muftur 13.01.11, 18:23 Gazeta za p. Pendereckim donosi, że Norwid wieszczem NIE był? "Od razu odrzuciłem wieszczów i skoncentrowałem się na tekstach poetów związanych z Chopinem - na Norwidzie czy Witwickim" No cóż... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zew_atlantyku Cudowna muzyka, wielki czlowiek 14.01.11, 08:17 i można tak mówić zarówno o Chopin'ie, jak i o Pendereckim. Jakże my Polacy potrafimy się samobiczować nie wiedząc, ze nie mamy absolutnie czego się wstydzić wobec świata, któremu daliśmy by wymienić, tak ad hoc, właśnie Chopin'a, Paderewskiego, Pendereckiego czy Conrada. W Zjednoczonym Królestwie Chopin to jeden z najczęściej granych kompozytorów w radiu. Jak potężna jest nasza kultura, a jakaż marność życia publicznego --- inspiracjademokracja.com/2010/06/16/czerwona-roza-w-canterbury/ Odpowiedz Link Zgłoś
premnathan Re: Cudowna muzyka, wielki czlowiek 14.01.11, 14:15 Otóż to. Kilka razy zetknąłem się z poglądem, jakoby Penderecki, Lutosławski i inni byli znani w Polsce i 10 km od jej zachodniej granicy, ale dalej to już nam się tylko wydaje, że są. A przecież Penderecki dostał zamówienie na skomponowanie utworu na jubileusz Jerozolimy, a takie zamówienie mógł dostać tylko kompozytor o najwyższej światowej renomie. A już kilkadziesiąt lat temu pewien krytyk zwracał uwagę, że Lutosławski jest bardziej poważany w Paryżu niż w Warszawie. I tu jest właśnie prawda o naszej wartości i o tym, jak mają się nasze wyobrażenia o niej do rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś