henryk-sikora
06.06.10, 12:45
Wojciech Sumliński jak wielu innych jego pobratymców ideowych są
poprostu chorzy umysłowo. Stwierdzili to przecież biegli
psychiatrzy, którzy w wydanej opinii 8 sierpnia 2008 r.na zlecenie
sądu orzekli, że ze względu na stran zdrowia psychicznego nie może
on przebywać w więzieniu. Wojciech Sumliński był wówczas oskarżony
o płatną protekcję w zamian za usuwanie nazwisk z aneksu raportu o
WSI. Po decyzji sądu o aresztowaniu Sumliński próbował popełnić
samobójstwo podcinając sobie żyły w kościele św. Stanisława Kostki w
Warszawie. Chciał widocznie poprzez swoja chorobę umysłową zrobić z
siebie męczennika "sprawy", a miejsce jakie wybrał świadczy o jego
wybitnej perwersji umysłowej.