ubiquitousghost88 05.06.11, 19:32 W PRL-u byli tylko wieśniacy i chamy. Ich dzieci dopiero, przez cud Św. JP2, zabrały się ochoczo do tworzenia kultury. Miejskiej. I to ma być to koszer jadło, wtykane Polakom przez GW... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
123jna Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 09:34 wlalos - no, pisowa mlodziez internetowa w natarciu. Wiemy, ze macie gmninne pochodzenie, jak wasz guru, ktory jak zwykle swa rodzine "ubogacil i ukoloryzowal". Odpowiedz Link Zgłoś
lukmazi Wyrastamy ze wsi 05.06.11, 20:46 Co do tych płotów, to myślę, że nie nostalgia za "miedzą", ale po prostu więcej u nas chamstwa i łatwiej "dostać w mordę" - ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
lukmazi Wyrastamy ze wsi 05.06.11, 20:55 Takk :) naprawdę świetnie sobie radzi, na przykład Kraków. Całe hektary "obrotnej" biedoty i niszczejące kamienice (cały Kazimierz), bo mieszkańcy nie mają prawa własności czyli motywacji do remontowania (po prostu nie mają na to kasy). I nie mówię o tych, którzy mają tę niby opcję domku pod miastem. No ale może w innych miastach jest gorzej faktycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
asasello_krakow Re: Wyrastamy ze wsi 05.06.11, 21:01 akurat w Kr. jest bodaj najwięcej remontów w PL. a Kazimierz to się rzeczywiście sypał, ale kilkanaście lat temu i aktualnie jest przykładem udanej "samorewitalizacji". po prostu ludzie wzięli sprawy w swoje ręce zakladając multum knajp, hoteli itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 W PRL-u tylko chamy. Z nich, a jakże, wyrastamy! 05.06.11, 21:39 Odpowiedz Link Zgłoś
clumsy5 Re: W PRL-u tylko chamy. Z nich, a jakże, wyrasta 05.06.11, 21:50 Bez ladu i skladu. Gosciu wrzuca kilkanascie obiegowych tez. Zadna z jego teorii sie kupy nie trzyma. Szkoda czasu na czytanie Odpowiedz Link Zgłoś
mawt wczoraj chamy, dziś islamy! ;) 08.06.11, 00:29 piękne jest to oczekiwanie wrocławian na "innego", ale ponoć multikulti w Europie Zachodniej jest właśnie w kryzysie, i Wrocław wzbogacony o hermetyczne chinatown oraz szereg meczetów, w których występowaliby tacy kapłani, że Rydzyk przy nich to liberał - no niekoniecznie zachwycałby Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Wyrastamy ze wsi 05.06.11, 21:49 Mieszczanstwo to nie miejsce zamieszkania, tylko status gospodarczy i umyslowy. Na PRLowskich blokowiskach jeszcze w latach 70 (wczesnych) tam i owdzie mozna bylo spotkac pasaca sie koze. I bynajmniej, nie byla ona uciekinierka z pobliskiej wioski, bo obok siedziala babcia w chuscie z powrozem i strzegla majatku. Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Wyrastamy ze wsi 05.06.11, 22:30 Myślę, że centra miast bardziej od takich czy innych mieszkańców potrzebują sensownej oferty, która mogłaby konkurować z centrami handlowymi. Jeżeli paradygmatem lokalnych samorządów są wpływy z wynajmu i maksymalizacja podatków, a nie wygoda mieszkańców i atrakcyjność dla dojeżdżających zakupowiczów, to siłą rzeczy sklepiki i kawiarnie wyparte zostaną przez banki i biura. Odpowiedz Link Zgłoś
inqbus Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 22:46 rpq napisał: > Myślę, że centra miast bardziej od takich czy innych mieszkańców potrzebują sen > sownej oferty, która mogłaby konkurować z centrami handlowymi. Jeżeli paradygma > tem lokalnych samorządów są wpływy z wynajmu i maksymalizacja podatków, a nie w > ygoda mieszkańców i atrakcyjność dla dojeżdżających zakupowiczów, to siłą rzecz > y sklepiki i kawiarnie wyparte zostaną przez banki i biura. dokładnie, przy czym władze miast same strzelają sobie w stopę, nie poprawiając jakości życia w miastach tracą co zamożniejszych podatników. brak pomysłu i wizji i działanie od wyborów do wyborów to główna bolączka np Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekk_k syfilis w centrum miast 05.06.11, 22:41 Niestety, nasze centra dużych miast, a szczegolnie środmieście to obsikane i walace się kamienice, i chyba nic w tej kwestii nie zmieni sie w niedługim czasie Niestety, koszty rewitalizacji sa bardzo wysokie Przyklad z Poznania, gdzie miasto wyremontowało kilka kamienic, i wystawiło mieszkania na sprzedaż, koszty remontów kamienic wyliczono ponad 5.000 m2 kto kupi mieszkania po 8-9 tys za metr ??? Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 08:54 Ech, liczyłem na ciekawy tekst, a skończyło się na powtarzaniu stereotypowych, obiegowych tez. Miasto cacy, wieś be. To pierwsze otwarte, tolerancyjne, nowoczesne, to drugie zacofane, zaściankowe, pełne strachu i uprzedzeń. Tyle, że mieszkając w Wawie samochód trzeba było zostawiać na strzeżonym parkingu, a gdy zdarzyło się późno wracać samotnie do domu, bezpieczniej było przemykać się chyłkiem opłotkami, żeby nie być zbyt widocznym dla licznych grupek dresów. Tolerancja pęłnom gębom. Odkąd mieszkam na wsi, często zapominam zamknąc na noc stojącego pod domem samochodu - nie ma takiej potrzeby. Wracający do domu sąsiad, choć często nawalony jak szpak, zawsze grzecznie pozdrowi, do głowy by mi nie przyszło żeby czegokolwiek sie z jego strony obawiać. Mam problem z odśnieżaniem - kolejny sąsiad bez problemu użyczy ciągnika z odsnieżarką. Ludzie nawzajem siebie potrzebują, stąd konieczność utrzymywania kontaktów sąsiedzkich. W Wawie nie znałem niemal nikogo ze swojego bloku, nie było takiej potrzeby. Poza tym w czasach internetu, gdy niemal każdego stać na samochód, poprawia się infrastruktura, a coraz więcej ciekawych zawodów można wykonywać niezależnie od miejsca zamieszkania, podział miasto - wieś traci na znaczeniu. Czy jeśli wykonując zawód architekta, prawnika, lekarza mieszkam na wsi to oznacza, że jestem bardziej zacofany czy zaściankowy niż pracownik Biedronki z warszawskiego blokowiska? Bzdura! Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 09:38 tomasso3 z tego o czym piszesz wynika, ze pasujesz do wsi. A ten mily sasiad jak sie urznie to moze ci siekierka przylozyc (z nienacka) lub corke zgwalcic. Sprawdz gdzie sie rodza najwieksi polscy przestepcy, gdzie katuja psy - na pisowskim Karpaciu. Cywilizacja znaczy miejskosc. Od tego i starozytnego Rzymu na wies nie uciekniesz. Paganus - wiesniak. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 14:31 Owszem, pasuję. Żyje się tu przyjemnie i bezpiecznie. Ostatni raz do przestępstwa doszło tu kilkanaście lat temu, podczas gdy w czasie pobytu w Wawie (kilka lat) nieraz straciłem komórkę, kilkakrotnie musiałem salwować się ucieczką przed agresywnymi dresiarzami, o takich drobiazgach jak ciągle obsikana i zarzygana klatka schodowa nie wspominając. Nie mam zamiaru nigdzie uciekać, chętnie korzystam ze zdobyczy cywilizacji, a to dzisiaj wcale nie oznacza konieczności mieszkania w mieście. To właśnie rozwój techniki umożliwił wyrównanie standardów życia we wsi i w mieście. Od czasów starożytnego Rzymu sporo się zmieniło, niestety nie dotyczy to mentalności wielu mieszczuchów. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 22:53 Bez specjalnej pomyłki można powiedzieć, że miasta Imperium Rzymskiego istniały tylko po to by skoordynować rozdawanie ludowi darmochy. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus1020 Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 23:07 Wybacz ale to na Podkarpaciu jest najniższa przestępczość w całym kraju. W Rzeszowie zagrożenie przestępczością jest kilka razy niższe niż np. w Katowicach. W roku 2010 w Katowicach i Krakowie miało miejsce ponad 100 gwałtów, w Rzeszowie 8. W Krakowie miały miejsce 53 morderstwa, w Rzeszowie 1 (słownie: JEDNO) którego sprawcą był mieszkaniec Rudy Śląskiej na gościnnym występie. Rzeszów jest tylko 4 razy mniejszy od Krakowa i o 1/3 mniejszy od Katowic. Poczytaj trochę zamiast siać stereotypowe teorie krzywdzące ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 09:38 Pan mieszczuch przeprowadził się na wieś i zapytuje, czy skoro tam mieszka to jest bardziej zacofany i zaściankowy, niż mieszkaniec Warszawy. Nie wiem. Pan wie czy po przeprowdzce przejął mentalnośc wiejską czy też, to jego sąsiedzi przejmują jego miejskie zachowania i poglądy. No choćby w sprawie szacunku do zwierząt. Ja zupełnie nie znam wsi. Nie spędzałam tam wakacji, bo nie mam rodziny. Zdarzało mi się zetknąć z poglądami ludzi ze wsi, z ich mentalnością i bywało, że szeroko rozwierałam oczy i buzię ze zdziwienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 15:19 Jak sama piszesz - nie znasz zupełnie wsi - ale jednocześnie stwierdzasz, że przyjęcie tzw. wiejskiej mentalności wiąże się z zacofaniem i zaściankowością. Trochę w tym brakuje logiki. Nie ma czegoś takiego jak miejskie/wiejskie zachowania i poglady. Cham jest chamem niezależnie od miejsca zamieszkania. I tu i tam żyją ludzie mądrzy i głupi, podli i szlachetni, myślący samodzielnie i ograniczający swą aktywność intelektualną do powtarzania wyświechtanych frazesów i stereotypów. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 17:16 Dlaczego brakuje logiki ? Skoro wszyscy twierdzą, że bez miasta nie ma cywilizacji, otwarcia na świat, na inność to przepływ jest z miasta do wsi, a nie odwrotnie. Nie chodzi mi o kulturę osobistą, bo z tą rzeczywiście bywa różnie. Skoro wieś jest zawsze z tyłu, to przynajmniej teoretycznie człowiek, który się tam sprowadzi i dostosuje do sposobu życia, i myślenia ludzi tam żyjących, cywilizacyjnie się uwsteczni. Czyli w opinii mieszczuchów będzie zacofany i zaściankowy. Są miejskie i wiejskie zachowania, i poglądy. W mieście na pewno jest większa toleracja dla samotnych matek. Na wsi taka kobieta to jeszcze często ku.... Dostalismy radę, o którą nie prosiliśmy, od mieszkańca wsi właśnie, aby pozbyć się psa, bo po co nam dwa ? Pan uznał, że ma prawo wtrącać się w nasze życie, wcale nas nie znając. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Wyrastamy ze wsi 07.06.11, 08:34 Kiedyś wszyscy twierdzili, że ziemia jest płaska, kobieta nie jest istotą w pełni rozumną, a dzieci dużo lepiej wychowują się w sierocińcach niż w rodzinie. A nie tak znowu dawno niemal wszyscy w Niemczech twierdzili, że Hitler zapewni ich krajowi świetlaną przyszłość. Powtarzasz bezkrytycznie utarte stereotypy, posiłkując się jednostkowymi przykładami kontaktów z mieszkańcami wsi. Gdyby odwrócić sytuację, ocena mieszkańców miast mogłaby wypaść równie niekorzystnie i być równie niesprawiedliwa. Wtedy byłabyś oburzona jak można tak głupio, bez znajomości tematu klasyfikować ludzi. Miałabyś rację. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Wyrastamy ze wsi 07.06.11, 11:12 Ależ ja nie klasyfikuję nikogo. Rozmawiamy o cywilizacyjnotwórczej roli miasta. O otwartości społeczeństwa na inność, nowe trendy, o budowie społeczeństwa obywatelskiego.Ta droga wiedzie z miasta do wsi a nie odwrotnie. Ja mając niewiele kontaktów z ludźmi ze wsi, ludźmi, których rodziny żyją tam od pokoleń, zauważam różnicę w zachowaniu, spojrzeniu na niektóre sprawy. Mieszczuchy które sprowadzają się na wieś, to inna sprawa. Np. na wsi zamieszkuje ateista.Tam wiadomo wszyscy muszą stawić się w niedzielę do kościoła. Każda nieobecność jest zauważona. Każdy musi przyjąć księdza po kolędzie. Co robi ateista ? Dostosowuje się do sposobu życia mieszkańców, aby nie być czarną owcą, czy żyje tak jak dotąd ? Czy wieś zmusi go do podporządkowania się swojemu sposobowi życia, czy też on będzie starał się, aby zaakceptowano jego poglądy i sposób życia ? Jeżeli ulegnie i mimo, że nie wierzy, zacznie zachowywać się tak jak jego sąsiedzi, to traci czy zyskuje ? Czy wieś zamknie go w swoich ramach, czy może on uchyli nieco zamknięte okienko i przekona ich, że żyjąc inaczej, niż oni można być porządnym człowiekiem i fajnym, zgodnym, pomocnym sąsiadem ? Tak czy siak jakieś starcie cywilizacyjne następuje. Z jakim wynikiem, nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 22:43 > Nie ma czegoś takiego jak miejskie/wiejskie zachowania i poglady. Mylisz sie. W miescie mozesz sobie mieszkac anonimowo, niczym sie nie przejmowac. W wiejskim mikrospoleczenstwie jestes zawsze na swieczniku - nawet niechcacy. A biada tobie, jesli nie chcesz sie "integrowac". Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 11:07 I znów szwankuje umiejętność czytania ze zrozumieniem. Tolerancja i otwartość miast polega na tym, że w odróżnieniu od wsi, w mieście nie dostaniesz "w pysk" tylko za to, że nie jesteś "z tąd". Oczywiście, nawet w Warszawie czy Wrocławiu można oberwać o wieśniaka w dresie. Ale to ten typ, co do miasta jeszcze nie dojrzał. Twój tekst, tomasso3, wyraźnie świadczy o tym, że należysz do wiejskiej części Poaków (co wcale nie znaczy, że do gorszej). Czy fakt, że nie znałeś sąsiadów z warszawskiego bloku to wina miasta, czy może Twoja? Nie boisz się pijanego sąsiada ze wsi dla tego, że mieszkasz na wsi, czy dla tego, że go znasz? A teraz przeczytaj jeszcze raz artykuł, a może zrozumiesz, co autor chciał Ci powiedzieć. W mieście widujesz tysiące obcych Ci ludzi. Większości nie znasz. Dla tego się ich boisz. Na wsi spotykasz kilkuset. Sporo z nich znasz, większość znasz przynajmniej z widzenia. Dla tego się ich nie boisz. Na tym polega podstawowa różnica między miejską a wiejską mentalnością (przynajmniej wg. autora artykułu): włościanin boi się tych, których nie zna, którzy są inni, mieszczanin wręcz przeciwnie, jest ciekaw wszystkiego, co inne, nowe, obce. Z tym tylko, że o ile na wsi wszyscy są "wiejscy", to w miastach wciąż "miejscy" są w mniejszości- stąd mania ogradzania budynków etc. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 14:55 W ostatnich latach w mojej wsi zamieszkało całkiem sporo exmieszczuchów. Nigdy nie słyszałem, aby którykolwiek "dostał w pysk" za to, że nie jest stąd. Wybryki nastolatków zdarzają się wszędzie, choć sądzę, że w miastach częściej - tutaj brak anonimowości powoduje, że nietrudno ustalić sprawcę i go ukarać. A to najlepsza prewencja. Powariowaliście z tym strachem przed obcymi, żyjemy w XXI wieku. Szacuje się, że 2/3 ludności wiejskiej pracuje poza rolnictwem, przede wszystkim w miastach. Powszechna dostępność do niemal nieosiagalnego niegdyś dobra jakim jest samochód sprawiła, że wyjazd do miasta to nie żadna wyjątkowa wyprawa, ale niemal codzienność. Mam wrażenie, że autor czerpał wiedzę o wsi z serialów typu "Daleko od szosy", owszem tak było, ale kilkadziesiąt lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 My? Kto tu zwariował? 06.06.11, 23:11 > Powariowaliście z tym strachem przed obcymi, To Ty, a nie my pisaliśmy, ze w mieście nie znałeś sąsiadów, samochód trzymałeś na strzeżonym parkingu, a wieczorem przekradałeś się w cieniu do domu, by nie spotkać dresiarzy. Teraz piszesz "powariowaliście z tym strachem przed obcymi"?! Chłopie, a wyciągnij w końcu tę belkę z oka. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: My? Kto tu zwariował? 07.06.11, 08:22 Kompletnie się nie rozumiemy. Przecież nie ze strachu przed jakimiś nieokreślonymi obcymi trzyma się samochód na strzeżonym parkingu tylko z obawy przed złodziejam. To samo dotyczy dresów. Nikt normalny nie obawia się każdego napotkanego nastolatka, ale już grupa agresywnie zachowujących się dresiarzy budzi uzasadniony lęk. Generalna obawa przed nieznajomymi, którą autor usiłuje imputować wszystkim mieszkańcom wsi to zupełnie inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
zofiadyrman Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 22:42 Z TĄD??? Kup sobie słownik ortograficzny, ośli łbie, zanim zaczniesz swoje wypociny wklepywać do internetu. Znalazł się - mieszczanin-analfabeta... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 22:52 tomasso3 napisał: > Ech, liczyłem na ciekawy tekst, a skończyło się na powtarzaniu stereotypowych, > obiegowych tez. Ależ sam takie opowiadasz, w dodatku dodajesz pewne kurioza, które zaraz przedstawię... > Tyle, że mieszkając w Wawie samochód trzeba było zostawiać na strzeżonym parkin > gu, a gdy zdarzyło się późno wracać samotnie do domu, bezpieczniej było przemyk > ać się chyłkiem opłotkami, żeby nie być zbyt widocznym dla licznych grupek dres > ów. Tolerancja pęłnom gębom. Wydaje mi się, że dosyć dawno wyprowadziłeś się na wieś bo tak faktycznie było w Warszawie... ale może 5-10 lat temu. Generalnie obecnie nie ma z tym problemu, z resztą wystarczy zobaczyć jakie fury stoją na ulicach. Właśnie o tym jest artykuł Warszawa bardzo szybko się zmienia i to widać, również pod względem bezpieczeństwa. Z resztą to potwierdza statystyka. (ciach o tym jak na wsi jest bezpieczniej) Ależ oczywiście na wsi jest bezpieczniej - przecież nikt tego w artykule nie neguje. > Mam problem z odśnieżaniem - kolejny sąsiad bez problemu > użyczy ciągnika z odsnieżarką. Ludzie nawzajem siebie potrzebują, stąd > konieczność utrzymywania kontaktów sąsiedzkich. Jeżeli u Ciebie podstawa kontaktów z ludźmi to korzyści typu pożyczyć odśnieżarkę, ciągnik czy wiadro gnojowniku to właśnie wykazujesz zaścianek. Znowu - to jest dokładnie to o czym jest artykuł - Ty w swojej przestrzeni widzisz/szukasz znajomego w sąsiedzie, w przestrzeni miejskiej znajomy może mieszkać w innej dzielnicy, a spotykacie się w kawiarni. Nie mówiąc już o tym, że ten wybór znajomych będzie znacznie większy. > W Wawie nie znałem niemal nikogo ze swojego bloku, > nie było takiej potrzeby. Jak wyżej - kiedy wyprowadziłeś się z Warszawy? Znów - o tym jest właśnie artykuł, o tym że sąsiedzi tworzą obecnie wspólnoty, sami się organizują. Np. w mojej kamienicy było niedawno spotkanie na którym starsi lokatorzy opowiadali młodszym jej losy, a odbyło się w pobliskiej miejskiej kawiarni (w której mile widziani są wszyscy i młodzi i starsi i matki z dziećmi itd.). Tego faktycznie kilka lat temu jeszcze nie było w takiej skali jaka ma miejsce obecnie. > Czy jeśli wykonując zawód architekta, prawnika, lekarza mieszkam na > wsi to oznacza, że jestem bardziej zacofany czy zaściankowy niż > pracownik Biedronki z warszawskiego blokowiska? Bzdura! Oczywiście, że bzdura tyle że obalasz tezę, którą zam sobie wymyśliłeś (nigdzie w artykule ona nie pada)... Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Wyrastamy ze wsi 07.06.11, 09:10 kosmosiki napisał: > Wydaje mi się, że dosyć dawno wyprowadziłeś się na wieś bo tak faktycznie było > w Warszawie... ale może 5-10 lat temu. Generalnie obecnie nie ma z tym problem > u, z resztą wystarczy zobaczyć jakie fury stoją na ulicach. Właśnie o tym jest > artykuł Warszawa bardzo szybko się zmienia i to widać, również pod względem bez > pieczeństwa. Z resztą to potwierdza statystyka. Źle Ci się wydaje, wyjechałem niespełna 2 lata temu. Statystyka potwierdza zmiany, ale ta sama statystyka pokazuje, że przestępczość na wsi jest wciąż na wielokrotnie niższym poziomie niż w wielkich miastach. > Jeżeli u Ciebie podstawa kontaktów z ludźmi to korzyści typu pożyczyć odśnieżar > kę, ciągnik czy wiadro gnojowniku to właśnie wykazujesz zaścianek. Znowu - to j > est dokładnie to o czym jest artykuł - Ty w swojej przestrzeni widzisz/szukasz > znajomego w sąsiedzie, w przestrzeni miejskiej znajomy może mieszkać w innej dz > ielnicy, a spotykacie się w kawiarni. Nie mówiąc już o tym, że ten wybór znajom > ych będzie znacznie większy. Gdzieś napisałem, że to podstawa moich kontaktów? Czym innym są dobrzy znajomi i przyjaciele, czym innym sąsiedzi. Z pierwszymi chętnie spotykam się prywatnie (nie ma znaczenia czy mieszkają w mieście, czy poza nim), z drugimi łączą właśnie tak drobne sprawy jak odśnieżenie dojazdu, pożyczenie przysłowiowej szklanki cukru itp. Spotykanie się w dużym mieście w kawiarni ze znajomymi zdarza się (może poza okresem licealno-studenckim) bardzo rzadko. Po pracy, po przedarciu się przez korki mało kto ma ochotę na pielęgnowanie życia towarzyskiego, tym bardziej gdy założy się rodzinę. > Jak wyżej - kiedy wyprowadziłeś się z Warszawy? Znów - o tym jest właśnie artyk > uł, o tym że sąsiedzi tworzą obecnie wspólnoty, sami się organizują. Np. w moje > j kamienicy było niedawno spotkanie na którym starsi lokatorzy opowiadali młods > zym jej losy, a odbyło się w pobliskiej miejskiej kawiarni (w której mile widzi > ani są wszyscy i młodzi i starsi i matki z dziećmi itd.). Tego faktycznie kilka > lat temu jeszcze nie było w takiej skali jaka ma miejsce obecnie. To bardzo podobnie jak u mnie we wsi. Zwłaszcza teraz, przy ładnej pogodzie, mieszkańcy całej wsi często spotykają się na grillu, na meczach (króluje siatka), przy okazji sprawozdań z działalności OSP, które zazwyczaj kończą się prawdziwymi biesiadami. Nie brakuje dzieci, kobiet czy osób starszych. > Oczywiście, że bzdura tyle że obalasz tezę, którą zam sobie wymyśliłeś (nigdzie > w artykule ona nie pada)... Jasne, że nie pada wprost, byłaby zbyt idiotyczna, za to autor wielokrotnie mówi o wyższości cywilizacyjnej mieszkańców miast, a to taka sama bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
karton_w_pudle Re: Wyrastamy ze wsi 08.06.11, 00:27 Naprawdę nie rozumiem, skąd u niedoszłych warszawiaków bierze się ten irracjonalny strach. Mieszkam w tym mieście prawie 10 lat i nigdy! nie byłam w sytuacji, żebym musiała przed kimś uciekać, bać się. Dresy to istne demony tego miasta - ani się obejrzysz zatłuką się w podwórku, wypatroszą i okradną ze wszystkiego, co masz. To są dopiero stereotypy uprzedzonego wyznawcy wiejskiego spokoju. Wszystko zależy od ludzi. Ja w swojej dzielnicy też mogę liczyć zawsze na pomoc sąsiadów. Chodniki są odśnieżone, pranie wieszamy na wspólnym sznurku i nikt nigdy nie ukradł nikomu skarpetek ani nie oblał wszystkiego benzyną i nie podpalił dla jaj. W sumie to dziwne, bo mieszkam wśród dresów. Jeśli się nigdy do swoich sąsiadów nie odezwałeś, to nic dziwnego, że nie mogłeś na nikogo liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 09:30 Dziekuje za artykul. To najwspanialszy i najbardziej pozytywny artykul na temat zmian w kraju, dobrze wrocy na przyszlosc. Slowo cywilizacja pochodzi od lacinskiego civitas - miasto. Miejskosc to wlasnie cywilizacja. Polacy ostatnio byli wiejskim ludem, to juz autor artykulu wyjasnil swietnie. Dalej te wiejskie wzorce sa powielane, szczegolnie to widac w mojej Warszawie. Nie dosyc, ze sa wiejskie zagrody wokol nowych osiedli, to jeszcze ta okropno kolorystyka, niepasujaca do stolecznego miasta. Ten okropny zielony i niebieski kolor rodem z Rosji przez Podlasie, te upstrzone budynki przy Marszalkowskiej. Tak to chce dodac miastu kolorytu nowa, ze wsi "warsiawka". Miasta wazne, stoleczne (oprocz poludniowych) sa na ogol jednobarwne, elegancko bezowo-szare - jak Paryz, lub biale jak czesc Londynu. Tak jak prawdziwa elegantka nie zalozy na siebie lowickich pasiastych sukien tak tez stolica najlepiej wyglada gdy jest jednobarwna, mozna dodac koloru na poziomie ulicy - drzwi itp. Tu nadal decyduje wies. Co do Krakowa - nie wiem kto sie wypowiadal na temat tolerancji jego mieszkancow (pewnie studenci) ale duch tego miasta z pewnoscia tolerancyjny nie jest. Mnostwo neo-faszystow, narodowcow, wladze odmawiaja gejom przemarszu, pisowy Wawel i ciemny kler - tolerancja ci ludzie nie grzesza. Fantastyczna wiadomosc o programie Erasmus, z tak duzo Polakow uczesniczy w nim. Szansa na rozwoj kraju wiec istnieje, brakuje tylko mieszkancow miast (poza Krakowem, tu zaglada polskich mieszkancow nie dotknela, centusie przezyly i Dulska takze) kochajacych MIASTO, przestrzen otwarta dla wszystkich, nawet obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
zofiadyrman Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 22:46 "Pisowy Wawel"??? Następny idiota w akcji - kto jest niby pisowy? Władysław Jagiełło? Kazimierz Wielki? Kościuszko? Dulska dzieje się we Lwowie, a nie w Krakowie... Naprawdę mógłbyś tym swoim pustym łbem zastępować dzwon na dzwonnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
hmsbirmingham Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 22:48 Pasjami lubię czytać takie teksty, zarówno artykuły jak i komentarze:) Uwielbiam te peany na cześć różnorodności i otwartości, podlanej wolnością, po których zaraz następuję ostra zjebka tych wszystkich którzy mają akurat inne poglądy na kolorystykę, architekturę czy rozwój organizmu miejskiego:) Tak uczciwie, myślę że wszelkiego typu adepci socjologii czy nie daj Boże antropologii kultury powinni mieć konstytucyjny zakaz wypowiadania się publicznie - zalatuje to tak autorytaryzmem, że można to wręcz podciągnąć pod promocję faszyzmu czy komunizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 23:06 hmsbirmingham napisał: (...) > Uwielbiam te peany na cześć różnorodności i otwartości, podlanej wolnością, po > których zaraz następuję ostra zjebka tych wszystkich którzy mają akurat inne po > glądy na kolorystykę, architekturę czy rozwój organizmu miejskiego:) Prostacki język twojej wypowiedzi przywodzi mi przed oczy twoje "poglądy" na kolorystykę i dreszcz obrzydzenia mnie przechodzi. > > Tak uczciwie, myślę że wszelkiego typu adepci socjologii czy nie daj Boże antro > pologii kultury powinni mieć konstytucyjny zakaz wypowiadania się publicznie - > zalatuje to tak autorytaryzmem, że można to wręcz podciągnąć pod promocję faszy > zmu czy komunizmu. Użyłeś wielu słów: "autorytaryzm", "faszyzm" i "komunizm" ale jakoś razem nie tworzą one sensownej treści. Co "komunistycznego" jest w opisie faktów? Wiem, dla Polaka najważniejsza jest "wolność na zagrodzie", wolność do pomalowania własnego gargamela w odrażająco jaskrawe, "bogate" kolory, bez oglądania się na prawo sąsiadów do życia w nieco mniej przeraźliwie brzydkim otoczeniu. Próba zasugerowania chłopkowi, że kanarkowo-różowy dom może nie najlepiej pasować do okolicy z pewnością zasługuje na miano "faszyzmu" o ile dobrze pojmuję nowe znaczenie tego terminu. Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 09:33 ubiqui... twoja wypowiedz jest jak z przyslowiowego krola Ubu. Pisowcy pewnie nie wiedza "czym sie to je", cywilizacja i nowoczesnosc pisowego ludu nie dotknela. Odpowiedz Link Zgłoś
rita.1 Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 10:21 "... Nowe mieszczaństwo patrzy na miasto nie jak na sumę prywatnych własności, ale jak na dobro wspólne. ...". Szczególnie wtedy, gdy zamyka się za ogrodzeniami, w strzeżonych osiedlach. Poza parkanem nie ma żadnego dobra wspólnego, tylko wrogi świat, od którego należy się odgrodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 11:19 No przecież Autor wyraźnie pisze o "nowym mieszczaństwie", które w Polsce dopiero się rodzi. A to głównie 20-30 latkowie, którzy dopiero zaczynają kupować własne mieszkania w miastach. Choć nie zawsze z miłości, czasem z konieczności. Nawet w moim nowym, wrocławskim bloku (średnia wieku mieszkańców może 35. lat) też pojawił się pomysł budowy ogrodzenia "chociaż niskiego, albo chociaż żywopłot". Żywych przykładów miejskich wieśniaków mam pod nosem z resztą więcej (iluż to sąsaidów po awantuże z lokatorem, który co weekend urządza imprezę zaczęło na forum pomstować na niego przypominając, że mieszkamy w mieście pełnym lokali i nie ma powodów do imprezowania w domu- dom jest do spania, nie do zabawy). Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 22:55 Mieszkanie w bloku było, jest i będzie własnością kategorii B. Odpowiedz Link Zgłoś
u8u8u8 Bełkot. 06.06.11, 22:21 Bełkot i powielanie słusznych POdziałów na lepszych i gorszych. Odpowiedz Link Zgłoś
vratislavian Wrocław-droższy od Berlina 06.06.11, 22:23 Wrocław-droższy od Berlina. Koszmarna komunikacja, brudne ulice i kamienice. Pijani studenci na ulicach(pal licho że pijani ale czy muszą wrzeszczeć i wymiotować?). Dostanie się z punktu A do punktu B zajmuje więcej czasu czasami niż dostanie się do Wrocławia z miasta oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów. Wieczne propagandowe hasła o potędze w rodzaju Kosmodrom we Wrocławiu już w 2020 roku! No i oczywiście zarobki na poziomie 2000 złotych przy średniej cenie wynajmu kawalerki 1300-1500(należy jeszcze doliczyć dopłaty za media). To ma być to sexi miasto? Odpowiedz Link Zgłoś
wrzalik Re: Wrocław-droższy od Berlina 06.06.11, 22:50 Chyba w innym Wrocławiu mieszkasz. Mi przejechanie z jednego końca miasta na drugi zajmuje na rowerze nie więcej niż 30 minut. Mieszkam w odnowionej kamienicy w samym śródmieściu. Zarabiam dużo więcej, a ze studentami pije na wyspie. I jest fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vratislavian Re: Wrocław-droższy od Berlina 07.06.11, 00:01 Mi przejechanie z jednego końca miasta na drugi zajmuje na rowerze nie więcej niż 30 minut Fajnie, ale ja nie mam zdrowia by przy -20 stopni i zamieci śnieżnej jeżdzić na rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
vratislavian Re: Wrocław-droższy od Berlina 07.06.11, 00:03 a ze studentami pije na wyspie. I jest fajnie. Powyższa wypowiedż doskonale oddaje pewną mentalność. Odpowiedz Link Zgłoś
savrin Re: Wrocław-droższy od Berlina 06.06.11, 23:06 > jani studenci na ulicach(pal licho że pijani ale czy muszą wrzeszczeć i wymioto > wać?). raczej dosyć rzadko zdarza się chętnie wymiotować dla frajdy procesu... Odpowiedz Link Zgłoś
pelo_nas_kocha Młodzi piękni wykształceni 06.06.11, 22:26 Młodzi piękni wykształceni: www.youtube.com/watch?v=eyIqq4ZRLto&NR=1 Odpowiedz Link Zgłoś
iulius Kolektywistyczne myślenie GW 06.06.11, 22:31 Jak człowiek na WŁASNEJ działce buduje WŁASNY dom tak, jak JEMU się podoba, to zdaniem Wybiórczej jest źle. Żałosna kolektywistyczna propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś
mtcwa Re: Kolektywistyczne myślenie GW 06.06.11, 22:36 Dokładnie :) gazeta wyborcza to nowa trybuna ludu, siedzą w niej komuchy bez napletów i prawda cały czas takimi wywiadami wychodzi na jaw. Odpowiedz Link Zgłoś
inqbus ty jesteś właśnie takim mentalnym wieśniakiem 06.06.11, 22:53 założę się że jesteś z takich co palą plastikowe śmieci i opony we własnym piecu C.O. zasmradzając okolicę bo "mój dom, moja działka, wolno mi" Odpowiedz Link Zgłoś
wrzalik I bardzo dobrze 06.06.11, 23:18 Ponieważ architektura należy to przestrzeni wspólnej, to budując dom musisz brać pod uwagę uwarunkowania otoczenia. Bardzo dobrze, że nie możesz wybudować czego dusza zapragnie, bo gdyby tak było, to byłoby jeszcze brzydziej niż teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
ropuch1pincet Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 22:32 W Polsce kawiarnie do dziś kojarzą się źle: z wiejską gospodą, gdzie Żyd i zaborca upijali Polaka, żeby nie myślał o niepodległości. w tym miejscu przestalem czytac... Odpowiedz Link Zgłoś
last.man.standing Tłumaczenie: miasto - lemingi, wieś - Radio Maryja 06.06.11, 22:36 Słusznie widzicie dziennikarze z Czerskiej zagrożenie dla siebie. Istotnie - miasto to dzisiaj konglomerat bezmózgich lemingów, którymi można łatwo manipulować (jak choćby homoseksualne parady). Natomiast wieś to jakby wyrwany z systemu obszar i co gorsza... o zgrozo!!!! często na wsi słuchają Radia Maryja. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Tłumaczenie: miasto - lemingi, wieś - Radio M 06.06.11, 22:39 Wyborcza powinna wreszcie zauważyć, że polskie społeczeństwo żyje jakby było pod okupacją a rolę Wolnej Europy przejął i to dość skutecznie tow. Rydzyk. Odpowiedz Link Zgłoś
rabbinhood czy młodzi Żydzi mają być bardziej lojalni wobec 06.06.11, 22:36 całego społeczeństwa niż wobec członków Synagogi? Czy ja dobrze zrozumiałem sens wypowiedzi? Oj będzie się działo. Było by to bardzo miłe, może na początek zniknie sprawa 65 miliardów? Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: czy młodzi Żydzi mają być bardziej lojalni wo 06.06.11, 22:47 Polecam przeczytanie słynnego przemówienia Gomułki z marca 1968. Przejrzysz na oczy, gdy zobaczysz jak zostało ono zniekształcone przez syjonistyczną propagandę. bi.gazeta.pl/im/2/4988/m4988592.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Bujda na resorach 06.06.11, 22:38 Autor artykułu na podstawie wątpliwej próbki zachowań sugeruje, że lud zrywa ze wsią, podczas gdy jest dokładnie na odwrót - powstaje grupa panów, którzy nie mają zamiaru wysypać słomy z gumiaków. Dlaczego? Bo pod nogami ciągle gnój. Odpowiedz Link Zgłoś
johanek4e Wyrastamy ze wsi i wrastamy w korporacyjną wiochę. 06.06.11, 22:41 To wszystko na ten temat.Wieśniactwo to nie jest pojęcie geograficzne,to stan świadomości-znam wielu mieszczan,większość mieszka na wsi.Ten artykuł to pokoleniowe lizusostwo a nie rasowe dziennikarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 22:42 30 latek w chacie na kredyt gdzieś na przedmieściach nowym wspaniałym nieszczaniem? Hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
areyoushpongled Wyrastamy ze wsi 06.06.11, 22:44 Pan socjolog to wieś chyba widział, ale na obrazku. To co on insynuuje to jakiś lewacki bełkot. A społeczeństwo czy tożsamość obywatelska to nic innego jak konformizm. Odpowiedz Link Zgłoś
antykonformista jedno upodlenie zajmuje miejsce drugiego. 06.06.11, 22:45 wsiowi konformiści dla których tylko dzieci i wąska rodzina, zostali zdegradowani. ich miejsce zajmują młodzi ambitni pracownicy KORPO, dla których awans społeczny, prestiż, zaliczanie się do pewnej klasy (średniej lub wyższej) to "być albo nie być". pierwsi robili rzeczy podłe. głównie niszcząc innych. drudzy niszczą głównie siebie. ale jakie to ma znaczenie, to i to wyniszcza. "nowe mieszczaństwo", dobre, ludzie pogardzani i wyśmiewani przez wszystkich zdrowo myślących. kredyciarze na apartamęta, lemingi, podpisujący cyrografy i poświęcające osobowość na rzecz korpo. ci przysłowiowi emigranci z Puław, mieszkający na Białołęce. rzygać się chce.... rzecz jasna socjologowie, etnografowie itp powinni ten fenomen opisywać, ale peany na ich cześć są raczej przesadzone. to źli, prości, podli ludzie, lemingi, upodleni przez pracę, przez brak zasad, parcie na karierę, parcie na bogactwo i awans, parcie na to by być LEPSZYMI kosztem INNYCH, a nie samodoskonaleniem siebie. mi ich żal, to fakt, i nie przez zawiść czy zazdrość, ale przez to że się wyniszczają i za parę lat nic z nich nie zostanie, pozdychają na zawały, albo im komornik na mieszkanka wejdzie, ewentualnie sami się wykończą niezdrową dietą, i innymi problemami swojego pokolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
boewulf zgadzam się 06.06.11, 23:21 Trafna diagnoza! Nowi mieszczanie z "tradycjami" ze wsi nie zbudują europejskich miast. Wszyscy poodgradzają się płotami - a to dobitnie obrazuje, że tezy stawiane w artykule są nietrafne. Odpowiedz Link Zgłoś