Dodaj do ulubionych

Jak Polaków w Holandii pilnują

11.01.11, 09:22
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • dexterek011 A mnie zastanawia... 23.01.11, 09:59
      ... dlaczego ten artykuł już co najmniej po raz trzeci został zalinkowany na stronie głównej portalu. Oczywiście za każdym razem starannie zmieniana jest data publikacji artykułu oraz wszystkie komentarze na forum. Artykuł pojawia się średnio co 2-3 tygodnie i pierwszy raz widziałem go jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia w 2010.
      • hans-jurgen Re: A mnie zastanawia... 23.01.11, 10:08
        ...dlaczego Polacy w Holandii nie staraja sie o uzyskanie statusu mniejszosci narodowej
        tak jak o taki status walcza w niemczech?
        • pawel.bruksela Re: A mnie zastanawia... 23.01.11, 11:36
          bo nie maja stalego pobytu, zastanow sie zanim cos napiszesz. Turysci tez wedlug ciebie maja sie starac o status mniejszosci ?
          • hans-jurgen Re: A mnie zastanawia... 23.01.11, 12:33
            pawel.bruksela napisał:

            > bo nie maja stalego pobytu, zastanow sie zanim cos napiszesz. Turysci tez wedlu
            > g ciebie maja sie starac o status mniejszosci ?
            -------------------------------------------------------------------------------
            -------------------------------------------------------------------------------
            Z chwila wejscia Polski do Unii maja Polacy takie same prawa jak i inni, zgodnie
            z ktorymi, maja prawo osiedlic sie w kazdym dowolnym kraju Unii, a wiec i w Holandii.
            Poza tym, zaznajom sie z definicja: " mniejszosc narodowa ", a przekonasz sie,
            ze w zadnym zachodnio europejskim kraju, Polacy nie spelniaja warunkow, aby zostac
            zakwalifikowanym do takiej grupy.
            Polacy zawsze byli imigrantami zarobkowymi, lub jak kto woli, gospodarczymi.

            • nie-tak Re: A mnie zastanawia... 23.01.11, 13:55
              hans-jurgen a kto chce należeć do jakiejś mniejszości? Każdy chce być traktowany jak tubylcy, wiec mniejszości nie wchodzą w tu w rachubę.
            • ciotka-ltd I wylazly z Hansa polaczkowskie kompleksy;) 23.01.11, 15:56
              Jaka mniejszosc? Jaka 'imigracja zarobkowa' ? Jakie ZAWSZE? To, moj drogi, juz nie jest 'jak zawsze'. Mamy Unie i glowne unijne przykazanie: 'Freedom of settlement and employment' - swobode osiedlania sie i podejmowania pracy w kazdym innym kraju EU. Polacy sa w Holandii dokladnie takimi samymi obywatelami Unii, jak i Holendrzy. I roznia sie od tych drugich tylko jednym jedynym prawem i jednym jedynym obowiazkiem: nie moga wziac udzialu w wyborach powszechnych w Holandii (ale w kazdych innych juz tak), i nie moga sluzyc w holenderskiej armii. Niemniej i Holender w Polsce nie ma analogicznego prawa i analogicznego obowiazku:)
              • najlepszygeorge Re: I wylazly z Hansa polaczkowskie kompleksy;) 23.01.11, 17:09
                Ale skąd to oburzenie? Facet prawdę pisze - tu się rozchodzi o najtańsze prace niewymagające kwalifikacji.
                A znaczna część 'rodaków' to ludzie niezaradni życiowo, którzy bez pomocy agencji nie znaleźliby żadnej pracy, bo nie znają i nawet nie chcą nauczyć się języka.

                Nie dziwię się, że są kontrole w pokojach, bo sam doświadczyłem mieszkania z 'rodakami' i wiem jak się szanuje czyjąś własność. Pierwsza reguła: rozpie..lić wszystko co się da roz...lić i druga: ukraść wszystko, co da się ukraść łącznie ze słuchawką od prysznica i deską klozetową.
                Mieszkałem z Polakami, Niemcami i Szwedami i wiem, że jak 'rodacy' korzystają ze wspólnej kuchni, to pewne jest, że zniknie mi kawa i jedzenie z lodówki.

                Niestety, Polacy na takich robotach zachowują się jak zwyczajne bydło i odradzam wszysktim takie kontakty.
                • ciotka-ltd Nie myl tematyki - nie mowie o poziomie rodakow 23.01.11, 17:38
                  co WC po raz pierwszy na oczy widza;)
                  Niemniej sama (mamy z mezem domy pod wynajem) zalatwiam sprawe ew. zniszczen odpowiednia kaucja zabezpieczajaca. Pozostaje tez kontrakt (natychmiastowe wymowienie w takich przypadkach), eksmisja (tzw. court order daja tu od reki) i to z komornikiem, a gdy trzeba i pod ochrona policji. Zniszczenie CUDZEGO mienia jest wszedzie karalne, a wiec widac owa 'agencja' na KONTROLOWANIU tez zarabia. My z mezem nie - kontrola jest przy odebraniu lokalu i zwrocie kaucji.
                  • rozenek_taki Re: Nie myl tematyki - nie mowie o poziomie rodak 23.01.11, 20:38
                    Czy ty trutnio jestes prowokatorem? Poczytaj co cwaniacy robią w Bolanda bo nie chca zbierac tupipanów w Holandaa ...

                    www.polityka.pl/kraj/ludzie/1511234,1,byl-misjonarzem-zostal-poslem.read
                    forum.gazeta.pl/forum/w,94514,121220780,121220780,Nowy_posel_Godson_Chikama_Onyekwere.html
                    forum.gazeta.pl/forum/w,755,119864799,121228675,Re_John_Godson_nowy_posel_z_Lodzi.html
                    Po tym wszystkim odpocznij, usiądź i pomyśl ...


                    • ciotka-ltd Coz... 23.01.11, 21:42
                      Parlament Brytyjski tez nie sklada sie z samych bialych - jakos tak wyszlo. Niemniej Polska chce na chama zostac stara Europa, stad i takie publicity dla tego Gordona. Zreszta ponoc juz wczesniej sie sprawdzil jako lodzki radny - moze to jedyny, co powinien byc poslem?
                      Albo stary cwaniak - robil przeciez za protestancki kler (bardziej etyczny jednak nizli katolicki - mam tu porownanie).
                      • rozenek_taki Re: Coz... 24.01.11, 01:57
                        Cóż, ciotka można tu powiedzieć - szkoda mi krajanów, naiwnych ludzi, których tak łatwo wykorzystywać. Tak w Bolanda jak i i w Holanda. Amen!

      • rozenek_taki Aż trudno w to uwierzyć? 23.01.11, 14:34
        Pracownik agencji nawet bez wiedzy mieszkańców sprawdza, czy w pokoju jest czysto, czy wszystko jest na miejscu. Za uchybienia - kara pieniężna. Niektóre agencje naliczają kilkadziesiąt euro za brudną szklankę na stole czy niewyniesione śmieci.

        Czy to jest zgodne z prawem w Holandii, albo prawem pracy w Unii?
        Czy na darmo Kaczyński się doktoryzował z prawa pracy?
        Może jeszcze muszą pracować nieodpłatnie w Święto Pracy?

    • masochista Obaj bredzicie. 23.01.11, 10:05
      Obaj bredzicie.
      Pierwszy, bo taka wolność była w Stanach, bez agencji pracy tymczasowej (teraz już zmienia się na gorsze). Tam można było zatrudniać i zwalniać kogo się chce bez podawania przyczyn. Nawet dziewczyna w ciąży, czy inwalida mogli dostać szansę, bo pracodawca nie obawiał się ich zwolnić.
      Drugi, bo jak jest takie niewolnictwo, to dlaczego z niego nie korzystasz? Otwórz biznes i wykorzystuj ludzi, żeby zostać kolejnym nowobogackim. Proste? No to, go on! A polscy politycy niech lepiej nikomu nie służą. Uchowaj nas Panie od ich pomocy!
      • marl57 Re: Obaj bredzicie. 23.01.11, 10:25
        właśnie - kto che by Placy wPOlsce dobrze zarabiali, niech otworzy
        firmę, interes itp, i niech zatrudnia dobrze, godziwie, szczodrze.
        Niech płaci wysoki zus, premie, dodatki i wszystko,
        byle tylko minimalnie wykształceni ludzie byli maksymalnie zadowoleni.
        Przecież stale woleli zabawę, imrezę lub labę od uciażliwej nauki,
        więc i teraz chcą się bawić dalej, czmu na nich żerowaci im tego odmawiać.
        Każdy ma żoładek przecież jednakowy - nie dopowiada jedynie że głowę juz nie
        - i to nie do picia bynajmniej, a do bycia z klasą jako dobry pracodawca
        a nie roszczeniowy a nieudolny i niskokwalifikowany pracobiorca.
        • franiaaa1 Re: Obaj bredzicie. 23.01.11, 13:14
          To niestety nie koniecznie jest tak Marl..Oprócz tych o których piszesz można tam też spotkać młodych, wykształconych Polaków którzy tu nieznaleźli dla siebie miejsca...i to jest dopiero smutne..
          • bokertov1947 Re: Obaj bredzicie. 24.01.11, 05:48
            franiaaa1 napisała:

            > To niestety nie koniecznie jest tak Marl..Oprócz tych o których piszesz można t
            > am też spotkać młodych, wykształconych Polaków którzy tu nieznaleźli dla siebie
            > miejsca...i to jest dopiero smutne..

            Nie bardzo rozumie, co to za androny tu piszesz! A to jakby ...sie tu znalezli...to byloby wesolo? A komu?
            Przeciez jak tacy wyksztalceni, to dlaczego ...sie nieznelezli... w kraju Piasta Kolodzieja - swej ukochanej ponad wszystko ojczyznie. Bo mit niezrozumialego przez swiat i okolice Polaka, prostytujacego sie "na obczyznie", zadajacego tylko, a nic z siebie nie dajacego, ma irrealne podloze. Bo przypisywanie Polakowi - przez samych Polakow - synowstwa Jana Pawla, to zaden powod do swietosci i wystawiania na piedestaly.
            Pozdrowienia z Tel Avivu!
            • rozenek_taki Re: Obaj bredzicie. 24.01.11, 15:11
              Swego czasu CBS miał taki program o największej ilości zamiataczy ulic w Tel Aviv z doktoratami - wsie byli z Sajuza :) Znaczit "przyszywane" jewreje ...


            • franiaaa1 Re: Obaj bredzicie. 24.01.11, 16:00
              Twoja nienawiść jest wyłącznie Twoim problemem, mnie nie dotyczy ani nie dotyka. Sam musisz sobie z nią poradzić, a jak nie, to z nią żyć.
              Tak, poczuwam się do dziedzictwa jakie zostawił Jan Paweł.
    • harbol Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 10:19
      mieszkam 2 km od hollandi i nigdy w zyciu bym tam nie pracowal masz racje ludzie zarabiaja masy kasy na drugim czlowieku normalne niewolniki to sa co pracuja bo musza zarabiac na ludzi a sami dostaja tylko 1000 € no ale kazdy musi sam wiedziec hollandia bieze polakow do zaden hollender nie bedzie za grosze robic i to wszystko na ten temat a nie ze sie stazeja :-))
    • campoverde Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 10:48
      Piekne czasy nastaly....prawie analfabeci pisza na necie !I bardzo dobrze.Nie nauczyli sie w szkole pisac ale jakos staraja sie wystukac to co chca powiedziec.
      • poki442003 Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 10:54
        Uwielbiam kiedy ktoś wytyka innym błędy stylistyczne i ortograficzne. Bo przecież to jest prawdziwy obraz mądrości, wiedzy i charakteru człowieka... Ciekawe czy oceniasz swoich rozmówców również po ich ortografii
        • tymon99 Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 17:16
          oczywiście, że zwraca się uwagę nie tylko na to, co ktoś mówi, ale i jak mówi.
          ortografia i gramatyka świadczą o piszącym.
          • mistrzu_2 Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 24.01.11, 01:31
            Właśnie. Czy to tak trudno zainstalować sobie słownik poprawnej polszczyzny? Nic nie kosztuje, a ogranicza błędy językowe do minimum.
    • campoverde Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 11:00
      Kiedy skończę studia i nauczę się języka z przyjemnością tam pojadę żeby zaznać prawdziwego holenderskiego życia, które jest naprawdę jak z bajki. A dorobili się na takim właśnie wykorzystywaniu innych.

      A kiedy skonczysz zawodowke?
      • poki442003 Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 11:34
        Skoro już muszę odpowiedzieć...

        Jeśli patrzysz na ludzi przez pryzmat zgodności ich wypowiedzi z normami stylistycznymi i ortograficznymi to gratuluję: należysz do grupy ludzi pokrzywdzonych przez życie, nie znających stałego szczęścia, którzy upodobali sobie wytykanie innym błędów wg zasady "jak ja nie mam to ty tym bardziej nie możesz mieć". Nie martw się, takich jak ty jest na całym świecie, ale i w samej Polsce, bardzo wielu. I można to wyleczyć.
    • zwyklyglupol Te 3 tysiące to jakiś żart? 23.01.11, 11:05
      Niewiarygodne,że ludzie w ogóle wyjeżdżają z Polski, żeby pracować za trzy tysiące złotych, a już nazywanie tego życiowym szczęściem to chyba żart i to w kiepskim stylu. Pracowałem trochę zagranicą, dokładnie na przysłowiowym zmywaku w Anglii, ale to był wyjazd wakacyjny, na studiach, zobaczyłem trochę innego świata, poznałem jaki Polak potrafi być podły dla innego Polaka, zarobiłem sobie na laptopa i wróciłem. Dlaczego?Ponieważ takie wyjazdy miały sens w prl-u i wczesnych latach 90. Wtedy zarabiało się w przeliczeniu na złote pięc razy więcej niż przeciętna pensja. Nie mówię o średniej gusowskiej, bo wiadomo jak to się liczy. Więc przypuszczając,że średnio na rękę w tym kraju zarabia się 1500 złotych to wyjazd miałby sens przy zarobkach minimum 7500 w przeliczeniu na złote. Poniżej to pomyłka. Zamiast poniżać się za granicą i mieszkać jak uchodźca z Sudanu poszukaj pracy w kraju. Jakoś spośród wszystkich moich znajomych każdy ma pracę i zarobki trzy lub cztery tysiące złotych są standardem. Bez rozłąki z rodziną, znajomymi i z gestapo nad głową.
      • slonina62 Re: Te 3 tysiące to jakiś żart? 23.01.11, 12:11
        To się zdecyduj, czy średnia to 1,5 tysiaka czy 3-4 tysiaki - piszemy oczywiście o stawkach netto. Za 1500 zł w Polsce żyjesz jak uchodźca z Sudanu, za 1500 euro w Niemczech żyje jak człowiek. Ba, żyję nawet lepiej niż za 3-4 tys. w Polsce (szczególnie we wschodnich landach), bo mam darmową służbę zdrowia, poczucie bezpieczeństwa, dobrą komunikację publiczną i większe bonusy socjalne na rodzinę, zasiłki itd.
        • jednorazowy3 Re: Te 3 tysiące to jakiś żart? 23.01.11, 12:21
          Może i masz większy socjalizm w Niemczech ale z czegoś go trzeba finansować. Zarówno Polska jak i Niemcy mają niespłacalne i coraz większe zadłużenie. Za parę lat to wszystko pewnie runie z wielkim hukiem, a poczciwi Niemcy zwykle odbijali sobie swoje niepowodzenia na imigrantach. Historia się lubi powtarzać.
        • nie-tak Re: Te 3 tysiące to jakiś żart? 23.01.11, 13:45

          slonina62 napisał:
          bo mam darmową służbę zdrowia, poczucie
          > bezpieczeństwa, dobrą komunikację publiczną i większe bonusy socjalne na rodzi
          > nę, zasiłki itd.
          ______________________
          Darmowa służbę zdrowia? Aha, ty nastawiasz się na zasiłki i z tego względu piszesz ze jest darmowa służba zdrowia kosztem innych?
          • ciotka-ltd Ty chyba tu sobie zartujesz? 23.01.11, 19:33
            Darmowa? On po prostu wie, na co ida jego podatki. I korzysta ze wspolnej 'kasy podatkowej'.
            Rzad Camerona (ktory sam z darmowej sluzby zdrowia z rodzina korzystal) moze poleciec na pysk wlasnie za probe zamachu na NHS. Nie slyszales? Ty wolisz tak wg. XVII-wiecznych recept Adama Smitha? Ze jak komu na leczenie nie wystarczy to niech zdycha?
      • rozenek_taki Re: Te 3 tysiące to jakiś żart? 23.01.11, 15:11
        zwyklyglupol napisał:

        > Niewiarygodne,że ludzie w ogóle wyjeżdżają z Polski, żeby pracować za trzy tysi
        > ące złotych, a już nazywanie tego życiowym szczęściem to chyba żart i to w kiep
        > skim stylu. Pracowałem trochę zagranicą, dokładnie na przysłowiowym zmywaku w A
        > nglii, ale to był wyjazd wakacyjny, na studiach, zobaczyłem trochę innego świat
        > a, poznałem jaki Polak potrafi być podły dla innego Polaka, zarobiłem sobie na
        > laptopa i wróciłem. Dlaczego?Ponieważ takie wyjazdy miały sens w prl-u i wczesn
        > ych latach 90. Wtedy zarabiało się w przeliczeniu na złote pięc razy więcej niż
        > przeciętna pensja.

        Masz 100% racji, a pisząca tu w większości gawiedź nie ma najmniejszego pojęcia o czym bredzi. W czasach PRL-u na takie "saksy" do Londynu wybrał się nawet przyszły prezydent RP, Aleksander Kwaśniewski i jak się okazało było to przydatne później w życiu.

        • ciotka-ltd Mam dziwne wrazenie, ze przemawia agent z Roznowa? 23.01.11, 16:26
          Czyzbym sie mylila? Czyzby pan hrabia (skoro wszyscy dlan 'gawiedz') za wspolczesnego szmalcownika nie robil i szmalu nie bral 'za zalatwianie'? Bo przeciez to nic zlego...
      • ciotka-ltd Zartujesz czy o droge pytasz? 23.01.11, 16:15
        Mowisz o swoich kolegach, prawdopodbnie takze jak i ty z dyplomem wyzszej uczelni, a moze do tego i z duzego miasta? W takiej sytuacji istotnie mozna zarobic (gdy wpadlam do Polski na troche w okolicach 2000, to dostalam 5,400 w Warszawce), ale takich ludzi ta agencja NIE ZATRUDNIA. Zatrudnia b. chlopo-robotnikow i ich zony z takich 'metropolii' jak np. Hajnowka etc.
        A kto nie widzial bialostockiej biedy, temu owe 3 tys PLN cuchna...
        Nb. Te 7,5 tys to raptem 1,6-1,7 tys. funta. I powiem ci, ze wielu polskich pracownikow w UK - drogowcow, murarzy, kierowcow (oby ze skills) - taka sume wyciaga: 400 funtow na tydzien to w UK zadna Kanada, gdy ma sie fach w lapie. To poziom przy ktorym - gdy ma sie z dwojke dzieci na utrzymaniu - wiele tzw. benefitow ciagle jeszcze przysluguje (np. czesciowy mieszkaniowy). Srednia placa w UK wynosi obecnie okolo 24-25 tys. funtow rocznie.
        • zwyklyglupol Niestety nie znasz realiów a próbujesz coś napisac 24.01.11, 08:09
          Policz sobie koszty życia a potem się wypowiadaj. Podstawy ekonomii się kłaniają. Liczby bezwzględne kompletnie nie oddają sytuacji, bo chyba nie chcesz porównywać kosztów życia w Londynie i we wspomnianej Hajnówce?Średnia praca w UK?No cóż średnia płaca w Polsce to obecnie 3150 więc jak widzisz średnie tez o niczym nie świadczą. Znajomy architekt w Londynie dostaje po odliczeniu podatków około 1600 funtów miesięcznie i to są typowe płace a jak nie wierzysz to poszukaj w necie chociażby na goldenline w grupie architekci to przestaniesz mówić o fenomenalnych zarobkach. 1600 funtów minus koszty mieszkania i życia to jak dobrze pójdzie zostaje 700 funtów czyli jakieś 3000 złotych miesięcznie i to przy takim zawodzie i to ma być raj?To jest żart a nie raj.
          "400 funtow na tydzien to w UK zadna Kanada, gdy ma sie fach w lapie."-ciotko- tyle to fachowiec budowlany wyrabia w Polsce-zobacz na pierwsze lepsze ogłoszenie w gazecie. Pobudka!
          Mi 3 tysiące nie cuchną, burakiem nie jestem, żeby się naśmiewać z czyiś zarobków i nikomu nie zabraniam wyjazdu tam, pokazuje jedynie,że to żaden raj. Jak pisałem widziałem realia pracy za granicą właśnie na poziomie zmywaka a nie dyrektora banku i widząc to oraz licząc koszty uważam,że to pomyłka tam wyjeżdżać. Ale oczywiście jak podamy skrajny przykład to masz rację, dziwne by było, gdyby lepiej było zdychać z głodu niż tam pracować, tylko że skrajności mają to do siebie,że nie odpowiadają prawdzie do końca.
          Jak już ktoś policzył przy tych zarobkach w Holandii i ich kosztach zostaje około 1000 złotych oszczędności. Czy to jest cena, za którą warto być traktowanym jak pies prze Holendrów i Polaków tam organizujących interes to już musi sobie każdy odpowiedzieć sam.
          • rozenek_taki Re: Niestety nie znasz realiów a próbujesz coś na 24.01.11, 15:08
            Jak już ktoś policzył przy tych zarobkach w Holandii ...

            Kolejny "expert" od dzwonkuff gazowych? Policzyć to możesz ogórki w worku albo ziemniaki w skrzynce ... obliczyć, panimajesz?

            • zwyklyglupol Re: Niestety nie znasz realiów a próbujesz coś na 24.01.11, 16:45
              ?
          • gnago Re: Niestety nie znasz realiów a próbujesz coś na 31.01.11, 02:29
            A pensja 800 na zadupiach ? To ta Holandia to bonanza
    • lord.wiader Chcialoby sie goscia obsmarowac, ale... 23.01.11, 11:21
      ... trudno sie do czegokolwiek przyczepic. Znajac realia, jest pewnie tak jak mowi. Normalni ludzie w ciagu dnia, potem flaszka i odreagowanie frustracji ktora owocuje dluzszy pobyt w obcym srodowisku.

      Nalezy sie zastanowic, czy ludzie, korzystajacy z uslug takich firemek, kiedykolwiek zdobyliby sie na odwage szukania pracy za granica samodzielnie, na "normalnych" warunkach. Mysle, ze wiekszosc nie, tak wiec mimo wszystko kazdemu sie to oplaca....
      • poki442003 Re: Chcialoby sie goscia obsmarowac, ale... 23.01.11, 11:29
        Pojedź, zobacz, jak wrócisz to się wypowiedz.
      • ciotka-ltd Dear Sir;) 23.01.11, 15:57
        Oplaca jak oplaca - ci ludzie innej szansy nie maja, a tonacy i brzytwy sie chwyta... Jesli myslisz, ze masz tam mlodych silnych chlopow i krzepkie dziewuchy, to sie grubo mylisz: gros klientow to suche, zylaste malorolne chlopy i zaharowane czterdziestoletnie matki rodzin z glebokiej polskiej prowincji. takie pochyle drzewa, na ktore i koza skacze...
        I dlatego tak latwo robic na nich 'byznes'. Smutne i jakby dla nas wszystkich ponizajace, nie sadzisz?
        Pisze nizej - pol zartem, pol serio - dlaczego sama takiego 'byznesu' w UK nie prowadze. Odpowiedz prosta, choc ma swoj urok i glebie jedynie w wersji anglo-irlandzkiej: bo nie mam 'hard neck like jockey's bollocks', czyli po naszemu, ze nie mam tak twardego karku jak dzokejskie jaja. Bo - innymi slowy - dla mnie samej, w moim srodowisku, taki business to wstyd. Taki 'agent' to cos na ksztalt polskiego okupacyjnego szmalcownika - tez Zydom 'pomagal':)))
    • nople Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 11:34
      Brzydkie to wszystko. To, że ludzie godzą się na takie sytuacje (pogwałcenie prywatności itd), za nieduże pieniądze (nieduże, bo też za coś trzeba tam żyć, więc nawet oszczędzając, kokosów się tam nie uskłada).
      I to, że pan opowiadający o opiece nad pracownikami, tak cudownie wybiela podłe traktowanie innych ludzi.
    • pawel.bruksela Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 11:44
      System taki, panie redaktorze, wyksztalcil sie nie tylko w Holandii, system agencji typu "interim", czyli pracownikow tymczasowych zatrudnianych przez agencje i wysylanych do roznych prac a to na zastepstwa, a to na prace zlecone, na przyklad do firm ktore potrzebuja tymczazsowego wsparcia istnieje w duzo wiecej panstw niz sie pan spodziewa. W Belgii jest to rownierz system powszechny, firma oplaca sie czasem zatrudniac do prostych prac trzech pracownikow w roku jeden po drugim niz jednego na stale. Agencje takie istnieja tez w niemczech, wbrew temu co napisano w artykule, we Francji no i w Polsce tez przeciez sa obecne. Mysle, ze w calej europie
      • poki442003 Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 12:09
        A wszystko w celu poprawienia konkurencyjności. Z tym się oczywiście zgodzę, ten zaoferuje niższą cenę kto ma niższe koszty pracy. Ale dopóki nie było agencji tymczasowych koszty pracy były wszędzie zbliżone (mówię tu o branżach w których dany zakład obsługuje dany region, nie wykraczający poza granice państwa). Ogólnie pojęta "chińszczyzna" i tak nas będzie zalewać bo tylko u źródła można ją zwalczyć, chyba że nałożymy 1000% cła na artykuły z tworzyw sztucznych, tekstyliów czy wszelkich innych produktów niewymagających wysokiej technologii ani specjalnych warinków przechowywania.

        Praca tymczasowa to efekt ewolucji rynku, którego wg wielu przemądrzałych nie wolno kontrolować. Natomiast ten właśnie przykład pokazuje jak niebezpieczny jest w pełni wolny, niekontrolowany rynek. Praca tymczasowa to zło, legalne niewolnictwo, to zmuszenie niezaradnego człowieka do opłacania z własnych pieniędzy pracę ludzi która w niczym nie jest im potrzebna. Ale wyzysk to drugie imię człowieka.

        I tylko raz na kilkaset lat trafi się jakiś Kazimierz Wielki czy John F. Kennedy
        • suga3 Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 12:59
          niestety, jak sie komus nie podoba, zawsze moze zostac w Polsce, proste?

          sam mieszkam w UK, pierwsza prace znalazlem przez brytyjska agencje, bez udzialu polskich 'cfaniaczkuf', pozniej juz zawsze dostawalem bezposrednie kontrakty...

          sytuacja powtorzyla sie po przeprowadzce z Londynu do Kent - teraz znowu pracuje na podstawie normalnej umowy o prace na czas nieokreslony na dosc prestizowym stanowisku ;)

          wiem jakie joby oferowali 'cfaniaczkowie', a jak probowali sprawdzac moj angielski to sobie odpuszczali po dwoch zdaniach :D
        • tymon99 Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 17:22
          poki442003 napisał:

          > ten właśnie przykład pokazuje jak niebezpieczny jest w pełni wolny, niekontrolowany rynek.

          on jest strasznie niebezpieczny, ten rynek - jak widać, może nawet zmusić słowian do mycia szklanek. i niepalenia tam, gdzie jest wyraźny zakaz. czyli pozbawić ich tożsamości narodowej, z której zostaną już tylko wąsy..
    • vonsmroden Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 11:56
      Bo żeby polaków kultury nauczyć to musieli by chłostę wprowadzić, a za kradzież
      jak w afryce maczetą po łapach!
    • mifasol Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 12:11
      W opisanej sytuacji zosaly pogwalcone normy europejskie pracownikow poskich. Jednym z celow strtegicznych UE jes jednolitosc rynku w służbie wszystkich obywateli, walka z praktycznymi przeszkodami w swobodnym przepływie osób. Fakt wsadzania polakow po zakonczeniu pracy w autobus i wywozenia do Polski narusza te norme (Pamientajmy wywoz cyganow z Francji z ta roznica ze Ci nie pracowali) nie mowiac o prawach osobistych obywateli i rownosci na rynku europejskim miedzy pracownikami roznych panstw unijnych. Nie wierze ze holenderscy pracownicy otrzymuja mandaty za brudne szklanki w domach.(To jest powazne naruszenie prawa osobistego czlowieka) W tym artykule znajdujemy wiele przykladow naruszenia prawa .: Te wstydliwe praktyki powinny byc doniesione i rozpatrzone w komisjach europejski. My Polacy musimy nauczyc sie jak wykorzystywac istrumenty jakie gwarantuje nam demokracja, a przedewszystki przestac byc niewolnikami europy, Ja sie tylko zastanawiam gdzie sa Polscy Prlamentarzysci Europejscy, ktorzy zostali wybrani przez polakow aby m. in. chronic robotnikow polskich na rynkach europejskich.Ja uwazam ze nie jest to normalne traktowanie pracownika, a jak juz co wykorzystywanie osob co nie maja mozliwosci znalezienia pracy na rynku krajowym.Demokracja pamietajmy daje obowiazki i co z tym idzie przywileje, a przedewszystkim wolnosc osobista. A wiec czemu nam sluzyla ta cala demokracja jak sie zyjedo du..!
      • nie-tak Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 12:30
        mifasol jak się sami pokazujecie na forach, w prasie, w polityce tak macie. Niestety trzeba wam powiedzieć prosto w oczy: wszystko według zasług. Ano więcej Smoleńska, więcej wygłupów PiS wraz z ich bandą oraz innych, będziecie w prawdzie już jesteście od długiego czasu na językach całego świata. Jak się pokazujecie, jak się szanujecie tak macie i co tu więcej wymagać od Polaków?
      • herr7 normy unijne są rozciągliwe... 23.01.11, 13:01
        i tak naprawdę zależą od postawy rządu, który potrafi lub nie wstawić się za swoich obywateli. Nie wyobrażam sobie, żeby Holendrzy ośmielili się w taki sposób traktować Niemców. Ale szef polskiego MSZ Radek Sikorski woli zajmować się stanem demokracji na Białorusi i takie "drobnostki", jak postawa Holendrów w stosunku do Polaków go nie interesuje...

        Drugi wniosek jest taki, że jeżeli nas tak traktują to najwyraźniej wiedzą, że to można tak czynić. Stan gospodarki Polski musi być tak rozpaczliwy, że zdesperowani ludzie i tak zgodzą się nawet na najgorsze warunki.

        Wniosek trzeci - Holendrzy nie zapewniają naszym pracownikom żadnych środków na emerytury. Ponieważ ci ludzie raczej nie inwestują w trzeci filar to za jakiś czas wypłaty ich emerytur, których formalnie rzecz biorąc nie będzie, staną się jeszcze jednym obciążeniem polskiego państwa.

        A podobno w 89 r to my zwyciężyliśmy....
        • nie-tak Re: normy unijne są rozciągliwe... 23.01.11, 13:21

          herr7 to nie zależy od samego Sikorskiego, przyjrzyj się Polsce ogólnie krytycznym okiem a szczególnie Polakom wyjeżdżającym masowo za chlebem. Przyjrzyj się polskiej polityce, prasie, polskim forom, polskim warunkom pracy, polskim związkom zawodowym - czy to nie mówi samo za siebie? Już same prezydenckie wybory jak i samorządowe z takim poparciem dla niepełnosprawnych umysłowo? Wytykam to Polakom bo nie jest to do pojęcia przez osobę zamieszkującą poza Polską. Naturalnie, Niemcy, Holendrzy, Austriacy, Szwajcarzy, Amerykanie, ... tez pracują poza swoimi krajami i co? Są traktowani na takich samych warunkach jak tubylcy, a Polacy? Jak niewolnicy, jak niechciany i niepożądany naród w kraju do jakiego emigrują w poszukiwaniu pracy sezonowej.
          • herr7 Re: normy unijne są rozciągliwe... 23.01.11, 14:04
            To, że część ludzi zachowuje się jak bydło nie usprawiedliwia traktowania wszystkich jak bydło. To jest właśnie ta, chyba oczywista, różnica.
            • nie-tak Re: normy unijne są rozciągliwe... 23.01.11, 14:06
              herr7 napisał:

              > To, że część ludzi zachowuje się jak bydło nie usprawiedliwia traktowania wszys
              > tkich jak bydło. To jest właśnie ta, chyba oczywista, różnica.
              ____________________________

              Ale jest to obraz Polaka który przylepia się do całości.
              • herr7 Re: normy unijne są rozciągliwe... 23.01.11, 14:16
                mnie chodzi o brak reakcji polskich władz. Być może "elita" uważa, że "motłoch" na to zasługuje. Ale to już inna historia...
                • nie-tak Re: normy unijne są rozciągliwe... 23.01.11, 14:27
                  herr7 napisał:

                  > mnie chodzi o brak reakcji polskich władz. Być może "elita" uważa, że "motłoch"
                  > na to zasługuje. Ale to już inna historia...
                  _____________________
                  A co ma w tym wypadku rzad do meldowania, przecież tu chodzi o gospodarkę wolnorynkowa i tu rząd nie ma prawa ingerencji. Dla przykładu, to jest tak jak ty zatrudniasz sprzątaczkę a rząd z góry narzuci ci ile masz jej płacić i jakiego zakresu czynności możesz od niej wymagać.
        • mifasol Re: normy unijne są rozciągliwe... 23.01.11, 13:43
          Zgadzam sie z panem, faktem jest ze to trzeba zmienic, nie mozna tlumaczyc takiego traktowania ludzi po przez pryzmat problemow ekonomicznych Polski,o dla tego iz Rzadowi Polskiemu to na reke( zawsze patrzeac pod wzgledem ekonomicznym). Zostawic ludzi samym sobie! Zartujemy, nic nie moze tlumaczy tego postepowania.
          • nie-tak Re: normy unijne są rozciągliwe... 23.01.11, 13:50

            mifasol napisała:

            > Zgadzam sie z panem, faktem jest ze to trzeba zmienic, nie mozna tlumaczyc taki
            > ego traktowania ludzi po przez pryzmat problemow ekonomicznych Polski,o dla teg
            > o iz Rzadowi Polskiemu to na reke( zawsze patrzeac pod wzgledem ekonomicznym).
            > Zostawic ludzi samym sobie! Zartujemy, nic nie moze tlumaczy tego postepowania.
            _____________________________
            Polskiemu rządowi jest na rękę by zapewnić darmowy przypływ dewiz do kraju. Co do traktowania ludzi przybywających na sezonowe prace, jak wytłumaczysz to ze Polaków traktuje się najgorzej i zatrudnia się ich na najgorszych warunkach? Dlaczego jest tak a nie inaczej?
            • mifasol Re: normy unijne są rozciągliwe... 23.01.11, 14:29
              Z tego co wiem, nie jestesmy jedyni (moge Cie zapewnic).Dlczego pracujemy na takich warunkach? Bo nie mamy innego wyjscia! Po pierwsze rodziny polskie musza w jakis sposob zyc, a wiec sie zgadzamy na te warunki. Z drugiej strony w krajach europejskich znaja sytuacje ekonomiczna polskich rodzin i postawe naszych politykow.Logiczne. Obecnie szuka sie sily roboczej o niskim koszcie , gdyz mamy na karku rozwijajaca sie ekonomie azjatycka.Wiedzac ze polacy nie maja oparcia w swoich przedstawicielach w parlamencie europejskim, moga sobie pozwolic na zle traktowanie nas w Naszym kraju i poza, niestety za zgoda naszych politykow i blogoslawienstwem polskiego kosciola. Tymczasem rece polskiego robola trzymaja firmy europejskie na powierzchni.Powodow jest milion,(mozna by w nieskonczonosc,i pod uwage trzeba tez wziasc korupcje) i tez jest prawda ze sami dajemy sie tak traktowac bedac w tak oplakanej sytuacji.
              • nie-tak Re: normy unijne są rozciągliwe... 23.01.11, 14:40
                mifasol przede wszystkim Polacy powinni poprawić sami w kraju zszargany wizerunek Polski, ta dotychczasową drogą nie dokonacie tego, ta droga prowadzi do nikąd.
                • mifasol Re: normy unijne są rozciągliwe... 23.01.11, 17:00
                  Zobacz, ze nasi przedstawiciele powinni na to pracowc , a wiec Ci co nas reprezentuja,(Po to sa wybory, po to jest sejm i po to sa istytucje panstwowe, ktore pan ze swoich podatkow oplaca) Wie pan potrzebna jest swiadomosc socjalna, ktorej nam brakuje. Jesli ja Pana wybieram to po to by pan reprezentowal godnie moje interesy w kraju lub poza, w zaleznosci od funkcji panu powierzonych, ja sama sie "zesram" za przeproszeniem,bo nic nie znacze ,ale daje ta mozliwosc komus komu ufam, a pozniej co widze te obrazki z holandi. W ten sposob nie czuje sie raprezentowana i czuje sie zdradzona, a mysle ze to obrazek z przeszlosci komunistycznej!Wydaje sie ze pana mentalnosc tam zostala bo z lekcji demokracji to pan nic nie zrozumial.Bo mysle ze za granica to dalismy dobry obrazek robola Polskiego nie!!!!!
      • ciotka-ltd Po co Komisja Unii, skoro wystarczy holenderski 23.01.11, 17:58
        Trybunal Pracy, bo przeciez i tam takie maja. Skoro Holender nie placi mandatu na kwaterze za brudne szklanki, a Polak placi, to juz w tym momencie mamy DYSKRYMINACJE ZE WZGLEDU NA RASE, NARODOWOSC, WYZNANIE, ORIENTACJE SEKSUALNA, WIEK czy PLEC (niepotrzebne skreslic), a taka dyskryminacja w Unii bardzo duzo pracodawce kosztuje. I to ' z urzedu', nie mowie o sumach - czasem szalenie wygorowanych - w procesach cywilnych (ktore po wygraniu w trybunale pracy latwo przed sadm cywilnym wygrac).
    • poki442003 Re: 82 euro tygodniowo za miejsce w 3-4-osobowym 23.01.11, 12:12
      No nie? w dodatku 4-osobowy pokój to w rzeczywistości 4 ściany, 2 łóżka piętrowe pod tymi ścianami i przestrzeń pomiędzy tymi łóżkami żeby można było na nie wejść.
    • migrena74 Re: 82 euro tygodniowo za miejsce w 3-4-osobowym 23.01.11, 12:15
      taaaa
    • zablokowany-obrazliwy-nick W Polsce tez macie koszty 23.01.11, 12:15
      przy wynajmie pracowników do hipermarketów???? Wszędzie agencje się wcinają, a firmy na tym korzystają,80% pracowników od lat zatrudniają w tym systemie. Wystarczy przeszukać ogłoszenia, notorycznie powtarzające sie ogłoszenia o zatrudnieniu w firmie X,Y lub Z przez agencję.
    • rabbinhood Re: 82 euro tygodniowo za miejsce w 3-4-osobowym 23.01.11, 12:20
      to przy pokoju obłożonym cały rok przez 4 osoby dałoby 17tys euro!!! Za tyle przecież można wynająć dom. Jak oni czasem mogą na tym stracić? Opisywany system nasuwa mi skojarzenia z RPA, gdzie Afrykanerzy mówiący językiem podobnym do holenderskiego zapewniali podobne warunki i system autochtonom.
      • ciotka-ltd I kazdy bank z pocalowaniem w lape daje ci kredyt. 23.01.11, 17:42
        Bo przy takim dochodzie z wynajmu tylko domy pod wynajem kupowac: jeden, drugi, trzeci...
        Ciekawe, czy te cwaniaczki przypadkiem takze i w nieruchomosciach nie robia?
    • porshe Re: 82 euro tygodniowo za miejsce w 3-4-osobowym 23.01.11, 12:25
      ja na studiach wyjeżdżałem do Holandii i widzę, że teraz, kilka lat później, poszło to wszystko w bardzo złym kierunku. Takie agencje jak SBA to przykład agencji złych, wrednych i patologicznych - po pierwsze nie mogą wywiązać się z kontraktu (zawsze, gdy jeździłem, to miałem gwarantowane 40h pracy tygodniowo, a jeśli nie to firma musiała mi dopłacić pensję - to się bardzo nie opłacało tej firmie, więc trzaskaliśmy nadgodziny - fakt - niekiedy 'obowiązkowo' ale każdy wolał więcej zarobić).

      Takie postępowanie, że 20h przepracują to w przyszłym tygodniu odbiją - jassssne - widziałem ludzi zatrudnionych przez SBA - tragedia na kółkach. Ledwo mieli te 20h tygodniowo przez ostatnie 5-6 tygodni. I się mieli cieszyć, że mają pracę.

      Kontrole - zdarzały się i u nas, nie powiem. Tyle tylko, że wcześniej dzwonił nasz koordynator, że coś takiego będzie, bo holenderski szef chce sprawdzić, czy nie żyjemy jak menele - w tym czasie zgłaszaliśmy wszelkie usterki w domu, które muszą zostać naprawione (przepalone żarówki albo rachunki za ich zakup i pokazanie, że te zakupione działają; zapchane odpływy czy przepełnione konterenery śmieciowe). Oczywiście staraliśmy się wszystko elegancko uporządkować, każdy coś potrafił, więc 'naprawiło się' telewizor podpinając wyrwany kabel z anteny czy też dziewczyny robiły pyszne ciastka a chłopaki zasuwali z odkurzaczem i mopami. Dla nas to było naturalne, że jak przychodzi szef, to nie ma być alkoholu i ma być czyściutko. Bo często gęsto zdarzało się tak, że jednak tego piwka czy flaszkę w piątek się piło a sprzątało dopiero w sobotę rano. I nikt nie zachowywał się jak bydło. Ot, film sobie obejrzeć, pogadać z lokatorami, piwka się napić i do snu. Talerz po ciastkach czy brudne szklanki jednak stały na stole. Generalnie - SBA zawsze było kiepską firmą, ale wyrywa sporo zamówień bo mogą obniżać składki, gdyż naiwniacy z Polski pojadą do dowolnej pracy za dowolną stawkę i bez gwarancji ilości godzin. Ja wolałem naprawdę szukać tej pracy przez 4 tygodnie (przed wakacjami) i pojechać do normalnej firmy, gdzie w kieszeni za każdy przepracowany tydzień pozostawało około 1200 zł. Niekiedy zdarzało się i 9000 zł na czysto po 7 tygodniach przywieźć.

      To, co reprezentuje sobą ta firma to jest skrajny wyzysk pracowników, są lepsze agnecje, które zdecydowanie lepiej dbają o swoich pracowników. Jak pracownik się 'wykaże' i będzie punktualny oraz sumienny - chętnie nawiązują dalszą współpracę rok później. I chociaż zgarniają 'prowizję' za mieszkanie i ubezpieczenie, to akurat w moim wypadku nigdy nie przekroczyło to kwoty 50 euro tygodniowo rocznie. Tyle to ja tam zarabiałem mniej więcej w 6 godzin, więc przez pozostałe dni pracowałem na czysto. Gorzej płatna praca i mniejsza ilość godzin przy podniesionych cenach - trzeba pracować pewnie 10h aby zapłacić ten 'haracz'.

      Od agencji OTTO również radzę się trzymać z daleka, podobnie jak od kilku innych ;)
    • washington84 podatki w Holandii 23.01.11, 12:44
      W Holandii podatki od pensji sa stosunkowo niskie w porownaniu z podatkami w Polsce. Pensja do 17.897 Euro rocznie jest opodatkowana tylko 2.35%. Wyzsze pensje powyzej 54.777 Euro sa opodatkowane 52%. Informacje mozna znalezc na www.belastingdienst.nl/variabel/buitenland/en/private_taxpayers/private_taxpayers-28.html#P396_40204
      17.897 Euro to okolo 75 tys zl.
      System socjalny jest dobrze rozwiniety. Rodzice otrzymuja dodatki na dzieci do lat 30 jezeli dzieci ucza sie. Uniwersytet i transport publiczny jest bezplatny dla studentow ktorzy podpisza gwarancje ukonczenia studiow w terminie. Ci ktorym nie chca sie uczyc terminowo placa okolo 1600 Euro za rok uniwersytetu.
    • schaffhausen Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 12:48
      Zastanawiam sie,dlaczego ciagle te pijatyki,przeklenstwa,rozroby.Czy aby nie lezy to w genach.A moze w wychowaniu, uchlewaniem sie rodzicow,cwaniactwem i kombinatorstwem.

      Kraj,ktory tyle lat byl w niewoli(zabory,okupacja,komunizm ) musi wydawac takie dzieci.
      wszystko inne jest bzdura.

      • nie-tak Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 13:23

        schaffhausen napisał:
        > Kraj,ktory tyle lat byl w niewoli(zabory,okupacja,komunizm ) musi wydawac takie
        > dzieci.
        > wszystko inne jest bzdura.
        __________________________
        Czy historia jest argumentem na dzisiejszy stan polskiej rzeczywistości?
        • ciotka-ltd Historia jak historia... 23.01.11, 19:57
          Ale napewno winna jest reforma rolna, ktora cudownie rozmnozyla nam malorolnych chlopow, co na swoich 3 morgach ni wyzyc, ni umrzec nie moga.
          Tu napewno popelniono blad. Kolejnym bylo wbicie maluczkim do glowy 'wladzy proletariatu', ale spustoszenie przez komune to i tak nic w porownaniu z pospieszna i przymusowa pseudo-amerykanizacja' tych proli i tego malorolnego chlopstwa przez polskie media w ostatnim dwudzestoleciu. Tu juz potrzebne cale generacje, by ludziom sensownie w glowach poustawiac, by nauczyc ich nie tylko wierzyc, ze otaczajacy ich totalny burdel to demokracja, ale i nauczyc ich te demokracje budowac.
      • ciotka-ltd Wspolczuje ci serdecznie;( 23.01.11, 19:51
        I tego zes w komunie urodzil. I rodzicow-alkoholikow. I nawet tego, zes mial do szkoly pod gorke, stad i te pochopne uogolnienia...
        Widzisz, mam swoje lata i powiem ci jedno: staje sie z wiekiem coraz wieksza rasistka...KLASOWA. Cham chamem jak mowil Zagloba bez wzgledu na to, jaki ma kolor skory, czy do jakiej nacji nalezy. Holenderskie czy brytyjskie prole niczym sie nie roznia od naszych - nawet takie same tatuaze i bejsbolowki;) A prole niemieckie to nawet od tych naszych gorsze... Nasi az tak glosno nie wrzeszcza;)
    • thorgallpl nie kapuje tego.... 23.01.11, 13:02
      jakim trzeba byc tluczkiem, zeby tam jechac do takiej pracy? nie lepiej zdobywac szlify tu na miejscu, nawet za najnizsza krajowa, a po pewnym czasei awansowac albo zmieniac firme na lepsza w poslce? ewentualnie z solidnym doswiadczeniem i jezykiem(obowiazkowo) jechac za granice i tam zarabiac jeszcze wiecej?
      tak to jada lapciuchy bez jezyka, bez umiejetnosci, za to z przeorsnietymi ambicjami i zadaniem 4tys zl minimlanej krajowej za 8 h lezenia.
      • slonina62 Re: nie kapuje tego.... 23.01.11, 13:30
        Tak, tak, racja, zacznij od wolontariatu, potem potyraj za najniższą średnią, potem pnij się po szczebelkach drabiny żeby w wieku 30+ dostać 1000 euro netto. Aha, po drodze musisz gdzieś mieszkać, za coś żyć, o założeniu rodziny zapomnij. Twoje polskie doświadczenie i studia na Zachodzie są niewiele warte - tyle co dyplomy i zaświadczenia o umiejętności polowania na lwy.
        • thorgallpl Re: nie kapuje tego.... 23.01.11, 14:07
          Tak moze pisac tylko czlowiek, ktoremu nic sie nigdy nie chce procz narzekania.
          ps 1000euro w polsce jest wicaz znacznie wiecej warte niz w uk czy innym zmywakolandzie.
          Powodzenia w podcieraniu tylkow starym holendrom, marzycielu.
          • ciotka-ltd A ja nie pojmuje CIEBIE 23.01.11, 16:56
            Trzeba byc polskim prowincjonalnym chamem, by opieke nad zniedoleznialymi starcami - obojetnie czy w Polsce, czy w Holandii - uwazac za prace hanbiaca etc. etc. Recze ci, ze po takiej wypowiedzi w UK kazda szanujaca sie rodzina by ci wymowila dom. Bo to, moj prostaku, nie to samo, co stwierdzenie, ze ty bys sie do opieki nad starcami nie nadawal...
            Coz, wypada mi ci zyczyc, by cie na stare lata ktos litosciwie udusil poduszka;)
            • ka-mi-la789 Re: A ja nie pojmuje CIEBIE 23.01.11, 17:25
              > Trzeba byc polskim prowincjonalnym chamem, by opieke nad zniedoleznialymi starcami - obojetnie czy w Polsce, czy w Holandii - uwazac za prace hanbiaca
              > Recze ci, ze po takiej wypowiedzi w UK kazda szanujaca sie rodzina by ci wymowila dom.

              To dlaczego ta "szanująca się rodzina" nie tylko sama się nie zatrudni do takiej roboty, ale nawet do własnej matki czy babki wynajmuje Polkę albo Azjatkę?

              > Coz, wypada mi ci zyczyc, by cie na stare lata ktos litosciwie udusil poduszka;

              Co, oczywiście, nie ma nic wspólnego z polskim prowincjonalnym chamstwem.
              • ciotka-ltd Glupie pytania... 23.01.11, 18:43
                Nie zajmuje sie, bo sie do tej pracy NIE NADAJE (o czym pisze) lub zarabia tyle, ze pracy nie oplaca sie jej rzucic. A nie dlatego, ze uwaza te prace za hanbiaca i za straszny wstyd! Coz, polskie chamstwo nie pojmuje tej subtelnej roznicy, co na wszystkich polskich chatach widac. Wstydem na Zachodzie to jest odwalanie roboty, kombinowanie, zlodziejtwo w miejscu pracy - wszelkie polskie powody do 'chluby';)
                Inna rzecz, ze wiele osob poswieca tu swa kariere dla opieki nad zona czy mezem - w przypadku staszych rodzicow jest jeszcze problem ich osobnego zamieszkiwania, co pomoc rodziny utrudnia i ogranicza. Poza tym ci zamozni (i domy opieki) nie najma do takiej opieki osoby niewykwalifikowanej, ale z geriatrycznym wyksztalceniem lub choc po odpowiednim szkoleniu (a w domach opieki musi konczyc kursy i pracuje pod nadzorem).
                Nb. Moje zyczenia pod adresem oponenta to zyczenie dobrodziejstwa eutanazji temu, kogo starcze zniedoleznienie brzydzi, a opiekunow starcow uwaza za szmaty - wiecznie mlodym przeciez nie bedzie... A wiec albo eutanazja, albo koszmar konania we wlasnych odchodach... Znasz jakies inne wyjscie?
                • ka-mi-la789 Re: Glupie pytania... 23.01.11, 19:16
                  Głupia, słoneńko, to ty jesteś. I chyba potężnie zaburzona, bo reagujesz bardzo, ale to bardzo nieadekwatnie do bodźca. Nie mówiąc o żałosnych próbach dowartościowania się ("polskie chamstwo", "mąż Anglik", "mam iPoda i długopis dobrej marki" - zwłaszcza to ostatnie mnie rozwaliło). Wykazałbym ci, że piszesz brednie, ale racjonalna argumentacja i tak do ciebie nie trafi, więc over and out.
                  • ciotka-ltd Widze, ze chamstwo coraz glosnij ryczy:) 23.01.11, 19:44
                    Ja cie glupia nie nazwalam - okreslilam glupimi twe pytania, a to nie to samo: to dopuszczalna w dyskusji merytorycznej krytyka, nie zas typowo polsko-chamskie argumentum ad personam. Inna rzecz, ze sie nie spodziewam, by ktos po byle licencjacie pojal takze i te subtelna roznice, bo mowic z kims takim jak ty o erystyce, to rzucac perly przed wieprze.
                    A zaburzenia to masz TY, skoro z moich wypowiedzi, zreszta pelnych konkretow, wylapalas akurat 'meza Anglika'. Tez bys chciala, ale brak urody i intelektu nie pozwala? Zawisc czy kolejna oszustka-agentka pracy, co bez zenady na cudzej nedzy zarabia?
                    Abstrahuje juz od faktu, ze zawisc tak cie zaslepila, ze nie wylapalas takiego oto znaczka;). lumacze wiec jak soltys krowie na miedzy: taki znaczek w Internecie oznacza ZART.
            • thorgallpl Ciezko u ciebie zmysleniem. 24.01.11, 10:21
              skoro uwazasz,z e czlowiek z soldinym wyksztalceniem i doswiadczeniem ma zasuwac przy podcieraniu holenderskich tylkow tylko dlatego, ze jest z Polski, to ja nie mam wiecej pytan.
              Chcesz -to podcieraj, co mi do tego.
              • bokertov1947 Re: Ciezko u ciebie zmysleniem. 24.01.11, 10:43
                thorgallpl napisał:

                > skoro uwazasz,z e czlowiek z soldinym wyksztalceniem i doswiadczeniem ma zasuwa
                > c przy podcieraniu holenderskich tylkow tylko dlatego, ze jest z Polski, to ja
                > nie mam wiecej pytan.
                > Chcesz -to podcieraj, co mi do tego.

                Czy ty przypadkiem wiesz, co tu nabazgrales?
                Z tego co wiem Polacy przyjechali - i przyjezdzaja - do pracy z wlasnej woli, a nie sa porywanie z ulicy. Jesli ktos decyduje sie oddawac swe cialo za pieniadze w Soho czy Amsterdamie, to wie co go czeka. Chyba, ze jest tak ograniczony, ze daje wiare bajeczkom o zlotych gorach za nic.
                I czy ma sie wyksztalcenie, czy nie - zawsze wieksza szanse na job beda mieli miejscowi niz przyjezdni - nawet jesli sa synami narodu wybranego - synami Jana Pawla.
                Spadnicie Polacy z oblokow! Nie jestescie pepkiem swiata!
                Pozdrowienia z Tel Avivu.
                PS: A jak tam stoi u tych obrazonych na Holendrow Polakow z ich znajomoscia jezyka holenderskiego, czy u Gastarbeiterow aus Polen w Niemczech - z niemieckim. Bo o angielski juz nie pytam.
                • thorgallpl Re: Ciezko u ciebie zmysleniem. 24.01.11, 10:46
                  Teraz grzecznie zapytam: to bylo do mnie? Jesli tak, jaki zwiazek ma twoj post z tym, co napisalem wczesniej?
                  Byc moze uwazasz, ze rzeczywiscie Polak muis zasuwac na pana z zachodu, wiec pozostaje mi sie z toba nie zgodzic.
                  • bokertov1947 Re: Ciezko u ciebie zmysleniem. 24.01.11, 11:07
                    Prosze powtorzyc pytanie....
                    ....skoro uwazasz, ze czlowiek z soldinym wyksztalceniem i doswiadczeniem ma zasuwac przy podcieraniu holenderskich tylkow tylko dlatego, ze jest z Polski, to ja nie mam wiecej pytan.
                    Nu Wanja - panjau?
                    Pazdrawljaju!
                    A jesli nie panjau, to przeczyta raz jeszcze. A potem niech sie zabierze za budowe pomnika syna Jana Pawla - na przyklad w Amsterdamie. Beda sie mieli gdzie polskie nieroby wyplakiwac
                    • thorgallpl Re: Ciezko u ciebie zmysleniem. 24.01.11, 11:44
                      Tym razem chociaz sie postarales. Udalo ci sie mnie rozsmieszyc, dziekuje:)
                      • rozenek_taki Re: Ciezko u ciebie zmysleniem. 24.01.11, 21:42
                        www.sweetchillisauce.com/nigeria.html
      • gnago Re: nie kapuje tego.... 31.01.11, 02:36
        A po pracy kore obgryzac? No chyba - sponsoring rodzicow a jak masz te 4 paszcze do nakarmienia jeszcze
    • 2romki Re: Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 13:09
      "Ale gdybym właśnie skończył studia, nie miał rodziny i nie mógł znaleźć pracy, to wyjechałbym za granicę. "
      Przekaz jest jasny:
      Do pracy tymczasowej studenta zaraz po studiach przyjmę. Nie pijącego, czystego i pachnącego :D
      • azor1985 Jak Polaków w Holandii pilnują 25.01.11, 12:30
        hahaha bylem w Holandii przez rok i szczerze wolałbym tam pracować niż tu, ale mam chorych rodziców i musiałem wrócic. Ale wrocilem tez bo tesknilem za Polska i przyjaciolmi z Polski.

        co do tekstów typu:
        Dojazd do pracy za darmo?? Byliby niemądrzy...
        Polak dojeżdzający na własna reke moze ubiegac sie o zwrot kosztow dojazdu. Wynosi on w przypadku ok 30km ok 100 euro. gdzie chipcard albo jak kto woli miesieczny bilet autobusowy kosztuje kolo 70 euro (zalezy ile stref).

        mieszkanie 500euro kawalerka?
        ja mieszkalem z narzeczona(wynajmowalismy sami) nad samym morzem w mieszkaniu z dwoma sypialniami
        kuchnia lazienka ogrodkiem i pokojem goscinnym z 32calowym TV kablowka i internetem. placilem ok 500 euro w zime z uwagi na ogrzewanie 600 euro.

        To co tu piszą to jakieś bzdury. Kto był ten wie. Fakt faktem gorzej traktuja polaków nie znajacych jezyka. Ale jak sie zapoznasz z wszystkim wczesniej to idzie fajnie sie tam urzadzic.
        aha a autobus do domu nie jest zalezny od przepracowanych godzin, ale takze od tego czy jezdzisz z reszta autem sluzbowym i czy masz mieszkanie z agencji. Poniewaz ja mialem wszystko zalatwione osobiscie i mi firma nie potracala za mieszkanie i mi musieli dawac zwrot za dojazd to nie mialem transportu do polski za darmo.

        Byłem przez firmy Seo peters - nie polecam traktuja polakow jak smieci.
        Work today - tempo team - fajnie chociaz tez sa pewne zastrzezenia w traktowaniu polakow.

        Zreszta kto tam byl wie jak tam jest i zapewne tam chce wrocic.
    • keruzam21 Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 13:56
      Powinni wszystkich polakow ktorzy pracuja w Holandi po pracy przywiazywac do slupa i bic po golej dupie
    • jan_dreptak Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 14:08
      jednego tylko nie rozumiem, czy wyjazdowiczów ktoś trzyma pod lufą kałasza ???
      bo jak nie to nikomu nic do tego, dorośli ludzie mogą ze sobą i swoim czasem robić co im się podoba, każdą największą nawet głupotę taką jak praca w holandii czy głosowanie na piss
    • wilhelm4 Jak Polaków w Holandii pilnują 23.01.11, 14:45
      > mamy jednak osoby zatrudnione przez nas od kilku lat,

      Lanie po scianie: w wiekszosci zachodnich krajów, np. Niemcy,
      dlugotrwala praca tymczasowa jest uznawana jako regularny etat
      i "tymczasowy" pracodawca musi wtedy drastycznie doplacic.

      Jest wiele regul i konstrukcji, np. ile miesiecy, ile przedluzeen,
      ile takich "nowych" fuch pod rzad itp.
    • ciotka-ltd 100% racji - na pohybel 'Matkom Teresom':) 23.01.11, 15:17
      Jestem w UK ponad 20 lat, maz Anglik, a wiec i wystarczajaco 'dobre' nazwisko - bo angielskie;) - by sie z szefami roznych firm na rozmowy umawiac i...powaznie na tych rozmowach wygladac (dobry jezyk, dobre ciuchy, dobry woz, dobre gadzety jak iPad etc; ba...nawet dobry adres, a przy tym wszystkim jeszcze i jakas uroda pozostala); Bryty klasy sredniej sa malostkowi i wyczuleni na takie drobiazgi jak zegarek, dlugopis, buty, portfel, choc o marke chodzi, nie zas gust;)
      Juz dawno moglam z mozliwosci podobnego 'biznesu' skorzystac. o czym zreszta cynicznie wiedzialam, bo tylko duren na taka mozliwosc nie wpadnie. Niestety, podobna 'agencyjnosc' jest w UK uwazana za tak niemoralna, ze chyba z naszej dzienicy musielibysmy sie wyprowadzic, bo reverent by nas z kazalnicy wyklal;). A i prawo UK podobnych 'byznesmenow' powaznie ogranicza, bo podpadaja pod kategorie nie 'agencji', ale 'gangu' (w znaczeniu brygady doprowadzanej na miejsce pracy przez brygadziste).
      Jasne, ze i te przepisy cwaniaczki angielskie i krajowe obchodza, ale wystarczy poczytac lokalna prase: predzej czy pozniej tacy 'gangers' bula lub nawet i siedza.
      Ta artykulowa 'Matka Teresa' w spodniach bredzi o 'ludziach po studiach', gdy - tak naprawde - zatrudnia wiejska biedote z bialostoczcyzny, lomzynskiego etc. Bez jezyka, kontaktow, pomyslunku i...chleba, za to z gromadka dzieci. Dlatego tez czuja sie bezkarni i na chama ludziom do chalup wlaza, bo wiedza, ze taki biedak sie na nich na migi miejscowej policji nie poskarzy. Ba, ze sie nawet nie otrzasnie, ze wszystko zniesie, bo...MUSI, bo ci 'gangsterzy' sa dlan ostatnia deska ratunku.
      I tak sie kreci ten nasz polski 'byznes' w bialych skarpetkach... Od handlu gratami ze szrotow pare lat temu, po 'agencje pracy'. Holota!
      Takich - pardon - cwanych gnojkow - to ja bym w Polsce publicznie pietnowala, nie zas robila tym handlarzom niewolnikow darmowa medialna reklame.
      • nie-tak Re: 100% racji - na pohybel 'Matkom Teresom':) 23.01.11, 15:33

        ciotka-ltd napisała:
        > Takich - pardon - cwanych gnojkow - to ja bym w Polsce publicznie pietnowala, n
        > ie zas robila tym handlarzom niewolnikow darmowa medialna reklame.
        _____________________________

        Sama widzisz, polskie media jeszcze promują wyjazdy za granice w poszukiwaniu chleba, a z tym polskich naganiaczy niewolników.





        • ciotka-ltd Tacy 'agenci' to wspolczena wersja szmalcownika... 23.01.11, 15:40
          I dziwie sie Gazecie, ktora tak rajcuje ostatnia ksiazka Grossa, ze tego zywego podobienstwa tutaj nie widzi. Moze dlatego, ze ofiara jest biedota katolicka, nie zas wyznania mojzeszowego... Coz, podwojna moralnosc:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka