oldnick5
22.01.11, 09:32
Autor podaje na wstępie: ...Po sfałszowanych przez reżim Aleksandra Łukaszenki grudniowych wyborach prezydenckich na Białorusi, w centrum Mińska zebrało się 20 tys. ludzi. Demonstracja została brutalnie spacyfikowana przez milicję, setki osób zostało aresztowanych. Wielu grożą ciężkie wyroki więzienia. Represje wciąż trwają... Weryfikowalną prawdę w tym fragmencie wytłuściłem. Prezydent Białorusi istotnie nazywa się Łukaszenka, wybory zaś faktycznie odbyły się w grudniu. Reszty nie ma jak zweryfikować.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl/blog.php/?p=318