pj.pj
24.04.11, 13:26
"A może istnieje Boży plan, którego nie rozumiemy?"
Sorry, ale nie jestem w stanie i nie mam ochoty oddawać czci Bogu/bogu, który swoje niejasne plany miałby realizować przez cierpienie swoich wiernych/stworzonych przez siebie ludzi. Skoro "niezrozumiałym" dla nas zdaniem tego bóstwa jakiś procent ludności ma wyginąć w cierpieniach, to czym to się różni od ofiar z ludzi, których wymagały od swoich wyznawców bóstwa mezoamerykańskie? Tylko formą wykonania wyroku.
A tym bardziej nie mam zamiaru takiego bóstwa kochać. Majowie, Olmekowie czy Aztekowie swoich bogów się lękali, ale nikt nie wmawiał im, że są oni godni usłodzonej miłości, którą wmawia nam chrześcijaństwo. Ani że ludzi kochają, a swoją miłość manifestują przydawaniem ukochanym wyznawcom cierpień.