowo zaczął pochylać się
      w kierunku ziemi. Wzrost pochylenia przy tym narastał i wzrastała także
      prędkość postępowa – co było wynikiem zwiększenia mocy silników i kąta
      pochylenia[19].
      Po przekroczeniu kąta przechylenia 40° (gdy do zderzenia samolotu z ziemią
      zostało 8 sekund) powinna zadziałać sygnalizacja dźwiękowa systemu EGPWS.
      Sygnalizacja ta jednak nie zadziałała, ponieważ przez wszystkie fazy lotu
      pozostała w stanie odłączenia i załoga nie została ostrzeżona o niebezpiecznej
      sytuacji[19].
      W dalszej fazie lotu załoga nieświadomie dopuściła do powiększania
      przechylenia, które w końcowej fazie wzrosło do 76° z jednoczesnym pochyleniem
      o wartości 21° i samolot zahaczył lewym skrzydłem o ziemię, przy prędkości
      postępowej 175 węzłów. Zahaczenie o ziemię zaszło w odchyleniu od drogi
      startowej na kursie 220°, czyli 84° od kierunku podejścia[19].
      Załoga nie podjęła żadnych działań adekwatnych do zaistniałej sytuacji, gdyż
      prawdopodobnie do końca nie była świadoma położenia samolotu w przestrzeni[19].
      Samolot CASA C-295M nr 019 zderzył się z ziemią o godzinie 19:07 w odległości
      1300 metrów od początku drogi startowej i 320 metrów z lewej strony od jej
      osi[19].


      Ciekawostka. Maszyna nie bylo ubezpieczona

      • kzet69 Re: CASA 23.01.2008 07.05.10, 19:28
        hanklo zgłoś pogorszenie lekarzowi podczas wieczornego obchodu -
        poważnie
        • absurdello A ty co, może tak do okulisty, bo nie widzisz 07.05.10, 21:19
          wspólnych punktów tych dwóch najcięższych katastrof ostatnich lat ???
          • kzet69 Re: A ty co, może tak do okulisty, bo nie widzisz 07.05.10, 23:03
            "Jezeli ktos spekuluje moze uznac ze
            obydwu wypadkach zastosowano ta sama technike i prawdopobnie te same
            urzadzenia. Nie bylaby to robota rosjskich sluzb lecz chyba naszych".

            Jeżeli w to wierzysz to dołącz do Hanklo
          • rozpredatorez Re: A ty co, może tak do okulisty, bo nie widzisz 08.05.10, 01:04
            Porównaj sobie jak wyglądały ofiary. Czy te ciała z CASY były tak porozrywane na
            strzępy jak ciała pasażerów Tu-154 ?

            Porównaj sobie doświadczenie i ilość wylatanych godzin obu pilotów (jeśli tego
            co pilotował CASĘ można nazwać pilotem).
      • absurdello Ja się chciałbym mylić, ale mam wrażenie, że ... 07.05.10, 21:18
        część naszych pilotów przyzwyczajona do latania na drzwiach od
        stodoły pozbawionych przyrządów pokładowych (oprócz haczyka do
        zamykania) lata na czuja i wszystko jest dobrze jeżeli mogą
        kontrolować stan lotu wzrokowo. Jeżeli jednak warunki zewnętrzne
        uniemożliwiają kontakt wzrokowy z otoczeniem, to zaczyna być
        problem, bo piloci nie mają obcykanego perfekt latania wyłącznie na
        przyrządy.

        Mój Dziadek był lotnikiem przed i w czasie Drugiej Wojny Światowej
        opowiadał mi, że wiele godzin ćwiczył na tak zwanym Link Trainerze
        (rodzaj symulatora lotu do ćwiczenia lotu wyłącznie na przyrządach)

        Link Trainer

        to było w latach 40-stych zeszłego wieku, a teraz mamy XXI wiek i
        okazuje się, że Polska nie ma własnych symulatorów lotu na danym
        typie samolotu, który by pozwolił symulować lot w różnych warunkach
        pogodowych, zachowanie w czasie awarii, pożaru w samolocie i
        cwiczenia wszelkich procedur tak by weszły im w odruchy.


        Był ostatnio program Uwaga, gdzie powiedziano, że symuluje się mgłę
        za oknem zakładając matową przesłonę na jakimś prostym symulatorze
        sprzętowym.

        To jest wstyd, by w czasach gdzie byle amator może latać, na
        symulatorach w PC-cie, profesjonalni piloci nie mieli
        profesjonalnych symulatorów lotu i przymusowo nie spędzali w nich
        wielu dziesiątek godzin miesięcznie dla wyćwiczenia odruchów, by się
        w sytuacjach stresowych nie zastanawiać, tylko działać.

        Mieliśmy zakłady lotnicze, które nie miały co robić, a mogły chociaż
        robić porządne symulatory, do różnych typów samolotów użytkowanych w
        Kraju. Wydaje się forsę na jednorazowe pierdoły, zabawy sylwestrowe
        z miernym programem, jednorazowe Eura 2012 a nie ma na rzeczy
        podstawowe a potem jest wielki lament i zwalanie na innych jak coś
        pieprznie.

        To samo jest z symulatorami jazdy samochodem, masa jest gier
        uczących jak szaleć samochodem, omijać policję czy niszczyć jej
        samochody a nie ma symulatorów pozwalających ćwiczyć normalną jazdę
        i różne warunki na drodze.
        • rozpredatorez Re: Ja się chciałbym mylić, ale mam wrażenie, że 08.05.10, 01:09
          absurdello mamy 2010 rok. Czy wiesz, że instalując odpowiednie urządzenia można
          takim Tupolewem sterować z ziemi niczym zabawką. Zastanawiałeś się nad tym? A
          słyszałeś o tajemniczych czarnych skrzynkach numer cztery i pięć, które to
          zostały uszkodzone podczas katastrofy?

          Pomyśl, myślenie nie boli.
          • czlowiek.epoki Re: Ja się chciałbym mylić, ale mam wrażenie, że 08.05.10, 01:20
            i kto te urzadzenia instalowal? bo polskie sluzby sprawdzaja samolot przed
            kazdym lotem.
      • business3 Mordercy! Katyń 1940! Smoleńsk 2010! Pamiętamy! 07.05.10, 22:38
        Mordercy! Katyń 1940! Smoleńsk 2010! Pamiętamy!
        • kzet69 Re: Mordercy! Katyń 1940! Smoleńsk 2010! Pamiętam 07.05.10, 23:05
          business3 napisał:

          > Mordercy! Katyń 1940! Smoleńsk 2010! Pamiętamy!


          a o wieczornych pigułeczkach pamiętałeś???
          • business3 A 20.000 zamordowanych w Katyniu to co??? 07.05.10, 23:38
            A 20.000 zamordowanych w Katyniu to co???


            kzet69 napisał:

            > business3 napisał:
            >
            > > Mordercy! Katyń 1940! Smoleńsk 2010! Pamiętamy!
            >
            >
            > a o wieczornych pigułeczkach pamiętałeś???
    • mamatylda2 Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, któr... 07.05.10, 18:56
      Skoro wiadomo, co było powiedziane - czyli nic niezwykłego-to jakie
      znaczenie ma, kto powiedział? Nie mamy większych zmartwień i
      powodów, żeby latać do Moskwy??
      • henryk-sikora odpowiedź dla "mamatylda2" 07.05.10, 19:16
        "mamatylda2" zamknij się idioto!!!!!!!
      • business3 Chcesz Polski niepodległej? Głosuj na Jarka!!! 07.05.10, 22:39
        Chcesz Polski niepodległej? Głosuj na Jarka!!!


        mamatylda2 napisała:

        > Skoro wiadomo, co było powiedziane - czyli nic niezwykłego-to jakie
        > znaczenie ma, kto powiedział? Nie mamy większych zmartwień i
        > powodów, żeby latać do Moskwy??
    • markizrm A moze lepiej byloby przywiezc skrzynki? Czemu nie 07.05.10, 19:01
      Dlaczego te skrzynki jeszcze sa w Moskwie? Gdzie tu logika? Polskie
      glosy, polski jezyk a rosjanie ich strzega bardziej niz Jagna
      dziewictwa. Rzad jest miekki i za bardzo klei sie do Rosjan.
      • klgd39 Re: A moze lepiej byloby przywiezc skrzynki? Czem 07.05.10, 19:39
        No słuchaj!Faktycznie.Dlaczego właśnie się nie spytali ciebie?dziwni są.I resztę takich jak ty wraz z dziennikarstwem głupim polskim.........Niemacie o czy porozmawiać.Są fachowcy i niech sami decydują.a reszta niech czeka.
        • rozpredatorez Re: A moze lepiej byloby przywiezc skrzynki? Czem 08.05.10, 01:13
          Czekać, ile? Sikorski czekał prawie 70 lat zanim prawda wyszła na jaw. Ile
          będzie musiał czekać Lech Kaczyński?
      • business3 PO to 100% dyktatury 100% zależnej od Putina !!! 07.05.10, 22:41
        PO to 100% dyktatury 100% zależnej od Putina !!!


        markizrm napisał:

        > Dlaczego te skrzynki jeszcze sa w Moskwie? Gdzie tu logika? Polskie
        > glosy, polski jezyk a rosjanie ich strzega bardziej niz Jagna
        > dziewictwa. Rzad jest miekki i za bardzo klei sie do Rosjan.
        • jac35_35 Re: PO to 100% dyktatury 100% zależnej od Putina 08.05.10, 01:29
          buissness3, tak Cie obserwuje od jakiegos czasu i sobie mysle ze Ty temu PISowi
          szkodzisz jak mozesz. Albo WYDAJE CI SIE ze dzialasz na jego korzysc - co znaczy
          ze jestes totalnym kretynem, albo pracujac dla PO zohydzasz PIS. Która wersja
          jest prawdziwa??
    • hanklo CASA Analogia 07.05.10, 19:01
      Prosze przeczytac skrot z wypadku Casy. Gdyby troche pozmieniac daty i czas
      uzyskalibysmy prawie identyczny rozwoj kolizji jak w przypadku Smolenska. Jest
      to naprawde zastanawiajace i zadziwiajace. Jezeli ktos spekuluje moze uznac ze
      obydwu wypadkach zastosowano ta sama technike i prawdopobnie te same
      urzadzenia. Nie bylaby to robota rosjskich sluzb lecz chyba naszych. Do tego
      mozna jeszcze przeanalizowac wybadel premiera Millera. Kto mialby interes???.
      Na pewno ktos kto chcialby wyeliminowac waznych dla Polski oficerow i byc moze
      i Prezydenta. Inne osoby to ofiary przypadkowe. Analogia jest zbyt duza aby
      mowic tu o przypadku. Zreszta orzeczytajcie i zwroccie uwage na argumentacje
      przyczyn wypadku.Jest identyczna jak w przypadku smolenskim. Kto wie-Moze Pan
      Macierewicz ma racje.

      CASA C-295

      Casa nie dzialal system „ILS“ Widocznosc zla. Niskowiszace chmury oraz silny
      wiatr. Pierwsze podejscie bylo nieudane.Pilot nic nie widzial. Lotnisko
      wlaczylo wszystkie mozliwe swiatla na lotnisku. Pilot zameldowal ze widzi
      swiatla i podchodzi do ladowania.

      Z ujawnionego w kwietniu 2008 r. raportu Komisji Badania Wypadków Lotniczych
      Lotnictwa Państwowego wynika, iż do katastrofy CASY doprowadził splot wielu
      okoliczności, m.in. niewłaściwy dobór załogi, niekorzystne warunki
      atmosferyczne na lotnisku, brak obserwacji wskazań radiowysokościomierza
      podczas podejść do lądowania i błędna interpretacja wskazań wysokościomierzy.

      Dowódca statku powietrznego poprosił też kontrolera o podanie warunków
      atmosferycznych do lądowania i uzyskał następującą informację: PLF zero
      pięćdziesiąty piąty, u mnie będzie Pan lądował z kursem trzysta cztery
      stopnie, trzysta cztery stopnie, aktualne ciśnienie lotniska 756 kropka 8,
      756, QKH 770 i aktualnie wiaterek z kierunku dwieście, maksymalnie do dwóch
      metrów, i u mnie zachmurzenie 6/8, podstawa około stu metrów, widać cztery
      kilometry[11]. Kontroler podał załodze nieprawdziwą informację o podstawie
      chmur niskich – 100 metrów zamiast 90 metrów[11]. Dyżurny meteorolog lotniska
      na godzinę 19:10 prognozował zachmurzenie pełne w tym przez chmury niskie St
      (St – stratus) o podstawie 90 metrów[11].
      W odległości 3 kilometrów od początku drogi startowej, przy wysokości lotu 290
      metrów, kontroler zapytał załogę o widoczność świateł ścieżki podejścia i
      drogi startowej, na co dowódca załogi odparł, że świateł nie widzi[14]. Pilot
      zwiększył prędkość zniżania i 8 sekund później na wysokości 240 metrów
      otrzymał polecenie odstąpienia od lądowania i przejścia na ponowne podejście
      do lądowania. Dokładnie: I dwa jesteś z prawej strony, na następne zajście PLF
      050 (PLF – Polish Air Forces, oznacznik operatora lotu ICAO)[14].
      Pilot przerwał zniżanie na wysokości 200 metrów (658 stóp) według
      wysokościomierza barometrycznego i około 175 metrów (581 stóp) według
      radiowysokościomierza, przechodząc jednocześnie na następne zajście[14].
      Polecenie kontrolera nakazujące przerwanie lądowania i ponowne do niego
      podejście mogło sugerować załodze, że samolot zbliżał się do minimalnej
      wysokości zniżania 80 metrów[15].
      Podczas przelotu nad lotniskiem pilot mógł przypuszczać, że znajduje się na
      wysokości 158 stóp (około 50 metrów). W rzeczywistości samolot znajdował się
      na wysokości 658 stóp (200 metrów)[15]. Kontroler zapytał o widoczność świateł
      drogi startowej, co pilot potwierdził i poprosił o wzmocnienie ich
      natężenia[15]. Samolot przeleciał nad płaszczyzną lotniska z prawej strony
      drogi startowej, w chmurach, a przejście do ponownego podejścia do lądowania
      zostało wykonane z zakrętem w lewo z jednoczesnym naborem wysokości[15].

      W odległości 12 km od progu drogi startowej kontroler precyzyjnego podejścia
      polecił załodze rozpoczęcie końcowego zniżania, a na odcinku od 8 km do 4 km
      wydawał sześciokrotnie komendy zmiany kursu w lewo w celu wyprowadzenia
      samolotu na oś ścieżki zniżania, potwierdzając, że samolot znajduje się
      "dobrze na ślizgu"[16].
      Samolot jednak, będąc 6,5 km od drogi startowej, systematycznie zwiększał
      swoje przewyższenie nad ścieżka podejścia, na 6 km znajdował się już około 50
      m nad nią, a na 4 km – wysokość wynosiła 920 stóp (280 m), czyli 80 m za
      wysoko w stosunku do ścieżki podejścia[16].
      W odległości 2800 metrów od drogi startowej, gdy samolot był na wysokości 850
      ft (około 260 m), kontroler precyzyjnego podejścia potwierdził, że samolot
      znajduje się idealnie w osi pasa i zapytał, czy załoga widzi światła drogi
      startowej[16]. Pilot nie potwierdził widoczności świateł, a samolot znajdował
      się 120 metrów ponad prawidłową ścieżką podejścia[17].
      Samolot znajdował się wtedy na wysokości 760 stóp (około 230 m) i
      przemieszczał z prędkością CAS (ang. calibrated air speed – prędkość
      poprawiona o błąd aerodynamiczny) 137 węzłów[17]. W tym samym czasie kontroler
      wydał polecenie korekty kursu na 300°. Samolot pogłębił jednak przechylenie w
      lewo do 19°. Prawdopodobnie kpt. Kuźma zdając sobie sprawę z niewielkiej już
      odległości od progu drogi startowej, chciał nieco szybciej wejść na nakazaną
      ścieżkę zniżania[17].
      Przechylenie samolotu mogło być wynikiem nieznacznego momentu przechylającego,
      jaki powstał w chwili wyłączenia autopilota. Dowódca samolotu zareagował na
      przechylenie zmniejszeniem wychylenia lotek, lecz tylko do wartości około 4°,
      natomiast aby zatrzymać narastanie kąta przechylenia samolotu powinien
      wychylić lotki do położenia neutralnego[17]. Przechylenie samolotu, którego
      pilot nie kontrolował wg wskazań przyrządów, w tym czasie pogłębiało się w
      tempie około 5-6°/s[17].
      Komisja ustaliła, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że po komendzie
      kontrolera precyzyjnego podejścia wydanej na 9 sekund przed zderzeniem
      samolotu z ziemią (Kurs trzy zero, zero, odległość kilometr), zarówno dowódca
      załogi statku powietrznego, jak i drugi pilot spojrzeli poza kabinę samolotu i
      skupili całą uwagę na szukaniu świateł podejścia i drogi startowej, nie
      obserwując położenia wskaźników sztucznego horyzontu[18]. Samolot
      niekontrolowany przez załogę zwiększał przechylenie z jednoczesną utratą
      kierunku w lewo[
      Podobnie jak w poprzednim podejściu do lądowania załoga zwiększyła moc
      silników, prawdopodobnie chcąc zapewnić sobie warunki do ewentualnego
      przerwania lądowania[19]. W tym samym czasie, z powodu stopniowej utraty siły
      nośnej wynikającej z dużego przechylenia samolot stopniowo zaczął pochylać się
      w kierunku ziemi. Wzrost pochylenia przy tym narastał i wzrastała także
      prędkość postępowa – co było wynikiem zwiększenia mocy silników i kąta
      pochylenia[19].
      Po przekroczeniu kąta przechylenia 40° (gdy do zderzenia samolotu z ziemią
      zostało 8 sekund) powinna zadziałać sygnalizacja dźwiękowa systemu EGPWS.
      Sygnalizacja ta jednak nie zadziałała, ponieważ przez wszystkie fazy lotu
      pozostała w stanie odłączenia i załoga nie została ostrzeżona o niebezpiecznej
      sytuacji[19].
      W dalszej fazie lotu załoga nieświadomie dopuściła do powiększania
      przechylenia, które w końcowej fazie wzrosło do 76° z jednoczesnym pochyleniem
      o wartości 21° i samolot zahaczył lewym skrzydłem o ziemię, przy prędkości
      postępowej 175 węzłów. Zahaczenie o ziemię zaszło w odchyleniu od drogi
      startowej na kursie 220°, czyli 84° od kierunku podejścia[19].
      Załoga nie podjęła żadnych działań adekwatnych do zaistniałej sytuacji, gdyż
      prawdopodobnie do końca nie była świadoma położenia samolotu w przestrzeni[19].
      Samolot CASA C-295M nr 019 zderzył się z ziemią o godzinie 19:07 w odległości
      1300 metrów od początku drogi startowej i 320 metrów z lewej strony od jej
      osi[19].


      Ciekawostka. Maszyna nie bylo ubezpieczona
      • business3 Przez miesiąc rząd PO nie ustalił nic konkretnego! 07.05.10, 22:41
        Przez miesiąc rząd PO nie ustalił nic konkretnego!
    • langston To z pewnoscia Jarek krzyczal przez telefon 07.05.10, 19:10
      To z pewnoscia Jarek krzyczal przez telefon Lecha:
      "laduj dziadu"!!!!

      Tak GWniarze?
    • stedo Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, któr... 07.05.10, 19:10
      Co to za bełkot!!!?? Przechodzicie już samych siebie.
    • judas1 Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, któr... 07.05.10, 19:19
      NOSTRADAMUS?
      • rozpredatorez Re: Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, kt 08.05.10, 01:19
        Jeśli chodzi o jasnowidza to polecam Komorowskiego:
        www.youtube.com/watch?v=86GcCrR4R_s
        Dobry jest ;)
    • sselrats Gluchy telefon 07.05.10, 19:21
      Do Moskwy leci osoba, ktora rozpozna wczesniej rozpoznany glos i
      stwierdzi czy ten glos powiedzial co juz stwierdzono
    • arbdahrba Opublikować taśmy. Sami rozpoznamy kogo to głos. 07.05.10, 19:32
      W sieci jest cała masa materiału porównawczego.
      Skończyć z tym dozowaniem informacji.
      Ujawnić taśmy a jak nie to wypierdalać ze stołków.

      Rządzący nie zapominajcie, że działacie w imieniu obywateli.
      A Pan Panie Klich dawaj taśmy z Casy.
    • maria18 Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, któr... 07.05.10, 19:36
      Znów, szukasz guza z tym klejeniem się rządu do Rosjan . Mało masz nienawiści
      wokół,nie jestem zakochana w Putinie, ale szukajmy zgody i żyjmy we wzajemnej
      życzliwości, bo nawet nie zauważysz jak jak upłynie ci życie.............
      • rasklaat Re: Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, kt 09.05.10, 21:07
        maria18 napisała:

        nie jestem zakochana w Putinie, ale szukajmy zgody i żyjmy we wzajemnej
        > życzliwości, bo nawet nie zauważysz jak jak upłynie ci życie...........

        Zgadzam się. Kiedy plują nam w twarz, należy zawsze mówić że to deszcz pada.
    • szakez Powinien polecieć dziennikarzyna z "GW" 07.05.10, 19:50
      on by rozpoznał
    • wicur Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, któr... 07.05.10, 20:07
      Paranoja siegnela zenitu! Glos rozpoznany, tresc wiadoma wiec po jaka
      cholere ten dodatkowy wyjazd? Wycieczka na koszt podatnika?!
      • wicur Re: Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, kt 07.05.10, 20:14
        Jeszcze jedno: skad pewnosc, ze osoba, ktora rozpozna glos na tasmie jest
        osoba wiarygodna? Wydawalo mi sie, ze technika jest tak zaawansowana, ze
        na podstawie nagran mozna zrobic wykres czestotliwosci glosu. ktory
        jednoznacznie wskazuje wlasciciela, podobnie jak badania odciskow palcow
        lub DNA.
        • eti.gda Re: Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, kt 07.05.10, 21:01
          wicur napisał:

          > Jeszcze jedno: skad pewnosc, ze osoba, ktora rozpozna glos na
          tasmie jest
          > osoba wiarygodna? Wydawalo mi sie, ze technika jest tak
          zaawansowana, ze
          > na podstawie nagran mozna zrobic wykres czestotliwosci glosu.
          ktory
          > jednoznacznie wskazuje wlasciciela, podobnie jak badania odciskow
          palcow
          > lub DNA.

          Ale trzeba mieć jeszcze materiał porównawczy.
      • michr Re: Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, kt 07.05.10, 23:12
        wicur napisał:

        > Paranoja siegnela zenitu! Glos rozpoznany, tresc wiadoma wiec po jaka
        > cholere ten dodatkowy wyjazd? Wycieczka na koszt podatnika?!
        Po jaką cholerę. Po to aby potwierdzić to rozpoznanie. Nie jest to głupie

    • kontodogazety A jeśli nie rozpozna? 07.05.10, 20:29
      A co będzie, jak nie rozpozna? Wróci do Warszawy, a za tydzień poleci ktoś następny? Nie lepiej wysłać mailem plik z nagraniem, żeby tu na miejscu posłuchali tego wszyscy, którzy mogą rozpoznać głos?


      • sselrats Re: A jeśli nie rozpozna? 07.05.10, 20:32
        No to przeciez juz mu powiedzieli kogo ma rozpoznac.
        • kralik111 Re: A jeśli nie rozpozna? 07.05.10, 21:06
          sselrats napisał:

          > No to przeciez juz mu powiedzieli kogo ma rozpoznac.

          Ty bys tak zrbilm PiSowcu, prawda?

          I to wlasnie rozni nas Polakow, od was postkomunistycznych PiSich
          wolakow...;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDd
      • kralik111 Re: A jeśli nie rozpozna? 07.05.10, 21:05
        kontodogazety napisał:

        > A co będzie, jak nie rozpozna? Wróci do Warszawy, a za tydzień poleci ktoś nast
        > ępny? Nie lepiej wysłać mailem plik z nagraniem, żeby tu na miejscu posłuchali
        > tego wszyscy, którzy mogą rozpoznać głos?
        >
        >

        Czy to czlowieku w ogole rozumiesz to co czytasz, czy moze jaja sobie robisz, bo
        nie wierze, zeby ktos mogl byc az tak naiwnie glupi i zadawac takie
        pytania...:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • eti.gda Re: Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, kt 07.05.10, 20:57
      jacek.osini napisał:

      > Wreszcie skończą się "teorie spiskowe!

      Dopiero się zaczną!
    • palkota Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, któr... 07.05.10, 21:06
      Posłuchajcie Radia Maryja to dopiero usłyszycie sensacyjne wieśći,
      teorie spiskowe i wierutne bzdury wyssane z palca o. Rydzyka. Ale
      babcie wierzą, bo powiedział o. Rydzyk. Rodziny ofiar z wielką
      wdzięcznością i podziekowaniem odnoszą się do minister zdrowia, któ-
      ra naprawdę cały czas poświęcała, żeby zidentyfikowac zwłoki, a o.
      Rydzyk takie głupstwa wygaduje na ten temat. Straszne. I to robi
      ksiądz? Pan Bóg to widzi i słyszy. Episkopat też. Ale o. Rydzyko-
      wi wszystko wolno. Niestety.
      • manfred211 Re: Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, kt 07.05.10, 22:36
        Minister Kopacz - ty KRETYNIE, twierdziła w Sejmie RP, że Rosjanie
        przekopali do głębokości 1,5 metra!!! teren katastrofy (kilka
        hektarów!), a ziemię przesiali na sitach i wyłowili wszystkie
        rzeczy!!! - taka durna jest niestety ta nieszczęsna nomen omen ...
        Kopacz.
        jakoś ci Rosjanie mieli dziwne te sita, gdyż pozostawili dość duże
        kawałki ... ciał ofiar katastroby (to barbarzyństwo Rosjan, nie
        mające precedensu!!!!!). nawet tym "biednym" Rosjanom nie udało się
        zauważyć w tym swoim sicie ... paszportu jednej z ofiar, który przez
        blisko miesiąc poniewierał się w błocie na miejscu katastrofy!!! i
        został dopiero zauważony przez polskiego turystę.

        O czym wy ludzie na tym forum bredzicie! Zamilknijcie proszę!
      • michr Re: Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, kt 07.05.10, 23:33
        palkota napisał:

        > Posłuchajcie Radia Maryja to dopiero usłyszycie sensacyjne wieśći,
        > teorie spiskowe i wierutne bzdury wyssane z palca o. Rydzyka. Ale
        > babcie wierzą, bo powiedział o. Rydzyk. Rodziny ofiar z wielką
        > wdzięcznością i podziekowaniem odnoszą się do minister zdrowia, któ-
        > ra naprawdę cały czas poświęcała, żeby zidentyfikowac zwłoki, a o.
        > Rydzyk takie głupstwa wygaduje na ten temat. Straszne. I to robi
        > ksiądz? Pan Bóg to widzi i słyszy. Episkopat też. Ale o. Rydzyko-
        > wi wszystko wolno. Niestety.
        Mało tego dzisiaj słyszałem z ust posła PiS-u pretensję, dlaczego pani
        minister nie przekopała terenu gdzie spadł samolot na metr głębokości.
      • 28plk7b Kiedy Rydzyk spadnie 08.05.10, 04:47
        raz a dobrze .
    • wulkanytoswinie Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, któr... 07.05.10, 21:19
      czy Alik poleci do Moskwy bizness class ?? czy w klatce w ladowni??
    • dobro1 to głos prezia - po małpce zawsze bełkotał ! 07.05.10, 21:23
      czas, czas,tchór...... zatrzymaj!
    • wulkanytoswinie no dobra...to na serio teraz:) 07.05.10, 21:28
      Bo jaja sobie tu robie all time.
      zakladam hipotetyczna sytuacje: w pomrocznej rozsmarowuje sie "air force 1" z
      babrackiem na pokladzie i dowodcami us army(norady ,air force,sily
      morskie,piechota, special force...etc...) ...juz widze oczyma wyobrażni jak
      strona amerykanska pozwala nam prowadzic sledztwo....buhahahahahahaha , caly
      teren bylby otoczony marines w nasadzeniu 1 marines co metr i czujki laserowe
      + satelity, a gdyby znaleziono czarne skrzynki to lecialyby do pentagonu po
      kwadransie od znalezienia....a polacy mogliby im co najwyzej pizze dowozic
      albo hamburgeru...
      Nie jestem ani fanem pisuarów ani braci mniejszych..ale cos mi tutaj qrwa
      zqaczyna nie banglac. I to by bylo na tyle.
      • vladexpat Re: no dobra...to na serio teraz:) 07.05.10, 22:21
        Proponujesz desant naszych komandosów w Smoleńsku? Tyle, że najpierw
        musieliby od ruskich wyczarterować samoloty transportowe, bo przecież
        własnego sprzętu nasi nie mają.
        • wulkanytoswinie Re: no dobra...to na serio teraz:) 07.05.10, 22:54
          vladexpat napisał:

          > Proponujesz desant naszych komandosów w Smoleńsku? Tyle, że najpierw
          > musieliby od ruskich wyczarterować samoloty transportowe, bo przecież
          > własnego sprzętu nasi nie mają.

          vlad...ja niczego nie proponuje i nie imputuj mi pisuarowskiego
          skretynienia:)jak jestes takim samym ochujalym POsrancem JAK PISDY TO NIE MAMY O
          CZYM GADAC... dziwi mnie tylko jako laika w tej materii badanie skrzynek w
          Moskwie i ciaganie tam swiadkow-rzeczoznawcow miast przewiezienia ich do kraju.
      • qnx7 Re: no dobra...to na serio teraz:) 08.05.10, 00:07
        Tylko nasz rząd tak liże odbyt jankesom że by na to pozwolili. W
        wolnych krajach kazali by im sp***ć.
    • stajniowy interesujace, wprost z Rosji 07.05.10, 22:11
      picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#
    • manfred211 Beznadziejny Jerzy Miller! 07.05.10, 22:25
      Czy ten Jerzy Miller (solidurnościowy Cwaniaczek z Krakowa) był w
      Moskwie sam, czy może też ze swoją żoną ... Tamarą?

      Nie chodzi o żaden 5-ty głos, a o przekazanie Polsce jak najszybciej
      czarnych skrzynek i ich zapisów, które próbuje się w Moskwie za
      wszelką cenę tak zmanipulować, żeby nie można było udowodnić
      ewidentnej winy rosyjskich służb naziemnych.

      Rosyjscy dranie nie mają sumienia tak bezczelnie obciążać winą za
      katastrofę polskich pilotów, którzy padli ofiarą rosyjskiej
      złośliwej prowokacji. Wypuszcza się więc jakiegoś "eksperta" Klicha,
      który coś bredzi o "systemowych zaniedbaniach Polski w szkoleniu
      pilotów"!!! - fantazja i bezczelność zdumiewające.
      Być może, że jako kozła ofiarnego znajdzie się ministra ...
      Klicha?! - na zasadzie, że przecież ktoś za katastrofę musi
      odpowiadać. Jeżeli nie rosyjska obsługa naziemna, jeżeli nie piloci,
      jeżeli nie prezydent Kaczyński i jego małżonka, to najpewniej
      minister Bogdan Klich?! j
      Jak się wydaje może on już sprzatać swoje biurko w ministerstwie?!

      Każdy dzień pobytu czarnych skrzynek w Moskwie, to kolejny czas na
      zacieranie śladów i doprowadzenie do tego, że zapisy w tych
      skrzynkach staną się kompletnie nieczytelne!!!
      Jak to jest Q-rwa mać, że zapisy, które zaraz po znalezieniu
      czarnych skrzynek były doskonale czytelne, a nasi prokuratorzy
      twierdzili, że są "dramatyczne", teraz po miesiącu pobytu tych
      skrzynek w Moskwie są NIECZYTELNE!!!
      Oczywiście Moskalstwo za parę miesięcy ŁASKAWIE odda nam NASZE
      czarne skrzynki, tylko, że bedzie to już tylko kupa złomu, z kórej
      nie da się nic odczytać!!!

      Zabawni Polacy (a może Polactwo?) cieszą się jak dzieci, że Moskale
      przekazali nam 500 stron sfabrykowanych przez nich dokumentów (np.
      jednostronie "przesłuchanej" obsługi lotniska bez udziału
      Polaków!!!!!!!!!). Przecież jest oczywiste, że te "samodzielne"
      działania Rosjan, to klasyczne zacieranie dowodów ich
      odpowiedzialności za katastrofę.
      Zabawny jest ten Jerzy Miller, z miną ważniaka, "gniusza" i "męża
      stanu", cedzący jakieś dziwne słowa. Zawsze uważałem go za
      solidarnościowego spryciarza i miernotę. Nigdy bym nie przypuszczał,
      że facet zajdzie aż tak daleko. To prawdziwa tragedia dla Polski.
      • cleryka Re: Beznadziejny Jerzy Miller! 07.05.10, 23:23
        Piloci wiedzieli,że nie mogą tam lowac,albo zaryzykowali,albo ktoś ich
        przymusił.Koniec.Kropka,Amen! Dowiecie się przed samymi wyborami ,że
        tak własnie było!
        • rozpredatorez Re: Beznadziejny Jerzy Miller! 08.05.10, 01:40
          Nie dowiecie się przed wyborami, wszystko co istotne będzie utajnione.

          > albo zaryzykowali, albo ktoś ich przymusił.

          A wiesz, że instalując odpowiednie urządzenia można takim Tupolewem sterować z
          ziemi niczym zabawką. Zastanawiałeś/łaś się nad tym? A słyszałeś/łaś o
          tajemniczych czarnych skrzynkach numer cztery i pięć, które to zostały
          uszkodzone podczas katastrofy?

          Pomyśl, myślenie nie boli.
    • vomitorium1 Szef MSWiA: w sobotę do Moskwy leci osoba, któr... 07.05.10, 22:56
      ja tam się na komputerach nie znam
      ale czy jest coś takiego jak program analizy głosu ?
      (czy ktoś z tragicznie zmarłych nigdy nie był nagrany na magnetofon
      (np w wywiadzie) ?)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka