mark6 15.05.10, 09:24 No to będą kolejne pytania PiSu do Rządu! Przede wszystkim dlaczego tak wolno przebiega sledztwo? Powinno być zakończone 2 dni po wypadku. Co najgorsze "ciemny lud "kupuje te PiSowskie brednie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miszczu.pll Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 09:25 znowu ciemnota dziennikarska z rzepy puściła bąka, zatrudniają tam totalnych kretynów Odpowiedz Link Zgłoś
koza_polska A czy złapano już tych co dobijali rannych działem 15.05.10, 09:29 elektromagnetycznym w tył głowy? Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Re: A czy złapano już tych co dobijali rannych dz 15.05.10, 10:36 najnowsze newsy!!!!! zlapano ich!!!!!!!!sa przetrzymywani na orbicie!!!!!!! czubie ty!!!!! zabili naszych a ty sie smiejesz,peweni tak samo sie boisz ruskich jak tusk!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lismann Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 09:39 Ja myślę że to GW zatrudnia samych kretynów i opłaca jeszcze większych aby pisali dobrze o PO i Komorowskim na forum.Wy kretyni nie dorastacie do pięt tym z Rzepy.Tam mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 10:20 lismann napisał: > Ja myślę że A kogo obchodzi co myśli jakiś kretyn. Odpowiedz Link Zgłoś
profanum_vulgus Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 11:45 Jak skończysz to nie zapomnij zabrać zabawek z piaskownicy. :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 10:03 > znowu ciemnota dziennikarska z rzepy puściła bąka, zatrudniają tam totalnych > kretynów no zero argumentów zostały tylko wyzwiska a jak to jest że witający delegację polski ambasador kłamał przez 2 tygodnie że samolot rozbił się od 8.56? Głuchy? Odpowiedz Link Zgłoś
tw.zenek A od kiedy to ambasadorowie są ekspertami 15.05.10, 10:24 w dziedzinie wypadków lotniczych? Dlaczego zaraz "kłamał". Może po prostu znał taką wersję. Ostateczną godzinę katastrofy można poznać jedynie z zapisu pracy urządzeń. Oczywiście Ty ją znałaś od razu. Aż dziwne, że Cię jeszcze do komisji wypadkowej nie wzięli. Odpowiedz Link Zgłoś
wiedmak1 A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 09:40 tego sie czytac nie da wszawe buce! Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:08 > tego sie czytac nie da wszawe buce! po co pisac lepiej... to jest poziom sympatyków naszego kandydata Bronslaua czy ktoś widział premiera w teatrze albo w filharmonii? a na boisku? No właśnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
turingam Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:36 blip.pl/s/49898282 Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:37 tuska obłuda!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
turingam Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:20 Jak się zwraca uwagę na temat używania języka polskiego, to należy robić to w sposób właściwy. Można wybaczyć brak polskich liter diakrytycznych (choć zainstalowanie polskiej klawiatury nie powinno być problemem) czy brak przecinka (o ile nie zmienia to sensu wypowiedzi). Jednak za zupełnie niepotrzebne uważam używanie wulgaryzmów, które zaśmiecają język polski. Mogą sie one pojawić w emocjonalnej wypowiedzi słownej czy też w lieraturze opisującej pewne sytuacje lub zdarzenia. W wypowiedzi pisanej na forum powinniśmy poświęcić chwilę czasu na to, aby unikać takich sformuowań, które obrażają interlokutorów bądź czystość języka polskiego Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:34 ....inteligent!!!!!!!!!!przestan pieprzyc!!!!!!!!!!i pisz na temat!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:37 przemekpozor napisał: > ....inteligent!!!!!!!!!!przestan pieprzyc!!!!!!!!!!i pisz na temat!!! odezwał się.... typowy przedstawiciel elektoratu PiS? Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:40 kzet69 napisał: > przemekpozor napisał: > > > ....inteligent!!!!!!!!!!przestan pieprzyc!!!!!!!!!!i pisz na > temat!!! > > > odezwał się.... typowy przedstawiciel elektoratu PiS? puidlo koleżko!!!!!głosowałem na tuska....i cooooooo?????? podkulił ogon tchorz jeden........rosjanie nasi przyjaciele.....haha dobre to.....tylko oni dalej uwazaja polske za strefe swoich wplywow i nigdy nie pogosza sie z tym ze jestesmy demokratycznym wolnym krajem!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:56 oj Przemuś dawno sie pogodzili, zresztą nie mieli innego wyjścia... hallo kolego ZSRR nie istnieje od prawie 20 lat, pora byś to zauważył, a reguł pisowni języka polskiego należy przestrzegac niezależnie od poglądów politycznych, to jest polskie forum pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
turingam Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:48 Zanim się wypowiesz, przejrzyj "drzewko" forum - inaczej Twój post nie ma sensu. Moja wypowiedź była odpowiedzią na post osoby wiedmak1 (15.05.10, 09:40) "A po polskiemu ktos w GW umi pisac tego sie czytac nie da wszawe buce!". Jeżeli poświęcisz chwilę czasu na przeczytanie obu postów, to stwierdzisz, że moja wypowiedź była jak najbardziej uzasadniona. Jeśli zaś uważasz, że należy wypowidać się tylko i wyłacznie na temat zawarty w artykule, to Twoja wypowiedź też tego nie dotyczy. Życzę wiecej opanowania, mniej wykrzykników i pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:51 turingam napisał: > Zanim się wypowiesz, przejrzyj "drzewko" forum - inaczej Twój post nie ma sensu > . Moja wypowiedź była odpowiedzią na post osoby wiedmak1 (15.05.10, 09:40) "A p > o polskiemu ktos w GW umi pisac tego sie czytac nie da wszawe buce!". Jeżeli po > święcisz chwilę czasu na przeczytanie obu postów, to stwierdzisz, że moja wypow > iedź była jak najbardziej uzasadniona. Jeśli zaś uważasz, że należy wypowidać s > ię tylko i wyłacznie na temat zawarty w artykule, to Twoja wypowiedź też tego n > ie dotyczy. Życzę wiecej opanowania, mniej wykrzykników i pozdrawiam... Dziekuje za informacje juz rozumiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
turingam Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:56 Ja również wyciągnąłem wnioski z naszego - hmm... - "starcia" ;-). Na przyszłość odpowiem cytując. Jeszcze raz pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Re: A po polskiemu ktos w GW umi pisac 15.05.10, 10:58 turingam napisał: > Ja również wyciągnąłem wnioski z naszego - hmm... - "starcia" ;-). Na przyszłoś > ć odpowiem cytując. Jeszcze raz pozdrawiam... to ja jeszcze raz cytuje:) i pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
r7m8 Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 09:48 "...powinno być zakończone dwa dni po wypadku" (?) To by dopiero była parodia śledztwa! Odpowiedz Link Zgłoś
jorgus737 Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 09:50 mark6 napisał: > Co najgorsze "ciemny lud "kupuje te PiSowskie brednie. a co kupuje "oświecony lud"? Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 "oświecony lud" pomyśli zanim" kupi" g... 15.05.10, 10:00 w przeciwieństwie do ograniczonych umysłowo sympatyków PiSu. pozdrawiam PS Najgorsze , że w Polsce nie ma partii na którą można zagłosować. Nie zmienia to faktu, że o coś bardziej obrzydliwego niż PiS, trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
jorgus737 Re: "oświecony lud" pomyśli zanim" kupi" g... 15.05.10, 10:10 czytając większość tych "oświeconych" mam wątpliwości,Wy wszystko wiecie,wszystko znacie Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 Co to znaczy "wy" 15.05.10, 10:45 Masz na myśli PO? - partię polskiej "yntelygencji", która wielokrotnie udowodniła, że jest niezdolna do jakiegokolwiek konstruktywnego działania? Partię komunistycznych "profesorów" , którzy poza papierem belwederskim w łapie nic więcej nie posiadają? Partię zapijaczonych "artystów" bełkoczących w pijanym widzie? Strach przyznać ale te polskie "elity" mają prowadzić ku "świetlanej przyszłości? Może masz na myśli PSL?.Przedstawicieli nepotyzmu, korupcji i złodziejstwa? Najgorsze jest jednak PiS!! To zbiorowisko polskiej ciemnoty, banda cyników i kłamców, których w szaleńczym wyścigu do władzy nie powstrzyma nawet ofiara Smoleńska. Partia , której "fuhrer" nie ma nic przeciwko temu aby na trumnie brata wjechać do "Pałacu" Partia moralnego DNA ,której najlepszymi reprezentami są niejacy Kurscy, Budzyńscy i inne barachło!! Polecam chwilę refleksji i pozdrawiam. PS Gratuluję znakomitej definicji globalizmu.Pozwolę sobie ją wykorzystywać. Odpowiedz Link Zgłoś
jorgus737 Re: Co to znaczy "wy" 15.05.10, 11:22 zauważ że napisałem "większość oświeconych" i mam na myśli zwolenników różnych ugrupowań w tym również PiS-u co nie zmienia faktu że na nich zagłosuję z prostej przyczyny,nie okradli mnie jeszcze(może nie zdążyli),oczywiście wykorzystuj definicję globalizmu do woli,powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kamil.ran Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 09:55 ciemny lud to kupuje ale na szczęście tego ciemnego ludu jest tylko ok 30%-35% społeczenstwa i takie poparcie otrzyma Kaczynski w wyborach Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Klich przyznaje, że nie problemów z współpracą z R 15.05.10, 10:07 > Klich przyznaje, że nie problemów z współpracą z Rosjanami pomijając błąd w ww zdaniu, widać że po rozmowie z Tłukiem "niezależny ekspert" zmienił zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 10:11 Certyfikaty istnieją w lotnictwie cywilnym. Natomiast w wojskowym nie obowiązują i to właśnie jest dramat, bo lot do Smoleńska nie był misją bojową tylko weekendową wycieczką VIP-ów na patriotyczno-partyjny spęd.... Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Tendencyjne śledztwo 15.05.10, 10:14 Wysyła się psychologa bo a nuż udowodni tezę że piloci działali pod presją. Można się domyślać że z odsłuchów nagranych rozmów nic takiego nie miało miejsca. Ale psycholog może potwierdzi przyjęte założenie. A czy zbadano czy na ubraniach ofiar nie ma podwyższonej zawartości np. jakiegoś środka który mógłby spowodować wzrost zamglenia. Czy pobrano próbki ziemi z lotniska, aby wykluczyć tę hipotezę. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Tendencyjne śledztwo 15.05.10, 10:23 > A czy zbadano czy na ubraniach ofiar nie ma podwyższonej zawartości np. > jakiegoś środka który mógłby spowodować wzrost zamglenia. Czy pobrano próbki > ziemi z lotniska, aby wykluczyć tę hipotezę. A czy ty pobrałeś poranna porcję pigułek? Tak, tak tych niebieskich co ci Pan Psychiatra zapisał. Odpowiedz Link Zgłoś
tw.zenek Jeśli udowodni, to przecież i tak mu nie uwierzysz 15.05.10, 10:26 Więc nie wiem w czym masz problem Odpowiedz Link Zgłoś
puchacz_sceptyk Edmund Klich staje się coraz mniej wiarygodny 15.05.10, 10:26 Po co w takim razie MSZ wysyłało "bliskiego współpracownika" (nawet nie członka rodziny) dyr.Kazana, dla rozpoznania głosu z kabiny pilotów, skoro tam takiego głosu nie było??? Teraz znowu Klich kręci z rzekomymi restrykcjami w ujawnianiu przebiegu katastrofy, bo to "lotnisko wojskowe". A co ma piernik do wiatraka? Chodzi o zapis rozmów w kokpicie, a nie o opinie o obronności Rosji. Smoleńskie lotnisko to nie jest wojskowa baza, posiadająca szczególne znaczenie strategiczne. Lądowały tam i inne polskie samoloty, więc sfilmowana już była na wszelkie możliwe sposoby. O satelitarnych zdjęciach nie trzeba chyba przypominać. Więc o czym Klich znowu bredzi? Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Re: Edmund Klich staje się coraz mniej wiarygodny 15.05.10, 10:42 puchacz_sceptyk napisał: > Po co w takim razie MSZ wysyłało "bliskiego współpracownika" (nawet nie > członka rodziny) dyr.Kazana, dla rozpoznania głosu z kabiny pilotów, skoro tam > takiego głosu nie było??? > > Teraz znowu Klich kręci z rzekomymi restrykcjami w ujawnianiu przebiegu > katastrofy, bo to "lotnisko wojskowe". > A co ma piernik do wiatraka? > Chodzi o zapis rozmów w kokpicie, a nie o opinie o obronności Rosji. > > Smoleńskie lotnisko to nie jest wojskowa baza, posiadająca szczególne > znaczenie strategiczne. > Lądowały tam i inne polskie samoloty, więc sfilmowana już była na wszelkie > możliwe sposoby. > O satelitarnych zdjęciach nie trzeba chyba przypominać. > Więc o czym Klich znowu bredzi? bredzie,bredzi!!!.......to co kaza mu nasi rosyjscy przyjaciele... dla mnie to normalny zdrajac tak jak i tusk........ Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Śledztwo??haha 15.05.10, 10:45 Pierwszy raz widze takie sledztwo......kiedy polska strona czeka na dokumenty i nie robi nic........smiech na sali...... Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Smolensk prawda! 15.05.10, 10:46 W artykule opublikowanym 13.05.2010 przez The Washington Times Amerykanie zwracają uwagę na bardzo ważne kwestie bezpieczeństwa. Polskie media jakby nie zauważają problemu. Dlaczego?! Niedawny wypadek polskiego samolotu wojskowego, w którym zginęła większość wyższych rangą przywódców cywilnych i wojskowych był katastrofą nie tylko w wymiarze ludzkim. Źródła NATO uważają, że poza stratą niemal 100 proamerykańskich przywódców, w wyniku wypadku Moskwa weszła w posiadanie bardzo wielu tajemnic. W wypadku we wschodniej Rosji, który wydarzył się 10 kwietnia, zginął polski prezydent Lech Kaczyński polska armia natomiast utraciła swoją głowę – dwóch dowódców sił, głównych doradców wojskowych i kilku wyższych urzędników związanych z bezpieczeństwem narodowym, z których wielu miało przy sobie komputery lub kieszonkowe pamięci, które zawierały strategiczne dane NATO. Prawdopodobnie najbardziej znaczącym zagrożeniem, zgodnie ze źródłami w wywiadzie NATO, jest podejrzenie, że Rosjanie weszli w posiadanie ultra tajnych kodów używanych przez siły NATO do bezpiecznej komunikacji satelitarnej. Zagrożone kody są warte dla szyfrantów Moskwy tyle, co elektroniczni szpiedzy nazywają “złamaniem”. Niemal na pewno nowe kody zostały wydane siłom sojuszniczym niezwłocznie po wypadku. Jeżeli rosyjski wywiad elektroniczny, znany jako Federalna Agencja Komunikacji Rządowej i Informacji zdołała odzyskać i użyć klucza kodowego z wraku, elektroniczni szpiedzy będą mogli zdekodować wielomiesięczną lub nawet wieloletnią komunikację, która jest metodycznie rejestrowana i czeka na takie właśnie okazję. Zakodowana komunikacja, odszyfrowana, mogłaby ujawnić niektóre z najpilniej strzeżonych sekretów NATO, takich jak palny obrony, a nawet tożsamości agentów czy źródła przecieków. Uważa się, że na pokładzie samolotu znajdowały się także inne sekrety Polski i NATO, lecz póki co rosyjski rząd odmawia podjęcia pełnej współpracy z rządem Polski w przekazywaniu informacji na pytania dotyczące przyczyn katastrofy a nawet przekazania czarnych skrzynek z polskiego samolotu. Dodatkowo, tymczasowy rząd Polski nie naciskał na Rosjan w sprawie odpowiedzi na pytania dotyczące katastrofy takie jak, dlaczego rosyjski urząd lotnictwa, bez żadnego dochodzenia, w kilka minut po wypadku orzekł, że to błąd pilota spowodował katastrofę podczas której samolot rozbił się we mgle na rosyjskim lotnisku Smoleńsk. Przedstawicielom polskich urzędów związanych z bezpieczeństwem i lotnictwem odmówiono także wstępu na teren wypadku. Wzrastają publiczne naciski na Warszawę z żądaniem powołania międzynarodowej komisji mającej zbadać wypadek. Dziesiątki tysięcy polaków już podpisały petycję wzywającą do międzynarodowego dochodzenia. Wielu Polaków, których nie trzeba szczególnie zachęcać do krytycznego stosunku wobec Rosji, co znajduje swe podstawy w dawnej wrogości, zaczęło nazywać ten wypadek “drugim Katyniem” w nawiązaniu do masakry w lesie katyńskim w 1940 r., kiedy rosyjscy agenci zabili ponad 21.000 polskich oficerów w ramach działań zmierzających do zdziesiątkowania szeregów polskiego wojska. Pan Kaczyński, który uważany był jako politycznie bardziej antyrosyjski od obecnych przywódców podróżował do Katynia, około 6 mil od Smoleńska, na obchody rocznicy masakry. tłumaczenie: M.L. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Smolensk prawda! 15.05.10, 10:51 wiesz Washington Times to taki odpowiednik Gazety Polskiej z minimalnym nakładem w granicach 100 tys.... Opiniotwórczy to jest Washington Post, nazwa prawie taka sama ale... prawie czyni różnice Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Re: Smolensk prawda! 15.05.10, 10:57 kzet69 napisał: > wiesz Washington Times to taki odpowiednik Gazety Polskiej z > minimalnym nakładem w granicach 100 tys.... Opiniotwórczy to jest > Washington Post, nazwa prawie taka sama ale... prawie czyni różnice ale........daje do myślenia ten artykół....nic nie mozna wykluczyc... nasze władze nie robią nic....czekają na czarne skrzynki i domumenty......tylko czy beda one autentyczne.......phh Odpowiedz Link Zgłoś
tw.zenek Do myślenia, to daje twoja ortografia. 15.05.10, 11:03 A o tajemnice państwowe się nie martw. Żadnych tajnych danych NIE WOLNO zabierać ze sobą na takie wycieczki i jest to jasno określone w przepisach. No, ale skoro bardziej wierzysz w amerykańskie brukowce, to twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Re: Do myślenia, to daje twoja ortografia. 15.05.10, 11:13 tw.zenek napisał: > A o tajemnice państwowe się nie martw. Żadnych tajnych danych NIE WOLNO zabiera > ć > ze sobą na takie wycieczki i jest to jasno określone w przepisach. No, ale skor > o > bardziej wierzysz w amerykańskie brukowce, to twoja sprawa. Przepisy........phhhh,przepisy to elita głęboko w d....jak chcialbys wiedziec...kto ich sprawdzi?chyba TY......hihi Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor analiza tragedii! 1/2 15.05.10, 11:05 10 kwietnia br. roku, tuż przed godziną dziewiątą, do lądowania na smoleńskim lotnisku przygotowywały się dwa samoloty. Zarówno samolot z polską delegacją jak i rosyjski IŁ-76 doświadczyły dziwnych okoliczności towarzyszących zbliżaniu się do lotniska docelowego. Jeden z naszych aktywnych czytelników, mający doświadczenie w kierowaniu ruchem lotniczym w amerykańskich siłach zbrojnych, przesłał nam swoją hipotetyczną wersję wydarzeń, która w obliczu przedstawionych faktów, może zbliżać nas do poznania realistycznych powodów katastrofy. Konieczność szczegółowego wyjaśnienia tragicznych dla Narodu Polskiego wydarzeń powinna być priorytetem jakichkolwiek panujących rządów. Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu jednego zdjęcia z Smoleńska, które widziałem na jakimś forum 1,5 tyg temu. Zdjęcie przedstawia dwa drzewa oddalone od siebie o kilka metrów z bujna koroną, które zostały ostrzyżone pod kątem’ przez przelatujący samolot. Zdjęcie było o tyle specyficzne, że przedstawiało niebieską naniesiona siatkę 3D, które pokazywało, że fizycznie niemożliwe jest uczynienie tego przez jeden samolot. Chodzi o to, że jedno drzewo było ostrzyżone pod katem 45 stopni a drugie pod katem 135 stopni. Nikt nie potrafił wtedy zrozumieć tego zdjęcia. Ja postanowiłem je przeoczyć ponieważ nie zajmowałem się, wtedy tym tematem a i nie znałem dodatkowych faktów. Takie ostrzyżenie drzewa było możliwe jeśli zostało dokonane przez dwa samoloty. Fakty ostatnich dni oraz pozostałe dane pokazują, że to było bardzo możliwe, prawdopodobne (odpowiedzi można dokonać za pomocą poniższego forum – przyp.red.) (wszystkie godziny według czasu polskiego). Znane nam fakty to: - elektrownia zanotowała awarie linii energetycznej o godz. 08g.39m.30s - według świadków samolot rosyjski IŁ76 wykonał nieudane lądowanie lecąc odchylony jednym skrzydłem i o mało co nie zahaczając innych samolotów stojących na pasie startowym - skrzynka polskiego Tu 154M przestała pracować o godz. 08.41.00 (konferencja D.Tuska). Oznaczałoby to, że linia energetyczna została zerwana przez rosyjski samolot o godz.08.39.35 1,5 min później polski samolot rozbił się, w pobliżu. Co mówią nam te fakty: - samolot polski był spóźniony o 30 min. przez co znalazł się, w tym samym czasie co rosyjski, czego nie przewidziano. - oba samoloty miały te same problemy: w odległości 1,1km od lotniska znalazły się, na wysokości kilku metrów. Czyli oba samoloty musiały zaczynać obniżać lot ok 2 km od lotniska. - samoloty były od siebie oddalone o 1,5 min lotu co oznacza ok.6- 7km (standardowe odległości dwóch samolotów na tym samym podejściu do lądowania – pracowałem na radarach) - oba samoloty ścinały drzewa na niskiej wysokości co tłumaczy sprzeczne doniesienie o uszkodzeniu anteny NDB (1,1km) oraz drzewa (1,1km), przeszkód oddalonych od siebie o wartość większa niż wynosi rozpiętość skrzydeł któregoś z samolotów - samolot rosyjski się uratował a polski nie - alarm lotniska zawył 15 min. po katastrofie ( zrodlo tekstu: hotnews.pl ) Na podstawie tego można przypuszczać, że: - zostały ustawione fałszywe nadajniki NDB, które oszukały obu pilotóww tym rosyjskiego IŁa-76 w co do odległości od pasa i polskiego pilota co do odchylenia od osi lotniska ( w przypadku Rosjan fałszywy mógł być nadajnik ustawiony 2 km od lotniska, w przypadku Polaków 2 nadajniki) - jeśli to był zaplanowany zamach, mgła musiała być sztuczna (tajemniczy samolot latający nad lotniskiem na dwie godziny przed katastrofą) - w przypadku zamachu, nie wiedział o tym wcześniej rosyjski rząd (w każdym razie w początkowej fazie) - słowa uznania należą się, dla rosyjskich internautów i innych ludzi (np. z elektrowni) dzięki którym, mamy te informacje (zdjęcia, świadectwa, wykresy) - za zamachem muszą stać służby specjalne, które uciszyły niektóre niewygodne fakty i poinformowały polityków w stosownym dla siebie czasie. Biorąc pod uwagę te fakty można wysnuć następujący scenariusz (godzina według czasu warszawskiego) 06.40 – tajemniczy samolot rozpoczyna nalot nad lotniskiem, co pokrywa się, z narastaniem mgły. 07.15 – ląduje polski samolot 07.30 – z Warszawy startuje polski samolot prezydencki. 07.35 – mobilne fałszywe nadajniki zajmują pozycje. 08.30 – samolot Polski i Rosyjski IŁ76 krążą nad lotniskiem. Wieża’ czyli drewniana szopa z anteną przykryta siatką maskowniczą, decyduje, że samolot rosyjski będzie pierwszy podchodził do lądowania, samolot polski wykonuje dodatkowe kółka i kieruje się, za samolotem rosyjskim na ścieżkę podchodzenia do lądowania (10 km od lotniska) - standardowy odstęp w takich warunkach wynosi ok.6-10 km co w przeliczeniu na czas daje ok. 1,5 – 2 min. (pracowałem na radarach) 08.37.30 rosyjski samolot IŁ76 rozpoczyna podchodzenie do lądowania (10 km od lotniska) operatorzy fałszywych nadajników nie są pewni, który samolot leci pierwszy. Zdążają załączyć drugi fałszywy nadajnik (2,1km od pasa), pierwszy fałszywy nadajnik (7,1km od pasa, nie działa). Dalszy fałszywy nadajnik (7,1) jest ustawiony ok,1000 m poniżej osi pasa i prawdziwego nadajnika 08.38.30 rosyjski samolot mija prawdziwy nadajnik NDB w odległości 6,1 km, zaczyna się, kierować sygnałem na fałszywy nadajnik NDB w odległości 2,1 km od pasa i 150 m poniżej osi lotniska. 08.38min.40s polski samolot rozpoczyna podchodzenie do lądowania. Jest w odległości 10 km od pasa. Otrzymuje sygnał od fałszywego nadajnika NDB (ustawionego 7,1km od płyty lotniska i ok.1km od osi lotniska), Pilot zaczyna się, kierować na sygnał fałszywego nadajnika. 08.39.20s w odległości 2,1km od lotniska samolot rosyjski IŁ76 otrzymuje fałszywy sygnał NDB i zaczyna obniżać lot w celu lądowania. 08.39.30s w odległości 7,1km od lotniska i odchyleniu od pasa ok.1km polski pilot potwierdza wysokość ok.300 metrów, zaczyna się, kierować na drugi fałszywy nadajnik NDB (2,1km od lotniska i odchyleniu ok.150m od osi pasa) 08.39min.32s samolot Rosyjski uszkadza nadajnik NDB (1,1km- nie stanowi to problemu gdyż nadajnik jest zakłócany) 08.39min.35s to samolot Rosyjski IŁ76 zahacza o linię energetyczną w odległości 1km od lotniska i ją zrywa. 08.39min.37s samolot Rosyjski IŁ76 nachyla się, na bok by uniknąć zderzenia z drzewem. Ścina gałęzie drzew pod katem (45 lub 135 stopni) i udaje mu się, uniknąć kolizji. 08.39min.47s z tym samym nachyleniem na jedno skrzydło o mały włos nie zahacza o jeden z stojących samolotów, po czym zgodnie z zaleceniami wieży’ szopy drewnianej pokrytej siatką maskowniczą- pośpiesznie się, oddala. 08.39min.55s Kontrolerzy lotniska są w szoku, nie rozumieją niczego, po tym co zrobił rosyjski samolot IŁ76, kolejny raz ponoć proponują stanowczo polskiemu pilotowi wybranie innego lotniska ale nie informują go o problemach rosyjskiego pilota. Polski pilot stwierdza po raz kolejny, że zrobi jedno próbę lądowania. 08.40min.30s polski pilot otrzymuje fałszywy sygnał z nadajnika NDB. Znajduje się, w odległości 2,1 km od lotniska ale wydaje mu się, że znajduje się, tylko 1,1km od lotniska. Potwierdza i jest nad nadajnikiem NDB. Potwierdza wysokość 100-120 m (prawidłowa) i decyduje się, rozpocząć schodzenie do lądowania. Zwiększa prędkość opadania z 3m/s na 6-8m/s. Przelot nad nadajnikiem uruchamia uszkodzenie łączności z wieżą’ czyli szopą pokrytą siatką maskowniczą (zamachowcy już wiedza, że ten jest Polski TU 154m) Włącza się, alarm TAWS ale pilot myśląc, że alarm ostrzega przed płyta lotniska, ignoruje sygnał. 08.40min.37s kontrolerzy lotu w odległości 1,6km od lotniska ostrzegają pilota, że, obniża lot nie w tym miejscu co trzeba. Lecz pilot pomimo ze znajduje się, w wysokości 130 m nad dnem wąwozu i 70 m nad przyszłym prawdziwym (zakłóconym) nadajnikiem NDB nie słyszy ostrzeżenia wieży’ ( wieża’ to sz Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor analiza tragedii! 2/2 15.05.10, 11:09 Włącza się, alarm TAWS ale pilot myśląc, że alarm ostrzega przed płyta lotniska, ignoruje sygnał. 08.40min.37s kontrolerzy lotu w odległości 1,6km od lotniska ostrzegają pilota, że, obniża lot nie w tym miejscu co trzeba. Lecz pilot pomimo ze znajduje się, w wysokości 130 m nad dnem wąwozu i 70 m nad przyszłym prawdziwym (zakłóconym) nadajnikiem NDB nie słyszy ostrzeżenia wieży’ ( wieża’ to szopa pokryta siatką maskowniczą, a pas startowy to poukładane płyty betonowe z dużą dylatacją, Anglicy w latach 40 ub. wieku mieli lepsze lotniska polowe i lepiej wyposażone, niż te w Smoleńsku). 08.40min.43s polski samolot znajduje się, w odległości 1.2 km od lotniska i ok.80 m od osi pasa na wysokości 4 m, zaczyna gorączkowo szukać pasa którego się, tu spodziewał (zeznania świadka, rosyjskiego pilota) i zaczyna kosić pierwsze drzewa. 08.40min.45s odległość od lotniska 1,05 km. Po dwóch sekundach prostego lotu polski pilot podnosi maszynę i zaczyna się, unosić, niestety ukształtowanie terenu i ciężkość maszyny powoduje, pomimo że wzniósł maszynę na 20 metrów to ciągle znajduje się, 4m nad ziemią gdzie na wysokości nadajnika NDB i odchyleniu od osi lotniska 40m uderza w drzewo tracąc małą część skrzydła (powinien tu mieć wysokość co najmniej 70m). Samolot zbacza w lewo. 08.40min47s Polski pilot próbuje ratować samolot przechylając się, na jedno ze skrzydeł (potrzebna analiza – przechył przeciwny do samolotu rosyjskiego) i ścina poszycie drzewa pod katem 45 lub 135 stopni. 08.40min.49s polski samolot uderza w dużą brzozę tracąc dużą część lewego skrzydła i pilot traci kontrole nad samolotem. 08.40min.51-55s samolot roztrzaskuje się, 300 metrów od lotniska i 150 m poniżej jego osi. W związku z tym, że to mógł być zamach dla pewności zostały użyte dodatkowe środki, które dały pewność, że wszyscy zginą - gaz (wczorajsze info o badaniach toksykologicznych) - nie wykrywalny ładunek wybuchowy 08.41min.00 rosyjscy Kontrolerzy lotu są w szoku, już wiedza że to nie przypadek. Praktycznie nie możliwe jest żeby dwaj piloci popełnili ten sam błąd. Zaczynają się, bać o swoje życie, nie wszczynają alarmu, nie wiedzą co robić. 08.42min.00s przygotowane w pobliżu specjalny oddział służb specjalnych upewnia się, że wszyscy nie żyją i rozpoczyna zabezpieczanie miejsca katastrofy, nie wszczyna alarmu. 08.55min.00s Kola’ pojawia się na miejscu katastrofy nakręcając pierwszy film z strzałami’ 08.56min.00s Po stwierdzeniu, że teren zabezpieczony nakazane jest rozpoczęcie akcji ratowniczej, wszczynany jest alarm lotniska 08.59min.00 straż pożarna dociera na miejsce katastrofy. 09.00min.00 rosyjski człowiek pojawia się, na miejscu katastrofy i robi tzw.’trzeci film’ który tak naprawdę jest drugim. Widzi początek akcji gaśniczej, strażacy czekają na wodę. 09.03min.00 po długich minutach i mękach w celu zmylenia służb, Wiśniewskiemu udaje się, dotrzeć na miejsce od przeciwnej strony niż Kola’. Polak widzi już akcje gaśniczą. Tak wiec proszę pomóżcie odnaleźć to zdjęcie lub inne zdjęcia ukazujące, że zniszczenia drzew zostały dokonane przez dwa samoloty, polski i rosyjski IŁ76. Wkrótce podam kilka ważnych kwestii do odnalezienia i o opisania. Skojarzyłem to wczoraj wieczorem, ale nie nocowałem w domu i nie miałem dostępu do komputera. Nie mogłem usnąć, nie spałem całą noc, te fakty były zbyt jaskrawe w mojej głowie i oczekiwałem momentu gdy będę mógł je opisać. Wcześniej dziwiłem się, że ludzie zajmują się, nadmiernie trajektorią lotu w ostatnich sekundach od 1,2km od pasa do miejsca upadku, podczas gdy oczywiste było, że pilot nie miał szans. Naprawdę się, dziwiłem. Ale teraz widzę, że to PRAWDA rozdziela zadania i pobudza ludzi do działania w określonym kierunku. Dzięki osobom, które analizowały ostatni odcinek lotu (od 1,2km do upadku) będzie można udowodnić, że zniszczenia drzewostanu były spowodowane przez dwa samoloty : rosyjski IL76 i polski TU-154M, które według uszkodzenia linii energetycznej i rejestratorów lotu, tzw. czarnej skrzynki tu154M leciały w odstępie 1,5 min, a jeśli oba znalazły się, w tym samym miejscu w takim samym położeniu i na tej samej wysokości, to słowo przypadek jest iluzją. Potrzebny jest też zapis czarnej skrzynki rosyjskiego IŁ 76(media milczą o nim, a zapis ten będzie bardzo istotny w wyjaśnieniu katastrofy TU154M Prezydenta). Potrzebne są szczegółowe oparte na czarnych skrzynkach dane lotu od. 10km od pasa aż do upadku/ucieczki z lotniska. Opieram się, na wypowiedziach pilotów USAF, US Navy, a zarazem na moich wcześniejszych obliczeniach i spostrzeżeniach o, których nie wspomniałem – zamierzałem później. Typowa prędkość opadania wynosi ok 3-3,5 m/s pozwala to posadzić samolot na tzw. poduszce powietrznej, która zwiększa bezpieczeństwo i wygodę lądowania. Niestety w warunkach mgły i niskiej widoczności pionowej bardzo trudno ją stosować gdyż pilot nie widzi ziemi i nie wie, w którym momencie wyrównać lot, bo można minąć pas startowy. Nadajniki NDB poza oceną wysokości i zasygnalizowania odległości od lotniska oraz umiejscowienia na osi pasa umożliwiają pilotowi podjęcie decyzji do prawidłowego kąta opadania. Na podstawie zalecanych wysokości między nadajnikami pilot ocenia właściwy kąt opadania (w praktyce pomagają mu w tym przyrządy i książki lotniska). Tak aby znaleźć się, w prawidłowej wysokości nad nadajnikami oraz płytą lotniska. Co do Smoleńska dane co do nadajników NDB oraz potrzebne obliczenia są następujace: - 6,1 km – wysokość 300m - 1,1 km – wysokość 70m (zalecana dla Tu 154m – 100-120) - 1,1 km Czyli aby obliczyć zalecaną prędkość opadania należy obliczyć następujące równania: - czas przelotu pomiędzy nadajnikami – odległość / prędkość samolotu 4000m /75-80m/s (270-288km/h)(prędkość troszkę wyższą niż końcowa) = 50-53 sekund różnica zalecanej zmiany wysokości między nadajnikami - 200m czyli prędkość opadania pomiędzy nadajnikami 6,1km a 1,1km powinna być zbliżona do 200m/50-53 sekund = ok.3,8-4m/s I teraz zalecana prędkość opadania pomiędzy nadajnikiem NDB (1,1km) a płytą lotniska. Wiadomo, że samolot nie ląduje na początkowej krawędzi płyty więc dodamy min.100-200m czyli aby obliczyć prędkość opadania pomiędzy nadajnikiem NDB (1,1km), a płytą trzeba wykonać podobne obliczenia. odległość do pokonania = 1200-1300m prędkość samolotu = 70 m/s czas lotu = 17-18 sekund wysokość nad nadajnikiem NDB (1,1km) – 100m (pilot chciał taką osiągnąć). Czyli teraz zalecana prędkość opadania = ok.6m/s. Pilot miał ok. 6-8 m/s. te dwa metry więcej mogły się, wziąć z tego, że pilot chciał zejść trochę więcej by prawidłowo ustawić samolot na pas lądowania (bał się, go minąć). Widzialność pionowa wynosiła min.40-50 m więc pilot miałby wystarczająco dużo czasu by zmniejszyć prędkość opadania i spokojnie posadzić samolot. Jest to tzw.sadzanie samolotu sterami przeciwne do sadzania samolotu na poduszce powietrznej – ale jak widać warunki atmosferyczne jak i parametry nadajników NDB pozwalały i w zasadzie uzasadniały taki rodzaj lądowania. Czyli podsumowując prędkości opadania choć większa od milej’ była jak najbardziej uzasadniona i związana z danymi lotniska. Te wykresy przedstawiające zalecane lądowania w Smoleńsku powinny to uwzględnić.(niestety wszyscy rysują prędkości opadania dla 3m/s co powoduje, że prędkość opadania zapoczątkowana 2 km od lotniska wydaje się, dziwna – a taka nie jest.) Czyli jeszcze raz wykres uwzględniający uzasadnioną warunkami atmosferycznymi i ustawieniem nadajników NDB pokaże, że prędkość opadania samolotu na 2km przed płytą lotniska pokrywa się, z zakładaną prędkością opadania samolotu na lotnisku w Smoleńsku. Takie zobrazowanie wykresu da dużo do myślenia. Niestety tak jak napisałem wykres Odpowiedz Link Zgłoś
przemekpozor Analiza tragedii! dokończenie:) 15.05.10, 11:11 Czyli jeszcze raz wykres uwzględniający uzasadnioną warunkami atmosferycznymi i ustawieniem nadajników NDB pokaże, że prędkość opadania samolotu na 2km przed płytą lotniska pokrywa się, z zakładaną prędkością opadania samolotu na lotnisku w Smoleńsku. Takie zobrazowanie wykresu da dużo do myślenia. Niestety tak jak napisałem wykresy przedstawiane zakładają prędkość opadania 3m/s. Co do czasowych uszkodzeń sterów i silników to trudno mi się, wypowiedzieć. Myślę, że były by jakieś ślady tego w czarnych skrzynkach, komunikat dla wieży’ baraku, oraz zachowanie samolotu mogłoby być inne, czas uszkodzenia/zablokowania musiałby wynieść ok.6-7 sekund. Możliwe, ale co w jaki sposób musiałoby by być uszkodzone, to trudno mi się, wypowiedzieć. Podsumowując wydaje mi się, że: Gdyby silniki się, wyłączyły pilotowi trudno byłoby w tak krótkim czasie odzyskać prędkość wznoszenia gdyż samolot straciłby całkiem ciąg. Prawdopodobnie rozbiłby się, już na wzgórzu. Co do czasowej (6 sekund) utraty sterowności nie wiem, musiałby się, wypowiedzieć pilot, który miał coś takiego w czasie lotu. Ewentualnie można poszukać w necie jakiś relacji. Tylko, że on miał sterowność i moc, tak jak napisałem wcześniej od 1,3km pilot zaczął wyrównywać już lot oceniając, że w ostatnim odcinku udało mu się, wznieść ponad 20 metrów jako przeciwieństwo opadania (takie odbicie się, w powietrzu) to on dokonał naprawdę dużo (biorąc pod uwagę masę TU 154m). Czyli wydaje mi się, że miał pełną kontrolę i moc. W przypadku utraty sterowności, (biorąc pod uwagę, że ją miał gdy siła przyciągania była największa) ciężko według mnie odnaleźć miejsce gdzie jej nie miał. Utrata siły ciągu silników według mnie odpada, bo utrata siły ciągu na wysokości kilkudziesięciu metrów to prawie pewna katastrofa (wyobraźcie sobie sytuację, że jedziecie motocyklem, samochodem i silnik Wam gaśnie, po jakimś czasie odpalacie ale praktycznie musicie wszystko zaczynać od nowa jeśli chodzi o ciąg) do tego dodajcie siłę przyciągania i utratę siły pędu. Co do sterowności nie wiem – na pewno nie była to blokada (samolot zaczął się, obniżać – w przypadku blokady nie mógłby dokonywać zmian) a jakby się, zachował samolot w przypadku krótkotrwałej utraty sterowności można sprawdzić, wyszukać to, w końcu musimy się, poruszać na zasadzie odrzucać lub przyjmować jakaś poszlakę. Czyli można pozbierać informacje na ten temat i sprawdzić. Druga sprawa, podwozie raczej wysuwa się, wcześniej czyli ewentualnie awaria, zmiana trajektorii lotu byłaby o wiele wcześniej. Powiem, że tylu fałszywych informacji w mediach jak dzisiaj to dawno nie pamiętam. Bo widzicie fałszywa informacja ma fałszywie podważyć jakiś trop zmuszając do rezygnacji z niego albo jest to fałszywa flara, jak dla torpedy czyli wyprowadzić ma nas Polaków na manowce. Ma nas Polaków zmylić. Dlatego ja od jakiegoś czasu gdy wypowiada się, jakiś ekspert’ w polskich’ mediach i prasie, biorę długopis i kartkę do obliczania oraz potwierdzam albo i nie jego wypowiedzi. Znajomość matematyki królowej nauk jak i logiki się, bardzo w tym wypadku przydaje. Podstawianie ekspertów’ i ośmieszanie’ to główne metody walki informacyjnej Polacy. O to cały czas chodzi, żaden pilot nie zszedłby bezpodstawnie na taką wysokość nie mając pewności, że jest nad pasem. Nie szukałby ziemi wiedząc, że nad nadajnikiem NDB(1,1km) powinien być min. 70m (w praktyce 100m) ponad nim. Tak więc jeśli pilot by zdawał sobie sprawę gdzie się, znajduje nie szedł by tak nisko. Od tego zależy czy ma szanse wylądować czy nie. Formalnie zgoda na lądowanie albo druga próba. Druga sprawa, pilot wiedział, że nad nadajnikiem ten typ samolotu musi być 100m (więcej niż min.70m), sygnał nadajnika pomaga mu ustawić kąt schodzenia tak by na tej wysokości się znalazł. Jedna z cech wskaźnika – odbiornika NDB. Ten fakt daje dużo do myślenia, że w odległości 2km był dokładnie na wysokości na jakiej powinien być nad nadajnikiem (1,1km). i potem uczynił dokładnie to co powinien uczynić po potwierdzeniu wysokości 100m nad nadajnikiem NDB, obniżyć wysokość. To uczynił. Dane z transpondera idą łącznie z danymi co do wysokości i położenia samolotu, ale są danymi innymi. Mówią o statusie samolotu. Wieża’ drewniana szopa, miała dane co do położenia samolotu. Zostało potwierdzone oficjalnie, że samolot w odległości 2km znajdował się, na prawidłowej wysokości 100m, do odległości 2km nic się, z nim złego nie działo, potem zaczął się, gwałtownie obniżać o czym wieża’ szopa poinformowała. Czyli dane są i zostały udostępnione, w każdym razie co do ostatniej fazy lotu. Z tych informacji, które mamy wynika, że nie był załączony kod alarmowy. Generalnie transponder ma sens na wyższych wysokościach, na małych wysokościach mogą wystąpić zakłócenia. Ja sam prowadziłem samoloty do wysokości 500m, potem przejmował je radar lotniska lub lotniskowca. I z tego co pamiętam, sygnał transpondera (dodatkowa kreska określająca kod) zawsze znikał pierwszy. Generalnie od 300-400 metrów nie widziałem już samolotu na ekranie. Ale zazwyczaj pierwszy znikał sygnał transpondera. Sygnał ma znaczenie przede wszystkim do określenia czy samolot ma pozwolenie na lot/wpisany właściwy kod. W przypadku awarii łączności lub jakiejś awarii jeśli tylko piloci mieliby czas na reakcje mogli go załączyć. Czyli w przypadku awarii powyżej kilkuset metrów sygnał powinien być widziany także z innych radarów. W przypadku awarii poniżej tej wysokości, jeśli tylko pilot ma czas na reakcję mógł go włączyć. Brak tego sygnału, zwiększa prawdopodobieństwo, że nie było żadnej awarii, ale nie wyklucza jej bo piloci po prostu mogli nie mieć czasu.(z tego co wiem kod jest zmieniany manualnie). Wstyd, że o tym zapomniałem, w sumie jest to trochę ważne, bo daje większe prawdopodobieństwo braku awarii. Ja widziałem na radarze samolot na wysokości 400m z ponad 100 km, więc awarie powyżej tej wysokości powinien widzieć nie tylko Smoleńsk, myślę, że na lotniskach w pobliżu także. To tyle na dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
sw.patryk Re: Analiza tragedii! dokończenie:) 15.05.10, 11:28 Chory gosc. A co z propkolami Medrcow Syjonu ? Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Analiza tragedii! dokończenie:) 15.05.10, 11:36 I to wszystko zorganizował Jarosław "300zł" Kaczyński do spółki z Ziobrą i Kluzik-Rostkowską? Nie do wiary, co za geniusze! No bo tylko oni odnieśli korzyści z sugerowanego przez ciebie zamachu :D Odpowiedz Link Zgłoś
wuj1234 Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 11:22 Ten Klich już pokazał na konferencji prasowej jaki to fachman od siedmiu boleści. Niech już więcej nie zabiera głosu bo jest niewiarygodny. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Edmund Klich: Kończymy zbieranie danych 15.05.10, 11:31 > No to będą kolejne pytania PiSu do Rządu! > Przede wszystkim dlaczego tak wolno przebiega sledztwo? > Powinno być zakończone 2 dni po wypadku. > Co najgorsze "ciemny lud "kupuje te PiSowskie brednie. Ależ żabciu, nie przemęczaj tak sobie główki! Śledztwo prowadzi prokuratura, nie rząd. Prokuratura jest w Rzczpospoliotej Polskiej orgenem państwa niezależnym od rządu. Śledztwo zakończone po dwóch dniach? Ależ misiaczku, śledztwo w tak prostej sprawie, jak awaryjne wodowanie na rzece Hudson trwało 15 miesięcy. Pomono tego, że psrawa była prosta: nikt nie zginął, przyczyna wypadku była jasna od pierwszego momentu (zderzene ze stadem gęsi) i trudno było dopatrywac się bładu człowieka lub awarii maszyny. Odpowiedz Link Zgłoś