chaos1024k 21.08.10, 09:04 wiązanie niskiego czytelnictwa w Pl z ideologią neoliberalną przez p. Beatę jest dość egzotycznym argumentem. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
to.spacer Re: Kto czyta, ten frajer 21.08.10, 14:30 Że Pan gdzieś wychwycił w tym wywiadzie gdzieś taki związek, to dopiero jest egzotyka. Iście konserwatywna, gratuluję czujności. Odmaszerować! Odpowiedz Link Zgłoś
koala386 Kto czyta, ten frajer 21.08.10, 16:35 wolę nie zjeść a książkę kupię !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Kto czyta, ten frajer 21.08.10, 17:32 W dobie internetu twierdzenie, że ludzie nie czytają to jakiś absurd !! Fakt faktem, że ostatnio z braku czasu raczej słucham książek w formacie audio, za to "od deski do deski". Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Kto czyta, ten czyta 21.08.10, 19:20 {Boykotka}: ...W dobie internetu twierdzenie, że ludzie nie czytają to jakiś absurd... Czytanie a czytanie - o czytaniu ze zrozumieniem nie wspominając - to dwie sprawy, o Szanowna {Boykotko}. Są statystyki, np. w tej gazecie internetowej, informujące o czytalności dłuższych, eseistycznych artykułów. Mogłyby nawet określać czas wyświetlania każdego ekranu tych artykułów - wolałbym ich analiz nie znać. Znam inne gazety papierowe, sumą wielkości artykułów w całym swym wydaniu nie sięgające zawartości jednego średniego artykułu tutejszej Gazety. Znam też zasób słów, jakimi posługują się młodzi, wychowani na internecie Polacy - wolę się analizą ich bogactwa tu nie "chwalić"... Znam doroczne statystyki czytalności książek w szkolnej bibliotece, jakie koleżanka nam sprawozdawała - zmilczmy ten wstyd. A zakupy książek zachwalam czynić metodą angielskiego dżentelmena - ubierającego się tradycyjnie w ciuchy démodés. Mnie zakupy sprawdzonych książkowych cymesów wyławianych tam i ówdzie wystarczą na wiele lat. O polityce "ukulturalniania" Polaków, w wykonaiu każdego dotychczasowego rządu - ani słowa. PS. Akcji uwalniania książek w Polsce warto nadać wyższe społeczne notowania... Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Kto czyta, ten czyta 21.08.10, 19:59 Wybacz, może i mądrze piszesz ale jak czytam na wstępie, że jest "czytanie a czytanie" to mi się jakoś z tymi "prawdziwszymi" polakami kojarzy. Swoją droga ciekawa jestem, czy twój słownik zna znaczenie " turlać dropsa"? Bo może tu jest pies pogrzebany ??? Może ty i współczesna młodzież czerpiecie wiedzę w inny sposób ??? Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Re: Kto czyta, ten czyta 23.08.10, 10:59 Tak... Jeśli Ty znajomość zwrotów typu 'turlaj dropsa' faktycznie uznajesz za jakąkolwiek sensowną wiedzę, to chyba masz dosyć okrojone możliwości dyskusji na poruszany tutaj temat. A jeśli sobie zwyczajnie (staromodnie to określę) jaja robisz, to daj sobie spokój, starczy tej kompromitacji... Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Kto czyta, ten czyta 22.08.10, 19:45 Pan jajogłowy dał głos. Należy się kop w dupę. Nadzwyczajny i habilitowany. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Kto czyta, ten minus 7 dioptrii 22.08.10, 20:09 Dar61 odwykł od rozmów na poziomie onetowym. I nadal wierzy w człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
karl79 Kto czyta, ten frajer 21.08.10, 23:41 Wczoraj zakupiłem 12 książek za ponad 100zł - wcale nie czuję się frajerem ;/ -- LubimyCzytac.pl - Twoja Internetowa Biblioteczka Odpowiedz Link Zgłoś
jef.costello Re: Kto czyta, ten frajer 23.08.10, 09:55 dokładnie tak. czekam na przesyłkę z empiku - trzy książki nowe - oraz z antykwariatu internetowego - trzy książki sprzed kilkunastu, kilkudziesięciu lat. a ponieważ boh trojcu liubit - trzy książki z biblioteki już są w rozczytaniu. czuję się spoko ziomem, a nawet kozakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
greenen Kto czyta, ten frajer 22.08.10, 01:13 Bardzo, bardzo podoba mi się to, o czym Pani mówi. Chciałabym, żeby osób z podobnymi poglądami było więcej. Pozdrawiam i liczę, że VAT pozostanie jednak zerowy... Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Kto czyta, ten frajer 22.08.10, 03:53 Wyczuwam u Pani awersję do Internetu. Czy sądzi Pani że przed epoką "Internetową" polacy czytali (i pisali) więcej niż obecnie ? A że czytają nie to i nie tak jak dawniej- tabliczek glinianych brak... Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Kto czyta, ten frajer 22.08.10, 06:04 Mieszkam w 15 - tys. mieścinie. Siedem bibliotek, dwie księgarnie, dwa antykwariaty. W promieniu kilku km. (mil) kilka innych bibliotek i kolejne księgarnie które są czynne do 23. Tłumy czytających ......... A wszyscy się śmieją z głupoty Amerykanów....... Biblioteki zaopatrzone są fantastycznie. Szkoda że mogę tylko pomarzyć o takim stanie rzeczy w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Kto czyta, ten frajer 22.08.10, 06:09 Przypomniałam sobie że ostatnio dwóch polityków wspominało o swoich bibliotekach. Podobno pan Gosiewski miał posiadać 8 tys. książek i bodajże Marek Kuchciński 10 tys. Może jednak je czytali ? Odpowiedz Link Zgłoś
palim.psest Re: Kto czyta, ten frajer 22.08.10, 13:08 15 tys. mieszkańców, 7 bibliotek, dwa antykawariaty, dwie księgarnie... to jakiś ewenement! proszę o podanie nazwy miasteczka! :) a moze do owych siedmiu bibliotek wliczone zostały biblioteka klasztorna, bblioteka więzienna, szpitalna etc.? <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
dr.rocco z vatem czy bez i tak sa drogie 22.08.10, 17:10 Ksiazka z vatem czy bez i tak jest droga, ludzie malo zarabiaja, ledwo stac ich na oplaty i rzeczy najpotrzebniejsze , na ksiazki juz brak kasy, no i czasu na ich czytanie brak, bo ciagle sa w pracy i nawet dzieciom nie moga poswiecac dosc czasu a co dopiero taki luksus jak usiasc z ksiazka nie zwiazana z ich zawodem czy szkola. W czasie wyscigu szczura nie ma czasu na przyjemnosci , jest ped za kariera. Tak to wyglada u wiekszosci ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: z vatem czy bez i tak sa drogie 22.08.10, 19:03 Jeśli głowną odpowiedzialnośc za kulturę czy edukację przekażemy samorządom to za chwilę obie dziedziny cofną się w rozwoju o epoki. Wystarczy spojrzeć co w niektóych samorządach dzieje sie z bibliotekami szkolnymi. To placówki silnie związane ze szkołą i procesem kształcenia. Pracują tam nauczyciele przygotowani do pracy z młodym czytelnikiem, nauczyciele, którzy ze wszystkich sił starają się wzbudzać zainteresowania czytelnicze. Często mają do czynienia z dziećmi pochodzącymi z domów gdzie ksiazka nie istnieje i dokonują cudów. Niektóre samorządy wbrew obowiązującemu prawu zwietrzyły oszczędność przekazując obowiazki bibliotek szkolnych bibliotekom publicznym gdzie uczeń jest traktowany jak każdy czytelnik mały czy dorosły z miasta. Poniewaz okazało się (po licznych protestach), że prawo nakazuje by w szkole była biblioteka, zaczęto zatrudniac nauczycieli bibliotekarzy na 1 godzinę tygodniowo. Nie wspomnę o braku funduszy i dla bibliotek szkolnych i publicznych oraz o braku funduszy dla szkół na pomoce naukowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: z vatem czy bez i tak sa drogie 23.08.10, 13:37 Trochę przesadzasz. W większości miast (na wsiach jest rzeczywiście gorzej, ale w końcu ludzie ze wsi też w miastach bywają) istnieją sklepy z tanią książką, często świetnie zaopatrzone, w których można kupić naprawdę dobre pozycje (fakt, że nie aktualne bestsellery) za kilkanaście czy dwadzieścia kilka złotych. Nie wierzę, żeby większości Polaków nie było stać na wydatek tego rzędu! A tych, którzy twierdzą, że "nie stać ich" na książki, zazwyczaj stać na takie np piwo czy wódkę - za równowartość kilku puszek lub jednej butelki można kupić naprawdę dobrą książkę. Podobnie z czasem - czytać to ludzie nie mają czasu, ale rozwalić się przed telewizorem na 5 godzin, spędzić pół dnia w galerii handlowej czy grillować przy piwku całe popołudnie to już czas mają, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kirkunia Re: z vatem czy bez i tak sa drogie 23.08.10, 15:00 Książki kupuję (dużo i nałogowo). Czytamy je obie z córką - głównie beletrystykę, ale i poważniejsze rzeczy... Co więcej i lepiej, obie obracamy się w towarzystwie, w którym książki się czyta i kupuje. Tak więc wymiana kwitnie. Wprawdzie książki przechodzące przez kilka par rąk, czytane w autobusie, tramwaju, pociągu szybko wyglądają na "przechodzone", ale wszyscy się z tym godzimy... Może to tylko taka enklawa? Ale chyba nie - kiedy jadę autobusem, widzę wokół siebie mnóstwo ludzi z książką - więcej niż z MP3 :) Pozdrawiam wszystkich którzy czytają. I trzymam kciuki, żeby jednak VATu - przynajmniej na książki - nie podnieśli:) Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Wsiąść do pociągu bylejakiego... 23.08.10, 16:55 {Kirkunia}: ...kiedy jadę autobusem... Można by powiązać upadek czytelnictwa z upadkiem PKP. Kiedyś często jeździłem pociągami i lektura w nich była przyjemnością, szczególnie jeśli współpasażerowie nie chcieli jej zastąpić. 2 godziny na przesiadkę? Żaden problem - i 3. rozdziały można było wtedy przeczytać... Dziś pod tym względem przeklinam swe jazdy samochodem. A do audiobuków [co za chwast językowy!] czyli książek czytanych jakoś nie mogę się przekonać - ani przy nich człek nie przekartkuje kilka stronic wstecz, ani zadumać nad ilustracją - a kłopoty z bateriami znów w najciekaw# µ ß æ Ψ Ξ ∩ ≡... [klik!] Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Kto czyta, ten frajer 22.08.10, 19:34 Mieścina w USA. Wszystko jest tak zorganizowane żeby najbiedniejsi też mogli mieć dostęp do wiedzy. Większość sponsorują lokalni biznesmeni. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-z-usa Re: Kto czyta, ten frajer 23.08.10, 04:26 15 tysiecy mieszkancow i siedem bibliotek? no troche rzesmy przesadzili, prawda? Zbyt dlugo mieszkam w usa zeby w to uwierzyc. Sama mieszkam od lat w 50tys miasteczku i jest jedna, wprawdzie duza, ale jedna miejska biblioteka + dwie przy tut stanowym i prywatnym uniwersytecie. No to trzy w sumie ale nie siedem. Ksiegarnie duze dwie. Takie co to mozna w nich siedziec godzianami na wygodnych fotelach, przegladac ksiazki i czasopisma i pic przy tym kawe. I zadnych koszykow! I nikt nie chodzi za klientem i nie patrzy mu na rece czy czegos nie ukradl. Dla mnie to raj na ziemi. Bardzo, bardzo bym chciala zeby w Polsce tak tez bylo. Ale kryzys czytelnictwa tez ponoc jest choc ludzie kupuja i czytaja. I wiecie co? W sklepie spozywczym tez mozna kupic sobie ksiazke i drogierii tez. Fajnie, co? Odpowiedz Link Zgłoś
wujowiewior Re: Kto czyta, ten frajer 23.08.10, 07:22 "15 tysiecy mieszkancow i siedem bibliotek? no troche rzesmy przesadzili, prawda? " Nope! W USA co stan (state) to obyczaj(money) ! Sa male miasteczka z siedmioma biblotekami i ja w takim mieszkam. Ksiegarnie typu "Borders", o ktorych pani pisze - to konkurencja dla naszych bibliotek. Przyjemnie tam posiedziec, ale nie ma sensu kupowac, gdyz wiekszosc ksiazek, CDs, DVDs mamy w naszej bibliotece publicznej i jej filiach. Tego zycze naszym rodakom w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
stereoclub Re: Kto czyta, ten frajer 23.08.10, 12:18 Nie do konca sie z Toba zgodze. Ksiazka to rowniez produkt, efekt pracy. Za prace nalezy sie wynagrodzenie. Ja kupuje ksiazki! Ksiazki czytam w domu, a regal pelny ksiazek to widok przepiekny! re: "nie ma sensu kupowac" Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Kto czyta, ten frajer 24.08.10, 05:31 Głupio mi pytać, która mieścina. Bo jeśli to ta sama.... Proszę o podpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Kto czyta, ten frajer 24.08.10, 05:21 Nie sądzę żebym przesadziła. Faktem jest że to nie jest zwykłe miasteczo. Nazwy też nie zamierzam podawać. Nie mniej poinformowano mnie, że jeśli sobie zażyczę "bog wie co" ściągną mi to z dostępnych magazynów albo innych ponad pięciuset bibliotek. Właśnie chodzi mi o skalę " przesady". Widocznie potrzeba tylu... Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Kto czyta, ten frajer 24.08.10, 05:27 Na starość błędy dopadają. Trudno, proszę wybaczyć. A co do ilości - każda potężna instytucja w okolicy ma swoją, świetnie zaopatrzoną, dodatkowo w kilku budynkach.. Odpowiedz Link Zgłoś
disoprivan Kto czyta, ten frajer 23.08.10, 12:17 st.gallen, schweizaria, 70 tys.mieszkancow, 7 bibliotek Odpowiedz Link Zgłoś
fleshless Dlaczegoś biedny? Boś głupi! Dlaczegoś głupi? 23.08.10, 13:28 boś biedny... Odpowiedz Link Zgłoś
real-wegierka Książki są tanie! 23.08.10, 15:35 Ktoś tu napisał, że książki są drogie. A patrzyłeś gdzieś na rynku wtórnym np. na allegro? Tanie jak barszcz. Ogólnie z tego co widzę, to Polacy książek nie czytają. Odpowiedz Link Zgłoś
adamk1940 Re: Książki są tanie! 23.08.10, 17:26 Powiedzcie to emerytom. Czytam tylko z "zapasów" (po raz n-ty), lub raz w kwartale wypad do antykwariatu ( są tam całkiem ciekawe "książki po złotówce"), a chciało by się tak np. "Na rogu świata i nieskończoności", ale toto nawet na allegro kosztuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Kto czyta, ten frajer 23.08.10, 19:33 Skad takie zauroczenie slowem drukowanym jako takim? Nie jest za bardzo wazne w jaki sposob przyswajam informacje. Waznym jest jakie to sa informacje, a przed wszystkim co z nimi robie, czyli czy i jak mysle, takze krytycznie. Wiara, ze polykanie ksiazek samo w sobie czyni z czlowieka intelektualiste, nie znajduje za bardzo potwierdzenia w praktyce. A juz wyciaganie z rekawa za kazdym razem nazwisk uznanych mistrzow traci banalem. Waclaw Timoszyk Odpowiedz Link Zgłoś