Dodaj do ulubionych

Patologia w armii

18.06.10, 07:22
Chamskie zachowanie, molestowanie seksualne, mobing na tle seksualnym, czyż to
nie to samo?
Poco one tam polazły? Wiadomo jak żołnierze patrzą na kobietki. Od stuleci tak
samo. A tych "molestowanych" założe się jest więcej tylko...
Obserwuj wątek
    • three-gun-max Ciekawe co wyborcza uznaje za molestowanie 18.06.10, 07:48
      Jak ich znam to tak naprawde pewnie z 1% przypadków to naprawde molestowanie.
      • idiot_hunter Tylko co piąta? 18.06.10, 08:06
        Widać są mało atrakcyjne...
        • masochista Do tych badań należy podchodzić z dystansem. 18.06.10, 08:34
          Ta próbka to 100% popaprańców, które z własnej woli nałożyły na
          siebie mundur (L)WP.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Walczą z wygaszaczami!!! ROTFL 18.06.10, 09:08
            Prowadzimy w resorcie działania profilaktyczne, chociażby reagując na
            roznegliżowane kobiety na kalendarzach czy wygaszaczach komputerów


            Jezu, nie no, to jest największy problem kobiet w wojsku??!!
            Kpiny.

            Na kalendarze i wygaszacze z gołymi babami należy odpowiedzieć kalendarzami i
            wygaszaczami z gołymi chłopami.

            Trudno mi uwierzyć, że do wojska idą kobiety tak delikatne, że razi je wygaszacz
            z gołą babą. Nie chce mi się wierzyć, że gdy mówią o molestowaniu, to chodzi im
            o takie duperele.

            A tymczasem są poważniejsze problemy. Na przykład: Na forum lotnictwo.net.pl
            można poznać z pierwszej ręki sprawy lotniczek z Dęblina, które najpierw są
            szkolone za ciężkie pieniądze podatników, by zostały pilotami myśliwców, a po
            ukończeniu szkoły dowódcy nie pozwalają im już latać na tych samolotach.
            • maruda.r Re: Walczą z wygaszaczami!!! ROTFL 18.06.10, 13:06
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              > Trudno mi uwierzyć, że do wojska idą kobiety tak delikatne, że razi je wygaszac
              > z
              > z gołą babą. Nie chce mi się wierzyć, że gdy mówią o molestowaniu, to chodzi im
              > o takie duperele.

              *****************************

              Prawdopodobnie na wyrost dodano te spostrzeżenia do wyników ankiety, byle coś
              tam uzasadnić.

            • easz Re: Walczą z wygaszaczami!!! ROTFL 19.06.10, 02:55
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              To jest artykulik do wybiórczej, pamiętaj.
              Dwa - jak się jaki żołnierzyk onanizuje przy takim kalendarzyku, to
              już jest problem? A jak taki kalendarzyk zajmuje pół ściany w pracy -
              w woju, to też jest ok?

              Osobiście też jestem za starotestamentowymi metodami w tym przypadku
              konkretnym :D
    • valla To po co sie tam pchaly? 18.06.10, 07:52
      Chcialy to maja - z czego tu robic afere???
      • teyoo Re: To po co sie tam pchaly? 18.06.10, 08:30
        valla napisała:

        > Chcialy to maja - z czego tu robic afere???

        Znaczy co - chciały, żeby je molestowano? Zastanów się co piszesz, kretynko.
        • marco-wr Re: To po co sie tam pchaly? 18.06.10, 09:45
          No dokładnie: chciały byc molestowane! A na wojnie gwałcone. Nie bez powodu w
          żadnej kulturze nie brano kobiet do armii. Ale dzisiejsi "postępowi" ideolodzy
          maja gdzieś doświadczenia tysiącleci.
          • klara2010 Re: To po co sie tam pchaly? 19.06.10, 10:01
            marco-wr napisał:
            Nazwalabym cie marko- polo z historii, bo to nowe odkrycie ze nie bylo kobiet
            walczacych z wrogiem. Odkrywco "nowej historii", mala lekcja: jest mase
            przykladow bohaterstwa, walecznosci, oddania sie sprawie w historii gdzie
            kobiety nie tylko walczyly, ale staly na czele wojsk, gdzie byly inspiratorkami
            powstan wyzwolenczych.
            Idz ty biedny czlowieku poucz no sie troche, bo w szkole to chyba albo na wagary
            chodziles , albo myslales co robia twoje plemniki.
      • ubiquitousghost88 Wynika, że 20% nie chciało... 18.06.10, 12:35
        valla napisała:

        > Chcialy to maja - z czego tu robic afere???
    • carljasper Patologia w armii 18.06.10, 07:52
      Gdyby nie bylo kobiet w armii, jedno przestepstwo mniej. Od zarania
      dziejow mezczyzni zawsze ciagneli do kobiet. Toczyly sie o nie
      wojny. Patologia jest zmiana orientacji plci. Polska sie wyludnia,
      trzeba dzieci plodzic a nie zakazywac kontakow mlodych chlopcow z
      dziewczynami. To jest chore i nalezy leczyc. A propos babcie rowniez
      w cywilu zawsze bywaly oburzone na zachowanie seksualne mlodziezy
      zapominajac swoje mlode lata. A Pani Bozena jest pewnie w wieku
      babci jesli jest pulkowniczka!!!!
      • shirdlu Re: Patologia w armii 18.06.10, 08:15
        carljasper napisał:

        > Gdyby nie bylo kobiet w armii, jedno przestepstwo mniej. Od zarania
        > dziejow mezczyzni zawsze ciagneli do kobiet. Toczyly sie o nie
        > wojny. Patologia jest zmiana orientacji plci. Polska sie wyludnia,
        > trzeba dzieci plodzic a nie zakazywac kontakow mlodych chlopcow z
        > dziewczynami. To jest chore i nalezy leczyc.

        Chore jest to, co tutaj wypisjesz.


        A propos babcie rowniez
        > w cywilu zawsze bywaly oburzone na zachowanie seksualne mlodziezy
        > zapominajac swoje mlode lata. A Pani Bozena jest pewnie w wieku
        > babci jesli jest pulkowniczka!!!!

        Ciekawe skąd masz takie wiadomości?
        • carljasper Re: Patologia w armii 18.06.10, 09:53
          Z artykulu> Napisane jest ze Pani kmdr Bozena a komandor to przeciez
          rownozedny pulkownik a to okolo 50 lat zycia, czyli juz babcia -
          proste.

          Moze i chore dla Ciebie, jesli intersuje Cie tylko wlasna plec. Dla
          pozostalych jest to naura.
      • teyoo Re: Patologia w armii 18.06.10, 08:31
        carljasper napisał:

        > Od zarania
        > dziejow mezczyzni zawsze ciagneli do kobiet. Toczyly sie o nie
        > wojny.

        To chyba problem mężczyzn, prawda?
        A leczyć to się idź ty, bo gorszych pierdół dawno nie czytałam, jak tych w twoim poście.
        • loulous Re: Patologia w armii 18.06.10, 11:35
          Ciekawe jak Ty byś sie czul w towarzystwie 200 lub 300 kobiet znając
          nature facetów pewnie i bys sie cieszył ale po kilku tygodniach tego
          samego chamskich tekstów typu " chodz mi wyliZ" dzie faceci
          przeważnie sie zwracaja do kobiet " mała chodz mi obciągnij" to
          napewno by nie było dla ciebie takie zabawne
          • andrzejto1 Re: Patologia w armii 18.06.10, 13:01
            loulous napisała:

            > Ciekawe jak Ty byś sie czul w towarzystwie 200 lub 300 kobiet znając
            > nature facetów pewnie i bys sie cieszył ale po kilku tygodniach tego
            > samego chamskich tekstów typu " chodz mi wyliZ" dzie faceci
            > przeważnie sie zwracaja do kobiet " mała chodz mi obciągnij" to
            > napewno by nie było dla ciebie takie zabawne


            Jeśli dobrowolnie znalazłbym się w miejscu w którym takie zachowania są typowe,
            to miałbym świadomość, że tak jest i tak będzie.
            Może czas, aby co niektóre panie sobie uświadomiły, że armia nie zajmuje się
            niańczeniem naiwnych dzieci, ale zabijaniem. I nie ma tam grzecznych miłych
            chłopców. Nie ten czas i nie to miejsce.
    • henryk-sikora Patologia w armii 18.06.10, 07:53
      W serwisie PAP-owskim jest napisane ...że spotkała się w wojsku z
      lobbingiem...
      Zabawne:), przynajmniej tutaj jest poprawnie
      napisane.
    • buhaj_z_rogiem Statystyka 18.06.10, 07:54
      Ponad 30 proc. kobiet żołnierzy mówi, że spotkała się w polskim wojsku z mobbingiem. A prawie 20 proc. - z molestowaniem seksualnym. Pozostałe to kaszaloty.
    • ylemai Wojna to pokój, pożądanie to patologia 18.06.10, 07:59
      Totalitarne mózgi redaktorów Wyborczej... jak oni was takimi zrobili?
      Naprawdę dla was akcje samiec-samica to patologia? Rozumiem, że jedynie
      homoseksualne związki partnerskie z błogosławieństwem Lambdy są OK?

      Lepiej byście się nigdy nie narodzili z heteroseksualnych związków, w
      których kto wie, czy ojciec przez chwilę chociaż nie dominował matki.
      • teyoo Re: Wojna to pokój, pożądanie to patologia 18.06.10, 08:36
        ylemai napisał:

        > Naprawdę dla was akcje samiec-samica to patologia?

        W pracy się pracuje, a nie myśli o seksie ze współpracownikami. Wojsko to taka sama praca jak inne. Trzeba podchodzić do tego profesjonalnie, a nie jak prymitywny napalony samczyk ze stadniny, któremu wszystko się kojarzy z jednym.
        Rozumiem, że ty przychodzisz do swojej roboty na magazynie i zaczynasz dzień od kopulacji z koleżankami z pracy ..no przecież to normalne!

        Wiesz, może dla faceta takie zachowania są normalne, ale wierz mi, kobiety mają inny punkt widzenia. Nie przychodzą do pracy, by wysłuchiwać obleśnego rechotu facetów czy być klepaną po tyłku.
        • hellbilly Re: Wojna to pokój, pożądanie to patologia 18.06.10, 08:59
          Chciałaś kogoś obrazić podkreślając, że potencjalne miejsce pracy tego Pana to
          magazyn?
        • carljasper Re: Wojna to pokój, pożądanie to patologia 18.06.10, 09:58
          Mylisz dwie rzeczy. Wojsko to nie jest normalna praca od 8 do 16. To
          jest spedzanie ze soba czasem 24 godziny na dobe, myslisz, ze nie
          moga narodzic sie jakiekolwiek uczucia do przeciwnej plci? ie
          wulgaryzuj, ze kobieta i facet to tylko kopulacja i ze musi byc w
          godzinach od 8 -16 w pracy.
          • kajagrafik Re: Wojna to pokój, pożądanie to patologia 18.06.10, 12:16
            Ależ oczywiście, że UCZUCIA mogą być, w zachowaniach seksualnych za
            OBOPÓLNYM przyzwoleniem też nie ma nic złego. Ale tu mowa o
            przypadkach, kiedy kobieta nie ma ochoty na takie zachowania. To
            jest właśnie molestowanie. Kiedy kobieta (albo mężczyzna, żeby nie
            było) się na coś takiego nie zgadza a mimo to nadal jest zaczepiana,
            nagabywama, łapana za tyłek. I nie bardzo rozumiem, dlaczego w
            wojsku zawodowym taka sytuacja miała by być normą. Przecież mowa nie
            o rezerwie tylko o ludziach, którzy muszą skończyć wojskowe
            uczelnie, żeby móc zostać zawodowym. To nie są tumanki spod
            monopolowego...
            • pennies Re: Wojna to pokój, pożądanie to patologia 19.06.10, 15:02
              Może jednak są. Tylko w mundurkach wyglądają mniej niechlujnie.
        • misiu-1 Re: Wojna to pokój, pożądanie to patologia 18.06.10, 11:33
          teyoo napisała:

          > Wojsko to taka sama praca jak inne.

          Nie. Wojsko to nie jest "taka sama praca, jak inne". Wojsko to służba, a nie
          praca i potrzebne są tam samce alfa, dla których takie właśnie zachowania są
          normalne. Czy pomimo to powinniśmy wspierać przyjmowanie kobiet do wojska? Tak i
          to ze wszystkich sił. Do rosyjskiego i niemieckiego.
      • klara2010 Re: Wojna to pokój, pożądanie to patologia 19.06.10, 10:26
        ylemai napisał:
        Wspolczuje ci czleku, czy ty wiesz ze ty pochodzisz z Ciemnogrodu?
        A i jeszcze male pytanie, czy twoj ojciec to juz na dwoch nogach chodzil czy biegal?
        czekam z ciekawoscia na odpowiedz naq moje pytanie.
      • klara2010 Re: Wojna to pokój, pożądanie to patologia 19.06.10, 10:30
        ylemai napisał:
        Wspolczuje ci czleku, czy ty wiesz ze ty pochodzisz z Ciemnogrodu?
        A i jeszcze male pytanie, czy twoj ojciec to juz na dwoch nogach chodzil czy biegal?
        czekam z ciekawoscia na odpowiedz na moje pytanie.
    • ichi51e Patologia w armii 18.06.10, 08:06
      Mam sceptyczny stosunek do takich badan. Co to znaczy "czy spotkala
      sie pani z mobbingiem?" Czy to znaczy ze mnie osobiscie ktos
      mobbingowal? Czy ze ktos robil nieprzyjemne uwagi? Czy ze slyszalam ze
      ktos kogos moingowal? Ze widzialam? Mysle ze gdyby zrobic takie
      badanie wsrod zwyklych kobiet - to 100% odpowiedzialoby ze sie
      spotkalo. Zycie to nie bajka a chamstwa wszedzie pelno.
      • maruda.r Re: Patologia w armii 18.06.10, 13:11
        ichi51e napisała:

        Mysle ze gdyby zrobic takie
        > badanie wsrod zwyklych kobiet - to 100% odpowiedzialoby ze sie
        > spotkalo. Zycie to nie bajka a chamstwa wszedzie pelno.

        ******************************

        Ba, podejrzewam, że również mężczyźni mogliby się poskarżyć. Odnoszę wrażenie,
        że sprawę bada się zbyt jednostronnie, zakładając, że tylko mężczyzna może
        molestować kobietę - a inne przypadki nie zachodzą. Za pewien czas badacze
        obudzą się z ręką w nocniku.

    • darl bab naprzyjmowali 18.06.10, 08:13
      bab naprzyjmowali i jest problem, odszkodowania trzeba płacić
    • wielki_czarownik Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 08:14
      Wojsko powinno pozostać męską domeną, bo jak widać dopuszczenie doń kobiet powoduje tylko i wyłącznie nowe problemy.
      • teyoo Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 08:39
        wielki_czarownik napisał:

        > Wojsko powinno pozostać męską domeną, bo jak widać dopuszczenie doń kobiet powo
        > duje tylko i wyłącznie nowe problemy.

        Nie, problemy nie powoduje "dopuszczenie kobiet", tylko prostactwo i prymitywizm mężczyzn, którzy nie umieją się zachowywać jak cywilizowani ludzie. Czy żołnierz to jakiś specyficzny gatunek? Jakoś bankowiec, urzędnik, dentysta, nauczyciel nie mają problemów z tym, że mają w pracy koleżanki. Dziwnym trafem tylko żołnierzom to sprawia kłopot. Więc to z nimi jest coś nie tak.
        • hellbilly Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 09:01
          Tak różnią się. Chodzi o to, że bankowiec nie jest w pewnym sensie zamknięty
          między samcami. ;-)

          Nie chcę ich bronić, ale też nie podoba mi się zatrudnianie w wojsku kobiet na
          stanowiska zajmowane pomiędzy mężczyznami, oraz gejów. W razie zagrożenie
          potencjalnie zakochani w sobie, zadurzeni etc. po pierwsze będę chcieli chronić
          swojego partnera czy obiekt pożądania, a dopiero później wykonywać rozkazy.
          • aldryg Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 09:16
            Sugerujesz, że żonaci żołnierze w przypadku zagrożenia zdezerterują, żeby
            chronić swoje małżonki?
            • hellbilly Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 13:39
              Nie, sugeruje tylko, że obecność bliskiej osoby nie jest wskazana. :-)
              • hellbilly Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 13:39
                Źle się wyraziłem - obecność bliskiej osoby w koszarach.
        • misiu-1 Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 10:58
          teyoo napisała:

          > Nie, problemy nie powoduje "dopuszczenie kobiet", tylko prostactwo
          > i prymitywizm mężczyzn, którzy nie umieją się zachowywać jak
          > cywilizowani ludzie.

          Wojsko nie jest dla "cywilizowanych ludzi" tylko dla twardzieli nie wahających
          się zabijać na rozkaz. Tam nie należy bać się śmierci, więc to tym bardziej nie
          miejsce dla rozlazłych bab bojących się molestowania.

          > Czy żołnierz to jakiś specyficzny gatunek? Jakoś bankowiec,
          > urzędnik, dentysta, nauczyciel nie mają problemów z tym, że mają w
          > pracy koleżanki.

          Więc idź pracować do banku, urzędu, lecznicy czy szkoły, a nie do wojska.

          > Dziwnym trafem tylko żołnierzom to sprawia kłopot. Więc to z nimi
          > jest coś nie tak.

          Nie. To z durnymi babami jest coś nie tak, skoro do tępych łbów im nie trafia,
          że wojsko nie jest dla laluń z pieseczkami, sikających w majty z powodu
          grubszego słowa czy zaczepki.
          • easz Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 12:54
            misiu-1 napisał:

            > Wojsko nie jest dla "cywilizowanych ludzi" tylko dla twardzieli nie wahających
            > się zabijać na rozkaz. Tam nie należy bać się śmierci, więc to tym bardziej nie miejsce dla rozlazłych bab bojących się molestowania.

            Bać?? Znaczy się faceci lubią być molestowani, wykorzystywani seksualnie, gwałceni? A może faceci w woju tylko to lubią?
            Przyznam, że pierwsze słyszę.
            • zdzicho_waciak Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 13:01
              Bez przesady. Homosiów w wojsku nie jest specjalnie wielu, czasy tebańskiego
              Świętego Zastępu skończyły się pod Cheroneą. W związku z czym zmartwieniem
              facetów w wojsku nie jest to, czy ktoś ich będzie molestował, albo ich zgwałci...
              • easz Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 14:17
                zdzicho_waciak napisał:

                > Bez przesady. Homosiów w wojsku nie jest specjalnie wielu, czasy tebańskiego
                > Świętego Zastępu skończyły się pod Cheroneą. W związku z czym zmartwieniem facetów w wojsku nie jest to, czy ktoś ich będzie molestował, albo ich zgwałci...

                Nie rozumiesz, czy udajesz, że nie rozumiesz? Dla człowieka to jaka różnica, czy jest kobietą, czy mężczyzną, kiedy go molestują lub gwałcą? Imo żadna. No ale uważaj se jak chcesz ...do pierwszego razu, hehe:/

                Nie tylko homosa można zgwałcić a mężczyznę nie tylko kobieta i nie tylko mężczyzna homoseksualny. Bo gwałt ma więcej wspólnego z przemocą i agesją, okazaniem władzy i stosunku zależno-podległego delikwentowi tak potraktowanemu, niż z samym seksem.
                • zdzicho_waciak Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 14:37
                  Nie rozumiesz, czy udajesz, że nie rozumiesz? Facet, idąc do wojska, może
                  obawiać się wielu rzeczy, ale raczej nie tego, że go zmolestują lub zgwałcą, bo
                  gwałty na facetach w wojsku nie zdarzają się specjalnie często, nie są problemem
                  wojska. Byłem w wojsku i wiem, jak się manifestuje tam swoją władzę. Z
                  molestowaniem i seksem wiele wspólnego to nie ma. Natomiast obecność kobiet w
                  wojsku wiele zmienia...
                  • easz Re: Baba w armii to sam kłopot 19.06.10, 02:45

                    Należałoby sptawdzić nie tylko ile procent kobiet skarży się na
                    molestowanie, ale też ile procent mężczyzn molestuje. Mogę się
                    założyć, że mniej niż 50%, może nawet nie te 30%. A wiesz dlaczego?
                    Bo nie wszyscy faceci to ssyny a Ty, głosząc takie teorie j.w.,
                    pisząc takie teksty właśnie to wydajesz się twierdzić -
                    własne 'plemie' opluwasz:/

                    Wojsko to praca, jak każda inna. Do wojska nie idą kobiety i
                    mężczyźni, tylko cywile, którzy stają się żołnierzami.
                    Proste
                    jak konstrukcja cepa. Nie interesuje mnie to, że niektórzy faceci
                    nie potrafią trzymać łap przy własnym tyłku a kutasa w portkach.
                    Niech się qrwa wreszcie nauczą!
                    Ile na to potrzebują lat
                    ewolucji? Bydlętami są? Nie. No to do roboty.

                    Wielu rzeczy to się może dziewczyna obawiać idąc na grzyby, na
                    plaże, na basen, na randkę, do pracy... To nie jest żaden argument.
                    Ja też pracuję z mężczyznami. Też chcesz mi zabronić? W czym pardą
                    wojo jest takie specjalne? W niczym.
                    • pennies Re: Baba w armii to sam kłopot 19.06.10, 15:06
                      Tak, easz, niektórzy właśnie "bydletami są" i dlatego twoje argumenty, skądinąd słuszne, dotrą tylko do tych, którzy bydłem nie są. Reszta uważa molestowanie lub brak reakcji na takie praktyki za normę.
                    • misiu-1 Re: Baba w armii to sam kłopot 19.06.10, 19:58
                      easz napisała:

                      > W czym pardą wojo jest takie specjalne? W niczym.

                      W tym jest takie specjalne, że przekracza zdolność pojmowania durnych bab. I to
                      one powinny się czegoś, qrwa, nauczyć. Tego, że to nie jest wersal i nie miejsce
                      dla dżentelmenów i dam, tylko dla facetów z cojones. Idiotki, które pchają się
                      do woja, a potem płaczą o molestowaniu, powinny dostać na pożegnanie kwiatek lub
                      kopa w dupę. Według życzenia.
                      • easz Re: Baba w armii to sam kłopot 21.06.10, 08:08
                        misiu-1 napisał:

                        > easz napisała:
                        >
                        > > W czym pardą wojo jest takie specjalne? W niczym.
                        >
                        > W tym jest takie specjalne, że przekracza zdolność pojmowania durnych bab. I to one powinny się czegoś, qrwa, nauczyć. Tego, że to nie jest wersal i nie miejsce dla dżentelmenów i dam, tylko dla facetów z cojones. Idiotki, które pchają się
                        > do woja, a potem płaczą o molestowaniu, powinny dostać na pożegnanie kwiatek lub kopa w dupę. Według życzenia.

                        Owszem, nie wersal i nie kryminał, nie zapominaj. Molestowanie gdziekolwiek to syf i zboczeństwo, a nie norma i wzorzec. Nie obrażaj żołnierzy, bo Ci dadzą kopa w dupę.

                        Myślę, że ani to forum, ani w ogóle towarzystwo sensownych kobiet i sensownych mężczyzn nie jest odpowiednim miejscem dla takich jak wy, Ty i kolega wyżej, durnych chłopów i idiotów, których istnienie uwłacza dużej części reszty ludzkości. Fakt, dla was odpowiednie miejsce, to wojo, w którym się molestuje i gwałci ludzi. Byłeś w wojsku? też molestowałeś kobiety? Nie było ich? To znaczy, że molestowałeś mężczyzn? Strach pomyśleć co by było, gdyby wojna była, już chyba by pozostało Ci tylko gwałcić!
                        ...skoro tak bronisz ludzkich śmieci tylko dlatego, że mają penisy jak Ty, niezależnie od tego jak postępują. I taki ktoś śmie się czepiać ludzi, którzy optują za równouprawnieniem, no nie!

                        Dno. Ale właściwie to Ci nawet współczuję i tym, którzy muszą z Tobą nie daj boże przebywać, np. w woju, czy w pracy:/

                        EOT, niereformowalny.
                        • misiu-1 Re: Baba w armii to sam kłopot 22.06.10, 17:16
                          easz napisała:

                          > Owszem, nie wersal i nie kryminał, nie zapominaj.

                          Kryminał to gwałt, a nie molestowanie. Ty w ogóle nie pojmujesz, o co w sprawie
                          chodzi. Baba, która nie potrafi się uporać z taką pierdołą, jak molestowanie,
                          nie nadaje się do wojska, które wymaga radzenia sobie ze znacznie poważniejszymi
                          zagrożeniami.

                          > Molestowanie gdziekolwiek to syf i zboczeństwo, a nie norma i
                          > wzorzec.

                          Syf i zboczenie jest wtedy, kiedy facet molestuje faceta. Molestowanie kobiet
                          przez facetów to odwieczna norma. To, że dziś komuna zrobiła z tego
                          przestępstwo, to żaden argument. Komuna karała już więzieniem za spekulację,
                          słuchanie radia i rodzinę za granicą.

                          > Myślę, że ani to forum, ani w ogóle towarzystwo sensownych kobiet
                          > i sensownych mężczyzn nie jest odpowiednim miejscem dla takich jak
                          > wy, Ty i kolega wyżej, durnych chłopów i idiotów, których
                          > istnienie uwłacza dużej części reszty ludzkości.

                          Ty nie należysz do sensownych kobiet. Najwyżej do pokemonów.

                          > ...skoro tak bronisz ludzkich śmieci tylko dlatego, że mają penisy
                          > jak Ty, niezależnie od tego jak postępują. I taki ktoś śmie się
                          > czepiać ludzi, którzy optują za równouprawnieniem, no nie!

                          Ja nie bronię śmieci, tylko wojska przed idiotkami z lewacką, "równościową"
                          propagandową breją zamiast mózgu.
                    • zdzicho_waciak Re: Baba w armii to sam kłopot 19.06.10, 23:03
                      Rozumiem, że znowu zabrakło argumentów, ale skąd te nerwy? Ja tylko napisałem
                      pewną rzecz, wydawałoby się, oczywistą - że lęki mężczyzn i kobiet są nieco
                      innej natury. Napisałem, że mężczyźni raczej nie obawiają się zgwałcenia lub
                      seksualnego molestowania. Jeśli nocą, w ciemnym lesie spotkam grupę
                      podchmielonych młodzieńców, to mogę obawiać się o swoje kości, swój portfel, ale
                      raczej nie o swój tyłek (poza tym, że zostanie skopany). Inaczej kobieta,
                      zwłaszcza młoda i ładna... Gwałty na mężczyznach zdarzają się, owszem, ale na
                      tyle rzadko, że w świadomości męskiej połowy społeczeństwa nie występują jako
                      problem... Tak samo idąc ulicą raczej nie myślę, że spadnie mi na głowę cegła,
                      choć takie rzeczy też się zdarzają...

                      To chyba są rzeczy oczywiste, ale Tobie bardziej wychodzi histeryzowanie niż
                      rzeczowa rozmowa...

                      Wojsko to nie praca. Wojsko to służba. O tyle specyficzna, że związana ze
                      stosowaniem przemocy, z agresją. Można to ująć w jakieś kodeksy, czy to prawne,
                      czy honorowe, ale na końcu zawsze zostanie naga przemoc. Ja usiłuję wytłumaczyć
                      tylko to, że przemoc mężczyzn wobec innych mężczyzn rzadko przybiera formy
                      napastowania seksualnego. Natomiast przemoc mężczyzn wobec kobiet - owszem. Stąd
                      też nie było takiej wojny, w której nie dochodziłoby np. do gwałtów, najczęściej
                      zbiorowych. Wiem, że to świństwo, ale tak właśnie jest. Bo, powtórzę to, sednem
                      tego "fachu" jest przemoc... Ja jestem rezerwistą, w razie czego mogą mnie
                      powołać. I jestem świadomy, że mógłby zginąć, zostać okaleczony czy wzięty do
                      niewoli i zamknięty w obozie. Ale raczej nie zgwałcony. W przeciwieństwie do
                      kobiet, także kobiet - żołnierzy...

                      Jak już ochłoniesz i przestaniesz rzucać qrwami, to kup sobie jakikolwiek
                      podręcznik historii i prześledź historię wojen i wojskowości. Dowiedz się, jakie
                      armie były najlepsze, najbardziej bitne i dlaczego. Podpowiem ci - to nie były
                      armie złożone z kulturalnych intelektualistów, zawsze trzymających "łapy przy
                      sobie, a kutasa w portkach
                      ". Oczywiście my taką armię możemy mieć. Nie
                      będzie z niej pożytku w walce, ale za to będzie politycznie poprawna i będzie
                      świetnie się prezentowała na paradach...

                      EOT
            • misiu-1 Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 13:49
              Czy wolałabyś być molestowana, czy żeby ktoś do ciebie strzelał z zamiarem
              zabicia? Uświadom sobie, że faceci nie lubią, jak się do nich strzela, a jednak
              jeśli decydują się iść do wojska, to tym samym zgadzają się na to, że ktoś może
              do nich strzelać. Niech więc rozlazłe baby, dla których molestowanie jest
              nieprzyjemne, znajdują sobie inne, przyjemniejsze zajęcia niż wojsko.
              • easz Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 14:24
                misiu-1 napisał:

                > Czy wolałabyś być molestowana, czy żeby ktoś do ciebie strzelał z zamiarem zabicia?

                Jeśli idę do woja na żołnierza, czy żołnierkę, to jestem przygotowana, że będę celem i liczę się ze śmiercią, tylko głupek się nie liczy. Ale nie z molestowaniem, czy gwałtem. Założę się, że tak myślą i k. i m, którzy się zaciągają, ale że mogą być w woju molestowani i/lub zgwałceni, to faceci nie myślą idąc tam. Dlaczego?

                Żołnierz to żołnierz, płeć jest nieistotna. Nikt nie lubi i powinien być molestowany w wojsku. Specyfika wojenna, że tak powiem, nie ma z tym nic wspólnego. Kropka.

                > Uświadom sobie, że faceci nie lubią, jak się do nich strzela, a jednak jeśli decydują się iść do wojska, to tym samym zgadzają się na to, że ktoś może do nich strzelać. Niech więc rozlazłe baby, dla których molestowanie jest
                > nieprzyjemne, znajdują sobie inne, przyjemniejsze zajęcia niż wojsko.

                Ty też nie udawaj i nie naciągaj rzeczywistości oraz "argumentów" - co ma piernik do wiatraka, co ma molestowanie w pracy do zabijania/ryzykowania życiem na froncie/wojnie/w akcji? Nic.
                Uświadom sobie.
                • easz Re: poprawka 18.06.10, 14:27

                  Poprawka - 'nie powinien być molestowany nikt', oczywiście.
                • misiu-1 Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 14:35
                  easz napisała:

                  > Jeśli idę do woja na żołnierza, czy żołnierkę, to jestem
                  > przygotowana, że będę celem i liczę się ze śmiercią, tylko głupek
                  > się nie liczy. Ale nie z molestowaniem, czy gwałtem.

                  A niby dlaczego nie z molestowaniem lub gwałtem? Gwałt to na wojnie tak samo
                  zwykła rzecz jak to, że się strzela.

                  > Założę się, że tak myślą i k. i m, którzy się zaciągają, ale
                  > że mogą być w woju molestowani i/lub zgwałceni, to faceci nie
                  > myślą idąc tam. Dlaczego?

                  Bo do woja nie bierze się pederastów.

                  > Żołnierz to żołnierz, płeć jest nieistotna. Nikt nie lubi i
                  > powinien być molestowany w wojsku. Specyfika wojenna, że tak
                  > powiem, nie ma z tym nic wspólnego.

                  Bezedura. Płeć jest bardzo istotna i bab się do woja brać nie powinno. Chyba, że
                  się jest zdrajcą - agentem wrogiego państwa, któremu może zależeć na rozkładzie
                  naszej armii. O, wtedy będzie się gromkim głosem domagać równouprawnienia.

                  > Ty też nie udawaj i nie naciągaj rzeczywistości oraz "argumentów"
                  > - co ma piernik do wiatraka, co ma molestowanie w pracy do
                  > zabijania/ryzykowania życiem na froncie/wojnie/w akcji? Nic.
                  > Uświadom sobie.

                  Wojsko to nie jest praca i rządzi się innymi zasadami. Fakt, że to do ciebie nie
                  dociera, jest jeszcze jednym dowodem na to, że wojsko to nie miejsce dla bab.
                  • easz Re: Baba w armii to sam kłopot 19.06.10, 02:51
                    misiu-1 napisał:

                    > easz napisała:
                    >
                    > > Jeśli idę do woja na żołnierza, czy żołnierkę, to jestem
                    > > przygotowana, że będę celem i liczę się ze śmiercią, tylko
                    głupek się nie liczy. Ale nie z molestowaniem, czy gwałtem.
                    >
                    > A niby dlaczego nie z molestowaniem lub gwałtem? Gwałt to na
                    wojnie tak samo zwykła rzecz jak to, że się strzela.

                    Na wojnie, zgoda, a my mówimy o molestowaniu w pracy jaką jest w tym
                    przypadku wojsko, a nie na wojnie. Na wojnie, to by nie kolega
                    gwałcił, ale wróg - i właśnie, mógłby i żołnierkę, i żołnierza,
                    czyli jest znak równości pomiędzy nimi.

                    > > Założę się, że tak myślą i k. i m, którzy się zaciągają, ale
                    > > że mogą być w woju molestowani i/lub zgwałceni, to faceci nie
                    > > myślą idąc tam. Dlaczego?
                    >
                    > Bo do woja nie bierze się pederastów.

                    Ha ha. Znaczy się wariografem badają na okoliczność, czy puszczają
                    heteropornola i badają rekację? Nie te czasy.
                    Zresztą już pisałam co ma płeć i orientacja do gwałtu, przemocy i
                    władzy.

                    > Wojsko to nie jest praca i rządzi się innymi zasadami. Fakt, że to
                    do ciebie nie dociera, jest jeszcze jednym dowodem na to, że wojsko
                    to nie miejsce dla bab.

                    Jest zawód 'żołnierz', armia zawodowa, żołd. Nie pierdziel, bo
                    uznam, żeś baba :P
                    • misiu-1 Re: Baba w armii to sam kłopot 19.06.10, 17:05
                      easz napisała:

                      > Na wojnie, zgoda, a my mówimy o molestowaniu w pracy jaką jest w
                      > tym przypadku wojsko, a nie na wojnie. Na wojnie, to by nie kolega
                      > gwałcił, ale wróg - i właśnie, mógłby i żołnierkę, i żołnierza,
                      > czyli jest znak równości pomiędzy nimi.

                      Jedyną racją istnienia wojska jest wojna, a żołnierz ma być przygotowany tak,
                      jakby miała wybuchnąć w każdej chwili. Nieważne, kto by na wojnie gwałcił,
                      ważne, że trzeba być na to przygotowaną. I na pewno nikt nie gwałciłby
                      żołnierza, za to "żołnierki" - czemu nie. Dlatego nie ma żadnego znaku równości.

                      > Ha ha. Znaczy się wariografem badają na okoliczność, czy puszczają
                      > heteropornola i badają rekację? Nie te czasy.

                      Nie potrzeba wariografu.

                      > Jest zawód 'żołnierz', armia zawodowa, żołd. Nie pierdziel, bo
                      > uznam, żeś baba :P

                      Owszem, jest zawód żołnierz i armia zawodowa. Nie oznacza to wcale, że to taka
                      sama praca, jak inne. Oznacza tylko, że może stanowić podstawowe źródło
                      utrzymania. To wszystko. Rozlazłe baby obawiające się molestowania niech szukają
                      sobie innego.
        • gandalph Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 12:07
          teyoo napisała:


          >
          > Nie, problemy nie powoduje "dopuszczenie kobiet",

          Właśnie dopuszczenie kobiet do służby w armii powoduje problemy, które mogą, w
          skrajnej postaci, prowadzić wręcz do rozkładu sił zbrojnych.

          tylko prostactwo i prymitywiz
          > m mężczyzn, którzy nie umieją się zachowywać jak cywilizowani ludzie.

          Zapominasz o tym, że wojsko jest specyficzną organizacją, w której często wręcz
          pożądana jest obecność osobników niepożądanych gdzie indziej. Wojsko składające
          się wyłącznie z lalusiów, maminsynków i ugrzecznionych chłopaczków/dziewczynek
          do niczego się nie nadaje. W pewnych formacjach wręcz preferuje się zbirów. Nie
          muszę dodawać, że atmosfera wokół jest nasycona testosteronem, co samo w sobie
          już może być przyczyną eksplozji. I do tego wszystkiego jacyś ludzie bez
          wyobraźni dokładają kobiety - przecież aż się prosi o eksplozję.
          Czy żołni
          > erz to jakiś specyficzny gatunek? Jakoś bankowiec, urzędnik, dentysta, nauczyci
          > el nie mają problemów z tym, że mają w pracy koleżanki. Dziwnym trafem tylko żo
          > łnierzom to sprawia kłopot. Więc to z nimi jest coś nie tak.
        • zdzicho_waciak Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 12:14
          "Cywilizowani ludzie" nie są zazwyczaj najlepszymi żołnierzami. Bo też wojna nie
          jest zajęciem dla "cywilizowanych ludzi". Chcesz mieć armię żołnierzy, czy
          wystarczy Ci armia bankowców, urzędników i dentystów?
        • pennies Re: Baba w armii to sam kłopot 18.06.10, 12:26
          Prostactwo i prymitywizm często cechuje także bankierów, urzędników i dentystów, a więc ludzi, którzy nie wstąpili do hierarchicznej, homogenicznej organizacji, żeby wyspecjalizować się w zabijaniu i stosowaniu siły. Pomyśl teraz, jacy mężczyźni zostają żołnierzami. Jak myślisz: światli liberałowie, otwarci na idee emancypacji czy raczej jednostki, które nie zajmują się myśleniem, bo i tak najważniejsze jest zdanie zwierzchnika oraz spójność grupy? Żołnierz, jako zawód, to taki specyficzny twór, wymagający specyficznych - i w warunkach normalnych w liberalnym społeczeństwie raczej niepożądanych - cech charakteru. A już czego spodziewać się po polskim żołnierzu, jeśli nasze sejmowe "elyty" miewają problem z obecnością kobiet.
      • klara2010 Re: Baba w armii to sam kłopot 19.06.10, 10:41
        wielki_czarownik

        czlowieku (wyjasniam, to komplement) a z jakiego szczepu ty pochodzisz?
        Co ten cytat tutaj ma do rzeczy. Ale dobze ze znasz chociaz jeden, tylko nie
        uzywaj go za czesto bo jak wiesz nawet najlepsze zaklecia czasem traca swa moc
        jezeli sa naduzywane.
    • r.maszkowski gramatyka w armii 18.06.10, 08:24
      > ... kucyk należy do chorążego Barbary Greń

      Podejrzewam, że do chorążej, chociaż nie mam nic przeciwko temu żeby
      czesali się tak również chorąży.
    • jwojnar Patologia w głowach 18.06.10, 08:33
      Gdyby takie były wyniki badań przeprowadzonych wśród pracowników filharmonii,
      byłby to pewnie objaw patologii. Wojsko za oazę kultury osobistej i
      delikatności nigdy nie uchodziło. Wręcz przeciwnie. Wojsko jest od zabijania,
      nie od głaskania. Jak chce się być superbabą gotową pójść w ogień z giwerą, to
      znoszenie uwag w stylu "każdy rozkaz pani porucznik wykonam z radością" nie
      powinno stanowić problemu. Jeśli stanowi, to pani porucznik winna wrócić do
      bardziej tradycyjnej roli społecznej.
      • klara2010 Re: Patologia w głowach 19.06.10, 10:51
        jwojnar napisa
        Glowa twoja nietega, nie podejrzewam cie nawet o palenie maryski, bo na to
        trzeba miec forse, a ty widzi mi sie cienko przedziesz, z taka glowa nie
        dziwota. A ze masz b. duzo wolnego czasu, to na nieszczescie tych co maja troche
        wiecej oleju, torturujesz swoimi wypocinami. Lepiej w towarzystwie sie nie
        odzywaj i rob madre miny, moze ktos uwierzy.
        • jwojnar Re: Patologia w głowach 21.06.10, 10:12
          A ty masz pewnie krzywe owłosione nogi i śmierdzący oddech. Jak trzeba, też
          umiem dyskutować merytorycznie, jak kobieta z kobietą.
    • dar61 Patologia w tekście 18.06.10, 08:51
      A.
      ...Ponad 30 proc. kobiet żołnierzy...

      B.
      "...Ponad 30 proc. kobiet-żołnierzy..."

      C.
      "...Ponad 30 proc. kobiet będących żołnierzem...".

      Widzi redaktor Marcin Górka różnicę pomiędzy tymi zapisami?

      Jeśli nie widzi, to o mobingowaniu żołnierek niech nie pisze w ogóle
      a tym bardziej wogle..
      • klara2010 Re: Patologia w tekście 19.06.10, 10:55
        Mam nadzieje, ze jestes starym kawalerem, a jezeli nie to nim zostan, bo zycie
        komus przy tobie zbrzydnie
    • assessor Patologia w armii 18.06.10, 08:55
      Mam wrażenie, że piszący artykół nie zapoznał się bliżej z tematem. Panie
      w wojsku chcą udawać twardzieli. Delikatne próby molestowania(?) akceptują
      jako docenienie ich kobiecych wdzięków. Więc tego typu scen nigdy nie
      nazwałbym molestowaniem. :) Poza tym nikt do wojska ich na siłę nie
      wcielał. Większość z nich wstąpiła do wojska ze względu na dużą ilość
      mężczyzn. Po prostu zaimponowała im Goldie Hawn w "Szeregowiec Benjamin".
      Poniżej "próbki" zachowań "armijnych" naszych pań, bez sprzeciwu a nawet z
      radością akceptowanych przez wiarusów.
      Dowódca(kobieta) pododdziału zwraca się do swoich żołnierzy:
      - ... qrwa, macie dzisiaj u mnie przejebane(pisownia orginalna
      ).
      Wiarusy, gdyby nie ich własne uszy cieszyliby się dookoła głowy.

      Dowódca(inna kobieta) pododdziału zwraca się do żołnierza:
      - ... i to ma być ogolony żołnierz? Moja cipka jest lepiej
      wydepilowana
      (pisownia orginalna).
      Reakcja żołnierzy jest podobna, cieszą się jak małe dzieci.
      lub
      - czego tak się na mnie gapisz? Pewnie chciałbyś mnie przelecieć!
      (pisownia orginalna).
      W tym przypadku żołnierzowi z "kontyngentowym, dorobkiem, zabłysły oczy a
      ślina pociekła po brodzie. :)
      • dar61 Patologia w patologii 18.06.10, 20:19
        {Assessor} (trzykrotnie):

        ...pisownia orginalna...

        Oryginalne!
        Własne, czy zacytowane?
        :)
      • klara2010 Re: Patologia w armii 19.06.10, 11:00
        assesor, mam propozycje. zmien swoje imie z assesor na zartownis, albo rozzalony
        i niedoceniony. Good luck.
    • ayran litości redaktorzy... 18.06.10, 08:58

      Z badań wynika, że 12 proc. żołnierek doświadczyło mobbingu, a
      21,5 proc. było świadkami takich zachowań przełożonych (na pytanie,
      czy to się zdarza, odpowiadały: "tak, ale nie mnie"). 6 proc.
      ankietowanych przyznało, że doświadczyły molestowania seksualnego
      , a kolejnych 12,6 proc. spotkało się z molestowaniem w wojsku,
      ale dotknęło ich ono osobiście. "


      Sześć procent było molestowanych (co siedemnasta), a tytuł
      artykułu: "Co piąta kobieta żołnierz przyznaje, że była
      molestowana"
      . Analfabetyzm funkcjonalny wśród redaktorów jest
      wstrząsający.
      • janspruce Re: litości redaktorzy... 18.06.10, 10:36
        >6 proc.
        ankietowanych przyznało, że doświadczyły molestowania seksualnego<

        Natomiast pozostale 94% z zalem przyznaly ze nie byly molestowane.
        Nasza armia stracila jaja - jak mozna bylo na to pozwolic!
        Niech jakis mlody kapitan wezmie sie za ta podstarzala pani
        Komandor, nie bedzie tracic czasu na glupoty.

      • klara2010 Re: litości redaktorzy... 19.06.10, 11:05
        zajmij sie ksiegowoscia, albo.....jeszcze lepiej - Sudoku, wez te latwiejsze,
        bedziesz sie bardziej cieszyl
    • r1234_76 Patologia w armii 18.06.10, 09:00
      Poza nielicznymi jednostkami armia jest niewyszkolona, nie ma czym strzelać,
      jak ktoś nas napadnie, nie da rady nas obronić - ale za to będziemy
      przeciwdziałania molestowaniu seksualnemu! Jakbym był złośliwy, to
      napisałabym, że tak się kończy stawianie pacyfisty na czele MON...
      • klara2010 Re: Patologia w armii 19.06.10, 11:11
        ciemnogrodzie. W armii 21-go wieku nie walczy sie muskulami, czasy ci sie
        pomylily. Z twojej wypowiedzi wynika ze nie tylko nie rozumiesz tekstu, ale
        jeszcze madrzysz sie nie majac pojecia o czy mowisz. Micz czlecze i sluchaj,
        moze to ci pomoze. zawsze jest nadzieja.
    • wietke każdy cierpi za swoją głupotę-trudno 18.06.10, 10:30
      na jaki cuj się tam pchały -chyba tylko żeby dostać kulkę w łep -więc
      niech nie narzekają że dostały bata bo to chyba o wiele mniej zabójcze
      a niejednokrotnie bardziej przyjemne:)
      • klara2010 Re: każdy cierpi za swoją głupotę-trudno 19.06.10, 11:21
        wietke napisał:

        > na jaki cuj się tam pchały....

        wietke, ty brzmisz jakbys wiedzial z wlasnego doswiadczenia o czym mowisz. Ale
        nie musisz sie zapisywac do wojska dobry wietke, zeby doswiadczac tych
        przyjemnosci, a poniewaz obawiasz sie jak mowisz "kulki w leb", wiec uzywaj
        skolko ugodno w cywilu i nie radz, a tymbardziej nie zazdrosc okazji kobietom w
        wojsku. one nie poszly tam z powodow o ktorych ty marzysz
    • janspruce Patologia w armii 18.06.10, 10:52
      Polska Armia 75% swojego budzetu przeznacza na pensje i
      wynagrodzenia. Nie ma takiej drugiej w Europie.
      Pieniadze ida miedzy innymi na pensje Pani Komandor i innych
      zolnierek ktore za przeproszeniem ch** wie co w tym wojsku robia.
      Na patrol tego nie wyslesz, o pierwszej lini to mowy nie ma.
      Za pensje Pani komandor mozna zatrudnic pieciu lub szesciu zolnierzy
      kontraktowych.
      Przyjmowac jeszcze i szkolic na oficerow gejow, to dopiero bedzie
      Armia - rowna Holendrom ze Srebrenicy.
    • ostoja75 Patologia w armii 18.06.10, 11:04
      A pozostałe (zadowolone) nie przyznają się do tego.
    • bzychnur A ile przyznaje ze do nich strzelano? 18.06.10, 11:12
      Jezeli kobieta nie jest w stanie obronic sie przed konskimi zalotami
      kolegi z plutonu, to jak ma obronic kraj przed najazdem wroga
      (bo chyba w tym celu utrzymujemy z podatkow armie?).
      Czy w Afganistanie albo Iraku nasze kobiece patrole przeprowadzily
      jakies spektakularne akcje, zastrzelily lub okrazyly i wziely do
      niewoli jakichs talibow, czy chociaz ostrzelaly z grubej rury jakas
      wioske w ktorej takowi sie ukrywali? Nic mi nie wiadomo o takich
      przypadkach. W Afganistanie gina wylacznie faceci...
      Wiec po co nam tacy zolnierze. Sorry, ale siedziec na tylach (czy w
      ich przypadku tyleczkach) i dbac o zaopatrzenie, przetargi publiczne
      i parzenie kawy to moga tansi o polowe pracownicy cywilni, bez
      przywilejow emerytalnych i wykonujacy bezpieczniejszy zawod.
      • wietke Re: A ile przyznaje ze do nich strzelano? 18.06.10, 11:18
        bzychnur napisał:

        > Jezeli kobieta nie jest w stanie obronic sie przed konskimi
        zalotami
        > kolegi z plutonu, to jak ma obronic kraj przed najazdem wroga
        > (bo chyba w tym celu utrzymujemy z podatkow armie?).
        > Czy w Afganistanie albo Iraku nasze kobiece patrole przeprowadzily
        > jakies spektakularne akcje, zastrzelily lub okrazyly i wziely do
        > niewoli jakichs talibow, czy chociaz ostrzelaly z grubej rury jakas
        > wioske w ktorej takowi sie ukrywali? Nic mi nie wiadomo o takich
        > przypadkach. W Afganistanie gina wylacznie faceci...
        > Wiec po co nam tacy zolnierze. Sorry, ale siedziec na tylach (czy w
        > ich przypadku tyleczkach) i dbac o zaopatrzenie, przetargi
        publiczne
        > i parzenie kawy to moga tansi o polowe pracownicy cywilni, bez
        > przywilejow emerytalnych i wykonujacy bezpieczniejszy zawod.

        dOKŁADNIE PO TO TAM SĄ BY ROZŁADOWAĆ EMOCJE SEKSUALNE FACETÓW TÓW
        UWDZIE JAKIŚ LODZIK :_
        • klara2010 Re: A ile przyznaje ze do nich strzelano? 19.06.10, 11:28
          wietke napisał:

          > bzychnur napisał:
          >

          czytam i czytam z nadzieja ze wreszcie cos ciekawego, cos madrego sie dowiem
          .........i ....nic
          czy to jest side dla tlukow? byc moze
    • kapitan.kirk Niezwykły przykład dziennikarskiej żenady :-O 18.06.10, 12:28
      Tytuł na stronie główniej grzmi: Co piąta kobieta żołnierz przyznaje, że
      była molestowana
      . Czytamy jednak tekst, a w nim, co następuje: 6 proc.
      ankietowanych przyznało, że doświadczyły molestowania seksualnego
      .
      Arytmetyka, w myśl której "6%" i "co piąta" oznacza tyle samo, jest doprawdy
      niecodzienna - czyżby Autor sugerował, że kobieta jest tylko w 30% prawdziwym
      żołnierzem...? Jeszcze bardziej tajemniczo brzmi dalsza część zdania:
      kolejnych 12,6 proc. spotkało się z molestowaniem w wojsku, ale dotknęło
      ich ono osobiście
      . Ze zdania tego, jak się zdaje, uciekło słówko "nie",
      które powinno się znaleźć przed "dotknęło" - ale to nie szkodzi, bo i tak
      byłoby bez sensu (coś jakby udowadniać, że Polska jest najbardziej
      przestępczym krajem na świecie, posiłkując się argumentem, że 100%
      ankietowanych słyszało o morderstwach i kradzieżach w Polsce).

      Prawdziwa skala problemu jednak na jaw dalej, czytamy bowiem: Ankieterzy
      pytali też, jak dochodzi do molestowania. Kobiety najczęściej zakreślały
      odpowiedź, że są to "uwagi o charakterze seksualnym"
      [skądinąd wiadomo, że
      w wojsku można tak zakwalifikować bodaj co drugą wymianę zdań między
      żołnierzami - KK]. Na pytanie o "propozycję pocałunków, rozebrania się,
      przytulania", ok. 1 proc. ankietowanych kobiet stwierdziło, że to zjawisko
      częste
      (...). Biorąc zatem pod uwagę podaną wcześniej liczbę kobiet
      służących w WP, nie chce wyjść inaczej, niż że opisywany problem dotyczy mniej
      więcej...10 osób.

      I to może tyle na temat seksualnej apokalipsy w wojsku, będącej efektem
      wytrwałego dziennikarskiego śledztwa red. Górki :-/

      Pozdrawiam

      --
      Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Niezwykły przykład dziennikarskiej żenady :-O 18.06.10, 18:36
        > pytali też, jak dochodzi do molestowania. Kobiety najczęściej zakreślały
        > odpowiedź, że są to "uwagi o charakterze seksualnym"[/i] [skądinąd wiadomo, że
        > w wojsku można tak zakwalifikować bodaj co drugą wymianę zdań między
        > żołnierzami - KK].

        Nawet można powiedzieć, że nasze wojsko jest bardziej kulturalne, niż od niego
        oczekujesz, bo takie uwagi słyszało jedynie 6% ankietowanych żołnierek. Albo
        tylko 6% uważało takie uwagi za molestowanie.

        W ogóle, mamy dzięki Bogu już w Polsce wojsko zawodowe - więc tam powinny iść
        osoby nadające się. Niestety do tego zawodu potrzeba specyficznej mentalności.
        Osoby delikatne - płci każdej - tam się nie nadają.
        • easz Re: Niezwykły przykład dziennikarskiej żenady :-O 19.06.10, 03:00
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > W ogóle, mamy dzięki Bogu już w Polsce wojsko zawodowe - więc tam
          powinny iść osoby nadające się. Niestety do tego zawodu potrzeba
          specyficznej mentalności.
          > Osoby delikatne - płci każdej - tam się nie nadają.

          Ja pierdziu. A niedawno prawie każdy chłop szedł! A jeszcze trochę
          wcześniej na całe dwa lata. I jakoś nikt nie pytał o mentalność.

          A co jest takiego w woju specjalnego? Jak można gadać non stop o
          seksie, albo pierdołach, jak choćby w koszarach się chodzi po
          korytarzu na czas i wyliczając kąty? Ktoś zaniedbał swoje obowiązki.
          Poza tym, skończmy może już odpuszczać patałachom, bo psują opinię
          zwyczajnym facetom.
      • klara2010 Re: Niezwykły przykład dziennikarskiej żenady :-O 19.06.10, 11:34
        kapitan.kirk napis.....

        ufoludku, go, where you came from!

        tlumaczenie:
        wracaj, skad przybyles!

        • kapitan.kirk Re: Niezwykły przykład dziennikarskiej żenady :-O 20.06.10, 09:16
          Jeśli to do mnie, to identyfikacja wyszła Ci błędna ;-P
          Pzdr
    • loserlife Patologia w armii 18.06.10, 14:00
      no właśnie , czy tylko tam jest patologia???! Wszędzie tam gdzie na
      stanowiskach kierowniczych, czy też wyższych pełnią funkcję byli wojskowi
      dzieje się to samo co w wojsku !! Przykładem jest przez płot sąsiadujący z
      Agorą Zarząd Zasobów Mieszkaniowych MSWIA !!!!!
    • opinia-pollpressagency Armia Monsiow ma ozkoszne problemy z Izrealitkami 18.06.10, 14:05
      W Izraelu nawet sympatyczny Prezydent Kucawa rozruszal polowe
      kobitek w Knesecie. W armi Monsiow sluza piekne seksowne Izraelki i
      nic dziwnego, ze zycie seksualno-towarzyskie tam kwitnie w godzinach
      nocnych. Po godzinie 21:00 pod kantyna z daniami koszernymi ustawia
      sie kojeka zadnych uciech cielesnych wojskowych Monsiow a kucharki
      daja nie tylko dania z prosiny. To samo jest w trabie jerychonskiej
      gw gdzie bazgrol naczelny rozdaje temaciki do obbazgrania Monsiom i
      Srulkom bazgrolom. BONAWENTURA.
      • klara2010 Re: Armia Monsiow ma ozkoszne problemy z Izrealit 19.06.10, 11:48
        opinia-pollpressagency napisała:

        W biologii zyjace stworzenia dzieli sie na gatunki, rodzaje, itd, itd. ty jestes
        reprezentantem grupy zwanej: "TLUK POSPOLITY".
        Dzieki wam tlukom pospolitym (lacinska nazwa: TLUKUS POSPOLITUS") Polacy "ciesza
        sie opinia ograniczonych cepow, rasistow, antysemitow i glupkowatych zartownisiow.
        Mialabym postulat: zyby was wszystkich Tlukow Pospolitych zebrac w jeden region
        i tam zostawic. wysilajcie swoje nieszczesne mozgownice, ale dzielcie sie
        cokolwiek wylazlo po tym wysilku z tej paly miedzy soba, nie wlazcie gdzie nie
        wasz revir
    • m1r4640 Patologia w armii 18.06.10, 17:54
      obecnie do wojska nie idzie sie z poboru lecz dobrowolnego wyboru.
      Wojsko teraz to nie jest przechowalnia i krotka sciezka do emerytury i
      jak sie nie podoba to zawsze mozna trzasnac drzwiami.
      • klara2010 Re: Patologia w armii 19.06.10, 11:55
        m1r4640 napisał:

        > obecnie do wojska nie idzie sie z poboru lecz dobrowolnego wyboru.
        > Wojsko teraz to nie jest przechowalnia i krotka sciezka do emerytury i
        > jak sie nie podoba to zawsze mozna trzasnac drzwiami.

        Jak cie przeleca w pracy, to zrob sam tak jak radzisz: TRZASNIJ DRZWIAMI I WYJDZ
        I OCZYWISCIE ZMIEN PRACE.
        Ups.,, problem. Co bedzie jezeli w kazdej kolejnej pracy beda cie przelatywac?
        Mysle ze w koncu oberwiesz po pysku za strzelanie drzwiami. wierz, niektorzy sa
        wrazliwi na halas
    • stawo73 Po co jest armia? 19.06.10, 12:50
      65 lat bez wojny i już zapominamy po co jest armia. Teraz okazuje
      się ,że wielkim problemem naszego wojska nie jest jego militarna
      słabość lecz to ,że jakiś żołnierz powiedział
      jakiejś „żołnierce” ,ze ma ładną pupę.
      • ubiquitousghost88 Słabość? Ciągle trenujemy! (Haiti, Jugosławia... 19.06.10, 16:35
        ...Wzgórza Golan, Irak, Afganistan, powodzie polskie).
        Nam już nawet II Potop niegroźny!


        stawo73 napisał:

        > 65 lat bez wojny i już zapominamy po co jest armia. Teraz okazuje
        > się ,że wielkim problemem naszego wojska nie jest jego militarna
        > słabość lecz to ,że jakiś żołnierz powiedział
        > jakiejś „żołnierce” ,ze ma ładną pupę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka