ubiquitousghost88 30.04.11, 17:19 Bo na tym polega świętość. Św. Paweł też był dobry numer. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
vibhisana Wielkość i świętość ? 30.04.11, 22:28 "Polska to w gruncie rzeczy wielość, to pluralizm, a nie ciasnota i zamykanie się na obcych". Panie Tadeuszu! Również Pan jest odpowiedzialny za Klerykalizację Polski!!! Tych wykrzykników powinno być jeszcze więcej!!! Pańska deklaracja z cytatu to dzisiaj puste słowa. Polska wspólnota wyklucza dzisiaj tak wiele grup - praktycznie wszystkich niekatolików. To zawdzięczamy również Panu i temu Papieżowi, który tak kochał Polaków, że aż zadusił wszystkich inaczej myślących!!! Odpowiedz Link Zgłoś
husyta1 Przekręcał Pismo Święte, głosił herezje 30.04.11, 22:46 JP2 w swojej 'świętości' posunął się do przekręcania Pisma Świętego. W książce „Przekroczyć Próg Nadziei” (KUL, Lublin 1994) JP II tak pisze: ”Kościół jest w Chrystusie komunią sensie wielorakim. Jego charakter komunijny upodabnia Kościół do Boskiej, Trynitarnej Komunii Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Dzięki tej komunii Kościół jest narzędziem zbawienia człowieka. Nosi w sobie tajemnicę odkupieńczej Ofiary i wciąż z niej czerpie. Jezus Chrystus poprzez własną krew wciąż „WCHODZI do Przybytku Boga, dopełniwszy wiecznego odkupienia” (por. Hbr 9:12) Biblia Tysiąclecia tłumaczy ten fragment tak: 9,11 Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, 9,12 ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew WSZEDŁ RAZ NA ZAWSZE do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie. Mimo że tłumacze katoliccy używają czasu przeszłego, dokonanego – wszedł raz na zawsze, JP II na własny i kleru użytek zmienił znaczenie tekstu czyniąc z niego czas teraźniejszy, niedokonany – wchodzi. Pomyłka nieomylnego papieża, czy celowe przekręcenie Słowa Bożego? Raczej to drugie. Oznacza to, że JPII w obronie przywilejów hierarchii posługiwał się przekręcaniem Słowa Bożego. Jan Paweł II o mszy Odpowiedz Link Zgłoś
leszek_borakiewicz Re: Przekręcał Pismo Święte, głosił herezje 01.05.11, 22:22 Człowiek z natury ułomny jest. I właśnie z tego powodu, dla każdego z nas, indywidualnie "Jezus Chrystus poprzez własną krew wciąż WCHODZI do Przybytku Boga, dopełniwszy wiecznego odkupienia”. Takie to proste. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka2 Re: Wielkość i świętość ? 01.05.11, 01:07 Vibhisana Nie przesadzaj. Jestem"inaczej myśląca" , ale wcale nie czuję się zaduszona. Żyję jak chcę, myślę jak chcę i głośno mówię co myślę. I wszyscy w tym kraju tak mają. Po urzędach krzyże wiszą? Niech sobie wiszą. Nawet ci, którzy gardła zedrą w obronie jakby ktoś chciał usuwać , nie zwracają na nie najmniejszej uwagi k....mi pod nimi przyjemnie rzucając. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Panie Mazowiecki Ghandi byl pedofilem... 01.05.11, 01:40 Starego Mahatme szczegolne pociagaly nieletnie dziewczynki.. Panie Mazowieck,i jak moze stawiac imie spalonego na stosie wielkiego reformatora Jan Husa obok Karola Wojtyly - moralnego spadkobiercy Inkwizycji i symbolu watykanskiego "brezniewizmu" ? Prosze sie nie osmieszac... Odpowiedz Link Zgłoś
maxixxx Wielkość i świętość 01.05.11, 09:11 Znam świętszych, dziś będą iść w pochodach pierwszomajowych, ludzie pozbawieni mieszkań i pracy lub pracujący na umowach zlecenie za najniższą stawkę którzy na codzień muszą się borykać z problemami o których Karol Wojtyła od kiedy wszed do kasty kapłanów tylko słyszał dziś jest 1 Maja i to jest prawdziwe święto prawdziwych ludzi a nie wyświęcanie na bożka jakiegoś człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
1ewkas Wielkość i świętość 01.05.11, 10:45 Przede wszystkim Panu zawdzięczamy dzisiejsze polskie piekiełko. Na Pana miejscu wstydziłabym sie zabierać głos na tematy związane z religią. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek_borakiewicz Re: Wielkość i świętość 01.05.11, 22:27 Typowo polskie: "to nie ja, to on". To "piekiełko" fundujesz sobie sam(a), myśląc w ten sposób o życiu. I żaden polityk nie ponosi za to winy. Biorąc pod uwagę że wiara (każda) z definicji jest powszechna, każdy ma prawo zabierać głos na jej temat. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: Wielkość i świętość 01.05.11, 10:57 No, proszę, proszę! Tadeusz Mazowiecki wreszcie w swoim żywiole. O ks. Kaczmarku też miał swego czasu niemało do powiedzenia. Wybitny specjalista od duchowieństwa, proszę państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
glemp1 Dogmat o nieomylności papieża 01.05.11, 12:17 "Nie był we wszystkim bezbłędny. Był człowiekiem z krwi i kości" Mazowiecki kłamie, przecież papież jest nieomylny! Duch śnięty nawet czuwa, aby papież trzymał się właściwej tonacji podczas puszczania bąka. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Wielkość i świętość 01.05.11, 19:19 Crimen sollicitationis - Z Wikipedii, wolnej encyklopedii Łacińskie wyrażenie crimen sollicitationis odnosi się do seksualnych poczynań przed, w trakcie lub po przeprowadzeniu sakramentu spowiedzi[1]. Dokument pod tym tytułem uszczegóławiał jednak także normy postępowania w przypadku innych czynów seksualnych duchownych, takich jak akty homoseksualne, zoofilne oraz molestowanie nieletnich[2][3].Crimen sollicitationis (łacina: przestępstwo nagabywania) - dokument z 16 marca 1962 roku wydany przez Święte Oficjum (które obecnie nazywa się Kongregacją Nauki Wiary), który ujednolicał procedury postępowania w przypadku kapłanów lub biskupów Kościoła katolickiego oskarżonych m.in. o wykorzystywanie sakramentu pokuty do składania propozycji seksualnych penitentom. Przez dziesięciolecia dokument pozostawał ściśle tajny - otwiera go nakaz "pieczołowitego przechowywania w tajnym archiwum kurii do użytku wewnętrznego" oraz zakaz publikacji i opatrywania komentarzami. Dokument zawierał instrukcje z 1922 roku wraz z uzupełnieniami, wydane również przez Święte Oficjum[4]. Dokument z 1962 r., zatwierdzony przez papieża Jana XXIII i podpisany przez kardynała Alfredo Ottavianiego, sekretarza Świętego Oficjum, był skierowany do "wszystkich patriarchów, arcybiskupów, biskupów i innych ordynariuszy lokalnych, w tym obrządku wschodniego". Zawierał konkretne instrukcje na temat sposobu wykonywania przepisów Kodeksu prawa kanonicznego w stosunku do osób duchownych oskarżonych o namawianie penitenta do aktów seksualnych[5]; te same wytyczne postępowania miały być stosowane w razie ujawnienia przypadków homoseksualizmu, pedofilii lub zoofilii[2][3]. Diecezje były zobligowane do korzystania z tych właśnie instrukcji oraz miały zakaz publikowania dokumentów dotyczących spraw księży oskarżonych o powyższe przewinienia - osoby prowadzące proces kanoniczny (którymi mogły być wyłącznie osoby duchowne)[6] miały nakaz zachowania całkowitej tajemnicy pod groźbą automatycznej ekskomuniki[7]. Użycie tej samej groźby było przewidziane także wobec powoda i świadków oskarżenia, którzy również w każdym wypadku byli zobowiązani - pod przysięgą - do zachowania ścisłej tajemnicy[8]. Crimen sollicitationis obowiązywał do 18 maja 2001, gdy został zastąpiony nowymi normami[9]. Dla przypomnienia JPII był papieżem od roku 1978 i doskonale wiedział o tej tajnej instrukcji. Tak, rzeczywiście był wielki w tuszowaniu łajdactw w swojej instytucji. Odpowiedz Link Zgłoś