Dodaj do ulubionych

Jak czytają Czechy

14.03.11, 00:29
Tak mi się skojarzyła piosenka, niestety w sieci wykonania jej brak, sam tekst musi wystarczyć : teksty.org/Kabaret_Elita,Basia_czytelniczka
Obserwuj wątek
    • art.usa Jak czytają Czechy 14.03.11, 00:39
      Czech nie czyta tylko ogląda najwięcej książek,
      zwłaszcza zeszytów pornograficznych.

      Jak czyta Czech?
      Nocą i po cichu?.

      Temu wielkie mądrości zwłaszcza u V. Klausa.

      Czech wynalazł koło, jak był pijany i nie mógł do domu trafić.

      Czech buduje dwie furtki, jedną zakluczą drugą wychodzi.
      Tylko po to by hamować Polaka w ruchach.

      Czech nie potrzebuje UE bo mieszka w Niem-czech.

      Czech ma w gumiaku z przodu u góry zelówkę,
      żeby mu koza nogi nie podeptała.

      Czech jak jedzie do Polski,
      wiezie taczkę z sobą, by teściową samą nie zostawić.

      Samochód Czecha jest najszybszy, nawet szybszy jak myśl Polaka.

      Czech jadąc na urlop, bierze wodę mineralną z sobą,
      do podmycia dziewczyn przy drodze.

      Założę się z każdym Czechem, że mnie jutro Czechy wyrzucą.

      Bo Czechy czytają, jak Polskie woły na znakach drogowych.
      • lmblmb Get a life! 14.03.11, 00:42
        art.usa napisał:

        > Czech nie czyta tylko ogląda najwięcej książek,
        > zwłaszcza zeszytów pornograficznych.

        Zaczynasz bredzić bez sensu. Get a life! Co jest z tobą, jesteś inwalidą utkniętym w łóżku?
        • art.usa Re: Get a life! 14.03.11, 00:54
          lmblmb napisał:

          > art.usa napisał:
          >
          > > Czech nie czyta tylko ogląda najwięcej książek,
          > > zwłaszcza zeszytów pornograficznych.
          >
          > Zaczynasz bredzić bez sensu. Get a life! Co jest z tobą, jesteś inwalidą utknię
          > tym w łóżku?

          Czyżbyś nie chciał żebym o tym wiedział?
          • lmblmb Re: Get a life! 14.03.11, 07:48
            art.usa napisał:

            > lmblmb napisał:
            >
            > > art.usa napisał:
            > >
            > > > Czech nie czyta tylko ogląda najwięcej książek,
            > > > zwłaszcza zeszytów pornograficznych.
            > >
            > > Zaczynasz bredzić bez sensu. Get a life! Co jest z tobą, jesteś inwalidą
            > utknię
            > > tym w łóżku?
            >
            > Czyżbyś nie chciał żebym o tym wiedział?

            Nie, chciałbym żebyś odpowiedział na pytanie.
      • mgrzemow Oj jak polaczków prawda zabolała 14.03.11, 01:35
        No i płodzą podobne mądrości:

        > Czech jadąc na urlop, bierze wodę mineralną z sobą,
        > do podmycia dziewczyn przy drodze.

        Mistrzowie londyńskiego zmywaka...

        M
        • vinny9 Re: Oj jak polaczków prawda zabolała 14.03.11, 12:17
          A Ty jesteś Eskimosem z Grenlandii i z Polakami nie masz nic wspólnego. A ile ty przeczytałeś?
        • chamoobrona Pewnie dlatego tam tak mało katolików 14.03.11, 14:16
          Pewnie dlatego tam tak mało katolików...
      • mario2591 Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 21:12
        ciekawe skad ta bezinteresowna nieżyczliwość a może interesowna??
    • godas108 Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 00:58
      jest ze Czesi maja nas za gorszych od siebie. Duzo czytaja? Fajnie. W nastepnym artykule prosze napisac o tym ile maja rozwodow i skrobanek. Tak dla rownowagi.
      • art.usa Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 01:15
        godas108 napisał:

        > jest ze Czesi maja nas za gorszych od siebie. Duzo czytaja? Fajnie. W nastepnym
        > artykule prosze napisac o tym ile maja rozwodow i skrobanek. Tak dla rownowagi

        Brawo!
        Za twe otwarcie i wolną odpowiedź.
        Czech tyle warty, co pies sąsiada co co noc wyje.
        • bokertov1947 Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 05:58
          O to widze, ze Polaczkom juz nie wystarcza szydzenie z Zydow, Niemcow, Rosjan. Teraz kolej na Czechow! No bo Poluski, jak nie pluja na innych to sa nieszczesliwi! Bo oni to najparszywsza nacja na ziemi.
          A wiec - czynem realizujcie wytyczne V Zjazdu Episkopatu Polski o milosci blizniego!

          Pozdrowienia z Tel Avivu!
          • wadwzr Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 07:36
            To polskie kompleksy dają znać o sobie i stąd ten jad... i "miłość" bliźniego.
          • feurig59 Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 10:32
            bokertov1947 napisał:

            > O to widze, ze Polaczkom juz nie wystarcza szydzenie z Zydow, Niemcow, Rosjan.
            > Teraz kolej na Czechow! No bo Poluski, jak nie pluja na innych to sa nieszczesl
            > iwi! Bo oni to najparszywsza nacja na ziemi.
            > A wiec - czynem realizujcie wytyczne V Zjazdu Episkopatu Polski o milosci blizn
            > iego!
            >
            > Pozdrowienia z Tel Avivu!

            "Już nie wystarcza..."? Nigdy nie wystarczyło. :-) Tylko "MY" zawsze byliśmy najlepsi, naj piękniejsi, najczyśtsi, najszlachetniejsi, najmoralniejsi, najbardziej bohaterscy i najmądrzejsi. "Inni" to be. Ich istnienie i cele sprowadza sią do tego, by się nad nimi pastwić. Ci Czescy ... niech sobie nie myślą! My nie mamy czasu na czytanie - musimy zbawiać i rechrystianizować świat i stawiać pomniki, pomniki, pominiki i krzyże, krzyże, krzyże...
            • bosman_plama miażdżące, panowie 14.03.11, 10:54
              Artykuł o czytelnictwie w Czechach, a o czym komentarze? Coś o "polaczkach" i o wyższości jednego narodu nad drugim albo na odwrót:/.

              A Czechom tego czytelnictwa zazdroszczę. Bo za nim idą także szybkie wydania książek zagranicznych, które w Czechach ukazują się szybciej niż u nas (o ile u nas w ogóle się ukazują), bo w Czechach sprzedawać książki się opłaca.
              • srb.srooba Re: miażdżące, panowie 14.03.11, 11:26
                Niestety, posty o Polaczkach są odpowiedzią na ten nagły zryw kompleksów. I niestety słusznie, bo pierwsze komentarze jakie przeczytałem na forum wzbudziły u mnie uczucie wielkiego niesmaku. Ja też Czechom zazdroszczę czytelnictwa, wszak czytanie książek rozwija umysłowo, a widać, że u nas tego brakuje. Szczególnie widzę to po swoich znajomych, ludziach wykształconych i inetligentnych - w domach książek jak na lekarstwo, a i z czytelnictwem słabo, z czym się nawet nie kryją. Standardowy argument: "Aaaa bo czasu nie mam". Smutek, naprawdę, tym bardziej, że sytuacja będzie się raczej pogarszać a nie poprawiać.
              • srb.srooba Re: miażdżące, panowie 14.03.11, 11:30
                A, i jeszcze jedno. Mówisz o szybkich wydaniach książek zagranicznych. Ja widzę inny problem - przy takim czytelnictwie to po pierwsze opłaca się pisać. W Polsce wyżyć z pisania jest prawie niemożliwością (znam ten problem chociaż od innej strony - dziennikarskiej). A szkoda, bo np polska fantastyka jest jedyna w swoim rodzaju.
                • m-kow Do srb.srooba 14.03.11, 12:12
                  Problem jest szerszy chyba, po prostu w Polsce cały "rynek kultury" jest warstewką gleby, i tak niezbyt żyznej grubej no conajwyżej na dwa palce. Ludożerka takich potrzeb nie ma, młodzież ma ambicję skończyć licencjat z Zarządzania i Marketingu, otrzymać ofertę za przynajmniej 10 tyś brutto, Passata i Nokię E-72 i wystarczy do życia. W czasach zamierzchłych czyli w połowie lat 90 krzysztof Zanussi opisał gdzieś w felietonie swojej spotkanie w pociągu relacji Kraków Wawa z takim nowym Polakiem. I nie potrafił tego zjawiska objąć rozumem, tak najzwyczajniej i po prostu.
                  Nie ma potrzeby czytania bo to jest trakotwane nie jako strata czasu, to jest po prostu trudne po przegapieniu pewnego dziecięco mmłodzeńczego momentu życia, zapanowanie nad bieganiną myśli ( jesli w ogóle jakieś są ), odcięcie się od zewnętrza, skupienie na godzinę czy dwie, uruchomienie wyobraźni... Tego się nie nabędzie w wieku lat 30 kiedy odkrywa się w sobie "braki", zresztą braki można zobaczyc głównie na tle kogoś kto ich nie ma, jesli otaczają nas neandertalczycy podobni do nas to nie odczuwamy dyskomfortu odstawania. Obecnie w Polsce pierwsze całkowicie nieczytające pokolenie dwudziestoparo i trzydzestolatków wychowuje drugie pokolenie "nieczytających" dzieci i nic tego nie zmieni niestety. Więc jak z pisania w PRL'u bis może się utrzymać ktoś poza Grocholą, Łysiakiem i może Pilchem jak nakład typu parę tysięcy sztuk to już sukces?
                  A z dziennikarstwem? Z dziennikarstwem sprawa jest prosta "kasa misiu, kasa", jeżeli coraz straszniejszy czytelnik z mniejszą wiedzą i potrzebami nie chce kłopotoać się za trudnym i niepotrzebnie głębokim ujęciem tematu to czemu nie dać pisać wiecznym praktykantom i "wolontariuszom" bez składni i ortografii, czekającym latami na mityczny "etat". Akurat portal na którym komentujemy jest świetnym tego przykładem.


                  ---
                  "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
                  • srb.srooba Re: Do srb.srooba 14.03.11, 13:02
                    Niestety, mogę się tylko z tobą zgodzić, potwierdzasz moje przemyślenia/obserwacje na ten temat. Jeśli chodzi o dziennikarzy, to jak już mówiłem jestem jednym z nich więc mam spojrzenie na problem 'od wewnątrz'. Ja co prawda jestem związany z dość specjalistyczną dziedziną (IT) jednak wszędzie można dostrzec spadek czytelnictwa. Jedyne co się teraz sprzedaje to szmatławce pokroju Faktów czy inne, przepraszam, śmieci. Bo za magazyny trzeba płacić, trzeba się skupić i je przeczytać. Wiem, jestem lekko zgorzkniały, jednak ciężko się patrzyć na upadek rzeczy, które się osobiście ceni.
          • fjan Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 12:06
            To prawda. Masz rację. Czesi pogonili klechów o dobrze na tym wyszli.
            • thorgallpl nie klechow 14.03.11, 12:13
              a twoich kupmli-czerwonych.
        • jungleman Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 12:04
          art.usa napisał:

          > Czech tyle warty, co pies sąsiada co co noc wyje.

          O, to i tak dużo więcej od ciebie, ty zakompleksiony, skretyniały polaczku.
      • lmblmb Są bardziej cywilizowani. 14.03.11, 07:51
        godas108 napisał:

        > jest ze Czesi maja nas za gorszych od siebie.

        I mają rację. Są bardziej cywilizowani. Szybciej od nas pozbyli się kościoła, Polskę to dopiero czeka.

        > Duzo czytaja? Fajnie. W nastepnym artykule prosze napisac o tym ile maja
        > rozwodow i skrobanek. Tak dla rownowagi.

        Dla równowagi warto napisać, że w Polsce aborcje są nielegalne, a tam legalne. Znowu Czechy lepsze.
        • bosman_plama Re: Są bardziej cywilizowani. 14.03.11, 10:56
          lmblmb napisał:
          > I mają rację. Są bardziej cywilizowani. Szybciej od nas pozbyli się kościoła, P
          > olskę to dopiero czeka.
          > Dla równowagi warto napisać, że w Polsce aborcje są nielegalne, a tam legalne.
          > Znowu Czechy lepsze.


          Z Twojego wpisu zdaje się wynikać, że miarą "bycia cywilizowanym" jest szybkość, z jaką dany naród się tego i owego pozbywa:P.
          • hypertryper Re: Są bardziej cywilizowani. 14.03.11, 12:08
            Zarówno w Polsce, jak i w Czechach aborcje są wykonywane. Problem tylko tkwi w tym, ze w Czechach w publicznej słuzbie zdrowia, bez zbędnych formalnosci, praktycznie bezpłatnie ( niewielka dopłata). Natomiast w Polsce po kryjomu, TYLKO prywatnie, za wypłate czyli 1500 zł,. przez jakichś konowąłów dysponujacych USG sprzed 20 lat , dzięi któremu jeszcze portafia wmawiać pacjentkom, ze sa w ciązy, choć nie są. Ci sami lekarze w szpitalach dostaja naglego ataku katolickiego sumienia , który trwa do 16

            Jaka jest więc róznica miedzy Polakami a Czechami? Ano taka, ze POLACY TO STRASZNI HIPOKRYCI W POROWNANIU Z CZECHAMI.
          • lmblmb Re: Są bardziej cywilizowani. 14.03.11, 21:04
            bosman_plama napisał:

            > lmblmb napisał:
            > > I mają rację. Są bardziej cywilizowani. Szybciej od nas pozbyli się ko
            > ścioła, P
            > > olskę to dopiero czeka.
            > > Dla równowagi warto napisać, że w Polsce aborcje są nielegalne, a tam le
            > galne.
            > > Znowu Czechy lepsze.

            >
            > Z Twojego wpisu zdaje się wynikać, że miarą "bycia cywilizowanym" jest szybkość
            > , z jaką dany naród się tego i owego pozbywa:P.

            Łatwość, nie szybkość! Niektórym to się ciągle myli.
      • white_lake Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 10:01
        godas108 napisał:

        > jest ze Czesi maja nas za gorszych od siebie.

        I podejrzewam, że słusznie ;)
      • loppe Re: Mieszkalem w Polsce pare lat i prawda 14.03.11, 10:20
        jest że Polacy mają ich za gorszych od siebie.

        Ciekawe kto ma rzeczywiste powody, może ani jedna ani druga nacja?:)
      • feurig59 Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 10:25
        myślałem, że "skrobanki" mogą mieć Czeszki, a co Czesi skrobią?
        Ani w ustawowo dopuszczalnym przerywaniu ciąży, ani w rozwodzie nie widzę nic niemoralnego, wręcz przeciwnie - to wskazuje na wyższym samostanowienia, wolności i niepoddawania się obyczajowej presji społecznej, więc o jakiej "równowadze" piszesz?
        • adeinwan Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 10:34
          > Ani w ustawowo dopuszczalnym przerywaniu ciąży, [...] nie widzę nic n
          > iemoralnego,

          To znaczy, że aborcje w Polsce uważasz za niemoralne, bo są ustawowo niedopuszczalne?

          > wręcz przeciwnie - to wskazuje na wyższym samostanowienia,

          Samostanowienie kosztem innych ludzi nie jest przejawem wolności, tylko anarchii. Rozwód jest klęską, aborcja zbrodnią.

          > wolnośc
          > i i niepoddawania się obyczajowej presji społecznej

          Ta presja społeczna istnieje właśnie po to, byśmy się nawzajem nie wymordowali i nie wygwałcili.


          Pozdrawiam,
          ciemny katol z Polski.
          (Ponad 400 książek w domowej biblioteczce)
          • feurig59 Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 11:23
            Uważam za niemoralne, kiedy ktoś obcy uzurpuje sobie prawo do decydowaniu o moim życiu.
            Tak - anarchizm zrozumiany jako samorządność i samostanowienie samoświadomych ludzi to idea warta tego by ją realizować.
            Obyczajowa presja społeczna w wraz z nią "moralność" zmienia się permanentnie - nier jest żadną stałą.
            Nie uważam, by ludzie potrzebowali nad sobą permanentnego bata i manipulujących nimi: milicjanta, kapłana, urzędnika i "nadpolicjanta" w osobie Boga... i wierzę, że to z tego właśnie z permanentnych prób narzucania komuś swojej woli wynikają chęć odewetu, zabijania, agresji, wojny, rzezie itd. Zawsze w myśl, jakiejś "moralności" i wyższch celów.
            • adeinwan Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 11:31
              > Uważam za niemoralne, kiedy ktoś obcy uzurpuje sobie prawo do decydowaniu o moi
              > m życiu.

              Ale uważasz za moralne, kiedy Ty uzurpujesz sobie prawo do decydowania o cudzym życiu. Kali być bardzo mądra Murzina.

              > Tak - anarchizm zrozumiany jako samorządność i samostanowienie samoświadomych l
              > udzi to idea warta tego by ją realizować.

              Efekty? Patrz Mad Max.

              > Nie uważam, by ludzie potrzebowali nad sobą permanentnego bata i manipulujących
              > nimi: milicjanta, kapłana, urzędnika i "nadpolicjanta" w osobie Boga...

              Zatem co ich powstrzyma przed krzywdzeniem innych?

              > i wier
              > zę, że to z tego właśnie z permanentnych prób narzucania komuś swojej woli wyni
              > kają chęć odewetu, zabijania, agresji, wojny, rzezie itd. Zawsze w myśl, jakiej
              > ś "moralności" i wyższch celów.

              Na przykład rewolucji, utopijnych wizji szcześliwego świata równych i samorządnych ludzi, prawda?

              Otóż prawda jest taka, że człowiek z natury jest istotą niedoskonałą, stąd zło jest nie do uniknięcia. Ważne tylko, by umieć je wskazać, napiętnować i ukarać. Anarchia doprowadzi do hobbesowskiego piekła.
              • feurig59 Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 12:58
                ja uzurpuje sobie prawo do decydowaniu o cudzym życiu? przepraszam: gdzie i kiedy? napisałem coś takiego?

                MadMax? hahahaha - rzeczywiście powinniśmy tr więcej czytać.;-)

                co powtrzymuje ludzi od mordowania innych? Ciebie też powstrzymuje tylko policjant? ;-)
                a wychowanie w miłości i w zasadzie: nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe. nie manipuluj innymi, niech robą co chcą, żyją jak chcą żyć...
                przważający procent mordów, zabójstw etc. dzieje się ze względu na przemoc (nie tylko fizyczną) stosowaną od najmniejszych lat już wobec niemowląt i siłowe narzucanie im wyobrażeń rodziców jakie mają być...

                Zło o którym piszesz nie jest w świecie "innych". Barykada stoi wewnętrz nas, w każdym z nas- mówił to już ten z którego chrześciaństwo zrobiło sobie wydmuszę boga i dziąki niemu manipuluje ludźmi. Tylko tam można je wskazać i z nim walczyć. Każdy który zwalcza zło w obcych ludziach, "napiętnuje i karze" już przeszedł na jego stronę... nie sądźcie bo będziecie sądzeni... mówi Ci to coś? Rewolucja? Prawdziwa Rewolucja jest możliwa tylko w sobie.
                pozdrawiam
        • sthoss Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 10:44
          Mimo wszystko skrobanie płodów mało wspólnego ma z moralnością mimo tego że jest ustawowo dozwolone. Tak samo i swoboda seksualna.
          A co do wolności. Każdy człowiek wykorzystuje ją jak umie. Akurat modelu czeskiego kompletnie nie kupuję.
          • feurig59 Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 11:28
            sthoss napisał:

            > Mimo wszystko skrobanie płodów mało wspólnego ma z moralnością mimo tego że jes
            > t ustawowo dozwolone. Tak samo i swoboda seksualna.
            > A co do wolności. Każdy człowiek wykorzystuje ją jak umie. Akurat modelu czeski
            > ego kompletnie nie kupuję.

            tak zwana "moralność" permanentnie się zmienia - nie obowiązuje przez cały czas. jeszcze 60 lat temu niemoralnym było mieć dziecko pozamałżeńskie i w myśl "moralności" to dziecko było sekowane przez całe swoje życie, albo związki nieformalne - piętnowane przez publiczną "moralność". Nawet prawo kobiet do głosu, było niemoralne , samo ich wyjście do kawiarni bez towarzystwa.
            W najwyższym stopniu nieetyczne 8a to zasadnicza rpżnica) uważam natomiast mieszanie w życiu innych ludzi i pozbawianie ich możliwości samostanowienia.
            • adeinwan Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 11:36
              > tak zwana "moralność" permanentnie się zmienia - nie obowiązuje przez cały czas
              > .

              Dlatego właśnie możliwe były ludobójstwa - bo moralność się zmienia. Wczoraj Tutsi był swój gość, ale dzisiaj to zwierzę, które trzeba ubić maczetą.

              > albo związki nieform
              > alne - piętnowane przez publiczną "moralność".

              Tak, teraz mamy związki na kilka lat, skakanie z kwiatka na kwiatek, samotne matki, porzucone dzieci, które mają przyrodnie rodzeństwo, którego nawet nie miały okazji poznać. Rzeczywiście idealny świat.

              > Nawet prawo kobiet do głosu, był
              > o niemoralne ,

              To akurat nie była kwestia moralności, tylko zwyczaju.

              > samo ich wyjście do kawiarni bez towarzystwa.

              Teraz za to mogą chodzić na dyskoteki, brać LSD i dawać pupci w ubikacji. Rzeczywiście postęp!

              > W najwyższym stopniu nieetyczne 8a to zasadnicza rpżnica) uważam natomiast mies
              > zanie w życiu innych ludzi i pozbawianie ich możliwości samostanowienia.

              Wyjaśnij, po co komu samostanowienie, które prowadzi go obiektywnie do życiowej klęski? Wolność ma sens wtedy, gdy przynosi korzyści, stąd duże poparcie konserwatyzmu dla wolności gospodarczej.
              • hypertryper Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 12:21
                > teraz mamy związki na kilka lat, skakanie z kwiatka na kwiatek, samotne matki,

                Samotne matki istniały zawsze, tylko kiedyś te dzieci nazywano bekartami, a je - kur.wa.mi, kompletnie pomijajac ojców tychże dzieci, którzy się na nie wypieli, jkaby oni w ogóle nie istnieli, choc czesto gesto po zbrzuchaceniu nmałoletniej chłopki czy słuzącej zenili się z pannami ze swojej sfery. I taka to wlasnie była moralnosc...kiedy ojciec prowadził syna po skończeniu pelnoletnosci do burdelu, zeby sie zabawił...a w efekcie panna młoda tracac dziewictwo dostawała w bonusie chorobę weneryczną od małzonka.


              • feurig59 Re: Mieszkalem w Czechach pare lat i prawda 14.03.11, 13:09

                hahaha, a co Tobie do d...y innych i do ich "skakania z kwiatka na kwiatek", a nawet klęsk? samotnie wychowująca matka jest po stokroć lepsza jeżeli kocha dziecko niż "pełna rodzina" w której ludzie nie mogą ze sobą żyć i na siebie patrzyć, ale tkwią w tym kłamstwie dlatego, że tak nakazuje obyczaj. Ich frustracje są bezpośrednio przelewane na dzieci i świat wygląda jak wygląda.
                Najlepiej w pierwszej linii zająć się sobą zanim się zacznie zbawiać, albo ratować świat nie i "społeczeństwo" którego "upadek moralny" tak strasznie Cię martwi. świat idealny nie istnieje, jak sama nazwa wskazuje: jest tylko "ideałem" - wytworem myśli....
                "Korzyści"? Dobre! uśmiałem się jak norka. Dla kogo te korzyści w niczym nie okiełznanym kapitaliźmie?
      • m-kow Cóż 14.03.11, 11:49
        Niewątpliwie ilość skrobanek i rozwodów lokuje ich dużo poniżej nas we wszelkich watykańskich rankingach, mamy więc powody do dumy, narodowej oczywiście. W Polsce w 2008 było ich 499, a w 2007 tylko 322, kto chce niech wierzy... :-)
        Bywam w Czechach regularnie i uwierz mi nie odczułem, że mają nas za coś gorszego. Mają nas za to za coś lekko dziwacznego ale tak każde mieszczańskie społeczeństwo będzie odbierać przedstawicieli społeczeństwa postchłopskiego, nic nadzwyczajnego po prostu 100 lat róznicy w społecznym rozwoju.

        ---
        "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
    • joseph.007 Jak czytają Czechy 14.03.11, 08:44
      Kiedy w Czechach mówi się o czytelnictwie, często pada słowo, którego nie mamy, a które stanowi dla mnie dowód, jak czytanie książek jest w tej kulturze ważne. Słowo to brzmi: "knihomil". To człowiek, który "miluje knihy".

      Po polsku słowo to brzmi "bibliofil" i używane jest całkiem potocznie - czyżby autor mało czytał po polsku...? ;P
      • white_lake Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 10:07
        joseph.007 napisał:

        > Kiedy w Czechach mówi się o czytelnictwie, często pada słowo, którego nie ma
        > my, a które stanowi dla mnie dowód, jak czytanie książek jest w tej kulturze wa
        > żne. Słowo to brzmi: "knihomil". To człowiek, który "miluje knihy".

        >
        > Po polsku słowo to brzmi "bibliofil" i używane jest całkiem potocznie - czyżby
        > autor mało czytał po polsku...? ;P

        Bibliofil raczej kolekcjonuje książki, ale czy na pewno je czyta? ;) Poza tym to obce słowo, a nie polskie.
        Książkolub pasowałby chyba lepiej. Choć mamy też nałogowego czytacza czy mola książkowego. Ale polski ogólnie nie lubi złożeń, więc może nie twórzmy na siłę jednosłownych określeń. Nie wiem, jak ze złożeniami radzi sobie czeski, ale knihomil mnie zachwyca.

      • adeinwan Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 10:38
        Autor pisze pod konkretną tezę i pomija niewygodne fakty. Ogólnie rzecz biorąc Szczygieł chce pokazać Polakom, jacy ci ateistyczni Czesi są fajni.
        • hypertryper Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 12:50
          Jakie niewygodne fakty?

          Fakty są takie, ze wg badań Biblioteki Narodowej z 2011 r. 56% Polaków nie przeczytało w minionym roku ani jednej ksiazki, poczas gdy w Czechach odsetek czytających sięga 80%
    • sxati Jak czytają Czechy 14.03.11, 09:25
      A niech sobie czytają najwięcej, ale oni i tak jako bezbożnicy wszyscy hurtem pójdą do piekła, za to my jako najpobożniejsi znajdziemy się w niebie.
    • cixi Viewegh to nie Grochola 14.03.11, 10:00
      Porównywanie Viewegha do Grocholi to jakby to jakby porównać Carpaccio z Hamburgerem z McDonalds - niby jedno i drugie popularne...
    • white_lake czy ktoś wie 14.03.11, 10:10
      co to za piękne wnętrze na zdjęciu? Ma jakiś związek z Czechami, czy tylko chodziło o dużo książek?
      Grrr, nie cierpię nie podpisanych zdjęć.
      • cestina Re: czy ktoś wie 14.03.11, 12:40
        Chodziło o dużo książek, to jest zdjęcie Biblioteki Watykańskiej.
        • white_lake Re: czy ktoś wie 14.03.11, 13:01
          cestina napisała:

          > Chodziło o dużo książek, to jest zdjęcie Biblioteki Watykańskiej.

          Dzięki :)
          No cóż, szkoda, bo raczej się tam nie wybiorę...
    • loppe Jak czytają Czechy 14.03.11, 10:18
      Bardzo interesujące. Zawiozę więc im tego białego kruka którego nabyłem w warszawskim antykwariacie - czeskie wydawnictwo sprzed prawie 100 lat. Na pewno się ucieszą:)

      Ktoś tam chyba literówkę popełnił - cepovanie?
      • artjomka Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 10:41
        loppe napisał:

        > Bardzo interesujące. Zawiozę więc im tego białego kruka którego nabyłem w warsz
        > awskim antykwariacie - czeskie wydawnictwo sprzed prawie 100 lat. Na pewno się
        > ucieszą:)
        >
        A moze to nie bialy kruk, tylko bialy orzel (z korono)?
        Lepiej najpierw sprawdz, nim wydasz precjoza koronne!
        Pozdrowienia
        • loppe Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 11:09
          :)
    • tetradrachma Czesi są, nie tylko geograficznie, ale 14.03.11, 10:25
      nade wszystko kulturowo Europejczykami ! Byli ciemiężeni przez Habsburgów, a nie przez Romanowych. I jeszcze jedno, Ich Żydzi z nimi sie utozsamiali.
      • artjomka Re: Czesi są, nie tylko geograficznie, ale 14.03.11, 10:43
        Niech se bedo Europejczykami jakimi chco! Ale Papieza nie mieli! I tu im czytanie nie pomoglo.
        Pozdrowienia
      • torwin7 Re: Czesi są, nie tylko geograficznie, ale 14.03.11, 11:11
        Niekoniecznie czescy Żydzi utożsamiali się z Czechami, czescy Żydzi w dużej mierze tworzyli wraz z czeskimi Niemcami niemiecką kulturę ziem czeskich

        tetradrachma napisał:

        > nade wszystko kulturowo Europejczykami ! Byli ciemiężeni przez Habsburgów, a n
        > ie przez Romanowych. I jeszcze jedno, Ich Żydzi z nimi sie utozsamiali.
    • insmy Jak czytają Czechy 14.03.11, 10:27
      A w polskim domu? Stoi w kącie przeciętnie 246 pustych butelek po gorzale!!!
    • clandestino knihomil = bibliofil 14.03.11, 10:39
      oj ktoś tu mało czyta i nie zna tego słowa ;)
      • artjomka Re: knihomil = bibliofil 14.03.11, 10:45
        clandestino napisał:

        > oj ktoś tu mało czyta i nie zna tego słowa ;)

        Bo on Flachomil!
      • nienoto hehe.. łatwiej pisać o Czechach, bo 14.03.11, 11:38
        hehe.. łatwiej pisać o Czechach, bo wtedy trudniej Polakom to zweryfikować... :)
        ale i tak wychodzi wodolejstwo autora i naginanie rzeczywistości do potrzeb tekstu...
    • boni.m Czesi to Zachod! A my... :( 14.03.11, 10:49
      Przed wojna mieli demokracje w latach 1918-1938, a my tylko w latach 1918-1926...
      • loppe Re: Czesi to Zachod! A my... :( 14.03.11, 11:30
        nie pisz tak, bo czesku zahod to kibel, pisz zachód
    • nullus Dlatego ciemny polski naród wybiera platformę 14.03.11, 10:51
      Obywatelską a nie PiS ...! Ciemny LEMING nie jest w stanien zrozumieć , gdzie leży jego istotny interes i wybiera jako swoich przywódców agentów obcych mocarstw..!!
      • bezzebnypirat Re: Dlatego ciemny polski naród wybiera platformę 14.03.11, 11:18
        :-) Ale Kaczynscy i reszta PiS to rowniez agenci obcego wywiadu... Watykanskiego wywiadu. Tych agentow czesi pogonili juz dawno...
    • nullus No dobrze , Czesi czytają, ale niestety, 14.03.11, 10:55
      oni to robią po czesku , a to się nie liczy..!!
    • nullus Polacy i Czesi mówili bardzo podobnym językiem w 14.03.11, 11:00
      Średniowieczu , ale od tamtego czasu ich język zatrzymał sie w rozwoju /Biała Góra/
      dlatego tak nas ŚMIESZY..!!
      • mgrzemow Re: Polacy i Czesi mówili bardzo podobnym językie 14.03.11, 11:23
        > Średniowieczu , ale od tamtego czasu ich język zatrzymał sie w rozwoju /Biała G
        > óra/
        > dlatego tak nas ŚMIESZY..!!

        Śmiej się śmiej z czeskiego, tylko nie obijaj się przy zmywaku, bo cię czeski menedżer z roboty wywali.

        Taka jest niestety prawda. Czesi są o stopień wyżej cywilizowani niż my.

        Ach, czemu ci cholerni rzymianie do nas nie dotarli...
        • joseph.007 Re: Polacy i Czesi mówili bardzo podobnym językie 14.03.11, 12:25
          Do Czechów akurat też nie dotarli :)
    • torwin7 Jak czytają Czechy 14.03.11, 11:06
      To zjawisko czytelnictwa wśród Czechów nie jest nowe, wystarczy poczytać opracowania dotyczące analfabetyzmu w 19. wieku, Czesi mieli w Europie jeden z najniższych wskaźników procentowych analfabetów w Europie. Jeśli chodzi zaś o książki w twardych oprawach w sieci "Levne knihy", to niestety, papier na którym są wydrukowane jest podławy i po kilku latach szarzeje i żółknie, niestety. Pan Szczygieł ma rację, książki czeskie stoją o kilka półek wyżej jeśli chodzi o staranność w wydawaniu książek.
    • chlopaczekpiesek u nas też jest słowo 14.03.11, 11:06
      U nas drogi autorze 'artykulu' też mamy takie słowo. To 'książkofil'.
    • ziuta111 Jak czytają Czechy 14.03.11, 11:12
      Nie po raz pierwszy mam wrażenie, że Szczygieł odwiedza jakieś inne Czechy niż ja. Bywam tam od wielu lat parę razy w roku, mam mnóstwo krewnych i znajomych i dawno już temu uderzyło mnie to, że Czesi w domu nie mają książek i że tak mało czytają. Książki można zobaczyć w domach na Zaolziu, i owszem, w sporej ilości, i najczęściej w dwóch językach (czeskim i polskim) a w samych Czechach tylko u wykształconych ludzi. Pozostali nie mają ani jednej książki, chyba, że trzymają je w ukryciu.
      Mało tego, trzeba mieć niebywałe szczęście, żeby w lecie, na wakacjach, w ośrodkach turystycznych spotkać Czecha z książką, czy nawet z gazetą. Powiodło mi się to tylko raz! Czech uprawiający sport - zawsze, Czech grający np. w scrabble- często, ale czytający? Nie...
      Co więcej, ilekroć zasiadałam z książką lub czasopismem przed domkiem campingowym, zaraz jakiś znajmy Czech przybiegał i krzyczał: "Szkoda czasu na czytanie, chodź popływać (pograć w ringo, pobiegać...itd).
      Nie wiem skąd się biorą te statystyki...
      • wawak1 Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 11:26
        Ano właśnie, w polskich pociągach, autobusach czy metrze widać jak dużo ludzi czyta gazetę albo książkę, w Czechach - niespecjalnie.
        Ale statystyki potrafią się różnic od potocznej obserwacji, zwłaszcza,że tam na wsi mieszka mało ludzi, dlatego ciekaw jestem jak te badania zostały przeprowadzone.
      • obiezyswiat Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 13:19
        Statystyka ma to do siebie, ze w wiekszosci przypadkow nic nie wnosi ;) To tak jak ze srednim spozyciem alkoholu w Polsce, gdzie kazdy ponoc konsumuje ilestam litrow wodki, wliczajac do konsumentow niemowleta...
    • wawak1 Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 11:14
      To jest bardzo ciekawe, bo przeciętny Czech raczej nie ma ambicji intelektualnych (przeciętny Polak także nie) i jakiś tłumów z książkami nigdy tam nie widziałem. Może to efekt tego ,że jak pisze autor mają wielopokoleniowe biblioteki i odziedziczone po przodkach książki? Co znowu wynika z tradycji mieszczańskiej. W Polsce niestety przedwojennych książek w domowych księgozbiorach jest niewiele, co jest zarówno skutkiem innej struktury ludności II RP oraz zniszczeń wojennych (szczególnie w mojej rodzinnej Warszawie). Nie kwestionując tego ,że w Czechach czyta się chyba najwięcej w Europie mam pytania - czy te badania czytelnictwa są porównywalne? Na jakich próbach są robione? Czy wśród młodzieży, tak jak w Polsce też występuje tam spadek czytelnictwa?

      Drobna uwaga redakcyjna do elektronicznego wydania - nie możecie stosować czeskich znaków diakrytycznych? "světlonoše světa" a nie jakieś dziwadło i "čepování" a nie eepovani...
    • 0.neostrada.pl Jak czytają Czechy 14.03.11, 11:22
      do autora: czeski knihomil to polski bibliofil - dziękuję autorowi, że skończył (?) maturę
      • kiotano_woman Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 11:41
        do 0.neostrada.pl:

        Bibliofil (z gr. biblíon: książka; philos: przyjaciel, miłujący) – miłośnik, znawca i zbieracz rzadkich i cennych egzemplarzy ksiąg.

        Bibliofil książkę traktuje jako swego rodzaju dzieło sztuki. Zwraca uwagę na kunszt wydania – jej układ typograficzny, ilustracje, oprawę, szlachetność użytych materiałów. Ceni unikalność posiadanego egzemplarza, docieka jego historii, okoliczności wydania.

        To naprawde nie jest to samo co knihomil!
        • ziuta111 Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 11:45
          Nie dam sobie za to głowy uciąć, ale wedle mojej wiedzy knihomil znaczy ni mniej ni więcej bibliofil:)) Ale trzeba to sprawdzić w slovniku cestiny:D
          • hypertryper Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 13:01
            A wg mnie nie. Knihomil to raczej polski "mol ksiązkowy" .

            Mówi się np. o bibliofilskim wydaniu ksiazki czyli wydaniu szczególnie starannym, dla zbieraczy - bibliofil i mól książkowy to nie to samo.
            • ziuta111 Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 18:00
              W wielkim słowniku polsko czeskim polski "bibliofil" jest przetłumaczony na "knihomil, bibliofil":))
              Niestety ani w słowniku spisovne cestiny ani nespisovne słowo "knihmil" się niestety nie znalazło:(
              W każdym razie na pewno Szczygieł przesadził twierdząc, że słowo nie ma odpowiednika w języku polskim... On ma w ogóle skłonności do przesady.
      • stanczykowo Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 15:52
        To teraz maturę się kończy?! Za moich czasów maturę się zdawało. Ale możliwe, że największy (przynajmniej wzrostem) minister edukacji maturę nie tylko skończył, ile wykończył. A przynajmniej spospolitował.
    • yoshimi.battles Jak czytają Czechy 14.03.11, 11:36
      Do tego obrazu muszę dodać jeszcze coś. Na życzenie Piotra Zaremby - który zaatakował mnie w czwartkowej "Rzeczypospolitej", że nie piszę o Czechach prawdy, bo ukrywam przed polskim czytelnikiem fakt, że Czesi są ogromnymi ksenofobami - napiszę tak: Czesi czytają najwięcej w Europie i jest wśród nich odsetek ksenofobów.

      Albo napiszę inaczej: Czesi, proszę Państwa, tak samo jak my, mają swoje Jedwabne (z Niemcami jako ofiarami). Tak samo jak my nie tolerują Romów. A czytają nie tak samo jak my.


      Piękna riposta!
    • pies_1 Czesi to w większości ateiści, wiec nic dziwnego.. 14.03.11, 11:42
      , że ich poziom kultury, oczytanie, czy ogólny poziom cywilizacyjny stoi na znacznie wyższym poziomie, niż w dalszym ciągu fundamentalistycznie katolickiej Polsce. Wystarczy spojrzeć chociażby na elektrownie atomowe - u nas może będzie w 2020, Czesi (właściwie Czechosłowacja) mają je od lat 60tych - czyli jesteśmy 60 lat za nimi.
    • tjaryma6 Jak czytają Czechy 14.03.11, 12:10
      Polakom ktoś wmówił, że książki są dobrem luksusowym.
    • strzelec76 Jak czytają Czechy 14.03.11, 12:21
      To już jest nieprzyzwoite. Pan Szczygieł za grosz nie szanuje własnego narodu, zatem może niech się wyprowadzi nad Wełtawę i stamtąd szczeka na Polaków. A swoją drogą to symptomatyczne że ma możliwosć plucia tylko w GW, widać taka maniera, zmieszać z błotem wszystko co w nas jest nieprzystawalne do Europy.
      Ponadto Czesi nie mają swojego Westerplatte, Monte Cassino, Lenino, nie szturmowali Berlina i nie bili się pod Falaise. I tego nam bardo, ale to bardzo zazdroszczą, stąd ich taka antypatia, bo jesteśmy po prostu lepsi. A oni znad talerza z tuzemskim gulaszem, co najwyżej mogą poketsat o wspaniałych fortyfikacjach nadgranicznych które oddali bez wystrzału, o witeźnym unorze, kiedy to sami założyli sobie kajdany bolszewizmu i o 1968, kiedy to sami wybili sobie z głowy myślenie o demokratyzacji. A jak nadawali na warchołów z Solidarności, że nie chciało się Polakom budować socjalizmu S.J. Lec pisał "gdy wieje wiatr historii, ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła, a portki trzęsą się pętakom". Zgadnijcie którą część można przypisać Czechom ?
      • koszyka Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 12:37

        strzelec76 napisał:

        > To już jest nieprzyzwoite. Pan Szczygieł za grosz nie szanuje własnego narodu,
        > zatem może niech się wyprowadzi nad Wełtawę i stamtąd szczeka na Polaków. A swo
        > ją drogą to symptomatyczne że ma możliwosć plucia tylko w GW, widać taka manier
        > a, zmieszać z błotem wszystko co w nas jest nieprzystawalne do Europy.
        > Ponadto Czesi nie mają swojego Westerplatte, Monte Cassino, Lenino, nie szturmo
        > wali Berlina i nie bili się pod Falaise. I tego nam bardo, ale to bardzo zazdro
        > szczą, stąd ich taka antypatia, bo jesteśmy po prostu lepsi. A oni znad talerza
        > z tuzemskim gulaszem, co najwyżej mogą poketsat o wspaniałych fortyfikacjach n
        > adgranicznych które oddali bez wystrzału, o witeźnym unorze, kiedy to sami zało
        > żyli sobie kajdany bolszewizmu i o 1968, kiedy to sami wybili sobie z głowy myś
        > lenie o demokratyzacji. A jak nadawali na warchołów z Solidarności, że nie chci
        > ało się Polakom budować socjalizmu S.J. Lec pisał "gdy wieje wiatr historii, l
        > udziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła, a portki trzęsą się pętakom". Zgadnij
        > cie którą część można przypisać Czechom ?
        i czterech pancernych i psa nie mieli....
      • marszalek1980 Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 13:07
        "Pan Szczygieł za grosz nie szanuje własnego narodu"

        a za co ma ten "naród" szanować? za ciemnogród i oddawanie hołdu klechom-złodziejom? za mesjanizm? za katastrofę smoleńską? za idiotyczne powstania, które oprócz ofiar i zniszczenia nic nie przynosiły? za dziurawe drogi, budowane przez ten naród? za cywilizacyjne dno? za cwaniactwo, chamstwo, głupotę i ksenofobię? wreszcie może za takich tępaków jak ty?

        w Polsce za to niemal w każdym domu jest Święta Księga - i od razu moralność "narodu" rośnie...
        • strzelec76 Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 13:25
          Obrażając minie, sam do siebie przypisujesz wszystko to co napisałeś o Polakach. Co mam zatem sądzić ? Żal mi cie, bowiem Pan Bóg widać poskąpił ci rozumu.
      • mariuszszcz Re: Jak czytają Czechy 14.03.11, 23:21
        Kłaniam się, tu Mariusz Szczygieł.
        A w jaki sposób nie szanuję narodu? I jakby miał ten szacunek wyglądać? I co jest nieprzyzwoite? Porównanie czytelnictwa jest brakiem szacunku?
        Badania były robione w całej Europie, niedawno Gazeta podawała wyniki i teraz co kilka dni ukazuje się felieton z jakiegoś europejskiego kraju o czytelnictwie. Podając fakty (czyli wyniki badań) dopuszczam się braku szacunku?
        Szanuję swój naród, pisząc swoje książki i reportaże po polsku, pokazując swojemu narodowi inną kulturę.

        Dla ścisłości - rzeczywiście mam możliwość pisania (według Pani/Pana "plucia") tylko w GW, ponieważ w mojej umowie o pracę stoi, że nie mogę pisać do innych tytułów.
        • greges58 Re: Jak czytają Czechy 15.03.11, 02:00
          Mariuszu !
          Połowa komentarzy o jednym, jedynym słowie ?
          Nieistniejącym... .
          Źle usłyszałeś !

          KNIHOMOL

          Znaczy dokładnie to - co znaczyć powinno.

          Pozdrawiam ^^
          Grzegorz
          • artjomka Re: do autora: Jak czytają Czechy 15.03.11, 05:08
            Autorze!
            Wiecej takich tryskajacych yntelektem pamfletow!
            Niech sie pospolstwo Polaczkow onanizuje swa wrodzona ksenofobia.
            Poziom artykulu pasuje do pustoglowia dyskutantow i odzwierciedla poziom debilstwa narodowego Lachow.
            Dalej tak - pokazcie swiatu, jacy jestescie durni!
            Pazdrawljaju!
          • mariuszszcz Re: Jak czytają Czechy 15.03.11, 11:00
            Grzegorzu, nie pisałem o knihoMOLU, pisałem o knihoMILU. To są dwa różne słowa.
            Pozwolę sobie sparafrazować Twoją uwagę następującym dowcipem: Mariuszu, źle uslyszałeś: nie Iran, ale Irak się mówi.
            Pozdrawiam, Szcz.
    • vomitorium1 Jak czytają Czechy 14.03.11, 12:44
      też kupiłem książkę
      (ale na wymiar
      bo mi się szafa kiwała)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka