Dodaj do ulubionych

Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych

15.05.10, 09:24
No to będą kolejne pytania PiSu do Rządu!
Przede wszystkim dlaczego tak wolno przebiega sledztwo?
Powinno być zakończone 2 dni po wypadku.
Co najgorsze "ciemny lud "kupuje te PiSowskie brednie.
Obserwuj wątek
    • miszczu.pll Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 09:25
      znowu ciemnota dziennikarska z rzepy puściła bąka, zatrudniają tam totalnych
      kretynów
      • koza_polska A czy złapano już tych co dobijali rannych działem 15.05.10, 09:29
        elektromagnetycznym w tył głowy?
        • przemekpozor Re: A czy złapano już tych co dobijali rannych dz 15.05.10, 10:36
          najnowsze newsy!!!!! zlapano ich!!!!!!!!sa przetrzymywani na
          orbicie!!!!!!! czubie ty!!!!! zabili naszych a ty sie
          smiejesz,peweni tak samo sie boisz ruskich jak tusk!!!!!!
      • lismann Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 09:39
        Ja myślę że to GW zatrudnia samych kretynów i opłaca jeszcze większych aby
        pisali dobrze o PO i Komorowskim na forum.Wy kretyni nie dorastacie do pięt tym
        z Rzepy.Tam mi przykro.
        • pe1 Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 10:20
          lismann napisał:

          > Ja myślę że

          A kogo obchodzi co myśli jakiś kretyn.
          • profanum_vulgus Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 11:45
            Jak skończysz to nie zapomnij zabrać zabawek z piaskownicy.
            :DDD
      • b52h Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 10:03

        > znowu ciemnota dziennikarska z rzepy puściła bąka, zatrudniają tam totalnych
        > kretynów

        no zero argumentów zostały tylko wyzwiska

        a jak to jest że witający delegację polski ambasador
        kłamał przez 2 tygodnie że samolot rozbił się od 8.56?

        Głuchy?
        • tw.zenek A od kiedy to ambasadorowie są ekspertami 15.05.10, 10:24
          w dziedzinie wypadków lotniczych? Dlaczego zaraz "kłamał". Może po prostu znał
          taką wersję. Ostateczną godzinę katastrofy można poznać jedynie z zapisu pracy
          urządzeń. Oczywiście Ty ją znałaś od razu. Aż dziwne, że Cię jeszcze do komisji
          wypadkowej nie wzięli.
    • wiedmak1 A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 09:40
      tego sie czytac nie da wszawe buce!
      • b52h Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:08
        > tego sie czytac nie da wszawe buce!

        po co pisac lepiej... to jest poziom sympatyków naszego
        kandydata Bronslaua

        czy ktoś widział premiera w teatrze albo w filharmonii?
        a na boisku?
        No właśnie....
        • turingam Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:36
          blip.pl/s/49898282
          • przemekpozor Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:37
            tuska obłuda!!!!!!!!!
      • turingam Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:20
        Jak się zwraca uwagę na temat używania języka polskiego, to należy robić to w sposób właściwy. Można wybaczyć brak polskich liter diakrytycznych (choć zainstalowanie polskiej klawiatury nie powinno być problemem) czy brak przecinka (o ile nie zmienia to sensu wypowiedzi). Jednak za zupełnie niepotrzebne uważam używanie wulgaryzmów, które zaśmiecają język polski. Mogą sie one pojawić w emocjonalnej wypowiedzi słownej czy też w lieraturze opisującej pewne sytuacje lub zdarzenia. W wypowiedzi pisanej na forum powinniśmy poświęcić chwilę czasu na to, aby unikać takich sformuowań, które obrażają interlokutorów bądź czystość języka polskiego
        • przemekpozor Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:34
          ....inteligent!!!!!!!!!!przestan pieprzyc!!!!!!!!!!i pisz na temat!!!
          • kzet69 Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:37
            przemekpozor napisał:

            > ....inteligent!!!!!!!!!!przestan pieprzyc!!!!!!!!!!i pisz na
            temat!!!


            odezwał się.... typowy przedstawiciel elektoratu PiS?
            • przemekpozor Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:40
              kzet69 napisał:

              > przemekpozor napisał:
              >
              > > ....inteligent!!!!!!!!!!przestan pieprzyc!!!!!!!!!!i pisz na
              > temat!!!
              >
              >
              > odezwał się.... typowy przedstawiciel elektoratu PiS?


              puidlo koleżko!!!!!głosowałem na tuska....i cooooooo?????? podkulił
              ogon tchorz jeden........rosjanie nasi przyjaciele.....haha dobre
              to.....tylko oni dalej uwazaja polske za strefe swoich wplywow i
              nigdy nie pogosza sie z tym ze jestesmy demokratycznym wolnym
              krajem!!!!!
              • kzet69 Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:56
                oj Przemuś dawno sie pogodzili, zresztą nie mieli innego wyjścia...
                hallo kolego ZSRR nie istnieje od prawie 20 lat, pora byś to
                zauważył, a reguł pisowni języka polskiego należy przestrzegac
                niezależnie od poglądów politycznych, to jest polskie forum
                pzdr.
          • turingam Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:48
            Zanim się wypowiesz, przejrzyj "drzewko" forum - inaczej Twój post nie ma sensu. Moja wypowiedź była odpowiedzią na post osoby wiedmak1 (15.05.10, 09:40) "A po polskiemu ktos w GW umi pisac tego sie czytac nie da wszawe buce!". Jeżeli poświęcisz chwilę czasu na przeczytanie obu postów, to stwierdzisz, że moja wypowiedź była jak najbardziej uzasadniona. Jeśli zaś uważasz, że należy wypowidać się tylko i wyłacznie na temat zawarty w artykule, to Twoja wypowiedź też tego nie dotyczy. Życzę wiecej opanowania, mniej wykrzykników i pozdrawiam...
            • przemekpozor Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:51
              turingam napisał:

              > Zanim się wypowiesz, przejrzyj "drzewko" forum - inaczej Twój post
              nie ma sensu
              > . Moja wypowiedź była odpowiedzią na post osoby wiedmak1
              (15.05.10, 09:40) "A p
              > o polskiemu ktos w GW umi pisac tego sie czytac nie da wszawe
              buce!". Jeżeli po
              > święcisz chwilę czasu na przeczytanie obu postów, to stwierdzisz,
              że moja wypow
              > iedź była jak najbardziej uzasadniona. Jeśli zaś uważasz, że
              należy wypowidać s
              > ię tylko i wyłacznie na temat zawarty w artykule, to Twoja
              wypowiedź też tego n
              > ie dotyczy. Życzę wiecej opanowania, mniej wykrzykników i
              pozdrawiam...

              Dziekuje za informacje juz rozumiem:)
              • turingam Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:56
                Ja również wyciągnąłem wnioski z naszego - hmm... - "starcia" ;-). Na przyszłość odpowiem cytując. Jeszcze raz pozdrawiam...
                • przemekpozor Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:58
                  turingam napisał:

                  > Ja również wyciągnąłem wnioski z naszego - hmm... - "starcia" ;-).
                  Na przyszłoś
                  > ć odpowiem cytując. Jeszcze raz pozdrawiam...


                  to ja jeszcze raz cytuje:) i pozdrawiam serdecznie
    • r7m8 Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 09:48
      "...powinno być zakończone dwa dni po wypadku" (?)
      To by dopiero była parodia śledztwa!
    • jorgus737 Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 09:50
      mark6 napisał:




      > Co najgorsze "ciemny lud "kupuje te PiSowskie brednie.
      a co kupuje "oświecony lud"?
      • mark6 "oświecony lud" pomyśli zanim" kupi" g... 15.05.10, 10:00
        w przeciwieństwie do ograniczonych umysłowo sympatyków PiSu.
        pozdrawiam
        PS
        Najgorsze , że w Polsce nie ma partii na którą można zagłosować.
        Nie zmienia to faktu, że o coś bardziej obrzydliwego niż PiS,
        trudno.
        • jorgus737 Re: "oświecony lud" pomyśli zanim" kupi" g... 15.05.10, 10:10
          czytając większość tych "oświeconych" mam wątpliwości,Wy wszystko
          wiecie,wszystko znacie
          • mark6 Co to znaczy "wy" 15.05.10, 10:45
            Masz na myśli PO? - partię polskiej "yntelygencji", która wielokrotnie
            udowodniła, że jest niezdolna do jakiegokolwiek konstruktywnego działania?
            Partię komunistycznych "profesorów" , którzy poza papierem
            belwederskim w łapie nic więcej nie posiadają?
            Partię zapijaczonych "artystów" bełkoczących w pijanym widzie?
            Strach przyznać ale te polskie "elity" mają prowadzić ku "świetlanej
            przyszłości?

            Może masz na myśli PSL?.Przedstawicieli nepotyzmu, korupcji i złodziejstwa?

            Najgorsze jest jednak PiS!! To zbiorowisko polskiej ciemnoty,
            banda cyników i kłamców, których w szaleńczym wyścigu do władzy
            nie powstrzyma nawet ofiara Smoleńska. Partia , której "fuhrer"
            nie ma nic przeciwko temu aby na trumnie brata wjechać do "Pałacu"
            Partia moralnego DNA ,której najlepszymi reprezentami są niejacy
            Kurscy, Budzyńscy i inne barachło!!

            Polecam chwilę refleksji i pozdrawiam.
            PS
            Gratuluję znakomitej definicji globalizmu.Pozwolę sobie ją wykorzystywać.
            • jorgus737 Re: Co to znaczy "wy" 15.05.10, 11:22
              zauważ że napisałem "większość oświeconych" i mam na myśli zwolenników różnych
              ugrupowań w tym również PiS-u co nie zmienia faktu że na nich zagłosuję z
              prostej przyczyny,nie okradli mnie jeszcze(może nie zdążyli),oczywiście
              wykorzystuj definicję globalizmu do woli,powodzenia
    • kamil.ran Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 09:55
      ciemny lud to kupuje ale na szczęście tego ciemnego ludu jest tylko
      ok 30%-35% społeczenstwa i takie poparcie otrzyma Kaczynski w
      wyborach
    • b52h Klich przyznaje, że nie problemów z współpracą z R 15.05.10, 10:07
      > Klich przyznaje, że nie problemów z współpracą z Rosjanami


      pomijając błąd w ww zdaniu,
      widać że po rozmowie z Tłukiem
      "niezależny ekspert" zmienił zdanie
    • kzet69 Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 10:11
      Certyfikaty istnieją w lotnictwie cywilnym. Natomiast w wojskowym
      nie obowiązują

      i to właśnie jest dramat, bo lot do Smoleńska nie był misją bojową
      tylko weekendową wycieczką VIP-ów na patriotyczno-partyjny spęd....
    • myslacyszaryczlowiek1 Tendencyjne śledztwo 15.05.10, 10:14
      Wysyła się psychologa bo a nuż udowodni tezę że piloci działali pod presją.
      Można się domyślać że z odsłuchów nagranych rozmów nic takiego nie miało
      miejsca. Ale psycholog może potwierdzi przyjęte założenie.
      A czy zbadano czy na ubraniach ofiar nie ma podwyższonej zawartości np.
      jakiegoś środka który mógłby spowodować wzrost zamglenia. Czy pobrano próbki
      ziemi z lotniska, aby wykluczyć tę hipotezę.
      • kzet69 Re: Tendencyjne śledztwo 15.05.10, 10:23
        > A czy zbadano czy na ubraniach ofiar nie ma podwyższonej
        zawartości np.
        > jakiegoś środka który mógłby spowodować wzrost zamglenia. Czy
        pobrano próbki
        > ziemi z lotniska, aby wykluczyć tę hipotezę.

        A czy ty pobrałeś poranna porcję pigułek? Tak, tak tych niebieskich
        co ci Pan Psychiatra zapisał.
      • tw.zenek Jeśli udowodni, to przecież i tak mu nie uwierzysz 15.05.10, 10:26
        Więc nie wiem w czym masz problem
    • puchacz_sceptyk Edmund Klich staje się coraz mniej wiarygodny 15.05.10, 10:26
      Po co w takim razie MSZ wysyłało "bliskiego współpracownika" (nawet nie
      członka rodziny) dyr.Kazana, dla rozpoznania głosu z kabiny pilotów, skoro tam
      takiego głosu nie było???


      Teraz znowu Klich kręci z rzekomymi restrykcjami w ujawnianiu przebiegu
      katastrofy, bo to "lotnisko wojskowe".
      A co ma piernik do wiatraka?
      Chodzi o zapis rozmów w kokpicie, a nie o opinie o obronności Rosji.

      Smoleńskie lotnisko to nie jest wojskowa baza, posiadająca szczególne
      znaczenie strategiczne.
      Lądowały tam i inne polskie samoloty, więc sfilmowana już była na wszelkie
      możliwe sposoby.
      O satelitarnych zdjęciach nie trzeba chyba przypominać.
      Więc o czym Klich znowu bredzi?
      • przemekpozor Re: Edmund Klich staje się coraz mniej wiarygodny 15.05.10, 10:42
        puchacz_sceptyk napisał:

        > Po co w takim razie MSZ wysyłało "bliskiego współpracownika"
        (nawet nie
        > członka rodziny) dyr.Kazana, dla rozpoznania głosu z kabiny
        pilotów, skoro tam
        > takiego głosu nie było???

        >
        > Teraz znowu Klich kręci z rzekomymi restrykcjami w ujawnianiu
        przebiegu
        > katastrofy, bo to "lotnisko wojskowe".
        > A co ma piernik do wiatraka?
        > Chodzi o zapis rozmów w kokpicie, a nie o opinie o obronności
        Rosji.
        >
        > Smoleńskie lotnisko to nie jest wojskowa baza, posiadająca
        szczególne
        > znaczenie strategiczne.
        > Lądowały tam i inne polskie samoloty, więc sfilmowana już była na
        wszelkie
        > możliwe sposoby.
        > O satelitarnych zdjęciach nie trzeba chyba przypominać.
        > Więc o czym Klich znowu bredzi?


        bredzie,bredzi!!!.......to co kaza mu nasi rosyjscy przyjaciele...
        dla mnie to normalny zdrajac tak jak i tusk........
    • przemekpozor Śledztwo??haha 15.05.10, 10:45
      Pierwszy raz widze takie sledztwo......kiedy polska strona czeka na
      dokumenty i nie robi nic........smiech na sali......
    • przemekpozor Smolensk prawda! 15.05.10, 10:46

      W artykule opublikowanym 13.05.2010 przez The Washington Times
      Amerykanie zwracają uwagę na bardzo ważne kwestie bezpieczeństwa.
      Polskie media jakby nie zauważają problemu. Dlaczego?!




      Niedawny wypadek polskiego samolotu wojskowego, w którym zginęła
      większość wyższych rangą przywódców cywilnych i wojskowych był
      katastrofą nie tylko w wymiarze ludzkim. Źródła NATO uważają, że
      poza stratą niemal 100 proamerykańskich przywódców, w wyniku wypadku
      Moskwa weszła w posiadanie bardzo wielu tajemnic.

      W wypadku we wschodniej Rosji, który wydarzył się 10 kwietnia,
      zginął polski prezydent Lech Kaczyński polska armia natomiast
      utraciła swoją głowę – dwóch dowódców sił, głównych doradców
      wojskowych i kilku wyższych urzędników związanych z bezpieczeństwem
      narodowym, z których wielu miało przy sobie komputery lub
      kieszonkowe pamięci, które zawierały strategiczne dane NATO.

      Prawdopodobnie najbardziej znaczącym zagrożeniem, zgodnie ze
      źródłami w wywiadzie NATO, jest podejrzenie, że Rosjanie weszli w
      posiadanie ultra tajnych kodów używanych przez siły NATO do
      bezpiecznej komunikacji satelitarnej.

      Zagrożone kody są warte dla szyfrantów Moskwy tyle, co elektroniczni
      szpiedzy nazywają “złamaniem”. Niemal na pewno nowe kody zostały
      wydane siłom sojuszniczym niezwłocznie po wypadku.

      Jeżeli rosyjski wywiad elektroniczny, znany jako Federalna Agencja
      Komunikacji Rządowej i Informacji zdołała odzyskać i użyć klucza
      kodowego z wraku, elektroniczni szpiedzy będą mogli zdekodować
      wielomiesięczną lub nawet wieloletnią komunikację, która jest
      metodycznie rejestrowana i czeka na takie właśnie okazję.

      Zakodowana komunikacja, odszyfrowana, mogłaby ujawnić niektóre z
      najpilniej strzeżonych sekretów NATO, takich jak palny obrony, a
      nawet tożsamości agentów czy źródła przecieków.

      Uważa się, że na pokładzie samolotu znajdowały się także inne
      sekrety Polski i NATO, lecz póki co rosyjski rząd odmawia podjęcia
      pełnej współpracy z rządem Polski w przekazywaniu informacji na
      pytania dotyczące przyczyn katastrofy a nawet przekazania czarnych
      skrzynek z polskiego samolotu.

      Dodatkowo, tymczasowy rząd Polski nie naciskał na Rosjan w sprawie
      odpowiedzi na pytania dotyczące katastrofy takie jak, dlaczego
      rosyjski urząd lotnictwa, bez żadnego dochodzenia, w kilka minut po
      wypadku orzekł, że to błąd pilota spowodował katastrofę podczas
      której samolot rozbił się we mgle na rosyjskim lotnisku Smoleńsk.
      Przedstawicielom polskich urzędów związanych z bezpieczeństwem i
      lotnictwem odmówiono także wstępu na teren wypadku.

      Wzrastają publiczne naciski na Warszawę z żądaniem powołania
      międzynarodowej komisji mającej zbadać wypadek. Dziesiątki tysięcy
      polaków już podpisały petycję wzywającą do międzynarodowego
      dochodzenia. Wielu Polaków, których nie trzeba szczególnie zachęcać
      do krytycznego stosunku wobec Rosji, co znajduje swe podstawy w
      dawnej wrogości, zaczęło nazywać ten wypadek “drugim Katyniem” w
      nawiązaniu do masakry w lesie katyńskim w 1940 r., kiedy rosyjscy
      agenci zabili ponad 21.000 polskich oficerów w ramach działań
      zmierzających do zdziesiątkowania szeregów polskiego wojska. Pan
      Kaczyński, który uważany był jako politycznie bardziej antyrosyjski
      od obecnych przywódców podróżował do Katynia, około 6 mil od
      Smoleńska, na obchody rocznicy masakry.

      tłumaczenie: M.L.
      • kzet69 Re: Smolensk prawda! 15.05.10, 10:51
        wiesz Washington Times to taki odpowiednik Gazety Polskiej z
        minimalnym nakładem w granicach 100 tys.... Opiniotwórczy to jest
        Washington Post, nazwa prawie taka sama ale... prawie czyni różnice
        • przemekpozor Re: Smolensk prawda! 15.05.10, 10:57
          kzet69 napisał:

          > wiesz Washington Times to taki odpowiednik Gazety Polskiej z
          > minimalnym nakładem w granicach 100 tys.... Opiniotwórczy to jest
          > Washington Post, nazwa prawie taka sama ale... prawie czyni różnice


          ale........daje do myślenia ten artykół....nic nie mozna wykluczyc...
          nasze władze nie robią nic....czekają na czarne skrzynki i
          domumenty......tylko czy beda one autentyczne.......phh
          • tw.zenek Do myślenia, to daje twoja ortografia. 15.05.10, 11:03
            A o tajemnice państwowe się nie martw. Żadnych tajnych danych NIE WOLNO zabierać
            ze sobą na takie wycieczki i jest to jasno określone w przepisach. No, ale skoro
            bardziej wierzysz w amerykańskie brukowce, to twoja sprawa.
            • przemekpozor Re: Do myślenia, to daje twoja ortografia. 15.05.10, 11:13
              tw.zenek napisał:

              > A o tajemnice państwowe się nie martw. Żadnych tajnych danych NIE
              WOLNO zabiera
              > ć
              > ze sobą na takie wycieczki i jest to jasno określone w przepisach.
              No, ale skor
              > o
              > bardziej wierzysz w amerykańskie brukowce, to twoja sprawa.

              Przepisy........phhhh,przepisy to elita głęboko w d....jak chcialbys
              wiedziec...kto ich sprawdzi?chyba TY......hihi
    • przemekpozor analiza tragedii! 1/2 15.05.10, 11:05
      10 kwietnia br. roku, tuż przed godziną dziewiątą, do lądowania na
      smoleńskim lotnisku przygotowywały się dwa samoloty. Zarówno samolot
      z polską delegacją jak i rosyjski IŁ-76 doświadczyły dziwnych
      okoliczności towarzyszących zbliżaniu się do lotniska docelowego.

      Jeden z naszych aktywnych czytelników, mający doświadczenie w
      kierowaniu ruchem lotniczym w amerykańskich siłach zbrojnych,
      przesłał nam swoją hipotetyczną wersję wydarzeń, która w obliczu
      przedstawionych faktów, może zbliżać nas do poznania realistycznych
      powodów katastrofy.
      Konieczność szczegółowego wyjaśnienia tragicznych dla Narodu
      Polskiego wydarzeń powinna być priorytetem jakichkolwiek panujących
      rządów.

      Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu jednego zdjęcia z Smoleńska,
      które widziałem na jakimś forum 1,5 tyg temu.
      Zdjęcie przedstawia dwa drzewa oddalone od siebie o kilka metrów z
      bujna koroną, które zostały ostrzyżone pod kątem’ przez przelatujący
      samolot. Zdjęcie było o tyle specyficzne, że przedstawiało niebieską
      naniesiona siatkę 3D, które pokazywało, że fizycznie niemożliwe jest
      uczynienie tego przez jeden samolot. Chodzi o to, że jedno drzewo
      było ostrzyżone pod katem 45 stopni a drugie pod katem 135 stopni.

      Nikt nie potrafił wtedy zrozumieć tego zdjęcia. Ja postanowiłem je
      przeoczyć ponieważ nie zajmowałem się, wtedy tym tematem a i nie
      znałem dodatkowych faktów. Takie ostrzyżenie drzewa było możliwe
      jeśli zostało dokonane przez dwa samoloty. Fakty ostatnich dni oraz
      pozostałe dane pokazują, że to było bardzo możliwe, prawdopodobne
      (odpowiedzi można dokonać za pomocą poniższego forum – przyp.red.)
      (wszystkie godziny według czasu polskiego).

      Znane nam fakty to:
      - elektrownia zanotowała awarie linii energetycznej o godz.
      08g.39m.30s
      - według świadków samolot rosyjski IŁ76 wykonał nieudane lądowanie
      lecąc odchylony jednym skrzydłem i o mało co nie zahaczając innych
      samolotów stojących na pasie startowym
      - skrzynka polskiego Tu 154M przestała pracować o godz. 08.41.00
      (konferencja D.Tuska). Oznaczałoby to, że linia energetyczna została
      zerwana przez rosyjski samolot o godz.08.39.35 1,5 min później
      polski samolot rozbił się, w pobliżu.

      Co mówią nam te fakty:
      - samolot polski był spóźniony o 30 min. przez co znalazł się, w tym
      samym czasie co rosyjski, czego nie przewidziano.
      - oba samoloty miały te same problemy: w odległości 1,1km od
      lotniska znalazły się, na wysokości kilku metrów. Czyli oba samoloty
      musiały zaczynać obniżać lot ok 2 km od lotniska.
      - samoloty były od siebie oddalone o 1,5 min lotu co oznacza ok.6-
      7km (standardowe odległości dwóch samolotów na tym samym podejściu
      do lądowania – pracowałem na radarach)
      - oba samoloty ścinały drzewa na niskiej wysokości co tłumaczy
      sprzeczne doniesienie o uszkodzeniu anteny NDB (1,1km) oraz drzewa
      (1,1km), przeszkód oddalonych od siebie o wartość większa niż wynosi
      rozpiętość skrzydeł któregoś z samolotów
      - samolot rosyjski się uratował a polski nie
      - alarm lotniska zawył 15 min. po katastrofie
      ( zrodlo tekstu: hotnews.pl )
      Na podstawie tego można przypuszczać, że:
      - zostały ustawione fałszywe nadajniki NDB, które oszukały obu
      pilotóww tym rosyjskiego IŁa-76 w co do odległości od pasa i
      polskiego
      pilota co do odchylenia od osi lotniska ( w przypadku Rosjan
      fałszywy mógł być nadajnik ustawiony 2 km od lotniska, w przypadku
      Polaków 2 nadajniki)
      - jeśli to był zaplanowany zamach, mgła musiała być sztuczna
      (tajemniczy samolot latający nad lotniskiem na dwie godziny przed
      katastrofą)
      - w przypadku zamachu, nie wiedział o tym wcześniej rosyjski rząd (w
      każdym razie w początkowej fazie)
      - słowa uznania należą się, dla rosyjskich internautów i innych
      ludzi (np. z elektrowni) dzięki którym, mamy te informacje (zdjęcia,
      świadectwa, wykresy)
      - za zamachem muszą stać służby specjalne, które uciszyły niektóre
      niewygodne fakty i poinformowały polityków w stosownym dla siebie
      czasie.

      Biorąc pod uwagę te fakty można wysnuć następujący scenariusz
      (godzina według czasu warszawskiego)

      06.40 – tajemniczy samolot rozpoczyna nalot nad lotniskiem, co
      pokrywa się, z narastaniem mgły.
      07.15 – ląduje polski samolot
      07.30 – z Warszawy startuje polski samolot prezydencki.
      07.35 – mobilne fałszywe nadajniki zajmują pozycje.
      08.30 – samolot Polski i Rosyjski IŁ76 krążą nad lotniskiem. Wieża’
      czyli drewniana szopa z anteną przykryta siatką maskowniczą,
      decyduje, że samolot rosyjski będzie pierwszy podchodził do
      lądowania, samolot polski wykonuje dodatkowe kółka i kieruje się, za
      samolotem rosyjskim na ścieżkę podchodzenia do lądowania (10 km od
      lotniska)
      - standardowy odstęp w takich warunkach wynosi ok.6-10 km co w
      przeliczeniu na czas daje ok. 1,5 – 2 min. (pracowałem na radarach)
      08.37.30 rosyjski samolot IŁ76 rozpoczyna podchodzenie do lądowania
      (10 km od lotniska) operatorzy fałszywych nadajników nie są pewni,
      który samolot leci pierwszy. Zdążają załączyć drugi fałszywy
      nadajnik (2,1km od pasa), pierwszy fałszywy nadajnik (7,1km od pasa,
      nie działa). Dalszy fałszywy nadajnik (7,1) jest ustawiony ok,1000 m
      poniżej osi pasa i prawdziwego nadajnika
      08.38.30 rosyjski samolot mija prawdziwy nadajnik NDB w odległości
      6,1
      km, zaczyna się, kierować sygnałem na fałszywy nadajnik NDB w
      odległości 2,1 km od pasa i 150 m poniżej osi lotniska.
      08.38min.40s polski samolot rozpoczyna podchodzenie do lądowania.
      Jest w odległości 10 km od pasa. Otrzymuje sygnał od fałszywego
      nadajnika NDB (ustawionego 7,1km od płyty lotniska i ok.1km od osi
      lotniska), Pilot zaczyna się, kierować na sygnał fałszywego
      nadajnika.
      08.39.20s w odległości 2,1km od lotniska samolot rosyjski IŁ76
      otrzymuje fałszywy sygnał NDB i zaczyna obniżać lot w celu lądowania.
      08.39.30s w odległości 7,1km od lotniska i odchyleniu od pasa ok.1km
      polski pilot potwierdza wysokość ok.300 metrów, zaczyna się,
      kierować na drugi fałszywy nadajnik NDB (2,1km od lotniska i
      odchyleniu ok.150m
      od osi pasa)
      08.39min.32s samolot Rosyjski uszkadza nadajnik NDB (1,1km- nie
      stanowi to problemu gdyż nadajnik jest zakłócany)
      08.39min.35s to samolot Rosyjski IŁ76 zahacza o linię energetyczną w
      odległości 1km od lotniska i ją zrywa.
      08.39min.37s samolot Rosyjski IŁ76 nachyla się, na bok by uniknąć
      zderzenia z drzewem. Ścina gałęzie drzew pod katem (45 lub 135
      stopni) i udaje mu się, uniknąć kolizji.
      08.39min.47s z tym samym nachyleniem na jedno skrzydło o mały włos
      nie zahacza o jeden z stojących samolotów, po czym zgodnie z
      zaleceniami wieży’ szopy drewnianej pokrytej siatką maskowniczą-
      pośpiesznie się,
      oddala.
      08.39min.55s Kontrolerzy lotniska są w szoku, nie rozumieją niczego,
      po tym co zrobił rosyjski samolot IŁ76, kolejny raz ponoć proponują
      stanowczo polskiemu pilotowi wybranie innego lotniska ale nie
      informują go o problemach rosyjskiego pilota. Polski pilot stwierdza
      po raz kolejny, że zrobi jedno próbę lądowania.
      08.40min.30s polski pilot otrzymuje fałszywy sygnał z nadajnika NDB.
      Znajduje się, w odległości 2,1 km od lotniska ale wydaje mu się, że
      znajduje się, tylko 1,1km od lotniska. Potwierdza i jest nad
      nadajnikiem NDB. Potwierdza wysokość 100-120 m (prawidłowa) i
      decyduje się, rozpocząć schodzenie do lądowania. Zwiększa prędkość
      opadania z
      3m/s na 6-8m/s. Przelot nad nadajnikiem uruchamia uszkodzenie
      łączności z wieżą’ czyli szopą pokrytą siatką maskowniczą
      (zamachowcy już wiedza, że ten jest Polski TU 154m)

      Włącza się, alarm TAWS ale pilot myśląc, że alarm ostrzega przed
      płyta lotniska, ignoruje sygnał.
      08.40min.37s kontrolerzy lotu w odległości 1,6km od lotniska
      ostrzegają pilota, że, obniża lot nie w tym miejscu co trzeba. Lecz
      pilot pomimo ze znajduje się, w wysokości 130 m nad dnem wąwozu i 70
      m nad przyszłym prawdziwym (zakłóconym) nadajnikiem NDB nie słyszy
      ostrzeżenia wieży’ ( wieża’ to sz
    • przemekpozor analiza tragedii! 2/2 15.05.10, 11:09
      Włącza się, alarm TAWS ale pilot myśląc, że alarm ostrzega przed
      płyta lotniska, ignoruje sygnał.
      08.40min.37s kontrolerzy lotu w odległości 1,6km od lotniska
      ostrzegają pilota, że, obniża lot nie w tym miejscu co trzeba. Lecz
      pilot pomimo ze znajduje się, w wysokości 130 m nad dnem wąwozu i 70
      m nad przyszłym prawdziwym (zakłóconym) nadajnikiem NDB nie słyszy
      ostrzeżenia wieży’ ( wieża’ to szopa pokryta siatką maskowniczą, a
      pas startowy to poukładane płyty betonowe z dużą dylatacją, Anglicy
      w latach 40 ub. wieku mieli lepsze lotniska polowe i lepiej
      wyposażone, niż te w Smoleńsku).
      08.40min.43s polski samolot znajduje się, w odległości 1.2 km od
      lotniska i ok.80 m od osi pasa na wysokości 4 m, zaczyna gorączkowo
      szukać pasa którego się, tu spodziewał (zeznania świadka, rosyjskiego
      pilota) i zaczyna kosić pierwsze drzewa.
      08.40min.45s odległość od lotniska 1,05 km. Po dwóch sekundach
      prostego lotu polski pilot podnosi maszynę i zaczyna się, unosić,
      niestety ukształtowanie terenu i ciężkość maszyny powoduje, pomimo
      że wzniósł maszynę na 20 metrów to ciągle znajduje się, 4m nad
      ziemią gdzie na wysokości nadajnika NDB i odchyleniu od osi lotniska
      40m
      uderza w drzewo tracąc małą część skrzydła (powinien tu mieć
      wysokość co najmniej 70m). Samolot zbacza w lewo.
      08.40min47s Polski pilot próbuje ratować samolot przechylając się,
      na jedno ze skrzydeł (potrzebna analiza – przechył przeciwny do
      samolotu rosyjskiego) i ścina poszycie drzewa pod katem 45 lub 135
      stopni.
      08.40min.49s polski samolot uderza w dużą brzozę tracąc dużą część
      lewego skrzydła i pilot traci kontrole nad samolotem.
      08.40min.51-55s samolot roztrzaskuje się, 300 metrów od lotniska i
      150 m poniżej jego osi.

      W związku z tym, że to mógł być zamach dla pewności zostały użyte
      dodatkowe środki, które dały pewność, że wszyscy zginą
      - gaz (wczorajsze info o badaniach toksykologicznych)
      - nie wykrywalny ładunek wybuchowy
      08.41min.00 rosyjscy Kontrolerzy lotu są w szoku, już wiedza że to
      nie przypadek. Praktycznie nie możliwe jest żeby dwaj piloci
      popełnili ten sam błąd. Zaczynają się, bać o swoje życie, nie
      wszczynają alarmu, nie wiedzą co robić.
      08.42min.00s przygotowane w pobliżu specjalny oddział służb
      specjalnych upewnia się, że wszyscy nie żyją i rozpoczyna
      zabezpieczanie miejsca katastrofy, nie wszczyna alarmu.
      08.55min.00s Kola’ pojawia się na miejscu katastrofy nakręcając
      pierwszy film z strzałami’
      08.56min.00s Po stwierdzeniu, że teren zabezpieczony nakazane jest
      rozpoczęcie akcji ratowniczej, wszczynany jest alarm lotniska
      08.59min.00 straż pożarna dociera na miejsce katastrofy.
      09.00min.00 rosyjski człowiek pojawia się, na miejscu katastrofy i
      robi tzw.’trzeci film’ który tak naprawdę jest drugim. Widzi
      początek akcji gaśniczej, strażacy czekają na wodę.
      09.03min.00 po długich minutach i mękach w celu zmylenia służb,
      Wiśniewskiemu udaje się, dotrzeć na miejsce od przeciwnej strony niż
      Kola’. Polak widzi już akcje gaśniczą.

      Tak wiec proszę pomóżcie odnaleźć to zdjęcie lub inne zdjęcia
      ukazujące, że zniszczenia drzew zostały dokonane przez dwa samoloty,
      polski i rosyjski IŁ76. Wkrótce podam kilka ważnych kwestii do
      odnalezienia i o opisania. Skojarzyłem to wczoraj wieczorem, ale nie
      nocowałem w domu i nie miałem dostępu do komputera. Nie mogłem
      usnąć, nie spałem całą noc, te fakty były zbyt jaskrawe w mojej
      głowie i oczekiwałem momentu gdy będę mógł je opisać. Wcześniej
      dziwiłem się, że ludzie zajmują się, nadmiernie trajektorią lotu w
      ostatnich sekundach od 1,2km od pasa do miejsca upadku, podczas gdy
      oczywiste było, że pilot nie miał szans. Naprawdę się, dziwiłem. Ale
      teraz widzę, że to PRAWDA rozdziela zadania i pobudza ludzi do
      działania w
      określonym kierunku.

      Dzięki osobom, które analizowały ostatni odcinek lotu (od 1,2km do
      upadku) będzie można udowodnić, że zniszczenia
      drzewostanu były spowodowane przez dwa samoloty : rosyjski IL76 i
      polski TU-154M, które według uszkodzenia linii energetycznej i
      rejestratorów lotu, tzw. czarnej skrzynki tu154M leciały w odstępie
      1,5 min, a jeśli oba znalazły się, w tym samym miejscu w takim samym
      położeniu i na tej samej wysokości, to słowo przypadek jest iluzją.

      Potrzebny jest też zapis czarnej skrzynki rosyjskiego IŁ 76(media
      milczą o nim, a zapis ten będzie bardzo istotny w wyjaśnieniu
      katastrofy TU154M Prezydenta).

      Potrzebne są szczegółowe oparte na czarnych skrzynkach dane lotu od.
      10km od pasa aż do upadku/ucieczki z lotniska. Opieram się, na
      wypowiedziach pilotów USAF, US Navy, a zarazem na moich
      wcześniejszych obliczeniach i spostrzeżeniach o, których nie
      wspomniałem – zamierzałem później.

      Typowa prędkość opadania wynosi ok 3-3,5 m/s pozwala to posadzić
      samolot na tzw. poduszce powietrznej, która zwiększa bezpieczeństwo
      i wygodę lądowania. Niestety w warunkach mgły i niskiej widoczności
      pionowej bardzo trudno ją stosować gdyż pilot nie widzi ziemi i nie
      wie, w którym momencie wyrównać lot, bo można minąć pas startowy.

      Nadajniki NDB poza oceną wysokości i zasygnalizowania odległości od
      lotniska oraz umiejscowienia na osi pasa umożliwiają pilotowi
      podjęcie decyzji do prawidłowego kąta opadania. Na podstawie
      zalecanych wysokości między nadajnikami pilot ocenia właściwy kąt
      opadania (w praktyce pomagają mu w tym przyrządy i książki
      lotniska). Tak aby znaleźć się, w prawidłowej wysokości nad
      nadajnikami oraz płytą lotniska.

      Co do Smoleńska dane co do nadajników NDB oraz potrzebne obliczenia
      są następujace:
      - 6,1 km – wysokość 300m
      - 1,1 km – wysokość 70m (zalecana dla Tu 154m – 100-120)
      - 1,1 km

      Czyli aby obliczyć zalecaną prędkość opadania należy obliczyć
      następujące równania:

      - czas przelotu pomiędzy nadajnikami – odległość / prędkość samolotu
      4000m /75-80m/s (270-288km/h)(prędkość troszkę wyższą niż końcowa) =
      50-53 sekund różnica zalecanej zmiany wysokości między nadajnikami -
      200m czyli prędkość opadania pomiędzy nadajnikami 6,1km a 1,1km
      powinna być zbliżona do 200m/50-53 sekund = ok.3,8-4m/s

      I teraz zalecana prędkość opadania pomiędzy nadajnikiem NDB (1,1km)
      a płytą lotniska.

      Wiadomo, że samolot nie ląduje na początkowej krawędzi płyty więc
      dodamy min.100-200m czyli aby obliczyć prędkość opadania pomiędzy
      nadajnikiem NDB (1,1km), a płytą trzeba wykonać podobne obliczenia.
      odległość do pokonania = 1200-1300m prędkość samolotu = 70 m/s
      czas lotu = 17-18 sekund wysokość nad nadajnikiem NDB (1,1km) – 100m
      (pilot chciał taką osiągnąć).

      Czyli teraz zalecana prędkość opadania = ok.6m/s. Pilot miał ok. 6-8
      m/s. te dwa metry więcej mogły się, wziąć z tego,
      że pilot chciał zejść trochę więcej by prawidłowo ustawić samolot na
      pas lądowania (bał się, go minąć). Widzialność pionowa wynosiła
      min.40-50 m więc pilot miałby wystarczająco dużo czasu by zmniejszyć
      prędkość opadania i spokojnie posadzić samolot. Jest to tzw.sadzanie
      samolotu sterami przeciwne do sadzania samolotu na poduszce
      powietrznej – ale jak widać warunki atmosferyczne jak i parametry
      nadajników NDB pozwalały i w zasadzie uzasadniały taki rodzaj
      lądowania.

      Czyli podsumowując prędkości opadania choć większa od milej’ była
      jak najbardziej uzasadniona i związana z danymi lotniska.

      Te wykresy przedstawiające zalecane lądowania w Smoleńsku powinny to
      uwzględnić.(niestety wszyscy rysują prędkości opadania dla 3m/s co
      powoduje, że prędkość opadania zapoczątkowana 2 km od lotniska
      wydaje się, dziwna – a taka nie jest.)

      Czyli jeszcze raz wykres uwzględniający uzasadnioną warunkami
      atmosferycznymi i ustawieniem nadajników NDB pokaże, że prędkość
      opadania samolotu na 2km przed płytą lotniska pokrywa się, z
      zakładaną
      prędkością opadania samolotu na lotnisku w Smoleńsku. Takie
      zobrazowanie wykresu da dużo do myślenia. Niestety tak jak napisałem
      wykres
    • przemekpozor Analiza tragedii! dokończenie:) 15.05.10, 11:11


      Czyli jeszcze raz wykres uwzględniający uzasadnioną warunkami
      atmosferycznymi i ustawieniem nadajników NDB pokaże, że prędkość
      opadania samolotu na 2km przed płytą lotniska pokrywa się, z
      zakładaną
      prędkością opadania samolotu na lotnisku w Smoleńsku. Takie
      zobrazowanie wykresu da dużo do myślenia. Niestety tak jak napisałem
      wykresy przedstawiane zakładają prędkość opadania 3m/s.

      Co do czasowych uszkodzeń sterów i silników to trudno mi się,
      wypowiedzieć. Myślę, że były by jakieś ślady tego w czarnych
      skrzynkach, komunikat dla wieży’ baraku, oraz zachowanie samolotu
      mogłoby być inne, czas uszkodzenia/zablokowania musiałby wynieść
      ok.6-7 sekund. Możliwe, ale co w jaki sposób musiałoby by być
      uszkodzone, to trudno mi się, wypowiedzieć.

      Podsumowując wydaje mi się, że:

      Gdyby silniki się, wyłączyły pilotowi trudno byłoby w tak krótkim
      czasie odzyskać prędkość wznoszenia gdyż samolot straciłby całkiem
      ciąg. Prawdopodobnie rozbiłby się, już na wzgórzu.

      Co do czasowej (6 sekund) utraty sterowności nie wiem, musiałby się,
      wypowiedzieć pilot, który miał coś takiego w czasie lotu.
      Ewentualnie można poszukać w necie jakiś relacji.
      Tylko, że on miał sterowność i
      moc, tak jak napisałem wcześniej od 1,3km pilot zaczął wyrównywać
      już lot oceniając, że w ostatnim odcinku udało mu się, wznieść ponad
      20 metrów jako przeciwieństwo opadania (takie odbicie się, w
      powietrzu) to on dokonał naprawdę dużo (biorąc pod uwagę masę TU
      154m). Czyli
      wydaje mi się, że miał pełną kontrolę i moc. W przypadku utraty
      sterowności, (biorąc pod uwagę, że ją miał gdy siła przyciągania była
      największa) ciężko według mnie odnaleźć miejsce gdzie jej nie miał.

      Utrata siły ciągu silników według mnie odpada, bo utrata siły ciągu
      na wysokości kilkudziesięciu metrów to prawie pewna katastrofa
      (wyobraźcie sobie sytuację, że jedziecie motocyklem, samochodem i
      silnik Wam gaśnie, po jakimś czasie odpalacie ale praktycznie
      musicie wszystko zaczynać od nowa jeśli chodzi o ciąg) do tego
      dodajcie siłę przyciągania i utratę siły pędu. Co do sterowności nie
      wiem – na pewno nie była to blokada (samolot zaczął się, obniżać – w
      przypadku blokady nie mógłby dokonywać zmian) a jakby się, zachował
      samolot w przypadku
      krótkotrwałej utraty sterowności można sprawdzić, wyszukać to, w
      końcu
      musimy się, poruszać na zasadzie odrzucać lub przyjmować jakaś
      poszlakę. Czyli można pozbierać informacje na ten temat i sprawdzić.

      Druga sprawa, podwozie raczej wysuwa się, wcześniej czyli
      ewentualnie awaria, zmiana trajektorii lotu byłaby o wiele wcześniej.
      Powiem, że tylu fałszywych informacji w mediach jak dzisiaj to dawno
      nie pamiętam. Bo widzicie fałszywa informacja ma fałszywie podważyć
      jakiś trop zmuszając do rezygnacji z niego albo jest to fałszywa
      flara, jak dla torpedy czyli wyprowadzić ma nas Polaków na manowce.

      Ma nas Polaków zmylić. Dlatego ja od jakiegoś czasu gdy wypowiada
      się, jakiś ekspert’ w polskich’ mediach i prasie, biorę długopis i
      kartkę do obliczania oraz potwierdzam albo i nie jego wypowiedzi.
      Znajomość matematyki królowej nauk jak i logiki się, bardzo w tym
      wypadku przydaje.

      Podstawianie ekspertów’ i ośmieszanie’ to główne metody walki
      informacyjnej Polacy. O to cały czas chodzi, żaden pilot nie
      zszedłby bezpodstawnie na taką wysokość nie mając pewności, że jest
      nad pasem.

      Nie szukałby ziemi wiedząc, że nad nadajnikiem NDB(1,1km) powinien
      być min. 70m (w praktyce 100m) ponad nim. Tak więc jeśli pilot by
      zdawał
      sobie sprawę gdzie się, znajduje nie szedł by tak nisko. Od tego
      zależy czy ma szanse wylądować czy nie. Formalnie zgoda na lądowanie
      albo druga próba. Druga sprawa, pilot wiedział, że nad nadajnikiem
      ten
      typ samolotu musi być 100m (więcej niż min.70m), sygnał nadajnika
      pomaga mu ustawić kąt schodzenia tak by na tej wysokości się
      znalazł. Jedna z cech wskaźnika – odbiornika NDB. Ten fakt daje dużo
      do myślenia, że w odległości 2km był dokładnie na wysokości na
      jakiej powinien być nad nadajnikiem (1,1km). i potem uczynił
      dokładnie to co powinien uczynić po potwierdzeniu wysokości 100m nad
      nadajnikiem NDB,
      obniżyć wysokość. To uczynił. Dane z transpondera idą łącznie z
      danymi co do wysokości i położenia samolotu, ale są danymi innymi.
      Mówią o statusie samolotu.

      Wieża’ drewniana szopa, miała dane co do położenia samolotu. Zostało
      potwierdzone oficjalnie, że samolot w odległości 2km znajdował się,
      na prawidłowej wysokości 100m, do odległości 2km nic się, z nim
      złego nie
      działo, potem zaczął się, gwałtownie obniżać o czym wieża’ szopa
      poinformowała. Czyli dane są i zostały udostępnione, w każdym razie
      co
      do ostatniej fazy lotu. Z tych informacji, które mamy wynika, że nie
      był załączony kod alarmowy. Generalnie transponder ma sens na
      wyższych wysokościach, na małych wysokościach mogą wystąpić
      zakłócenia.

      Ja sam prowadziłem samoloty do wysokości 500m, potem przejmował je
      radar lotniska lub lotniskowca. I z tego co pamiętam, sygnał
      transpondera (dodatkowa kreska określająca kod) zawsze znikał
      pierwszy. Generalnie od 300-400 metrów nie widziałem już samolotu na
      ekranie. Ale zazwyczaj pierwszy znikał sygnał transpondera. Sygnał
      ma znaczenie przede
      wszystkim do określenia czy samolot ma pozwolenie na lot/wpisany
      właściwy kod. W przypadku awarii łączności lub jakiejś awarii jeśli
      tylko piloci mieliby czas na reakcje mogli go załączyć. Czyli w
      przypadku awarii powyżej kilkuset metrów sygnał powinien być widziany
      także z innych radarów. W przypadku awarii poniżej tej wysokości,
      jeśli tylko pilot ma czas na reakcję mógł go włączyć. Brak tego
      sygnału, zwiększa prawdopodobieństwo, że nie było żadnej awarii, ale
      nie wyklucza jej bo piloci po prostu mogli nie mieć czasu.(z tego co
      wiem kod jest zmieniany manualnie). Wstyd, że o tym zapomniałem, w
      sumie jest to trochę ważne, bo daje większe prawdopodobieństwo braku
      awarii. Ja widziałem na radarze samolot na wysokości 400m z ponad 100
      km, więc awarie powyżej tej wysokości powinien widzieć nie tylko
      Smoleńsk, myślę, że na lotniskach w pobliżu także. To tyle na
      dzisiaj.
      • sw.patryk Re: Analiza tragedii! dokończenie:) 15.05.10, 11:28
        Chory gosc. A co z propkolami Medrcow Syjonu ?
      • man_sapiens Re: Analiza tragedii! dokończenie:) 15.05.10, 11:36
        I to wszystko zorganizował Jarosław "300zł" Kaczyński do spółki z Ziobrą i
        Kluzik-Rostkowską? Nie do wiary, co za geniusze! No bo tylko oni odnieśli
        korzyści z sugerowanego przez ciebie zamachu :D
    • wuj1234 Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 11:22
      Ten Klich już pokazał na konferencji prasowej jaki to fachman od siedmiu
      boleści. Niech już więcej nie zabiera głosu bo jest niewiarygodny.
    • man_sapiens Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 11:31
      > No to będą kolejne pytania PiSu do Rządu!
      > Przede wszystkim dlaczego tak wolno przebiega sledztwo?
      > Powinno być zakończone 2 dni po wypadku.
      > Co najgorsze "ciemny lud "kupuje te PiSowskie brednie.

      Ależ żabciu, nie przemęczaj tak sobie główki! Śledztwo prowadzi prokuratura, nie rząd. Prokuratura jest w Rzczpospoliotej Polskiej orgenem państwa niezależnym od rządu.
      Śledztwo zakończone po dwóch dniach? Ależ misiaczku, śledztwo w tak prostej sprawie, jak awaryjne wodowanie na rzece Hudson trwało 15 miesięcy. Pomono tego, że psrawa była prosta: nikt nie zginął, przyczyna wypadku była jasna od pierwszego momentu (zderzene ze stadem gęsi) i trudno było dopatrywac się bładu człowieka lub awarii maszyny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka