Dodaj do ulubionych

Psychoterapeuci nie chcą być lekarzami

17.01.11, 09:11
- mamy tu do czynienia z grą interesów obywateli psychiatrów pragnących przejąć rynek finansowanej z NFZ psychoterapii w RP, czy tego nie widać?
- mamy też do czynienia z ekonomicznym idiotą, który chce przejąć rynek dla psychiatrów, bo psychiatrów jest zbyt mało i czeka się do nich w długaśnych kolejkach.
- nie rozumiem w końcu, po co ten wąsaty misio skacze na kasę, skoro ją i tak ma i pacjentów mu nie zabraknie.
- wystarczy uporządkować sprawy związane z zawodem psychologa - i ustalić, jakie terapie kupuje NFZ (CB ma na przykład skuteczność potwierdzoną tymi samymi metodami, co większość leków, o czym pan prof. wie).
Obserwuj wątek
    • tyberium11 krwisty mięsisty wieprzowato-prostacki 17.01.11, 10:14
      krwisty mięsisty wieprzowato-prostacki, ten spasiony wieprz całą pewnością nie potrzebuje żadnej psychoterapii, uduchowienie wieprzom szkodzi.
      Polska to taki sam kraj jak Turcja, w Turcji jest tyle samo psychoterapeutów co w Polsce. Czytelnictwo też jest na tym samym poziomie.
    • tyberium11 Polska jak Turcja 17.01.11, 10:29
      There are many Turkish psychotherapists working within the Turkish culture and slowly over the last 5 years it has become a little more accepted but it does tend to be confined to the more affluent educated areas.However unless you command of Turkish is fluent and your understanding of the culture intrinsic then I would imagine that its a very difficult field to break into . I would instead suggest that you might consider working with the expat communities, which are extensive in Turkey or attaching yourself to one of the foreign laguage schools that have school based psychotherapists .
      My friend here for years was an American trained psyciatrist but couldnt get accrediataion to work here in Turkey . She did however work privately and quietly within the foreignand diplomatic community.I know she was able to help many foreign families that were having either difficulties with their childrens adaption to the constant moving and expat lifestyle or marital problems , depression etc . I would think that there is a great need out here in Turkey for an English speaking psycotherapist that foreigners could relate to and readily access . At this point I know of none working in the field or available to the vast numbers of diplomats,retirees and those just working and living here .
    • tyberium11 Psychoterapeuci nie chcą być lekarzami 17.01.11, 10:31
      en.allexperts.com/q/Turkey-207/Psychotherapy-Turkey.htm
    • ubiquitousghost88 Narodowy FZ ma gdzieś naród psychopatów? 17.01.11, 11:25
    • tyberium11 Turcja góra 17.01.11, 12:17
      dla przeciętnego obywatela tego kraju posiadanie życia wewnętrznego to obraza. Tylko wariat ma życie wewnętrzna, reszta to porządni obywatele o przekroju świni.
    • gosia.43 Re: Psychoterapeuci nie chcą być lekarzami 17.01.11, 20:01
      Dobrze , że podnosi się temat ustawy o niektórych zawodach medycznych na łamach Gazety Wyborczej - szkoda tylko , że tak lakonicznie się o tym pisze. Absurdem jest bowiem aby zawód psychoterapeuty był regulowany w tej ustawie. Psychoterapeuta - to zawód odrębny od zawodu medycznego , wymagajacy wielu lat nauki specjalistycznej - a pierwszym krokiem jest ukończenie czteroletnich Studiów Podyplomowych .
      Uważam , że zawód psychoterapeuty wymaga absolutnie uregulowania osobną ustawą . Jest to rzeczywiście zawód stosunkowo młody - ale to w żaden sposób nie tłumaczy aby prawo do niego było zawłaszczane i monopolizowane przez takie organizacje jak np. Towarzystwo Psychiatryczne .
      Dlatego zupełnie nie zgadzam się z wypowiedziami prof. Aleksandra Araszkiewicza , który nawyraźniej próbuje zaszkodzić akcji tworzenia niezależnej psychoterapii - profesjonalnej i na światowym poziomie, a zupełnie niezależnej od psychiatrów.

      Temat jest szerzej opisany na stronie Polskiej Rady Psychoterapii, www.psychoterapiawpolsce.pl

      gosia
    • anonimo1 Psychoterapeuci nie chcą być lekarzami 05.03.11, 21:36
      gdyby tylko to ktos przeczytal!!!! no ale coz pisze dalej - forum internetowe ma tez swoje plusy.

      nie moge zrozumiec nieefetywnosci opieki psychiatrycznej w polsce. oddzialy ogolnopsychiatryczne, gdzie po kilka miesiecy trzyma sie rencistow, bez sensownej rehabilitacji socjopsychitrycznej!!!!! zgroza. pacjenci z wyleczalnymi zaburzeniami wracaja po kilkanasice razy tylko dlatego, ze bardziej sie ich leczy estazolamem niz psychoterapia, psychoedukacja, niz praca z rodzina.... i jeszcze tych psychoterapeutycznych dzialan moge duuuzo wymieniac. straszna jest przepasc miedzy rozumieniem choroby przez lekarza - psychologa - psychoterapeute - pielegniarke. na kazdej z tych liniii!! na podstawowym poziomie na szczecie nie, ale w dluzszym procesie diagnostyczn0-terapeutycznym......

      jasne, czesto pierwsze wsparcie farmakkologiczne, by mozna bylo w ogole nawiazac kontakt. ale potem - na samych lekach dlugo sie nie pojedzie. a lekarz ? pozostaje w iluzji, ze ma klopot z glowy, podczas gdy z kazda nastepna wizyta w poradni czy w szpitalu pacentowii nie jest realnie lepiej. i samemu lekarzowi tez zaczyna sie wtedy przydarzac jakies kilniczne zaburzenie od takiej nagromadzonej bezradnosci.
      nie mam pojecia jakie sa statystyki takiego niepolepszania pacjentow ustawionych jedynie farmakologicznie. dlatego generalizuje, ale na oko praktyka - jest to kilka esencjonalnych procent, za ktore trzeba latami placic sluzbie zdrowia czy zusowie z podatkow.

      jakie rozwiazania - postuluje! (pompatycznym tonem) odpuszczenie czesci kontroli przez lekarzy psychiatrow, przez zasady nfz!!!, zaufanie diagnostom w stylu psycholog, psychoterapeuta, nawet programy operacyjne funduszy unijnych. realne odpuszczenie kontroli!!!!!! a nie deklaratywne, ograniczajace sie do laskawego przekierowania pacjenta z brakiem poczucia efektywnosci innej metody niz dobra olanzapina. jasne z nia trudna konkurowac, ale dobry konflikt interpersonalny i tak moze chwilowo uniewaznic jej dzialanie. w zestawieniu: szybko gratyfikujaca tabletka vs, psychoterapia dlugoterminowa najlepiej z calym systemem rodzinnym , logiczne jest ze wygra to pierwsze. gdyby przekalkulowac dotacje do tej tabletki, ktora pacjent dostaje za 3, 60 zl i koszt jakiejkolwiek pomocy psychologicznej moze daloby sie ustalic jakas rownowage w dotowaniu dzialan leczniczych.

      czuje sie jakby ponosil mnie idealizm uczciwego uporzadkowanego swiata!!! czyli choruje na ..... lubie medyczne stereotypy:) wiadomo co jest grane

      coz. nie mozna winic sluzby medycznej za nieswiadomosc i wygode czlowieka. mysle jednak, ze specjalisci moga wyjsc temu naprzeciw i tworzyc realne programy zmieniajace psychiatryczna opieke zdrowotna. i nie byc w tym pelni leku i zachowawczy wobec psychoterapii czy socjoterapii. tacy sa pacjenci i wcale sie im nie dziwie.
      ale pracownicy sluzby zdrowia, chyba nie powinnii sie bac swoich dzialn. maja zdrowe mechanizmy obronne i zachowana rownowage neurochemiczna w mozgu:) brakuje co najwyzej rownowagi plac ;)

      podobno miala powstac nowa strategia dt. zdrowia psychicznego w polce. mam nadzieje, ze bedzie ona spojna z ustawa o zawodzei psychoterapeuty i bedzie ona dawac psychoterapeutom adekwatna autonomie. inaczej, wspolczuje lekarzom, ktorzy beda musieli to wszytsko kontrolowac. omnipotentna kontrola bardzo stresuje.

      zycze nam wszytskim duzo odwagi

      psychoteraputa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka