pantera03
23.05.11, 19:59
Hiszpanie karzą lewako-faszystów. Modus operandi faszystowskiego lewactwa: naopowiadać ludziom bajek wyborczych (zwłaszcza "młodym,, wykształconym, z dużych miast"), wygrać wybory i zacząć kraść na całego. Ubytki z kradzieży pokrywać pożyczkami. Kiedy ludzie zaczną się burzyć natychmiast znaleźć zastępczego wroga, w przypadku Hiszpanii napatoczył się Kościół Katolicki jak zwykle, i wmawiać ludziom, ze jak odejdą od "ciemnoty, zacofania i ksenofobii" to wszystko będzie cacy. Niestety dla nich (faszysto-komuchów) ekonomia ma swoje prawa i zaklinanie deszczu nie działa. I tak ta cala maszynko komucho-faszyzmu-stalinizmu kreci się ciągle. Dziwne tylko ze ludzie ciągle dają się nabierać na te komuchowate opowieści.