Dodaj do ulubionych

Miasto, ludzie, fabryka

22.11.10, 15:20
Kolejna kariera jakich w Polsce całkiem sporo - gratulacja i powodzenia w dalszym budowaniu dużej firmy:)
Obserwuj wątek
    • volkszorn Re: Miasto, ludzie, fabryka 23.11.10, 08:00
      A ja slyszalem pewnego starszego statecznego pana w kolorowym sweterku w niemieckiej telewizji w zeszlym roku jak z okazji rocznicy wybuchu wojny wypowiadal sie w reportazu na temat bombardowania Wielunia i z ironicznym usmieszkiem na twarzy przepraszal ofiary napasci bombowej za poniesionie ofiary i straty. Dalej w tej dokumentancji obwinili Stalina o wybuch drugiej wojny swiatowej, bo jego tajny pakt z hyclerem w ogole dopiero umozliwil wehrmachtowi zajecie polski i zapoczatkowanie wojny.

      Coz, jak mozna wnioskowac z wypowiedzi naczelnego polskiego szefostwa wojna o przetrwanie nigdy sie nie skonczyla, ona trwa nadal i tylko ci ludzie ja przezyja, ktorym ewolucja podarowala dar dopasowania sie do nowych, coraz bardziej trudnych warunkow.

      Na rynkach pracy pytany jest typ "konika polskiego" odporny na najtrudniejsze wyrunki pracy, wytrzymaly bez wachania wezmie na swoje barki spoczywajaca na nim odpowiedzialnosc, zadowoli sie za calodzienny, czesto 12 godzinny tryb pracy kiblem wody i owsu ku dobru swojego pana.

      "konik polski" jest eksportowym szlagrem, chca go niemcy, austryjacy, chce go cala zachodnia europa.



    • ochujek Ręce opadają 23.11.10, 08:28
      Wszyscy mamy jednakowe żołądki, to i zarobki powinny być jednakowe. Nieważne; właściciel czy sprzątaczka. Komuna ma się dobrze. Jak frajer zaryzykował, niech się odpłaca bo nie będą robić u niego. Proste? Kazdy cep tak uważa.
      • robertw18 Spec. strefa ekonom. - i wszystko jasne! 23.11.10, 14:01
        Niech inni składają się ze swych podatków na ulgi dla tych, którzy działają w Łódzkiej Strefie Ekonomicznej.
        A potem zachwala się "zaradność" i gospodarczość ludzi po słusznej stronie Wisły i zarzuca pozostałości zaboru rosyjskiego tym, którzy żyją po niesłusznej.
        Taki propagandzista Grzelak np....
        Pozdr.
        • robertw18 Sorry, chodzi o Gorzelaka... 23.11.10, 14:04
          a nie Grzelaka. Często wypowiadał się w GW, że należy więcej środków dać tym, którzy się dobrze mają, a ściągać od tych, których się urządziło tak, że im źle idzie. Chodziło o regiony.
          Nowego rodzju "solidarność" w III RP p. Michnika.
          Pozdr.
    • jasio1231 Jak firma z małego miasta zdobyła wschodnie rynki 23.11.10, 08:35
      Cytat

      " Rynek zachodni jest zdominowany przez wielkie koncerny, naszą szansą jest Rosja, Ukraina, Europa Południowa - mówi prezes Szczepek."

      Panie prezesie. Nie nalezy bac sie wielkiego koncernu. Ich produkty sa drogie. Mozna dobrze z nimi konkurowac cena. Niech mi pan wierzy.

      Zycze dalszego sukcesu
      • kosmiczny_swir Cena? Rozum ci odjelo? 23.11.10, 17:38
        Cena? Rozum ci odjelo? Niemcy, Szedzi czy Dunczycy maja wpisane w mentalnosc, ze nie kupuje sie towaru najdrozszego i najtanszego. Jedyne co Wielton moze zrobic, to wyprodukowac lepszy produkt.
    • fc_pl biedny Karol 23.11.10, 09:16
      > Kilka razy składałem podanie do Wieltonu, ale wiem, że mnie tam nie przyjmą, choć
      > skończyłem stosunki międzynarodowe.

      Skandal! Przecież absolwenci stosunków międzynarodowych powinni być wszędzie przyjmowani bo są absolwentami stosunków międzynarodowych!
      Kiedy te biedne tłumoki w końcu zrozumieją, że studia nie są gwarancją sukcesu?
    • hela6 Jak firma z małego miasta zdobyła wschodnie rynki 23.11.10, 09:18
      Nie obchodzi się rocznicy wybuchu wojny tam gdzie nikt się nie bronił. Bo nie mógł.
      Gdyby nazwać to rocznicą napaści to i owszem, Wieluń byłby doskonały.
      Z jednej strony pognębiło b7 to Niemców, ale nas- Polaków chyba też.

      Co do sukcesu gospodarczego to miło czytać o takich sprawach. Gratuluję.
    • heraldek_2 Ile Wielun wywalil za ten artykul sponsorowany.... 23.11.10, 09:37
      .....wydluzanie naczep bez rownoczesnych regulacji prawnych odnosnie dopuszczalnej nosnosci, rozwalilo polskie drogi w ostatnich 2 dekadach.....
    • heraldek_2 Co za bzdury odnosnie wojny.. beda liczyc minuty?? 23.11.10, 09:56
      ........ Wielun byl miastem przygranicznym.... o ile do granicy z Niemcami natrasie do Wroclawia bylo ok 70 km to na trasie do Opola bylo znacznie mniej.... Wielun byl strategicznym punkiem wojskowym a nie bezbronnym miastem..... Na kilka dni przed wybuchem wojny polskie wojsko wycofalo sie ze wszystkich terenow przygranicznych na zachod od Wielunia..... wszystkie miejscowosci pozostaly bezbronne...... w miejscowosci, ktora dobrze znam, pozostal tylko kilku "obroncow cywilnych" z karabinem maszynowym, kupionym za skladkowe pieniadze..... wojsko przed wycofaniem, kazalo im sie bronic do ostatniej kuli i czekac na polska odsiecz..... Dzieki Bogu karabin sie zacial i nie wystrzelil nawet jednej kuli i miejscowosc ocalala....a polskie wojsko sie chowalo w lasach za Wieluniem.... a w Wieluniu, w rynku, w podziemiach kosciola bylo lokalne dowodztwo polskiej armii i dlatego Wielun zostal zbombardowany solidnie....ponoc skutecznie, dowodztwo przestalo istniec..... to polskie wojsko uzylo cywilnych obiektow jako tarczy i dlatego cywile za to zaplacili.... Wielun byl obiektem strategicznym.....
      • kapitan.kirk Re: Co za bzdury odnosnie wojny.. beda liczyc min 23.11.10, 10:22
        1.) Wojsko polskie nie wycofywało się "ze wszystkich terenów przygranicznych na zachód od Wielunia", z tej prostej przyczyny, że nigdy tam nie stacjonowało ani nie miało zamiaru się bronić. Pierwsza linia obrony Armii "Łódź" we wszystkich planach "od zawsze" była ustalona na linii Warty i Widawki, czyli ok. 25 km na wschód od Wielunia.
        2.) Pomysł, że wojsko miałoby zostawić jakimś cywilom karabin maszynowy i kazać im się bronić "do ostatniej kuli" jest jak żywcem wyjęty z radzieckiej czytanki z czasów stalinowskich :-O Być może gdzieś Ci się coś obiło o uszy o Obronie Narodowej i o jej niektórych batalionach wykorzystywanych do przesłaniania, ale były to wszak regularne jednostki wojskowe przyporządkowane dowództwom dywizji, a nie żadni "obrońcy cywilni".
        3.) W Wieluniu nie był 1 września żadnych "lokalnych dowództw polskiej armii" (???) ani w ogóle ani jednego żołnierza. Miasteczko zostało zbombardowane jako węzeł drogowy, co do którego istniały podejrzenia, że może zostać wykorzystany przez oddziały polskie jako element drogi rokadowej (czego nb. Polacy wcale nie planowali).

        Pozdrawiam
        • heraldek_2 Re: Co za bzdury odnosnie wojny.. beda liczyc min 23.11.10, 10:49
          Synus, nie klam faktom oczywistym.....
          Znam ta miejscowosc dobrze, bo miejscowosc mojej rodziny..... mam zdjecia lokalnego Kola Strzeleckiego stojacego wokol tego karabinu, ktory byl czesciej swiecony i wystawiany na imprezach i w kosciele niz byl uzywany..... odnosnie faktu, ze w Wieluniu w kosciele bylo dowodztwo wojskowe mowl juz program TVP1 dwa czy trzy lata temu (1 wrzesnia)....
          Ale do Polaka prawda nigdy nie dociera..... nawet gdy zyja jeszcze swiadkowie....
        • heraldek_2 ...Synus, nie klam faktom oczywistym... 23.11.10, 10:51
          Znam ta miejscowosc dobrze, bo miejscowosc mojej rodziny..... mam zdjecia lokalnego Kola Strzeleckiego stojacego wokol tego karabinu, ktory byl czesciej swiecony i wystawiany na imprezach i w kosciele niz byl uzywany..... odnosnie faktu, ze w Wieluniu w kosciele bylo dowodztwo wojskowe mowl juz program TVP1 dwa czy trzy lata temu (1 wrzesnia)....
          Ale do Polaka prawda nigdy nie dociera..... nawet gdy zyja jeszcze swiadkowie.......
          • kapitan.kirk Re: ...Synus, nie klam faktom oczywistym... 23.11.10, 11:18
            1.) Nie wiem co ktoś mówił w jakiejś telewizji ileś lat temu. Wiem natomiast - jak wszyscy mający choć minimalne rozeznanie w temacie - że w Wieluniu 1 września było żadnych oddziałów wojskowych, a tym bardziej żadnych dowództw. Nie istnieją bowiem absolutnie żadne dowody, poszlaki, materiały źródłowe ani inne informacje, które mówiłyby choć słowem o stacjonowaniu w Wieluniu lub przebazowywaniu się przez Wieluń 1 września jakichkolwiek oddziałów wojskowych ani dowództw. Jeśli masz na ten temat jakieś inne informacje, to przytocz je proszę.
            2.) Cywilom nie wolno było posiadać broni maszynowej (a od chwili wybuchu wojny również żadnej innej), więc gdyby wojsko znalazło u kogoś karabin maszynowy, to przede wszystkim by go sobie zabrało. Rozkazy dowództw wszystkich armii były tu całkowicie jednoznaczne - ludność cywilna na terenach zajętych przez nieprzyjaciela ma nie stawiać oporu, zdawać broń i wykonywać wszelkie zalecenia władz okupacyjnych, aby nie dopuścić do prowokacji i pogromów. Być może nieporozumienie można wyjaśnić dzięki użyciu przez Ciebie słów "Koło Strzeleckie" - pod ta nazwa może kryć się np. lokalna drużyna Związku Strzeleckiego (jeśli napiszesz o jaką miejscowość chodzi, łatwo to będzie sprawdzić). Oddziały Strzelca rzeczywiście często były doraźnie mobilizowane przez wojsko i wykorzystywane do różnych działań pomocniczych - acz oczywiście w takich sytuacjach nie byli to już żadni "obrońcy cywilni", tylko po prostu żołnierze.
            3.) Nie jestem - jak mam wszelkie podstawy sądzić - Twoim synusiem.

            Pozdrawiam
            • wg_lord Re: ...Synus, nie klam faktom oczywistym... 23.11.10, 11:53
              hahaha cóż za piękna wypowiedź, cieszy mnie to że na forach istnieją jeszcze ludzie zarówno obdarzeni wysokim ilorazem inteligencji jak i posiadający bogatą wiedzę merytoryczną brawo!
            • heraldek_2 Re: ...Synus, nie klam faktom oczywistym... 23.11.10, 12:10
              Program byl w pierwszym programie TVP w dniu 1 wrzesnia dwa -trzy lata temu..... aby udowadniac, ze Wielun byl pierwszy przed Westerplatte...... w programie bylo rowniez o tym, ze Wielunianie sie domagali od Niemiec odszkodowania za zbombardowanie miasta..... Niemcy odmowili, twierdzac, ze w archiwach sa dokumenty niemieckiego wywiadu, na podstawie, ktorych podjeto akcje militarna, Wielun byl zatem celem wojskowym a nie cywilnym.... nawet osoby z Polski, polscy badacze, potwierdzili, ze w kosciele farnym bylo dowodztwo...... swiadkiem programu byla zapewne cala Polska ,.....bez kilku ignorantow....

              Karabin rownie istnial i zyje jeszcze jedna osoba, ktora jest na zdjeciu z tym karabinem....
              Karabin byl kupiony za pieniadze mieszkancow w 1936......i 3 osoby z tego zdjecia spedzily potem sporo czasu w Ravensbruck ale przezyly wojne.....
              I nie mam zamiaru udowadniac, ze nie jestem wielbladem....
              • kapitan.kirk Re: ...Synus, nie klam faktom oczywistym... 23.11.10, 15:34
                1.) Nie neguję, że decyzję o nalocie mogli podjąć Niemcy na podstawie danych swego wywiadu o jakimś rzekomym "dowództwie" - wywiady bowiem całego świata zawsze i w wielu sprawach myliły się, mylą i mylić będą. Neguję natomiast z całą mocą Twoją tezę, jakoby w Wieluniu rzeczywiście mieściły się jakieś "dowództwa" (nb. czym by miały one właściwe dowodzić, skoro najbliższe odziały polskie stacjonowały kilkadziesiąt kilometrów dalej...?) i jakoby używały one w związku z tym cywilnych mieszkańców jako "żywych tarcz". Są to brednie, do weryfikacji których nie trzeba bynajmniej odwoływać się do danych wywiadu niemieckiego sprzed 70 lat, bo w zupełności wystarczy po prostu zapoznać się z jawnymi od dziesięcioleci archiwalnymi dokumentami WP, szczegółowo wymieniającymi dyslokację wszystkich większych i mniejszych jednoistek wraz z ich dowództwami.
                2.) Nie twierdzę, że jesteś wielbłądem jedno- ani dwugarbnym. Twierdzę natomiast, że pierwotnie opisana przez Ciebie sytuacja (wojsko podczas kampanii znajduje u jakichś cywili karabin maszynowy, po czym błogosławi im i każe "bronić się do ostatniego naboju", a następnie idzie dalej) jest niewiarygodna w sposób absurdalny, w związku czym albo całkiem wymyślona, albo też - co bardziej prawdopodobne - oparta na jakichś faktach, ale tak dalece zniekształconych, że dojście do sedna wymagałoby sporego wysiłku poznawczego.
                3.) Jak pisałem, osoby prywatne ani żadne instytucje (poza wojskiem, policją, strażą graniczną i fabrycznymi plutonami przeciwlotniczymi) nie miały prawa legalnie nabywać ani posiadać broni maszynowej; także "fundowanie" wojsku cekaemów i innego sprzętu ze składek społecznych odbywało się wyłącznie w ten sposób, że fundatorzy po raz pierwszy i zarazem ostatni widzieli ów sprzęt i mogli się z nim fotografować podczas ceremonii przekazania go wojsku (chyba, że sami później do wojska poszli). W związku z tym, jeśli to zdjęcie jest gdzieś opublikowane, z przyjemnością bym je obejrzał i zweryfikował.

                Pozdrawiam
                • grba Słuszne bombardowano 23.11.10, 17:42
                  niemieckie miasta, Drezno... bo byly w nich jakieś wojskowe dowództwa i niejeden karabin....
    • nocomment30 Jak firma z małego miasta zdobyła wschodnie rynki 23.11.10, 10:05
      Panowie redaktorzy się nie postarali... Po pierwsze na zdjęciu obok artykułu to jakaś wioska pod Wieluniem, a nie Wieluń... Po drugie, szkoda, że nie wspominają o wyzyskiwaniu młodych pracowników nie tylko na produkcji... Ktoś te naczepy sprzedaje. Niewątpliwie WIELTON to potężna firma, dobry produkt i wielki sukces, ale często kosztem młodych zdolnych ludzi, którym płaci się grosze za wykonywaną pracę, nie płaci się za liczne nadgodziny i stosuje czysty mobbing... O szkoleniach i rozwoju można zapomnieć, bo pracodawcy nastawieni są na wyzysk i nie zależy im na rozwijaniu umiejętności kluczowych pracowników. W ostatnim roku stracili paru zdolnych i oddanych firmie ludzi, którzy włożyli w nią wiele energii. Ilość patologii w tej firmie przekracza ludzkie pojęcie, ale nikt oficjalnie się nie poskarży bo w takim małym miasteczku nie ma alternatyw dla tych ludzi, więc klepią biedą i cieszą się, że pracują w tej "fantastycznej" firmie. Kto w porę się zorientował na czym polega "kariera" w Wieltonie, już dawno zmienił pracodawcę. A Pan Mechanik ze dworku - poz mediami reprezentuje sobą wielkie żenua, przy całym szacunku dla sukcesu firmy.
    • tornson Czym tu się chwalić? 23.11.10, 10:15
      Ani to jakiejś specjalnej technologii nie wymaga, ani nie przynosi większych zysków w skali kraju. "Naczepy" WOW! Za PRLu produkowaliśmy całe samochody ciężarowe, dziś poziom technologiczny nieosiągalny dla Grajdoła.
      • imw znowu masz kompleksy? 23.11.10, 11:26
        może powinieneś zmienić lekarza?

        normalny człowiek nie kala własnego kraju na każdym kroku
        • kosmiczny_swir Nie kompleksy a zdrowy rozsadek. 23.11.10, 12:44
          Nie kompleksy a zdrowy rozsadek. Chiny dwadziescia lat temu produkowaly tylko tandete. Teraz chinskie firmy przejmuja zagranicznych inwestorow.

          W Chinach rzad ma udzialy w zagranicznych inwestycjach a zagraniczny inwestor musi transferowac know-how do chinskich partnerow. Po drugie, Chiny inwestuja niesamowite pieniadze w badania, rozwoj i technologie. Jesli beda zwiekszac finansowanie nauki w obecnym tempie, to do 2020 roku wiekszosc badan i nowych technologii bedzie pochodzila z Chin.

          Co sie stalo w Polsce? Polski rzad zamiast wykorzystac zagranicze inwestycje do poprawy konkurnecyjnosci i technologii polskich firm po prostu wydal je rynkom na pozarcie otwierajac z dnia na dzien granice i zmuszajac je do konkurowania kosztami. Dwa, polski rzad, w przeciwnienstwie do chinskiego nie zdaje sobie prawy z tego, jak wazna njest nasza wlasna nauka i nasze wlasne technologie dla naszego rozwoju.

          Juz za PRL bylo lepiej, bo przynajmniej w czasch PRL powstawaly polskie konstrukcje w polskich biurach projektowych i polskie firmy zarabialy na ich sprzedazy. Jakby nie bylo, eksportowalismy duzo do krajow RWPG, ale tez na Bliski Wschod. Poza tym, wezmy na przyklad przemysl lotniczy - w PRLu powstaly samoloty takie LWD Junak, TS-8 Bies, TS-11 Iska, I22 Iryda, ZL-130 Bielik, PZL M-26, PZL 104 Wilga, PZL 101 Gawron, PZL M-15 no i do tego niezliczona ilosc szybowcow. Teraz, ile kontrukcji lotniczych powstalo po upadku PRL? Dwa samoloty utralekkie? To wszystko na co stac gospodarke niemalze 40 milionowego kraju, ktory chce sie nazwyac nowoczesna gospodarka?

          Teraz, kto zarabia na produkcji Pandy w Tychach? Centrala Fiata w Turynie! To centrala Fiata w Turynie ma dochody z tytulu wartosci dodanej samochodu. Montownia w Tychach dostaje od centrali tyle, zeby bylo na pokrycie kosztow i nie ma zyskow na czysto. Zeby w Polsce byl jaki taki dobronyt, to polskie firmy musza zarabiac na wartosci dodanej. Moga produkowac nawet na Ukrainie czy w Indiach, ale to polskie firmy musza zarabiac na wartosci dodanej. Do tego potrzeba, zeby polskie firmy mialy swoja wlasna technologie i zdolnych managerow a nie takich glabow jak mamy teraz.

          I jeszcze jedno - spojrzcie na strukture wplywow do budzetu w Polsce i w Niemczech - w Niemczech wiekszosc to wplywy z podatku od firm, w Polsce wiekszosc to wplywy z PIT i VAT. W Polsce dokladamy pieniadza do dzialalnosci zagranicznych firm.

          Dlatego, zamiast robic specjalne strefy ekonomiczne, rzad powinien pomoc firmom takim jak Wielton uczynich ich produkty bardziej konkurencyjnymi, poprzez inwestycje w nauke i rozwoj i transfer technologii do firm. Nie mowcie mi, ze to glupie naczepy, bo nawet glupie naczepy moga z korzyscia wykorzystac osiagniecna najnowszych technologii materialowych. Nowe stopy, nowe metody laczenia, metody zapobiegania i analizy zmeczenia materialu, nowe materialy, metody optymalizacji, to wszystko ma znaczenie w produkcie koncowym.
          • imw ??? 23.11.10, 15:38
            gdzie Ty widzisz jakiś rozsądek w wypowiedział tego psychola?
          • hadare Re: Nie kompleksy a zdrowy rozsadek. 23.11.10, 17:14
            Ano smutna prawda.

            Rząd zwalnia zagraniczne firmy z podatków i daje niewolników za głodowe pensje.

            Na papierze inwestycje są... ale o człowieku zapomniano.
            • kosmiczny_swir To ulamek problemu 23.11.10, 17:32
              To ulamek problemu. Nie ma darmowego obiadu. Rzad albo samorzad w zamian a grunty powinny dostac udzialy w inwestycjach.
    • azazel66 haha jak kończą polskie firmy dobrze rokujące ??? 23.11.10, 10:24
      przychodzi zachodni gigant ( w naszej skali) i daje propozycje nie do odrzucenia - sprzedajesz firmę albo za 2 lata zbankrutujesz.
    • heraldek_2 Synus, nie klam faktom oczywistym..... 23.11.10, 10:50
      Znam ta miejscowosc dobrze, bo miejscowosc mojej rodziny..... mam zdjecia lokalnego Kola Strzeleckiego stojacego wokol tego karabinu, ktory byl czesciej swiecony i wystawiany na imprezach i w kosciele niz byl uzywany..... odnosnie faktu, ze w Wieluniu w kosciele bylo dowodztwo wojskowe mowl juz program TVP1 dwa czy trzy lata temu (1 wrzesnia)....
      Ale do Polaka prawda nigdy nie dociera..... nawet gdy zyja jeszcze swiadkowie....
    • jedyny_fajny_gosc Jak firma z małego miasta zdobyła wschodnie rynki 23.11.10, 10:55
      Artykuł dobry- czyta się jak bajkę. No i większość faktów to niestety bajka. Wielton rzeczywiście technologicznie jest bardzo rozwinięty. Towar też dobry, ale jeżeli mówimy o "fachowości" osób wymieninonych z nazwiska w artykule, to jest ona bardzo mocno wątpliwa. MBA ... może i tak ale, specjalistami są tylko od opier*ania i poniżania ludzi. Panowi ci, to banda wyzyskiwaczy i cfaniaków. Żerują głównie na biedzie ludzi z okolicy wyzyskując ich na ile się tylko da. Ludzie którzy tam pracują nie mają za bardzo alternatyw, bo mimo iż firm może jest wokół dużo, otrzymanie sensownej pracy graniczy niemal z cudem. Większość młodych, zdolnych i ambitnych, po tym , jak zobaczyła na czym polega "ścieżka kariery" w firmie, czmychnęła czym prędzej albo za granicę albo do dużych miast. Polityki nie da się przeskoczyć, a nie każdy chce uczestniczyć w prywatnych rozgrywkach właścicieli ( o ile oczywiście należy do rodziny- bo ta na warunki narzekać nie może). Szkoda tylko że Wielton marnuje tylu zdolnych ludzi. Technogia, produkt to jedno, ale podejście do ludzi coś zupełnie innego. W tym obszarze Wielton jest w XIX wieku. Ot, subiektywne zdanie
      • heraldek_2 To dlatego firma ma wielblada w swoim logo..... 23.11.10, 11:17
        ......i to dwukarbnego....
        • heraldek_2 Re: To dlatego firma ma wielblada w swoim logo... 23.11.10, 11:28
          ......i to dwu-garbnego....
      • aniabajk Re: Jak firma z małego miasta zdobyła wschodnie r 23.11.10, 18:04
        jedyny_fajny_gosc napisał:

        > Artykuł dobry- czyta się jak bajkę.

        Albo jak artykuł sponsorowany...
    • to_j_a Wojna zaczęła się w Pszczółkach 23.11.10, 11:00
      Na stacji kolejowej... Kilka minut przed Wieluniem, tylko jakie to ma znaczenie?
    • heraldek_2 Zaradnosc mieszkancow na wschod od Prosny byla.... 23.11.10, 11:03
      .....juz znana od czasow zaborow......ze Poznanioki z zaboru pruskiego nazywali ich "Antkami Bosymi zza Jordanu" (Prosny)....lub " Antkami Bosymi z Galilei " choc to byla Kongresowka a nie Galicja.....
    • pxyz cóż za infantylne zakończenie!! 23.11.10, 11:23
      brawo redaktorzyna! myślałem że jestem na stronach gazety, ale to chyba fakt...
      Jestem ciekaw co będzie w nastepnym odcinku tej telenoweli... :/
    • kmrp "Jak Niemcy otworzą swój rynek 23.11.10, 11:54
      będzie jeszcze gorzej" - myślałem, że gdy brakuje pracowników, cena pracy powinna iść w górę. Z tą automatyzacją to też głupota i krótkowzroczność, bo w cenie powinna być wydajność pracy, a nie fakt, że "guzik to i małpa może wcisnąć". W takim razie, do machania łopatą potrzeba wysokich kwalifikacji, bo kopać rowy nie każdy potrafi.
    • hooligan1414 za ile euro Wielton musi zaimportować by sprzedać? 23.11.10, 12:56
      jedna naczepę - wiele jej elementów, które decyduja o klasie produktu muszą być importowane, bo polski przemysł nie jest w stanie ich wytworzyć. A jak wytworzy to paździerz. Branża mego brata - maszyny rolnicze. w Polsce jest wielu producentów np. kosiarek (w tym rotacyjnych) - Samasz, Mesko etc. Tylko jakoś dziwnie się składa, że taka polska kosiarka to po 3 sezonach juz złom. luzy w napedach, porozbijane połaczenia śrubowe, wszystko krzywe - z plasteliny chyba robią. Dla odmiany weźcie starą niemiecką Krone leżacą w pokrzywach za stodołą u Bauera - mały pobieżny remoncik i taka kosiarka hula jak ta lala sezon za sezonem (sprawdzone, wielu małorolnych tak robi - kupują je od chandlarzy z busa). Polscy producenci sprzedają swój nowy badziew tylko dlatego, ze rolnicy chcą w jakiś sposób wykorzystać dofinansowanie na zakup maszyn - fakt, ze musi byc nowa i cena sprawiają, że kupują te garbusy z polskich fabryk
    • heraldek_2 Czy 25 tys mieszkancow to takie male miasteczko 23.11.10, 13:55
      ..... znam mniejsze, nawet 5 tys....
    • alpepe Re: Miasto, ludzie, fabryka 23.11.10, 15:13
      nie interesują mnie cukierkowe wersje historii podane przez piarowców.
      • mental Plant a nie plantów!!! 23.11.10, 15:17
    • litespeed Jak firma z małego miasta zdobyła wschodnie rynki 23.11.10, 18:02
      Jednak da się. Nawet w Polsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka