Merkel łaje imigrantów

18.10.10, 07:51
W latach 80-tych polskie CHZ wysyłały wielu polskich pracowników do RFN. Największą przeszkodą w wyjeździe było uzyskanie zezwolenia na pracę, mimo że było jej pod dostatkiem. Tłumaczyłem posłowi do Budestagu jak wielki popełniają błąd sprowadzając bez ograniczeń muzułmanów z Kosowa lub Bośni oraz rzesze Turków, blokując przyjazdy pracowitych Polaków, którzy wzbogacają RFN swoją pracą. Ale on stwierdził, że nie mogą pomagać "komunistom", a muzułmanie się zintegrują. Miałem duże doświadczenie z pracy w krajach arabskich i próbowałem go przekonać, że integracja wschodnich muzułmanów z europejczykami jest niemożliwa. Bezskutecznie.
Polacy, jeśli decydowali się pozostać w RFN (mówiło się "uciec") - robili wszystko, aby być bardziej niemieccy od Niemców. Ci którzy wracali większość zarobionych marek wydawali w RFN na towary, których nie było w Polsce. Natomiast Turcy od początku byli obcą naroślą na społeczeństwie niemieckim. Wykorzystują teraz to państwo skutecznie i bez skrupułów. JEST TO "KARA BOSKA" ZA WSZYSTKIE NIEMIECKIE GRZECHY.
    • mozart Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 07:52
      Multi-kulti umarlo. Na Unie Europejska tez przyjdzie czas. Tylko ci w Brukseli musza sie obudzic...
      • 0kostek GW ma rację - zachowanie Merkel jest oburzające 18.10.10, 09:19
        Zgadzam sie z moją Gazetą - to rasizm.
        W tych kwestiach GW jak zawsze stosi na straży standartów moralnych i cywilizacyjnych.
        • manhu Re: GW ma rację - zachowanie Merkel jest oburzają 18.10.10, 12:10
          LOL, to na poważnie?
          Merkel jest równie politycznie poprawna jak GW, tyle że Merkel wie że byt "rasy niemieckiej" jest zagrożony i że po 50-ciu latach Niemcy będą tureckie, tzn. większość islamiści z Turcji, a mniejszość narodowa to Niemcy. A powód jest prosty: Niemcy się nie rozmnażają, a Turcy bardzo szybko. Więc po 50-ciu latach Turcy już nauczą Niemców szacunku do Allaha, a Niemki noszenia hust.

          W Polsce podobnie: Kwaśniewski też "ugodowo" "walczył" o aborcję, bo będąc prezydentem miał dostęp do raportów jaka katastrofa demograficzna nam grozi. Nie ma bata by te malutkie ilości ludzi młodych utrzymały ogromne ilości emerytów (będących dłużej na emeryturze niż kiedyś w pracy).
    • black_halo Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 07:52
      I bardzo dobrze powiedziala. Za tym powinne isc kolejne kraje, ktore w koncu zrobia porzadek w muzulmanskimi hordami w duzych miastach Europy bo czasem to juz strach przjeechac samochodem jak czlowiek raz skreci gdzie nie trzeba. Nie zatrabisz na takiego nawet jak stanie z kilkoma podobnymi na srodku drogi. To juz drugie pokolenie nauczone przykladem rodzicow, ze panstwo da. Tyle, ze ich deportowac nie mozna bo obywatelstwo juz maja. Na swiat przychodzi trzecie pokolenie, turekich, algierskich czy marokanskich niemcow, belgow, francuzow ...
    • ewa1-23 Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 07:53
      Imigranci nie asymilują się i nie mają wykształcenia. Ale....." Zapowiedzi zmiany kursu martwią przemysłowców, którzy od lat skarżą się na brak rąk do pracy. Brakuje m.in. prawie 400 tys. inżynierów, przez co PKB traci rocznie ok. 25 mld euro."... To co, przemysłowcy myślą, że niewykształcony muzułmanin zastąpi im inżyniera? A ci przemysłowcy myślą w ogóle? Jakby tak chcieli inżynierów, to wcześniej Niemcy otworzyliby rynek pracy dla wykształconych Polaków. I dobrze im płacili - jak Niemcom. A poza tym - dlaczego krytyka muzułmanów ma być rasizmem? Czy religia to rasa, czy każdy argument nadaje się do szantażowania krytyków zaistniałej patologicznej sytuacji?
      • dystansownik Re: Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 09:26
        > To co, przemysłowcy myślą, że niewykształcony muzułmanin zastąp
        > i im inżyniera? A ci przemysłowcy myślą w ogóle? Jakby tak chcieli inżynierów,
        > to wcześniej Niemcy otworzyliby rynek pracy dla wykształconych Polaków. I dobr
        > ze im płacili - jak Niemcom.

        Problem w tym, że zapewne obawiali się też najazdu niewykształconych Polaków. Nawet jeśli rzeczywiście im inżynierów brakuje (u nas też niby ich brakuje, a jakoś nikt się nie pali do zatrudniania czy szkolenia nowych), to otwarcie rynku pracy może nie rozwiązać problemu. Ponoć już kiedyś próbowano ściągać inżynierów zagranicznych i paradoksalnie, zainteresowanie było niewielkie.
        Pierwszą barierą jest język, który inżynier musi mieć opanowany co najmniej biegle, jeśli nie perfekcyjnie. U nas jednak przoduje angielskie, a znajomością niemieckiego może się pochwalić ile, 20-30% inżynierów?
        Drugą barierą jest to, że doświadczony, wyszkolony inżynier i u nas zarabia dobrze, dlaczego więc miałby się do nic przenosić? Mieli by szansę przyciągnąć ludzi młodych, zaraz po studiach, którzy jeszcze nie ułożyli sobie tu życia, a na których zapotrzebowanie w kraju jest mizerne. Tylko czy Niemcom będzie chciało się w nich inwestować? Ja podejrzewam, że woleliby dostać "gotowego" pracownika.
        • ewa1-23 Re: Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 13:35
          No właśnie, właśnie, lepiej Niemcom inwestować w analfabetę z obcej kultury, niż w język niemiecki polskiego inzyniera.... Ich wybór. Zawsze twierdziłam, że Niemcy i Rosja to nasi wieczni wrogowie - i dalej się to potwierdza. Niby w polityce cacy, a działania są inne.... Zresztą, na razie my muzułmanów nie karmimy, natomiast, gdyby przyszło do tego, że bałabym się poruszać po znanej mi dzielnicy, którą zajęli muzułmanie - to bez względu na wiek poszłabym z chłopcami z Młodzieży Wszechpolskiej (jeszcze istnieje?) odzyskać teren.
          • cehaem Re: Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 21:54
            W Niemczech jest prawie tyle samo bezrobotnych inzynierow, co wolnych miejsc pracy w tym zawodzie. Ale tylko ci najbardziej nabzdyczali polacy (pisze celowa mala litera) uwazaja, ze to im sie nalezy misja zbawienia swiata, a w tym przypadku niemieckiej gospodarki. Tego moze tez nie zrozumiesz, ale po "zajetej przez muzulmamow dzielnicy" zawsze poruszalem sie o wiele bardziej bezpiecznie niz po polskim blokowisku. Ale nie ma to jak dac upust swojemu rasizmowi, nie, tak skarzyc sie na to, jacy to strasznie niegodziwi sa ci muzulmanie tak fabrycznie. Problem jest o wiele bardziej zlozony, ale tego maly zakompleksiony polaczek, co to ciagotki do MW ma, nie zrozumie bez lektury grubych tomisk ksiazek i porcji zdrowego rozsadku.
        • popisuarka Re: Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 16:09
          Inzynierowi wystarczy angielski, gdyz to jest dzis jezyk nowoczensej, wysokiej technologii (high-tech) i nauki. A jak gdzies nie ma ani high-tech, ani nauki, to i inzynier nie jest tam potrzebny...
          Cale to gadanie o niemieckim jest wiec kompletna bzdura. Niemiecki jest potrzebny, jak sie chce wykladac niemiecka literature albo pracowac w niemieckim urzedzie, a nie w nowoczesnym biznesie czy nauce...
    • drabinahaha1 Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 08:07
      A GW tyle lat lansowała raj multi kulti, a jak ktoś śmiał wątpić w ten raj, to został zrównany z ziemią przez jedynie słuszną GW, to teraz GW przeproś i spie...j
    • skorzica Niemcy to nacjonaliści, tak samo jak Polacy 18.10.10, 08:13
      "Multikulti" w Niemczech zawodzi, bo znaczna część społeczeństwa chce, żeby tak właśnie było. Zdecydowana większość Turków mówi po niemiecku. Ja sam pracowałem z Turkami i Turczynkami (urodzonymi w Niemczech). Jakoś nie było mi trudno się z nimi porozumieć. Niemców razi jednak to, że oni w domu mówią nadal po turecku, i że dzielnice miast, gdzie stanowią duży odsetek ludności, mają orientalny charakter (wynika to także z tego artykułu). Pomimo że fundamentalizm religijny to domena bardzo małej grupki, to w sondażach obrywa cała wielomilionowa rzesza Turków. Trudno ulec wrażeniu, że szuka się na siłę bata na nich. Problemy, które niewątpliwie też istnieją, są wyolbrzymiane, i co ciekawe, są zwalane na rzekome źródło wszystkich problemów: nieniemiecki język, którym Turkowie mówią w domu.

      W średniowieczu imigranci tworzyli zazwyczaj wspólnoty, które pozwoliły im w kraju osiedlenia zachować swój język i religię przez setki lat. Na całym świecie były dzielnice, wsie lub całe miasta żydowskie, niemieckie, polskie, chińskie (i są gdzieniegdzie do dzisiaj). Przykro mi, gdy odkrywam, że nasze "oświecone" społeczeństwa dziś - w 21 wieku - wywierają niebywałą presję na emigrantów, żeby się asymilowali językowo i kulturowo, a nazwy jak Kreuzberg albo Neukölln mają w ustach wielu Niemców posmak obrzydzenia. A dlaczego? Bo większość ludzi tam to Turkowie.

      Dziwi mnie, gdy czytam pełne pogardy komentarze Polaków o Turkach. A czy w Polsce nie namawia się polskich uchodźców, którzy żyją "na obczyźnie", żeby zachowali język przodków? Skąd więc taka nienawiść do tureckiego języka w dzielnicach zamieszkanych przez Turków, gdzie turecki język słyszy się wszędzie - na ulicach, w sklepach, w autobusie...

      Niemcy często mówią o integracji a mają na myśli asymilację. Czasem odnoszę wrażenie, że niejeden by za mówienie innym językiem w domu najchętniej postawił Turka pod ścianę albo kazał wyjechać. Na tej atmosferze cierpi również mniejszość polska w Niemczech (jak i każda inna, również mniejszości autochtoniczne). Ludzie w takiej podgrzanej atmosferze podświadomie obawiają się, że ich dzieci - gdy pójdą do szkoły - nie będą umiały mówić po niemiecku i że będą ofiarą takiej nagonki. Więc od razu mówią z dziećmi tylko po niemiecku. Niemcy takie zachowanie chwalą nie widząc, że wykorzeniają w ten sposób ludzi z kultury i języka przodków. I to w kraju, gdzie na papierze dyskryminacja ze względu na język czy pochodzenie etniczne jest zakazana!

      Nawet gdy dziecko, idąc do szkoły w pierwszej klasie, nie umie ani słowa po niemiecku, to ma wiele lat na to, żeby się go nauczyć. Szkoła powinna się nastawić na to i wspierać takie dzieci. Warto też przypomnieć, że Związek Turków w Niemczech zaproponował utworzenie gyimnazjów dwujęzycznych niemiecko-tureckich. Prawie wszyscy politycy jak jeden mąż pomysł ten odrzucili argumentując, że takie "tureckie gimnazja" będą utrudniać integrację. I tutaj odkrywa się prawdziwe oblicze problemu: Niemcy nie chcą mieć wcale tureckojęzycznej mniejszości, dobrze wykształconej i świadomej swojej wartości. Wolą mieć Turków, którzy żyją z pomocy społecznej, bo na takich zawsze można bezkarnie powrzeszczeć, i obwiniać za wszystkie bolączki społeczeństwa.

      Ja przyjechałem do Niemiec w wieku 15 lat, nie umiejąc słowa po niemiecku - w wieku 19 lat zdałem egzamin maturalny. Chciałbym dziś mówić z moim synkiem po polsku, ale w takiej atmosferze muszę się bać, że otoczenie będzie krzywo na nas patrzeć.

      "Chrześcijański porządek"? - gdy to czytam, ciarki mnie przechodzą ("Gott mit uns!")
      • wrzalik A to? 18.10.10, 09:34
        "Szacuje się, że co czwarte morderstwo i co trzeci gwałt popełnia w Niemczech cudzoziemiec."
        Na 75 milionów mieszkańców za cudzoziemców można uznać ok. 10 milionów, czyli ok 13%. Tak więc 25% morderstw i 33% gwałtów popełnia ok. 13% społeczeństwa.
        A Ty uważasz, że są tak wspaniale zintegrowani, prawowici i cudowni. Jakoś 50 lat się już integrują, tylko dlaczego jest tak źle?
        • pn-ski Re: A to? 18.10.10, 12:47
          "Szacuje się, że co czwarte morderstwo i co trzeci gwałt popełnia w Niemczech cudzoziemiec."
          W Szwecji wladze sa "poprawne politycznie" i w ogóle takich statystyk nie ujawniaja spoleczenstwu. Sa one tylko dostepne policji, politykom i socjologom piszacym prace naukowe (które tez sa tajne).
          Gdy mieszkancy miasteczka podnosza alarm, ze sa systematycznie okradani przez Kosowoalbanczyków z sasiadujacego osrodka dla imigrantów czekajacych na azyl polityczny, dane sa uciszane. Uzycie takich danych powoduje oskarzenia o rasizm.
          Po niedawnych wyborach sytuacja sie zmienia, partia Szwedzkich Demokratów uzyskala 20 miejsc w parlamencie i juz nie da sie dyskusji uciszyc. Sa jezyczkiem u wagi, bo zaden blok nie zdobyl wiekszosci absolutnej. Moga mówic swobodnie na forum Riksdagu, przedtem ich zagluszano na wiecach (doslownie, wuwuzelami), nie przeprowadzano dyskusji w mediach ani nie dopuszczano do debat przedwyborczych. Przedstawiciel komunistów, Lars Ohly, odmówil nawet wejscia do tego samego pokoju przed telewizyjnym spotkaniem powyborczym (komunisci zdobyli mniej glosów).
        • skorzica Niebezpieczna logika 18.10.10, 14:44
          wrzalik napisał:

          > "Szacuje się, że co czwarte morderstwo i co trzeci gwałt popełnia w Niemczec
          > h cudzoziemiec."

          > Na 75 milionów mieszkańców za cudzoziemców można uznać ok. 10 milionów, czyli o
          > k 13%. Tak więc 25% morderstw i 33% gwałtów popełnia ok. 13% społeczeństwa.
          > A Ty uważasz, że są tak wspaniale zintegrowani, prawowici i cudowni.

          98% gwałtów popełniają mężyczyźni, którzy stanowią w przybliżeniu tylko 50% społeczeństwa.

          Rozumiem, że - przyjmując logikę z Twojego wpisu - jako pierwszy wyjedziesz z Polski na bezludną wyspę, skoro należysz do tak niebezpiecznej grupy.

          To oczywiście sarkazm z mojej strony. Chcę tylko zwrócić uwagę, jaką niesprawiedliwość i krzywdę można wyrządzić jakiejkolwiek wspólnocie, jeśli żongluje się liczbami i stosuje zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Dlaczego zwalczając przestępczość niektórzy najchętniej posługują się kryterium "etnicznym"? Równie dobrze można by przytoczyć kryterium socjalne: że przestępstwa popełniają przede wszystkim ludzie biedni (będziemy teraz na każdego ubogiego patrzeć podejrzliwie?). Albo kryterium płci: najwięcej przestępstw popełniają mężczyźni. Każdy z nas należy do jakiejś tam grupy, która statystycznie wykazuje skłonność do czynów zabronionych. Żeby ocenić trafność kryterium etnicznego, trzeba odpowiedzieć na pytanie, ile procent, dajmy na to Turków mieszkających w Niemczech, popełnia przestępstwa. Jeśli tylko 2%-3% (a choćby nawet 10%), to oczywiście jest to problemem, ale mówienie, że taka grupa etniczna zachowuje się przestępczo, jest niesprawiedliwa dla 90% tejże populacji.

          Turkowie w takim samym stopniu gwałcą i mordują w jakim Ty kradniesz auta, Polaku. Miło Ci teraz?

          Wg mnie takie dyskusje mają znamiona podżegiwania do nienawiści na tle etnicznym. Nie podoba mi się również to, że dywagując na ten temat obwinia się Turków za to, że mówią w domu po turecku i szczuje się przeciwko wszystkim, którzy w domu nie mówią po niemiecku.
      • argooo Co za baran to pisal? 18.10.10, 23:01
        skorzica napisał:

        Niemców razi jednak to, że oni w domu mówią nadal po turec
        > ku, i że dzielnice miast, gdzie stanowią duży odsetek ludności, mają orientalny
        > charakter
        Roznica jest taka, ze 3 pokolenie niemieckich czy holenderskich Turkow jest bardziej tureckie i islamskie niz Turcy w Turcji. Z kolei 3 pokolenie polskich, wloskich, portugalskich, niemieckich imigrantow najczesciej w ogole nie zna jezyka przodkow i nie ma zielonego pojecia o kraju pochodzenia.


        Na przyklad w USA na 300 mln mieszkancow jest jakies 50 mln Latynosow. Oni w pierwszym pokoleniu rzeczywicie raczej slabo mowia po angielsku, ale juz w 2 pokoleniu tylko polowa zna hiszpanski i to najczesciej srednio lub slabo,a polowa nie potrafi powiedziec w tym jezyku zupelnie nic i mowi wylacznie po angielsku. W 3-4 pokoleniu mniej niz 5% posluguje sie jezykiem hiszpanskiem.
    • kubissimo Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 08:49
      z jednej strony to smutne, ze w akcie desperacji Merkel zmienia oblicze. Myslalem, ze to specjalnosc polskich politykow.

      Ale tu pojawia sie tez inny problemem - nie mozna unikac dyskusji o trudnych kwestiach (a multikulti faktycznie robi sie problemem) tylko dlatego, ze sa niewygodne, albo dlatego, ze ktos moze nam przypiac latke rasisty.
    • japolak a po polsku można? 18.10.10, 08:56
      Już przy poprzednim artykule na ten temat pojawiło się kilkaset wpisów, głównie popieracjących Niemców i nawołujących do przepędzenia turecko-muzułmańskiej "chołoty".
      A mnie się przypomniał wyrok niemieckiego sądu sprzed roku chyba, na wniosek byłego niemieckiego męża zakazujący polskiej matce by z dzieckiem po polsku rozmawiała...
      Nie tylko w przeszłości ale i dziś można spotkać we Włoszech, Niemczech czy USA polskie brygady zbierające owoce czy azbest zrywające, gdzie tylko "brygadzista" zna trochę jakiś inny język niż polski, przy okazji równo kantując rodaków.
      Ciągle musimy o wizy do USA prosić, bo ciągle nasi jadą na kilkumesięczną wizę turystyczną i nielegalnie pracują - chyba że kiedyś ich złapią służby imigracyjne.
      W Wielkiej Brytanii, w Irlandii urzędy i policja zatrudniają pracowników znających język polski, wiedząc iż w większosci przypadków Polscy nie potrafią posługiwać się tak egzotycznym językiem jak angielski.
      Więc uwagi Merkel niekoniecznie są tylko antymuzułmańskie...
      • cehaem Re: a po polsku można? 18.10.10, 11:15
        > A mnie się przypomniał wyrok niemieckiego sądu sprzed roku chyba, na wniosek by
        > łego niemieckiego męża zakazujący polskiej matce by z dzieckiem po polsku rozma
        > wiała...

        Nikt nic nikomu nie zakazal. Sad stwierdzil, ze podczas kontaktow kontrolowanych przez pracownikow socjalnych rodzic, ktory zna niemiecki, tez nim powinien sie poslugiwac. Inaczej trzeba by szukac pracownika socjalnego wladajacego jego jezykiem lub sprowadzac tlumacza.
      • gniewnyleonard Nie, szkopci również Louis de Funes 18.10.10, 11:58
        japolak napisała:

        > Już przy poprzednim artykule na ten temat pojawiło się kilkaset wpisów, głównie
        > popieracjących Niemców i nawołujących do przepędzenia turecko-muzułmańskiej "c
        > hołoty".
        > A mnie się przypomniał wyrok niemieckiego sądu sprzed roku chyba, na wniosek by
        > łego niemieckiego męża zakazujący polskiej matce by z dzieckiem po polsku rozma
        > wiała...
        > Nie tylko w przeszłości ale i dziś można spotkać we Włoszech, Niemczech czy USA
        > polskie brygady zbierające owoce czy azbest zrywające, gdzie tylko "brygadzist
        > a" zna trochę jakiś inny język niż polski, przy okazji równo kantując rodaków.
        > Ciągle musimy o wizy do USA prosić, bo ciągle nasi jadą na kilkumesięczną wizę
        > turystyczną i nielegalnie pracują - chyba że kiedyś ich złapią służby imigracyj
        > ne.
        > W Wielkiej Brytanii, w Irlandii urzędy i policja zatrudniają pracowników znając
        > ych język polski, wiedząc iż w większosci przypadków Polscy nie potrafią posług
        > iwać się tak egzotycznym językiem jak angielski.
        > Więc uwagi Merkel niekoniecznie są tylko antymuzułmańskie...

        Niech niemiaszki przestaną germanizować wszystko, co się da.
      • brainbox Re: a po polsku można? 18.10.10, 13:29
        Jasne, że można po polsku.
        A ten wyrok niemieckiego sądu...znasz okoliczności przypadku i dokładną treść wyroku?
        br.

        japolak napisała:

        > Już przy poprzednim artykule na ten temat pojawiło się kilkaset wpisów, głównie
        > popieracjących Niemców i nawołujących do przepędzenia turecko-muzułmańskiej "c
        > hołoty".
        > A mnie się przypomniał wyrok niemieckiego sądu sprzed roku chyba, na wniosek by
        > łego niemieckiego męża zakazujący polskiej matce by z dzieckiem po polsku rozma
        > wiała...
        > Nie tylko w przeszłości ale i dziś można spotkać we Włoszech, Niemczech czy USA
        > polskie brygady zbierające owoce czy azbest zrywające, gdzie tylko "brygadzist
        > a" zna trochę jakiś inny język niż polski, przy okazji równo kantując rodaków.
        > Ciągle musimy o wizy do USA prosić, bo ciągle nasi jadą na kilkumesięczną wizę
        > turystyczną i nielegalnie pracują - chyba że kiedyś ich złapią służby imigracyj
        > ne.
        > W Wielkiej Brytanii, w Irlandii urzędy i policja zatrudniają pracowników znając
        > ych język polski, wiedząc iż w większosci przypadków Polscy nie potrafią posług
        > iwać się tak egzotycznym językiem jak angielski.
        > Więc uwagi Merkel niekoniecznie są tylko antymuzułmańskie...
    • kornwalia_uk I jeszcze jeden wlasciwy glos 18.10.10, 09:03
      w ważnej sprawie, czyli tożsamości narodowej.
      Po Sarcozy'm i konserwatystach brytyjskich, następne właściwe posuniecie ważnego europejskiego polityka w tym temacie.

      Tylko nasi wsiowi prowincjonalni pseudo-politycy dalej maja klapy na oczach i kochają bez sensu wszystkich i wszystko, co ten Zachód zrobi.

      Ale jakoś zaczyna on robić im wbrew cha, cha, cha. No nielzia przecież, taki brzydki on.

      To może jednak lepiej na wschód. Tak, niech sobie wyjada ci nasi polityczni herosi piłkarscy tam do swoich przyjaciół. My mamy naszych w zachodniej części kontynentu, który się budzi i zaczyna robić, co do niego należy
      ---
      inspiracjademokracja.com/
    • ubiquitousghost88 Gwiazdą intelektu to Merkel nigdy nie była, ale... 18.10.10, 09:38
      ...stacza się coraz bardziej, w miarę starzenia.
      Przebudzone raptem naleganie zachodnich "cywilizacji" na "integracji" imigrantów ze starzejącym się społeczeństwem tubylczym, któremu oni dupy podcierają, jako, że ich własnym dzieciom coś takiego nie przychodzi do głowy, to czysty nonsens, dekadencka fanaberia i idiotyzm.
      Niechby Merkel zjechała do kopalni, 800 metrów pod ziemię i pofedrowała trochę, to by się jej mózg wyostrzył w ciągu jednej szychty!
      Zrozumcie Niemcy (Włosi, Francuzi, itp. itd.): Nie ma was!
      A w każdym razie wymierać będziecie w tempie wymierania waszych emerytów, bo dzieciaki już wam 40 lat robią Turcy, Afrykanie i inna "cholera muzułmańska"!
      • cehaem Re: Gwiazdą intelektu to Merkel nigdy nie była, a 18.10.10, 21:56
        > A w każdym razie wymierać będziecie w tempie wymierania waszych emerytów, bo dz
        > ieciaki już wam 40 lat robią Turcy, Afrykanie i inna "cholera muzułmańska"!

        To dlatego statystycznie dzietnosc u imigrantow z krajow arabskich w Europie zachodniej od lat sie zmniejsza? Dane sa np. na stronach Urzedu Statystycznego Holandii.
        • ubiquitousghost88 Dokładnie. Macho rozchwytywani są przez "tubylki" 19.10.10, 18:08
          cehaem napisał:

          > > A w każdym razie wymierać będziecie w tempie wymierania waszych emerytów,
          > bo dz
          > > ieciaki już wam 40 lat robią Turcy, Afrykanie i inna "cholera muzułmańska
          > "!
          >
          > To dlatego statystycznie dzietnosc u imigrantow z krajow arabskich w Europie za
          > chodniej od lat sie zmniejsza? Dane sa np. na stronach Urzedu Statystycznego Ho
          > landii.
    • ubiquitousghost88 Europa, w drodze na złomowisko historii, ... 18.10.10, 09:49
      ...wypluwa w przedśmiertelnym skurczu: "Integrujcie się z nami, bo jak nie, to my wam pokażemy!"...
    • biedron79 Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 09:53
      Mieszkam w Niemczech od dlugiego czasu i mowie ze znajomymi z Polski po polsku. Ja i moi znajomi mowimy rowniez bez problemow po niemiecku. Mimo, ze porozumiewamy sie w autobusach, na ulicy, w miejscach publicznych w naszym ojczystym jezyku, nigdy nie spotkalem sie z taka opinia na temat Polakow ze strony Niemcow, jaka panuje na temat Turkow, ze sie nie integruja. Roznice kulturalne sa olbrzymie biorac pod uwage wyznanie i z krajow muzlumanskich wywiezione wartosci. Nie uwazam, ze problemem jest to, ze turecki slyszy sie wszedzie, bo przedstawiciele innych narodow, tez mowia publicznie w swoim ojczystym jezyku. Niemcy sa z natury bardzo zdystansowani i moim zdaniem trudno jest nawiazac glebsza znajomosc z Niemcem, kazdy patrzy czubka swojego nosa, rozmowa polega na small talku i czesto nie niesie ze soba nadzieji na jakas znajomosc. szczerze mowiac, Niemcy sami maja problemy zintegrowac sie w swoim wlasnym kraju nawet ze swoimi rodakami. Mimo wszystko o wiele latwiej zintegrowac sie Polakom, Czechom, Rosjanom w Niemczech wsrod zdystansowanych Niemcow (co czesto moze sie wydawac obcokrajowca bardzo nieprzyjazne), niz imigrantom z Bliskiego Wschodu, gdzie roznice kulturalne praktycznie uniemozliwiaja zintegrowanie sie w tym srodowisku.
      • popisuarka Re: Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 16:16
        Otoz to. W Niemczech rozmawiam na ulicy, w sklepach, knajpach itp. ze swymi znajomymi Niemcami z Polski po polsku i nie mam z tym zadnych problemow. Po prostu Polacy i Niemcy maja praktycznie taka sama kulture, a roznia sie glownie tylko jezykiem. Stad tez Polak moze z Niemcem mieszkac w tym samym panstwie, a Turek juz nie. Analogia jest tu Szwajcaria, ktora jest wielojezyczna, ale NIE jest wielokulturowa...
        I powiedzcie mi, ile jest w RFN mieszanych malzenstw niemiecko-tureckich, a ile niemiecko polskich? To bardzo duzo wyjasnia...
    • gniewnyleonard Ciekawe co Merkel myśli o szwabskim duppingu. 18.10.10, 10:29
      Niemiecki dupping - zmuszanie imigrantów do słuchania jak Forrest Gump szprecha. Zsikać się można ze śmiechu!
      • pn-ski co gorsze - polski lektor, czy niemiecki dubbing 18.10.10, 13:01
        Nie wiem, co gorsze - polski lektor, czy niemiecki dubbing. Szwedzi od zawsze maja napisy w TV na zagranicznych filmach, nie irytuje i bardzo pomaga imigrantom w nauce jezyka..
        • gniewnyleonard Co Szwedom pomaga w nauce języka 18.10.10, 14:14
          W nauce jakiego języka? Domyślam się, że angielskiego? Bo chyba nie wszystkie filmy są po angielsku? Obalmy ten mit "zdolnego językowo Szweda"
          Jeśli tu chodzi o angielski, to najbardziej w jego nauce pomaga im po pierwsze jego podobieństwo do szwedzkiego (chociaż to podobieństwo jest mniejsze niż między polskim a rosyjskim) a po drugie to w Polsce mogliby nie zagłuszać filmów w językach słowiańskich jednym monotonnym głosem: przecież rosyjski czy czeski się rozumie nawet jak się go nie zna.
          • pn-ski Re: Co Szwedom pomaga w nauce języka 18.10.10, 14:43
            Mialem na mysli nauke szwedzkiego dla znajacych angielski (tak bylo w moim przypadku). Dobrze jest zobaczyc na ekranie, jak dany zwrot sie pisze. Równiez szwedzkie filmy mozna ogladac z napisami, to duzo daje.
            Natomiast wynalazek ogladanie filmu z lektorem to meczarnia, a jeszcze wieksza dla znajacych jezyki. Lektor to zabytek z czasów analfabetyzmu i nie wiem dlaczego sie zwleka z wprowadzeniem napisów. I zgadzam sie, ze niemiecki dubbing to pomysl chorej glowy.

            Co do tepych jezykowo muzulmanów to przesad, w sklepie np. w Kairze sprzedawca obsluzy cie w kazdym jezyku.
            • maga164 Re: Co Szwedom pomaga w nauce języka 18.10.10, 18:03
              nieszczególnie, bo ja np. nie mam zeza i mimo, że czytam szybko to zawsze coś stracę z ujęć.
            • gniewnyleonard Żartowałem 18.10.10, 21:24
              pn-ski napisał:

              > Mialem na mysli nauke szwedzkiego dla znajacych angielski (tak bylo w moim przy
              > padku). Dobrze jest zobaczyc na ekranie, jak dany zwrot sie pisze. Równiez szwe
              > dzkie filmy mozna ogladac z napisami, to duzo daje.
              > Natomiast wynalazek ogladanie filmu z lektorem to meczarnia, a jeszcze wieksza
              > dla znajacych jezyki. Lektor to zabytek z czasów analfabetyzmu i nie wiem dlacz
              > ego sie zwleka z wprowadzeniem napisów. I zgadzam sie, ze niemiecki dubbing to
              > pomysl chorej glowy.
              >
              > Co do tepych jezykowo muzulmanów to przesad, w sklepie np. w Kairze sprzedawca
              > obsluzy cie w kazdym jezyku.

              Żartowałem z tym lektorem, bo lektor oznacza wyciszenie nie tylko oryginalnego dźwięku narodowego do połowy ale również i muzyki oraz odglosów otoczenia. No i nie słychać np. padającego deszczu. Natomiast przy dubbingu cala ścieżka międzynarodowa jest zachowana na oryginalnym poziomie.
              A już DVD czy BLURAY z lektorem to coś w rodzaju przerabiania Maybacha na gaz.
              Bo lektor to przeżytek biedy, dubbing jest duuuużo lepszy, obejrzyj sobie takie "Opowieści z Narnii" po polsku i po grecku, a zobaczysz, że można fantastycznie zrobić dubbing. Że głos aktora nie jest niczym niepodrabialnym, zależy kogo się dobierze do danej roli
      • tanczacy.z.myslami Niemieckim, nie szwabskim 18.10.10, 15:27
        Gdyby dubbing był szwabski, to wielu Niemców nic by nie rozumiało :)

        > Niemiecki dupping - zmuszanie imigrantów do słuchania jak Forrest Gump szprecha

        Co gorsza - w ich filmach nawet Arnold Schwarzenegger mówi po niemiecku. Do czego to doszło - żeby Austriaka na niemiecki dubbingować :))
    • gniewnyleonard Ho-ho! 18.10.10, 10:33
      Nie mają własnego kina, tak jak Polacy, więc czują potrzebę integrowania na siłę nawet takich aktorów jak Al Pacino czy Louis de Funes, no bo "co ci z tego, że słyszysz język oryginału, kiedy go nie rozumiesz" - kurwfa, co za kołtuństwo.
      No gdzieżeż to, żeby w filmach Almodovara słyszeć język hiszpański, kiedy się nic nie rozumie???
      Dupping - udupianie filmów, wynalazek Mussoliniego, w którego pędy poszedł Hitler. Wiem, że ten nieszczęsny polski dukacz jest żałosny, ale zawsze mniej chamskie jest tłumaczenie oryginału niż nacjonalizowanie na siłę, bo to jest po prostu śmieszne i idiotyczne.
      • szwampuch58 Re: Ho-ho! 18.10.10, 15:50
        gniewnyleonard napisał:

        > Nie mają własnego kina, tak jak Polacy,
        Ho-Ho-Ho. ktos tu ostro wymachuje ulanska szabelka z zerowym pojeciem tematu.
        Okolo 15 Oscarow idzie na konto tych bez"wlasnego kina",od Emila Jannigsa poprzez Volkera Schlöndorffa do Floriana Henckel von Donnesmarcka
        Swiatowe hity jak np Das Boot tez tym"bez kina" wyszly,o magnesach publicznosci kinowej tej klasy co Diana Krugier,Til Schweiger,Daniel Brühl,Thomas Kretschmann,Franka Potenke
        nie wspomne.
        No coz widocznie Andrzej Wajda z Katarzyna Cichotek zakrywaja te niemieckie nieistniejace kino
    • tornson To jest wojna, wojna kato-prawicowych 18.10.10, 10:42
      degeneratów o XIX wiecznej mentalności z cywilizowanym światem! Lewica musi podnieść rękawice i przeciwstawić się kato-rasistowskim bredniom prawoskrętnych popie...ńców!

      Prawica zawsze robiła z imigrantów kozły ofiarne by na niech zwalić winę za patologie dzikiego kapitalizmu. Teraz chodzi oto by ludzie w dobie kryzysu zamiast na prawdziwych winowajców (prywatne banki i korporacja) wqrwiali się na bogu ducha winnych imigrantów. To że wśród imigrantów jest najwięcej przestępstw a ich dzielnice są najgorsze to nie o nich źle świadczy, ale o samych szkopach. Bo o tym decyduje nie kolor skóry i narodowość ale poziom życia. To właśnie w dzielnicach nędzy rodzi się przestępczość, czyli to imigranci są dyskryminowani w Niemczech, spychani na margines bez szans na awans społeczny i stąd wysoka przestępczość wśród nich. Tak więc świadczy to o rasiźmie i dyskryminacji panującej w Niemczech pod rządami post-faszystów z CDU/CSU.

      Wrogiem jest dziki kapitalizm, prywatne korporacje produkujące nędzę i wykluczenia, prywatni właściciele firm którzy dyskryminują obcokrajowców, kato-kościół nieznoszący konkurencji i zwalczający model państwa bezwyznaniowego. Lewica musi walczyć z tym prawoskrętnym sqrwysyństwem.
      • 3744meriva Re: To jest wojna, wojna kato-prawicowych 18.10.10, 10:56
        Problem imigracji ludków z różnych krajów i koloru do Niemiec jest bardzo złożony i staje się przy obecnych uwarunkowaniach prawnych tykającą bombą.
        W latach 60-tych i 70-tych Niemiaszki żeby zaoszczędzić sobie na dyskomforcie wpadli na niby genialny pomysł żeby sprowadzać do obsługi różnych zmechanizowanych taśm montażowych za mały pieniądz tzw. Gastarbeiterów (pracowników gości) wpierw z państw europejskich a potem z Turcji. Po co mieliby sami zasuwać przy taśmach i wykonywać prymitywną robotę, kilka ruchów, zakręcić śrubę, włożyć kawał blachy pod prasę hydrauliczną itp., itp. Chcieli być jednocześnie wspaniałomyślni więc wyposażyli tych ludków w daleko idące uprawnienia socjalne i inne co teraz wychodzi gardłem. Zaden z tych durnowarych wtedy polityków nie pomyślał jakie mogą być skutki społeczno-kulturalne sprowadzenia setek tysięcy robotników, którzy mogli po pewnym czasie ściągać swoje żony, przyszłe żony, kuzynki, rodziców, dziadków itd..a przecież mogli zasięgnąć rady socjologów, psychologów itd. Jeśli chodzi o ludków z Europy Zachodniej w zasadzie nie było problemu, integrowali się dobrze lub wyjeżdżali z powrotem do swoich heimatów. Natomiast z Turkami i innymi mahometanami powstała tragedia. Z Turcji przyjeżdżała głównie biedota, ciemnota i głupota z zapyziałych wsi Anatolii, analfabeci albo prawie analfebeci o tradycjach średniowiecznych ugruntowanych przez Islam absolutnie niedostowanych do życia w nowoczesnym demokratycznym państwie. Mając doskonałe socjalne wsparcie ze strony państwa niemieckiego doszli do wniosku, że niema żadnego interesu wracać do swojej tureckiej bidy jak tutaj za frajera otrzymują forsę na dzieci, opiekę lekarską itd. Na przykład bezrobotna rodzina z 9-cioma dziećmi otrzymuje zapomogę ca 3.000 Euro miesięcznie. Niemiaszki liczyli na to, że w większości przypadków oni wrócą ale niestety ciężko się pomylili. Teraz te proste, prymitywne prace wykonują automaty, szybciej, dokładniej, nie chorują i dla niewykształconych, niemówiących dobrze po niemiecku itd. pracy jest bardzo mało albo wcale. W międzyczasie Turcy i pozostali islamiści uruchomili na pełną wydajność tajną Wunderwaffe Islamu schowaną dowcipnie między nogami i zaczęli się mnożyć jak króliki – jest ich już dobre ponad trzymiliony. Ostatecznie się okazało, że nawet w trzecim pokoleniu bardzo źle mówią po niemiecku, tylko ca 25% procent młodzieży kończy jaką taką szkołę, tylko 3% uzyskuje wyższe wykształcenie, multum w związku z tym jest bezrobotnych i naturalnie winni tej sytuacji są Niemcy. Tylko np. 1000 takich młodych bezrobotnych islamistów popełnia w Berlinie 20% przestępstw, rabunków, napadów, pobić itp. nie wspominając już o tzw. mordach honorowych, wymuszonych małżeństwach i innych średniowiecznych praktykach. Powstaje w Niemczech powoli równoległe społeczeństwo dla którego Merkelowa nie jest żadnym kanclerzem, demokracja jest systemem podejrzanym i niezgodnym z Islamem a właściwym ich przywódcą jest premier Turcji Erdogan, szef partii powołującej się na Koran. W sumie utrzymywanie szybko rosnącej populacji islamskiej kosztuje dużo więcej niż jej produktywność i to zaczyna coraz wyraźniej docierać do świadomości ogółu i jest niezłym paliwem dla tendecji nacjonalistycznych np. dla parti NPD. Dotyczy to teraz w zasadzie całej Europy bo w wielu państwach europejskich przyrost rodzimej ludności jest ujemny. Polska jeszcze nie odczuwa wyraźnie tego problemu ale jak się mądrze i odpowiednio wcześnie nie zabezpieczy się przed Islamem to też zostanie przez niego zjedzona na surowo bez popijania. W swoim czasie jakieś duńskie pismo opublikowało karykaturę Mahometa. Premier Danii jednak nie przeprosił Muzułmanów bo stwierdził, że to nie jest stanowisko rządu a w Danii jest swoboda wyrażania swoich opinii i jeśli ktoś jest urażony to może złożyć prywatny pozew sądowy. Jednak Duńczycy zabulili za tą swobodę wypowiedzi bo państwa islamskie wprowadziły bojkot towarów duńskich. To niedaleko odbiega od wojny przeciwko niewiernym bo przy okazji podpalali amabasady. Tak jest jak religię wprowadza się do polityki.
        Na pewnym zgromadzeniu czołowych islamistów w Niemczech powiedziano, że to co nie udało się Karze Mustafie pod Wiedniem w 1683 to teraz się uda w perspektywie nabliższych trzech, czterech pokoleń. Od niedawna wprowadzono w/w bramki dla kandydatów uzyskania obywatelstwa niemieckiego ale to jest o wiele za mało żeby powstrzymać podbój Niemiec przez Islam. Na przykład w USA i w Australii przepisy dotyczące imigracji są o wiele ostrzejsze i dlatego tam z integracją mają o wiele mniejsze problemy.
        Obecnie Niemcy są w fazie burzliwej dyskusji wywołanej przez byłego senatora berlińskiego od spraw finasowych oraz Szefa Budesbank Thilo Sarrazina, który wydał książkę pt. „Niemcy załatwiają się sami” dotyczącą tego właśnie tematu, którego żaden z polityków dotychczas tak wyraźnie nie określił.
        Z polskich publicystów stawiających problem Islamu w Europie jest Piotr Kłodkowski, który napisał książkę książkę p.t. „Wojna światów ? O Iluzji wartości uniwersalnych”. Jego książka traktuje o aktualnym stanie cywilizacji islamu, Indii i Chin oraz ich stosunku do Zachodu i chrześcijaństwa. Wydawnictwo „Znak”, 38,00 zł.
        Według niego Zachód nie powinien się aktywnie, bezpośrednio wtracać do państw muzułmańskich w tym też do Afganistanu ale wprowadzić na swoim terenie zerową tolerancję w stosunku do muzułmanów którzy nie chcą się asymilować i nie respektują praw i zwyczajów danego państwa, zasad demokratycznych oraz najważniejszego warunku tj. rozdziału Państwa od Religii. Dla takich nie może być miejsce w Europie. Należy ich czynnie zwalczać i natychmiast deportować najlepiej do Arabii Saudyjskiej niby świętego państwa muzułmańskiego z Mekką na czele. Reguły imigracyjne powinny brać pod uwagę ewentualne skutki przyznawania obywatelstwa ludziom z zupełnie innych sfer kulturowo-religijnych oraz jakie mają szanse żeby mogli się samodzielnie utrzymać a nie żyć z zasiłków socjalnych jak się to dzieje w wielu przypadkach w Niemczech co niektóre gminy doprowadziło do zapaści finansowej. A wogóle nie może być mowy o bardzo rozpowszechnionym wśród muzułmanów prawodawstwie opartym o szariat - to jest ich diabelski wynalazek.
        • smolarnia29 Re: To jest wojna, wojna kato-prawicowych 18.10.10, 11:40
          Wreszcie tekst warty poczytania, także zawierający w/g mojej oceny to, co winno być w tej sprawie opisane. A ja dodam jeszcze jedną sprawę, Dlaczego tak chętnie " BIEDA " z całego świata ciągnie do Niemiec a nie np.do Polski? Sprawcą tego jest Hartz IV -z którego korzysta dziś w Niemczech prawie 7 milionów osób-zainteresowani wiedzą o co chodzi. I nie do końca prawdą jest, że w Niemczech bezrobocie wynosi ponad 3 miliony osób (bo to są osoby oficjalnie zarejestrowane w Arbeitsamtach i z tego tytułu pobierające zasiłek-max.do 24 m-cy) - tylko ponad 10 milionów (jak doliczymy Hartz IV ).
    • gniewnyleonard Niech się niemiaszki angielskiego uczą 18.10.10, 11:32
      Oni to są jacyś nie tacy, nawet w kinach w filmach dla dorosłych muszą mieć ten swój okropny DUPPING, jak przedszkolaczki, co to literek nie umieją składać.
    • stpaul Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 15:08
      To jest jeden z tych fragmentów zachodnioeuropejskiej rzeczywistości, który dla przeciętnego Polaka jest trudny do ogarnięcia. Polska jest krajem totalnie homogenicznym etniczne. Te podziały na wykształciuchów, irokezów, katotalibów też pewnie z tego wynikają. To jakiś ersatz kulturowego zróżnicowania jest. Odmienność jest w Polsce pojęciem abstrakcyjnym.
      Ale kto kiedykolwiek odwiedził Kreuzberg, Molenbeek, czy West Ham, ten wie, o czym mówi pani kanclerz i ma dla jej słów pełne zrozumienie.
      • cehaem Re: Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 22:02
        stpaul napisał:

        > To jest jeden z tych fragmentów zachodnioeuropejskiej rzeczywistości, który dla
        > przeciętnego Polaka jest trudny do ogarnięcia. Polska jest krajem totalnie hom
        > ogenicznym etniczne. Te podziały na wykształciuchów, irokezów, katotalibów też
        > pewnie z tego wynikają. To jakiś ersatz kulturowego zróżnicowania jest. Odmienn
        > ość jest w Polsce pojęciem abstrakcyjnym.
        > Ale kto kiedykolwiek odwiedził Kreuzberg, Molenbeek, czy West Ham, ten wie, o c
        > zym mówi pani kanclerz i ma dla jej słów pełne zrozumienie.


        Kreuzberg, madralo, to od lat coraz bardziej dzielnica dla ludzi, ktorych dochod miesieczny netto przekracza 2500 Euro na osobe. Oczywiscie tez jestes mi w stanie wytlumaczyc, dlaczego nawet w najgorszej czesci Duisburg-Marxloh jest znacznie czysciej, niz na zamieszkalych przez cnotliwych Polakow-katolikow poznanskich Jezycach...
    • popisuarka Re: Merkel łaje imigrantów 18.10.10, 16:04
      Nie chcieli nas, to teraz maja za swoje...
    • bayadera Merkel łaje imigrantów 19.10.10, 05:44
      What next? Kristallnacht?
    • vovv3 Merkel łaje imigrantów 19.10.10, 08:25
      Brawo Turcy, pokażcie szwabom, gdzie jest ich miejsce, za nasze krzywdy...a rasizm trzeba tępić w zarodku. Dobrze wiemy do czego prowadzą takie wnioski, jakie wygłasza Merkel.
      Takie rozumowanie kończy się pomysłami typu: "ostateczne rozwiazanie kwestii .......ej"...
Pełna wersja