hzgora
22.09.10, 07:37
Panie Gocłowski. Pan dobrze wie, że tu nie chodzi o KRZYŻ, ale o coś więcej. Pan się zapyta, co tkwi u korzeni tego konfliktu. Kto go wywołał. Ten, który sprowokował taka sytuację, niech wystąpi i publicznie sie przyzna do swojej porażki, gdyby to uczynił przed wyborami na pewno nie zostałby prezydentem, a ponadto to niektórzy polscy biskupi sa temu wini, że jest tak a nie inaczej. Do nich należy też Pan. Człowiek, który popiera aborcje, eutanazje i in vitro, nie może reprezentować Kościoła i dyktować co mu wolno, a czego nie. Tak samo nie może narzucać ludziom prawa, które jest sprzeczne z prawem Bożym! Pan taki uczony, a taki nieprzychylny.