stoniec
31.10.10, 15:35
Nie wiem, czy to jest sztuka. Przynajmniej tak dlugo nie bede wiedzial dopoki szan.
autor nie okresli dokladnie, co ma na mysli poslugujac sie tym terminem. Bo na razie wynika z zeznan jemu podobnych, ze sztuka jest wszystko, co sie komu chce i podoba.
Wiem natomiast, co to jest przestepstwo, gdyz jest to dosc precyzyjnie okreslone w kodeksie karnym. Malunki bez zezwolenia w miejscach publicznych pod owa definicje podpadaja, przynajmniej sa wykroczeniem i jako takie powinny byc karane mandatem lub grzywna oraz pokryciem przez sprawce kosztow usuniecia dziela. Natomiast dziennikarz pochwalajcy akty wandalizmu powinien byc przez srodowisko (gdyby takie istnialo w kraju zwanym Polska) osadzony jako osoba nawolujaca w publicznych mediach do popelnienia przestepstwa/wykroczenia.
Nie jestem przy tym przeciwko arcydzielom zachwalanym przez pana dziennikarza,
Jesli faktycznie malunki na filarze sa dzielem geniusza, ktore niczem pikasy i wangogi beda za sto lat sprzedawane za setki milionow, to powinno sie takiemu artyscie
filar z malunkiem wyciac i podarowac, a w to miejsce wbudowac nowy. wszystko na koszt artychy - niech zapisze w spadku potomkom. A normalnym ludziom prosze pozwolic zyc w normalnym miescie.