ubiquitousghost88 23.03.11, 18:39 Ryba psuje się od głowy... forum.gazeta.pl/forum/w,904,123500746,123501708,_Wystarczy_siedzac_w_kawiarni_pomyslec_.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ryszard_mis_ochodzki spadać na drzewo! 23.03.11, 19:04 ja mam zasiłek z irlandii! to za granicą jest! Odpowiedz Link Zgłoś
henryk-sikora W poszukiwaniu straconego absolwenta 23.03.11, 19:10 Gdyby byli tacy dobrzy to zakładali by swoją działalnośc gospodarczą. Tylko niech nikt nie próbuje polemizować, że trzeba miec kapitał. Dzisiaj wystarczy mieć komputer, dostęp do internetu i kupę dobrych pomysłów głowie. Jeżeli liczą na ciepłe posadki urzędnicze to mogą tak czekać jeszcze przez wiele, wiele lat. Odpowiedz Link Zgłoś
rozsadek.ltd podwójna moralność Gazetkowiczów 23.03.11, 19:12 Tutaj wielki szum, że młodzi nie mogą liczyć na etat, tylko dostają tymczasowe umowy. Natomiast kiedy pielęgniarki naciskają na odcisk Tóskowi, to nagle etaty są beeeeee. Ale tak to już jest w tym Wybiórczym bagienku. Odpowiedz Link Zgłoś
pangea_ultima W poszukiwaniu straconego absolwenta 23.03.11, 19:27 Czytajac po raz kolejny material na temat niedoli genialnych studentow, rece mi opadaja. Otoz rowniez po raz kolejny odnosze wrazenie, ze mlodzi nie dosc, ze nic nie potrafia, to jeszcze nie chca pracowac. Kazdy z nich zna jezyki, czesto po kilka, jest kreatywny, najlepszy w branzy, oczywiscie kazdej, bo szybko sie uczy... Pytam sie wiec: czego uczyles sie przez ostatanie lata, skoro musisz sie uczyc? Kilka jezykow? Kazdy student, konczacy dobra uczelnie zna przynajmniej dwa, wiec to zaden atut. Moze bedzie na prowincji, ale nie w duzym miescie. Pensja? Cztery tysiace, bedzie OK?! Jaja sobie robicie?! Dostaniesz maksymalnie dwa tysiace, jesli cokolwiek bedziesz potrafil/la zrobic w mojej firmie od reki, a nie za rok. Siedzenie w internecie, "obsluga" GG, czy FB, to zadna sztuka. Wiekszosc z Was ma tony teorii, ktore w praktyce przydaja sie, ale tylko czesciowo. Rynki i sytuacje sa dynamiczne, wiedza i umiejetnosci tez takie musza byc. Wiecej pokory i zacznijcie moze od pracy za troche wiecej niz minimum, a nie powyzej sredniej krajowej. Chyba, ze odpowiada Wam biadolenie, jak to Was nikt nie ceni, zle oplaca, wykorzystuje. Mysle, ze robic Wam sie nie chce i jeszcze wiekszosc z Was, to przecietniacy, nie wyrozniajacy sie niczym spoza tlumu. Siedzenie na du... w domq, z laptopem przed nosem, gdy mam czas i ochote. Zycie nie sklada sie z przyjemnosci. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
thegreatmongo Re: W poszukiwaniu straconego absolwenta 24.03.11, 06:52 Ale co co ci chodzi? To, ze studenci maja duzo teori to wiadoma sprawa. Po to sa studia, zeby miec teorie. Naucz kogos jak ma pracowac to bedzie mial tez praktyke. A jak chcesz za 2 tys, 500 euro, doswiadczonego pracownika ze studiami, oczywiscie kazde ogloszenie ma wymaganie wyzszych studiow!!, i dwoma jezykami to plac!!! Bardzo fajnie, ze Niemcy otwieraja swoj rynek za miesiac! Mam nadzieje, ze to znormalizuje sytuacje w PL. Niestety pewnie wyjada najpierw inzynierowie i ekonomisci, a na samym koncu filologowie.. ale co tam. Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Skutki"reformy"Handkego-dla 50% rocznika pracy po 23.03.11, 19:34 studiach zgodnej z (formalnymi i tylko formalnymi!) kwalifikacjami nie ma i być nie może.Szczególnie jak to są pseudostudia z zarządzania i marketingu itp. To dopiero pierwszy rocznik "gimnazjalny" kończy właśnie "studia magisterskie".Dalej będzie jeszcze zabawniej...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
costa3500 W poszukiwaniu straconego absolwenta 23.03.11, 19:56 Mam dwa fakultety znam dwa języki szukam dobrze płatnej pracy lżejszej od snu,przecież jestem magistrem. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Chińczycy mają robić, a oni będą "zarządzać"... 23.03.11, 20:51 Wała jak Polska cała! Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk [...] 23.03.11, 20:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Ziemia dla Kosciola - niebo dla frajerow 24.03.11, 10:06 Absolwenci szkol srednich i wyzszych uczelni, bezrobotni: Pragniesz uciec przed realiami 21 wieku ? Dokucza Ci samotnosc? Jestes ciezarem dla rodziny? Nie masz przyjaciol? Nikt nie zaprasza Cie na imprezy? Rzucila Cie podla dziewczyna? Przezywasz kryzys wiary w Swietego Mikolaja? Jestes zakompleksiony z powodow fizjonomiczno-anatomicznych? Zdechl Twoj ulubiony kot albo pies? Oblales egzamin albo w ogole nie radzisz sobie w szkole czy na uczelni? Przesladuja Cie mysli samobojcze i depresja? Wszyscy nazywaja cie nieudacznikiem? Masz zaburzenia na tle orientacji seksualnej? Marzysz o awansie spolecznym, ktory pomoglby Ci zapomniec o Twoim chlopskim pochodzeniu? Chcialbys doswiadczyc milosci blizniego (kleryka) ? Nie potrafisz przystosowac sie do zycia w normalnym spoleczenstwie? Gardzisz ciezka pracy i masz klopoty ze znalezieniem prawdziwego godnego Twojej osoby zatrudnienia? Masz smykalke do interesow? Chetnie donosisz na tych, ktorzy odchodza od wiary badz zadaja zbyt wiele pytan? Marzy Ci sie kariera Ojca Dyrektora a moze i Karola W.? Jestes zwolennikiem stadnego myslenia? Zabierasz glos w kwestiach, o ktorych nie masz zielonego pojecia ? Roscisz sobie prawo do wiedzy, ktorej nie posiadasz? Propagujesz teorie, ktorych nie jestes w stanie udowodnic? Masz zamilowanie do mitow z epoki brazu i wywodzacego sie z nich religijnego folkloru o ciezarnych dziewicach i zmatwychwstancach? Nie pogardzisz winem mszalnym (i nie tylko)? Chetnie w kolko powtarzasz te same bezsensowne zwroty z uzyciem zabawnej intonacji i nie naturalnym wydluzaniem samoglosek? Chetnie kolaborujesz z tymi, ktorzy sa przy korycie. Marzysz o nie opodatkowanych dochodach? Twoim ulubionym kolorem jest kolor czarny? Religijny nekrofetyszyzm pobudza twoje zmysly i wyobraznie? Wierzysz, ze swiat stworzxono 6000 lat temu w ciagu 6 dni? Uwazasz , ze tzw. "Dziesiecioro przykazan" to najwyzsze osiagniecie ludzkiej mysli humanistycznej i uniwersalnych wartosci moralnych gwarantujacych pokoj na swiecie i postep cywilizacyjny ludzkosci zwlaszcza w 21 wieku? Odczytujesz napis "Gott Mit Uns" na klamrach SS-manow jako chrzescijanski symbol milosci do blizniego Jestes przekonany, ze Komitet Noblowski powinien w koncu uznac tzw. "teologie" za prawdziwa dyscypline naukowa? Bedac przygnieciony jasnoscia i logika argumentow swiatlych i bardziej kompetentnych interlokutorow znajdujesz w sobie czelnosc aby z poczuciem moralno-intelektualnej wyzszosci i wszechwiedzy powiedziec im prosto w twarz, ze religijny nonsens, ktory uprawiasz to transcendentalna poetycka przenosnia zrozumiala tylko dla "wtajemniczonych"? Nazywasz ludzi, ktorzy publicznie udowadniaja i ujawniaja twoja ignorancje i ograniczenie umyslowe - "wojujacymi ateistami" lub "bezboznikami" Podkreslasz kulture i tolerancje tych ateistow, ktorzy wysluchujac religijnego belkotu trzymaja gebe w kubel i nie zadaja zadnych "niewlasciwych" pytan? Wierzysz, ze 2000 lat temu ludzkosc nauczyla sie odrozniac dobro od zla od prymitywnych niepismiennych pustynnych plemion koczowniczych z Bliskiego Wschodu zapominajac, ze w Indiach i w Chinach, tysiace lat przed Chrystusem rozkwitala cywilizacja z bogata sztuka, pismiennictwem i filozofia? (Ciekawe jak Chinczycy i Hindusi, ktorzy nie doznali blogoslawienstw nauk Chrystusowych potrafili przetrwac biologicznie i kulturowo bez zrozumienia podstawowych kategorii dobra i zla?) Lubisz sie przebierac w sukienki ukrywajace twoja otylosc? Pragniesz darmowego utrzymania/dachu nad glowa/zachodniego samochodu? Lubisz grzebac sie w narzadach rozrodczych kobiet? Pragniesz "wszechstronnej" 24/7 zenskiej poslugi domowej i nie ograniczonego i nie nadzorowanego dostepu do dzieci obojga plci? Lubisz uprawiac seks z parafiankami ( w tym nieletnimi) bez odpowiedzialnosci ? (pokrywamy koszta alimentacyjne i zalatwiamy ciche przeniesienia na inne placowki). Pragniesz awansu na wyzsze stanowiska w hierarchii koscielnej z mozliwoscia transferu za granice ( nawet do Watykanu)? Pragniesz bezkarnosci przed organami scigania/ prokuratura i calkowite pokrycie kosztow sadowych? Pragniesz nie ograniczonego dostepu do organow ( w tym rowniez wladzy )? Nie masz wyrzutow sumienia dajac naiwnym ludziom obietnice bez pokrycia? Chcialbys zrelizowac swoje dzieciece marzenie zostania pasterzem stada bezmyslnych i bezwolnych baranow i owieczek? Uwielbiasz manipulowac ludzmi chorymi i zwlaszcza starszymi, ktore nie sa zdolne do samodzielnego i krytycznego myslenia (ale za to z forsa)? JEZELI WSZYSTKIE TWOJE ODPOWIEDZI NA POWYZSZE PYTANIA SA POZYTYWNE JESTES WYBRANCEM BOGA I IDEALNYM KANDYDATEM NA ZOSTANIE SEMINARZYSTA - SZERMIERZEM KROLOWEJ POLSKI MARYJI ZAWSZE DZIEWICY. NASZE AGENTURY W POLSCE CZEKAJA NA CIEBIE. GWARANTUJEMY DOZYWOTNIE 100% ZATRUDNIENIE I OPIEKE EMERYTALNA. NIE ZAPRZEPASC TEJ SZANSY. WEJDZ DOBROWOLNIE W OBJECIA CHRYSTUSA PANA NASZEGO - KROLA POLSKI. Odpowiedz Link Zgłoś
kopalniaropy źle szukałeś... 23.03.11, 21:47 mam wieeele znajomych z mojego rocznika, którzy po skończeniu świetnych studiów, z językami, z doświadczeniem zawodowych w formie staży/zleceń/półetatów na studiach nie mogą TERAZ znaleźć teraz normalnej pracy - normalnej, tzn. nie bezpłatnego stażu/zlecenia za półdarmo/pracy call centre itd. pracy choć na poziomie zleceń, które się robiło jeszcze 5 lat temu na studiach... kryzys jest i nie trzeba być ślepym, żeby tego nie widzieć Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: źle szukałeś... 25.03.11, 09:47 No przecież napisał - "świetne". Ciekawe swoją drogą, skoro ci wszyscy absolwenci są tacy świetni, to skąd się biorą na uniwersytetach ci kretyni, na których ciągle trafiam przy egzaminach? Czyżby zdanie egzaminu magisterskiego powodowało nagłą iluminację i student-kretyn zmieniał się (skokiem) w absolwenta-geniusza? Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik W poszukiwaniu straconego absolwenta 23.03.11, 22:24 Kraj potrzebuje odpowiedniej ilości ludzi o odpowiednich kwalifikacjach, którzy będą rok w rok zasilać rynek pracy, gdy taka sama ilość odchodzi na emerytury. W normalnej sytuacji powinno to być ok. 40% młodych ludzi z wykształceniem zawodowym, 40% z wykształceniem średnim (głównie przez oparcie rynku na handlu i usługach) i max 20% z wyższym wykształceniem. U nas na studia pcha się 50%, a kształcenie zawodowe skutecznie zlikwidowano. Kto skończył studia, wie czym jest prawo popytu i podaży. Jak może na coś być duży popyt, gdy podaż wynosi ponad 200% zapotrzebowania. Czasy młodych świetnie wykształconych, robiących zawrotne kariery już minęły. W firmach często etaty są zablokowane, a ludzie którzy w ciągu kilkunastu ostatnich lat dostali te ciepłe i atrakcyjne posadki, dość długo na emerytury już nie odejdą. Młodzi w tej chwili mają być tanią siłą roboczą niższego szczebla. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekk_k a teraz z punktu widzenia firmy..... 23.03.11, 22:51 Pod koniec 2009 , jako manager sredniej wielkosci firmy w branzy przemysłowej , prowdziliśmy rektutacje pod kątem budowy działu sprzedaży na rynek niemiecki Wywiesiliśmy ogłoszenia na politechnice Poznańaskiej, nikt sie nie zgłosił nawet, Dalismy odłoszenie na portalach, sypnęło sporo CV od humanistów Wnioski: Niestety skonczyć filologie a znac jezyk to dwie różne sprawy, wiekszość deklarujacych znajomość jezyka, NIE NADAWALA sie do pracy na telefonie Po drugie bez sensu jest TYLKO sama znajomosc jezyka, Osoby bez żadnego technicznego wsparcia, chociażby w postaci technikum, kompletnie nie nadawały sie dla nas do pracy, bez znajomosci podstawowych pojeciach technicznych, Niestety nie mielismy czasu i środków na nauke tłumacz na etacie, to potrzebny jest w duzych firmach, a w mniejszych zleca sie to na zewnatrz trzecia kwestia to znajomość niemieckiego technicznego, skoro nasz kraj exportuje 60-70 % produkcji przemyslowej do niemiec, do dlaczego tak mało osób, ma taki zakres słownictwa W wyniku rekrutacji przyjelismy 2 osoby, z którymi pozniej musiałem sie meczyć, bo niestety nikt nie trafił sie z przygotowaniem technicznym na szczescie po 3 miesiacach dalismy sobie spokój, z tym exportem, z uwagi na ewidentny brak wykwalifikowanej kadry. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.kev Re: a teraz z punktu widzenia firmy..... 23.03.11, 23:42 oczywiście, że człowiek po studiach filologicznych nie zna biegle techniki, a inżynier nie zna biegle 2 języków i NIE CHCE wisieć na telefonie zazwyczaj. problem jest taki, że Ci, co robili studia techniczne za granicą, dostają LEPSZE PENSJE i prawdopodobnie Wasze 2 tys. na rękę co najwyżej ich rozbawiło. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: a teraz z punktu widzenia firmy..... 24.03.11, 02:30 leszekk_k napisał: > trzecia kwestia to znajomość niemieckiego technicznego, > skoro nasz kraj exportuje 60-70 % produkcji przemyslowej do niemiec, do dlaczeg > o tak mało osób, ma taki zakres słownictwa Oświecę Cię: dlatego, że ludzie którzy uczą w Polsce niemieckiego też nie znają niemieckich określeń technicznych. Inaczej by nie uczyli niemieckiego tylko pracowali gdzieś w niemieckej firmie albo na stanowisku w polskiej eksportującej do Niemiec, za zupełnie inne pieniądze. A Polacy którzy posługują się na co dzień niemieckimi określeniami technicznymi nie uczą przecież ludzi niemieckiego, rzecz jasna. Kiedy mieliby to robić i po co? Odpowiedz Link Zgłoś
thegreatmongo Re: a teraz z punktu widzenia firmy..... 24.03.11, 06:50 Leszku Napisz prosze ile chcieliscie placic! Bo jesli ktos zna niemiecki dobrze i ma wiedze techniczna to dlaczego mialby pracowac dla was za 2 tys zamiast za 2 tys euro w Berlinie... Pracownik to inwestycja, tez nie lubie humanistow, ale mozna bylo zatrudnic takiego, dac go na asystenta przez 3 miesiace do sprzedazy krajowej i potem kazac robic ten eksport. Da sie!! Wydaje mi sie, ze problem lezy po obu stronach. Studenci nic nie potrafia, ale rowniez pracodawcy nic nie oferuja! Skonczylem studia na zachodzie po nich robilem tzw. Graduate Trainee. Czyli jakby staz. Dostawalem 2 tys euro na msc przez pol roku... de facto bylem praktykantem, ale teraz pracuje na normalnej umowie. Dopiero po jakims czasie firma ma z ciebie pozytek, nie da sie skonczyc studiow i byc super pracownikiem... Odpowiedz Link Zgłoś
leszekk_k Re: a teraz z punktu widzenia firmy..... 24.03.11, 09:28 thegreatmongo napisał: > Leszku > Napisz prosze ile chcieliscie placic! > > Bo jesli ktos zna niemiecki dobrze i ma wiedze techniczna to dlaczego mialby pr > acowac dla was za 2 tys zamiast za 2 tys euro w Berlinie... po ma ma pracować w Berlinie, za 2 tys, lepiej wejsc w "temat", poznać rynek i za kilka lat otworzyć wlasna firme , taką cos na kształt konsultingu exportowego i zarabiać x razy więcej niż te 2 tys euro > > Pracownik to inwestycja, tez nie lubie humanistow, ale mozna bylo zatrudnic tak > iego, dac go na asystenta przez 3 miesiace do sprzedazy krajowej i potem kazac > robic ten eksport. > Da sie!! Niekoniecznie, Nie sprzedajemy typowych, wyrobów gotowych, ale specjalistyczne półfabrykaty, Produkcja na zamówienie, gdzie jest szereg uzgodnień technicznych > Wydaje mi sie, ze problem lezy po obu stronach. Studenci nic nie potrafia, ale > rowniez pracodawcy nic nie oferuja! > > Skonczylem studia na zachodzie po nich robilem tzw. Graduate Trainee. Czyli jak > by staz. Dostawalem 2 tys euro na msc przez pol roku... de facto bylem praktyka > ntem, ale teraz pracuje na normalnej umowie. > > Dopiero po jakims czasie firma ma z ciebie pozytek, nie da sie skonczyc studiow > i byc super pracownikiem... Odpowiedz Link Zgłoś
hajmen6 W poszukiwaniu straconego absolwenta 24.03.11, 00:21 Ale wszyscy poza inżynier zootechniki to tzw. "humaniści". Marketing to nie jest wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Re: W poszukiwaniu straconego absolwenta 24.03.11, 09:16 > Marketing to nie jest wiedza. Jak to nie jest? Jest. Tyle tylko, że np. większość marketingowców, których zdarzyło mi się spotkać, zamiast wiedzy stosuje 'widzimisię'. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin "Aplikowałam do infolinii (...) już liderowałam" 24.03.11, 08:51 Przecież oni nawet z polskim mają kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: W poszukiwaniu straconego absolwenta 24.03.11, 08:53 a jaką pracę mieliby znaleźć? niby po studiach, a z wiedzą, która 20 lat temu nie wystarczyłaby do zdania matury.. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekk_k 3 tys to mało ??? 24.03.11, 09:15 Oferowaliśmy 3 tys na ręke mysle ze sytuacja jest taka, że na polibudzie słabo ucza języków, No ale powtarzam, skoro 60% eksport przemysłowego idzie do Niemeic, do jest do ewidentne nieprzystosowanie uczelni do rynku pracy A a'propos humanistów, to nie wiem co robi Uniewesytet, skoro co 3 absolwent zna świetnie jezyk, ale biernie... umie czytać, pisać, i koniec Odpowiedz Link Zgłoś
real-wegierka Re: 3 tys to mało ??? 24.03.11, 11:36 Nie tak to widzę. Kończyłem swego czasu germanistykę (Kielce i Kraków). Moje doświadczenia były takie, że główny nacisk kładło się na Hoerverstehen (rozumienie ze słuchu) i Sprechen (mówienie). Wyuczenie się przez dobrego germanistę (spokojnie połowa absolwentów)terminów technicznych jest do zrobienia w krótkim czasie. Szukałem przez pewien czas pracy jako tłumacz ale stwierdziłem, że moja wiedza jest po prostu niepotrzebna. Teraz zajmuję się zupełnie czym innym, czasem poczytam die Zeit w internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Nic nie umiecie. Będzie kłopot... 24.03.11, 19:58 ...Nauczyli was mówić, a nie robić... Język jest niezastąpiony przy kontemplacji, ale dla kreacji potrzeba znacznie, znacznie więcej od języka. Język to za mało. Nawet w komunikacji międzyludzkiej to tylko 7%. forum.gazeta.pl/forum/w,904,123500746,123501708,_Wystarczy_siedzac_w_kawiarni_pomyslec_.html real-wegierka napisał: > Nie tak to widzę. Kończyłem swego czasu germanistykę (Kielce i Kraków). Moje do > świadczenia były takie, że główny nacisk kładło się na Hoerverstehen (rozumieni > e ze słuchu) i Sprechen (mówienie). Wyuczenie się przez dobrego germanistę (spo > kojnie połowa absolwentów)terminów technicznych jest do zrobienia w krótkim cza > sie. Szukałem przez pewien czas pracy jako tłumacz ale stwierdziłem, że moja wi > edza jest po prostu niepotrzebna. Teraz zajmuję się zupełnie czym innym, czasem > poczytam die Zeit w internecie. Odpowiedz Link Zgłoś