Dodaj do ulubionych

Hipokryzja na porodówkach

27.07.10, 13:15
Patologie w naszym kochanym kraju są widoczne w wielu miejscach, ale ich
powszechność nie może zwalniać władz Państwa od ich stopniowego likwidowania.
W Warszawie hipokryzja na porodówkach jest już tak mocno zakorzeniona, że
niektórym przyszłym i obecnym mamom wydaje się jakby to była norma, że się
płaci. Nie ma żadnych podstaw prawnych do takich opłat. Jeśli nasze Państwo
nie potrafi sobie poradzić ze sprawami tak pozornie błahymi to tym bardziej
trudno oczekiwać, że poradzi sobie z poważnymi.
Obserwuj wątek
    • rose.madder Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 13:31
      Nie odważyłabym się w Polsce rodzić w państwowym szpitalu. Oglądałam św. Zośkę i
      jeśli to ma być "wypasiony" szpital położniczy to serdecznie dziękuję. Urodziłam
      w prywatnej klinice, płacąc wg cennika. Było sympatycznie, serdecznie i
      wspominam porody z wielkim rozczuleniem.
      • oloros Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 13:40
        kazde leczenie w Polsce zaczyna sie od negocjacji
        za Ile
        tylko po co wszyscy udaja ze jest inaczej?
        nie dotyczy to tylko zdrowia - tacy sa Polacy
        • hunkyyankee Hipokryzja 27.07.10, 14:19
          Czekamy teraz na doktorzynę, który zacznie rozprawiać na temat tego,
          że to nie lekarze winnio, że to wina pacjentów. I że lekarz biedny,
          ucisniony...

          To zły pacjent zmusza lekarza do takiego zachowania.

          Zapraszamy!:-)
        • olias Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:50
          otóż qrwa mać informuję Cię że ja NIE BRAŁEM ŻADNEJ KURWA ŁAPÓWKI. To że kradnie
          wielu nie daje Ci prawa obrażać mnie. Co za qrwa zwyczaje w RP III?
          • hammurabina Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 19:06
            no, i qu... mać panie dochtór chwała ci za szlachetność. A ja - kobieta której
            w czasie , a jakże naturalnego porodu popękały drogi rodne i wiele lat po
            porodzie wspominam ze zgrozą poród bo żłób w kitlu uważał że "baby kiedyś na
            polu rodziły a potem szły do zbierania kartofli" - tak uważał. Dziś bym mu gębę
            obiła krzesłem. Żelaznym. Szkoda że każdy z was facetów jakoś nie chciałby
            operacji na wyrostek na żywca. Chętnie bym posłuchała.
      • liwilla1 to nie jest sprawiedliwe 27.07.10, 13:41
        ze w jednym szpitalu zzo ma pacjentka za darmo, w drugim za 500 zl, a
        w trzecim nie ma takiej mozliwosci wcale. ja wlasnie rodzilam
        dwukrotnie w takim trzecim szpitalu i chociaz decyzje o jego wyborze
        podjelam w swiadomosci braku zzo nawet za doplata (i nie zaluje, bo
        szpital swietny), to jednak uwazam, ze to jest po prostu
        niesprawiedliwe. skadki placimy wszyscy i zzo albo dla wszystkich
        powinno byc nieodplatne, albo niech dla wszystkich bedzie odplatne.
        inne uslugi medyczne rowniez.
      • extrafresh Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 13:42
        Pamiętaj, że nie każdego stać na poród w prywatnej klinice.
        • wirtualnyzbylut Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 13:58
          Oczywiscie ze nie stac - kosztuje to okolo 3000-5000 zl.
          Rocznie kazdy pracujacy odprowadza okolo 233x12 = 2796 zl, procz tego
          pracodawca 1200 zl.
          Czyli taki porod w prywatnym szpitalu mialbys za rok ubezpieczenia w
          NFZ.
          A tak doplacisz za anestozjologa 500zl, za "swoja" polozna 200zl i do
          tego na obowiazkowe ubezpieczenie 4000zl. Razem 4700.

          No ale jak ktos woli miec "darmowa" sluzbe zdrowia to ma.
          • foksterierka Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:10
            Tak, tylko nie każdego czekają w życiu dwa porody i jedna złamana noga. Lepiej
            nie zachorować na białaczkę w USA, gdy się samemu chciało płacić za porody,
            znieczulenia i całą resztę.. Na tym polega ubezpieczenie, ale wszyscy uważają że
            będą zawsze zdrowi. A ze skladek chcą mieć znieczulenia, antykoncepcję no bo na
            co idą takie straszne pieniądze? Ano, na ciężkie choroby, za leczenie których
            trzeba zapłacić setki tysięcy. Co robi prywatna klinika gdy podczas porodu są
            komplikacje? Zawozi "problem" do państwowego szpitala, gdzie nie ma basenu z
            delfinami..
            • wirtualnyzbylut Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:21
              > Tak, tylko nie każdego czekają w życiu dwa porody i jedna złamana
              noga.

              I co to zmienia ?
              Ubezpieczasz sie statystycznie przez okolo 35 lat pracy.
              Przez te lata kazdy statystycznie odda do NFZtu okolo 150 tysiecy
              zlotych.
              Malo ?

              > Co robi prywatna klinika gdy podczas porodu są
              > komplikacje? Zawozi "problem" do państwowego szpitala, gdzie nie ma
              basenu z
              > delfinami..

              Bzdura.
              Zajrzyj na strone www.swissmed.pl i sie dowiedz.
              Maja swoj OIOM, swietnych poloznikow, anestezjologow.
              To raczej mozna zawiezc w druga strone.
              • foksterierka Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:21
                150 tysięcy? No właśnie, dla jednych mało, inni, zdrowi, płacą i nic z tego nie
                mają. Wolę być wśród tych drugich. Ale nie powiem ze 100% pewnością, że kiedyś
                nie będę potrzebować kuracji, która będzie kosztować pół miliona. Albo nie
                urodzę dziecka z jakąś ciężką chorobą.
                W Stanach ubezpieczenie jest dobrowolne (było?), tysiące ludzi zwyczajnie
                umierało jak ich nie bylo stać na leczenie. moja teściowa (w Polsce) leczyła się
                na białaczkę, dostawała leki, ktore były warte 2000zl za dawkę..Nie żyje,
                niestety nie pomogły, ale nikt na niej nie oszczędzał. Poród boli, ale młodzi,
                zdrowi ludzie mogą zarobić te kilka tysięcy. Starzy i chorzy nie.
                • foksterierka Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:25
                  I jeszcze jedno: ty się ubezpieczasz przez 35 lat pracy, rodzi mloda kobieta,
                  która już w tej pracy nie poszaleje. ma wg ciebie nie być leczona w ogole? A
                  dzieci, które jeszcze nie pracowały?
                  • lechujarek Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:58
                    > I jeszcze jedno: ty się ubezpieczasz przez 35 lat pracy, rodzi
                    > mloda kobieta, która już w tej pracy nie poszaleje. ma wg ciebie
                    > nie być leczona w ogole? A dzieci, które jeszcze nie pracowały?

                    Od tego ma się rodzinę - kobieta która rodzi ma męża/partnera, ma też własne
                    oszczędności, ma też rodziców którzy gdyby nie byli dojeni przez 30 lat na ZUS i
                    NFZ mieliby teraz odłożone pieniądze na leczenie swoje jak i swoich dzieci.
                    • foksterierka Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 16:46
                      Tylko że to ich pieniądze, nie jej. Na jej miejscu nigdy bym nie zaryzykowała.
                      Życiem, zdrowiem? Zastanów się, dlaczego kraje skandynawskie nie mają problemów
                      z dzietnością, a Polska i Rosja ma..
                      • lechujarek Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 17:37
                        > Tylko że to ich pieniądze, nie jej. Na jej miejscu nigdy bym nie zaryzykowała.

                        Przepraszam, przyszła matka i nie może liczyć w tej kwestii nawet na męża - ojca
                        jej przyszłych dzieci? Jeśli tak to może rzeczywiście niech nie rodzi, bo taki
                        związek to jakaś chora pomyłka...

                        > kraje skandynawskie nie mają problemów z dzietnością, a Polska i
                        > Rosja ma..

                        Gdybyśmy przez ostatnie 100 lat nie tylko nie mieli dwóch wojenek
                        światowych(tylko jeszcze na nich zarabiali) i 50 lat komuny, to też by nas było
                        stać na taki fiskalny ucisk jak w Szwecji. Ani Polska ani Rosja niestety nie
                        miała ostatnio tyle szczęścia.
                        • foksterierka Re: Hipokryzja na porodówkach 28.07.10, 10:32
                          Jakby wszystkie wiedziały,że to pomylka, to byłoby nas 10 milionów a nie 38.
                        • foksterierka Re: Hipokryzja na porodówkach 28.07.10, 10:36
                          > Gdybyśmy przez ostatnie 100 lat nie tylko nie mieli dwóch wojenek
                          > światowych(tylko jeszcze na nich zarabiali) i 50 lat komuny, to też by nas było
                          > stać na taki fiskalny ucisk jak w Szwecji. Ani Polska ani Rosja niestety nie
                          > miała ostatnio tyle szczęścia.

                          No tak, stać nas na darowanie rolnikom składek na ZUS, finansowanie roszczeń
                          górników, mundurowych, kleru.. Ale z tego nie ma dzieci i pieniądze się nie
                          zwrócą. W krajach skandynawskich socjal idzie na matki z dziećmi i
                          niepełnosprawnych, a wyżej wymienieni zdrowi faceci są obłożeni 50% podatkiem.
                • asiazlasu Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:36
                  foksterierka napisała:

                  > 150 tysięcy? No właśnie, dla jednych mało, inni, zdrowi, płacą i
                  nic z tego nie
                  > mają. Wolę być wśród tych drugich. Ale nie powiem ze 100%
                  pewnością, że kiedyś
                  > nie będę potrzebować kuracji, która będzie kosztować pół miliona.
                  Albo nie
                  > urodzę dziecka z jakąś ciężką chorobą.
                  > W Stanach ubezpieczenie jest dobrowolne (było?), tysiące ludzi
                  zwyczajnie
                  > umierało jak ich nie bylo stać na leczenie. moja teściowa (w
                  Polsce) leczyła si
                  > ę
                  > na białaczkę, dostawała leki, ktore były warte 2000zl za
                  dawkę..Nie żyje,
                  > niestety nie pomogły, ale nikt na niej nie oszczędzał. Poród boli,
                  ale młodzi,
                  > zdrowi ludzie mogą zarobić te kilka tysięcy. Starzy i chorzy nie.

                  Sa tacy ktorzy ci odpowiedza ze mlodzi sa przyszloscia narodu a
                  starzy bezprodukcyjni i plus value nie przynosza wiec twoj argument
                  nie jest dobrym argumentem. Nie mozna zdrowia traktowac logika
                  ekonomiczna. Ludzie to nie samochody. A ci ktorzy niewiele zarabiaja
                  sa potrzebni bo bysmy w gnoju i smieciach (np) zdechli gdyby nikt
                  ich nie sprzatal. Czy z tego powodu maja byc traktowani jak te
                  smiecie ktore wywoza gdy zdarzy im sie miec raka lub zlamac noge ???
                  Kto was uczesze i obiad w restauracji wam poda jak wykonczycie w
                  polskich szpitalach wszystkich nie majacych dosc dochodow aby sie
                  dobrze leczyc ???
                  PODNIESC poziom panstwowej sluzby zdrowia - o to trzeba walczyc a
                  nie o kliniki za miliony. One zawsze beda egzystowac i zawsze beda
                  miec klientele.
                  • spanki_00 Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 16:07
                    Podniesienie poziomu służby zdrowia oznacza zwiekszenie składki zdrowotnej, z czego polowa zostanie przejedzona przez biurokrację i urzedników. Nie wiem czy to ma sens.
                • wirtualnyzbylut Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:54
                  > 150 tysięcy? No właśnie, dla jednych mało, inni, zdrowi, płacą i
                  nic z tego nie
                  > mają. Wolę być wśród tych drugich. Ale nie powiem ze 100%
                  pewnością, że kiedyś
                  > nie będę potrzebować kuracji, która będzie kosztować pół miliona.

                  Ale to jest SREDNIO.
                  35 lat po 4000zl rocznie daje statystycznie 140 kzl. Przynajmniej
                  tyle odprowadza kazdy pracujacy.
                  Wiekszosc z tej statystyki nigdy nie bedzie w stanie skorzystac z
                  tych srodkow.
                • lechujarek Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 16:02
                  > 150 tysięcy? No właśnie, dla jednych mało, inni, zdrowi, płacą i
                  > nic z tego nie mają. Wolę być wśród tych drugich.

                  To z Bogiem, ubezpieczaj się ile chcesz ale z łaski swojej prywatnie i nie
                  zmuszaj do tego innych bo nie masz do tego najmniejszego prawa.
                  • foksterierka Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 16:14
                    Więc uważasz, że jak ktoś nie ma pieniędzy na prywatne leczenie, powinien
                    umrzeć? Ja tak nie uważam. Stać mnie na leczenie prywatne, te kilka tysięcy na
                    poród, ale operacja serca oznaczałaby sprzedaż mieszkania. Nie wiem czemu na
                    państwową służbę zdrowia najbardziej najeżdżają całkiem biedni, zarabiający
                    poniżej 2000 zł.. Biedni bo głupi a głupi bo biedni?
                    • lechujarek Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 16:31
                      > Więc uważasz, że jak ktoś nie ma pieniędzy na prywatne leczenie,
                      > powinien umrzeć? Ja tak nie uważam.

                      Innymi słowy uważasz, że nawet jak ktoś nie ma grosza przy duszy to powinien być
                      zawsze leczony a jego życie przedłużane z zastosowaniem całej dostępnej i
                      najnowszej wiedzy medycznej, tak?

                      Dziecko, dorośnij. KAŻDY kiedyś umiera. I tak, ci którzy są bogatsi tych stać na
                      lepsze, dłuższe i zdrowsze życie. Tak było, tak jest i tak zawsze będzie bo to
                      jest NORMALNE. Czy się to komuś podoba czy nie, normalność zawsze wypłynie na
                      wierzch - najlepszy dowód w tym artykule. A my, co najlepsze możemy zrobić to
                      przestać w końcu walczyć z wiatrakami albowiem tylko my, zwykli ludzie tracimy
                      na tym najwięcej.

                      > Stać mnie na leczenie prywatne, te kilka tysięcy na poród, ale
                      > operacja serca oznaczałaby sprzedaż mieszkania.

                      Przede wszystkim - te ceny są sztucznie zawyżone, poprzez fakt istnienia
                      konkurencji w postaci "bezpłatnie" ubezpieczonych. Konkurencji która zawsze
                      zapłaci, która może nie daje wiele ale zawsze daje. Takie "czy się robi czy się
                      leży, tysiąc złotych (od NFZ) się należy".

                      > Nie wiem czemu na państwową służbę zdrowia najbardziej
                      > najeżdżają całkiem biedni, zarabiający poniżej 2000 zł..
                      > Biedni bo głupi a głupi bo biedni?

                      Właśnie dlatego bo znają wartość każdej złotówki którą muszą obrócić w ręku parę
                      razy przed wydaniem! I najbardziej czują na swojej skórze bezczelny rabunek ze
                      strony opresyjnego państwa.
                      Ci którzy zarabiają 10 tys miesięcznie nawet nie poczują jeśli im składkę na NFZ
                      podniosą o te, ot choćby 20%, ale dla tych co muszą wyżyć za 2000zł to jest
                      kwestia życia lub śmierci.
                      • asiazlasu Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 16:47
                        Innymi słowy uważasz, że nawet jak ktoś nie ma grosza przy duszy to
                        powinien być zawsze leczony a jego życie przedłużane z zastosowaniem
                        całej dostępnej i najnowszej wiedzy medycznej, tak?

                        TAK ! i jest nas 60 milionow w ten sposob myslacych
                        • lechujarek Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 17:26
                          > TAK ! i jest nas 60 milionow w ten sposob myslacych

                          Na całym świecie, rozumiem? Ufff, może jeszcze nie jest z nim tak źle, tylko 60
                          milionów inteligentnych inaczej...

                          A tak w ogóle to te, wy tam, 60 milionów. Zbierajcie się w kupę, zakładajcie
                          własny, jedynie słuszny ponadnarodowy proletariacki zakład ubezpieczeń
                          zdrowotnych. I sobie żyjcie we własnym raju. Tylko bardzo proszę: resztę
                          zdrowych na umyśle ludzi zostawcie w spokoju.
                          • asiazlasu Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 17:41
                            Na całym świecie, rozumiem? Ufff, może jeszcze nie jest z nim tak
                            źle, tylko 60
                            > milionów inteligentnych inaczej...
                            >
                            "> A tak w ogóle to te, wy tam, 60 milionów. Zbierajcie się w kupę,
                            zakładajcie własny, jedynie słuszny ponadnarodowy proletariacki
                            zakład ubezpieczeń zdrowotnych. I sobie żyjcie we własnym raju.
                            Tylko bardzo proszę: resztę zdrowych na umyśle ludzi zostawcie w
                            spokoju."

                            60 milionow to ilosc mieszkancow Francji !!! A po co mi
                            proletariacki zaklad ubezpieczen ? Mam swietna opieke zdrowotna w
                            pelnym kapitalizmie i jest mi jak w raju.
                            Natomiast, co do zdrowych na umysle ludzi...hmmm Jak tylko czytam o
                            polskim systemie zdrowia to widze raczej Tworki...I od lat sie nie
                            zmienia...
                            • asiazlasu Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 17:48
                              no dobrze, ja znakomicie rozumiem ze punkt startu byl niedawno i ze
                              warunki historyczne nie te. Ale dlaczego nic sie nie rusza w
                              kierunku polepszenia ??? Dlaczego nikt sie serio tym nie zajmuje ?
                              To dla mnie zagadka. Nie ma ekspertow ? Nie ma dobrych szkol
                              ksztalcacych na ludzi z pomyslami ? Nie mozna zrobic raportu
                              porownawczego z wielu krajow, zobaczyc co proste, co mozna aplikowac
                              w PL, na co sa pieniadze, ile trzeba aby cos zmienic (stop z wojnami
                              i to nie swoimi ! przeznaczyc trzeba forse na zdrowie), wytyczyc
                              sobie plan na przyszle lata podparty finansami, szukac dodatkowych
                              sposobow sfinansowania..zaczac cos robic do diaska ! bo ile mozna na
                              wojnach i przeszlosci historycznej jechac ?! Mlodych to nie dotyczy,
                              chcieliby naprzod. I co robia ? Wyjezdzaja...
                            • lechujarek Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 17:53
                              > 60 milionow to ilosc mieszkancow Francji !!! A po co mi
                              > proletariacki zaklad ubezpieczen ? Mam swietna opieke zdrowotna w
                              > pelnym kapitalizmie i jest mi jak w raju.

                              Zawsze uwielbiałem ludzi którzy swoją prywatną opinię potrafią lekką rączką
                              rozciągnąć na - ot, 60 milionów :)
                              Tak jak mówiłem - jeśli Francję stać na taką rozrzutność, krzyżyk na drogę (choć
                              ciekaw jestem jak długo jeszcze). Nas z pewnością nie stać.

                              > Natomiast, co do zdrowych na umysle ludzi...hmmm Jak tylko
                              > czytam o polskim systemie zdrowia to widze raczej Tworki...I od
                              > lat sie nie zmienia...

                              Od komuny owszem, nie zmieniło się tu za dużo. Wciąż mamy tabun ludzi żyjących
                              mentalnie w komunie, którzy uważają że "bezpłatna" służba zdrowia im się należy.
                              Nie dociera do nich, że wcale nie jest bezpłatna bo płacą na to składki, ale za
                              to jest istotnie niewydolna więc oprócz składek często muszą i tak zapłacić
                              drugie tyle u prywatnego lekarza (bo miejsca dla nich w "bezpłatnej" kolejce nie
                              ma i nie będzie)

                              A propos, fajny obrazek tutaj, polecam: demotywatory.pl/1864461/
                      • ofiara_przemian "Wegetacja" za 2000 PLN 27.07.10, 16:48
                        Masz świadomość społeczną równą inteligencji - bliską zeru. Raczej
                        należałoby zapytać, ile ludzi musi wyżyć za 1000 PLN, takie są
                        bowiem "normy" w tym przepięknym mlekiem i miodem płynącym kraju.
                        • lechujarek Re: "Wegetacja" za 2000 PLN 27.07.10, 17:22
                          Rozumiem że źle się kliknęło i to było do foksterierki, wszak to ona wyzywała
                          tych co zarabiają "mizerne 2000" od biednych i głupich.
                      • foksterierka Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 17:00
                        Nie, uważam, że każdy powinien mieć zapewnioną PODSTAWOWA opiekę medyczną za te
                        grosze, które co miesiąc płaci. ratowanie życia tak, osobna sala i basen z
                        delfinami nie. A najbardziej roszczeniowi są akurat ci, którzy płacą niskie
                        składki. Bo powinno być każdemu po równo, jak ona zapłaciła, to mi też,za
                        darmo!.. Na drugim biegunie- prymitywnie rozumiany liberalizm, "ja płacę całe
                        350 miesięcznie, ja chcę to mieć na lokacie". Ludzie są jak dzieci.
                        • lechujarek Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 17:18
                          > Nie, uważam, że każdy powinien mieć zapewnioną PODSTAWOWA opiekę
                          > medyczną za te grosze, które co miesiąc płaci. ratowanie życia
                          > tak, osobna sala i basen z delfinami nie.

                          Ach, jeśli tak to tym bardziej nie widzę problemu. Za PODSTAWOWĄ opiekę przecież
                          płaciłbyś u lekarza przysłowiowe grosze, na które stać by było dosłownie każdego.
                          • foksterierka Re: Hipokryzja na porodówkach 28.07.10, 10:41
                            Widzę, że dalej nie rozumiesz ile może kosztować ratowanie życia. Zdrowka życzę.
                        • kognitywna Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 20:28
                          Foksterierko, zgadzam się ze wszystkim, co do tej pory napisałaś.
              • marikaso Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:33
                Piszesz o Swissmedzie w Gdańsku? Fajnie, tylko, że żeby tam rodzic trzeba być
                zdrowym jak przysłowiowy dąb, a ciąża musi być bez komplikacji- inaczej odeślą
                do państwowego szpitala. A wiesz ile na tym super wypasionym OIOMie mają
                inkubatorów, respiratorów? Nie daj Boże, żeby zdarzyły się tam dwa problemowe
                porody w tym samym czasie...

                • vfib Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:50
                  Czyli jest normalnie. Kobiety, które mają problemy powinny trafiać na oddziały
                  patologii ciąży i rodzić w odpowiednio przygotowanych ośrodkach. Myślisz, że
                  każdy szpital publiczny jest przygotowany na wszystkie problemy? I ma dziesiątki
                  inkubatorów i respiratorów? Chcesz czy potrzebujesz tego rodzaju spraw to
                  idziesz rodzić do kliniki uniwersyteckiej a nie do zwykłego szpitala. A w takiej
                  uniwersyteckiej też się wszystko może zdarzyć. Zrządzenie losu, albo fakt że
                  pies z kulawą nogą się nie zainteresuje pacjentką. Więc oby jak najwięcej było
                  tych prywatnych klinik, gdzie mogą rodzić zdrowe kobiety.

                  Piszesz o Swissmedzie w Gdańsku? Fajnie, tylko, że żeby tam rodzic trzeba być
                  > zdrowym jak przysłowiowy dąb, a ciąża musi być bez komplikacji- inaczej odeślą
                  > do państwowego szpitala. A wiesz ile na tym super wypasionym OIOMie mają
                  > inkubatorów, respiratorów? Nie daj Boże, żeby zdarzyły się tam dwa problemowe
                  > porody w tym samym czasie...
            • mmena Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:18
              foksterierka napisała:

              > Tak, tylko nie każdego czekają w życiu dwa porody i jedna złamana
              noga. Lepiej
              > nie zachorować na białaczkę w USA,

              Jasne, lepiej na bialaczke zachorowac u nas. I dostac termin wizyty
              u lekarza za pol roku. Jak masz szczescie. I dopisek PILNE na
              skierowaniu. Jak nie masz szczescia to wyznaczaja ci termin za rok.
              Rewelacyjna ta nasza sluzba zdrowia. I ubezpieczenie jakie mamy
              fajne. Tylko pozazdroscic.
          • oloros Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:16
            to jest zasadnicze pytanie o stosunek Obywatel_Panstwo
            - otoz to dziala tylko wjedna strone
            panstwo w ogole zwlaszca polskie zanika - ono zawsze tylko bralo -
            podatki, twoje zycie / w walce opokoj/
            ma tylko narzedza repreesyjne - bogato rozwiniete
            reszte daje "darmo`
            zreszta Polska jest krajem okresowym , przejsciowym - tu zawsze
            interes kosciola i partii - coraz to nowych grup przestepczych szedl
            przed interesami Res Publica
            wieccodo tej tzw sluzby zdrowia - nic dziwnego - jedni udaja ze lecza
            drudzy ze placa
            a urzednicy z mediami uprawiaja propagande
          • olias Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:53
            no dobra. a co zrobić z takim przypadkiem jak ja. płacę od wielu lat na
            bezpłatną służbę zdrowia i nie korzystam z opłaconych usług. gdy trzeba płaczę i
            płacę. a moja kasa? na wczasach w Tunisie czy gdzie tam teraz lekarze jeżdżą.
            • foksterierka Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:51
              Miej pretensje do palaczy, alkoholików i grubasów. To na nich idą Twoje składki.
              • pennies No i co z tego? 27.07.10, 16:04
                No i starych ludzi, którym ciągle coś dolega, nie? I do tych chorujących ni z gruszki ni z pietruszki bachorów. I do ludzi, którzy tyrają jak woły i zdychają po zawałach i wylewach jeszcze przez dobrych dziesięć lat - na nasz koszt! I do tych, którzy mają pracę siedzącą, a nie chodzą na fitness. I do tych, którym się w tyłkach poprzewracało i dostają jakichś depresji, mimo że dobrze im w życiu... Lista jest długa. Oni wszyscy, prócz "grubasów, alkoholików i palaczy", korzystają z tych pieniędzy. No i co? Czemu taka gadka ma służyć w ogóle?
                • foksterierka Re: No i co z tego? 27.07.10, 16:24
                  Niejaki Olias się zastanawiał gdzie są jego pieniądze.. Proponuję skoczyć z 2
                  piętra, ale nie z wyższego, roczna rehabilitacja i renta pozwoli na
                  wykorzystanie tych pieniędzy. Białe kitle ani złotowki nie zobaczą.
              • lechujarek Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 16:10
                > Miej pretensje do palaczy, alkoholików i grubasów. To na nich idą Twoje składki

                Przede wszystkim pretensje do idiotów, którzy popierają WYMUSZANIE obowiązkowych
                "składek" na "bezpłatną" służbę zdrowia.

                Gdyby palacze, alkoholicy i grubasy musieliby płacić z własnej kieszeni za swoje
                własne leczenie, zaraz by im ochota na zdrowszy tryb życia przyszła - zaraz by
                kasy już tyle na swoje niezdrowe zachcianki nie mieli (a jak by nawet wciąż
                mieli, to niech sobie ją wydają jak chcą) i też nikt na ich leczeniu by nie
                tracił z wyjątkiem, oczywiście ich samych.
                • tujacek a co psychicznymi lujfujarkami ? 27.07.10, 16:45
                  Ty przecież jesteś niebezpieczny nie tylko dla siebie, ale i dla
                  otoczenia :>>> Won z ZUSu ;)
                  • lechujarek Re: a co psychicznymi lujfujarkami ? 27.07.10, 17:28
                    > Ty przecież jesteś niebezpieczny nie tylko dla siebie, ale i dla
                    > otoczenia :>>> Won z ZUSu ;)

                    Z ZUSu już się wypisałem :)
                    Jak tam ostatnia wypłata frajerzy? Dużo potrącili? :)
              • asiazlasu Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 16:19
                foksterierka napisała:

                > Miej pretensje do palaczy, alkoholików i grubasów. To na nich idą
                Twoje składki
                > .

                a do zezowatych, kulawych, zestresowanych, biegajacych caly dzien
                (noge zlamiesz !), pryszczatych (nie jedz czekolady !), astmatykow
                (wyprowadz sie na wies !) to nie ????
        • foksterierka Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:01
          To niech się nie decyduje na dziecko. Wszystko wam się ma należeć a inni mają za
          to jeszcze płacić? Socjalizm się skonczył..
          • tbernard Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:17
            foksterierka napisała:

            > To niech się nie decyduje na dziecko. Wszystko wam się ma należeć a inni mają z
            > a
            > to jeszcze płacić? Socjalizm się skonczył..

            A to gdzieś był ten socjalizm?
      • nastunka Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 13:44
        A ja rozczulam się nad takimi wypowiedziami jak Twoja....
      • april102 Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:19
        Rowniez rodzilam w prywatnej klinice. Koszty podstawowe zostaly pokryte przez
        ubezpieczenie. Ja zaplacilam na przyklad za jednoosobowy pokoj, za lozko i
        posilki dla meza, wszystko wg cennika i byla to kwota nizsza niz podany w
        artykule koszt poloznej (1600 zl)!
        Niestety nie w Polsce.
        • asiazlasu Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:42
          Rowniez rodzilam w prywatnej klinice. Koszty podstawowe zostaly
          pokryte przez ubezpieczenie. Ja zaplacilam na przyklad za
          jednoosobowy pokoj, za lozko i posilki dla meza, wszystko wg cennika
          i byla to kwota nizsza niz podany w artykule koszt poloznej (1600
          zl)! Niestety nie w Polsce.

          Ehhh to u mnie lepiej : mialam to samo = wydalam zero jednostek.
          Pokryte przez ubezpieczenie (panstwowe).
          Niestety nie w Polsce.
        • anna1989byd Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:50
          Agdzie rodziłaś? powiedz prosze bo ja niedługo rodze i panicznie sie
          boje ZNOWU rodzic w polsce... mozesz mi podac dokladne namiery? :(
        • kamelia04.08.2007 Re: Hipokryzja na porodówkach 09.08.10, 23:15
          ja tez w prywatnej klinice. Moje koszty, tzn. zzo, pokój jedynka itp zapłaciło
          ubezpieczenia. Za dostawke łózka meza, jego jedzenie zapłacilismy 60%, reszte
          zapłaciło dodatkowe ubezpieczenie (miesieczna składka dodatkowego jest
          niewygórowana, prawie każdy je wykupuje).
          Gratis były uprzejme połozne, pielegniarki i inny personel szpitalny

          Oczywiscie takie rzeczy nie w Polsce, a we Francji

      • ma7da Św Zośka 27.07.10, 14:41
        Szpital obskurny ale jak zapłacisz 3000zł, to masz:
        1 opiekę lekarza, położnej, anestezjologa, prywatny wypasiony pokój z prysznicem
        itp.
        Natomiast jeżeli nie masz kasy to usłyszysz od położnej leżąc na 10 osobowej
        sali" chciałaś ku... dziecka to cierp" Nie ma kar na tych bandytów.
        • m.t.k Re: Św Zośka 27.07.10, 14:48
          W tym szpitalu nie ma 10-osobowych sal; chyba najwyżej 4-osobowe na
          patologii. Sale poporodowe są w standardzie 2-3 osobowe z
          łazienkami. A 3000 pln nie starczy na to wszystko, co wymieniłaś,
          zwłaszcza na indywidualną opiekę lekarza (co zresztą wcale nie jest
          przy porodzie potrzebne).
        • thegreatmongo Re: Św Zośka 27.07.10, 14:51
          No jak nie masz kasy to generalnie zawsze masz problem.

          Panstwo ma ci zapewnic PODSTAWOWA opieke medyczna. Chcesz wiecej? Plac. Proste?

          Sorry, ale 3 tys to nie jest jakas mega suma. Jak cie na to nie stac to moze nie
          powinnas miec w ogole dziecka....
          • asiazlasu Re: Św Zośka 27.07.10, 15:27
            thegreatmongo napisał:

            > No jak nie masz kasy to generalnie zawsze masz problem.
            >
            > Panstwo ma ci zapewnic PODSTAWOWA opieke medyczna. Chcesz wiecej?
            Plac. Proste?
            >
            > Sorry, ale 3 tys to nie jest jakas mega suma. Jak cie na to nie
            stac to moze ni
            > e
            > powinnas miec w ogole dziecka....

            mysle ze najwazniejsze to okreslic co jest PODSTAWOWA opieka
            medyczna.
        • boo-boo Re: Św Zośka 27.07.10, 15:18
          "to usłyszysz od położnej leżąc na 10 osobowej sali" chciałaś ku... dziecka to
          cierp" Nie ma kar na tych bandytów. "

          I po usłyszeniu takiego stwierdzenia od położnej strzelasz jej prosto w ryja i
          odpowiadasz- chciało ci się kogoś obrazić to cierp.

          Co ty dziecko jesteś,że nie wiesz jak reagować?
          Jak cię nie stać na odwinięcie w pysk to składasz skargę.
          • pennies Re: Św Zośka 27.07.10, 15:55
            Chciałabym zobaczyć leżącą, rodzącą w bólach kobietę strzelającą położnej w ryj. Chyba tylko w jakichś amerykańskich produkcjach i pod warunkiem, że rodząca jest mistrzynią sztuk walki ;)
            • posh_emka Re: Św Zośka 27.07.10, 23:32
              No jasne bo poród to tylko leżenie i rodzenie no i oczywiście idzie się do
              porodu samej, a jak ma się męża ze sobą to zawsze jest facet doopa- rozumiem,że
              taki na ulicy też żonie pozwoli przylać np.
              • pennies Re: Św Zośka 28.07.10, 00:32
                A ty taka bojowa tylko pisemnie, czy faktycznie dałaś kiedyś komuś (stojącemu w hierarchii nad tobą) w ryj? Bo to nie takie proste, łatwe i przyjemne, jak się wydaje. Dałaś? Opowiedz mi o tym, forumowa bojowniczko albo przestań pierdzielić.
        • nastunka Re: Św Zośka do ma7da 27.07.10, 15:37
          ma7da napisała:

          > Szpital obskurny ale jak zapłacisz 3000zł, to masz:
          > 1 opiekę lekarza, położnej, anestezjologa, prywatny wypasiony pokój z prysznice
          > m
          > itp.
          > Natomiast jeżeli nie masz kasy to usłyszysz od położnej leżąc na 10 osobowej
          > sali" chciałaś ku... dziecka to cierp" Nie ma kar na tych bandytów.

          czy to są Twoje doświadczenia !? chyba nie bo w tym szpitalu nie ma takich sal
          (10 osobowych)i skoro to jest szpital obskurny..., to wybacz ale widziałam dużo
          gorsze warunki w szpitalach Może to Ci się śniło... Skoro tam nie rodziłaś to
          nie wprowadzaj zamieszania. Oczywiście każdy ma prawo do własnej oceny szpitala,
          usług, pobytu itp.ale chyba nie ten kto nigdy tam nie był!
          A i jeszcze prysznic w św Zofii jest w każdym pokoju
        • ola Re: Św Zośka 27.07.10, 15:41
          Widziałaś kiedyś ten szpital na oczy?
          Ani nie jest obskurny, ani nie ma 10-osobowych sal.
          Ktoś tak Ci kiedyś odpowiedział? Możesz to udowodnić? Bo inaczej
          bezpodstawnie oskarżasz ludzi, którzy tam pracują.
          Ja urodziłam tam dwoje dzieci i coś mi się wydaje, że nie wiesz o
          czym piszesz...
          • ofiara_przemian Św Zośka to prywatny biznes pod państwowym szyldem 27.07.10, 16:40
            Większej komerchy jak ten szpital to nie widziałam. I te rozanielone
            pacjentki na forach internetowych (patrz: www.rodzicpoludzku.pl),
            które trollują mniej-więcej w takim tonie: "jak coś jest dobre, to
            musi być jakaś selekcja pacjentek" (czytaj: trzeba być przy forsie),
            co sprowadza się do tego, że absolutne minimum to wybrana położna z
            tej placówki. A przypadkowa kobieta, choćby już w połowie urodziła,
            nie przebije się przez izbę przyjęć, na której czujne panie nie
            przepuszczą byle kogo. W końcu to szpital dla "elyty", skoro tak
            lubią tu rodzić wszelkiej maści celebrytki.
      • anna1989byd Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:46
        Proszę powiedz mi gdzie rodziłaś i za ile i czy miałaś cc czy
        znieczulenie! panicznie boję sie bólu... prosze pomóż mi... :((
        • artctrl Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:55
          W Bydgoszczy nie ma wiekszego problemu z godnym porodem. Wysoki standard oferuje
          szpital miejski, albo szpital w Szubinie. Najważniejsze miec dobrego lekarza. A
          takich w bydzi jest naprawde wielu.
          • anna1989byd Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:07
            dziekuje :) rozejrze sie niezwłocznie
            jak dobrze ze są tu też ludzie którzy rozumieją co to znaczy rodzić a
            nie tylko tacy co mówią "ciężarówki" "klacze"
    • guru133 Nie jestem fanem Dorna, ale uważam że powołanie 27.07.10, 13:41
      w kamasze takich konowałów jak w Wejherowie i wysłanie ich n.p. na
      placówkę do Afganistanu z zadaniem obsługiwania za żołd Afganek wraz
      z nagłosnieniem sprawy, mogło by jedynie ukrócić takie korupcyjne
      działania. Domaganie się łapówek od Afgańczyków mogło by okazać się
      szkodliwe dla zdrowia łapówkarza.
    • bubster Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 13:44
      Jak zamiast zmienić prawo zlikwidują możliwość zapłacenia sobie za
      godny poród, to gdzie ...(brzydkie słowa).. ja będe rodzić????

      Zamiast podnieść standard, sprowadzą wszystko w dół.

      Prywatne szpitale jeszcze nie są tak dobre, jak np. Żelazna.
    • net_friend Patologia zwana Służbą Zdrowia ma sie w najlepsze 27.07.10, 13:49
    • wirtualnyzbylut Dalej wierzcie w panstwowa sluzbe zdrowia 27.07.10, 13:53
      PiS dalej bedzie straszyl "prywatyzacja" sluzby zdrowia i widmem
      biedakow umierajacych na ulicach.
      W zamian mamy panstwowa sluzbe zdrowie, do ktorej wszyscy i tak
      doplacamy z budzetu (procz naszego ubezpieczenia) gdzie za kazdy zabieg
      placimy na czarno ekstra z wlasnej kieszeni.
      No ale za to jest ta sluzba zdrowia panstowa.
      • tomek693 Re: Dalej wierzcie w panstwowa sluzbe zdrowia 27.07.10, 14:22
        Wyobraźcie sobie szptal- 1 anastezjolog na całą noc.Wypadki, nagłe
        operacje. I co , ma kilkanaście gpodzin stac przy ciężarówie?
        dlatego, jesli chcecie mieć w/w znieczulenie- opłaćcie prywatnie
        anestezjologa(sam zastrzyk to grosze).Wtedy z wami przyjedzie i
        będzie stać przy was.
        Sa też porody z w/w zabiegiem ze wskazań medycznych. Decydują o tym
        zwierzchnicy. To awykonalne.
        Pretensje do NFZ. A jaki rząd wprowadził reformę i NFZ?
        Oto jest pytanie?
        Powstał 1 kwietnia(:))) 2004 roku za rządów Socjaldemokratów.
        ministrem, który go reklamował i obiecywał cudy- niewidy byl Leszek
        sikorski z SLD. premierem Leszek Miller.
        W ogole autorem, piewcą i reklamującym reforme zdrowia byl minister
        Maksymowicz.
        Oto jeden z przykładów biznes.interia.pl/wiadomosci-
        dnia/news/nik-nieudana-reforma-zdrowia,663496
        Rząd pisdzielców nie zrobil NIC!Inne tez nie.
        To juz wiecie, komu macie dziękować?
        A może by tych panów w ramach protestu zbiorowego niezadowolnych mam
        nareszcie pociągnąć do odpowiedzialnosc za fanaberie, które naraziły
        na szwank miliony polskich kobiet?
        • harpia_aa Re: Dalej wierzcie w panstwowa sluzbe zdrowia 27.07.10, 14:38
          Ale jakie stanie??
          Mialam robione znieczulenie przy porodzie.
          Mily Pan przyszedl zrobil naklucie, podal cfaniaka i poszedl.
          Nikt przy mnie nie stal i za reke nie trzymal.
          Co jakis czas zajrzala pielegniarka czy wszystko jest OK i tyle.

          A co do drugiej czesci: co za roznica, ktora partia u wladzy.
          I tak to wszystko koledzy, a psztykaja sie tylko na forum publicznym.
          Przechodza sobie z partii do partii.
          Tak na prawde u "wladzy" sa caly czas te same "mordy".
          • memphis90 Re: Dalej wierzcie w panstwowa sluzbe zdrowia 27.07.10, 21:30
            Miły pan nie miał prawa nigdzie odchodzić. Anestezjolog może prowadzić tylko
            jedno znieczulenie naraz, jak robi rodzącej zzo- to w tym samym czasie nie może
            znieczulać do żadnej operacji. Takie przepisy są w PL.
            • iluminacja256 Re: Dalej wierzcie w panstwowa sluzbe zdrowia 28.07.10, 10:36
              > Miły pan nie miał prawa nigdzie odchodzić.

              Miły pan ZAWSZe odchodzi, a kilka moich znajomych rodziło w róznych
              szpitalach i forma jest mniej wiecej identyczna - ZZO to mniej
              wiecej od czasu ustawienia do wstrzykniecia 20 minut. Wszystkim
              wam sie myli pełna narkoza z ZZO. W tym samym czasie pan moze zrobić
              takich znieczuleń jeszcze kilka.
        • hermina5 Re: Dalej wierzcie w panstwowa sluzbe zdrowia 27.07.10, 14:41
          po pierwsze:

          Cięzarówa to samochód, rodzaca kobieta to cięzarna . Do szkoły!

          Po drugie:

          NIGDY I NIGDZIE przy znieczuleniu zewnatrzoponowym anestezjolog nie
          stoi kilkanascie godizn przy pacjentce. Chyba cie pojebało. Daje
          zastrzyk w stadium rozwarcia na kilka centymetrów - nie wczesniej i
          nie pózniej, a potem sobie idzie. Jak widzę nie rozumeisz nawet
          tróznicy miedyz znieczualniem przy cesarskim cieciu, a znieczulaniem
          przy naturalnym porodzie.
        • wirtualnyzbylut Re: Dalej wierzcie w panstwowa sluzbe zdrowia 27.07.10, 14:42
          > Wyobraźcie sobie szptal- 1 anastezjolog na całą noc.Wypadki, nagłe
          > operacje. I co , ma kilkanaście gpodzin stac przy ciężarówie?

          A co mnie obchodzi jak zarzadzajacy szpitalem to zalatwia ?
          Rocznie na skladki NFZ oddaje tyle, ze wystarczyloby na porod w
          prywatnym szpitalu.
          Wystarczy, ze panstwo zdejmie ze mnie obowiazek bym co miesiac placil
          po 350 zl na ubezpieczenie z ktorego nic nie mam - bo i tak musze to
          co chce zalatwiac z moja prywatna kase.

          > Pretensje do NFZ. A jaki rząd wprowadził reformę i NFZ?

          Rzad PO co prawda nie reforme NFZ ale tzw. dobrowolne ubezpieczenia i
          przeksztalcenie wszystkich szpitali w spolki prawa handlowego.
          Zawetowal to Lech Kaczynski.
          • scibor3 Re: Dalej wierzcie w panstwowa sluzbe zdrowia 27.07.10, 16:04
            I co ty chcesz kupić Jasiu za swoje marne 350 zł/mc? Paczkę chipsów? 10 lat temu
            w USA pracodawca fundował mi ubezpieczenie kosztujące $750/mc, obejmowało tylko
            mnie i nie było to ubezpieczenie pełne. A tu misiaczek wyskakuje mi z 350 zł.
            Kpisz czy o drogę pytasz? Zmień sobie nicka na "wirtualnyzbylut-realnydebil"
        • ally Re: Dalej wierzcie w panstwowa sluzbe zdrowia 27.07.10, 16:13
          > Wyobraźcie sobie szptal- 1 anastezjolog na całą noc.Wypadki, nagłe
          > operacje. I co , ma kilkanaście gpodzin stac przy ciężarówie?

          och, kiedyś operowano bez anestezjologa, więc co za problem. kołek w zęby i
          jazda. barbarzyństwo? pogląd, że znieczulenie przy porodzie to fanaberia, jest
          tak samo barbarzyński.
    • pl2512 O i za takie teksty można czasami GW pochwalić! 27.07.10, 13:54
      Bardzo dobry artykuł opisujący tą całą zgniliznę państwa cudotwórcy.
      Co prawda dzieje się to pod rządami ukochanej przez GW - Platformy
      Obywatelskiej (alias Unii Wolności, KOR itd.) ale dobrze, że ktoś w tym
      strupieszałym towarzychu wzajemnej adoracji i radosnej defekacji nad XX -
      leciem Solidarności, potrafi jeszcze napisać w miarę krytyczny tekst.
      • tujacek pochwalić GW? 27.07.10, 14:09
        Trudno zgadnąć skąd im wiatr zawiał!

        GW prowadziła przez wiele lat akcje związane z monitorowaniem
        warunków porodu (Rodzić godnie? nie pamiętam). Wystarczy sięgnąć do
        tych rankingów i porównać, które nagradzane szpitale
        nielegalne
        pobierały opłaty. I zapytać GW, czy byli wtedy ślepi
        i głusi, czy może popierali te patologie.

      • alfalfa Re: O i za takie teksty można czasami GW pochwali 27.07.10, 15:29
        pl2512 napisała:
        > Co prawda dzieje się to pod rządami ukochanej przez GW - Platformy
        > Obywatelskiej (alias Unii Wolności, KOR itd.)

        alias KOR?? Czego to się człowiek nie dowie na forum GW...
        A.
    • anna-888 Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:00
      To skandal jakie rozbieznosci no i wydatki !!
      • ola Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:04
        super!
        Zlikwidujmy, i niech nie będzie niczego.
        Niech wszystkie, biedne i bogate, siedzą w jednym syfie i razem drą
        się w niebogłosy z bólu, tworząc zgrany, solidarny chórek.
        Na pewno to skłoni kobiety to większej dzietności.

        Jesli Moje Państwo chce zabronić mi za moje ciężko zarobione
        pieniądze rodzić w lepszym standardzie, bez bólu i w osobnej sali,
        to niech się już rozgląda za tanią siłą roboczą ze wschodu, bo ja
        więcej dzieci rodzić nie będę.
    • a.k.traper Ważne że nie "prywatyzują":) 27.07.10, 14:01
      Taka dyskusja powinna sie odbyc juz dawno a w kampanii wyborczej
      takich przykłądów nie dawano. W przekształceniach (to niekoniecznie
      prywatyzacja) chodzi o to by placówka medyczna na siebie zarabiała a
      pieniądze za dodatkowe usługi wspierały ich finansowanie, co powinno
      sie tez przekładać na dodatkowe wynagrodzenie. Opisana sytuacja jest
      chora, wszyscy płącimy składki obowiązkowe, NFZ zawiera umowy
      zarówno z publicznymi jak i prywatnymi placówkami na te same usługi
      więc dlaczego pacjentka ma dodatkowo w jednym płacić a w drugim nie,
      w jednym dostanie czysty i estetyczny kubek a w drugim płaci by jej
      dali nie wyszczerbiony?
      • mkostki Re: Ważne że nie "prywatyzują":) 27.07.10, 14:19
        Nie rozumiem nadal tego, że nie można stworzyć koszyka świadczen
        podstawowych - sam poród darmowy tj. opieka duzurującej połoznej i
        lekarza oraz pełna opieka neonatologiczna, za usługi hotelowe czyli
        osobny pokój z łazienką, osobna sala porodowa itp. - wprowadzić
        dodatkowe opłąty. Podobnie za indywidualną opieke połoznej, która
        mogłaby to robić jedynie POZA swoim godzinami pracy z grafika. Zzo
        na zyczenie odpłatnie, argument o braku anastezjologów durny, bo to
        by rozwiązało zycie -tj. szpital ma za mało anastezjologów, nie
        oferuje płatnego zzo, kobiety tym zainateresowane nie idą rodzić do
        takiego szpitala, szpitala nie zarabia, z czasem dochodzi do
        wniosku, że opłąca się zatrudnić anastezjologa dodatkowo i sprawa
        rozwiązana. Za mało anastezjologów w kraju - przyjadą z innych, jak
        stawki się zwiększą, a zwiekszą się, gdy popyt na ich usługi będize
        większy itp. itd. Cesarka na zyczenie - j.w. Jedna słabośc jest w
        tym - okazałoby się, że nie ma zzo ani cesarek z powodów medycznych,
        za wszystko trzeba płacić... jak obecnie z aborcją, niby w
        określonych wypadkach prawo do niej jest, tylko jakoś żaden lekarz z
        powodu oporów moralnych nie chce jej wykonać, opory znikają gdy ten
        sam lekarz jest w klinice prywatnej i dokonuje tego samego zabiegu
        nielegalnie, ale za to odpłatnie. Chociaz w wypadku zzo i cesarki -
        mógłby być zamknięty katalog schorzeń/wad przy których jest
        dostępne nieodpłatnie i o takich okolicznościach nie decydowałby
        położnik, tylko inny specjalista.
        Osobiście rodziłam dwa razy korzystając z usług oferowanych
        nielegalnie, acz całkiem jawnie - raz poród do wody w osobnym pokoju
        i osobny pokój z mężem po porodzie; raz zzo i osobny pokój po - nie
        kosztowało mnie to majątku, za każdym razem kilkaset złotych, ale
        komfort był tego wart.
        Może zamiast to robić powinnam iść do kliniki prywatnej, ale nawet
        wówczas nikt by mnie nie zwolnił z płacenia ZUS-u, więc wyliczenia
        parę postów wyżej są lekko od czapy. NIe ma takiego wyboru, że albo
        płącę ZUS i mam za darmo państwowy szpital albo nie płącę ZUS-u i
        zaoszczędzę sobie na prywatną klinikę, bo ZUS tak czy siak płacę.
        Oczywiście jeśli legalnie zarabiam.
        PS. Pojęciem ZUS posługuje się umownie, mam na myśli opłaty
        obowiązkowe z tyt. składki emerytalnej, zdrowotnej, chorobowej itd.
        • wirtualnyzbylut Re: Ważne że nie "prywatyzują":) 27.07.10, 14:25
          Mozna. Mozna bylo.
          Przeczytaj sobie zawetowane przez s.p. Lecha Kaczynskiego ustawy
          reformujace sluzbe zdrowia.
          Min. taka o dodatkowych ubezpieczeniach - ktore zalatwialyby leczenie
          pozakoszykowe.
        • asiazlasu Re: Ważne że nie "prywatyzują":) 27.07.10, 14:49
          jest taka mozliwosc : prywatne kliniki sa na kontrakcie z panstwem
          . Ten ZUS placi podstawowe koszty MEDYCZNE a ty dorzucasz :
          usluge hotelowa kliniki, posilki jesli specjalne, telewizje, kwiatki
          i rybki w akwarium itd itp. Jest to suma ryczaltowa prosto do
          kieszeni kliniki ktora znasz z gory i bez niespodzianek. Made in
          France.
    • elza78 Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:07
      taaa kazdy chce placic jak najmniejsze ubezpieczenie, za to podczas leczenia
      chce byc traktowany jak panisko. jedynie wprowadzenie koszyka ubezpieczen
      zlikwiduje chora sytuacje, bedzie za najnizsza skladke porod bez znieczulenia na
      sali ogolnej za troche wyzsza na jednoosobowej sali za najwyzsze ubezpieczneie
      nawet cc na zyczenie, wowczas bedzie to wszystko mialo rece i nogi a tak to -
      skladke licha placi a zada niewiadomo jakich cudow.
      • czerwone_francuskie Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:15
        ja chyba snie " Obraz polskiego porodu, jaki wyłania się po tej kontroli, nie
        jest zły, ale biedni ci pechowcy, których kontrolerzy wybrali"

        biedni???? pechowcy? jak ktos robi cos nielegalnie i go zlapia to jest biedny.
        rzeczywiscie.
        biedni zlodzieje. biedni mordercy. no biedni. pech.
      • liwilla1 elza 27.07.10, 15:16
        hej :)
        to o czym piszesz, to jedna strona problemu. drugą (i pewnie nie
        ostatnią) jest brak standaryzacji usług medycznych. placisz takie same
        skladki jak pani x z Olsztyna na ten przyklad, a rodzac ona ma jakies
        usługi (jednoosobowa sala, zzo, porod w wannie) w ramach ubezpieczenia
        NFZ a Ty musisz dopłacać. i to jest właśnie największe chamstwo IMO.
        • scibor3 Re: elza 27.07.10, 16:07
          To ródź w Olsztynie. NFZ płaci tyle samo za poród w Olsztynie jak i w twojej
          dziurze.
      • almamag Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:36
        problem w tym, ze nie placimy mozliwie najnizszego ubezpieczenia, tylko
        proporcjonalnie do zarobkow bardzo wysoko

        zadne koszyki niczego nie rozwiaza, dopoki szpitale panstwowe beda w praktyce
        prywatnymi firmami lekarzy w nich pracujacych
        to oni najbardziej blokuja wszystkie zmiany, bo w obecnym systemie pieiadze bez
        zadnej kontroli trafiaja prosto do ich prywatnej kieszeni, a nie do systemu
    • historybka Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:12
      Rodziłam moje bliźniaki właśnie w szpitalu Św. Zofii na Żelaznej i
      NIC nie płaciłam. Zapisałam się tylko na początku ciąży do lekarza,
      który tam pracuje. I wystarczyło. Ale w ostatniej chwili z ulicy
      pewnie bym się tam nie dostała. Co więcej, kiedy jeden z synków
      urodził się chory, to właśnie lekarz z żelaznej zorientował się co mu
      jest i znalazł dla niego szpital, a na dodatek siostry nawet nie
      przeniosły mnie z sali pooperacyjnej na zwykłą (miałam cesarkę),
      tylko zostałam w pokoju tuż przy dyżurce gdzie chodziłam po specjalne
      mleko dla synka, który został ze mną.
      Także gdyby nie problemy Wiktora, wspominałabym pobyt super,
      zwłaszcza, że dobrze się czułam po cesarce i szew też mam ładny ;)
    • three-gun-max Wyborcza chce zalegalizować łapówy? 27.07.10, 14:18
      Ja proponuje wsadzać do więzień przekupne piguły i doktorków. Więcej prowokacji a'la CBA.
    • kjgg Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:18
      ja przyznaję, że zapłaciłam.
      za poród, za opiekę, za znieczulenie
      bo we Wrocławiu opieki nie ma, znieczuleń nie ma, a kobiety rodzą jak zwierzęta.
      W efekcie miałam cesarskie cięcie, zakaz odwiedzin męża ( strach przed NIBY
      grypą ) chamskie traktowanie na oddziale poporodowym i wigilię ze łzami w oczach.

      Jeżeli kiedykolwiek zdecyduje się na drugie dziecko, stanę na rzęsach i będę
      rodzić w prywatnej klinice w kraju lub za granicą.
      Żyjemy w chorych czasach!
      • macraven Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:45
        Mo i mojej niewieście w grudniu ma się urodzić potomek.
        Mieszkamy w poznaniu i tu też za wesoło nie jest.
        Zaczęliśmy się nawet zastanawiać nad porodem zagranicą.
        Niestety aby godnie urodzić, bez nadmiaru bólu, bez chamstwa itp trzeba zapłacić
        i to nieraz słono....
        Ja pracuję 6 dni w tygodniu (czasem 7) a dochód mam przeciętny (poniżej 2tys).
        Ona aktualnie nie pracuje, skupia się na nauce.
        Niestety aby móc skorzystać z prywatnej opieki medycznej kłaniał by się kolejny
        kredyt(ach ta polska).
        Państwo niby nawołuje do polityki prorodzinnej, do płodzenia potomstwa... ale
        żeby zadbać o warunki pozwalające to potomstwo mieć to już inna sprawa.
        Nie mówię tu o wielkich dotacjach czy luksusach ale bardziej właśnie o warunkach
        w szpitalach i rzeczach związanych z porodem.
        Śmieszne jest to, że mimo ubezpieczenia obowiązkowego za wszystko trzeba
        zapłacić lub cieszyć się z chamstwa, złośliwości, kiepskich warunków i cięcia
        "bo tak się robi" (zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach owo nacinanie kobiety
        często jest zbędne - jest to nie tylko mój pogląd lecz i mojej niewiasty).
        Każdy mający umowę o pracę czy zlecenie "ozusowane" płaci składki na NFZ.
        Niestety aby skorzystać z owego ubezpieczenia w sposób w miarę cywilizowany i
        spełniający jakieś normy przyzwoitości można tylko pomarzyć. Gdzie człowiek nie
        pójdzie jest pytany: Na służbę czy w ten lepszy sposób. Jak odpowie NFZ
        zazwyczaj jest zbywany lub traktowany jak zdrów pacjent i przepychany na
        szybkiego. Tak jest nie tylko na porodówkach.
        Śmieszne jest to, że rząd pracuje zawsze nad poprawą służby zdrowia itp jednak
        nie widać żadnych efektów.
        Teoretycznie znieczulenie czy poród w wodzie (zdrowszy dla dziecka i matki) są
        rzeczami nie odpłatnymi.... Niestety nie w naszym kraju.
        Trzeba przyznać co poniektórym tutaj rację. W Polsce liczy się tylko kasa. Każdy
        polityk zamiast dbać o kraj myśli jak tu tylko się najwięcej "nachapać". Państwo
        narzeka na braki środków? Niech obetnie dochody wszelakich ministrów, posłów czy
        innych darmozjadów.
        Gdyby podliczyć fundusze jakie na nich i ich przyjemności idą okazało by się, że
        służbę zdrowia można cudownie uzdrowić za te pieniądze i jeszcze by zostało.
        A co do porodów raz jeszcze. My się zastanawiamy nad porodem w UK.
        • martusia.3 Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:19
          Wybacz, ale jeśli ktoś zarabia mniej niż 2 tys.miesięcznie na trzy
          osoby, to nie decyduje się nawet na utrzymywanie chomika, a co
          dopiero dziecka. To, co opisujesz, to jest skrajna
          nieodpowiedzialność z twojej strony. Moim zdaniem, was nie stać na
          kupowanie sobie codziennie wędliny do chleba, a pod koniec miesiąca
          pewnie jecie margarynę i dżem. Gdzie w tym wsszystkim dziecko?
        • alfalfa Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:42
          macraven napisał:

          > Mieszkamy w poznaniu i tu też za wesoło nie jest.

          Kolego, rodziliśmy u Św. Rodziny w P-niu dwa razy, nie opowiadaj
          bajek. Cała rzecz zaczyna się już na etapie wyboru gineksa, lub
          ewentualnie późniejszego lekarza prowadzącego. Jest dokładnie tak,
          jak napisała koleżanka kilka postów wyżej - zapisała się do lekarza,
          który w danym szpitalu pracował i nie miała żadnych problemów z tym
          szpitalem później. Ciąża i poród to poważna sprawa, tu trzeba
          popracować i przygotować się a nie puścić sprawę "na żywioł" i
          dziwić się potem, że rzeczywistość skrzeczy.
          A.
          ps. do Berlina masz bliżej.
          • memphis90 Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 21:33
            Ja prowadziłam ciążę za darmo w poradni przy Polnej w P-niu, rodziłam na Polnej-
            nie płaciłam żadnych łapówek, żadnej prywatnej opieki położnej czy lekarza.
            Więc- można.
        • scibor3 Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 16:19
          "Śmieszne jest to, że mimo ubezpieczenia obowiązkowego za wszystko trzeba
          zapłacić lub cieszyć się z chamstwa, złośliwości, kiepskich warunków"

          Smieszne jest co innego. To, że mimo, że płacisz grosze masz tak szeroki zakres
          ubezpieczenia. Gdybyś płacił tyle za ubezpieczenie w prywatnej firmie, to za te
          pieniądze dostałbyś panią Goździkową z Paracetamolem.

          "My się zastanawiamy nad porodem w UK."

          No jasne. Oni tam udzielają dowolnej pomocy medycznej, za friko dla całego
          świata. Takie mają hobby.
          • asiazlasu Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 16:36
            > "My się zastanawiamy nad porodem w UK."
            >
            > No jasne. Oni tam udzielają dowolnej pomocy medycznej, za friko
            dla całego
            > świata. Takie mają hobby.

            Proponuje wakacje we Francji. Kazdy szpital cie przyjmie bez
            problemu jesli zdarzy ci sie rodzenie i panstwowy fundusz zdrowia
            zaplaci za to bez wahania. Serio.
            Wyglada na to ze tu takie maja hobby.

            W rzeczywistosci wartosc zycia ludzkiego w Polsce zbliza sie do
            wartosci zycia w Rosji (okolo 0). A na zachodzie zycie i zdrowie
            jest wartoscia najwyzsza. Stoi wyzej niz pieniadze. Dziwne co ?
    • ma7da Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:34
      Rodziłam w 2004 na wołowskiej, popękały mi wszystkie naczynka na twarzy z
      bólu. Znieczulenia nie dostałam ponieważ nie miałam 650zł. Szkoda, że wtedy
      NIK się tym nie zainteresował. Przykre ale czułam się jak szmata. Chciałaś
      mieć bachora to cierp. Pozdrawiam wszystkich , którzy wreszcie wzięli się za
      te haracze brane przez szpitale.
      • marcinoit Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 19:57
        myslisz ze kontroler z NIK by cie znieczulil???
    • wozi Hipokryzja rzadzacych i mediow 27.07.10, 14:37
      Ta sytuacja nie jest zadna hiporyzja. NFZ nie placi za znieczulenie przy porodzie jesli nie ma do tego wyraznych wskazan, dlaczego wiec jesli ktos chce nie moze zaplacic dodatkowo ponad to co mu gwarantuje NFZ !?!?! Dlaczego musze lezec na odrapanej sali z obszczymurem zawszonym jesli place duze skladki co miesiac i chce teraz doplacic gotowka za jednoosobowa sale z telewizorem i lazienka!?!! Nie mam prawa zaplacic za wyzszy standard niz NFZowskie minimum!?! NFZ gwarantuje rowny i niski standard a nie mozna za wlasne pieniadze polepszyc swoich warunkow pobytu w szpitalu, przeciez nikomu nic nie kradne jesli place gotowka za lepszy pokoj albo znieczulenie "na zyczenie" nie oplacane z NFZtu. TO JEST DOPIERO PRAWDZIWA HIPOKRYZJA I PARANOJA.

      Tzw. "sluzba zdrowia" - ktora de facto nie jest zadna "sluzba" (!) to ostatnia pozostalosc socjalisycznej urawnilowki i skansen PRL. Niestety media ugruntowuja ta skamieline w mentalnosci Polakow takimi jak ten tekstami...
      Precz z "panstwowa sluzba zdrowia", precz z NFZ, oddajcie mi moje skladki a ja sobie sam dam rade.
    • nulek74 Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:46
      generalnie ten artykuł nic nowego nie mówi, tak jest niestety i
      tyle. Ja tam uważam, że powinni uwolnic szarą strefę jak ktoś chce
      sobie fundować znieczulenie to prosze bardzo legalnie płaci i tyle,
      jak kogos stać prosze bardzo. Wiem, wiem zaraz ktoś powie o
      nierówności itd, ale dlaczego osoba która zarabia ma z tego nie
      korzystać?
    • olias Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:46
      taka gmina ....
      Polska to jeden wielki worek z łakociami, kasą, wygodnym i dostatnim życiem.
      Nie licząc 1/3 narodu żyjącego na skraju nędzy.
      taka gmina jaka elita. kurwelita.
    • olias Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:49
      od 3 lat państwo ustami premiera Tuska (gdy ma przerwę między meczami) tłumaczy
      Ci że państwo to najlepiej jak nie będzie miało żadnych obowiązków. Bo wtedy
      państwo może grać. W ping-ponga albo w nożną.
      • macraven Re: Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:06
        Można jechać po PO można jechać po PIS-ie.
        To niema znaczenia, która partia jest u władzy bo żadna nic z tym nie robi i dba
        tylko o własny interes.
        A jeżeli chodzi o porody w ludzkich warunkach?
        Nie ma czegoś takiego.
        Masz mieć kasę i tyle.
        A zastanowił się ktoś tam na górze, że ludzie którzy mniej zarabiają często
        wykonują zawody niezbędne ? Raczej nie.
        Już teraz brakuje ludzi z tzw "fachem w ręku".
        Jeżeli nie można mieć warunków na rodzenie dzieci i ich posiadanie to będzie
        jeszcze gorzej tylko.
        W dzisiejszych czasach każdy pcha się tylko na kasę. Wiele kobiet nie chce mieć
        dzieci wcześniej jak po 35 roku życia i nie bierze pod uwagę iż im bliżej 40 tym
        gorzej dla dziecka. Kolejna sprawa to to, że dzieci wbrew pozorom się coraz
        mniej rodzi a coraz więcej ludzi opuszcza kraj.
        Niech będą rzeczy "na żądanie" za dodatkową opłata ale też niech będzie choć
        część w ramach ubezpieczenia (zzo, poród w wodzie itp).
        Rozumiem dopłaty za stałą opiekę położnej dodatkowo, za osobny pokój z łazienką
        i tv. Ale przydało by się też więcej "jedynak" nieodpłatnych. Wiele kobiet
        potrzebuje spokoju i prywatności po porodzie bo są w różnym stanie. Często do
        tego dochodzi jeszcze ograniczenie dostępu do dziecka po porodzie. Dostaje się
        je tylko na czas karmienia. W zeszłym roku w Zielonej Górze moja młodsza siostra
        rodziła. Po pobycie w szpitalu raczej nie prędko będzie chciała mieć drugie
        dziecko. Poród trwał 11h. W tym czasie nie dostała znieczulenia, lekarz
        wychodził sobie na przerwy (raz nawet na około 2h). Ogólnie w sali byli głównie
        pielęgniarze żartujący sobie z porodu i kobiet w dość chamski i niesmaczny
        sposób....
        Jeżeli w takich warunkach ma się urodzić moje dziecko to chyba wolę "zejść na
        drogę przestępczą" jako że na prywatny poród mnie nie stać i "delikatnie
        wytłumaczyć" lekarzowi że kobietą trzeba się zajmować należycie i nie traktować
        jej jak "szmaty". Nie dbam za bardzo o konsekwencje prawne w takim przypadku.
        Dobro niewiasty i dziecka stawiam na pierwszym miejscu.
        Skoro państwo nie potrafi zagwarantować godnych warunków do rodzenia to trzeba
        samemu o nie zadbać, a jeżeli fundusze pozwolą skupimy się na porodzie poza
        granicami tego idącego na dno "państewka"....
    • xxxxxx666 Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 14:56
      Leję z góry z publiczną SZ. Z własne woli z pewnością tam nie trafię.

      Poród to była trauma. Przed kiwnięciem palcem był formularz z cennikiem i
      zgoda. Za "darmowy" poród skasowali mnie 1700PLN (szpital Madalińskiego,
      Warszawa).

      Drugi przypadek, który ostatecznie mnie oduczył korzystania z publicznej SZ to
      szczepienie dziecka. Skasowali mnie 350PLN za "darmowe" szczepienie a w
      pakiecie dali mi takie atrakcje jak 2h czekania na poczekalni z
      trzymiesięcznym dzieckiem, bo nie da się umówić na godzinę i następnie
      opie...jąca mnie na cały ryj pielęgniarka, że dziecko płacze.

      Dla porównania ta sama usługa w prywatnej przychodni kosztowała mnie (kolejne
      szczepienie) 450PLN, miło przyjemnie, na godzinę, bez czekania...
      • meembla Re: Hipokryzja na porodówkach 04.08.10, 10:13
        Skasowali chyba nie za 'darmowy' poród tylko za jakieś świadczenia
        ponadstandardowe? Znieczulenie bez wskazań medycznych albo coś takiego?

        NFZ ani ministerstwo zdrowia nie chcą oddawać szpitalom kasy za takie usługi.
        Wolę mieć możliwość wykupienia ich na własną rękę niż nie mieć do nich dostępu.
        Na niepubliczną SZ mnie nie stać - poród w Medicover kosztuje 12.000 zł, czyli
        sześć razy (!) więcej, niż zapłaciłaś za dodatkowe świadczenia na Madalińskiego.
    • pennies Re: Banialuki i piepszenie w bambus !!! 27.07.10, 14:57
      Też będziesz wył i kwiczał, śmieciu. Długo i intensywnie. W Polsce to tylko kwestia czasu. Proste?
    • asiazlasu Re: Banialuki i piepszenie w bambus !!! 27.07.10, 14:57
      maciejkozlowski napisał:

      > Niemal każda kobita i jej facet chcieliby izolatki, znieczulenia
      > zewnątrzoponowego ? Mam rację ? Ale nie ma milionów izolatek. Na
      oddziale jest jedna albo dwie max. Jest jeden anestezjolog ( nie
      zawsze) króry nie będzie wbijał się w kręgosłup każdej cierpiącej,
      wyjącej klaczy. Jak która chce mieć ekstra niech płaci ekstra.
      PROSTE !!!! To są świadczenia ponadrutynowe, ekskluzywne ! Jak
      kołderka puchowa czy klimatyzacja w pokoju szpitalnym !


      co za durny post ! to co uwazasz za luksus i ekskluzywne posiada
      KAZDA KOBIETA we Francji. Wszystkie koszty medyczne zwiazane z ciaza
      sa ZA DARMO, porod jest ROWNIEZ DARMOWY;
      Szpitali bez klimatyzacji NIE MA !(zamkneliby w trzy sekundy).
      Rutyna jest jednoosobowy pokoj, znieczulenie na zadanie,
      klimatyzacja i anielska obsluga. Reszta jest sredniowieczem i nie ma
      na nia tu miejsca.
    • guru133 Maciek Kozłowski skorumpowany konował? Jeżeli 27.07.10, 14:58
      twoje lekarskie umiejętności sa takie same jak znajomość ortografii,
      to współczuję twoim pacjentom.
    • apas13 Nie da się inaczej? 27.07.10, 15:00
      Nie mogę się powstrzymać od komentarza. Dziś nasza najmłodsza córka kończy tydzień. Jej starszy brat urodził się w szpitalu, który wybraliśmy z żoną w ramach ubezpieczenia społecznego - było czysto, profesjonalnie a jednocześnie miło i serdecznie. Żona mogła wybrać czy i jakie chce znieczulenie, położna była z nią przez cały czas, zaś lekarz nadzorował poród we wszystkich "newralgicznych" momentach. Po porodzie żona dostała łózko na sali "zbiorowej" - to znaczy czteroosobowej, ale podzielonej na przestronne, zapewniające prywatność sekcje.
      Jednak córkę zdecydowaliśmy się urodzić w innym szpitalu. Były niewielkie mozliwości powikłań, więc wybraliśmy szpital kliniczny przy uczelni medycznej, jeden z najnowocześniejszych w kraju. Wybraliśmy, bez łapówek, listów polecających, znajomości. Bo w ramach ubezpieczenia społecznego mieliśmy do tego prawo. Dziecko urodziło sie bez komplikacji, opieka była wspaniała, kwestie ewentualnego znieczulenia żona omówiła z położną, wybierając z dostępnej gamy procedur to, co uznała za stosowne i najlepsze dla niej...
      Czy muszę dodawać, ze NIE mieszkamy w Polsce?
    • demosa Hipokryzja na porodówkach 27.07.10, 15:06
      polsza to dziki kraik no i chyba juz nawet albania nas wyprzedzila we
      wszystkich dziedzinach!!haha
    • boo-boo Winne są rodzące 27.07.10, 15:15
      Wejdźcie na fora o ciąży i porodach- same sobie są winne ładując kasę do
      kieszeni po cichu za coś czego można wymagać w ramach ubezpieczenia- zaczyna
      się od szacunku położnej względem pacjentki, ochrony jej krocza, pozycji
      rodzenia itp.
      Nikt mi nie powie,że nie można tego doświadczyć bez płacenia.
      Większość z nich nie zna swoich praw jako rodzącej, idą do porodu z mężami bo
      po fakcie wykręcają się stwierdzeniem,że zmęczenie i ból nie pozwolił im
      reagować na to czy tamto- i po co ci mężowie/partnerzy skoro nawet oni nie
      potrafią się w tym momencie na coś przydać?
      Nie rodziłam w Pl- za nic nie płaciłam żeby być potraktowaną jak człowiek, a
      nie przedmiot na porodówce i wiem jedno-gdyby przyszło mi rodzić w Pl to za
      "chiny ludowe" bym nikomu do łapy nic nie dała.
      Dopóki będą takie co dają-dopóty będą ci co biorą.
      Wypracowanie standardów dla szpitali swoją drogą by się przydało.
      • asiazlasu Re: Winne są rodzące 27.07.10, 15:40
        Nie rodziłam w Pl- za nic nie płaciłam żeby być potraktowaną jak
        człowiek, a
        nie przedmiot na porodówce i wiem jedno-gdyby przyszło mi rodzić w
        Pl to za
        "chiny ludowe" bym nikomu do łapy nic nie dała.
        Dopóki będą takie co dają-dopóty będą ci co biorą.
        Wypracowanie standardów dla szpitali swoją drogą by się przydało.


        Brawo !
        • ola Re: Winne są rodzące 27.07.10, 16:12
          asiazlasu napisała:

          > Nie rodziłam w Pl- za nic nie płaciłam żeby być potraktowaną jak
          > człowiek, a
          > nie przedmiot na porodówce i wiem jedno-gdyby przyszło mi rodzić w
          > Pl to za
          > "chiny ludowe" bym nikomu do łapy nic nie dała.
          > Dopóki będą takie co dają-dopóty będą ci co biorą.
          > Wypracowanie standardów dla szpitali swoją drogą by się przydało.
          >
          >
          > Brawo !

          tu nie jest mowa o dawaniu w łapę, ale o tym, że sa szpitale, które
          mają specjalne sale o podwyższonym standardzie, za które trzeba
          zapłacić ekstra. Jak w hotelu - możesz wykupić pokój z jedną
          gwiazdką (tzw. poród darmowy w ramach NFZ) albo 4-gwiazdkowy z
          luksusami (osobna sala, własna położna). Komu to przeszkadza? Dzięki
          temu szpitale przynajmniej mają kasę na remonty albo nowy sprzęt,
          czego za Chiny nie dostaną z NFZ-tu
          • asiazlasu Re: Winne są rodzące 27.07.10, 16:21
            ola napisała:

            > asiazlasu napisała:
            >
            > > Nie rodziłam w Pl- za nic nie płaciłam żeby być potraktowaną jak
            > > człowiek, a
            > > nie przedmiot na porodówce i wiem jedno-gdyby przyszło mi rodzić
            w
            > > Pl to za
            > > "chiny ludowe" bym nikomu do łapy nic nie dała.
            > > Dopóki będą takie co dają-dopóty będą ci co biorą.
            > > Wypracowanie standardów dla szpitali swoją drogą by się
            przydało.
            > >
            > >
            > > Brawo !
            >
            > tu nie jest mowa o dawaniu w łapę, ale o tym, że sa szpitale,
            które
            > mają specjalne sale o podwyższonym standardzie, za które trzeba
            > zapłacić ekstra. Jak w hotelu - możesz wykupić pokój z jedną
            > gwiazdką (tzw. poród darmowy w ramach NFZ) albo 4-gwiazdkowy z
            > luksusami (osobna sala, własna położna). Komu to przeszkadza?
            Dzięki
            > temu szpitale przynajmniej mają kasę na remonty albo nowy sprzęt,
            > czego za Chiny nie dostaną z NFZ-tu

            JEDNOOSOBOWY POKOJ PRZY PORODZIE TO STANDARD. Bydlo rodzi razem nie
            ludzie.
          • posh_emka Re: Winne są rodzące 27.07.10, 23:41
            I właśnie takie jak ty są winne temu co się dzieje- jak by rodzące nie płaciły
            to nie robili by takich sal- zresztą w większości przypadków pieniądze na nie są
            z NFZ.

            Ekstra warunki w placówkach NFZ nie powinny istnieć- takie same dla wszystkich.
            jak chcesz mieć ekstra to do prywatnej kliniki i tyle.
            Na zachodzie rozwiązano to w ten sposób,że szpital "państwowy" jak chce
            świadczyć ekstra usługi to ma zupełnie oddzielny budynek i nie ma podziału
            kosztów na między składki i dopłacanie do świadczeń- wszystko jest prywatnie.

            Najpierw ci wmówią,że sala jest ekstra do opłacenia, a potem to już cała lista
            za co jeszcze chcą,żeby im płacić. Tylko jak przyjdzie do wystawienia rachunku
            to jakimś cudem jest napisane-datek/cegiełka na szpital.

            Znajomej kazali zapłacić za obecność męża podczas porodu powiedziała ok- przy
            wypisie ze szpitala przyszło do płacenia- a tu w kasie mu świstek wypisany na
            cegiełkę dają- na to jej mąż,że on chce rachunek z nazwą usługi za jaką płaci-
            poród rodzinny/obecność przy porodzie bo inaczej nie zapłaci- jaki był koniec
            historii? Rachunku nie dostał żadnego,a oni o pieniądze się nie upominali bo
            dobrze wiedzą,że jak taki rachunek trafi do NFZ albo gdzieś indziej to im
            doopska w tym szpitalu przyszlifują porządnie.
            • marcinoit Re: Winne są rodzące 27.07.10, 23:59
              no coz.... Lenin wiecznie zywy ... smutne to
              • asiazlasu Re: Winne są rodzące 28.07.10, 09:56
                marcinoit napisał:

                > no coz.... Lenin wiecznie zywy ... smutne to

                smieszne jest to ze nie potrafisz zrozumiec ze kapitalizm moze byc
                socjalny (a jak nie bedzie to eksploduje). No moze nie w Polsce,
                kraju niewolnikow...
                • marcinoit Re: Winne są rodzące 29.07.10, 10:51
                  smutne jest to ze sa ludzie ktorzy jak za "starych dobrych czasow" chca rownac do dolu . wedle zasady " skoro mnie nie stac na mercedesa to niech inni tez jezdza maluchem " kapitalizm moja droga ma to do siebie zapewnia tylko taki socjal na jaki go stac. inaczej mowiac , Francje stac na wysoki standard porodow a Polski nie. i nie zmieni tego swiete oburzenie tylko PIENIADZE.
                  • asiazlasu Re: Winne są rodzące 29.07.10, 15:05
                    a pieniadze mozna przeznaczyc na zdrowie, na wojsko, na pomniki lub
                    na samoloty. I takie czy inne koperty o duzej czy malej zawartosci,
                    sa okreslone przez ludzi ktorych wybieracie do sprawowania wladzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka