kartownik
17.01.11, 16:12
Lawina ruszyła szybciej niż można było przypuszczać. Demografia i matematyka nie pozostawiają złudzeń . Jeżeli Romowie stanowią 10% ludności Słowacji i mają przeciętnie choćby czwórkę dzieci to znaczy że 30% dzieci jest pochodzenia romskiego. Gadanina słowackich "ekspertów" że nie osiągną oni znaczenia jakie ma mniejszość węgierska to tylko wishful thinking. Za dwadzieścia lat oni zdominują wschodnią Słowację a Słowacy będą się salwować paniczną ucieczką. Nie ma wyjścia , racjonalne rozwiązania typu Bułgarzy oddają Bułgarię Romom a sami przeniosą się na Słowację i Rumunie , w miejsce przesiedlonych do Bułgarii Romów i witani tam są jak zbawiciele są nierealizowalne. Na mniejszą skale Słowacy mogliby spróbować oddać Romom kilka wschodnich województw a następnie oddzielić się tworząc osobne państwo, bez mniejszości Romskiej. Ponieważ to też jest nierealne to nie trzeba wielkiej wyobraźni by przewidzieć, że ciężar utrzymania mniejszości romskiej ograniczy możliwości rozwoju ekonomicznego Słowacji (również Rumunii i Bułgarii a po części Węgier i Czech) , spowoduje wzmożoną emigracje do innych państw Europy i za max 80 lat będziemy mieli u swoich południowych granic kraj czysty etnicznie zamieszkały wyłącznie przez Romów . Tak jak Kosowo stało się w ciągu XX wieku z serbskiego albańskie. tak i kraje na południe od nas mogą stać się, z bardzo dużym prawdopodobieństwem, małymi Indiami zamieszkałymi w 90% przez Romów. Problem Romów to obecnie jeden z najważniejszych problemów Europy , a dla 5 państw położonych na południe od Polski absolutnie najważniejszy. To, że pogląd taki dla olbrzymiej większości Polaków wyda się absurdalny nie zmieni faktu, że jest prawdziwy. Wygląda na to ,że jak już wybudujemy wszytki trzy autostrady oraz kolejowy Y to trzeba będzie zakasać rękawy i wybudować wzdłuż głównej grani Karpat płot taki jaki oddziela Żydów i Muzułmanów w Izraelu.