pjpb
19.11.10, 08:31
'Brały udział w wielkiej mistyfikacji. Teraz powinny powiedzieć: "Nie chcemy już więcej brać udziału w czymś podobnym, bo polityka nie może polegać na oszukiwaniu wyborców".' W przeciwieństwie do Halickiego, który reprezentuje partię, która od wygranych wyborach nie realizuje swoich obietnic (a nierzadko realizuje inicjatywy im przeciwne), p. Kluzik-Rostowska wyszła z PiS gdy stało się jasne, że jej wizja uprawiania polityki i priorytetów nie da się pogodzić z człowiekiem firmującym PiS. Jeśli więc mowa o mistyfikacji i oszukiwaniu - to pan Halicki jest raczej przykladem niż Kluzik-Rostowska.
'To niech powie jasno i wyraźnie. Niech powie, że Kaczyński opowiada niestworzone rzeczy.' Taaaak. Czekam, aż Halicki powie, że Niesiołowski to opętany nienawiścią oszołom, Tusk to pupulistyczny pijarowiec a jedynym celem PO jest utrzymanie wladzy.
Takiego pokazu hipokryzji już dawno nie czytałem.
W ostatnich wyborach głosowałem na listę, z której startował Halicki - ale innych kandydatów. Choć ze swoich wyborów niespecjalnie się cieszę (trudno być zachwycony działaniami posła-ministra Czumy), o tyle wywiad utwierdza mnie w przekonaniu, że brak poparcia Halickiego był dobrą decyzją.