Dodaj do ulubionych

To nie Princeton, to Warszawa

10.05.10, 12:43
Przykościelne sługusy i nosiciele tytułów naukowych rodem z CCCP
BRZYDZA SIĘ uniwersytetem Princeton? A kto o nich słyszał, oprócz
śmiertelnie wystraszonych studentów I roku? Żałosne marionetki
lokalnych proboszczów.
Obserwuj wątek
    • conrad11 To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 12:45
      Odwołanie wystąpień Singera to "kompromitacja" i ograniczanie wolności
      uniwersyteckiej. A jeszcze niedawno GW szczyciła się: "po naszych tekstach"
      uniwersytety rezygnują z wykładów Paula Camerona.
      Podwójne standardy ośmieszają autorów takich publikacji
      • jazg1 To nie Princeton, to Warszawa na szczęście 10.05.10, 12:54
        Peter Singer to zwolennik holocaustu. Łatwo wykazać, że Niemcy
        mordując Żydów zapobiegli ich cierpieniom w gettach, a Peter Singer
        bardzo jest zwolennikiem mordowania ludzi, którym grozi cierpienie.

        Nie rozumiem, dlaczego GW lamentuje nad tym, że równie głośny, co
        bezczelny i głupi Peter Singer nie wystąpi w UW.

        Princeston to świetnie miejsce dla takich jak Peter Singer, ta
        uczelnia coraz bardziej podupada, ponieważ nie zajmuje się nauką,
        lecz ideologią.
        • szama3 Re: To nie Princeton, to Warszawa na szczęście 10.05.10, 14:06
          jazg1 napisał:

          > Peter Singer to zwolennik holocaustu. Łatwo wykazać, że Niemcy
          > mordując Żydów zapobiegli ich cierpieniom w gettach, a Peter Singer
          > bardzo jest zwolennikiem mordowania ludzi, którym grozi cierpienie.
          >
          > Nie rozumiem, dlaczego GW lamentuje nad tym, że równie głośny, co
          > bezczelny i głupi Peter Singer nie wystąpi w UW.
          >
          > Princeston to świetnie miejsce dla takich jak Peter Singer, ta
          > uczelnia coraz bardziej podupada, ponieważ nie zajmuje się nauką,
          > lecz ideologią.
          jasne, rozumiem cię koleś (pewnie jakiś profesor) ideologią się nie
          zajmujemy nią zajmują się "sekciarze" kościół jest nie tylko obiektywny
          ale także i oczywisty oraz naturalny a także jedyny i obiektywny, a
          obiektywność i empiria są tak samo naturalne i obiektywne jak teologia
          metafizyki , pozytywizm naukowy to nie tylko postawa komunizmu (prawa
          historyczne i obiektywne nakazują nam dokonywanie przesiedleń żydów pod
          Władywostok a Łemków pod Symforopol (że o Katyniu nie wspomnimy)ten sam
          pozytywizm jest także najlepszym przyjacielem KK, którego wy jesteście
          zapyziałymi żołnierzami pieprzone aroganckie głąby, to o was jest ta
          przypowieść o kamieniu młyńskim u szyli... (lepiej by wam było...) o
          was, aroganccy i interesowni gorszyciele młodzieży
        • gregroyx Re: To nie Princeton, to Warszawa na szczęście 10.05.10, 14:43
          Proponuje autorowi komentaza dokonac w ramach pokuty za dusze
          grzesznikow, publicznego samogwaltu w nawie glownej kosciola
          akademickiego. Szczesc ci reko!
        • michalw111 Re: To nie Princeton, to Warszawa na szczęście 10.05.10, 19:05
          Zwolennikiem holokaustu był niejaki Pius XII - w każdym razie
          holokaust mu wcale nie przeszkadzał. A "obrońcy życia poczętego"
          palili kiedyś żywych ludzi na stosie. Hitlerowcy prezynajmniej przed
          spaleniem ich zagazowywali - i to zapewne Kościół Katolicki ma im za
          złe. Bo pod każdynm innym wzgledem poszli w jego ślady.
          Kościół - to narzędzie szatana. "Radio Maryja -syk diabła w twoim
          mieszkaniu". Nie możecie już mordować ludzi, to przynajmniej chcecie
          bez przeszkód mordować zwierzęta.
          • jazmig holocaust to dorobek socjalistów 11.05.10, 16:13
            a nie KK, ani tym bardziej papieża. Naziści to przecież socjaliści,
            taka nacjonalistyczna odmiana komunistów. Komuniści w Rosji, a
            naziście w Niemczech, mordowali ludzi im nieprzydatnych.

            Pius XII uratował przed Zagładą więcej Żydów, niż wszyscy inni
            politycy całego świata łącznie.
        • zuq1 Singer dobry, Cameron zły? 11.05.10, 14:03
          Ja dont rozumieć Gaseta Wybortcha - niedawno przecież GW cieszyła
          się, że pył wulkaniczny nie pozwolił wygłosić wykładu Cameronowi,
          przeciwnikowi lobby homoseksualnego, potem cieszyła się, że dzięki
          jej naciskom UW odwołał to spotkanie. A teraz, gdy inny
          kontrowersyjny - dla konserwatystów - naukowiec nie może wziąć
          udziału w dyskusji, to to jest OK? Cóż za moralność Kalego.
          Moralność "gjewu"...
          • full_kit_monster to proste, drogi nierozumiejący 11.05.10, 14:36
            Cameron nie jest naukowcem
            Singer jest
            Kropka.
            • zuq1 czy dr Mengele też był naukowcem? 11.05.10, 15:38
              Jeśli poglądy Singera, opisane w Wikipedii nie są kłamstwem, to nic
              nam po takiej nauce. To jakaś nowa religia/ideologia. No chyba, że
              już samo słowo "naukowiec" jest już na tyle święte, że nic, tylko
              padać na twarz i oddać mu pokłon. Poniżej mały fragment poglądów
              tego pana:

              "Singer jest zwolennikiem legalizacji aborcji, także w zaawansowanej
              ciąży. Jego argumentacja w sprawie aborcji różni się od klasycznej
              [2]. Uznaje on płód za człowieka.

              „Moja sugestia jest więc taka, żeby nadać życiu płodu nie większą
              wartość niż życiu zwierzęcia niebędącego człowiekiem o podobnym
              stopniu racjonalności, samoświadomości, świadomości, zdolności do
              odczuwania itd. ”— P. Singer, Etyka praktyczna[3].
              Odmawia mu prawa do życia[potrzebne źródło]. Uznaje bowiem, że
              podstawowym wyznacznikiem mającym warunkować prawo do życia
              człowieka jest tzw. „jakość życia”. Wpisuje się przez to Singer w
              szerszy ruch zwany utylitaryzmem. W wywiadzie dla tygodnika "Der
              Spiegel"[4] zakwestionował prawo do życia dzieci już urodzonych,
              proponując wprowadzenie "okresu przejściowego", np.
              czterotygodniowego, "po którym dopiero dziecko nabywałoby pełnię
              praw"[5]. W swojej książce ujmuje to tak:

              „W przypadku aborcji jednak zakładamy, że ludzie najbardziej
              dotknięci
              • cehaem Re: czy dr Mengele też był naukowcem? 11.05.10, 20:30
                > "Singer jest zwolennikiem legalizacji aborcji, także w zaawansowanej
                > ciąży. Jego argumentacja w sprawie aborcji różni się od klasycznej
                > [2]. Uznaje on płód za człowieka.
                >
                > „Moja sugestia jest więc taka, żeby nadać życiu płodu nie większą
                > wartość niż życiu zwierzęcia niebędącego człowiekiem o podobnym
                > stopniu racjonalności, samoświadomości, świadomości, zdolności do
                > odczuwania itd. ”— P. Singer, Etyka praktyczna[3].

                Nie uznaje plodu za polczlowieka, tylko tym samym pietnuje zaklamanie "obroncow
                zycia" i absurdalosc wprowadzanych przez nich kategorii. Poczytaj calosc
                publikacji a nie tylko wyrwany z kontekstu fragment. Wiki nie jest zadnym
                zrodlem wiedzy
          • kadykianus Re: Singer dobry, Cameron zły? - Tak. 11.05.10, 22:23
            Nie, kochany. Rożnica między tymi dwoma facetami jest taka, że Cameron jest wariatem i maniakiem, który głosi nienawiść i tezy wyssane z palca. Został za oszustwa wykreślony z jakiejkolwiek debaty. Jest chorym homofobem a to go dyskredytuje i wyklucza z dyskusji. Kłamie, a jego celem jest wyłącznie szerzenie nienawiści do pewnej grupy ludzi.

            On nie pracuje na żadnej uczelni, a publikuje w czasopismach, w których można znaleźć artykuły o kobiecie która urodziła kota albo o rolniku, którego pogryzł własny pasek.

            Singer to zupełnie ktoś inny. Porównując tych dwóch, to tak, jakbyś posadził w jednym rzędzie Alberta Einsteina i szympansa i kazał im dyskutować o ewolucji Wszechświata. Albo Stefana Banacha z jakimś oszołomem, który twierdzi, ze 20*2*1 równa się -413*pi

            Niektóre "odkrycia" Camerona są tak absurdalne, ze nawet ten rolnik, którego pogryzł własny pasek uznał by za wariactwo. Jak np. to, że lesbijki 300 razy częściej ulegają wypadkom drogowym :D

            Nie możesz bardziej obrazić Singera jak traktować go na równi z Cameronem albo innym pacjentem.
            Singer rozważa etyczne aspekty praw zwierząt do życia i ludzi (też do życia). Masz problem z rozróżnieniem między nimi dwoma?
      • mr.man Re: To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 12:59
        Dorobek Paula Camerona:
        * Paul Cameron The Life Cycle: Perspectives and Commentary, Dabor Science Publications, Oceanside, N.Y. 1977, ISBN 0895610574
        * Paul Cameron Sexual Gradualism: A Solution to the Sexual Dilemma of Teen-agers and Young Adults, HumLife Publications, Sun Valley, C.A. 1978
        * Paul Cameron Exposing the AIDS Scandal, 1988
        * Paul Cameron The Gay 90s: What the Empirical Evidence Reveals about Homosexuality, 1993

        I dorobek Singera:
        * Animal Liberation: A New Ethics for our Treatment of Animals, New York Review/Random House, New York, 1975; Cape, London, 1976; Avon, New York, 1977; Paladin, London, 1977; Thorsons, London, 1983. Harper Perennial Modern Classics, New York, 2009.
        * Democracy and Disobedience, Clarendon Press, Oxford, 1973; Oxford University Press, New York, 1974; Gregg Revivals, Aldershot, Hampshire, 1994
        * Animal Rights and Human Obligations: An Anthology (co-editor with Thomas Regan), Prentice-Hall, New Jersey, 1976. 2nd revised edition, Prentice-Hall, New Jersey, 1989
        * Practical Ethics, Cambridge University Press, Cambridge, 1979; second edition, 1993. ISBN 0521229200 0521297206
        * Marx, Oxford University Press, Oxford, 1980; Hill & Wang, New York, 1980; reissued as Marx: A Very Short Introduction, Oxford University Press, 2000; also included in full in K. Thomas (ed.), Great Political Thinkers: Machiavelli, Hobbes, Mill and Marx, Oxford University Press, Oxford, 1992
        * Animal Factories (co-author with James Mason), Crown, New York, 1980
        * The Expanding Circle: Ethics and Sociobiology, Farrar, Straus and Giroux, New York, 1981; Oxford University Press, Oxford, 1981; New American Library, New York, 1982. ISBN 0192830384
        * Hegel, Oxford University Press, Oxford and New York, 1982; reissued as Hegel: A Very Short Introduction, Oxford University Press, 2001; also included in full in German Philosophers: Kant, Hegel, Schopenhauer, Nietzsche, Oxford University Press, Oxford, 1997
        * Test-Tube Babies: a guide to moral questions, present techniques, and future possibilities (co-edited with William Walters), Oxford University Press, Melbourne, 1982
        * The Reproduction Revolution: New Ways of Making Babies (co-author with Deane Wells), Oxford University Press, Oxford, 1984. revised American edition, Making Babies, Scribner's New York, 1985
        * Should the Baby Live? The Problem of Handicapped Infants (co-author with Helga Kuhse), Oxford University Press, Oxford, 1985; Oxford University Press, New York, 1986; Gregg Revivals, Aldershot, Hampshire, 1994. ISBN 0192177451
        * In Defence of Animals (ed.), Blackwells, Oxford, 1985; Harper & Row, New York, 1986. ISBN 0631138978
        * Ethical and Legal Issues in Guardianship Options for Intellectually Disadvantaged People (co-author with Terry Carney), Human Rights Commission Monograph Series, no. 2, Australian Government Publishing Service, Canberra, 1986
        * Applied Ethics (ed.), Oxford University Press, Oxford, 1986
        * Animal Liberation: A Graphic Guide (co-author with Lori Gruen), Camden Press, London, 1987
        * Embryo Experimentation (co-editor with Helga Kuhse, Stephen Buckle, Karen Dawson and Pascal Kasimba), Cambridge University Press, Cambridge, 1990; paperback edition, updated, 1993
        * A Companion to Ethics (ed.), Basil Blackwell, Oxford, 1991; paperback edition, 1993
        * Save the Animals! (Australian edition, co-author with Barbara Dover and Ingrid Newkirk), Collins Angus & Robertson, North Ryde, NSW, 1991
        * The Great Ape Project: Equality Beyond Humanity (co-editor with Paola Cavalieri), Fourth Estate, London, 1993; hardback, St Martin's Press, New York, 1994; paperback, St Martin's Press, New York, 1995
        * How Are We to Live? Ethics in an Age of Self-interest, Text Publishing, Melbourne, 1993; Mandarin, London, 1995; Prometheus, Buffalo, NY, 1995; Oxford University Press, Oxford, 1997
        * Ethics (ed.), Oxford University Press, Oxford, 1994
        * Individuals, Humans and Persons: Questions of Life and Death (co-author with Helga Kuhse), Academia Verlag, Sankt Augustin, Germany, 1994
        * Rethinking Life and Death: The Collapse of Our Traditional Ethics, Text Publishing, Melbourne, 1994; St Martin's Press, New York, 1995; reprint 2008. ISBN 0312118805 Oxford University Press, Oxford, 1995
        * The Greens (co-author with Bob Brown), Text Publishing, Melbourne, 1996
        * The Allocation of Health Care Resources: An Ethical Evaluation of the "QALY" Approach (co-author with John McKie, Jeff Richardson and Helga Kuhse), Ashgate/Dartmouth, Aldershot, 1998
        * A Companion to Bioethics (co-editor with Helga Kuhse), Blackwell, Oxford, 1998
        * Ethics into Action: Henry Spira and the Animal Rights Movement, Rowman and Littlefield, Lanham, Maryland, 1998; Melbourne University Press, Melbourne, 1999
        * Bioethics. An Anthology (co-editor with Helga Kuhse), Blackwell, 1999/ Oxford, 2006
        * A Darwinian Left, Weidenfeld and Nicolson, London, 1999; Yale University Press, New Haven, 2000. ISBN 0-300-08323-8
        * Writings on an Ethical Life, Ecco, New York, 2000; Fourth Estate, London, 2001. ISBN 0060198389
        * Unsanctifying Human Life: Essays on Ethics (edited by Helga Kuhse), Blackwell, Oxford, 2001
        * One World: The Ethics of Globalisation, Yale University Press, New Haven, 2002; Text Publishing, Melbourne, 2002; 2nd edition, pb, Yale University Press, 2004; Oxford Longman, Hyderabad, 2004. ISBN 0300096860
        * Pushing Time Away: My Grandfather and the Tragedy of Jewish Vienna, Ecco Press, New York, 2003; HarperCollins Australia, Melbourne, 2003; Granta, London, 2004
        * The President of Good and Evil: The Ethics of George W. Bush, Dutton, New York, 2004; Granta, London, 2004; Text, Melbourne, 2004. ISBN 0525948139
        * How Ethical is Australia? An Examination of Australia's Record as a Global Citizen (with Tom Gregg), Black Inc, Melbourne, 2004
        * The Moral of the Story: An Anthology of Ethics Through Literature (co-edited with Renata Singer), Blackwell, Oxford, 2005
        * In Defense of Animals. The Second Wave (ed.), Blackwell, Oxford, 2005
        * The Way We Eat: Why Our Food Choices Matter, Rodale, New York, 2006 (co-author with Jim Mason); Text, Melbourne; Random House, London. Audio version: Playaway. ISBN 157954889X
        * Eating (co-authored with Jim Mason), Arrow, London, 2006
        * Stem Cell Research: the ethical issues. (co-edited by Lori Gruen, Laura Grabel, and Peter Singer. New York: Blackwells. 2007.
        * The Bioethics Reader: Editors' Choice. (co-editor with Ruth Chadwick, Helga Kuhse, Willem Landman and Udo Schüklenk). New York: Blackwells. 2007.
        * The Future of Animal Farming: Renewing the Ancient Contract (with Marian Stamp Dawkins, and Roland Bonney) 2008. New York: Wiley-Blackwell.
        * The Life You Can Save: Acting Now to End World Poverty. New York: Random House 2009[50]
        * Schaler, Jeffrey A. (Editor.). 2009. Peter Singer Under Fire: The Moral Iconoclast Faces His Critics. Chicago: Open Court Publishers.

        Jeszcze dochodza cytowania itp itd. Masz jeszcze jakies pytanie?
        • conrad11 Re: mr.man masz zacięcie archiwisty 10.05.10, 13:33
          Można pójść ścieżką o wyższości Singera nad Cameronem albo Bożego Narodzenia nad
          Wielkanocą ale to głupiutka metoda. Co to ma wspólnego z zasadą wolności
          akademickiej?
          • turingam Re: mr.man masz zacięcie archiwisty 10.05.10, 13:53
            Co do wolności akademickiej: tydzień wcześniej na zaproszenie prof. Rączki wykład na UW wygłosił Robert George, antagonista Singera - czemu nie dopuszczono do głosu samego Singara. Jeśli chodzi o Camerona, organizatorzy jego wykładów zdecydowanie odmawiali prawa do polemiki osobom, które zgłaszały się, aby z Cameronem dyskutować....
          • szama3 Re: mr.man masz zacięcie archiwisty 10.05.10, 14:09
            conrad11 napisał:

            > Można pójść ścieżką o wyższości Singera nad Cameronem albo Bożego
            Narodzenia na
            > d
            > Wielkanocą ale to głupiutka metoda. Co to ma wspólnego z zasadą
            wolności
            > akademickiej?
            to, że owa wolność jest zawsze przeciwna szybkości ponieważ jest
            akademicka a nie intelektualna pacanie, wolnoć akademicka pozwala na
            nędznych pseudolitelektualistów zapyziałych w swoim nędznym
            konserwatyzmie podobnie jak "wolność słowa" pozwala na głoszenie
            poglądów i organizowanie nędzników przeciw demokracji i w intencji
            Chrystusa króla Polski?
            • przedwieczorny Masz rację ... 10.05.10, 14:56
              ... wprowadźmy reglamentację na wolność w tym również słowa, a Ty oczywiście
              będziesz Głównym Reglamentatorem. Niepokornych na Syberję, do psychuszki albo do
              Oświęcimia. Oświęcim to takie miejsce z dużą tradycją reglamentacyjną.
          • mr.man Re: mr.man masz zacięcie archiwisty 10.05.10, 14:53
            Nie glupiutka, tylko jedyna znana na swiecie metoda oceny pracy naukowej. Co do
            Camerona, to ciezko mowic w ogole o wolnosci akademickiej, bo w zadnym osrodku
            akademickim nie pracuje. Nawet licencji psychologa nie ma. Jakby organizowac na
            UW wyklady kazdego czlowieka z jakimis durnymi uprzedzeniami i fantazja do ich
            gloszenia, to nie bylo by uczelni miejsca i czasu na wyklady tych smiechu
            wartych bigotow, ktorzy juz tam pracuja.
            • conrad11 Kto wiatr sieje, burzę zbiera 10.05.10, 17:40
              Jeśli to kwestia oceny dokonań naukowych, to pozostawmy ją władzom uczelni.
              Wyłącznie one są uprawnione do wyznaczania ram wolności akademickiej. I wtedy
              wara od tego napastliwym publicystom i grupom nacisku.
              Jeśli jednak godzimy się, że po wpływem środowisk lewicowych UW odwołuje
              konferencję z Cameronem, to wypada milczeć gdy środowiska prawicowe torpedują
              wykład Singera.
              Gra idzie wyłącznie o spór światopoglądowy. A na wojnie ideologicznej, jak na
              każdej wojnie, ofiary są po obu stronach. Nie można stroić się w szatki
              dziewicy, kiedy od lat dzieliło się naukowców na tych o jedynie słusznych
              poglądach oraz "oszołomów" i "bigotów"
              • mr.man Re: Kto wiatr sieje, burzę zbiera 10.05.10, 18:45
                Tyle tylko, ze protesty przeciwko Cameronowi opieraly sie na fakcie
                nienaukowosci jego twierdzen, zas do metody naukowej Singera nikt sie
                nie przyczepia. To jest atak czysto ideologiczny. W pierwszm przypadku
                mamy do czynienia z obrona nauki przed hochsztaplerem, w drugim z
                atakiem na nauke i cenzura ideologiczna.
                • conrad11 Re: Kto wiatr sieje, burzę zbiera 10.05.10, 19:32
                  Powodzenia na wojence Mr.manie, ale "obronę nauki", proszę sobie odpuścić, bo to
                  hipokryzja
                  • mr.man Re: Kto wiatr sieje, burzę zbiera 10.05.10, 20:21
                    Hipokryzja, hm? Organizacja wykladow tego hatera to poszukiwania
                    badawcze, tak? Protesty przeciw decyzji uniwersytetu prawicowych
                    dzialaczy, to walka o wolnosc badan naukowych, tak?
                    Niestety nie brudzac rak tej wojenki sie nie wygra. Pozostaje mysl, ze
                    nie ja ustalilem reguly.
                    ---
                    Powiedz mi, o co ci w ogole chodzi.
                    • aegis_of_heart Szacunek kolego. 11.05.10, 10:42
                      Podziwiam ludzi, którzy się użerają z takimi "rżnącymi głupa" indywiduami jak
                      "conrad11".

                      Przekonać go przecież nie przekonasz, gość podskórnie wie, że nie ma racji, ale
                      jego fanatyzm religijny nie pozwala mu tego przyznać. Równie dobrze mógłbyś
                      gadać z fundamentalistą z Afganistanu...
                      • rs_gazeta_forum Re: Szacunek kolego. 12.05.10, 02:15
                        aegis_of_heart napisał:
                        > Przekonać go przecież nie przekonasz

                        Oczywiście, ale jeśli ja czytam takie wpisy jak mr.mana, to przynajmniej wiem,
                        że nie jestem indywidualną losową aberracją w morzu conradów11 oraz dziekanów i
                        rektorów polskich uniwersytetów.

                        > Podziwiam ludzi, którzy się użerają z takimi "rżnącymi głupa"

                        Ja też. I chciałbym - życzę im - aby mieli w tym więcej wytrwałości niż ja.
        • przedwieczorny A mam Ci podać listę dzieł Lenina? 10.05.10, 13:55
          Ten to dopiero był naukowiec.
        • zaspokojny Re: To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 20:15
          Dla zachowania nierównowagi "dorobek" pani prof. Małgorzaty Korzyckiej-Iwanow:

          Wybrane publikacje polskie
          Książki:
          1.”Ochrona własności rolniczej”, Warszawa 1979
          2. „Wyłączne prawo do nowej odmiany rośliny uprawnej”, Warszawa 1990
          3. współautor podręcznika PWN „Polskie prawo rolne na tle ustawodawstwa Unii
          Europejskiej” 1994, wyd. 2, 1997, Wyd. 3, 1999.
          4. współautor podręcznika „Prawo rolne” pod. red A. Stelmachowskiego,
          LexisNexis, Warszawa 2003 (pięć rozdziałów), wyd. 2 , 2005, wyd. 3, 2006, wyd.4,
          2008
          5. „Prawo żywnościowe. Zarys prawa polskiego i wspólnotowego”, LexisNexis,
          Warszawa 2005, II wyd. 2007
          6. "Studia z prawa żywnościowego "(red. ), Warszawa, Liber 2006.

          Wybrane artykuły:
          1. “Agricultural law and agricultural organization in Poland”, South Dakota Law
          Review, vol. 30, nr 2, 1985.
          2. “ Investors and Intellectual Property in Agriculture”, Studia Iuridica, ,
          tom. XXX, 1995
          • 3. „Nowe uwarunkowania własności intelektualnej w rolnictwie”, Państwo i
          Prawo, nr 6 z 1999 r.
          4. „Rola prawoznawstwa w kształtowaniu zasad i treści polskiego prawa
          żywnościowego”, Żywność, Żywienie, Prawo a Zdrowie, nr 4 z 2000 r.
          5. „Obszary ryzyka w regulacjach prawa rolnego i żywnościowego”, Studia Iuridica
          Agraria, tom II, 2001
          6.„Ochrona zdrowia konsumenta w nowej ustawie o warunkach zdrowotnych żywności i
          żywienia" „ Kwartalnik Prawa Publicznego nr 3 z 2001
          7.„Metody biotechnologiczne i metody ekologiczne w rolnictwie; uwagi o
          regulacjach prawnych „nowoczesnego” rolnictwa” w: Prawo rolne-problemy teorii i
          praktyki, wyd. Rejent 2002
          8. " Uwagi o własności intelektualnej w odniesieniu do odmian roślin i
          żywności”, Studia Iuridica Agraria , tom III, 2002
          9.„The new aspects of the Polish agricultural food product and the other
          foodstuff legislation” , w: Legal Instruments Governing the Agricultural Produce
          Sector, Paryż, Budapeszt, Torino, l’Harmattan, 2003
          10.“Conditions for the Development of Polish Food Law”,w: Agricoltura
          Instituzioni Mercati, nr 3 z 2004
          11. ”Prawo żywnościowe – relacje do prawa rolnego” w: Studia Iuridica Agraria –
          Profesorowi Andrzejowi Stelmachowskiemu, tom V, Temida 2 , Białystok 2005
          12. "Poland's Food Safety Law of 2006, Has the Legislator " learnt" to implement
          EU Regulations? w: Food and Feed Law Review nr.6 z 2006 r.

          Publikacje obcojęzyczne
          1. “Agricultural law and agricultural organization in Poland”, South Dakota Law
          Review, vol.30, nr.2, 1985
          2 . “ Investors and Intellectual Property in Agriculture”, Studia Iuridica, ,
          tom. XXX, 1995
          3. „The new aspects of the Polish agricultural food product and the other
          foodstuff legislation” , w: Legal Instruments Governing the Agricultural Produce
          Sector, Paryż, Budapeszt, Torino, l’Harmattan, 2003
          4. “Conditions for the Development of Polish Food Law”,w: Agricoltura
          Instituzioni Mercati, nr 3 z 2004
          5."Poland's Food Safety Law of 2006, Has the Legislator " learnt" to implement
          EU Regulations? w: Food and Feed Law

          Ewentualna dyskusja z Singerem byłaby chyba jednak utrudniona?!
          Marzy mi się sytuacja, gdy w polskich szkołach wyższych dominują
          jednostki utalentowane, twórcze z szerokimi horyzontami intelektualnymi, a
          nie umysły zamknięte "wąskospecjaliści", "tworzący fikcyjne i pozorne nowości"
          kompilatorzy, uwikłani w politykę w obronie swoich pozycji - to nasz polski
          wkład w ideę uniwersytetu.
        • jazmig Re: To nie Princeton, to Warszawa 11.05.10, 16:15
          Cameron ma więcej publikacji, w dodatku opartych o konkretne badania
          i dane naukowe. Singer głosi nazistowsko-bolszewicką ideologię,
          która nie ma żadnych podstaw naukowych, jak każda zresztą ideologia.

          Płodzi dużo, a jest samo wodolejstwo.
      • turingam Re: To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 13:11
        Singer to naukowiec, któremu nie zarzucono przekłamań w badaniach naukowaych. Właśnie za brak rzetelności w badaniach Cameron został usunięty z Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Dalej uważasz, że miejsce Camerona, czyli osoby, która w swoich badaniach świadomie nie spełania podstawowych standardów naukowych jest na Uniwersytecie?
      • jacmenos Re: To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 14:33
        Temat zastępczy !
        Lepiej byłoby moim skromnym zdaniem podyskutować nad źródłami
        finansowania nauki polskiej i uczelni .
        Jeżeli jakaś katedra (instytut) ma prywatnego sponsora to niech głosi
        sobie nawet płaskość Ziemi !
        Jeżeli finansuje uczelnię - patrz naukowca - budżet państwa
        ( czyli my ! ) to problem jest poważniejszy !
        Natomiast zawsze i wszędzie ktoś będzie się kompromitował - mam
        nadzieję - na własny rachunek !
        Nad tym nie boleję .
    • asasello_krakow To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 12:47
      pełna zgoda. poza jednym: tak sie składa, że najlepszym polskim uniwersytetem
      jest Uniwersytet Jagielloński. Pozdrawiam.
      • aramba Re: To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 12:56
        Asasello, może i Kraków, a może i Trakiszki. Nie w tym rzecz. Tak
        się złożyło, że zaproponowano mi pracę w Malezji. Na początku tak
        sobie myślałem "w Malezji? Czy ja wiem?". Posprawdzałem rankingi
        (może to głupie, ale coś tam jenak te rankingi mówią) i poczytałem.
        Zobaczyłem, że Malezyjczycy mają 4 uniwersytety wśród pierwszych
        300, a jeden przebił się nawet do drugiej setki. Po roku spadł do
        trzeciej setki i w Malezji ogłoszono alarm z tego powodu, bo
        narodowym (tak, tak) celem jest to, żeby w ciagu trzech lat mieć
        przynajmniej jeden uniwersytet w pierwszej setce (nieosiagalnej ani
        dla Karkowa, ani dla warszawy, ani dla Trakiszek). Mam pisać dalej?
    • hie44 Re: To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 13:01
      W tej faszystowskiej teokracji to jest akurat standard... nie wiem czemu się
      autor oburza akurat na to ?
      Banda prawaków okupuje mentalnie to państwo, na czele z tą nazistowską
      organizacją zwaną kościołem.
      • szama3 Re: To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 14:13
        hie44 napisał:

        > W tej faszystowskiej teokracji to jest akurat standard... nie wiem
        czemu się
        > autor oburza akurat na to ?
        > Banda prawaków okupuje mentalnie to państwo, na czele z tą nazistowską
        > organizacją zwaną kościołem.
        kiciu kocham cię!! naprawdę, to jest super, !!!!
    • mandaryna.1 To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 13:04
      To straszne.A studenci nie maja nic do gadania? Do sprzeciwu? Zaiste,dziwne te
      stada baranów,nawet na uniwersytetach.Ach,jak "otwarte" były uczelnie za
      czasów PRL,myśl wolna,wspaniali rektgorzy i wykładowcy.To,co sie dzieje dziś w
      Polsce,w XXI wieku nie mieści się po prostu w głowie.Zupełnie niepojęte.Gdzie
      jakiś "duch",sprzeciw przeciw "czarnej" niewoli? Jak jeszcze długo?
      • helmuth1975 Re: To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 13:07
        Tak długo,jak długo świat będzie szedł naprzód, a Polacy do
        kościoła...
        • przedwieczorny Jeżel idla Ciebie ... 10.05.10, 13:46
          ... zabijanie jest krokiem do przodu to ja wolę zostać z tyłu (bezpieczniej) A
          tak przy okazji to karę śmieci też popierasz? Pewnie nie, to przecież nie
          postępowe. Dobrze się czujesz w takim rozkroku?
          • szama3 Re: Jeżel idla Ciebie ... 10.05.10, 14:24
            przedieczorny, baranie co ty z tym zabijaniem, nie namawiam cię na
            lekturę Rene Girard'a bo pewnie już zapomniałeś czytać, co do kary śmierci, to istotnie , to nawoływanie do wojny religijnej ważne kto ustanowi uzasadnienie dla kata czy to będzie rycerz Chrystusa czy też
            Marines Jezusa (tak młodzi Mormoni).... wszyscy duchowo są równi i mają
            taką samą dusze nieśmiertelną ale jedni zarabiają na emeryturę tak a
            inni inaczej, potem przeprowadza się denazyfikcję czy wyobrażasz sobie
            depisizację? zapyziali reakcyjni prowincjonalni głupi biskupi nauki to
            właśnie sprawia, że te jęczące tłumy idą powyć pod lokalami wyborczymi,
            • przedwieczorny Ależ, pełna ... 10.05.10, 14:51
              postępowej tolerancji tyrada. Jesteś koronnym dowodem na stwierdzenie że od
              takiego postępu trzeba się trzymać jak najdalej.
    • jacmenos To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 13:05
      czego Wy chcecie od kraju w którym V-ce Premierem był jeszcze niedawno
      Lepper i Giertych ( odpowiedzialny zresztą za edukację narodową )?
    • miroslaw.veritas To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 13:11
      Szanowny panie red.J.Zakowski

      czas postawic pytanie!

      kto sprawuja realna wladze w Polsce?!

    • pisdode Kołtuneria i ciemnogród 10.05.10, 13:15
      Tylko dlaczego z moich podatków finansuje sie te kołtunerię i ciemnogród.
      • przedwieczorny Dlatego że ... 10.05.10, 13:51
        ... Twoje oświecenie sfinansowali kołtuni i ciemnogrodzianie.
    • aa1000 To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 13:21
      Dotąd sądziłem, że PO to tchórze [patrz traktat lizboński, uległość wobec KK] teraz dołączyli profesory [chciałoby się napisać luminarze]. Ciekaw jestem reakcji senatu UW i innych.
    • wenzel2 To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 13:30
      Ja też jestem zwolennikiem prawa do aborcji i eutanazji. Ciekawe kiedy ktoś
      wyrzuci mnie za to z pracy na UW.
    • andy.samson To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 13:30
      cyt ; "Dla nauki jest to samobójstwo. Dla uniwersytetu to kompromitacja. A
      dla nas wszystkich - kłopot. Nie dlatego, że echa tego akademickiego skandalu
      będą krążyły po świecie, umacniając stereotyp polski jako kraju zacofanego i
      represyjnego. Prawdziwy problem w tym, że lokalna elita, która nie toleruje
      toczącej się gdzie indziej otwartej debaty, skazuje miejscową kulturę na
      parafiańszczyznę, marginalizację i opóźniony rozwój. Dlatego wyrzucenie
      Singera z najlepszego polskiego uniwersytetu nie jest problemem Singera ani
      tego uniwersytetu. To jest syndrom polskiego problemu."

      ...zaskoczeni a ja jakos nie. tylko nie nazywajcie tej szkolki uniwersytetem.
      A poza tym to nie stereotyp , polska jest zacofanym krajem
    • przedwieczorny Panie Żakowski ... 10.05.10, 13:31
      ... jeżeli miarą postępu jest zgoda na zabijanie, to ja wolę być zacofany.
    • czestoch1954 To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 13:32
      jak GWno i Zakowski cos ogłosza to tak ma byc .Ale te czasy sie już skonczyło
      .Władze uniwersyteckie są niezawisłe .Jest prawda i GWno prawda .przejdzcie
      wieczorem izobaczcie ile tego GWna zostaje w kioskach i się nie sprzedaje
      .Polacy się obudzili .
    • sluz.easy Zwierzęta chronić - ludzi zabijać? Ciekawe.... 10.05.10, 13:34
      Co to za kreatura, która chce traktować humanitarnie zwierzęta a
      jednocześnie zabijać starszych i schorowanych ludzi oraz nienarodzone
      dzieci?
      • baalsaack Re: Zwierzęta chronić - ludzi zabijać? Ciekawe... 10.05.10, 14:26
        Nie dzieci, tylko płody. Albo zarodki. Dzieci to są po urodzeniu.

        A starych ludzi zabijać na ich własne życzenie. Prędzej bym zapytał, co za
        kreatura chce zmuszać chorujących ludzi do trwania w cierpieniu.
        • stawo73 Kim jest Peter Singer - proponuję przeczytać 10.05.10, 15:05
          pl.wikipedia.org/wiki/Peter_Singer#Pogl.C4.85dy
          • kontekst40 Re: Kim jest Peter Singer - proponuję przeczytać 11.05.10, 21:03
            A przede wszystkim: en.wikipedia.org/wiki/Peter_Singer
      • apas13 Re: Zwierzęta chronić - ludzi zabijać? Ciekawe... 10.05.10, 16:38
        @sluz.easy - nie mogę czytać takich głupot, jakie wypisujesz. Opowiadanie się za prawem do śmierci ludzi cierpiących i nieuleczalnie chorych nie jest jednoznaczne z nakłanianiem do ich mordowania, nie rozumiesz tego? Nie dociera do ciebie, że można być przeciwnikiem aborcji, ale zwolennikiem prawa kobiety do aborcji? To, ze ktoś ma do czegoś prawo nie oznacza, że KAŻDY MUSI z tego prawa korzystać. Ja i moja żona nie zdecydowalibyśmy się na aborcję nieplanowanej ciąży, ale w przypadku zgwałconej, samotnej kobiety nie odmówiłbym jej takiego prawa, gdyby podjęła decyzję. Rozumiesz to?
        Teraz o eutanazji. Rozmawiałeś kiedyś z człowiekiem w terminalnym stadium nowotworu? Ja tak, całkiem niedawno niestety. Wiesz, co wtedy pozoztaje? Wielki, niewyobrażalny ból i żadnej nadziei na wyleczenie, perspektywa cierpienia przez 2, 3, moze 5 tygodni i smierć w męczarniach. Każda noc to koszmar, każda chwila bez bólu, gdy leki wreszcie zadzaiłają to nie ulga, tylko strach oczekiwania na kolejną falę, gdy działać przestaną... Gdybym był w takiej sytuacji, chciałbym mieć prawo do skrócenia swych cierpień, do rezygnacji z tych kilku tygodni koszmaru... Uważasz, ze jest coś złego w dyskusji o prawach umierających, cierpiących ludzi? Uważasz, że przyznanie im takich praw, to nakłanianie do morderstw? Idąc tym tokiem rozumowania łatwo udowodnić, że młody mężczyzna wstępując do seminarium zostaje pedofilem - zakażmy zatem stanu kapłańskiego, zdelegalizujmy kościół katolicki, by chronic dzieci. Pasuje?
      • michalw111 Re: Zwierzęta chronić - ludzi zabijać? Ciekawe... 10.05.10, 19:12
        Eutanazja w prawdziwym tego słowa znaczeniu modrestwem nie jest.
        Aborcja morderstwem tez nie jest. Palenie żywych ludzi na stosie
        jest morderstwem. Palenie kobiet w ciąży na stosie też jest
        morderstwem. Kościół Katolicki twierdzi na odwrót.
        Kanonizujcie sobie Piusa XII - opiekuna morderców.
    • kadykianus Polskie zadupie tańczy i śpiewa 10.05.10, 13:57
      Miernota polskiej nauki w najlepszym przykładzie warszawskim. O jakich elitach my rozmawiamy? Zdemoralizowane zaprzaństwo i towarzystwo wzajemnej adoracji. Jeden deb.il kokietuje drugiego, wszyscy się ze sobą zgadzają i jest dalej tak jak jest. Śmierć debaty na polskiej uczelni. Brak sporu. I flirtowanie z Kościołem katolickim - to najgorsze co może nas spotkać.
    • szama3 To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 13:58
      a co na to filozofowie, teolodzy "politolodzy" i po prostu - filolodzy
      tj tzw "humaniści"? to oni wszak kierują ducha ku tej jaskini
      ultramontańskiej, ciemnej stronie klasycyzmu represyjnego!! w USA tj na
      terenie kontynentu a nie powiatu polskiego czy czegoś w tym rodzaju istnieją od lat tak zwany "pas biblijny" jest tam tysiące Rydzyków
      Kaczyńskich i mają nie tylko własne rozgłośnie i stacje tv uniwersytety
      itd ale także własne paramilitarne milicje obywatelskie jedni zakazują
      transfuzji krwi inni przeszczepów organów, jeszcze inni (czy ci sami)
      modyfikacji genetycznej, są działacze religijny którzy zakazują a raczej
      nakazują programom szkolnym nauczanie dyskredytujące ewolucjonizm i
      heliocentryzm, podobnie jak wyzwolenie kobiet (?) i przymus rodzenia
      rasie panów ich potomstwa (radykalni mormoni)
    • stettinshark To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 14:08
      moja opinia jest tu:

      tomaszmatkowski.pl/blog/76-getto-katedrowe-czyli-zwycistwo-talibow-na-uniwersytecie
    • brundlefly Co za tandetny naród 10.05.10, 14:25
      Jak ja nienawidzę katopolaczków - tępych, nie zdolnych do myślenia poza
      parafialno-buraczanym szablonem, owładniętych fobiami, obsesyjnymi lękami i
      paranojami, kochających się obleśnie stadnie wypłakiwać do kamer przy każdej
      okazji. Tandeta tego narodu wywołuje we mnie wymioty.
      • ekszha Re: Profesorowie degeneraci. 10.05.10, 15:41
        Profesorowie z uniwersytetow amerykanskich to w wiekszosci
        degeneraci, eksnarkomani, komunisci,feministki zakochane w islamie.
    • gburiaifuria To nie Warszawa to Ciemnogord 10.05.10, 14:39
      Po prostu Polska to zacofany kraj. Kraj Katolickiego ciemnogrodu gdzie wszyscy
      po katach krytykuja Kosciol Katolicki ale oficjanie kazdy boi sie gdy byle
      jaki proboszcz tupnie noga.I wlasnie dlatego na Uniwersytetach moga brylowac
      przedsatwiciele katolickiego fundamentalizmu a nie maja prawa wypowiadac sie
      tacy naukowcy jak Singer. Jest to podyktowane strachem ze oficjalnie moze
      zaistniec cos, lub ktos, kogo mysl bedzie odbiegala od tego to co uwaza KK. To
      KK dyktuje kto jest Prawadziwym Polakiem, kto ma prawo wypowiadac sie na
      Uniwesytecie w mysl starej nazistowskiej zasady ze"to my decydujemy kto tu
      jest Zydem". Uzalalmy sie wiec nad meczenska smiercia Prezydenta kaczynskiego
      i nad nieustajacym bolem jego brata, ktory musi kandydowac na to stanowisko a
      obudzimy sie w kraju gdzie w szkolach ksieza beda uczyc dzieci ze tylko
      inzynier-katolik moze byc dobrym inzynierem.
    • gregroyx To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 14:49
      Co tam Princeton i zwierzaki... Niedlugo i tak krolem Polski
      zostanie ogloszony Jezus (nie wiadomo jeszcze tylko czy wyrazi na to
      zgode!). Najpozytywniejszym aspektem tego posuniecia bedzie fakt, ze
      wladca Polski bedzie wreszcie Zyd! Niech zyje Jezus!!!
      • witaschek rankingi nie mowia prawdy! 10.05.10, 15:04
        Kazdy Polak, ktory probowal cokolwiek opublikowac po angielsku w
        jakiejkolwiek dziedzinie wie o tym. Dlaczego? Ano. Jak ktos napisze
        artykul po angielsku z cytatami artykulow po polsku i bedzie chcial
        to opublikowac w anglojezycznym pismie, to bardzo czesto redaktorzy
        domagaja sie zmniejszenia polskich (nie-anglojezycznych) zrodel i
        zastapienia ich anglojezycznymi zrodlami, nawet jesli polskie zrodla
        sa pierwszorzedne a anglojezyczne drugorzedne. Wiec na przyklad
        liczba cytowan polskich artykulow jest mniejsza od tych napisanych
        po angielsku. To zreszta pocztek krzywego zwierciadla. Te rankingi
        nei oddaja prawdy.
        Jesli ktos na swiecie uwaza Polakow za zacowanych, to raczej przez
        to, ze GWniana szerzy taka opinie o Polsce za granica. Co za
        kompleksy ma ta gazetka.
        • zbychuk Re: rankingi nie mowia prawdy! 10.05.10, 16:49
          Te rankingi nie sa doskonale, ale ... sa uznawane na calym swiecie jako miernik
          jakosci uniwersytetu.
          Mozesz postepowac jak Rosjanie, ktorzy wprowadizli swoj ranking uniwersytetow,
          po to by Uniwersytet Lomonosowa byl wysoko, tylko po co?
          A co do osiagniec polskiej nauki - to ilu polskich uczonych dostalo Nobla w
          ostatnich powiedzmy 50 latach? Ile poslkich programow komputerowych podbilo
          swiat? Ile osiagniec polskich naukowacow jest znanych na swiecie?
          Sam skonczylem UW i uwazam ze poziom studiow byl bardzo wysoki i jestem lokalnym
          patriota UW, ale trzeba trzezwo patrzec na swiat.
          To ze ja bym chcial, zeby polska nauka byla najwieksza na swiecie nie oznacza
          (niestety!) ze jest.
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany A czego można się spodziewać po kolonii watykanika 10.05.10, 14:55
      b/k
    • gregpio To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 15:09
      Polecam komentarz na:
      gregpio.blox.pl/2010/05/O-tym-ze-Warszawa-to-nie-Princeton.html
      Idę gdzieś indziej załamywać ręce.
    • stawo73 Poglądy Singera 10.05.10, 15:11
      pl.wikipedia.org/wiki/Peter_Singer#Pogl.C4.85dy
    • real-wegierka To nie Princeton, to Warszawa 10.05.10, 15:14
      Mam wrażenie, że podobny klimat intelektualny panuje w Polskim Radiu
      (jedynka). Chodzi mi o padające tam stwierdzenia jakoby nie było
      konfliktu między nauką a religią.
    • kretu23 Wiadomo, utytulowani naukowcy 10.05.10, 15:27
      z dziada pradziada....skansen jeden.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka