powie-wiatru 21.02.11, 15:08 Procol Harum, Popołudnie z Młodością, Małgorzata Gerlicz. Zaczynają brać z tej półki :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
001radek Piosenki na... biało 23.06.11, 20:41 Nie jestem pewien ale w piosence pojawia sie slowo miller tlumaczone jako mlynarz.Byc moze chodzi o miller beer popularne na zachodzie( pyszne, z limonka ) piwo.W zestawieniu z kelnerem,taca, i smiertelna bladoscia (objaw naduzycia)zwrotka nabiera sensu.Czy ktos to moze madrze potwierdzic?Czy ta cala piekna piosenka nie jest relacja z udanego wieczoru w knajpie? Tez kiedys zrobilem gwiazde w pubie i tez mialem sea sick. Odpowiedz Link Zgłoś
michniak a nie mówiłem... 23.10.11, 09:33 I'll be back! i sie, ko..rwa, porobiło. A wystarczyło, że człowieka trochę nie było i poświęcił kawałek swojego cennego czasu na eksplorację Dominikany nawet k..wa brzmi teraz jakby trochę żałośniej podobno był jakiś wybór, z którego nie skorzystałem, bo dokładnie o 21:00 przez Parlament przetoczyło się prawdziwe Piekło. Behemoth we własnej postaci. Nawet fotę z Nergalem sobie strzeliłem. Nie jestem aż tak obcykany, żeby zaraz rzucać tytułami, ale w ostatnim utworze podstawowego...nomen omen...seta ze sceny ruszyła kawalkada wyzwolonej Furii. W drodze powrotnej skojarzyło mi się to z wersem z Zagłady wojsk Sennacheryba Georga Gordona, lorda Byrona (w tłum. St. Barańczaka): "Asyryjczyk tak runął, jak wilk spada na trzody", co później stało się przyczynkiem do filipinki dla Ogdena Nasha Zupełny wieloryb (w tłum. tegoż - i choć nie znam angielskiego, co jest powszechnie znane, to translacja wydaje mi się jeszcze bardziej pojechana od oryginału): Przede wszystkim, George Gordon Byron nie był dzieckiem, znał jako tako życie i dawno już nabrał był odpowiednich myślowych nawyków, Aby wiedzieć, że w sytuacji tego rodzaju najprawdopodobniej chodziło nie o jednego Asyryjczyka, ale o całą masę Asyryjczyków. Ale dobrze, nie będziemy się przecież wykłócać o szczegóły, zwłaszcza, że groziłoby to apopleksją w jakimś szczytowym sporu momencie: Zgódźmy się dla świętego spokoju, że to pojedynczy Asyryjczyk wykonał wspomniane runięcie. Abstrachując (i tu filter poprawności pewnikiem znowuż nam odrzuci) od ironii i sarkazmu, to przesłaniem Zachodu i ostrzeżeniem przed popadnięciem w pychę powinien być Ozymandias Percy Bysshe Shelleya. Choć mi osobiście bardzo odpowiada czeski rodzaj mentalności, którego kwintesencją jest Cieszyńska Jaromira Nohavicy, gdzie swoiste poczucie humoru miesza się z dystansem do rzeczywistości. I to pewnie skusiło Jaza Colemana do udziału w Roku diabła Petra Zelenki. Jeśli jest trawnik to dla Czecha wystarczy tabliczka "Nie deptać" a dla Polaka "Chodzić tędy" - bo co mi tu, ko..rwa, kto będzie nakazywał! A jeśli mierzyć skalę popularności międzynarodowej aktywnością Yuotubisiów, to Behemoth wśród naszych dzierży palmę pierwszeństwa, gdyż ich teledysk ma prawie 3 mln wizyt. Drugi Vader o ponad 1 mln mniej, bo niecałe 2 mln. Mocno tu się trzyma rock skandynawski, gdzie Nightwish ma ponad 50 mln odwiedzin (tylko ciekawe czy to sprawa samej muzyki czy też podparta jest zdrową laską?) czym wyprzedza Metallici Nothing else matters, ale gorszy jest od November rain Gunsów. Nie wiem kto tam jest liderem, ale taka Lady Gaga ma ponad 415 mln wejść (_!_) Ale to Yuotubisie. A w realnym życiu? JK.rwinaM.ć Odpowiedz Link Zgłoś
michniak teraz już wiem 14.11.11, 19:40 że ta piosenka to Chant for Ezkaton 2000 E.V. ale zaintrygowało mnie te 2000 E.V. a dokładnie E.V. czyżby to oznaczało Eingetragener Verein - towarzystwo zarejestrowane czyli spółka posiadająca osobowość prawną? w każdym bądź razie budzące większe zaufanie niż GmbH - Sp. z o.o. a te 415 mln wejść na Lady Gagę to w dniu koncertu a w momencie pisania już 422 mln czyli 7 mln/tydz. a aktualnie >426 mln choć jest ktoś popularniejszy i jeśli będzie się rozwijać w takim tempie to Justin Bieber niedługo osiągnie złowieszcze 666 mln a odnośnie ostatniego pogo odświętnego to władze Warszawy najzwyczajniej nie pojmują podstaw matematyki (chyba że chcą matematykę zmieniać), że 2 proste paralelne nigdy się nie przetną a skośne tak. I to im kąt nachylenia większy tym bliżej. Ale tak, przecież matematyka na maturze dopiero od roku. I najprawdopodobniej władze owe nie znają też podstawowych praw fizyki i nie słyszeli o zwężce Venturiego. Za to notorycznie przesiadują gadające głowy w telewizji cała prawda całą dobę i chrzanią smutki. A później się, ko..rwa, dziwio, że im samochody podpalajo a prócz samego show był też kącik z gadżetami, ale gdy zapytałem o koszulkę Voice of Poland to albo nie mieli rzeczywiście albo udanie udali zdziwienie Odpowiedz Link Zgłoś
michniak no nie 19.11.11, 15:08 pokajam się PRZED matematyką coś ostatnio mam złe dni w dawnych dobrych czasach logicznym było, że minister rolnictwa nazywał się Kłonica, leśnictwa - Kłoda czy budownictwa - Beton w dzisiejszych zakręconych nie tylko minister budownictwa, ale i sam premier może się mienić Pustak i skąd Majowie wiedzieli, że Euro 2012 miało być w Polsce? A czy wybuchły nagle antyklerykalizm Janusza nie jest czasem wynikiem Jego prywatnej wojny z Kościołem, że nie udzielił Mu (znaczy Januszowi) rozwodu, gdyż powszechnie wiadomo, iż można dopuścić się każdego grzechu włącznie z morderstwem i po okazaniu skruchy otrzymać rozgrzeszenie, tylko nie w przypadku życia w nieczystości przez brak ślubu kościelnego. A oni żyją teraz na ....kocią łapę. W nowej ro...dzinie (? podstawowej komórce społecznej) przychodzą na świat nowe pociechy, które być może pragnęłyby chrztu, komunii, ba... ślubu czy pogrzebu, ale co dzieciaczki są winne, że mają tatę fariata? Tłuste koty oblizują się, co się stanie z Magdą P.? Palikot gadać gada, zobaczymy jak będzie głosował aha, po 5:55 jestem już rozbudzony Odpowiedz Link Zgłoś
michniak Akurat! nikt nam nie wmówi 26.12.11, 13:53 że białe jest białe a czarne czarne Ponieważ to ten szczególny czas pobudzający do refleksji, to se pomyślałem (a tak, zdarza mi sie czasem), aby dać wyraz moim przekonaniom w tych kłócących się kwestiach W piątek trzynastego sierpnia 2010, GW-nie w osobie Freddiego a Nergala wydała z nim wywiad, a pierwszym pytaniem Doroty Wodeckiej było: pana ulubiony cytat z Biblii? Na co Ten odpowiedział: Księga Hioba 2,3: "Rzekł Pan do Szatana >>Czy zwróciłeś uwagę na mego sługę Hioba? Bo nie ma mu równego na ziemi! Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego, trwa jeszcze w swej pobożności, chociaż TY mnie podburzyłeś, żebym go BEZ PRZYCZYNY (podkreślenia oryginalne) zgubił<<" Polemizowałbym Historię Hioba znam, lecz nie aż tak dokładnie literalnie (więc zdopingowało mnie to do ponownego przeczytania), ale mimo to wcale nie kojarzyłem Boga z chodzącym miłosierdziem zakładającym się z Szatanem dla samej przyjemności WYGRANIA. Otóż, wg mnie, Bóg jest NEUTRALNY. Co zresztą jest też poglądem samego Hioba, co jest wyrażone zaledwie kilka wersów dalej - Hb 2,10 I ja tak rozumuję, że Nergal albo inaczej interpretuje, albo świadomie dezinformuje (a sam wszak jest idolem i przez to czyni chaos - a ten był na początku - w nieukształtowanych nastoletnich umysłach) Bóg jest Wszechświatem Kosmosem a my tylko jego integralną cząstką a nie kimś szczególnym i wyjątkowym. W filmie Dreamkeeper pewien młody Indianin skłócony ze światem i mający wieczne pretensje do wszystkich tylko nie do siebie tak zirytował dziadka, że ten zapytał: A kiedy ty w końcu przestaniesz o wszystkie swoje niepowodzenia oskarżać wyłącznie bialych i sam weźmiesz swój los we własne ręce? No i znalazł środek świata. Bo środek świata jest w nas samych, co wcześniej ukazał Thomas Berger w Małym wielkim człowieku. Księga Hioba nie jest żadną relacją a pismem mądrościowym, moralitetem z przesłaniem, że nikt nie ma prawa się wywyższać, ale szlachetni zostaną wynagrodzeni w dwójnasób Ponadto w Księdze jest zawarte clou ówczesnej wiedzy kosmogonicznej: Ziemia zawieszona gdzieś w przestrzeni między chmurami. Ponadto nie wiem skąd Nergal wziął nazwę swego zespołu, ale to tu pojawia się po raz pierwszy Behemoth. A słowa "a ogon jego niczym drzewo cedrowe" dają podstawę kreacjonistom z kręgu Taty Romana do twierdzeń, iż człowiek żył współcześnie z dinozaurami. Bo słoń czy hipopotam są wielkie, ale jakie u nich ogonki? Należy w ogóle przyznać, iż ówcześni badacze mieli czuja, gdyż jako megalomani mogli uznać, że Bóg najpierw stworzył człowieka a dopiero później, aby umilić mu byt, te wszystkie roślinki i zwierzątka. A te 7 dni stworzenia świata to przecież czysta metafora znajdująca potwierdzenie w dzisiejszej racjonalnej nauce: Niech stanie się światło to Big-Bang, najpierw powstała woda a później ukształtowały się lądy po czym wyrosły roślinki a życie wypełzło z morza i na koniec wykształcił się (choć tu bym wątpił czy wszyscy są do końca wykształceni cokolwiek to znaczy) człowiek. Czysta ewolucja. A 7. dnia, gdy Bóg wypoczywał stworzył Modę na sukces. I w tym temacie ci nawiedzeni w swej wierze fanatycy wykazali się większą intuicją niż pragmatyczni filozofowie greccy niezachwiani w swym twierdzeniu o prawieczności głównych elementów materialnego świata: woda, ogień, powietrze. Ale mimo wszystko nie byli oni ateistami a wierzyli w swój panteon Bogów. Więc czy to tylko chrześcijańskie, czy grecko-rzymsko-chrześcijańskie korzenie Europy to zawsze u swego zarania mają Bogów. Reasumując - Biblia to najważniejszy owoc ówczesnej wiedzy socjologicznej. Należy podkreślić ÓWCZESNEJ, bo gdy dzisiaj mamy edukację i prawa człowieka to wówczas powszechne były ciemnota i niewolnictwo. To tak jak z oglądaniem seriali. Obecnie mamy ich takie multum, że aż się trudno zdecydować, który oglądać a kiedyś, gdy Zeb McCain pędził bydło przez Oregon w czym starał się mu przeszkodzić Mr. Pizli (słynna scena, gdy podczas starcia Zeb wyciąga zza pleców swoją kosę) to zamierała cała ówczesna infrastruktura drogowa Ponadto w oryginale Tora=Prawo i okiełznywała tamtejszą anarchię. Przy czym należy też różnicować Biblię na Stary i Nowy Testament, gdyż ten pierwszy kieruje się zasadą "oko za oko" a drugi dwoma przykazaniami miłości. I niech nikt tu nie wytyka zbrodni chrześcijańskich w imię wiary, gdyż niech wówczas przedstawi ideologię, która takowych nie dokonała. Nawet buddyzm tybetański konserwował swój system kastowy. Jeśli było tak pięknie to dlaczego w adekwatnym Nepalu w wyborach lud poparł maoistów obalając monarchię? Wracam też na poważnie do Kosidowskiego. Pierwszy raz zetknąłem się z jego Opowieściami biblijnymi chyba jako piętnastolatek. Ale wtedy te naukowe próby wytłumaczenia cudów biblijnych traktowałem jako ciekawostkę. I nie wiem czy to przypadek czy podświadomość, ale już we wstępie przeczytałem, że autor tak jak ja za największa zdobycz człowieka uważa myśl ludzką. A może to ja tak uważam jak On. Tylko że ja w przeciwieństwie do Niego nie staram się udowodnić, że Boga nie ma. Ja po prostu nie wiem. Jestem agnostykiem - za a nawet przeciw. I nie wiem - bo obecnie częste były takie przypadki cudownych nawróceń, choć jest tu nielogika, bo jak można się nawrócić wcześniej nie wierząc? - czy było to pisane prosto z serca jako stan ówczesnej wiedzy autora, czy też może jako książka z tezą mająca coś udowodnić na zamówienie władzy. W każdym bądź razie to, że manna mogła być żywicą tamaryszka, Krzew Gorejący czyli wizualizacja Boga - dyptamem jesionolistnym, który wydziela olejki eteryczne mogące w wyjątkowo gorącym klimacie ulec samozapłonowi wcale nie świadczą o nieistnieniu Boga. Historia Kaina i Abla mogła być efektem jakichś wcześniejszych walk plemion zbieracko-myśliwskich czy pasterskich z rolnikami uprawiającymi rośliny jako dowód wyższości życia osiadłego. Ponadto Żydzi wiele zapożyczyli z wcześniejszych kultur, jak choćby historię Potopu z eposu starożytnych Sumerów o Gilgameszu. Tym bardziej, że archeologowie w dolinie Dwurzecza w wyniku wielopoziomowych odkrywek dokopali się do warstwy mułu sądząc, że to dno... a tu ukazały się następne warstwy ze śladami całkowicie odmiennej prymitywniejszej kultury. Nie wiem czy w czasach Kosidowskiego funkcjonował termin tsunami, ale to mogło być tsunami. I nie wiem czy istnieje taka teoria, gdyż osobiście się z nią nie zetknąłem, ale sam sobie tak pomyślałem czy Mojżesz nie przyniósł Boga Żydom w postaci pierwszego pisma alfabetycznego Fenicjan. Na tamtejszym obszarze istniały dotychczas dwa rodzaje pisma: na Wschodzie w Mezopotamii - klinowe i na Zachodzie w Egipcie - hieroglify i hieratyka. A tu Mojżesz przynosi tetragram JHWH i ta prostota poraziła Żydów. Te wcześniejsze pewnie uważano za czystą magię a umiejących czytać za czarowników. To nie te czasy, że byle szkrab myśli, że komórki i ekrany dotykowe istniały od zawsze Zresztą Ewangelia wg św. Jana zaczyna się: Na początku było Logos Cytowany tu już wcześniej Nick Cave w eseju "I ciało stało się słowem" stwierdza, iż Bóg bez człowieka nie mógłby istnieć, gdyż kto by głosił jego wielkość Tak jak w piosence GKŁ Wygnanie z raju: Adam w polu robi, Ewa dzieci rodzi a w pustym raju Bóg spaceruje z aniołem, ąle ten nie może Go niczym zaskoczyć, bo wszak myślą jednakowo Bóg postępuje według zasady: Ja stworzyłem wam Raj a wy urządźcie go sobie sami. I dał nam wolną wolę. Dlatego na świecie powinno panować permanentne referendum. Nie jakieś demokracje koalicyjne zależne od aktualnego układu sił a permanentne referendum Ostatnio czytam też Podbój Meksyku Hugh Thomasa. Wydane chyba w 1993 r. więc nie wiem czy autor orientował się w aktualnej pozycji i przyszłości Internetu, ale w swojej pracy zawarł bardzo celną uwagę, że konkwistadorzy byli pierwszym pokoleniem dla których książka nie była już tylko narzędziem prawno-religijnym a stała się rozrywką (dla niewtajemniczonych Gutenberg 1455) skąd mogli wcielać w życie przeczytane tam historie Odpowiedz Link Zgłoś
michniak cd >8000 znakow/posta 26.12.11, 14:34 Ciekawe czego spodziewać się po dzisiejszym pokoleniu dzieci Internetu? oczywiście oprócz tych krzykaczo-napinaczy. Steve Jobs dokonał. Tylko czego się spodziewać po gościu co się nazywał ROBOTA? Swego czasu po Pasji śmiano się z Gibsona, że w Apocalypto przemoc doprowadził do postaci karykatury. Swój obraz opatrzył mottem z Willa Duranta: Wielkie cywilizacje można pokonać z zewnątrz dopiero, gdy ulegną rozkładowi od wewnątrz Zresztą tymi samymi słowami kończy się z lat 60-tych Upadek cesarstwa rzymskiego (swoją drogą to niezły upadek co trwał ze 300 lat) Ale już w starożytności o tym wiedzieli - Mk 3,24: Omne regnum in se ipsum divisum desolabitur. I nieważne czy Jezus jest Synem Bożym, czy tylko osobą fizyczną a nawet nie istniał jako konkretna osoba a jest to symboliczne imię jakiejś grupy osób, ale istotą jest, iż powstała idea, która stworzyła dwutysięczną cywilizację. A to, że niektórzy i to w bardzo krwawy sposób wypaczają te nauki nie może być podstawą, aby jeśli ktoś nie jest w stanie za cholerę pojąć matematyki nazwać Pitagorasa matołem aha, wizualizując Chant for Ezkaton z klasycznym headbangingiem to swego czasu Darek Szpakowski mógłby nieźle wymiatać. Ale to nie ten czas a ostatnio zauważyłem, ze zaczęto tworzyć jakieś rankingi aktywności u Youtubisów. Tylko jakoś nie mogę wypatrzyć tam Justina Biebera. Pewnie jakieś lamusy to robio Odkryłem też moją nową ulubioną potrawę: jajko w majonezie posypane siekanym szczypiorkiem z łososiem wędzonym na zimno i nie wiem dlaczego mam takie pragnienie... Odpowiedz Link Zgłoś
michniak zgodnie z nową świecką tradycją 07.01.12, 18:36 kolejny rok rozpoczęliśmy od wpłaty na roczną edukację młodego Afrykańczyka. Tylko o ile 5 lat temu, gdy 1 USD=2,20 PLN było to 400 zł to obecnie przy 1USD=>3,30 PLN jest to co najmniej 600 zeta. Zasadne więc staje się pytanie: na ile wpływ na to mieli OBCY a ile NASI ? No i skąd Majowie wiedzieli, że Euro2012 miało być w Polsce ? kto ma oczy ten widzi, kto ma uszy ten słyszy chyba że ktoś wygodny lubi, gdy robią to za niego media. Czytałem wywiad z Titusem, w którym użył zwrotu "ateizm telewizyjny" - czego nie pokazała telewizja to nie istnieje W Jesus Christ Superstar Judasz zwraca się do Jezusa: - Nie trafiłeś z miejscem i czasem. W tamtym Izraelu nie było telewizji Powszechnie wiadomo, że S.stacja to kloaka. Prym w tym wiedzie ekumeniczny program - w sprawdzonej skądinąd formule - gdzie prowadzący z zaproszonym gościem komentują rzeczywistość. Ten prowadzący - o nazwisku nie predestynującym do lektorowania WWE (gdzie też Supron z tym drugim nadproduktywnie się napinają w największej symulacji świata sportu) - najbardziej ekspresyjny jest w połączeniu z gzylem. Przykładem niech będzie sytuacja, kiedy przedstawili projekt zapomnianej szwedzkiej ustawy o gwałtach na zwierzętach. Największym jej kuriozum było, że gwałt ma miejsce, kiedy zwierzę... odczuwa przyjemność. Oczywiście wątły z gzylem pojechali w kierunku owieczek i czarnych (bynajmniej nie baranów). To u nich norma, znaczy u prowadzących Bo Michalik jest zbyt prymitywna Swoją drogą to ja, jak i jeszcze ktoś by się znalazł, jesteśmy w kropce (tej ogólnej a nie tej jednej określonej stacji). Mianowicie Mariusz Gzyl prowadzi też w Polsat Biznes programy o tematyce ekonomicznej. I dlatego można zadać sobie pytanie: który Mariusz Gzyl jest prawdziwy? czy ten dokonujący dogłębnych analiz w S.stacji? czy ten robiący sobie jaja w Polsat Biznes? Inna sprawa, że właścicielem obu jest pan Solorz Ale jest też nadzieja. Kiedyś występował Andrzej Bober i wprost wyśmiał niektóre zachowania. Jego znajomy dziennikarz ze Stanów ogromnie się dziwił Pochanke, że ona zadaje pytania i sama sobie na nie odpowiada. U nich już na starcie byłaby zdyskwalifikowana. Więc studenci pana Andrzeja będą chyba bardziej rzetelni. Bo czego mogą się nauczyć studenci Miecugowa? Nie znają imienia zabójcy Smoka Wawelskiego, ale chyba wiedzą kto sygnował Apel Krakowski? Ale i taka S.stacja jest potrzebna, jak tu już zwracaliśmy na to uwagę, gdyż mogą mieć swój wentyl bezpieczeństwa i Pinky's (tym bardziej iż nabierają nowego szerszego znaczenia). Jak pornogrubas Kalisz. Rysiek, ty komuchu chyba się nie obrazisz, bo sam widziałem jak wyłuszczałeś na ekranie (wszak stacji cieszącej się jedynie względną popularnością, ale jednak) w sprawie wyroku "Chama", że to ocena a nie obraza. Swego czasu głośno było o kondominium, czy o patronacie polskojęzycznych mediów (swoją drogą ponownie zapytowuję konsorcjum tRwaM czy w j. polskim istnieje słowo TEXT ? bo tak tytułujecie swój teletekst) a tymczasem... Werner Lorenz, SS-Obergruppenfuhrer, szef VomI (Główny Urząd Kolonizacyjny dla Niemców etnicznych w ramach SS), teść Axela, TEGO Axela Springera. Więc czyj...? znaczy kto I wysłałem takiego esesmana do SK. tvn24, ale nie wiem jaka była reakcja Rodziców i braci się nie wybiera, ale przyjaciół tak. To tak, jakby Adam Michnik został zięciem Mieczysława Moczara. Jakiś czas później, gdy przeczytałem o próbach przejęcia ITI przez Warner Time, wysłałem Im takiego: To Time Warner wprowadzi obcą dla was bezstronność? Będziecie musieli się przestawić. Dobrze, że nie Bertelsmann, bo byłaby beSStronność (Bertelsmann - swego czasu największy wydawca książek dla Wehrmachtu i główny krzewiciel ideologii nazistowskiej, a tato i syn wyżsi oficerowie SS) Posłałem jeszcze kilka esków, ale jakoś się nie ukazały np.: Tusk, bądź człowiekiem. Daj żyć - na egzystencjalne zapytanie Paprykarza czy też z kampanii: Kiedy Tuskobus rusza w Polskę... to wiedz, że coś się dzieje Ale jeden się pojawił tydzień przed świętami: Tusk, oddaj nasze 300000000000. Przebiłeś klasyka - aż sobie fotę strzeliłem. Później już jakoś nic. Ale czego się spodziewać po stacji, która życzy swoim odbiorcom na pasku: Wesołych Świą (pisownia oryginalna). Chyba że tak są prowadzani Po słynnej marszrucie 11 Listopada były niezłe akcje. Akurat nazajutrz zostały mi browarki z wczoraj, gdyż nasi kopacze tak przynudzali z Italianimi, że usłem. Więc wziełem te browarki (normalnie to zażywam Żywca ewentualnie Tvskie - kiedyś było "Y" ale gdy Gajowy z gwintówki odstrzelił i tę jedną kolebiącą się nogę polskiej gospodarki, to jest jak jest - albo ...he he... Czerwony Special, a ponieważ ma niezłą ilość volt to z sokiem malinowym; w Mombasie w Kenii podobno najpopularniejszy jest Tusker, co przeszmuglował jeden z naszych) i zacząłem oglądać tzw. telewizje informacyjne. Aha, poprzedniego wieczora jeszcze przesłałem esemeski do SK. - Dobrze, że mudżahedini mieli tylko race a nie Stingery, bo by Wam jeszcze Błękitnego zestrzelili - To ludzie Was nie lubią ? POWAŻNIE ?!? I żeby nie było, że tylko ja się uparłem, to w Drugim śniadaniu mistrzów Boguś Linda zdaje się, że z Markiem Krajewskim albo innym pisarzem odpowiadając na zadane pytanie stwierdził, że jeśli w sporze się jest stroną a nie obserwatorem, to nie dziwne, że się dostaje po ryju. I że bezpieczniej mają dziennikarze w Strefie Gazy, bo tam protestujący się z nimi identyfikują a nie walczą Później była na żywo konferencja rzeczniczki Porozumienia 11 Listopada czy jakoś tak. Tylko sposób wysławiania się pani wydał mi się jakiś dziwny. Wszystko stało się jasne, gdy wyświetliło się nazwisko: Ellisiv Rognlien. Ale gdy pani zaczęła mówić o mających ostatnio miejsce w Polsce skrytobójczych mordach to nagle przerwano relację i bez słowa wyjaśnienia zaczęto nadawać coś innego. Niechybnie koordynatorka zadym na Zaodrzański Kraj Jest taka powieść Alistaira MacLeana, której akcja toczy się za kręgiem polarnym w śniegach Antarktydy i gdzie w tajemniczych okolicznościach zaczynają ginąć pracownicy stacji meteorologicznej. Gdy główny bohater znajduje ostateczne rozwiązanie w postaci złego człowieka, który dokonywał skrytobójczych mordów i w decydującej walce zrzuca zabójcę w głąb ogromnej szczeliny lodowej, a ten spanikowany, widząc i czując ścieśniające się ściany, krzyczy spanikowany: - Rzuć linę! - to nasz protagonista rzuca mu na dno zwój liny i odwracając się i zrobiwszy kilka kroków słyszy potężny huk zderzających się mas lodu. Moi dziadkowie żyli pod zaborami austriackim i pruskim oraz pod Niemcami nazistowskimi. Rodzice i wujkowie pod sowieckim PRLem. Największą satysfakcję mam z tego, że chyba by się na mnie nie zawiedli. I mam tylko średnie wykształcenie. Ledwo skończyłem technikum A te jajko w majonezie posypane siekanym szczypiorkiem z łososiem wędzonym na zimno najlepiej smakuje w kuchni o brzasku, kiedy wszyscy jeszcze smacznie śpią i palcyma bez żadnych udziwnień w postaci sztućców. Co na to Wojtek Charewicz? Adam Małysz to drugi Luc Alphand raczej nie będzie. Może spróbuje z Travisem Pastraną Odpowiedz Link Zgłoś
michniak tak trochę bardziej luzacko 07.01.12, 19:13 Po polskiej walce stulecia - nie, nie tej co trwała prawie 3 pełne wenty, a Gołoty z Adamkiem - też zresztą zakończonej przed czasem - przełączyłem na TVP Info i trafiłem na trwający dokument o panu Battu, który wraz ze starym Mamą i młodym Amitem jeździli po Indiach z kinem objazdowym. Wiadomo, że Indie są największym producentem filmów na świecie, ale na tym subkontynencie są tak zacofane miejsca bez prądu, iż jedyną szansą obejrzenia filmu jest kino projekcja ruchoma (to tak jak u nas zaraz po wojnie, kiedy dopiero elektryfikowano kraj na masową skalę, a powszechnym stało się kino objazdowe, które nota bene służyło za element propagandy). A w Indiach jeszcze więcej - są rejony plemienne, gdzie ludzie żyją jak 3000 lat temu i jest państwowy zakaz wprowadzania nowoczesności, co mogłoby wpłynąć na zmianę trybu życia. Pan Battu długo się starał o pozwolenie, gdyż miał nadzieję na poprawę bytu tych ludzi poprzez swój pokaz. I wreszcie otrzymał zgodę, ale stało się nieszczęście, gdyż w wyniku wypadku pan Battu został unieruchomiony. Jednak nie zrezygnował tylko przekazał pałeczkę staremu Mamie. A co ten uczynił na początek? Otóż urżnął się w sztok! Ale był na tyle odpowiedzialny, że zabronił pić młodemu Amitowi cały czas edukując go o szkodliwości picia alkoholu. Wreszcie dotarli na miejsce i dokonali projekcji. Inna sprawa, że przy obrazach pędzącego pociągu niektóre matki z niemowlętami na rękach w równym pospiechu opuszczały widownię. Ale ogólnie widać było, że pokaz wzbudza powszechne zainteresowanie. Po powrocie współpracowników podeskscytowany pan Battu pytał o reakcję, na co Mama mu odpowiedział, że nazajutrz przyszła rada starszych i ogłosili, aby nie pojawiali się więcej, gdyż ten film wprowadził niepokój w ich sposób myślenia Po sposobie narracji domyślałem się autora i rzeczywiście, gdy wyświetliła się lista płac, to pojawiło się nazwisko Andrzeja Fidyka. Pan Andrzej jest zresztą współproducentem odjechanej Historii guźdźca Miejmy też nadzieję, że demaskatorskie filmy pana Andrzeja skończą się na Korei Płn. i nie będzie musiał sięgać po kamerę w domu A najbardziej budującym w tym wszystkim jest to, że nie największe buce mogą obsługiwać najnowocześniejsze technologie, ale że dawno, dawno temu jacyś giganci myśli stworzyli prawa moralne, które są w stanie trzymać w ryzach całe wieki ludzkości I nie dotyczy to bynajmniej wyłącznie prostych Hindusów Odpowiedz Link Zgłoś
michniak 8000 10.01.12, 19:09 ze znanych nam już wcześniej przyczyn technicznych - 8000 znaków/wpis-post nie znalazł się jeden akapit otóż po jedynym wyświetlonym moim smsie w SK. w przedświąteczny piątek na sobotę na fejsie przeczytałem dramatyczne apele: - Oddajcie nam Romka ! o co chodziło ? a właśnie nagle znienacka z anteny Jedynki zdjęto jedną z radiowych legend - Romualda Jakubowskiego, kierownika muzycznego programu i autora Klasyków Rocka i Rock Nocy. Sam te audycje wyczaiłem ponad rok temu i nawet posłałem smsa po północy: - Właśnie przełączyłem z 3 i całkiem, całkiem... co pan Romek przeczytał na antenie, a że był tu jakiś konkurs: poduszka za sms, to posłałem następnego: - Chrzanić poduszkę ! Muza jest najważniejsza I któż dokonał tego aktu personalnego ? Ano... nuworysz Dyrektor Kamil Dąbrowa (osobiście to przypuszczałem, że nasampierw wywali z przeglądu prasy Nasz Dziennik, gdyż Sygnały Dnia - wg mego rozeznania - są jedynym liczącym się medium, gdzie jest cytowany obok Rz, GW, DzGP, PtT itp., ale jak na razie NDz trwa). Sam słyszałem, jak w SK. towarzysze życzyli Mu powodzenia na nowym posterunku. To nam SK. dysponenta wychowało. Andrus, miej honor i opuść Ich Teraz coraz bardziej rozumiem dlaczego w czasie ostatniej wojny część polaków sprzedawała Żydów Niemcom Panie Romku, jesteśmy z Panem ! Solidarność to kiedyś nazwali. U nas w robocie jest to samo, ale ja nie pracuję dla statystyk szefostwa Biko... Because... Biko... Bo... Leh... You can blow out a candle But you can't blow out a fire Mohamed Buazizi to wiedział Yihla Moja Przy okazji Opowieści biblijnych Kosidowskiego wspomniałem o "książkach z tezą" na zamówienie. Teraz wziąłem do ręki Rozmowy z katem (PIW, Warszawa 1978). Wiadomo, że intencje autora były jasne, ale w przedmowie znalazł się akapit Franciszka Ryszki (prof. Wojskowej Akademii Politycznej im. F. Dierżyńskiego do 1990, w latach 1991-97 sędzia Trybunału Stanu, wizytujący profesor w kilku uniwersytetach europejskich - za wikipedia.kom.pl): "Moczarski nie był marksistą, lecz przyjął jedynie słuszną zasadę poznawczą, fundamentalną dla marksistowskiej wykładni dziejów. Opinie i postawy polityczne - wedle tej wykładni - są przede wszystkim ("w ostatniej instancji") determinowane s p o ł e c z n i e. Środowisko, czyli jego normy ideowe i kulturowe, jego obyczaj i jego tradycja skłaniają do działań politycznych, decydują o wyborze drogi w takim, a nie innym kierunku." a co na to wikipedia.kom.ruska ? (swoją drogą to Generał ciekawie opowiadał o budowie autostrady D-4: Reich-Tyflis; kiedy przed laty obejrzałem Shoah, to mimo wielu wstrząsających wspomnień, m.in. węgierskiego Żyda, członka Sonderkommando, o tym jak własnoręcznie wrzucił do pieca krematorium swojego zagazowanego ojca, mi najbardziej zapadło w pamięci, jak Deutsche Reichsbahn w ramach promocji stosowało zniżkowe grupowe bilety rodzinne do Auschwitz w jedną stronę. Ta niemiecka racjonalność) Ko..rwa, mój Alistair nie miał absolutnie nic wspólnego z tym prokuratorem. I On miał rozwiązać sprawę Nangar Khel ?! Tamci przynajmniej trafili. Mniej skuteczny był tylko Diablo. Fuctycznie. Będę miał chociaż smsy zarchiwizowane (moi stali adresaci to się już przyzwyczaili i później już chyba nie dziwili, ale czytający więcej od innych to musieli uznać mnie za niezłego freaka) cóż... Luc 1ch to nawet nie ukończył a S.stacja ? jest tam jedna fajna Magda Ja za Wielbłłąda robił nie będę A u Youtubisiów, mimo tych wszelkich rankingów, to u mnie najlepsze są obecnie: Gniew traktorzysty i Kadetem teraz. PoszłAAA a ostatnio: Gdzie są flagi? i translacja na 300 #20 Gdzie są flagi? Odpowiedz Link Zgłoś