Lot w mgłę

21.07.10, 07:13
Oczywistą oczywistością jest bezsporna wina kartofli za tę zbrodnię.
Bardziej fanatyczny dyktator przez telefon rozkazał mniej ważnemu
dyktatorkowi wymusić lądowanie nie licząc się z życiem pozostałych
kilkunastu osób. Piszę kilkunastu, bo większość którą stanowili
pissowscy troglodyci i tak z chęcią poszłaby jak barany na rzeź za
swoim fuhrerkiem... I chwała Bogu że nie było gdzieś tam Tuska na
dole bo w ostatniej chwili wyrwaliby stery pilotowi i z
okrzykiem "banzai!"...
    • tow_rydzyk Lot w mgłę 21.07.10, 07:14
      "Moze nie bedzie tragedii" - to jakze polskie zdanie mowi wszystko.
    • 1zorro-bis Lot w mgłę 21.07.10, 07:15
      to kiedy wyprowadzka "Geniusza Zoliboza" z Wawelu?
    • aekielski Lot w mgłę 21.07.10, 07:37
      To co piszecie ocenić mogą tylko Jarosław Kaczyński z Antonim Macierewiczem.
      Oni wiedzą kto za tym wszystkim stoi.
    • terleo Lot w mgłę 21.07.10, 07:38
      To Całe Towarzystwo w dupolewie - to jak *pijane dzieci we mgle*.Czarna rozpacz człowieka ogarnia...
      *Pan prezydent jeszcze nie podjął decyzji, co robić*!
      Właśnie w tym momencie zdecydował...A Wielki Brat w ostatniej rozmowie od *decyzji* go nie odwodził.
      • piotr7777 Re: Lot w mgłę 21.07.10, 07:46
        > To Całe Towarzystwo w dupolewie - to jak *pijane dzieci we
        mgle*.Czarna r
        > ozpacz człowieka ogarnia...
        > *Pan prezydent jeszcze nie podjął decyzji, co robić*!
        > Właśnie w tym momencie zdecydował...A Wielki Brat w ostatniej
        rozmowie od *decy
        > zji* go nie odwodził.



        Aha - czyli choć nie zdecydował to zdecydował. Tylko jakoś brak
        śladu w stenogramie by on sam, lub ktokolwiek inny tą decyzję
        oznajmił.
        Ja rozumiem, że wiele osób podnieca to, że można dokopać zmarłemu
        prezydentowi ale odpwoedzialność za błąd pilota (jeśli zostanie to
        uznane za wyłączną przyczynę katastrofy) poniesie Skarb Państwa
        czyli de facto my wszyscy. I to nie Jarosław z MArtą wypłacą
        odszkodowanie rodzinom ofiar tylko rząd z naszych podatków. Warto o
        tym pamiętać.
        • mikelondon Re: Lot w mgłę 21.07.10, 10:28
          wiesz Piotrusiu co to zaniechanie? Wiesz, że w pewnych przypadkach
          zaniechanie jest karalne tak samo jak okreslone, prawnie zabronione
          działanie?
          Tutaj było ewidentne zaniechanie - brak decyzji co robić zmuszał
          pilotów do kontynuowania lotu według pierwotnego planu zakładającego
          lądowanie w Smoleńsku. Po hucpie gruzińskiej pilot wolał się nie
          wychylać - wszak w tym locie brał udział pierwszy opluwać kapitana
          tamtego lotu - Edgar "Interpelacja" Gosiewski. Kpt Protasiuk
          pamiętał dokładnie co powiedział pewien mały, mściwy człowieczek
          wychodząć z samolotu i jakie konsekwencje to miało dla dowódcy
          załogi w tamtym locie.
          Najbardziej irytuje mnie, gdy wszelkiej maści pisuarstwo próbuje
          zwalić winę na człowieka, który bronić się nie może - kpt
          Protasiuka. Pilota sprowadzonego do roli taksówkarza, człowieka,
          który zdawał sobie sprawę, że mściwy karzeł za plecami mu nie
          odpuści, jesli się spóźni na początek kampanii wyborczej w Katyniu.

          Z łaski swojej Piotrusiu nie wypowiadaj się na te tematy. Przypomnij
          sobie jak bardzo pogardzali ludzmi bracia - te ich "spieprzaj
          dziadu", "TKMy" itp. Przypomnij sobie co prezydent wszystkich
          pisuarów mówił w Gruzji, jak ośmieszał Polskę, której miał byc
          najwyższym przedstawicielem. Przypomnij sobie afery kartoflane,
          wojny o stołki, uprawianie własnej polityki zagranicznej itp.
          • mikelondon Re: Lot w mgłę 21.07.10, 10:32
            Po hucpie gruzińskiej pilot wolał się nie
            wychylać - wszak w tym locie brał udział pierwszy opluwać kapitana
            tamtego lotu - Edgar "Interpelacja" Gosiewski
            miało być
            wszak w tym locie brał udział ten, który pierwszy rzucił się aby
            opluwać kapitana tamtego lotu - Edgar "Interpelacja" Gosiewski

            gdzieś mi wcięło część zdania....
          • pablobodek Re: Lot w mgłę 21.07.10, 18:22


            > Tutaj było ewidentne zaniechanie - brak decyzji co robić zmuszał
            > pilotów do kontynuowania lotu według pierwotnego planu
            zakładającego
            > lądowanie w Smoleńsku. Po hucpie gruzińskiej pilot wolał się nie
            > wychylać - wszak w tym locie brał udział pierwszy opluwać kapitana
            > tamtego lotu - Edgar "Interpelacja" Gosiewski. Kpt Protasiuk
            > pamiętał dokładnie co powiedział pewien mały, mściwy człowieczek
            > wychodząć z samolotu i jakie konsekwencje to miało dla dowódcy
            > załogi w tamtym locie.
            > Najbardziej irytuje mnie, gdy wszelkiej maści pisuarstwo próbuje
            > zwalić winę na człowieka, który bronić się nie może - kpt
            > Protasiuka. Pilota sprowadzonego do roli taksówkarza, człowieka,
            > który zdawał sobie sprawę, że mściwy karzeł za plecami mu nie
            > odpuści, jesli się spóźni na początek kampanii wyborczej w Katyniu.
            >
            > Z łaski swojej Piotrusiu nie wypowiadaj się na te tematy.
            Przypomnij

            >
            Stewardesa oznajmiła, że pokład jest gotowy do lądowania.
            To był słyszalny skutek podjęcia decyzji przez Zwierzchnika Sił
            Zbrojnych.
    • lechu733 Fajny POwski artykuł 21.07.10, 07:57
      Teraz jeszcze tylko trzeba napisać jak Kaczyński się teleportował do
      JAKa i jak naciskał na lądowanie. No bo przecież od rana piloci JAKa
      wiedzieli, że nie można lądować. I już po wystartowaniu to wiedząc
      chcieli lecieć na zapasowe lotnisko. Ale Kaczyński się teleportował
      i naciskał na nich aż do lądowania. A następnie teleportował się do
      TUPOLEWA i tam naciskał na autopilota.
      Jak coś to GW może śmiało wykorzystać tę teorię.
      • lks17 Re: Fajny POwski artykuł 21.07.10, 08:24
        Lesiu - z tymi teoriami lepiej startuj do Radia z Ryjem lub do Don Maciero.
        Powodzenia.
      • 2_mirabelka40 Re: Fajny POwski artykuł 21.07.10, 10:56
        Od początku, od 10 kwietnia, wiadomo było, że samolot nie powinien lądować tam
        w Smoleńsku ze względu na pogodę. Ani "Jak" ani "Tupolew".
        I proszę nie zaklinać rzeczywistości. Godzina a nawet dwie spóźnienia, to nic w
        porównaniu z bezpieczeństwem tylu ludzi bez względu na to kto w tym samolocie był.
        • tbarbasz Re: Fajny POwski artykuł 21.07.10, 11:51
          2_mirabelka40 napisała:

          > Od początku, od 10 kwietnia, wiadomo było, że samolot nie powinien lądować tam
          > w Smoleńsku ze względu na pogodę. Ani "Jak" ani "Tupolew".
          > I proszę nie zaklinać rzeczywistości. Godzina a nawet dwie spóźnienia, to nic w
          > porównaniu z bezpieczeństwem tylu ludzi bez względu na to kto w tym samolocie b
          > ył.
          Święta racja - i to rodzi pytania:

          Czy przed odlotem z Warszawy poinformowano Prezydenta RP o warunkach meteo w
          Smoleńsku, które mogą uniemożliwić lądowanie?
          Według p.Kupracza dysponowano taką informacją z godz. 5 rano. Dlaczego nie
          przekazano tej informacji z godziny 8?
          Lot był przecież anonsowany wcześniej - dlaczego więc przed startem z Warszawy
          nie zwrócono się z prośbą o aktualne dane i prognozę na 2-3 godziny (lotniczą!)?
          Czyżby brak środków łączności - czy po prostu brak odpowiedzialności?
          Łatwo wszystko zwalać na pilotów i presję Prezydenta, których brakiem
          profesjonalizmu postawiono samym sobie - a w moim przekonaniu to osłona
          niekompetencji i bałaganu w 36 SP. Pamiętamy, że p.Miłosz (pilot Mi8 z Millerem)
          też nie otrzymał ostrzeżenia o możliwym oblodzeniu o wojskowych służb meteo -
          podczas, gdy służby cywilne Okęcia taką informację podawały!
    • povilas74 Re: Lot w mgłę 21.07.10, 08:17
      kartofeldopieca, mam pytanie. Obrażasz jak fanatyczny pisowiec,
      nienawidzisz jak fanatyczny pisowiec. Powiedz mi, czym ty się
      różnisz od fanatycznych pisowców?
      • kartofeldopieca Re: Lot w mgłę 21.07.10, 09:29
        Róznię się zwrotem wektora.
    • matrioszka25 Porsche czy Lada ? 21.07.10, 08:42
      na temat sledztwa smolenskiego wylano juz litry atramentu drukarek, a to nie pasuje, a to tamto.......mozna odniesc wrazenie ze nasi politycy to wielce wkasztalceni fachowcy w zakresie areodynamiki i specjalisci w sprawach katastrof lotniczych czy zagadnien prawnych w temacie katastrof lotniczych.
      Ulatwmy zatem im ta sprawe.
      Podstawowym jakby sporem - jest oddanie sledztwa Rosjanom, co zreszta wynika z umowy dwustronnej, ale rowniez ze zdrowego rozsadku. Poslugujac sie prostymi analogiami z zakresu ruchu drogowego i wypadkow drogowych - mozna stwierdzic:

      1.to samolot spadl w okolicy lotniska, a nie okolica lotniska na samolot
      2.trudno zgodzic sie z teza, ze sprawca wypadku ma prowadzic sledztowo we wlasnej sprawie, w takim przypadku 98% sprawcow wypadkow byloby niewinnych
      3.to nie dziurawa, zle oznaczona droga, czy ograniczona widocznosc - jest winna wypadkowi, ale kirerowca, ktory nie dostosowal jazdy /lotu/ do warunkow drogowych /wyposazenie lotniska/ i warunkow atmosferycznych /mgla/.

      na tym sie w sumie wszelkie pojecia winy i niewiny koncza. Na polskich drogach tylko podczas jednego weekendu ginie setki ludzi - tylez tez prowadzonych jest sledztw i dochodzen, okreslanie winy sprawcy wypadku. Mysle, ze te drobne analogie wystarcza na odpowiedz, dlaczego prowadzenie sledztwa przez Rosjan ma uzasadnienie, jak i wybrzydzanie na stan lotniska, czy informacje o paramety lotow.

      Mozna przypuszczac, ze nasze ladujace debesciaki, czuli sie w powietrzu, jakby jechali samochodem marki porsche po gladkiej jak stol autostradzie, przy pieknej slonecznej pogodzie, z otwartym sziebdachem - niestety w rzeczywistosci jechali stara ruska Lada, po drodze pelnej dziur, zakretow, we mgle gestej jak mleko. Nie zdjeli nogi z gazu. nie wykazali nalezytej ostroznosci. Ich pech i nas wszystkich.

    • puuchatek Lot w mgłę 21.07.10, 08:58
      Przypomnę - do znudzenia:

      Kiedy prezydent Kaczyński leciał do Gruzji, pilot odmówił lądowania na ostrzeliwanym lotnisku. Prezydent był zły, po powrocie do kraju najpierw usiłował postawić pilota przed sądem za niewykonanie rozkazów, potem - kiedy okazało się, że się nie da - publicznie zmieszał go z błotem i wyzwał od tchórzy.

      Kpt. Protasiuk był w tamtym locie drugim pilotem.

      I teraz mamy lot do Smoleńska. Ten sam kpt. Protasiuk jest dowódcą załogi. Wie, że jak nie wylądują, to będzie wielka afera (konsekwencje byłyby znacznie większe, niż wtedy w Gruzji - oficjalna wizyta, goście czekają, uroczystości etc.). Wie, że jak nie wylądują - prezydent będzie wściekły. Wie, jak się skończyła podobna historia w Gruzji dla jego kolegi.

      I dlatego powtarzam: nie musiało nawet być żadnych nacisków w sensie dosłownym. Sama świadomość (czy choćby podświadomość) sprawiała, że pilot czuł się psychicznie "naciskany".

      Jestem z wykształcenia psychologiem, jakby kto pytał. Nie uwierzę, że to wszystko nie miało wpływu na decyzję kpt. Protasiuka. Nie wiem, czy można (bez dowodów) mówić o "winie" prezydenta Kaczyńskiego, ale o jakiejś współodpowiedzialności - na pewno.
      • rozwado Re: Cois w tym musi byc 21.07.10, 09:13
        ze Polacy nagminnie prowadza samochod na bance i z niedozwolona predkoscia.
        Jakis brak wyobrazni czy maczyzm ich do tego pcha. Tego sie nie widzi w innych
        krajach poza Balkanami, i to tez my bijemy rekordy.
      • zuq1 kariera! 21.07.10, 09:22
        Pięknie to napisałeś. Fascynuje mnie pojęcie kariera i to, co pod
        nim się kryje. Jaka siła pcha ludzi do samobójstwa czy quasi-
        samobójstwa w celu niedopuszczenia do załamania się owej bogini?
        Wygląda na to, że gen. Błasik bał się, że zostanie zdymisjonowany.
        Cóż za dyshonor! Przed wojną mógłby/musiałby strzelić sobie honorowo
        w głowę, dzisiaj takich rzeczy się nie robi, ale emerytura tuż po 50-
        tce...? Nie, cóż za ujma. Pilot Protasiuk - czuje na plecach oddech
        oficjeli, pamięta o Tbilisi 2008 - co grozi jemu? Wyrzucenie z 36
        Pułku, zesłanie gdzieś na prowincję...? Tanie linie lotnicze?
        Czy dzisiaj ludzie nie odróżniają już realu od wirtualu, że to nie
        jest gra, że to nie będzie "game over" na ekranie, a możliwe,
        że "wieczny odpoczynek..."?
      • wdakra Re: Lot w mgłę 04.08.10, 20:24
        puuchatek napisał:

        > Przypomnę - do znudzenia:
        >
        > Kiedy prezydent Kaczyński leciał do Gruzji, pilot odmówił lądowania na ostrzeli
        > wanym lotnisku. Prezydent był zły, po powrocie do kraju najpierw usiłował posta
        > wić pilota przed sądem za niewykonanie rozkazów, potem - kiedy okazało się, że
        > się nie da - publicznie zmieszał go z błotem i wyzwał od tchórzy.
        >
        > Kpt. Protasiuk był w tamtym locie drugim pilotem.

        Ale nie postawił, co więcej ów pilot został odznaczony i awansowany. Czegóż więc
        miał się obawiać Protasiuk?
        >

        > Wie, że jak nie wylądują - prezydent będzie wściekły. Wie, jak się skończyła p
        > odobna historia w Gruzji dla jego kolegi.

        To ma wszelkie powody, żeby pójść w jego ślady.
        >

        >
        > Jestem z wykształcenia psychologiem, jakby kto pytał.
        Ale tu wypowiadasz się, jako wróg PiS i prezydenta LK, a nie fachowiec.
    • salianka1984 Lot w mgłę 21.07.10, 09:13
      To zaczyna być po prostu niesmacznie śmieszne. Z biegiem czasu
      pojawiają się fakty coraz bardziej niepokojące - albo osoby
      decyzyjne wszystko wiedziały, albo zaniechały pewnych czynności, ale
      całą winą chce się obarczyć śp.Pilotów, którym Państwo Polskie nawet
      nie zagwarantowało gruntownego szkolenia. Paranoja.
    • tbarbasz Lot w mgłę 21.07.10, 10:10
      A wydawałoby się, że lot z Premierem czy Prezydentem (a właściwie dwoma
      Prezydentami) powinien podlegać szczególnemu nadzorowi.
      A teraz wynika, że 36 SpecPułk pozostawił pilotów samym sobie...
      Pan Kupracz twierdzi, że "prognozę otrzymano o 8 rano, jak samolot był już w
      powietrzu". To nie było żadnej możliwości nawiązania łączności z samolotem?
      Gdzie były osoby odpowiedzialne za organizację tego lotu? Może spały spokojnie
      w domciu?
      Dlaczego nie przekazano informacji (a nawet rozkazu!), że "zgodnie z prognozą
      lądowanie w Smoleńsku z powodu warunków atmosferycznych niemożliwe. Kierować
      się na lotnisko zapasowe!"? Był jeszcze czas, aby szybko zorganizować przejazd
      100 osób do Katynia, gdyby działania rozpoczęto natychmiast!
      Kto odpowiada za ten bu...l???
      Niektórzy bredzą, że Rosjanie powinni zamknąć lotnisko - a jakbym tam
      przyleciał samolotem CSS-13 (polska wersja sławnego Po-2 zwanego
      "Kukuryźnikiem")? Dla tego wolnego samolotu o prędkości lądowania ok.70 km/h
      warunki do lądowania były! Każdy samolot ma inne minima, zależne od jego
      parametrów - dlatego z zasady nie zamyka się lotnisk z powodu mgły, tylko
      podaje warunki widoczności, wiatru itp. CSS-13 można lądować, bo nawet jak się
      nie trafi w pas, to się siądzie na trawce - a Tu154 nie.

      Za techniczną organizację lotu odpowiadało Ministerstwo Obrony Narodowej (a
      dokładniej 36 SpecPułk). Niezależnie od tego, kogo zaprosił na pokład
      Prezydent to 36 SpecPułk odpowiadał za to, aby pasażerowie dotarli bezpiecznie
      na miejsce - a jeśli warunki atmosferyczne na to nie pozwalały za bezpieczne
      lądowanie na lotnisku zapasowym i dojazd na miejsce innym środkiem lokomocji.
      Prezydent mógł być nawet "wczorajszy" (wielu pasażerów samolotów lata na
      "lufie" lub na kacu) - nie ma to żadnego znaczenia!
      Gdyby nie pozostawiono pilotów samym sobie, to mogliby się też zasłaniać przed
      naciskiem rozkazem bezpośredniego przełożonego - "Panie VIP, otrzymałem z
      Warszawy jednoznaczny zakaz lądowania w Smoleńsku - proszę się skontaktować z
      moim dowódcą".

      Taki lot (podobnie, jak lot 7 kwietnia z Premierem Tuskiem) powinien być
      należycie zabezpieczony, przygotowane plany awaryjne i odpowiedzialność za ich
      realizację.
      Odpowiada za to bezpośrednio dowództwo 36 SpecPułku, a politycznie Minister
      Obrony Narodowej, któremu ten pułk podlega. I kropka!
      A konsekwencji - jak zwykle brak...
      • lusitania2 Re: Lot w mgłę 21.07.10, 11:33
        tbarbasz napisał:

        > - "Panie VIP, otrzymałem z
        > Warszawy jednoznaczny zakaz lądowania w Smoleńsku - proszę się
        skontaktować z
        > moim dowódcą".

        i usłyszał(by):
        - panie pilot, pana najwyższy przełożony (dowódca sił powietrznych,
        gen. błasik) stoi obok pana.









        Tyle, co do
        • tbarbasz Re: Lot w mgłę 22.07.10, 09:38
          lusitania2 napisał:

          > i usłyszał(by):
          > - panie pilot, pana najwyższy przełożony (dowódca sił powietrznych,
          > gen. błasik) stoi obok pana.
          >
          Wnosząc z Nicka jesteś dziewczyną, więc masz prawo nie wiedzieć, że w porządnym
          wojsku obowiązuje droga służbowa. Inaczej dopiero byłby bu...l. Żołnierz słucha
          bezpośredniego dowódcy, a nie generała dowodzącego frontem.
          Czy nasze wojsko jest porządne - to już zupełnie inne pytanie.
      • cataractus Re: Lot w mgłę 21.07.10, 11:40
        Mała uwaga, coś o czym mówili od razu po 10 kwietnia.
        Gdy samolotem leci prezydent, to najwyższą decyzyjność ma kancelaria prezydenta
        i MON nie ma nic do gadania. Z całą resztą się w pełni zgadzam ....
        • tbarbasz Re: Lot w mgłę 21.07.10, 11:58
          cataractus napisał:

          > Mała uwaga, coś o czym mówili od razu po 10 kwietnia.
          > Gdy samolotem leci prezydent, to najwyższą decyzyjność ma kancelaria prezydenta
          > i MON nie ma nic do gadania. Z całą resztą się w pełni zgadzam ....

          Prawda, ale...
          nie dotyczy to technicznych spraw lotu - to był samolot wojskowy (czyli MON)
          podstawiony do dyspozycji Kancelarii Prezydenta - ale podobnie, jak dla
          wyczarterowanej maszyny za bezpieczną realizację zamówionego lotu odpowiada
          załoga samolotu i jej przełożeni. Trudno sobie przecież wyobrazić, aby
          Kancelaria Prezydenta odpowiadała za przestrzeganie procedur lotniczych np.
          ilość i rodzaj tankowanego paliwa lub wysokość przelotową...
      • maruda.r Re: Lot w mgłę 21.07.10, 16:27
        tbarbasz napisał:

        > A wydawałoby się, że lot z Premierem czy Prezydentem (a właściwie dwoma
        > Prezydentami) powinien podlegać szczególnemu nadzorowi.

        ******************************

        Może uważają, że z tytułu pełnionych funkcji mają zagwarantowaną lepszą opiekę
        Opatrzności?

    • marynica Lot w mgłę 21.07.10, 10:39
      To wszystko było takie irracjonalne! W zasadzie cała prezydentura
      Lecha Kaczyńskiego była naznaczona brakiem rozsądku i powagi. Te
      kłótnie o samolot, o krzesło, zrywanie szczytu waimarskiego zaraz na
      początku swojej kadencji, bo jakiś niemiecki szmatławiec porównał go
      do kartofla. To "potrząsanie szabelką" w Tibilisi, jazda na granicę
      bez ochrony, za to z awanturniczym prezydentem Gruzji. Sprawa z
      pilotem Pietruczukiem, który odmówił wykonania rozkazu. Mam
      wrażenie, że L.Kaczyński był człowiekiem mało odpowiedzialnym, który
      narażał nas na śmieszność w oczach świata, a w swoim otoczeniu
      wywoływał chaos i konsternację. Od kogo jak nie od Prezydenta należy
      oczekiwać rozwagi, ostrożności, dalekowzroczności, rozsądku i troski
      o innych? Lech Kaczyński był jak rozkapryszony pięciolatek, który
      tupie nóżkami i rzuca się w kałużę z krzykiem JA CHCĘ! I nawet jeśli
      nie tupał podczas lotu do Smoleńska, to wszyscy obecni na pokładzie
      wiedzieli, że za chwilę może to zrobić. Jakaż to presja! Nie
      sprowokować pięciolatka z tytułem prezydenta do wrzasku oznacza dać
      mu to czego w tej chwili najbardziej pragnie, czyli wylądować w
      Smoleńsku choćby to było niewykonalne!
      Lech Kaczyński i jego świta złożona z ludzi tak samo
      nieodpowiedzialnych i spętanych strachem o swoje kariery ponosi
      moralną odpowiedzialność za katastrofę samolotu. Jedynym
      urzędnikiem, który w porę otrzeźwiał i wysiadł z tej dziurawej
      łódki, którą była Kancelaria Prezydenta jest Piotr Kownacki, który w
      wywiadzie powiedział jak wyglądała praca dla Prezydenta. Chaos, brak
      planów lub ciągłe ich zmienianie, brak konsekwencji, pragmatyzmu itp.
      Tak się nie da nawet domu prowadzić, a co dopiero mówić o Państwie.
      • pablobodek Re: Lot w mgłę 21.07.10, 18:55
        marynica napisała:

        > To wszystko było takie irracjonalne! W zasadzie cała prezydentura
        > Lecha Kaczyńskiego była naznaczona brakiem rozsądku i powagi.

        Podoba mi się Twoja ocena !!
        Tyle, że praprzyczyną zaistnienia tej "prezydętury" była chora,
        niepohamowana ambicja i żądza władzy dominującego nad Lechem
        Jarosława.
        "Kariera" Lecha była przecież klasycznym i tragicznym przykładem
        przekroczenia granic kompetencji. Gdyby Jarosław nie "wypychał"
        brata do kandydowania na to stanowisko, to Lechowi do głowy by to
        nigdy nie przyszło !! Nie miał kompetencji, predyspozycji, cech
        przywódczych i czego tam jeszcze. Wielokrotnie zreszta wymykały mu
        się krytyczne uwagi na temat swej prezydentury, a bliskie
        otoczenie, rodacy i cudzoziemcy widzieli przecież, że rola ta Mu nie
        pasuje i go męczy.
        To Jarosław zgotował bliźniaczemu bratu ten los !!

        I w nagrodę załatwił Mu pochówek na Wawelu.
    • 2_mirabelka40 Lot w mgłę 21.07.10, 11:05
      Wiecie dlaczego to się zdarzyło??? Normalny samolot z normalnymi zwykłymi
      pasażerami w życiu by tam nawet nie poleciał, ominąłby to lotnisko z daleka.
      Nikt by się nie martwił co myślą o tym pasażerowie, spóźnią się czy nie, czy
      im to w ogóle pasuje. Ale tu byli pasażerowie tylko typu vip, biegający po
      samolocie, włażący do kabiny pilotów. W Smoleńsku, inne vipy oraz mnóstwo
      czekających ludzi.
      Spóźnienie jest niedopuszczalne i nie trzeba łopatologicznie tłumaczyć tego
      pilotom, wystarczą sugestie, zapytania, kręcący się ciągle ludzie, itd.
    • mela_1 Lot w mgłę 21.07.10, 17:22
      Jak coraz wyraźniej widać Biuro Turystyczne pod nazwą "Kancelaria
      Prezydenta" dała ciała. Nie kto inny, tylko oni właśnie.
      Nieustannie szkoda mi ludzi, którzy zginęli. Nawet czasem szkoda mi
      Kaczyńskiego, choć i tak bym faceta wykreśliła z życia politycznego.
      Demokratycznie, przy urnie wyborczej.
    • jkredman krzyż - bez zezwolenia budowlanego 21.07.10, 17:24
      obiekt małej architektury nie wymaga pozwolenia budowlanego - art.29 pkt.22
      ustawy Prawo budowlane, postawienie tych obiektów nie wymaga także zgłoszenia
      organowi administracji publicznej o którym mowa w art.30,

      ten krzyż - jest obiektem małej architektury - patrz definicja art.3 pkt.4a i
      nie wymaga żadnych pozwoleń i zgłoszeń administracyjnych /tak samo jak;
      kapliczki, figurki, krasnale ogrodowe, huśtawki, wodotryski, piaskownice/,

      pałac prezydencki - jest własnością narodu, a nie aktualnego lokatora
      • maaac spamer 21.07.10, 20:03
        Ile razy to wlepisz?
      • cul-de-sac Re: krzyż - bez zezwolenia budowlanego 21.07.10, 21:26
        I mozna go postawic w dowolnie wybranym miejscu, na gruncie nie nalezacym do
        stawiajacego?
      • cul-de-sac Re: krzyż - bez zezwolenia budowlanego 21.07.10, 21:29
        I mozna go postawic w dowolnie wybranym miejscu, na gruncie nienalezacym do
        stawiajacego?
    • ubiquitousghost88 Nie ma co. Jazda z Wawelu! Razem z krzyżem! 21.07.10, 17:36
    • emeryt321 Lot w mgłę 21.07.10, 17:41
      Szanowni Panstwo,czy widzial ktos kiedys na drodze kolumne
      samochodow pedzacych ca.120 km/h "zderzak w zderzak"!? Bo ja
      widzialem, nie raz!Co mowia procedury(kodeks drogowy)?Czy ktos
      widzial samochod pedzacy w obszarze zabudowanym blisko setki?Bo ja
      widzialem nie raz - mieszkam na wsi.Nie bede mnozyl
      przykladow.Niemalze codziennie slyszymy o tragicznych w skutkach
      wypadkach.Dlaczego? Bo my mamy kazdy z osobna swoj kodeks
      drogowy.Czy nie dostrzegacie Panstwo analogi?Ten samolot NIE MIAL
      PRAWA schodzic ponizej 12o metrow bez widocznosci
      pasa.Koniec,kropka.Ale co wtedy by poczal ze soba "genialny" Antoni
      (chyba tylko do koni-biedne zwierzeta)
    • cmazui Lot w mgłę 21.07.10, 18:05
      Mala nieprawdopodobna hipoteza.
      Z zapisow czarnych skrzynek, otoz koncwe 20 minut lotu i nie
      slyszymy kapitana samotu, slyszymy drugiego pilota i tego VIPa nw
      kokpicie.
      Czy mozliwe bylo, ze kapitan widzac warunki atmosferyczne, odmowil
      ladowania ?
      Zostal natychmiast zdymisjonowany i wyproszony z kokpitu. Stery i
      cala odpowiedzialnosc przejal zastepca oraz dowodca znajdujacy sie
      na pokladzie. Moze dlatego jego obecnosc w kokpicie da sie
      racjonalnie wytlumaczyc.
      Ot taka fantazja, ale chyba moglo cos takiego miec miejsce.
      • ubiquitousghost88 Sprawdzić czy mu gardła nie poderżnęli, w takim... 22.07.10, 18:56
        ...towarzystwie wszystko możliwe...


        cmazui napisał:

        > Mala nieprawdopodobna hipoteza.
        > Z zapisow czarnych skrzynek, otoz koncwe 20 minut lotu i nie
        > slyszymy kapitana samotu, slyszymy drugiego pilota i tego VIPa nw
        > kokpicie.
        > Czy mozliwe bylo, ze kapitan widzac warunki atmosferyczne, odmowil
        > ladowania ?
        > Zostal natychmiast zdymisjonowany i wyproszony z kokpitu. Stery i
        > cala odpowiedzialnosc przejal zastepca oraz dowodca znajdujacy sie
        > na pokladzie. Moze dlatego jego obecnosc w kokpicie da sie
        > racjonalnie wytlumaczyc.
        > Ot taka fantazja, ale chyba moglo cos takiego miec miejsce.
    • pablobodek Lot w mgłę 21.07.10, 18:15
      Dlaczego samolot nie poleciał na zapasowe lotnisko?
      Jak długo można zadawać te same pytania ??!!
      Przecież Kaczyński już ma sprawców tej zbrodni Macierewicza.
      Sprawstwo kierownicze obciąża braci L. i J. K.
      I po to ma być komisja !!
    • spluwa-orginal Lot w mgłę 21.07.10, 22:57

      11 minut przed katastrofą padają słowa: "Na razie nie ma decyzji
      prezydenta, co dalej robić".


      W koncu sie zdecydowal.






    • czywolno Re: Lot w mgłę 22.07.10, 01:37
      W powyzszym artykule zostalo wyraznie stwierdzone przez eksperta pracującego przy wyjaśnianiu katastrofy, ze "prognozy polskich synoptyków 10 kwietnia dla Smoleńska były fatalne - przewidywały bardzo gęstą mgłę."
      Jak z tego wynika - mgla pochodzila z polskich prognoz, a nie z ruskiego generatora!

      Natomiast co do decyzji o ladowaniu - to nie byla potrzebna zadna rozumiana konwencjonalnie i wyartykulowana glosem decyzja!
      Wystarczylo, ze znuzony po trudach minionej nocy, otumaniony brakiem snu i zniecierpliwiony Decydent (zreszta byly dysydent) spojrzal znaczaco kaprawym oczkiem na swego mundurowego fagasa i niemrawo ale stanowczo postukal nie znoszacym sprzeciwu pulchnym paluszkiem "oderwanej" nieco pozniej reki w cyferblat!
      A mundurowy poderwal sie sprezyscie, zaaportowal i, zeby uniknac jakiegokolwiek sladu swej przy tym aktywnosci, wiedziony sprytnym impulsem podszedl do stewardessy, dla niepoznaki poprosil o koniaczek i szepnal jej na ucho, ze poklad jest gotowy do ladowania!
      A ta niewinna wybrana na Kassandre osoba poslusznie udala sie do kabiny pilotow i to, co uslyszala na ucho, powtorzyla glosno!
      Bylo to o 8:35 czasu warszawskiego!
      Piloci od dluzszej chwili oczekujacy nerwowo jakiegos rozstrzygniecia patowej dotychczas sytuacji zrozumieli, ze teraz juz tylko pozostal "woz albo przewoz" i nie mieli ani prawa decyzji, ani wyboru!!!
      I to nie jest scenariusz najnowszego filmu Wajdy lub Kutza!
      To jest zupelnie prawdopodobny rozwoj wydarzen na pokladzie!!!
    • antropoid Lot w mgłę 22.07.10, 01:39
      Polskę też chcą PiSuary wciągnąć w taką samą mgłę...
    • wwwwp2 Lot w mgłę 22.07.10, 10:34
      Wszystko co dzieje się na pokładzie samolotu podlega decyzji dowódcy danej
      jednostki , on jest w tym momencie najważniejszą osobą , a Prezydent , nie
      generał itp. W tym konkretnym przypadku mogło jednak być tak ,że nagromadzenie
      dostojników "sparaliżowało" decyzyjność dowódcy i pilota i temu się nie
      dziwię.Druga sprawa to raport o pogodzie , są przepisy i należy je
      respektować ,ale na miłość boską jeśli nawet pilot nie miał tego raportu to
      zorientował się na miejscu a inne przepisy zabraniają mu w takich warunkach
      lądować te także należy respektować.Dopuszczając na chwilę teorię spiskową
      ,że mgła była sztuczna i puszczona nawet na 10 minut przed lądowaniem to pilot
      widząc co się dzieje powinien zawrócić.
    • amelie2 Lot w mgłę 23.07.10, 09:55
      Takie były dyspozycje dowodzącego samolotem L. Kaczyńskiego. Przecież nawet w
      sprawie lądowania oczekiwano na jego decyzję (wypowiedź dyrektora protokółu
      dyplomatycznego do pilotów).
    • pacaneum Lot w mgłę - mieli za mało czasu 04.08.10, 19:14
      opóźniony lot (miał wylecieć o 6.00, kancelaria prezydenta
      zarządziła 7.00) a potem spóźnienie małego dyktatora o kolejne 27
      minut i nie było czasu lądować na zapasowym lotnisku
      • piotr7777 Re: a czego się miał obawiać Protasiuk 04.08.10, 19:19
        ...skoro pilota, który odmówił lądowania w Tibilisi nie spotkała
        żadna wymierna kara, mało tego, nawet awansował, co nie spodobało
        się posłom PiS, ale wątpię by się tym przejął.
        Protasiuk w najgorszym razie na krótko stałby się bohaterem
        awantury, która by szybko przycichła.
        Prezydent jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, ale gdy mu jakiś oficer
        podpadnie może jedynie wtedy mu zaszkodzić gdy ma po swojej stronie
        rząd. A tak w tym wypadku nie było.
        Proponuję czasem pomyśleć logicznie - co (poza werbalnymi atakami)
        mogli zrobić preyzdent i PiS Protasiukowi? Jeżeli się tego bał to
        chyba miał słaby charakter.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja