Dodaj do ulubionych

Węgrzy i Słowacy zaraz się znów pokłócą

25.10.10, 07:19
zdurnieli Slowacy?
Obserwuj wątek
    • elkate-2 Re: Węgrzy i Słowacy zaraz się znów pokłócą 25.10.10, 08:06
      Słowacy pamiętaja niedawną tysiącletnią niewolę - od czasów króla Stefana (1000-1039) do końca I wojny światowej..
      Nie dziwię się więc Słowakom, choć genetycznie, wbrew różnicom jezykowym, obydwa narody są dość bliskie.
      • gniewnyleonard Jakoś wolę Węgrów. 25.10.10, 09:06
        elkate-2 napisał:

        > Słowacy pamiętaja niedawną tysiącletnią niewolę - od czasów króla Stefana (1000
        > -1039) do końca I wojny światowej..
        > Nie dziwię się więc Słowakom, choć genetycznie, wbrew różnicom jezykowym, obydw
        > a narody są dość bliskie.

        Węgry pamiętają, jak zostały skrzywdzone przez bandziorsko-żabojadzki traktat wersalkowy. I jak straciły połowę swojego terytorium na rzecz Rumunii, Serbii i tej żałosnej Słowacji.
        • elkate-2 Re: Jakoś wolę Węgrów. 26.10.10, 11:49
          gniewnyleonard napisał:
          > elkate-2 napisał:
          > > Słowacy pamiętaja niedawną tysiącletnią niewolę - od czasów króla Stefana
          > (1000
          > > -1039) do końca I wojny światowej..
          > > Nie dziwię się więc Słowakom, choć genetycznie, wbrew różnicom jezykowym,
          > obydw
          > > a narody są dość bliskie.
          > Węgry pamiętają, jak zostały skrzywdzone przez bandziorsko-żabojadzki traktat w
          > ersalkowy. I jak straciły połowę swojego terytorium na rzecz Rumunii, Serbii i
          > tej żałosnej Słowacji.
          Idąc za Twoim tokiem myśli, przypomnę, gniewny, że i Polska "skrzywdziła" Węgrów, odbierając im Małopolskę i Galicję
          • westbrompton Re: Jakoś wolę Węgrów. 26.10.10, 13:15
            Twoje parcie na net, zdradza wyłącznie twoją ignorancje. Powiedz mi co masz na myśli, pisząc że Polacy "odebrali Wegrom Małopolskę..." Rok 1918?
      • art.usa Re: Węgrzy i Słowacy, Huny i Staro Polacy. 25.10.10, 17:01
        elkate-2 napisał:

        > Słowacy pamiętaja niedawną tysiącletnią niewolę - od czasów króla Stefana (1000
        > -1039) do końca I wojny światowej..
        > Nie dziwię się więc Słowakom, choć genetycznie, wbrew różnicom jezykowym, obydw
        > a narody są dość bliskie.

        A tuś puścił gafę.
        Węgrzy to huny, Słowacy to staro Polacy.
        Są tak powinowaci jak Rydzyk i Khomeini.
        • elkate-2 Re: Węgrzy i Słowacy, Huny i Staro Polacy. 26.10.10, 11:53
          art.usa napisał:
          A tuś puścił gafę.
          Węgrzy to huny, Słowacy to staro Polacy.
          Są tak powinowaci jak Rydzyk i Khomeini.

          Po co to piszesz? Ani to mądre, ani dowcipne!
          Kim są Węgrzy, kim Slowacy i kim Polacy to genealogia genetyczna może Ci powiedzieć jednoznacznie (dokładniej niż pisma historyczne).
          A kim byli Hunowie? Też!
    • gniewnyleonard [...] 25.10.10, 09:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bohemian1 Re: Słowacja - kraj z kompleksami bez historii,ku 25.10.10, 12:00
        Tak? Ja tam jezdim kazdy tyden a rad, a vracim se autem. Z PL bych nemel jistotu se vratit autem... A vlastne, jezdi nekdo do PL?
        • gniewnyleonard Jsem moc zvědavý proč 25.10.10, 14:00
          Jsem moc zvědávý proč to pravě na Slovensku stopování je tak uplně naprd, ve srovnání s Polskem, Českem a Madarskem. Asi se tolik nepřepádá?
    • ubiquitousghost88 Faszyści byli zawsze skłóceni z całym światem. 25.10.10, 11:11
      Bo faszyzm uczy nienawidzić własnego brata.
      Aż się prosi u takich ponownie but przyjacielski...
    • art.usa Węgrzy, Słowacy, Litwini; Europejskie krasnale w śnie NSDAP. 25.10.10, 12:52
      Tak chcą tyranizować swe mniejszości i budować kraj Nacjonalizmu.

      Ciekawe co zrobią z cyganami?, będą ich zmuszać do noszenia białego makijażu.
    • polak-wegier Węgrzy i Słowacy zaraz się znów pokłócą 26.10.10, 02:42
      Unia Pieniężna, nazywana w Polsce Unią Europejską cierpi na deficyt kultury, moralności i poszanowania patriotyzmu obywateli innych krajów. Często ważnejszy jest kształt ogórka od spraw międzyludzkich. Wydawało się, że kto, jak kto, ale Unia Pieniężna (UE), jest skutecznym instrumentem prawidłowej współpracy między Państwami Członkowskimi Wspólnoty Europejskiej. Niestety – jak się okazuje – zdołała ona w tej sprawie uczynić bardzo niewiele. Podobnie jak Karta Polaka, dokument o uprawnieniach naszych rodaków na obczyźnie, Karta Węgra wzbudziła mnóstwo emocji u sąsiadów Węgier, zwłaszcza na Słowacji, która obawia się dzięki nagonce medialnej, że Madziarzy, podgrzewając lokalne nacjonalizmy, zagrożą suwerenności ich kraju.

      Polskie lata rozbiorów to ledwie chwila w porównaniu z madziarskimi doświadczeniami. Od 1526 r. po tureckim podboju aż do bitwy pod Wiedniem w 1683 roku wygranej pod dowództwem Jana III Sobieskiego, Węgry zostały wymazane z mapy Europy na 150 lat. Dopiero w końcu XIX wieku Węgrzy zyskali częściową autonomię w ramach Austro-Węgier. W 1920 r. w wyniku ustaleń traktatu z Trianon Węgry utraciły dostęp do morza, niemal dwie trzecie ludności (pozostało 8 z 21 milionów) oraz dwie trzecie (pozostało 93 tys. km² z 325 tys. km²) obszaru państwa. Obecnie poza granicami Węgier znajduje się się 3,5 milionów Węgrów, głównie w siedmiogrodzkim Seklerlandzie, południowej Słowacji oraz części Wojwodiny. Stanowi to ⅓ narodu liczącego 10 milionów obywateli. Ustalenia traktatu z Trianon w sprawie nienaruszalności obywatelstwa węgierskiego pozostają w mocy do dnia dzisiejszego, do tej pory nie zdołało o tym zapomnieć.

      Na Słowacji jest nieco ponad pół miliona Węgrów, żyjących od ponad 1000 lat na tej samej ziemi wspólnie w zgodzie ze Słowakami. Nie wiadomo, ilu z nich zdecyduje się na przyjęcie zabranego przez komunizm obywatelstwa węgierskiego, być może zaledwie kilka tysięcy, ale rzeczywista skala zjawiska nie ma znaczenia w tym symbolicznym i politycznym sporze. Dotyczy on bowiem fundamentów obu zwaśnionych (przez politykę Unii Pieniężnej i media unijne) państw, samego rdzenia zasad, którym zawdzięczają one swoje tysiącletnie wspólne istnienie.

      Wydarzenia nad Dunajem i nas dotyczą. Na Białorusi, Ukrainie, Litwie, w Rosji, Kazachstanie i na Łotwie mieszka 2,5 miliona Polaków i osób pochodzenia polskiego (według szacunków Wspólnoty Polskiej, oficjalne dane z tych krajów mówią o milionie). Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że pomysły rodzące się po 2004 roku w kręgach ludzi, których wybrał naród węgierski (w wyborach bez sondaży) znalazły naśladowców w Polsce – przecież Karta Polaka, przyznawana od 29 marca 2008 roku Polakom na Wschodzie, jest wzorowana na przyjętej kilka lat wcześniej Karcie Węgra.
      • elkate-2 Re: Węgrzy i Słowacy zaraz się znów pokłócą 26.10.10, 12:22
        polak-wegier napisał:
        > Na Słowacji jest nieco ponad pół miliona Węgrów, żyjących od ponad 1000 lat na
        > tej samej ziemi wspólnie w zgodzie ze Słowakami. Nie wiadomo, ilu z nich zdecyd
        > uje się na przyjęcie zabranego przez komunizm obywatelstwa węgierskiego, być mo
        > że zaledwie kilka tysięcy, ale rzeczywista skala zjawiska nie ma znaczenia w ty
        > m symbolicznym i politycznym sporze. Dotyczy on bowiem fundamentów obu zwaśnion
        > ych (przez politykę Unii Pieniężnej i media unijne) państw, samego rdzenia zasa
        > d, którym zawdzięczają one swoje tysiącletnie wspólne istnienie.


        O, ten spór sięga tysiąca lat, albo ponad 1100 (896)!
        Madziarzy weszli na ziemie mocno słowiańskie (żeby nie powiedzieć słowackie). Z czasów chrześcijańskiego państwa wielkomorawskiego (a wiec i słowackiego) nie pozostała chyba żadna świątynia (jedyna, która przetrwała do polowy X wieku, to rotunda w Ducove nad Wagiem).
        Gdy więc w XVIII-XIX wieku odrodziła się u Słowaków świadomość narodowa, po stronie Węgrów też wzrosła agresywność wzgledem słowackich patriotycznych dążeń.
        I tak zaczęła się nowożytna nieprzyjaźn.
        Więc nie UP, czyli unia pieniężna, lecz dawniejsze są przyczyny.
        Słowacy dla niezorientowanych wydają się przeczuleni względem Węgrów, ale po stronie Węgrów nie brak nawoływań do odebrania Słowacji ziem po Nitrę lub dalej na północ!
        Więc i ta sprawa paszportowa wygląda podejrzanie.
    • jacggg Karty narodowe to chyba niedobry pomysł 10.11.10, 03:11
      Myślę, że pomysły w rodzaju Karty Węgra czy Karty Polaka nie służą dobrosąsiedzkim stosunkom w Europie Środkowo-Wschodniej i trącą mi już nie tyle patriotyzmem, co nacjonalizmem. Jednocześnie stały się niedobrym wzorem, który próbują naśladować np. Rosjanie m.in. w celu realizacji swojej "Polityki Zachodniej", przeciwstawnej do unijnej Polityki Wschodniej oraz świadomie wymierzonej przeciwko integralności, spójności i niezależności zachodnich sąsiadów Rosji z terenu b. ZSRR.

      Zarazem należy je rozpatrywać osobno, ponieważ są między nimi istotne różnice (nawet formalne).
      • jacggg Karta Polaka 10.11.10, 04:27
        1. KARTA POLAKA

        W przypadku polskojęzycznych obywateli Litwy, Łotwy i Białorusi lepiej chyba byłoby spróbować przyjąć wspólnie z naszymi sąsiadami, że zdecydowana większość mieszkańców tych trzech krajów to raczej spadkobiercy Wielkiego Księstwa Litewskiego, którego mieszkańcy jeszcze nie tak dawno niemal wszyscy uznawali się albo za Litwinów/Polaków (nawet gdy mówili wyłącznie po litewsku bądź rusku), albo za "tutejszych"...

        Niech by więc na powrót Litwinami po prostu byli (już tylko: Litwinami, bez tego drugiego określenia - Polacy, Konstytucja 3 Maja fundująca bardziej już jednolite państwo i jeden naród polityczny nie zdążyła nawet praktycznie wejść w życie - zatem pozostała martwą literą i nawet dawne unie federacyjne tak trudno dziś reanimować, mimo że były dobrowolne - tak bliskiej wspólnoty, jak kiedyś już chyba nie odbudujemy - Polsce najbliżej dziś do Czech i Słowacji pod niemal każdym względem, co potwierdza istnienie Grupy Wyszehradzkiej), w sensie POLITYCZNYM - jako wspólnota POLITYCZNA, nie zaś "etniczna" - docelowo jakiejś luźnej federacji, choćby niesformalizowanej początkowo.

        W przypadku WKL chyba jednak bardzo źle się stało, że najpierw ekspansja rosyjskiego imperium - a następnie nacjonalizm doprowadził do rozbicia wspólnoty politycznej mieszkańców tego dużego kraju europejskiego, o wspaniałych i wielowiekowych tradycjach. Być może warto podjąć długofalowy wysiłek reintegracji przez wspomniane wyżej kraje - w celu odzyskania więzi z własnymi korzeniami (bez ich cięcia, rozrywania oraz formowania ex post) i odzyskania jakiegokolwiek politycznego znaczenia na arenie międzynarodowej - w ramach zdecydowanie luźniejszej i bardzo dyskusyjnej jeszcze wspólnoty europejskiej (UE), dającej jednak niezbędne oparcie polityczne (w czasach nadal widocznej niemal hegemonii USA i odradzającej się potęgi Chin, nie licząc rosyjskiej nostalgii za utraconym imperium), jak też możliwość rozwoju gospodarczego w ramach ogromnego wspólnego rynku.

        Jako wspólnota Wielkiego Księstwa Litewskiego - odrodzona na miejscu niewielkich, introwertycznych państewek - dzięki takiej bardzo naturalnej reintegracji nieco zmniejszając ciężar nierównego sąsiedztwa z ogromną i od swoich początków nader ekspansywną Rosją. Zdecydowanie jest do czego nawiązywać w sposób nieuwikłany i otwarty - do naprawdę wielkiej, pięknej, bogatej skarbnicy wspólnej przeszłości. Są gotowe symbole, częściowo nadal wykorzystywane, wszystko jest! Nic, tylko odkrywać i restaurować wspaniały gmach nomen omen Wielkiego Księstwa!

        Myślę, że Polska bardzo byłaby zainteresowana wewnątrz-unijnym sojuszem z taką grupą, bez narzucania czegokolwiek - oczekując jednak poszanowania kultury i języka polskiego na terytorium dawnego członu federalnej RZECZY POSPOLITEJ, pełnego i swobodnego udziału Litwinów polskojęzycznych w życiu gospodarczym, politycznym i kulturalnym odrodzonej, Wielkiej lecz przecież w przeszłości na ogół tolerancyjnej, wielokulturowej Litwy - gdzie równouprawnione byłyby co najmniej cztery języki: litewski, łotewski, białoruski i polski, a być może także rosyjski.

        Ten ostatni z uwagi na fakty dokonane - nie wykluczone też, iż jako lingua franca WKL, którym dziś zresztą w praktyce i tak jest - gdyby polski był zbyt niestrawny z uwagi na ponad dwustuletnią, dosyć bezwzględną i planowo prowadzoną rusyfikację (jak też stosunkowo świeższej daty niechęć co bardziej "wierzących", "etnicznych" Litwinów do języków słowiańskich - które niestety są językami sąsiadów i z tym się trzeba pogodzić, nie chcąc się zamykać na swoje bezpośrednie otoczenie).

        W przypadku innych państw - łącznie z Ukrainą - powinniśmy chyba rozwiązywać ewentualne problemy już raczej po prostu mniejszości polskiej także na drodze na ogół bilateralnych już uzgodnień dyplomatycznych, nie zaś rozdając Karty Polaka (wystarczą chyba np. ewentualne ułatwienia dla potencjalnych imigrantów zdolnych wykazać swoje, najlepiej AKTUALNE i ŻYWE związki z kulturą, językiem polskim - chociażby podstawowe, bo samo szukanie przez nie znającego ni w ząb języka polskiego kandydata na nowego obywatela pradziadka-zesłańca u kuzynki mamy to trochę naciągany proces).

        Nie stoi to w sprzeczności z propagowaniem kultury i znajomości języka polskiego poprzez np. Instytut Adama Mickiewicza (Litwina :))), ale nie w tym znaczeniu, jakie sto lat temu zadekretowało i utrzymuje "etniczne" państwo Lietuva - wycinając z tego pojęcia 2/3 dotychczasowych Litwinów, ani nawet w znaczeniu proponowanej przeze mnie częściowej tylko reanimacji dawnego pojęcia Litwina; Mickiewicz był Litwinem-Polakiem, Polakiem-Litwinem - podobnie, jak Miłosz czy Piłsudski...:) - poprzez Instytuty Polskie...
    • kaszebe12 Central Jewropa -normalka... 10.11.10, 07:47
      Musimy sie klocic ,nie mozemy ,bez tego, istniec. -Innym tematem jest to ,ze gdzie dwoch sie kloci,trzeci wyciaga korzysci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka