orgelmusik 09.06.10, 07:17 Bojkotować takie "bióra" i tyle!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
irmina_jakubik Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 07:19 Bo te cale przetargi na bilety to jest cholerny idiotyzm. Sama pracuje na uczelni i jak zamiawiam bilet to najpierw wyszujuke go sama w internetowej wyszukiwarce a pozniej dzwonie do firmy i im mowie jaki bilet chce i cena jest zazwyczaj 100-300 zl wyzsza niz ta znaleziona przeze mnie. Jest w umowie co prawda zapis ze jak znajde cos taniej bodajze o 5% to moge kupic "poza przetargiem" ale ilosc formalnosci z tym zwiazanych jest tak przerazajaca, ze kazdy kladzie na to laske - w koncu to i nak nie za "nasze" pieniadze". Przetargi = glupota Odpowiedz Link Zgłoś
thekaroten Re: Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 10:48 To znajdź lepszy system zapobiegający korupcji. Te 100 czy 200 zł w porównaniu do kasy, która by wychodziła z budżetówki bez przetargów, to kropla w morzu. Odpowiedz Link Zgłoś
trollskog Re: Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 11:16 Przetargi powinny mieć miejsce, gdy mamy do czynienia z zakupami hurtowymi lub za naprawdę duże kwoty, inaczej obsługa tych przetargów może być droższa niż zyski. W przypadku przetargu na obsługę lotów jest to podwójnie bezsensowne, bo a) produkt, który kupiliśmy i tak zostanie wyceniony dopiero w przyszłości, b) bilety kupują często później pojedynczy ludzie (vide Irmina powyżej), którzy raczej nie będą w zmowie wybierać tylko jednego biura zawyżającego opłaty. To tak, jakbyś skazał się na zakupy tylko w jednym sklepie przez najbliższy rok, bo na początku stycznia było w nim najtaniej. Jeśli już, to można by było wybierać 2 biura, które potem musiałyby ze sobą konkurować przy każdej ofercie. Odpowiedz Link Zgłoś
koshy1974 Re: Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 12:06 Niestety, z art. 32 ustawy pzp wynika konieczność zorganizowania przetargu na zakup wszystkich rzeczy o podobnym przeznaczeniu, które zamierza się nabyć w określonym czasie w przyszłości (o ile budżet na te zakupy przekracza 14 000 Euro netto - art. 4 pkt. 8 ustawy pzp). Dotyczy to zarówno biletów lotniczych jak i np. serwisu sprzętu komputerowego (proponuje wymyślić sposób oceny ofert na usługi co do których nie wiemy: co się popsuje, ile tego będzie i kiedy dokładnie się zdarzy). Stosuje sie różne kryteria: cenę roboczogodziny serwisu (ale jeden będzie naprawiał to samo godzinę a inny cały dzień), ryczałt (tu zaraz jest larum, że to za duże ryzyko dla serwisu). Dochodzi jeszcze marża na części (można dać roboczogodzinę po 1 zł i żyć z marży na części). Teoretycznie można kupować każdy bilet (każda usługę serwisu oddzielnie. Ale na mocy art 32 pzp i tak trzeba to robić w procedurze przetargowej. Czy np. przetarg na naprawę drukarki 100 razy w roku. Pzdr Koshy Odpowiedz Link Zgłoś
m.godwin Re: Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 13:14 > To znajdź lepszy system zapobiegający korupcji. Może CBA, Kamiński i Ziobro? A tak zupełnie poważnie - jaki jest problem w wykryciu tego, że ktoś kupuje bilety dwa razy drożej, choć mógłby taniej? Nie wystarczy wydruk z internetowej wyszukiwarki by mieć spokojne sumienie, że kupuje się za właściwą cenę (plus minus te 200 zł)? Odpowiedz Link Zgłoś
irmina_jakubik Re: Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 07:21 Ale firma wygrala przetarg, to nie mozesz tak po prostu jej zbojkotowac. Niektore firmy sa tak bezszczelne ze oszukuja prosto w oczy, a pozniej jak rozwiazujesz umowe to Cie pozywaja do sadu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Ministerstwo Zdrowia - znam te bilety. 09.06.10, 08:45 W MZ jest taki burdel, że bilety do Brukseli kupuje się praktycznie z dnia na dzień, mimo, że wszelkie terminy są znane dużo wcześniej. A jak się kupuje bilety lotnicze w taki sposób, to jego cena wynosi 2400 zł. I nie ma tu znaczenia, czy Lot, Quo Vadis, czy inny Tramp. Cena tych biletów jest horendalna, więc ktoś wreszcie zwrócił na to uwagę. Artykuł w GW jest tendencyjny. Ja też jak porównam cenę Lotu do Londynu na jutro (2020-2500zł) z Wizz za miesiąc (147-300zł) to też różnica wyjdzie wysoka, ca. 2000 zł. Lot za miesiąc = 916 zł, też jest drożej. Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_rozsadek78 Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 07:23 Nikt nie broni kupować bilety bezpośrednio od LOTu. A jak się kupuje przez pośrednika to trudno się dziwić, że zapłaci się prowizję. Jak idę do kantoru kupić walutę to jakoś nie zgłaszam do prokuratury, że cena euro jest wyższa niż ta podana na stronie wyborczej. Zresztą prokuratura odrzuciłaby taki wniosek uzasadniając, że przecież wiadomo, że wyborcza kłamie. A najśmieszniejsze jest to, że mają pretensje, iż pośrednik żąda więcej za bilet z możliwością zwrotu, a sam kupuje tańszy bilet bez takiej możliwości. Pośrednik bierze na siebie ryzyko i ta marża jest premią oraz kosztem tego ryzyka. Jak kupuję polisę ubezpieczeniową to nie mam pretensji o to, że zapłaciłem 1000 złotych, a PZU nie wydało na mnie ani złotówki, bo przez rok nie miałem stłuczki. Jakoś nikt nie ma pretensji to Work Service, że biorą marżę za to, że ponoszą ryzyko socjalistycznych "osłon" pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
michalski.t Re: Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 08:12 zdrowy rozsąsadek matole naucz sie czytac ze zrozumieniem. no chyba ze jestes pisuarem. Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_rozsadek78 Re: Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 08:18 Tak jest Towarzyszu Generale! Odpowiedz Link Zgłoś
road_66 Re: Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 08:18 A kto ich zmusza do kupowania takiego biletu bez możliwości zwrotu? Niech kupią uczciwie - z możliwością. Tylko, że ludzie są pazerni, więc, ryzykują. Pewnie się nadziali, teraz podczas wybuchu wulkanu gdy lotniska były zamknięte. Urzędnik musi lecieć przecież w określonym terminie, inne daty go nie interesują. :) Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 08:19 Chyba nie znasz zasad działania firm. One nie tylko korzystaj ą z LOTu i właśnie po to potrzebna jest firma pośrednicząca- zawsze znajdzie bilety na wszystkie kierunki świata. Kiedyś znajdywała poniżej cen publikowanych (tak działo się 10 lat temu), potem zaczęły sie klocki i czary mary. Quo Vadis to niesamowity moloch,m obsługuje setki firm. Ostatnio z nimi leciałam i ku mojemu zdziwieniu zobaczyła m cenę na bilecie o 300 zł droższą. Nie analizowałam.Przecież w jednym samolocie, w którym leci ponad sto osób- i to w klasie economic- niemal każda mogła zaplacic zupełnie inaczej (to np.zależy od momentu rezerwacji). Ale teraz myślę, że to po prostu przekręt... Odpowiedz Link Zgłoś
klemenko Re: Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 09:38 alinaw1 napisała: > samolocie, w którym leci ponad sto osób- i to w klasie economic- Nie ma takiej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
waniabiurokrata Re: Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 10:34 en.wikipedia.org/wiki/Economy_class Oh really? Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 08:21 > Nikt nie broni kupować bilety bezpośrednio od LOTu. "Broni" ustawa o zamowieniach publicznych, do ktorych LOT nie przystepuje (bo mu sie pewnie nie oplaca). smok Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 08:52 No fajnie, tylko może warto by poinformować klienta, za co tak naprawdę płaci i jaka jest właściwie marża biura i jakie i za ile ono ryzyko ponosi. Odpowiedz Link Zgłoś
cree-is-me Raczej to ty się ośmieszasz. 09.06.10, 09:09 Widać że nie masz zbyt wielkiego pojęcia, jak to działa. LOT w cenie biletu ma zawartą również kwotę za "usługę sprzedaży biletu". Biuro podróży oferuje mu "jakąś" swoją marżę za taką obsługę, zwykle niższą niż LOT-owską, a więc sumarycznie bilet jest zwykle tańszy niż kupiony bezpośrednio w biurze LOT-u. I taką cenę powinien zapłacić klient "końcowy" (ultimate customer). Marżę biuro podrózy rozlicza sobie bezpośrednio z LOT-em. Jeśli więc biuro podrózy "dokłada" do ceny biletu jakieś "transaction fee", to po prostu oszukuje i klienta, i przewoźnika (w tym przypadku LOT), bo łamie zawartą z nim umowę. Na dodatek fałszuje dokument - bilet lotniczy, co już jest przestępstwem samym w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 09:35 Takiego steku bzdur nie czytałem już dawno. Ty tak na poważnie? Pośrednik nie ma prawa zawyżać ceny usługi świadczonej przez ostatecznego usługodawcę, w tym przypadku przewoźnika. Nie może zamiast 1000 zł podać klientowi cenę 2000 zł, twierdząc, że tyle pobiera przewoźnik. Bilet, o czym może nie wiesz, jest znakiem legitymacyjnym, w świetle prawa jest dokumentem. I jako taki jest prawnie chroniony. Za jego fałszowanie (a zmiana ceny jest fałszerstwem) odpowiada się karnie. Nie ma znaczenia, czy bilet ma postać papieru, czy zapisu elektronicznego. Co innego, gdy firma dolicza sobie jakieś dodatkowe opłaty, zapisując je w oddzielnej pozycji na fakturze. To nie jest zabronione. Poza tym swoim postem dałeś dowód na to, że bladego pojęcia nie masz o ubezpieczeniach. Zamiana jednej oferty na drugą bez poinformowania o tym klienta nie jest żadną formą ubezpieczenia, tylko zwykłą nieuczciwością (którą również można by zakwalifikować jako przestępstwo, jeżeli umowa między klientem a pośrednikiem wyraźnie precyzuje, co ma być jej przedmiotem). Ryzyko działalności pośrednik pokrywa z prowizji, którą pobiera za swoje usługi. W tym kraju i tych ludziach już mnie chyba nic nie zdziwi... S. Odpowiedz Link Zgłoś
banzai123 Re: Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 10:37 > Nikt nie broni kupować bilety bezpośrednio od LOTu. > A jak się kupuje przez pośrednika to trudno się dziwić, że zapłaci się > prowizję. Nie zrozumiałeś tekstu. Nie chodzi o prowizję, ale o fałszowanie cen biletów. Odpowiedz Link Zgłoś
pozytywista Re: Ta komusza gazetka jest śmieszna 09.06.10, 13:00 Instytucja państwowa NIE MOŻE kupić biletów od LOT-u lub innego przewoźnika. Musi ogłosić przetarg i wybrać posrednika. Jest zmuszona do tego idiotycznymi przepisami. Jeśli łaczny koszt zakupu przekracza określoną granicę, trzeba ogłosić przetarg. Oczywiście, gdyby przepisy były inne bilety kupowanoby bezposrednio od linii lotniczych. Odpowiedz Link Zgłoś
irmina_jakubik Re: Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 07:24 Aha no i ostatnia rzecz. Ostatnio mielismy przetarg na sprzet laboratoryjny. Firma sfalszowala karte charakterystyki producenta, zeby ich "towar" spelnial wymagania postawione w ogloszeniu o przetargu. Jak myslicie jakie konsekwencje za to poniesie ta firma? ZADNE. To my musielismy spedzic dwa dni na zbieraniu dokumentacji od producenta, zeby im wykazac na 100% ze nas oszukuja, bo inaczej mogliby nas pozwac. Ja rozumiem przetarg na budowe stadionu narodowego. Ale w tej chwili trzeba juz przetarg robic nawet ta srajtasme. Odpowiedz Link Zgłoś
slbm Re: Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 08:44 Na uczelni nic się teraz nie da kupić bez przetargu. Kiedyś kolega ścigał się z profesorem z innego zakładu kto pierwszy kupi analizator spalin, bo pierwszy mieścił się jeszcze w limicie kwoty rocznej, do której nie trzeba było organizować przetargu, a drugi już nie. Urządzenia praktycznie takie same... Odpowiedz Link Zgłoś
nemo123 Re: Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 08:46 to trzeba było wpisać w warunki przetargu karę umowną 100% ceny tranzakcji za dostarczenie sprzętu niezgodnego z ofertą; wybrać ofertę oszusta, a potem zatrzymać sprzęt za darmo... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 08:54 nemo123 napisał: > to trzeba było wpisać w warunki przetargu karę umowną 100% ceny tranzakcji za > dostarczenie sprzętu niezgodnego z ofertą; wybrać ofertę oszusta, a potem > zatrzymać sprzęt za darmo... ****************************** W większości wypadków przetarg wygląda w miarę normalnie, bo cena produktu lub usługi jest ceną ostateczną - tym bardziej, że wszyscy wiedzą, co, gdzie i za ile kupić. Problemem jest uciążliwa procedura - często bezsensowna, bo jest tylko jeden dostawca np. urządzeń pomiarowych. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 07:51 "Chodzi zwłaszcza o jak najniższą opłatę transakcyjną za wystawienie biletu - często wynosi ona ledwie 1 grosz - i o jak najwyższy upust od ceny biletu przewoźnika lotniczego." ********************************** W artykule nie ma informacji, w jaki sposób firma zarabia. Trudno więc się odnieść do tych "rewelacji". Odpowiedz Link Zgłoś
hal_gravity Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 08:10 O dziwo , firmy nie kierują się filantropią. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 oczywiscie, tylko wysokosc prowizji 09.06.10, 09:53 za usluge powinna byc znana. I napewno nie moze byc wspisana w elektroniczny bilet wystawiony przez linie lotnicza. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 A serce nadal w socjaliźmie .... 09.06.10, 08:35 O czym ten Pan pisze, nie rozumiem. Pośrednik bierze prowizję, ma to tego prawo. Klient może poświęcić 15 sekund, jeśli ma komputer i tej prowizji nie płacić. Nie chce mu się - jego wybór. Oczywistym jest,że im więcej pośredników, tym większy narzut, kazdy chce zarobić. Na czym więc to fałszertwo bilet polega? Kupując marchwekę w warzywniaku też mogę powiedziec ze sprzedawca fałszuje jej cenę, bo prducent wziął 1 zł za kilogram a on chce 3 ..... Reaumując, temperatura źle wpływa na głowy redaktorów, czas na urlop, najlepiej na Grenlandię. Odpowiedz Link Zgłoś
slbm Re: A serce nadal w socjaliźmie .... 09.06.10, 08:43 > tego prawo. Klient może poświęcić 15 sekund, jeśli ma komputer i tej > prowizji nie płacić. > Nie chce mu się - jego wybór. W opisanych przypadkach nie może, bo musi mieć podpisaną umowę długoterminową z uwagi na ustawę o zamówieniach publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Re: A serce nadal w socjaliźmie .... 09.06.10, 09:00 Nie do mnie te pretensje, ja z tą ustawą nie mam nic wspólnego. Wogóle to prawodawcy się wydaje że jak kogut pieje to jest już świt. O oparciu o tą ustawę kręci się najlepsze lody. Ale to już pomysłodawcy nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 niekoniecznie 09.06.10, 09:59 moja firma w Niemczech ma umowe z Deutsche Bahn. I firmy z sektora publicznego tez. Bilet kupuje wyjezdzajacy na delegacje sam (na dworcu albo w sieci)podslugujac sie karta z numerem klienta. Na koniec roku nastepuje rozliczenie rabatow. Zaden posrednik nie zarobi i jest taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
fumi-komi [...] 09.06.10, 08:49 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
klemenko Re: A serce nadal w socjaliźmie .... 09.06.10, 09:37 Jest problem, bo pzp nie da się ominąć. Najlepiej by było zmienić pzp i pozwolić na zakup biletów z wolnej ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
brum75 Re: A serce nadal w socjaliźmie .... 09.06.10, 08:52 Primo: pośrednik może brać prowizję od, dajmy na to, LOTu. Nie musi doliczać swoich marży. Tak jest np. w ubezpieczeniach. W multiagencji czy u brokera zapłacisz tyle samo co w siedzibie ubezpieczyciela. Dwa: Jeśli przedstawiciel LOT wyraźnie mówi że _blankiety_ biletów były modyfikowane to chyba jednak jest fałszerstwo, co? Trzy: podany przykład z podmianą biletów z i bez możliwości zmiany terminu jest dość jaskrawym przekrętem. (Jako uczynny młodzianek kupujesz sąsiadce mleko 3,2% po czym zamieniasz je w sklepie na takie 0,5% i dajesz jej to "chude" oraz paragon za "tłuste". Kilkanaście groszy różnicy chowasz do kieszeni. Uczciwe?) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: A serce nadal w socjaliźmie .... 09.06.10, 08:58 brum75 napisał: > Dwa: Jeśli przedstawiciel LOT wyraźnie mówi że _blankiety_ biletów były > modyfikowane to chyba jednak jest fałszerstwo, co? ***************************** Czyżbyś nie miał nigdy do czynienia z instytucją państwową? Przecież wszystkim to zwisa, bo to nie ich pieniądze. Dopiero jak zaczyna brakować na wypłaty, to zaczyna się nerwowa krzątanina i najczęściej bezsensowne cięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 A wiesz o czym piszesz? 09.06.10, 09:03 Jakie blankiety biletów? Tych nawet linie lotnicze Burkina Faso od kilku lat nie używają. Jeśli LOT uzywa, to jest to ewenement europejski, godzien odnotowania. LOT-em nie latam, ale się dziwię ...... Odpowiedz Link Zgłoś
opinia_publiczna_online Re: A serce nadal w socjaliźmie .... 09.06.10, 09:08 brum75 napisał: > Primo: pośrednik może brać prowizję od, dajmy na to, LOTu. Nie > musi doliczać swoich marży. Tak jest np. w ubezpieczeniach. W > multiagencji czy u brokera zapłacisz tyle samo co w siedzibie > ubezpieczyciela. Niestety tak nie jest. Od ponad 10 lat. Przy okazji: w normalnych warunkach broker ubezpieczeniowy powinien brać wynagrodzenie od klienta, na rzecz którego pracuje, a nie od zakładu ubezpieczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
meth.p Re: A serce nadal w socjaliźmie .... 09.06.10, 08:54 ws21 napisał: > Na czym więc to fałszertwo bilet polega? Na tym, ze posrednik zmienia bilet elektroniczny wystawiony przez przewoznika, udajac ze to oryginal przez nich wystawiony. Nie chodzi o doliczanie prowizji, ale o to, ze robia to niejawnie "zmieniajac" ceny przewoznikow. Jest to zwykle oszustwo. A jest dokladnie o tym napisane w artykule - wystarczy przeczytac. Ciekawi mnie, jaki artykul ty komentowales? Moze tylko tytul? Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Wirtualny bilet .... 09.06.10, 09:15 Tylko że bilet elektroniczy to byt wirtulalny. Siedmiolatek mający drukarkę też takie coś może sobie wystawić, nie będzie od "oryginału" niczym się różnić. Więc nie ma mowy o fałszerstwie. Fakturę / rachunek wystawia biuro podróży a nie linia lotnicza. A że za "poklikanie" na stronie lini lotniczych biorą prowizję, bardzo dobrze, idiotów i leni trzeba tępić. Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Re: Wirtualny bilet .... 09.06.10, 09:46 Ale poza tym w porządku jest? Siedmiolatek i innylatek to sobie co najwyżej może wystawić coś co może wyglądać jak bilet elektroniczny. Na podstawie tego dziwnego "bytu wirtualnego" ma się wstęp do samolotu. Niejawne zmienianie cen, tak aby wskazywały na ceny przewoźnika także uważam za ordynarne oszustwo. Gdyby było to jawne, umówiliśmy się na taką a nie inną cenę usługi wystawienia biletu doliczaną do kosztu biletu-OK, zero dyskusji. Oszczędza mi to czas, więc za to płacę. Ale tak-sorry. Informacje o tych przekrętach pojawiły się jakiś czas temu w Pulsie Biznesu i firmy oferujące bilety dostały histerii rozsyłając maile gdzie się zaklinały, że takich praktyk nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Jest w porządku. 09.06.10, 10:08 Bo w sensie formalnym, elektoniczny bilet nie istnieje. Zresztą nawet jak ktoś sobie wydrukuje ten świstek i tak na lotnisku nikogo on nie zainteresuje. Liczy się numer rezerwacji i ew. kwit odprawy (elektroniczej lub z lotniskowego automatu do odpraw). To co ma być wyszczególnione na fakturze to sprawa umowy między stronami. A biuro do biletu koszt swojej pracy ma prawo doliczyć, w końcu pracownik musi się napocić przy komputerze. Trzeba być mało rozgarniętym aby sądzić że pośrednik wykona swoją pracę gratis. A bierze tyle ile klient zapłaci. I tak jest na calym rynku, nie tylko biletów lotniczych. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 polskie rozumienie prawa 09.06.10, 10:18 za usluge wystawia sie rachunek, a nie manipuluje biletem linii lotniczej. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 A Ty nie rozumiesz sytuacji. 09.06.10, 10:51 Bilet lotniczy elektroniczny, to byt wirtualny. Masz numer rezerwacji i tyle. Nie można manipulować czymś czego tak naprawdę nie ma. Ponieważ do uzyskania tej rezerwacji biuro dodaje swoją pracę, to obciąża klienta. I tyle. Tak jak w banku - internetowi nie płacą ..... Bierze za tą usługą 1000 zł? Widocznie pracownicy chcą dobrze zarabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 bilet i rachunek to dwie rozne 09.06.10, 11:06 pary kaloszy. Nawet tania linia Wizz Air przysyla ci potwierdzenie rezerwacji i OSOBNO rachunek za bilet. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Re: bilet i rachunek to dwie rozne 09.06.10, 11:27 Tylko że tak formalnie i prawnie, to biuro podróży zawiera umowę z liną lotniczą i się z nią rozlicza, kupując hurtem np. 100 biletów. Rozliczenie biura z turystą, lini lotniczej nie powinno interesować, bo to nie ich interes i tajemnica handlowa. Ta cala awantura nie jest warta funta kłaków. Odpowiedz Link Zgłoś
koshy1974 Re: A Ty nie rozumiesz sytuacji. 09.06.10, 11:30 ws21 napisał: > Bilet lotniczy elektroniczny, to byt wirtualny. Masz numer > rezerwacji i tyle. Nie można manipulować czymś czego tak naprawdę > nie ma. Kupujesz e-bilet na autobus komunikacji miejskiej w Warszawie. Ile płacisz? Tyle ile podaje przewoźnik + ew. koszt połączenia telefonicznego. Pośrednik (m-pay) prowizję ma wliczoną w cenę biletu podawaną przez przewoźnika. Gdyby działali jak Quo Vadis to za bilet płaciłoby się nie 2,8 a np. 4 zł. I byłoby ok gdyby pod takim biletem (nawet elektronicznym) podpisał sie pośrednik a nie przewoźnik. Pzdr Koshy Odpowiedz Link Zgłoś
koshy1974 Re: Jest w porządku. 09.06.10, 10:46 Tyle tylko, ze w ofercie jaka złożył pośrednik w przetargu było napisane iż udziela on rabatu od taryfy przewoźnika zaś opłata za wystawienie biletu wynosi np. 0,01 zł. I dzięki temu wygrał przetarg. W przypadku gdy rabat oferowany jest mniejszy niż uzyskiwany od przewoźnika cały biznes się domyka i nie ma możliwości odrzucenia takiej oferty z przetargu jako "rażąco niskiej ceny". Niestety, zdaje się, ze żaden przewoźnik nie ujawnia marży swoich pośredników. PZdr Koshy Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Re: Jest w porządku. 09.06.10, 11:06 Wniosek - przetargi są do d.... Co należało udowodnić. Mnie ponad 30 lat temu uczyli, ze w przetargu wcale nie należy wybierać najtańszej oferty. Amerykanie to już wiedzą, Polak bedzie mądry za następne 100 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 nieprawda, ze wiedza 09.06.10, 11:10 zapytaj kogos, kto pracuje w administracji publicznej USA, jak drogie sa bilety kupowane przez posrednika. Przed 20 laty sie to oplacilo, dzisaj juz nie, ale nadal posrednik jest obowiazkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
haszz Re: Jest w porządku. 09.06.10, 12:47 widzę że niektórzy wiedzą co było w ofercie. ciekawe skąd? od redaktora? Odpowiedz Link Zgłoś
koshy1974 Re: Jest w porządku. 09.06.10, 13:09 Umieją czytać ze zrozumieniem to co napisano w artykule i znają ustawę o zamówieniach publicznych? Czyżby szanowny przedstawiciel Quo Vadis na forum? Witamy... Odpowiedz Link Zgłoś
tomesio Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 08:45 Nie rozumiem, to biurwy muszą u pośredników kupować - nie mogą bezpośrednio?? Odpowiedz Link Zgłoś
xfakt Re: Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 08:58 Ja natomiast rozumiem ze jesteś debilem i nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Dziękuje, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
oyayebye Pierwsza rzecz 09.06.10, 09:02 Polak to kanciarz. Druga: dzięki Kaczkom instytucje boją się że każdy wygrany przetarg wiąże się z łapówką. A więc mamy to co mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
opinia_publiczna_online Biletowy przekręt. 09.06.10, 09:04 Wszystkie problemy zaczęły się wtedy, gdy przewoźnicy zaczęli ciąć koszty i przestali płacić pośrednikom prowizje. Wcześniej prowizja była zawarta w cenie biletu. Obecnie każdy pośrednik ma dowolność w ustalaniu wysokości prowizji. A jak startuje się do przetargu i ustawia prowizję na 0,01 zł, to co się dziwić, że pośrednik kantuje. Pomijam kwestię przetargów, których warunki nie są dostosowane do realiów sprzedaży biletów (kolejowych, lotniczych). Odpowiedz Link Zgłoś
karolinamarcin To żaden przekręt, tylko biznes 09.06.10, 09:09 ale mi amerykę odkryto, taki sam sposób funkcjonowania od lat 90- tych uprawiają firmy ochroniarskie. Na przetargach oferuje się cudawianki, a przy reazlizacji kontraktu to już zupełnie inna bajka. Prawdopodobnie pomysł został zapożyczony branży ochroniarskiej i się sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: To żaden przekręt, tylko biznes 09.06.10, 09:38 Nie- to trochę inny kaliber. Tu klient jest przekonany, ze płaci np. 2 tys. zł bo taka kwota stoi na papierze. Proceder stał się powszechny odkad wprowadzono e-bilety bo wtedy można wydrukować wszystko i LOT nie zaskarży żadnej firmy bo firmy nie "grzebią" w biletach papierowych- to jest karalne. E-bilet nie jest dowodem tylko potwierdzeniem, przecież na odprawie można sie bez niego pokazać i tu pojawiło się źródło nadużyć. Odpowiedz Link Zgłoś
maciejkozlowski Co to znaczy "Rzeczpospolita " ?????!!!! 09.06.10, 09:27 To jakiś koszmarny archaizm, ale wszyscy traktują to jak wschód słońca - sprawę oczywistą. Toż to głupota, archaizm koszmarny z XVII wieku !!! Jak można pielęgnować takie trupy historyczne ? A co, nie wystarczy napisać " Polska Republika" ? Nie. Jakaś rzecz, która jest pospolita. Co za obciach !!! Niech ktoś wreszcie ruszy mózgownicą ! Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Upublicznić dane wszystkich złodziei !!! 09.06.10, 09:28 Upublicznić dane wszystkich złodziei !!! Odpowiedz Link Zgłoś
dar3cki Re: Upublicznić dane wszystkich złodziei !!! 09.06.10, 11:56 to by się serwer zawalił... poza tym mogłoby to zostać poczytane za agitację wyborczą.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
togo13 Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 09:58 To jest nieszczęście, że to państwowe pieniądze czyli niczyje, i wydaje się je bez sensu.Nawet ja - lat 76 - bilety lotnicze wyklikam i wydrukuję. Bo to moja kasa. Oczywiście porównam wczesniej kilku przewożników. Odpowiedz Link Zgłoś
adam111115 Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 10:19 Trochę się kompromitujecie jak na gazetę propagującą wolny rynek robiąc z tego aferę. To że pośrednik bierze prowizję to nic nadzwyczajnego. Równie dobrze zróbcie aferę że na bazarze sprzedaje się marchewkę za 3 zł za kilo a kupuje ją handlarz za 1 zł i ma 200% marży. Jeśli już szukać afery to nie u pośredników a u klientów docelowych czyli instytucji publicznych. Jest tam ogromny przerost zatrudnienia administracyjnego więc nie wiem po co robią przetargi na obsługę zakupu biletów lotniczych zamiast je po prostu kupować bezpośrednio. Jeśli wymagają tego jakieś głupie przepisy to dajcie naciski na zmianę przepisów a nie na postawę pośredników !. Dzisiaj jest już archaizmem kupowanie biletów przez pośredników i ich fizyczna postać. Drukuje się bilet i kartę pokładową samemu i tyle. Więc zmieniłbym to trochę i napisał że biura podróży wykorzystują głupotę, lenistwo, niekompetencję urzędników instytucji publicznych i należałoby to zmienić. Biura to instytucje prywatne nastawione na zysk więc nic dziwnego że chcą jak najwięcej marży zarobić. A to to powinniście wiedzieć i nie mieć o to pretensji. Cała wina leży w organizacji Instytucji publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ainatravel Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 10:32 Witam Reprezentuje biuro podróży i moim zdaniem przetargi są zle pomyślane, gdyż nikt nie bierze pod uwagę jakości obsługi tj. wcześniejszego zaplanowania cyklu podróży, dodatkowych negocjacji cen którymi zajmuje się biuro w imieniu klienta etc. A to tak naprawdę przynosi oszczędności. Przetargi wygrywają biura które proponują opłatę fee 1 gr. Przy takiej stawce nie ma co mówić jakości obsługi tj. właśnie o planowaniu, analizie podróży gdyż to po prostu kosztuje, ale naprawdę przynosi oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
bella96 A co robią pracownicy MZ (sekretarki, sekretarze)? 09.06.10, 11:14 Kurdę - ja rozumiem, że można ogłosić przetarg, ale przecież w każdym zamówieniu publicznym podaje się maksymalną kwotę, którą instytucja jest skłonna zapłacić. Jeśli tak, to albo to jest szwindel i celowo koszty są zawyżane, żeby znajomi królika dorobili na podatnikach, albo ta banda nieudaczników nie potrafi poklikać kilku minut i zweryfikować, jakie są ceny rynkowe bo (chyba) im się nie chce? P. Odpowiedz Link Zgłoś
koshy1974 Re: A co robią pracownicy MZ (sekretarki, sekreta 09.06.10, 11:41 Tylko, ze kwota maksymalna dotyczy całości zamówienia, czyli np. ogólnego budżetu na bilety lotnicze w okresie objętym umową. Pzp wymaga zaś obiektywnych kryteriów oceny ofert. Oferta jest ok. Wygrywa ten kto da najniższa marże i najniższe koszty obsługi (w tym przypadku marża była ujemna - opust od taryfy przewoźnika). Wałek polega na tym, że to co na "bilecie" jest podane jako taryfa przewoźnika wcale nią nie jest. Jest tam doliczona ekstra kwota przez pośrednika. Tak jakby w kiosku ktoś sprzedał Ci w Wawie bilet autobusowy jednorazowy z nadrukowaną ceną 4 zł (w Wawie kosztuje normalnie 2,8 zł). Szwindel? Chyba tak... Niestety pzp nie pozwala na kupowanie pojedynczych biletów samodzielnie przez instytucje. Patrz art. 32 ustawy o zamówieniach publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
haszz Re: A co robią pracownicy MZ (sekretarki, sekreta 09.06.10, 12:32 koshy a widziałeś ten niby przedrukowany bilet, że jesteś taki pewien jak wygląda ten niby szwondel? najwyraźniej nie widziałeś, i nikt z tu piszących nie widział i nie zobaczy no może poza prokuraturą o ile do tego dojdzie a wątpię bo ministerstwo nie potrafi zinterpretować jednoznacznie bubla który wypuściło :) Często latam i wiem jak wygląda eticket, taki sam dostają wszyscy którzy chcą eticket i nie pisz bzdur że ktoś zmienił cenę przewoźnika bo nikt nigdzie tego nie napisał, idzie o TF które jest dodawane do biletu i jest wyszczególniona a nie nie o zmianę cen od przewoźnika. Odpowiedz Link Zgłoś
haszz Re: A co robią pracownicy MZ (sekretarki, sekreta 09.06.10, 12:24 a widziałeś urzędnika któremu się chce? w prywatnych firmach ludziom musi się chcieć bo inaczej stracą pracę, urzędasy zawsze się wymigają lub nawet jeśli stracą posadę w jednym miejscu to dostają w drugim więc po co się starać, 40 milionów ludzi za to zapłaci a jak policzysz koszt jednostkowy to przecież niewiele na głowę :) Odpowiedz Link Zgłoś
haszz bzdura bzdurą poganiana 09.06.10, 11:15 na bilecie elektroniczny, potwierdzeniu rezerwacji czy jakkolwiek ktoś chce sobie to nazwać jest podane za co się płaci łącznie z opłatami za paliwo w które linie wkładają wszystko co się da i nie da się tego zanegować (tu tez jest przekręt) , jakimiś durnymi taxami pobieranymi przez linie i oczywiście TF jakie dodaje pośrednik w tym przypadku biuro podróży czy portal internetowy. Poza tym wyszukując bilety przez internet zawsze widać przy cenie ile wynosi TF, jeśli się komuś nie podoba kwota TF na danej stronie niech spróbuje na drugiej. Jest też większe chamstwo ze strony linii lotniczych która pod hasłem segmentacja rynku globalnego daje różne ceny na te same siedzenia w różnych krajach i Polska należy do krajów gdzie ceny są znacznie wyższe niż te same miejsce kupione w Niemczech czy Wielkiej Brytanii bo wg nich mało latamy w porównaniu z gigantami i nas konkurencyjność cenowa nie dotyczy ale o tym cisza bo przecież mają do tego prawo i kogo obchodzi że czuję się dyskryminowany, tak samo jest z każdym innym rynkiem, motoryzacyjnym, elektronicznym etc więc nie wiem o co to wielkie halo. Ponad to jak w Gazecie Pan redaktor napisał linie dają 0,1% do max 4% prowizji od sprzedanego biletu. 1000 zł = 100% ; 0,1% = 1 zł to ile trzeba sprzedać biletów dziennie żeby zarobić na wynagrodzeni kasjera? Z jakiej racji się więc dziwić że się dokłada marżę? Touroperatorzy dają agentom za sprzedaż wycieczek średnio 10% a Turcy nawet 17%, z tego można się utrzymać a ze współpracy z liniami to tylko w tyłku pogrzebać. Następna kwestia to ekologia. Nie pisać o TF a bilecie tylko wystawić odrębny dokument tylko z TF oznacza 2 razy tyle papieru na jeden bilet i nie ważne ze elektroniczny bo w księgowości wydrukować trzeba, musi być w dokumentach dla skarbówki. Tony papieru dziennie w całej Polsce. Wystarczy podejść do tematu z kompleksowo i rozsądkiem jak piszą użytkownicy powyżej i wtedy można zacząć myśleć jak zmienić aby było lepiej. A biedne Ministerstwo Zdrowia, Finansów i inne dobrze wiedzą jakie kontrakty podpisują, na biednego nie trafiło na dodatek chyba najbardziej świadomego bo tego który prawo tworzy. Poza tym te przetargi jak już ktoś wyżej napisał to głupota i korupcjogenny proceder. Każdy teraz ma internet i może sobie sam rezerwować tam gdzie taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
aspera-online Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 11:23 proste. niech zatrudnia wlasnego agenta, ktory bedzie odpowiedzialny wylacznie za dokonywanie rezerwacji lotniczych, ich zmian etc. skalkuluja koszty i zobacza, czy im sie oplaca. w duzych firmach korzysta sie najczesciej z agencji, ktore dokonuja obslugi na rzecz klienta. w zadnym kraju nie pracuja za darmo,jesli sposob rozliczania nie podoba sie klientowi, powinien usiasc z agencja, ustalic nowe warunki lub zerwac umowe, a nie biec z problemikiem do gazety. zdaje sie, ze juz nic bez ryczenia do mediow nie da sie zalatwic. aspera Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 11:23 bardzo mnie dziwilo, ze jadac na konferencje z uniwersytetu (panstwowa uczelnia) place za bilet lotniczy z grantu o kilkadziesiat procent wiecej niz gdy na te sama konferencje lece z prywatnej szkoly. Podobnie z erasmusem studenci placa czsem nawet 1/5 ceny tego co ja = choc lecimy tym samym lotem na to samo miejsce i ja powinienem miec TANIEJ, bo kupuje z firmy wylonionej w przetargu. to samo z laptopami - zawsze te z przetargu sa drozsze i gorsze od tych dostepnych na rynku z wolnej reki Odpowiedz Link Zgłoś
martady Szkoda, że GW nie napisze jak LOT przekręca klient 09.06.10, 12:09 większego złodzieja niż LOT nie ma, więc niech rzecznik nie ubolewa, że reputacje firmie niszczą, bo na co dzień robią to doskonale oni sami. Odpowiedz Link Zgłoś
boolba Niech GW napisze jak LOT "przekręca"! 09.06.10, 12:50 martady napisała: > większego złodzieja niż LOT nie ma, więc niech rzecznik nie ubolewa, że > reputacje firmie niszczą, bo na co dzień robią to doskonale oni sami. masz rację złotko! niech piszą prawdę o tym molochu! Lot Of Troubles Odpowiedz Link Zgłoś
haszz Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 12:44 pokażcie mi ten bilet to podyskutujemy co na nim jest bo niektórzy dyskutują o czymś czego w życiu nie widzieli Odpowiedz Link Zgłoś
p.glowacki Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 12:46 Czujesz sie oszukany, mozesz ostrzec innych na Nabici.pl Odpowiedz Link Zgłoś
boolba Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 12:48 wiceprezesie firmy Quo Vadis Dariuszu Litwiński - mam nadzieję, że Ci konkurencja nakopie do doooopy, a klienci będą omijać Quo Vadis szerokim łukiem. takie jest prawo dżungli! Odpowiedz Link Zgłoś
morozov_pavlik Re: Biletowy przekręt. Z Quo Vadis przepłacisz 09.06.10, 13:05 "a klienci będą omijać Quo Vadis szerokim łukiem" Oprócz jednego klienta... Prokuratora. Odpowiedz Link Zgłoś