Dodaj do ulubionych

Prezydencja musi być na błysk

10.05.11, 20:42
Panie redaktorze napisał pan:

"Rzeczywiście w obecnym układzie sił w Unii (gdzie na jednym biegunie jest silny przewodniczący Herman Van Rompuy i szefowa dyplomacji Catherine Ashton, na drugim zaś Niemcy i Francja) prezydencja wiele zdziałać nie może. I jej postrzeganie w dużej mierze zależy od tego, co dzieje się w kraju właśnie ją sprawującym"

otóż chcę panu redaktorowi jak i moim współobywatelom powiedzieć, że od czasu przyjęcia Traktatu Lizbońskiego prezydencja polega głównie na technicznej obsłudze przywództwa a nie promowaniu jakiś założeń przez kraj sprawujący prezydencję

Traktat Lizboński zupełnie zmienił sens słowa "prezydencja" przesuwając ośrodki i decyzyjne i analityczne więc warto ziewać jak polscy politycy będą nam z szklanego okienka opowiadać o tym jak to przewodzą Europie

tak naprawdę to rząd Polski ma zadbać o to by wódka była zimna i papieru toaletowego nie zabrakło w łazienkach przyjeżdżających gości i to tylko tyle i aż tyle bo może się okazać, że i to zadanie przerośnie nasze gwiazdy polityki
Obserwuj wątek
    • apage-satanas Prezydencja musi być na błysk 11.05.11, 11:02

      "Jakakolwiek, nawet drobna, wpadka może być katastrofalna - zarówno dla postrzegania Polski, jak i wyniku wyborczego PO w kraju. A prezydencja trwa tylko pół roku, podczas gdy kadencja Sejmu - cztery lata."
      Panie Redaktorze, jest takie stare powiedzenie: "Jesli nie masz nic do powiedzenia, to nie zabieraj glosu. Byc moze, niektorzy pomysla, ze jestes glupi, ale jesli juz cos powiesz, to utwierdza sie w tym przekonaniu." Poslugiwanie sie argumentacja Wegra, swiadczy o nieznajomosci tematu. Wegrzy za swojej Prezydencji nie zrobili NIC, nie byli w ogole widoczni, wiec nie sa autorytetem.
      A niby dlaczego jakakolwiek, nawet drobna, wpadka moze byc katastrofalna? Bo PiS to wykorzysta? To rada z gatunku: jak sie boisz upasc to sie poloz. Bledow nie robia tylko ci, ktorzy nic nie robia. PiS moze narobic szumu w Polsce, ale nie w Brukseli (dzieki ich znajomosciom jezykow: "yes, yes, yes") bo nikt ich nie zrozumie. A w Polsce moze byc jedynie odzew wtedy, gdy z braku innych tematow zacznie sie je rozdmuchiwac "out of proportion". Bo to taka nasza narodowa cecha - dokopac lezacemu (swietnie kiedys zobrazowana przez KTT w anegdocie o polskim piekle).




    • stix Zabawy polityków za pieniądze podatników. 27.06.11, 16:52
      Trzeba zrzec się tej bzdurnej prezydencji. Będą oszczędności i święty spokój. Politykierzy niech finansują sobie bankiety za swoje pieniądze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka