alakyr 26.01.11, 20:30 Kolejna reforma w duchu liberalnej strategii czyli: zabierzemy kasę, powiemy co wam wolno a co nie i ....alleluja i do przodu, radźcie sobie. To samo mamy w projektach ustaw zdrowotnych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pfg Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 26.01.11, 21:41 Powiedzmy wprost: w Polsce jest za dużo studentów. 440 tysięcy na kierunkach ekonomicznych i administracyjnych, 230 tysięcy na kierunkach pedagogicznych. To jest ukrywanie bezrobocia wśród absolwentów szkół średnich. A wydziały "kształcące" (cudzysłów świadomie) tych studentów na ogół żadnych badań naukowych nie prowadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista ba! 26.01.11, 22:22 Wystarczyłoby utrzymać obecny poziom dotacji, równocześnie zmniejszając limity przyjęć o 50%. Automatycznie poprawilibyśmy poziom dydaktyki, ale i poziom badań naukowych - bez zwiększania nakładów! Tylko od razu zlikwidowalibyśmy przechowalnię dla bezrobotnych, a młodzi bez pracy w kolejnych wyborach zagłosowaliby przeciwko rządzącej obecnie partii. I tu jest pies pogrzebany. Odpowiedz Link Zgłoś
whiteskies Re: ba! 27.01.11, 09:17 Hehe, zgadzam sie ze studentow jest za duzo (albo ze jasno powinny byc rozdzielone" ksztalcenie zawodowe i ksztalcenie akademickie , ale nawet zmniejszenie liczby studentow to tylko zmniejszenie obciazenia w bagazniku trabanta, a nie perspektywiczna zmiana go chocby na fiata Panda.... ja bym powiedzial, utrzymujac sie w poetyce prof. Weglenskiego, ze aktualna zmiana to taki "tuning" tego obciazaonego trabanta :) Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: ba! 28.01.11, 15:09 Wyniki wyborow by sie latwo zmnienilo: troche propgandy w mediach, troche cudow nad urna (jak np. w USA - Floryda), podwyzszenie wieku wyborczego do 25 lat etc. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 13:27 Oczywiscie, ze nie. I tu sie w 100% zagdzam z pfg, ze "w Polsce jest za dużo studentów. 440 tysięcy na kierunkach ekonomicznych i administracyjnych, 230 tysięcy na kierunkach pedagogicznych. To jest ukrywanie bezrobocia wśród absolwentów szkół średnich. A wydziały "kształcące" (cudzysłów świadomie) tych studentów na ogół żadnych badań naukowych nie prowadzą." Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 15:06 Drogi PFG. Mamy tez dzis w Polsce zdecydowanie za duzo studentow fizyki, chemii i inzynierii... Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista Bieda, bieda i jeszcze raz bieda 26.01.11, 22:20 Autor ma rację: [quote]Bieda polskich uczelni jest jednym z głównych powodów, dla których nie wytrzymują one konkurencji z najlepszymi uczelniami na świecie[/quote] Tu nawet nie chodzi tylko o zarobki. Uczelni nie stać na to, by postawić tylko na naukę. Albo na badaniach się skoncentrować. Muszą przyjmować jak najwięcej studentów. W rezultacie jestem po semestrze, w którym wyrobiłem ponad 300 godzin, praktycznie nie wychodząc z uczelni. Świątki, piątki, niedziele. Za chwilę kończę egzaminować resztę swoich studentów i już w przyszłym tygodniu będę mógł wreszcie zabrać się do pracy naukowej. Mam na nią całe 2 tygodnie. Do następnego semestru. Przeciętny asystent czy adiunkt na polskiej uczelni nie ma czasu na robienie nauki, tak bardzo zawalony jest dydaktyką. A wynika to z niedofinansowania polskich uczelni. Nie można zatrudnić więcej ludzi i podzielić między nich obecne zajęcia - bo nie ma pieniędzy na nowe etaty. Pani Minister może sobie zadekretować gonienie świata w rankingach. Ale artykuły w Nature i Science nie piszą się same. Niech Pani Minister zobaczy, w jakich warunkach pracują autorzy takich artykułów. I nie chodzi tu o zwykłą pensję - to normalne, że zarabiamy mniej niż Amerykanie czy Szwajcarzy. Nienormalne natomiast jest to, że zamiast prowadzić badania naukowe, musimy pisać raporty, wypełniać formularze i uczyć, uczyć uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Bieda, bieda i jeszcze raz bieda? 27.01.11, 13:37 Musi byc, skoro wydajnosc pracy przecietnego Polaka jest znacznie nizsza niz przecietnego Anglika czy Amerykanina, co widac chocby porownujac PKB per capita: Polska $12,000 (PPP $20,000) W. Brytania $38,000 (PPP $35,000) USA $48,000 (PPP $48,000) Musimy sie wiec zdecydowac, czy chcemy miec model z duza iloscia studentow i wykladowcow, ale z niska jakoscia studiow i niskimi zarobkami wykladowcow, albo tez, jak przed wojna, model mala iloscia studentow i wykladowcow, ale z wysoka jakoscia studiow i wysokimi zarobkami wykladowcow. Z oczywistych powodow nie jest nas bowiem stac na model "marzenie", czyli taki z duza iloscia studentow i wykladowcow, i jednoczesnie z wysoka jakoscia studiow i wysokimi zarobkami wykladowcow - po prostu prawa ekonomii na to nie pozwalaja. Kagan czyli Dr. Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Warsaw) Researcher, Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD) Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Vila Real, Portugal Email: lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk To jest ta marksistowska dialektyczna sprzecznosc 29.01.11, 22:39 ilości, która z czasem przekształca się w jakość z której nie możemy się od dwudziestu lat wyzwolić traktując problem nie w kategoriach niedościgłych ale obowiązujących (regulaminowo narzuconych chociażby wymaganiami MNiSW) wzorców ale w kategoriach interesów nie tylko zresztą obecnego miernego środowiska akademickiego. Re: Bieda, bieda i jeszcze raz bieda? Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.blox To jest ta marksistowska dialektyczna sprzecznosc! 30.01.11, 12:42 W polskich warunakch wzrost ilosci studentow oznaczal glownie spadek jakosci ich ksztalcenia. Stad jedynym wyjsciem na dzis jest zmniejszenie ilosci studentow do poziomu z lat 1980., a nwet 1970., i co za tym idzie takze radykalne zmnieszenie ilosci kadry naukowo-dydaktycznej. lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
matdokt Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 26.01.11, 23:56 W USA i UK za wyższe wykształcenie płaci się dużo i ma ono realna wartość. W Polsce opłat za studia nie da się teraz wprowadzić, bo społeczeństwo jest biedne. Dlatego pensje są niskie i raczej w najbliższej przyszłości nie zanosi się aby były wyraźnie wyższe dla wszystkich akademików. Teraz należało by wesprzeć choć tych najlepszych, bo w ten sposób najlepsi albo wyjadą za granicę albo porzucą naukę (znam sporo świetnie zapowiadających się osób które tak zrobiły). Sytuacja która aktualnie jest w Polsce jest korzystna dla społeczeństwa, bo wciąż można zdobyć bardzo przyzwoite wykształcenie (choć nie wszędzie) bezpłatnie. Jednak w dalszej perspektywie tak nie może być. W UK dodatkowo jest zupełnie inna kultura studiowania i stosunków wykładowca-student. Ostatnio rozwiałem z pewnym profesorem z pewnego nie najgorszego angielskiego uniwersytetu który stwierdził, że w UK studentów traktuje się jak klientów. Procent zdawalności egzaminów jest w okolicach 85-95%. Wykładowcom zależy na tym aby studenci się nauczyli. Doświadczenie dydaktyczne jest ważne przy zatrudnianiu na uniwersytetach. Dlatego poziom nauczania wcale nie jest wyższy od tego w Polsce (w przeciwieństwie do pensji). Odpowiedz Link Zgłoś
pjpb Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 10:56 Jak trafnie zauważył przedmówca. jak nie wiadomo o co chodzi. chodzi o pieniądze. I owszem. stastystyczny Polski pracownik uczelni ma powody do narzekań. Ale też z drugiej strony mówienie o statystyce jest mylące, bo składają się na nią: 1. zasiedzieli profesorowie i ich pociotki, dla których bycie pracownikiem nauki jest zawodem związanym z dużą swobodą i praktycznie brakiem kontroli - zajmujący się swoim hobby w zakresie i metodami, które im odpowiadają lub się do nich przyzwyczaili (o współpracy z innymi ośrodkami czy publikacji swoich ewentualnych wyników można zapomnieć) 2. uczelniani udzielni książęta - którzy odpowiednio się ustawiając w procesach decyzyjnych zapewniają sobie bardzo przyzwoity dochód (sztuczne monopole, obowiązkowe własne skrypty, kupony od inwerstycji itp) 3. tytułowane autorytety - z tytułami umożliwiającymi utrzymanie kierunku, dający wykłady na wielu uczelniach (a na żadnej do nich się nie przygotowujący) - lub wręcz traktujący uczelnie jako metodę na podtrzymanie wizerunku naukowca, czas poświęcając działalności pozanaukowej i z niej żyjący 4. pracownicy administracyjni - rzesze ludzi przez ogromną większość czasu bez celu włócząca się po teranach instytucji naukowych agresją reagująca nierzadko na zgłaszanie oczekiwań w kierunku wykonywania ich teoretycznych zadań (sławetne panie w dziekanatach, stada sprzątaczek na etatach w wiecznie niedomytych gmachach) 5. szara masa bez dostępu do koryta - dla zapewnienia godziwego wynagrodzenia pracująca na wielu uczelniach; nie mająca czasu na pracę naukową - szczególnie biorąc pod uwagę czynnik finansowy wieloetatowości i brak realnych zachęt systemowych do prowadzenia badań 6. naukowcy - dbający o wykształcenie studentów (w szczególności: jako przyszłych współpracowników umożliwiających sprawniejsze rozwiązywanie ciekawych problemów), zapewniający swój ciągły rozwój przez podróze zagraniczne podreperowujące również w ten sposób budzet domowy Obecny system wspiera grupy 1-4 - a zmiany wspierające grupę 6 zostaną znacznie skuteczniej wyeksploatowane przez 1-2 (grupy nastawione na wydrenowanie systemu) na skalę masową w Polskich realiach. Nota bene w Polsce samo zarządzanie nauką jest na fatalnym poziomie - sprzęt jest zakupowany często bez sensu (gry lokalnych wpływów uzasadnia zakup sprzętu, nawet jeśli do edukacji się on nie nadaje, a jego nierzadko wysoka cena nie zmienia sytuacji, że w kategoriach nauki śiatowej i tak się nie da na nim nic zrobić odkrywczego). Wydaje mi się, że płatrne studia są jedynym wyjściem - nastąpi zróżnicowanie jakości wykształcenia i badań - najlepsze kierunki będą przyciągały studentów wysoką jakością wykładowców prowadzących badania, można liczyć na współpracę biznesu - a fabryki dyplomów będą słabo płaciły ale też nie będą uprawiały fikcji prowadzania badań. Problem w tym, że takiej zmiany z dnia na dzień praktycznie się nie da wprowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 13:55 Oczywiscie, ze NIE! I juz nie raz i nie dwa razy pisalem na forach GW, ze aby uzdrowic polska nauke trzeba najpierw, zamiast wyrzucania pieniedzy na obecny, skompromitowany system: 1) Zniesc habilitacje, jako opozniajaca rozwoj naukowcow i kierujaca ow rozwoj na manowce produkowania nikomu nie potrzebnych rozpraw. 2) Zniesc belwederska, dozywotnia profesure, jako relikt feudalizmu i PRLu. 3) Zniesc koniecznosc nostryfikacji w Polsce dyplomow czolowych swiatowych uczelni wyzszych (np. mnie w Polsce nie uznaja doktoratu z nauk politycznych z Monash University w Melbourne, ktory jest na 25 miejscu tegorocznej swiatowej listy THES jesli chodzi o nauki spoleczne), a w zamian przestac wreszcie uznawac doktoraty z Libii i habilitacje ze Slowacji. 4) Wprowadzic uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od asystenta do rektora i dyrektora instytutu. Nie wymagac od kandydatow na stanowiska samodzielne habilitacji, gdyz w ten sposob odcinamy sie od swiata, gdzie na czolowych uczelniach wyzszych nie ma przeciez ani doktorow habilitowanych ani tez dozywotnich profesorow z prezydenckiej nominacji. 5. Wprowadzić w Polsce jako prawo Europejska Kartę Naukowca oraz Kodeks Postępowania przy Rekrutacji Pracowników Naukowych: 64.233.183.132/search?q=cache:lXz9qRRQ4OUJ:europa.eu/eracareers/pdf/kina21620b8c_pl.pdf+karta+naukowca&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl 6. Zlikwidować autonomie uczelni państwowych - są one finansowane przez podatników, i przed podatnikami muszą one odpowiadać. 7. Wprowadzić ograniczenia w wieloetatowości. 8. Zlikwidować PAN (dyrekcję, nie instytuty, które powinny być połączone z uczelniami wyższymi). 9. Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA. 10. Przestać gadać o reformie, a zacząć ją wreszcie wdrażać! Najpierw wiec reforma (zniesienie habilitacji, belwederskiej profesury i koniecznosci nostryfikowania w Polsce doktoratow z czolowych uniwerytetow swiata), a pozniej dopiero zwiekszenie funduszy! Inaczej zostana one zmarowane przez Kudrycka, ktora potrafi za granica porozumiec sie bez tlumacza tylko w Ruzomberku! Pamietajmy tez, iz w USA nauke finansuje glownie Pentagon: bezposrednio i posrednio, poprzez skladanie olbrzymich zamowien w takich firmach jaknp. Boeing, ktore pozniej jest stac na finansowanie nauki, we wlasnym, dobrze pojetym interesie! Jesli wiec chcemy miec w Polsce prawdziwa nauke, to musimy miec wlasny przemysl, wlasna mysl techniczna! Fabryki moga byc za granica, ale musimy stac sie eskporterem netto mysli technicznej (know how, patenty etc.). Bez rozwinietego sektora badan (R&D) nie moze byc bowiem rozwinietych wyzszych uczelni. Dr. Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Warsaw) Researcher, Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD) Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Vila Real, Portugal Email: lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 09:12 Wlasciwie nie bardzo pojmuje dlaczego Pan profesor rozwinal swoja wypowiedz do tak mostrualnych (zwlaszcza w czasach esemesow i roznych FB) rozmiarow. Caaly artykul powinien sie kladac zasadniczo z tytulu i jednego slowa tekstu: NIE. Napoleon powiadal kiedys, ze do prowadzenia wojny ptrzebne sa trzy rzeczy: pieniadze, pieniadze i jeszcze raz pieniadze. To samo da sie powiedziec o nauce dzisiejszej. Jezeli poziom nakladow na nauke nie przekroczy pewnego progowego minimum, zadne mieszanie w tym kociolku z cieniutka herbata nie sprawi, ze ona bedzie slodsza, a juz na pewno nie stanie sie mocniejsza. Dotyczy to zreszta rowniez innych obszarow zycia spolecznego i ekonomii - kompromitujaca kleska 'czterech wielkich reform' przykladem. Co zatem wyniknie z zabawy pani Kudryckiej i kumpli oprocz totalnego chaosu oczywiscie? Wyniknie to, co ma wyniknac, ale niekoniecznie zgodnie z intencjami tworcow zamieszania, lecz dzialaniem tzw. ducha czasow. Pan profesor nawet troche o ten aspekt zahaczyl, acz sam nie do konca rzecz zrozumial i nie wyciagnal wnioskow. Otoz pisze Pan profesor o tym, iz szkolnictwo wyzsze tym sie roznilo przez lata cudownie dokonujacych sie premian od innych dziedzin, ze zamiast upasc lub byc przejetym przez cudowne sily rynkowe rozwijalo sie jakos wolne od tych dobrodziejstw neoliberalizmu. Niestety jest tak, ze neoliberalizm bynajmniej o szkolnictwie wyzszym nie zapomnial - w warunkach obowiazujacej w RP ideologii nie mzoe byc bowiem tak, ze jakis sektor wolny jest od zawlaszczenia, widac to na przykladzie chociazby sluzby zdrowia, gdzie dokonuje sie po cichu pelzajaca prywatyzacja, na przykladzie spoldzielni mieszkaniowych, ktore nasi posolowie usiluja oddac w pacht deweloperom sadzac kolejne sprzeczne z konstytucja ustawy, nawet ogrodki dzialkowe sa podkopywane przez naszych parlamentarzystow wg tego samego schematu. Dlaczegoz uczellnie mialby byc wolne od tego procederu? Kazdy, kto wczytal sie w proponowane zapisy nowych ustaw potrafi dokladnie wskazac punkty, w ktorych czarno na bialym widac, pod czyj finansowy interes byly one przykrojone. Pozostwaiam inteligencj korespondentow forum znalezienie sobie tych kwiatkow. Jeszcze jedna uwaga do konstatctcji Pana profesora tyczacej sie pozytywnych zapisow w nowych ustawach (rzeczywiscie mozna sie paru dopatrzec). Otoz zarezerwowanie praw do nieodwolalnosci ze stanowiska wyklacznie dla profesorow tytularnych i ograniczenie zatrudnienia pozostalych do krotkich okresow kontarktowych wcale takim pozytywem nie jest. Do uprawiania nauki potrzebna jest jednak stabilizacja i czas - gonienie za bylaejakimi wynikami byle tylko zdazyc pzred uplywem kontraktu i zalapac sie na nastepny na pewno jakosci badan nie podniesie. W wielu dyscyplinach (na przyklad eksperymentalnych) caly okres kontraktu moze byc zuzyty na przygotowanie warsztatu i skupienie wokol siebie grupy badawczej. Wyniki przychodza pozniej. Tyle ze pozniej delikwent jest juz na zielonej trawce negatywnie oceniony przy okazji 'czestych ocen okresowych'. Paradoksalny skutek takiego zapisu moze byc taki, ze pozostanie on martwy, bo malo komu uda sie do tytularnej ptrofesury dociagnac. Pomijam juz fakt, ze tytularni profesorowie sa na ogol najmniej produktywnym i innowacyjnym segmentem spolecznosci uczelnianych. Na calym cywilizowanym siwecie nauke 'robi sie postdokami i profesorami nizszego szczebla'. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 15:15 stoniec napisał: tytularni profesorowie sa na ogol najmniej produktywnym i innowacyjnym segmentem spolecznosci uczelnianych. Na calym cywilizowanym siwecie nauke 'robi sie postdokami i profesorami nizszego szczebla'. WNIOSEK: otrzymanie tytulu profesora oznaczac powinno przymusowe przejscie na emeryture! Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 15:38 Niekoniecznie. Ich doswiadcznie moze sie przydac w ztrudnieniach okolonaukowych. Poza tym, moga pisac ksiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 15:41 Oni bardziej przeszkadzaja niz pomagaja. A ksiazki to moga sobie pisac bedac na emeryturze! Odpowiedz Link Zgłoś
der-chef Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 13:56 Tak, można. Szpachla, szpachla, szpachla i jeszcze raz szpachla. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 14:01 Szpachla to mozna zmienic wyglad nadwozia, ale co ze rdza pod szpachlowka, co z silnikiem, zawieszeniem i elektryka? Elektryki czy silnika to szpachlowka sie nie naprawi, a niestety - reformy Kudryckiej zmierzaja do takiego, jawnie nieosiagalnego celu. Ale czego oczekiwac mozna od pani profesor, ktora o naukowej metodzie (i o zarzadzaniu takze) nie ma zielonego pojecia? Kagan (lech.keller@gmail.com) Odpowiedz Link Zgłoś
der-chef Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 14:07 No i o to chodzi. Silnik oszczędny, elektryka prosta, zawieszenie względnie dobre, w serwisie łatwy, wystarczy młotek i przecinak. Tak wygląda cały kraj. I jeszcze więcej szpachli Panie. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 14:15 Tyle, ze samochodu z dwusuwowym silnikiem to juz chyba nigdzie (moze poza Somalia) nie zarejestruja. I taka jest dzis ta nasza polska nauka: wciaz, jak w PRLu, na etapie dwusuwu, gdy na swiecie odchodzi sie od silnikow spalinowych, nawet tych czterosuwowych z gornym rozrzadem czy tez konstrukcji Wankla... I dalej sie w Polsce nie uznaje zachodnich doktoratow, ale uznaje slowackie habilitacje... :( Pozdr. KAGAN Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 14:10 Oczywiscie, ze nie. Problem jest zas znacznie glebszy niz to widzi dwuetatowy prof. Piotr Węgleński. W wielkim skrocie: 1. Polskie szkolnictwo wyższe jest od wielu lat w stanie głębokiego kryzysu - p. ekspertyzy OECD oraz Banku Światowego. 2. Sytuacja w polskiej nauce jest os wielu lat zła i samo podniesienie nakładów finansowych na szkolnictwo wyższe nie spowoduje jej uzdrowienia, a tylko spowoduje dalsze i większe marnotarwstwo srodkow. 3. Zaniechanie głębokiej reformy wyższych uczelni w Polsce musi doprowadzić do prawdziwej zapaści całego systemu edukacji w naszym kraju, co zresztą widać dzis juz "gołym okiem". 4. W nauce powinna działać „zasada merytorycznej selekcji”, czyli ze najlepsze wykształcenie powinni otrzymywać najzdolniejsi i najlepiej umotywowani, a nie najlepiej urodzeni. 5. Uważam, ze zasada równego dostępu do kształcenia jest utopią i automatycznie doprowadza do obniżenia poziomu nauczania, co widac dzis w Polsce "golym okiem". 6. Uniwersytety (i ich pracownicy) powinni konkurować także w zakresie proponowania innowacyjnej dydaktyki i być za to oceniani, (nagradzani, etc.), ale równocześnie ta działalność powinna być oddzielona (finansowo) od ich działalności badawczej. 7. Kluczem do słabości europejskich uniwersytetów jest brak powiązania przywilejów wynikających z ich autonomii z egzekwowaniem ich powinności wobec społeczeństwa i państwa. Innymi slowy: państwo zostawia profesurze bardzo duży stopień autonomii, ale nie wiąże z nią odpowiedzialności za wyniki, co prowadzi w naturalny sposob do korupcji, kumoterstwa i zapasci polskiej nauki, ktore to symptomy widac dzis w Polsce "golym okiem". 8. Konkursy na stanowiska nauczycieli akademickich, jak i ocena ich pracy, są w Polsce fikcją. Standardem sa ustawiane konkursy, ktore prowadza w naturalny sposob do upadku polskiej nauki i polskich wyższych uczelni, który to upadek widać dzis w Polsce "gołym okiem". 9. Uczelnia nie uczy dziś studenta myślenia i elastycznego zachowania na rynku pracy, a w najlepszym przypadku uczy tylko wąsko pojętego zawodu. Wynikająca z korporacyjnej solidarności profesorów "klanowa" struktura na wydziałach powoduje, że student nie uczy się tych zagadnień, które mogą mu się przydać w przyszłości, a program nauczania jest wypadkową pensum dydaktycznego zatrudnionych na uczelni nauczycieli akademickich oraz siły przebicia każdego z nich (co nie zawsze idzie w parze z czynnikami merytorycznymi). Znów prowadzi to w naturalny sposób do zapaści polskiej nauki, która to zapasc widać dzis w Polsce "gołym okiem". 10. Zarządzanie uczelnią wyższą w Polsce przypomina zarządzanie „socjalistyczną spółdzielnią pracy”. I znów prowadzi to w naturalny sposób do zapaści polskiej nauki, która to zapasc widać dzis w Polsce "gołym okiem". 11. Wybory rektora staly się w Polsce plebiscytem popularności i na ogol zdarza się, że wygrywają je osoby, które nie wahają się głosić najbardziej populistycznych haseł wyborczych, a przede wszystkim zapewniają zachowanie bezpiecznego dla wszystkich interesariuszy status quo. I znów, j.w., prowadzi to w naturalny sposób do zapaści Polskiej nauki, ktora to zapasc widać dzis w Polsce "gołym okiem". Uważam wiec, ze jedyna droga do ratowania polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego (juz nie naprawy, bo na naprawę jest juz za pozo po zmarnowaniu lat 1980-1989 i 1990-2009) to w wielkim skrócie: 1. Odstąpienie od państwowego dyplomu licencjackiego i magisterskiego a wprowadzenie dyplomów uczelnianych i egzamimow państwowych, obowiazkowych tylko dla lekarzy, prawników, księgowych i inzynierow. 2. Zróżnicowanie szkół wyższych na akademickie i zawodowe. 3. Interdyscyplinarność kształcenia i badan - bez niej czeka nas dalszy zastój i upadek polskiej nauki. 4. Umiędzynarodowienie uczelni i nauki. Nauczyciele akademiccy (w tym obywatele innych krajów) powinni być zatrudniani na podstawie międzynarodowego konkursu. Skład komisji konkursowych także powinien być międzynarodowy. Wprowadzenie tego systemu wymaga spójnych procedur nostryfikacji dyplomów. Tam, gdzie jest to uzasadnione, wykłady i seminaria powinny odbywać się w języku angielskim, aby umożliwić studiowanie w Polsce osobom nieznającym naszego języka (obecnie mamy tylko 0,6% studentów obcokrajowców). 5. Likwidacja siatki płac i pensum dydaktycznego oraz wprowadzenie rzetelnej oceny osiągnięć dydaktycznych (w tym oceny dokonywanej przez studentów) i naukowych tak, aby dobra praca była dobrze wynagradzana. Bezwzględnie obowiązywać powinna 6-8 letnia karencja na zatrudnianie na stanowiskach profesorskich osób, które w tej samej uczelni uzyskały stopień doktora. 6. Likwidacja obecnej procedury nadawania tytułu profesora przez Prezydenta RP, jako przeżytku feudalno-"komunistycznego". 7. Habilitacja powinna zostać zastąpiona międzynarodowym konkursem na stanowisko profesora nadzwyczajnego. 8. Zmiana systemu zarządzania uczelniami – powoływanie i odwoływanie rektora szkoły publicznej przez radę powierniczą, w skład której poza najwybitniejszymi profesorami (niebędącymi reprezentantami poszczególnych wydziałów!) danej uczelni – wchodziliby przedstawiciele ministerstwa właściwego dla szkolnictwa wyższego, a także środowiska naukowego i gospodarczego danego regionu. Serdecznie pozdrawiam Dr. Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Warsaw) Researcher, Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD) Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Vila Real, Portugal Email: lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
whiteskies Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 17:47 A jak oceniasz Polske na tle Portugalii? Pytam poważnie o Twoj punkt widzenia, bo ststystyki mowia same sa siebie. Udzial nakladow na nauke i technologie w stosunku do GDP: epp.eurostat.ec.europa.eu/tgm/table.do?tab=table&init=1&language=en&pcode=tsc00001&plugin=1 Liczba studentow : www.scimagojr.com/compare.php?un=countries&c1=PL&c2=PT&c3=&c4=&area=0&category=0&in=cd Porownanie outputu naukowego: www.scimagojr.com/compare.php?un=countries&c1=PL&c2=PT&c3=&c4=&area=0&category=0&in=cd Co sie w tym czasie zmienilo na uczelniach i w nauce? Co dziala lepiej a co gorzej niz w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
charioteer1 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 18:11 whiteskies napisał: > Udzial nakladow na nauke i technologie w stosunku do GDP: > epp.eurostat.ec.europa.eu/tgm/table.do?tab=table&init=1&language=en&pcode=tsc00001&plugin=1 Straszne te dane. Nie dosc, ze mniej od nas wydaja jedynie Cypr, Lotwa, Bulgaria i Rumunia, to jeszcze w perspektywie 10 lat jedynie Slowacja wyprzedza nas pod wzgledem dynamiki spadku nakladow. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 21:17 A ja nie sadze, ze to jest zle. Cypr, Lotwa, Bulgaria i Rumunia a takze Slowacja, podobnie jak obecna Polska, nie maja wlasnego przemyslu, a wiec nie maja zapotrzebowania na wlasna mysl techniczna, a niezbedne know how importuja z Zachodu i Azji (Chiny, Japonia). Moim zdaniem to jedyny ratunek dla Polski jest w jak najszybszym wystapieniu z UE (ale pozostanie w Szengen i EEA czyli Europejskim Obszarze Gospodarczym) i rozpoczecie odbudowy polskiego przemyslu, bez ktorego nie mamy szans na odbudowe polskiej nauki. I pamietajmy, ze UE to glownie Niemcy, a Niemcy nie sa przeciez zainteresowane tym, aby u boku wyrosl im konkurent, a wiec UE bedzie zawsze dazyc do dalszej deindustrializacji Polski, co musi pociagnac za soba takze dalszy upadek polskiej nauki. lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Nareszcie ktoś trafił w sedno problemów 31.01.11, 00:46 W tej chwili kształcimy kadry dla państw zachodnich, które nie ponoszą w żaden sposób nakładów na wychowanie i wyżywienie nowego pokolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Re: Nareszcie ktoś trafił w sedno problemów 31.01.11, 08:32 Niemcy wlasnie oglosily, ze przyjma kazda liczbe absolwentowa szkol zawodowych w Polsce. Dobrze to swiadczy i o szkolach i o absolwentach. Bardzo zle o politykach i pozal-sie-boze elytach. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Nareszcie ktoś trafił w sedno problemów 31.01.11, 08:48 Nie trzeba przymusowych robót. Wystarczy zawładnąć aparatem propagandy która w sposób inteligentny będzie przekonywać Polaków do gospodarki rodem z Chile, że każdy socjal to jest marnotrawstwo pieniędzy itd, oraz do wybierania polityków którzy pilnie będą strzegli obcych interesów. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan.blox Re: Nareszcie ktoś trafił w sedno problemów 31.01.11, 11:05 As usual: masz racje 'myslacyszaryczlowiek1'! Odpowiedz Link Zgłoś
kagan.blox Re: Nareszcie ktoś trafił w sedno problemów 31.01.11, 11:07 Mnie tez przyjma? Technkum elektryczne skonczylem w PRLu w roku 1968. Tyle, ze musialbym chyba ukryc moje POzostale dyplomy, lacznie z dyplomem ukonczenia studiow na kierunku 'ekonomika przemyslu'... Odpowiedz Link Zgłoś
kagan.blox Re: Nareszcie ktoś trafił w sedno problemów 31.01.11, 11:04 Powinnismy wiec wprowadzic oplaty za studia, ktore bylyby anulowane po przepracowaniu conajmniej 5 lat w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
whiteskies Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 22:31 Tak wyglada smutna prawda. W Eurostacie mozna wyczytac kilka innych smutnych rzeczy. W SCIMAGO zreszta tez: ja patrze przede wszystkim na cytowania na papier, bo to miara wzgledna.... Zostaje Trabant, z nowymi pokrowcami na siedzenia (fundusze struktutalne) i okrzyki zachwalajacego towar, ze dzieki temu i kilku mniej badz bardziej trafionym zapisom w ustawie dolaczymy do mercedesow. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 22:43 No niby mozna, ale to kosztuje. Poza tym, to ci, ktorzy tego Trabanta zrobili, nie maja kwalifikacji aby zrobic Mercedesa. A wiec trzeba zaczac takze od wymiany kadr... A coz tez warte sa statystyki cytowan? To, ze ktos jest cytowany, nie znaczy wcale, ze jest dobrym naukowcem. Moze byc on(a) tylko dobrym organizatorem i zmuszac swych podwladnych do cytowania swych prac napisanych zreszta tez przez swych podwladnych... Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec srata cytata 28.01.11, 10:34 Einstein dostal Nobla za piec prac opublikowanych. Jego indeks Hirsha wynosilby 46, co mogloby go pozbawic pracy na wieku obecnych uniwersytetach. No ico? Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: srata cytata? 28.01.11, 13:37 Ow indeks Hirsha wynosilby dla Wujlka Alberta 46, co jest zdecydowanie wysokim wskaznikiem. Ale nie zapominajmy, ze owego Nobla to Wujek Albert dostal nie za swe Teorie Wzglednosci (STW i OTW) ale za dosc 'techniczne' badania nad prawami rządzącymi efektem fotoelektrycznym (choc to, co bylo dla Einsteina dosc marginalnym osiagnieciem, lezy poza zasiegem 100% naszych wspolczesnych polskich fizykow, pomimo ich niezliczonych wrecz habilitacji, doktoratow h.c. i belwederskich, dozywotnich profesur)... kagan Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Re: srata cytata? 28.01.11, 14:42 Tak bylo w istocie z Wujkiem. Po prostu Mr. Nobel nie przewidzial fizyki teoretycznej i nagroda mogla byc tylko za osiagniecia stosowane. Nobla dostal na przyklad gosc za udoskonalenie lamp olejowych uzywanych wowczas w latarnich morskich (kto go dzis pamieta?!). Czyli efekt fotelektryczny byl po prostu trikiem proceduralnym - i tak wszyscy wiedziel, za co Wujek E. dostal. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: srata cytata? 28.01.11, 15:05 Tyle, ze dzis to sie sporo w tym Komitecie zmienilo, i to na ogol na lepsze (poza tzw. nagrodami pokojowymi, ktore ostatnio sa czysta parodia)... A w nauce polskiej bez zmian i na zmiany na lepsze sie zdecydowanie nie zanosi! Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 21:07 Uczciwie mowiac, to w Portugalii tez dobrze nie jest, ale gdzie jest dzis dobrze? Na ogol tam, gdzie nas nie ma. Dla mnie np. marzeniem jest dostac sie do pracy na hiszpanskim uniwersytecie. Upatrzylem sobie Vigo, z jego nowym, pieknie polozonym kampusem, ale moze byc tez np. Orense. Portugalia nigdy nie byla w czolowce swiatowej nauki, a potencjal naukowy ma oczywiscie mniejszy niz Polska, gdyz ma mniej ludnosci i mniejszy PKB. Portugalia nigdy tez nie byla panstwem z rozwinietym przemyslem (w odroznieniu od PRLu) i przeszla wlasciwie bezposrednio z epoki dominacji rolnictwa do epoki dominacji uslug. Tyle, ze w Portugalii przynajmniej zdaja sobie sprawe z tego, ze nauka jest miedzynarodowa, a wiec nie tylko, ze habilitacja nie jest tu obowiazkowa, to nie ma takze w Portugalii potrzeby nostryfikacji doktoratow uzyskanych w USA, UK czy Australii. A poniewaz w Polsce to dzis praktycznie nic w nauce juz nie dziala, to Portugalia wypada praktycznie we wszystkich naukowych 'konkurencjach' lepiej niz Polska, ale to zaden powod do radosci czy dumy. A te statystyki, o ktorych wspominasz, niewiele mowia, bo jaki jest sens liczenia ILOSCI publikacji? Podobnie zreszta nie ma sensu liczenie ILOSCI cytatow (podwladni np. musza z reguly cytowac swego szefa). A poza tym, to nie mam dzis humoru, bo w Portugalii z winy bankow i spekulantow ukarano naukowcow i obnizono im pensje o jakies 10%, a wiec tu tez w rzadzie sa praktycznie sami idioci, a inni idioci (tzw. obywatele albo wyborcy) na nich glosuja. Tak wiec nie widze wiekszej przyszlosci ani dla nauki polskiej, ani tez dla portugalskiej. Jedyne co moge dobrego powiedziec o portugalskiej nauce, to jest to, ze w Portugalii (pomimo tej obnizki plac) zarobki naukowcow sa bez porownania lepsze niz w Polsce. Ale na badania to ja tu tez funduszy nie mam, a wiec tez niewiele moge zdzialac. Pisze podania o sfinansowanie mych badan do UE, ale tam tez maja coraz mniej pieniedzy a coraz wiecej 'krewnych i znajomych krolika'. Jesli wiec nie znajde lepszej posady albo tez nie dostane pieniedzy z UE na badania, to bede tak dalej wegetowac w Portugalii az do emerytury (chyba ze sie kryzys jeszcze bardziej poglebi i strace nawet te nedzna posade, ktora mam dzis). I tym optymistycznym akcentem koncze moj post! Pozdr. Kagan (lech.keller@gmail.com) Odpowiedz Link Zgłoś
whiteskies Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 22:19 Aaa, wkleilem zla linke o liczbie studentow... Z gruba - w Portugalii wzrost liczby studentow niewielki, u nas ogromny. Co do czolowki naukowej to i Portugalia i Polska nigdy w niej nie byly. I powiedzmy szczerze, nie o to chodzi zeby tam byly. Nawet nie o to chodzi, zeby miec przemysl i byc w czubie gospodarczo. Chodzi tylko o to zeby miec perspektywe na nieodpadniecie: zeby nasza nauka choc rozumiala i tlumaczyla spoleczenstwu co dzieje sie w tej dziedzinie na swiecie.... A co do Twoich postulatow: jestem realista. W mojej opinii takie nierealistyczne wolanie o rozpirzenie wszystkiego i zmiane diametralna calego systemu (nauki, gospodarki, polityki) to nasza, bardzo polska specjalnosc ktora prowadzi do tego co mamy. Wolalbym jeden konkretny krok w dobrym kierunku, rzetelniejsza i bardziej przejrzysta recenzje i ocene pracy, dorobku, osiagniec, i uwzglednianie tej oceny we wnioskach o finanse ze zrodel publicznych, minimalny ale systematyczny wzrost finansowania, stabilne warunki prawne i rozsadna ilosc biurokracji. Ja tylko tak, mociumpanie, troszeczke.... Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 22:24 A skad chcesz wziac PIENIADZE na te reformy? Mowie tu o realnych czyli zarobionych pieniadzach, a nie o kolejnych kredytach czy tez o 'drukowaniu' pustego pieniadza. Nie moja to wina, ze Marks mial racje, a wiec bez solidnej bazy (czyli przemyslu) nie ma mowy o dobrej nadbudowie (czyli tez i nauce). Pozdr. kagan - lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
whiteskies Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 22:49 Mnie na poczatek wystarczylby ten przemysl i gospodarka co jest, a chocby i obecne podstawowe sluzby panstwowe, ktore nie maja kultury i nawyku korzystania z tych nielicznych fachowcow co jescze sa pod reka. I jeszcze: jak porownasz odpisy i ulgi w podatkach za inwestycje w R&D jakie maja firmy w krajach gdzie rzeczywiscie rozumie sie potrzebe inwestycji sektora prywatnego z tym co mamy w Polsce bedziesz mial odpowiedz na pytanie gdzie szukac forsy, nawet jesli dotyczy to korporacji miedzynarodowych dzoalajacych w Polsce. Madre prawo, bez zadnych drastycznych zmian mogloby tu pomóc. Krotki raport na temat jak robia to w roznych miejscach na swiecie jest tu. www.oecd.org/dataoecd/38/13/46674411.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 22:59 Sek w tym, ze korporacje miedzynarodowe dzialajace dzis w Polsce nie sa zainteresowane w rozwoju polskiej nauki ani w placeniu w Polsce POdatkow. One chca tylko w POlsce zarabiac, a ze przekupili POlskich POlitykow, to sa de facto zwolnieni od placenia w POlsce POdatkow. Prawo zas, jako czesc nadbudowy, musi byc w zgodzie z baza. Sama reforma prawa nic wiec nie zmieni. Rownie dobrze mozna by przeciez zakazac z dnia na dzien ogladania TV czy tez nakazac ruch lewostronny. Ze strony formalno-prawnej do zmiany prawa wymagana jest przeciez tylko wiekszosc w Sejmie... I PS: obecne POlskie sluzby panstwowe nie sa zainteresowane korzystaniem z POlskich fachowcow, szczegolnie tych ktorzy skonczyli najlepsze wyzsze uczelnie swiata i maja dlugoletni staz zagraniczny... Pozdr. kagan Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna kolonializm i biali murzyni Europy ??? 29.01.11, 23:29 Czy to, co ajent.007 napisała, to po prostu opis kolonializmu ? Czy Rzeczpospolita Polska jest krajem skolonializowanym ? ajent.007 napisała: > Sek w tym, ze korporacje miedzynarodowe dzialajace dzis w Polsce nie sa zain > teresowane w rozwoju polskiej nauki ani w placeniu w Polsce POdatkow. One chca > tylko w POlsce zarabiac, a ze przekupili POlskich POlitykow, to sa [i]de facto[ > /i] zwolnieni od placenia w POlsce POdatkow. > Prawo zas, jako czesc nadbudowy, musi byc w zgodzie z baza. Sama reforma prawa > nic wiec nie zmieni. Rownie dobrze mozna by przeciez zakazac z dnia na dzien og > ladania TV czy tez nakazac ruch lewostronny. Ze strony formalno-prawnej do zmia > ny prawa wymagana jest przeciez tylko wiekszosc w Sejmie... > I PS: obecne POlskie sluzby panstwowe nie sa zainteresowane korzystaniem z POls > kich fachowcow, szczegolnie tych ktorzy skonczyli najlepsze wyzsze uczelnie swi > ata i maja dlugoletni staz zagraniczny... > Pozdr. > kagan Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.blox Re: Kolonializm i biali murzyni Europy !!! 30.01.11, 12:47 Dzisiejsza RP jest pół- (albo tez 'neo'-) kolonia Zachodu. Polski kapitalizm to zas typowy kapitalizm kompradorski. Polska nauka i polskie szkolnictwo wyzsze NIE dzialaja przeciez w prozni. Jak to uczyl pewien madry brodaty Zyd, nauka i szkolnictwo wyzsze sa czesciami nadbudowy, a wiec w ostatecznym rozrachunku o ich jakosci w dluzszym okresie czasu decyduje poziom rozwoju bazy. Coz to konkretnie oznacza? Ano to, ze jesli chcemy miec w Polsce nauke i szkolnictwo wyzsze na poziomie swiatowym, to musimy tez miec w Polsce przemysl na poziomie swiatowym, albowiem to przemysl generuje popyt na nauke, a NIE odwrotnie. Tak wiec musimy zaczac w Polsce odbudowywac nasz wlasny polski przemysl po ekscesach tzw. planu Balcerowicza, ktory doprowadzil do upadku nie tylko nasz polski przemysl, ale razem z nim polska mysl techniczna, a wiec takze i polska nauke, a wraz z nia polskie szkolnictwo wyzsze. Po prostu kraj, ktory z gory nastawia sie na import technologii i know how, nie potrzebuje wlasnych wysoko kwalifikowanych kadr: wystarcza mu technicy, a garstke inzynierow ktora bedzie wciaz potrzebna, aby utrzymac w ruchu montownie oparte na importowanej technologii i importowanym know how, moze sobie znacznie taniej sprowadzic z zagranicy niz starac sie ich wyksztalcic w kraju (problem skali produkcji zwiazany z tzw. kosztami stalymi). Podobnie jest tez z naukami spolecznymi: po co Polsce ekonomisci czy socjolodzy, skoro z gory zakladamy, ze zachodni model organizacji gospodarki i spoleczenstwa jest najlepszym z mozliwych nawet w specyficznych polskich warunkach. A co do humanistyki: w biednym kraju, nie majacym wlasnego przemyslu ani wlasnej mysli technicznej, ksztalcenie humanistow jest po prostu luksusem, na ktory taki kraj nie jest stac. Oczywiscie, odbudowa polskiego przemyslu nie oznacza zadnych tendecji autarkicznych, a wrecz przeciwnie. Aby istnienie polskiego przemyslu mialo sens, musi byc on nowoczesny a przede wszystkim konkurencyjny . Oznacza to, ze w Polsce musza znajdowac sie zarzady (centrale) polskich firm (czy beda one prywatne, panstwowe czy tez z mieszna wlasnoscia jest tu sprawa drugorzedna, gdyz jak to mawial Deng Xiaoping "nie ważne czy kot jest biały czy czarny, byle dobrze łapał myszy”, a ze mial racje, to widzimy po rozwoju ChRL) oraz biura konstrukcyjne, zas produkcja moze odbywac sie wszedzie tam, gdzie ma to sens ekonomiczny (ze wzgledu np. na jej koszta, koszta dystrybucji czy tez dostep do sily roboczej albo surowcow) - wazne jest aby polskie firmy produkowaly nowoczesne i konkurencyjne (nie tylko cenowo, ale i jakosciowo) wyroby, i aby zyski z ich produkcji i dystrybucji wracaly do Polski. Tylko wtedy bedziemy miec w Polsce srodki finansowe na reforme i rozwoj polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyzszego, i tylko wtedy Polska moze stac sie naprawde nowoczesnym, liczacym sie w swiecie panstwem. Oczywiscie, UE nie bedzie popierac takiego programu, gdyz Zachod nie jest zainteresowany tym, aby wyrosl mu u boku powazny konkurent. Tak wiec odbudowa polskiego przemyslu, a wraz z nim calej polskiej gospodarki oraz odbudowa polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyzszego wymagac moze wystapienia Polski z UE, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby Polska pozostala w Strefie Szengen i w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EEA). Pozdr. Lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: kolonializm i biali murzyni Europy ??? 31.01.11, 00:56 Trochę mnie to podniosło na duchu że są ludzie którzy to dostrzegają. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan.blox Re: kolonializm i biali murzyni Europy ??? 31.01.11, 11:08 Nie jestes, na szczescie, tylko jeden! Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 15:12 NIE! Zreszta polskie 'wyzsze' uczelnie to całkowita pomyłka, a to choćby dla tego, że w najnowszym rankingu najlepszych uczelni świata żadna, podkreślam ŻADNA z polskich uczelni się nie znalazła. W poprzednich latach jakimś cudem były, może na zachętę, na zaszczytnych miejscach (w 2009 na 302 miejscu znalazł się Uniwersytet Jagielloński, w 2008 300 miejsce - Uniwersytet Jagielloński 342 miejsce - Uniwersytet Warszawski Poniżej 400 miejsca znowu Politechnika Warszawska i Uniwersytet Łódzki.). W tym roku wszystkim dumnym ze swoich śmieciowych dyplomów oszołomom, przypominam, że nasze "uczelnie" zostały wyprzedzone przez uczelnie z Indii, Tajwanu, RPA, Brazylii, Emiratów Arabskich, kilkunastu z Chin , z Indonezji, że o Czechach nie wspomnę. Nasze "uczelnie" nie znaczą nic, mniej niż zero. Wyjeżdżając do USA chociażby równie dobrze możesz pokazywać papierek z Wyższej Szkoły Pasania Byków jak i Uniwersytetu Warszawskiego, gdyż są one dla nich dokładnie tyle samo warte, czyli nic. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9008608.html Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklyglupol Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 15:19 Miło,że podzielasz moją opinię, ale napisz proszę następnym razem,że to cytowana w całości moja opinia:)Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 15:32 To sa moje opinie, tyle ze oparte na dyskusjach m. in. z prof. M. Zyliczem, Chmielewskim, L. Pacholskim, Kuzmiczem i Jajszczykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 27.01.11, 15:33 PS: A zauwazyles u dolu mego postu link do twej wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kontakt-gw Poziom szkolonictwa wyzszego jest fatalny 28.01.11, 01:19 Najgorsza jakosciowo jest oferta polskich uczelni nie dla przecietnych, ale wlasnie dla najzdolniejszych studentow!!! Polecam lekture: Kadry Inzynierskie_materialy Dla DWI Narzekamy na codzien, ze w Polsce nie ma przemyslu high-tech. Tymczasem cytuje z powyzszego dokumnetu (podkreslenia moje): W 2000 roku w rezultacie porozumienia podpisanego przez General Electric Aircraft Engines, General Electric Company Polska i Instytut Lotnictwa utworzony został ośrodek projektowania i badań silników lotniczych Engineering Design Center. Dynamiczny rozwój EDC i wynikające z tego zapotrzebowanie na odpowiednio przygotowane kadry inżynierskie natrafiło w roku 2006 na dwie bariery:(...) odpowiednie przygotowanie zawodowe inżynierów mechaników do pracy w przemysłach zaawansowanych technologii Z inspiracji Instytutu Lotnictwa i General Electric podjęta została inicjatywa integracji wysiłków uczelni technicznych i przemysłu zaawansowanych technologii w celu:(..) ⋅przystosowania programów nauczania do potrzeb przemysłu zaawansowanych technologii Dlaczego polskie uczelnie ksztalca inzynierow mechanikow wg archaicznych programow zgodnych z wiedza z lat 70tych ubieglego wieku? Zapewniam Autora, ze to nie brak pieniedzy jest glowna przyczyna, lecz wlasnie sposob organizacji polskich uczelni i zarzadzania nimi. Polecam lekture raportow Banku Swiatpowego i UNDP na temat polskiego SW!!! Na koniec jedna uwaga: statystyczna opinia o szkolnictwie wyzszym nie jest wynikiem demskatorskiej dziennikarzy (niewielu z nich rozumie systemowe i mentalnosciowe problemy SW w RP) tylko masowosci ksztalcenia. Miliony studentow swietnie pamietaja jak byly traktowane przez swoich wykladowcow i rownoczesnie skonfrontowaly juz wartosc swojego wyksztalcenia z potrzebami rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
charioteer1 Re: Poziom szkolonictwa wyzszego jest fatalny 28.01.11, 03:32 Jakie finansowanie, taka kadra. Trzeba nie miec lepszego pomyslu na zycie, zeby po studiach zostac na uczelni za 1200 PLN na reke. Tyle zarabia asystent na UW. A kolejki noblistow bez habilitacji juz sie ustawiaja nad Odra, zeby podjac prace na polskich uczelniach jako visiting professors za 3000 PLN brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
whiteskies Re: Poziom szkolonictwa wyzszego jest fatalny 28.01.11, 08:32 Wlasnie. Obiektywne dane na temat naszych inwestycji w szkolnictwo wyzsze i nauke sa na stronach eurostatu: epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page/portal/statistics/search_database Bardzo pieknie widac tam jak za III RP zaniedbywano systematycznie nasze szanse na przyszlosc (dotyczy to wszystkich opcji politycznych - liczby nieublagane) przegrywajac nasze szanse na przyszlosc. To jeden z efektow, wkrotce bedzie ich wiecej. I jak z PKP: gwaltowne ruchy, niekompleksowe i wyrwane z kontekstu reformy niewiele pomogą. Trabant ze wszystkimi tego konsekwencjami dotyczącymi wyscigu naukowo technicznego i naszej w nim pozycji. P.S. Pytanie za 5 punktow do szerokiej publicznosci: jaki naukowiec - polak wyksztalcony po wojnie w Polsce zdobyl światową uznaną nagrodę naukową przyznawaną przez Szwedzką Akademie Nauk ufundowana przez szwedzkiego przemysłowca? Dla ułatwienia dodam: jest jeden taki, emerytowany profesor Harvardu, H-indeks powyzej 60, ponad 16000 cytowań w literaturze światowej. Kto słyszał o nim? To taki kamyczek do ogródka pokazujacy jeden z mechanizmow dla ktorych nauka wyglada jak wygląda - tym razem dotyczy mediów i odbioru społecznego, komunikacji społecznej i ogólnej swiadomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Poziom szkolonictwa wyzszego jest fatalny 28.01.11, 13:48 Owi Noblisci, nie majac habilitacji, moga liczyc w POlsce gora na stanowisko adiunkta. Prywatne uczelnie w Polsce oferuja zas takim adiunktom minimalna place, czyli na dzis PLN 1386 brutto na miesiac (ok. 354 euro minus podatek). Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Poziom szkolonictwa wyzszego jest fatalny! 28.01.11, 13:44 Przeciez wspolczesne turbooodrzutowe silniki oparte sa konstrukcji Franka Whittle, ktory wpadł na pomysł działania takiego silnika w roku 1928 a juz w roku 1937 zbudował jego pierwszy w pelni dzialajacy prototyp: en.wikipedia.org/wiki/Frank_Whittle Tak wiec te silniki to dzis juz zadna 'high tech". Chyba, zeby GE chciala zbudowac w Polsce ekonomiczny silnik sluzacy do napedu naddzwiekowych samolotow pasazerskich, nastepcow Concorde'a. Ale na to sie nie zanosi nawet w USA - po prostu ta technologia to slepy zaulek, i pora wymyslic cos innego do napedu szybkich samolotow... Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
sepherro Re: Poziom szkolonictwa wyzszego jest fatalny! 30.01.11, 18:19 Komputery też wymyślili stosunkowo dawno temu. Samochody jeszcze dawniej. Co nie przeszkadza temu, by przemysł samochodowy, lotniczy czy komputerowy był przemysłem wysokich technologii. Zastanawiam się, kiedy doczekam artykułu, dla którego p. Keller będzie jedynym autorem postów na forum. Sam skomentuje, odpowie na komentarz, później odpowie na odpowiedź itd. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan.blox Re: Poziom szkolonictwa wyzszego jest fatalny! 30.01.11, 19:48 1. Zamiast mowic o przemysle wysokich technologii, mowmy rczej o konkretnych wyrobach wysokiej technologii. 2. Co masz konkretnie do Kellera? Odpowiedz Link Zgłoś
4004stefan Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 10:22 właściwie po co? lepiej kupić 10 letniego merca na szrocie :) pojeździ ze 20 lat ... i wyjdzie taniej ! ta sytuacja przypomina znaną anegdotę z prlu "nalejemy Wam, towarzysze, wody do basenu jak się nauczycie pływać i skakać na głowę" i jeszcze naukowo: tu działa prawo korporacyjne: "żeby nic nie zmienić trzeba wszystko zmienić", albo "jak masz handrę to przemebluj swój pokój a poczujesz się znowu dobrze" Pozdrowienia dla naukowców, którzy jeszce myślą o zmianach :) Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 13:52 Taki plan mial wlasnie Balcerowicz: po co sie meczyc i produkowac w Polsce samochody, skoro mozna tanio sprowadzic z Niemiec uzywane pojazdy, i to w nielzym stanie? Tyle, ze w ten sposob to stalismy sie skladnica zlomu dla naszych lepiej rozwinietych sasiadow. A do pracy w takiej skladnicy to wystarczy dobra zawodowka! kagan Odpowiedz Link Zgłoś
4004stefan Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 14:25 Trzy razy TAK, używanym mercem się dobrze jeździ! a dobry rzemieślnik jest w cenie nawet w efie ;) więc o co się tak czochramy, Nauka to za wysokie progi dla Nas ... Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Czy można przerobić trabanta na mercedesa? TAK ale 28.01.11, 14:32 Niby tak. Tyle, ze ten, ktory produkuje Mercedesa zyje lepiej i bedzie zawsze lepiej zyc od tego, ktory remontuje stare, rozlatujace sie Mecedesy, ktore swe lata swietnosci dawno juz maja za soba. I to jest cala polityka gospodarcza UE czyli inaczej RFN: nie dopuscic do powstania w Polsce (najwiekszym kraju na wschodzie Unii) nowoczesnego przemyslu, a wiec i nowoczesnej nauki (takiej na swiatowym poziomie). Stad tez jedyna sansa dla Polski jest wystapienie z UE (z pozostaniem w strefie Szengen i w EEA czyli w tzw. Europejskim Obszarze Gospodarczym). Pozdr. kagan (lech.keller@gmail.com) Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 13:55 Jack W. Szostak? en.wikipedia.org/wiki/Jack_W._Szostak Odpowiedz Link Zgłoś
whiteskies Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 15:34 Bynajmniej. Urodzil sie w Polsce, pracowal kilka lat, ma stad magisterium i doktorat. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 15:47 Szostak does not speak Polish! He was born in London (UK?) and grew up in Montreal and Ottawa (Canada). However, he stated in an interview with Wprost weekly that he remembers his Polish roots. en.wikipedia.org/wiki/Jack_W._Szostak "I want to get to know first steps of evolution - Interview with Jack Szostak (in Polish) "Moi pradziadowie wyemigrowali z Polski do USA. Ja urodziłem się w Londynie, a potem mieszkałem w Kanadzie. Niestety, nie mówię po polsku, ale chętnie przyznaje się do swoich polskich korzeni"( English translation: "My grandparents emigrated from Poland to the U.S.A. I was born in London, and then lived in Canada. Unfortunately, I do not speak Polish, but I eagerly confess to my Polish roots")" www.wprost.pl/ar/174858/Chce-poznac-pierwsze-kroki-ewolucji/ JAK JA N I E LUBIE MIEC WCIAZ RACJI!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 15:57 CZEMU TEN POST ZNIKL? Szostak does not speak Polish! He was born in London (UK?) and grew up in Montreal and Ottawa (Canada). However, he stated in an interview with Wprost weekly that he remembers his Polish roots. en.wikipedia.org/wiki/Jack_W._Szostak "I want to get to know first steps of evolution - Interview with Jack Szostak (in Polish) "Moi pradziadowie wyemigrowali z Polski do USA. Ja urodziłem się w Londynie, a potem mieszkałem w Kanadzie. Niestety, nie mówię po polsku, ale chętnie przyznaje się do swoich polskich korzeni"( English translation: "My grandparents emigrated from Poland to the U.S.A. I was born in London, and then lived in Canada. Unfortunately, I do not speak Polish, but I eagerly confess to my Polish roots")" www.wprost.pl/ar/174858/Chce-poznac-pierwsze-kroki-ewolucji/ JAK JA N I E LUBIE MIEC WCIAZ RACJI!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 28.01.11, 16:01 Najpierw sie ten post pojawil, a pozniej znikl, aby sie znow pojawic. Ciekawe, jaki to polski Noblista stoi za oprogramowaniem tego forum? Odpowiedz Link Zgłoś
kagan.blox Re: Czy można przerobić trabanta na mercedesa? 30.01.11, 14:38 NIE, ale mozna by zrobic to co ponizej proponuje: 1. Zlikwidować dożywotnie, belwederskie profesury, jako relikt feudalizmu i PRLu, gdyż po ich nadaniu nie ma już żadnej motywacji do dalszego rozwoju naukowego (zapewniona praca a później wysoka emerytura). 2. Zlikwidować habilitację, jako niekompatybilną ze standardami światowej nauki i uniemożliwiające zatrudnienie w Polsce najlepszych uczonych, w tym także Noblistów, a jednocześnie zweryfikować uprzednio nadane doktoraty i podwyższyć wymogi ich uzyskiwania. 3. Nie uznawać dyplomów z podejrzanych wyższych uczelni (np. ze Słowacji czy Libii), choćby nawet były one unijne, gdyż przedstawiają one (w olbrzymiej większości) wręcz żałosny poziom, natomiast uznawać, ze względu na ich wysoką jakość, dyplomy czołowych uczelni świata, niezależnie od kraju, w którym zostały one uzyskane. 4. Wprowadzić uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od asystenta do profesora, w których jury składałoby się z cudzoziemców, wylosowanych przez komputer z puli ekspertów (na to musza się znaleźć fundusze), aby na polskich wyższych uczelniach pracowali najlepsi naukowcy, a nie, jak dziś, naukowcy z najlepszymi znajomościami. 5. Wprowadzić w Polsce jako prawo, w celu uzdrowienia procesu rekrutacji na stanowiska naukowe i dostosowania go do najlepszych światowych standardów, Europejska Kartę Naukowca oraz Kodeks Postępowania przy Rekrutacji Pracowników Naukowych: 64.233.183.132/search?q=cache:lXz9qRRQ4OUJ:europa.eu/eracareers/pdf/kina21620b8c_pl.pdf+karta+naukowca&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl 6. Zlikwidować autonomie uczelni państwowych, gdyż są one finansowane przez podatników, a więc przed podatnikami muszą one odpowiadać. 7. Wprowadzić ograniczenia w wieloetatowości, gdyż nie jest fizycznie możliwe prowadzenie wysokiej jakości działalności naukowej i dydaktycznej na więcej niż jednej uczelni i na więcej niż jednym etacie. 8. Zlikwidować PAN (dyrekcję, nie instytuty, które powinny być połączone z uczelniami wyższymi), też jako relikt feudalizmu i PRLu, niemający racji bytu w realiach XXI wieku i gospodarki rynkowej. 9. Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA, gdyż inaczej to nawet te skromne fundusze, które przeznaczamy na naukę, są po prostu marnowane. 10. Przestać gadać o reformie, a zacząć ją wreszcie wdrażać! To chyba nie wymaga komentarza… lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
drsceptyk Czy pan Profesor to juz na emeryturze? 70 lat mine 02.02.11, 06:15 1.Emerytura dla profesorow - bez p.o. kierownika, funkcji , grantow ,dotacji , przydzielania pieniedzy i slowem bez wladzy w systemie panie profesorze czy pan jeszcze wydaje moje pieniadze? 2.Rozliczenie z dotychczasowej dzialalnosci Panie profesorze zamiast plakac ze za malo tej mojej kasy prosze mi powiedziec ile pan (nasza nauka) dotychczas mnie kosztowal i co ja z tego mam? 3. Nepotyzm to jednak zlo w instytucji publicznej. Panie profesorze pozdrowienia dla corki Czy ona przypadkiem nie zostala genetykiem?W jakiej instytucji? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kagan.blox Re: Czy pan Profesor to juz na emeryturze? 70 lat 02.02.11, 12:39 Ogolnie, to dobrze by bylo wyslac na emerytury nszych WSZYSTKICH belwederskich profesorow, a na ich miejsce przyjac profesorow z zagranicy, tyle ze nie wiecej niz 10% ilosci wyslanych na emeryture, aby mozna bylo tym nowym profesorom zaoferowac atrakcyjne dla nich pieniadze, a tym samym sprowadzic do polski wybitnych naukowcow, ktorzy by podciagneli mlode polskie kadry (glownie adiunktow i asystentow). Odpowiedz Link Zgłoś