Dodaj do ulubionych

Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP

24.06.11, 15:14
Czy Oni byli, chociaż przez moment , w jakiejkolwiek polskiej restauracji ? ? ?
Zapiekanka...
Ha ha ha ! ! !
Nędzarskie żarcie dla dojeżdżających ?
Szczególnie licznie występuje bowiem w okolicach dworców PKS i PKP.
Gorszym świństwem jest tylko niejaka Knysza.
Kapusta i rzadki sos ;)

Wielkie mi Autorytety Kulinarne !
Studenciki z miejskiej, licencjackiej, szkółki dla kolorowych mniejszości.

Pozdrawiam ^ ^
Grzesiek

Nie dajmy się zwariować !!!
Obserwuj wątek
    • szklanka_herbaty Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 24.06.11, 16:53
      WIELKA GAFA!

      Kim na blogu pisze, że w Londynie znają tylko te na słodko i traktuje się je bardziej jako deser. W Polsce poznała natomiast naleśniki, które są wypełnione "wytrawnym" nadzieniem, które koło słodkiego nawet nie leżało.

      Ktokolwiek pisał to zestawienie powinien natychmiast poprawić swój tekst, bo wyszła BZDURA i dokładna odwrotność opinii wyrażonej przez uczestniczkę. Przecież to jest kompletny brak rzetelności dziennikarskiej!
      • krejzi_dejzi Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:03
        Też mnie denerwują takie błędy! każdy myślący normalnie rozumujący człowiek z przeciętną więdzą o świecie, nie czytając nawet bloga Kim, domysliłby się, że raczej mogły ją zaskoczyć naleśniki wytrawne a nie słodkie.
        • misself Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 08:44
          krejzi_dejzi napisała:

          > Też mnie denerwują takie błędy! każdy myślący normalnie rozumujący człowiek z p
          > rzeciętną więdzą o świecie, nie czytając nawet bloga Kim, domysliłby się, że ra
          > czej mogły ją zaskoczyć naleśniki wytrawne a nie słodkie.

          Ciekawe czemu. Naleśniki z niesłodkim nadzieniem jada się nie tylko w Polsce.
    • popijajac_piwo Golonka 24.06.11, 23:15
      a nie jakieś zapiekanki i kebaby. A na appetizer/starter może być lorneta z meduzą...
      • szwampuch58 Re: Golonka 24.06.11, 23:36
        jaka polecasz do piwa?
        www.chefkoch.de/rs/s0/haxen/Rezepte.html
      • poborowy102 Re: Golonka 24.06.11, 23:50
        golonka po beskidzku - z kiszoną kapustą, podgotowana i upieczona, jest ok.
        A zapiekanki też są ok. Sam robię - duszone z cebula pieczarki, kiłbasa i ser - na bułki i do piekarnika - pychota.
    • tomesio Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 24.06.11, 23:34
      W życiu za granicą nie przyszło mi do łba iść do restauracji.
      Po co?

      Przepłacić za coś co i tak za chwilę odejdzie w niepamięć?
      • tomek854 Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 03:09
        Pewnie, ty jesteś sprytny i przywozisz ze sobą dwie walizki "konserwy turystycznej" i chińskich zupek ;-)
    • proksza Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 24.06.11, 23:34
      a co z bigosem, barszczem z uszkami, golabkami? i z tego co wiem, to pierogi sa raczej daniem rosyjskim?
      • sowanka Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 24.06.11, 23:41
        Nie do końca. to, ze sa pierogi ruskie, to nie znaczy, ze to danie rosyjskie . Pierogi z serem nazywane są w Rosji pierogami polskimi - wot taka ciekawosta ;). Po prostu to danie jadło się w regionie. Pierogi się je na Białorusi, Ukrainie, a włoskie tortellini to niby co to jest, uszka, czyli małe pierożki, albo pielmieni.
      • czopciu Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:31
        pierogi daniem rosyjskim? ruskie pierogi mają z rosją tyle wspólnego co klucz francuski z francją
        mało wiesz ... oj naprawdę mało wiesz. a skoro tak to czy jest sens zabierać głos?
        • proksza Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 02:59
          czopciu!
          nie pytalem o klucz francuski..., pytalem czy czasem pierogi nie sa daniem rosyjskim, ato bylo tylko pytanie, a nie stwierdzenie, poza tym przez 5 lat mieszkalem z dziewczyna z Rosji i robila zawsze pielemeni, wiec dlatego pytam... a co wiem, to wiem...
          • czopciu Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 09.08.12, 23:08
            Hej
            W takim razie czapka z głowy i przepraszam.
            Trochę późno ale mam nadzieję że nie za późno.
            Pozdrowienia
        • misself Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 08:46
          czopciu napisał:

          > pierogi daniem rosyjskim? ruskie pierogi mają z rosją tyle wspólnego co klucz f
          > rancuski z francją

          Przecież nie pytał o ruskie, tylko o pierogi ogólnie.
          I tak, pierogi nie pochodzą z Polski.
        • koham.mihnika.copyright schabowe mojej zony!!! Ziec zjada trzy i jeszcze 25.06.11, 08:49
          mu malo :D
          Bylem zachwycony pierogarniami w Polsce, barem na Nowym Swiecie (kopytka) czy pobliskim barem w Alejach Jerozolimskich (w dawnym sklepie elektrycznym).
          Ludzie, nasza kuchnia i knajpy sa wspaniale, a dla gosci BAJECZNIE tanie.
          Kawal wiejskiej kielbachy, zielenina i frytki plus duzy Zywiec w barku na swiezym powietrzu - 21 PLN!! Ludzie! Za 7 dolarow najadlem sie i napilem, do tego z widokiem.
          Powinno sie promowac polskie dania, a nie udawac wielki swiat malpujac Francuzow czy Italiancow. Obcokrajowiec traktujacy Polske z lekka pogarda, dostaje szokowa terapie. Chlebek w Polsce jest wspanialy, podobnie tradycyjne polskie dania.
      • 13sw Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:46
        Pierogi są daniem chińskim :). W Chinach jest ich znacznie większy wybór niż w Polsce czy Rosji. :)
        • koham.mihnika.copyright widziales chinskie pierogi z kapusta i grzybami? 25.06.11, 08:52
          Mama robila tak dobre, ze 150 bylo za malo na Wigilie.
    • ubecki Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 24.06.11, 23:35
      Habib- stuprocentowy europejczyk. Śmiać się czy płakać?
      • misself Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 08:47
        ubecki napisał:

        > Habib- stuprocentowy europejczyk. Śmiać się czy płakać?

        A Ty jak masz na imię? Mieszko czy Bożygniew? A jak Jakub, to jesteś Żydem?
    • zz111zz Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 24.06.11, 23:42
      Zupy trzeba polecać ale nie w naszych restauracjach tylko zabierać ich do domów
    • mistrz_zagadek Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 24.06.11, 23:45
      Kebab jest naszym nowym daniem narodowym i nikt mnie nie przekona że jest inaczej.
      Wszedzie można go dostac i mniej więcej wygląda podobnie.
      Takie jest życie, czasy się zmieniają i może właśnie kebab bardziej odpowiada naszej n0owej rzeczywistości a barszcz czy bigos odejdą wkrótce w zapomnienie
      • jacek_x Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 24.06.11, 23:48
        "...barszcz czy bigos odejdą wkrótce w zapomnienie "
        ===
        Chyba tylko u prymitywnych polskich prostakow, ktorzy nawet chwili czasu nie moga znalezc, aby po prostu usiasc przy stole.
        • poborowy102 Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 24.06.11, 23:57
          nie odejdą, wręcz przeciwnie. Na pocz. lat 90. gdy już staliśmy się amerykanami, każdy miał samochód i kolej likwidowaliśmy, to wszędzie pojawiły się hamburgery i wszyscy się tym zajadali.
          Dzisiaj, w tych hamburgerowniach, które przetrwały, sprzedają flaki, gołąbki i bigos! Bo Polacy opracowali metodę produkcji żarcia słoikowego lub mrożonkowego, w sam raz do tanich knajp bez kucharzy, a hamburgery się już przejadły! Kebab jest dość nowym w Polsce wynalazkiem, stad ma powodzenie, ale to szybko minie. A chęć na flaki, bigos i inne takie - nie! Bo mamy podniebienia jakie mamy i sam fakt, że hamburgery są wypierane przez flaki i bigos o czymś świadczy.
          • jacek_x Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:10
            @poborowy102
            Brawo! Bardzo mnie swoim wpisem pocieszyles :-)
          • 13sw Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:54
            Kebab może utrzymać się u nas długo, bo się przyjął i jest całkiem smaczny. Nie tylko podawany jest na różne sposoby, ale pozwala też zjeść równocześnie trochę warzyw. Nie przyjął się natomiast (i chyba dobrze) kebab z frytkami w środku.

            Hamburgery i hot-dogi się oczywiście nie przyjęły. Generalnie je się ich w Polsce mniej niż np. w Hiszpanii. Była moda i minęła. Dlaczego? Pewnie i dlatego, że w porównaniu do polskiego kotleta mielonego wypadają wyjątkowo blado. Natomiast mięso z kebaba nie ma lokalnej konkurencji, a jak jest dobrze przyprawione, to jest po prostu smaczne.
            • poborowy102 Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 01:00
              oczywiście nie jestem fachowcem, ale kupiłem kiedyś taka wędlinę - mielonkę wieprzową, podsmażyłem na patelni - kebab normalnie - ten kebab w polskich knajpach to po prostu mielonka wieprzowa często.... Gdy Polacy zaczną smażyć mielonkę (n.p. na grillu!) to oleją knajpy z kebabem:)
              • poborowy102 Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 01:05
                a tak na marginesie - wrzućcie trochę tymianku do mielonego, naprawdę to robi wrażenie na każdym - kotlet mielony z tymiankiem.
              • 13sw Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 01:14
                Większość kebabów to specjalne bele mięsne sprzedawane w Makro ;)
          • misself Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 08:49
            poborowy102 napisał:

            > Kebab
            > jest dość nowym w Polsce wynalazkiem, stad ma powodzenie, ale to szybko minie.

            Tak jak pizza minęła, nie? :-P
            Od 30 lat żremy pizzę.
            Popularność kebabu długo nie minie, bo jest szybkim żarciem, które można zjeść bez sztućców na ulicy. Gołąbki czy bigos nie mają takich zalet.
        • koham.mihnika.copyright masz racje, trzeba usiasc zeby jadlo docenic. Na s 25.06.11, 08:55
          stojaka nawet piwo gorzej smakuje.
      • krejzi_dejzi Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:00
        Coś w tym jest... tzn akurat to że jest na każdym rogu to nie robi z niego kuchni polskiej ale moim zdaniem kebaby w Polsce zostaly bardzo spolszczone i w tej wersji sa najlepsze a nie w oryginalnej tureckiej:
        1. Mieso - kurczak/wołowina
        2 Wiekszy rozmiar
        3. Sos czosnkowy...mmmm zamiast jakiejs tam smietany/jogurtu
        4 Kapusta

        Slyszalam juz od obcokrajowcow takie opinie ze nasze kebaby sa najlepsze :)
        • poborowy102 Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:07
          sos to czasami robią z chrzanu ze śmietaną, to jest tradycyjny polski sos, a sprawdza się w kebabie...
        • olkuszewski Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 08:11
          Po pierwsze KEBAP jest turecki, nie "kebab". To tak, jakby na pierogi PYROHY mówić!

          Po drugie mięso w prawdziwym KEBAPIE to mięso cielęce i jagnięce, nie drobiowe!

          Po trzecie... obcokrajowcy byli bardzo mili mówiąc, że im smakuje...

          Pozdrowienia z Berlina-Kreuzbergu - tureckiej dzielnicy, w której to DÖNER KEBAP w znanej nam postaci został wynaleziony (sic!)

          PS Kebab to arabska potrawa i ma się do kebapa tak, jak borszcz do barszczu!
          • koham.mihnika.copyright w Bulbarii kebabczeta to takie miesne balaski 25.06.11, 09:00
            chyba z mielonego miesa, dawno, nie pamietam. Kebap to taki szpikulec z nadzianymi plastrami miesa, kroi sie po wierzchu. moze i smaczne, ale wole bigos, golabki lub pierogi.
            Cala mlodosc jadlem pomidorowa i nalesniki (bary mleczne). I tego mi brakuje.
    • jacek_x Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 24.06.11, 23:45
      Bardzo jestem zadowolony, ze wiekszosci angielskich turystow polskie jedzenie bardzo smakowalo.
      A jak ktoremu angielskiemu Arabowi lub Anglosasowi nasze pierogi i inne przysmaki nie przypadly do gustu, to niech wpierd..la swaja angielska owsianke albo inne hot dogi.
      • wroclove2london Angielska tradycja kulinarna... 25.06.11, 09:00
        Obecne wszędzie w Anglii "Fish and chips", którymi tak zajadają się uczniowie, studenci i robotnicy... to po prostu połączenie francuskich frytek i żydowskiej ryby... którego to połączenia udało się na wyspach brytyjskich dokonać zaledwie jakieś 100 lat temu :) i zostało to wielkie odkrycie dokonane przez Żydów pochodzących z Polski. Podobnie polscy emigranci żydowscy z miasta Łodzi założyli popularne w UK sieci sklepów MARKS&SPENCER oraz TESCO...

        Jeśli ktoś śmie nazywać to tradycją to znaczy że generalnie jest z kuchnią na bakier...

        Tradycja w UK to np. jagnięcina w sosie miętowym... Anglia to przede wszystkim mięso jagnięce i wołowina. Oczywiście jest tu obecna wielokulturowa kuchnia, która wynika z wchłaniania wszystkiego co najlepsze z "zamorskich kolonii"... Najprościej mówiąc "wchłaniania razem z kucharzami, kelnerkami, pomywaczami oraz dostawcami surowców... a nawet całym łańcuchem dostaw".

        Jeśli jakiś Pakistańczyk z pochodzenia ma udziały w kiludziesięciu restauracjach w UK to możesz być pewien, że jest także właścicielem fabryki mięsa... Jeśłi jakiś Turek postawił sieć Kebabishów to zapewne jego stada baranów pasą się na angielskich łąkach. Jeśli jakiś Chińczyk ma sieć sklepów spożywczych to prócz sprowadzanych z kontynentalnych Chin świeżych warzyw jak np. kapusta pak choi znajdziesz tam odmianę tej kapusty wyrosłą już na angielskiej ziemi - jest nawet bardziej "crunchy" jak mówią Chińczycy, czyli chrupiąca... i kolor jej się zmienił z zielonego na jaśniejszy...

        Podsumowując - angielska tradycja kilinarna to...

        ...porywanie kucharzy z innych kontynentów razem z ich książką kucharską :)
    • donek.com a gdzie bigos? 24.06.11, 23:48
      Akurat tu w POlsce to o bigosie powinno się non stop mówić, bo jakby nie patrzeć jesteśmy narodem, który w wyborach POwszechnych wybrał sobie naczelnego bigosowacza, który bigosuje w bulu.
      • raskolnikov74 Re: a gdzie bigos? 25.06.11, 00:45
        Ile Ci płacą od jednego takiego posta, prostytutko?
        • rtd5rtd Re: a gdzie bigos? 25.06.11, 01:19
          jemu chociaz za agitacje placa a slepi wyznawcy Nadredaktora daja dupy w wyobrach za free...
          Loool
          • jarkoni ??? 25.06.11, 08:51
            Nawet do dyskusji o żarciu musicie się wpieprzać z polityką?
        • koham.mihnika.copyright pomylka-prostytutka to zawod 25.06.11, 09:02
          qrwa to charakter. I z takim mamy do czynienia.
          Wnuki Rydzyka dostaly nowego kompa.
    • yeronimo Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 24.06.11, 23:59
      Pierogi przecież podaje się w wielu krajach - to nie jest tylko polskie danie, bo są i na Ukrainie i w Rosji, na Białorusi, na Litwie i spokojnie mogę powiedzieć,że w różnej formie można je znaleźć w prawie całej Azji ! To, że u nas to ludzie lubią to nie znaczy,że to typowe polskie danie, kebab nim przecież nie jest ani pizza. Choć to niestety pokazuje też co Polacy jedzą!
      • poborowy102 Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:05
        Pierogi sukces odnoszą w tanich knajpach z tego powodu, że właściciele tego typu przybytków gastronomicznych "odkryli", że można to przechowywać kupę czasu jako zamrożone - tak jak hamburgery czy inne takie, a hamburgery się już Polakom przejadły. Pizza i inne tego typu mrożonki również. Pierogi i generalnie wiele z polskiego żarcia mają to do siebie, ze wymyślone zostały przed wiekami, gdy nie było lodówek, ale były długie zimy, dużo mąki i świń - trzeba było coś wykkombinować, żeby jeść cały rok. Ziemniaki do PL dotarły dopiero w XIX wieku - wcześniej żarliśmy ryż, stąd też gołąbki są naszą potrawą, w sosie z pomidorów w słoiku.
        • jacek_x Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:22

          @Poborowy102
          ">Ziemniaki do PL dotarły dopiero w XIX wieku - wc
          > ześniej żarliśmy ryż, stąd też gołąbki są naszą potrawą, w sosie z pomidorów w
          > słoiku."
          =======
          Barzdzo mi przykro, ze kolejnego "chlopca z CzerskieJ" musze troszeczke wyedukowac.

          "...Najprawdopodobniej uprawa ziemniaków w Polsce, początkowo jako roślin ozdobnych, zaczęła się od króla Jana III Sobieskiego. Po wyprawie wiedeńskiej (1683 r.) miał ich sadzonki przywieźć dla �najdroższej sercu Marysieńki�. Nie zdobył ich jednak, jak można by mniemać, na Turkach, lecz podarował mu je cesarz Leopold I ze swoich ogrodów w Wiedniu. W Warszawie zaczął je uprawiać ogrodnik Łuba w ogrodzie na Nowolipkach. Dostarczał je na dwór królewski i na dwory magnaterii polskiej już w czasach panowania Augusta II. Powoli przyzwyczajano się do ich konsumpcji. Na większą skalę zaczęto uprawiać ziemniaki w Polsce dopiero za panowania króla Augusta III Sasa (1733-1763). Jędrzej Kitowicz w �Opisie obyczajów za panowania Augusta III� poświęcił im jeden z rozdziałów, zatytułowany �O kartoflach�.
          • poborowy102 Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:57
            ja gdzieś czytałem, że na Śląsku ziemniaki stały się popularne dopiero w XIX wieku, "przybyły" z Niemiec, stąd ten tekst. Pzdr.
            • jacek_x Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 01:10
              poborowy102 napisał
              ja gdzieś czytałem, że na Śląsku ziemniaki stały się popularne dopiero w XIX wi
              > eku, "przybyły" z Niemiec, stąd ten tekst. Pzdr
              ================
              Trzeba kolego poborowy102 swoje wierzenia sprawdzac i korygowac.
              Nie mozna Polakow w ich wlasnym kraju tak pochopnie obrazac i ponizac.
              Ja nie wysmiewam sie z kluskek śląskich, hauskyzji , siemiontek, czy innych krupniokow i kadreli.
              Jak masz cos o tych potrawach pozytywnego do powiedzenia, to bardzo prosze o info.
              Pozdrowienia.
              • poborowy102 Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 01:31
                przeciez ja się nie wyśmiewam tylko gloryfikuję kaszę.
                a tekst o tym, że na wsiach górnośląskich ziemniaki poźno się pojawiły i z Niemiec to jest w sieci.
              • poborowy102 Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 01:49
                pl.wikipedia.org/wiki/Kluski_%C5%9Bl%C4%85skie
                a tekst o tym, ze ziemniaki wyparły kaszę na Śląsku dopiero w XIX w. i że "przybyły" z Niemiec jest w sieci.
                • luni8 Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 08:39
                  > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Kluski_%C5%9Bl%C4%85skie
                  > a tekst o tym, ze ziemniaki wyparły kaszę na Śląsku dopiero w XIX w. i że "przy
                  > były" z Niemiec jest w sieci.

                  Wyprzeć a pojawić się to dwie różne rzeczy.
                • ichi51e Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 09:26
                  z ta kasza to tez przsada - owszem jadlo sie kasze ale tez bardzo byly popularne topinambury - potem zupelnie wyparte przez ziemniaka. pierogowo-bigosiana "kuchnia polska" to jakas kaleka w porownaniu do starej kuchni sarmackiej. Zupelnie jak stroje folkowe typu krakowiaczek i lowiczanka do zupana i pasa sluckiego... jak slysze kuchnia polska to schaboszczak, pierogi i kapustka to mi sie zawsze smiac chce...
    • no4nwo [...] 25.06.11, 00:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • koham.mihnika.copyright szesc gwiazdek!! uchachalem sie swietnie :D 25.06.11, 09:09

      • greges58 HA HA HA !!! 26.06.11, 18:10
        Posłuchajcie, Czereśniak !

        Miałem ci nawet odpisać... .
        Wielkopańska Fantazja.

        Cytat z Tuwima ?
        " Coś " o Psie ;)

        Ale usunięto twoje nędzne wypociny !
        Warto było robić z siebie Durnia ? ? ?

        Do wszystkiego doszedłeś " swoimi rencami " ?
        ;) Słoikarz.

        To wszystko... .
        Żegnam ^ ^

        Grześ


    • krolowa-mroku Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:23
      Polskim daniem jest BIGOS! KIEŁBASA! GOLONKA! A kto i dlaczego wymyślił że polskim daniem są pierogi? Chyba jakiś oszołom, pierogi to OBRZYDLISTWO.
      • jacek_x Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:31
        Pierogi to portrawa ukrainska.
        W Polsce pierogi z ziemniakami i bialym serem nazywa sie pierogami ruskimi.
        W czasach , gdy te pierogi rozpowszechniono Ukraina nazywala sie Rusia i podlegala Rzeczpospolitej Polskiej.
        • poborowy102 Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 02:02
          nazewnictwo to może być mylące, nie polemizuję z kwestią pierogów, ale n.p. "nasz" barszcz ukraiński nie ma nic wspólnego z ukraińskim - można znaleźć przepis na prawdziwiy ukraiński barszcz w sieci - jest on z kapustą, wołowiną i buraki są duszone z marchewką, koncentratem pomidorowym itd. Swoją drogą - dobry sposób na "doczerwienienie barszczu - nawet najzwyklejszego - poddusić chocby jednego startego buraka na maśle z koncentratem albo z pomidorem - piękny czerwony kolor barszczu można wtedy uzyskać.
        • para-lela Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 09:17
          Na Ukrainie nie znają pierogów z serem i ziemniakami, jeżeli już to jedzą z samymi ziemniakami i słoninką.
      • no4nwo Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:48
        krolowa-mroku napisała:

        > Polskim daniem jest BIGOS! KIEŁBASA! GOLONKA! A kto i dlaczego wymyślił że pols
        > kim daniem są pierogi? Chyba jakiś oszołom, pierogi to OBRZYDLISTWO.


        sama jesteś obrzydlistwo. i dziwadło. jak bardzo trzeba być ograniczonym i egocentrycznym, żeby mierzyć innych swoją miarą? jeśli od pierogów zrywa cię na wymioty, weź żyletkę, usiądź cicho w kącie i się potnij samotnie, a od gustów kulinarnych innych ludzi się od#@&.
      • kochanic.a.francuza Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 06:16
        Niemcy tez maja bigos i tez twierdz, ze to ich danie narodowe. Podobnie jest ze schabowym. Zreszat kilka innych nacji (wlaczajac w to Japonczykow) tez twierdzi, ze schabowy to ich narodowe danie. Po prostu schabowy jest uniwersalny dla wiekszosci podniebien, przyjmuje sie szybko i uznawany jest za "swojego".
    • jan.grz Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 00:46
      Zenująca akcja i żenujący kulinarny obraz kraju. Zapiekanki i kebaby, to wyjątkowo niezdrowe jedzenie. Naukowcy są zgodni - min. 30% chorób wynika ze złego jedzenia, czyli jak sie mówi w języku medycznym z błędów dietetycznych. Jak młodzież będzie dalej opychać się takim badziewiem, to raczej wątpie w ich zdrowe i długie życie.
      • no4nwo Re: Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 01:09

        jan.grz napisał:

        > Zenująca akcja i żenujący kulinarny obraz kraju. Zapiekanki i kebaby, to wyjątk
        > owo niezdrowe jedzenie.


        jeśli ktoś je zapiekanki tak syfiaszcze jak ta ze zdjęcia z rzeszowa, to składam kondolencje. tobie chyba również trzeba złożyć kondolencje, bo twoje wyobrażenie o zapiekance to bida z nędzą. to jest patologia a nie zapiekanka. żrąc bułę pokrytą jakimiś nędznymi śmieciuchami na wierzchu, tak jak to coś na zdjęciu, faktycznie daleko się nie zajedzie.
    • teaforme Wiekszosc to nie polskie. 25.06.11, 01:03
      Te optrawy poza pierogami i plackami ziemniaczanymi nie sa polskie, jedynie w naszej odmianie, Dziwic moga jednak opinie niektorych dzieci-ekspertow, czasami wydaje sie, ze przyjechali z jakis zabitych deskami kratow swiata...kto na zachodzie Europy nie zna nalesnikow? zwanych tam "crebs", w czasie lata podawame w wielu miejscach EU w tym czesto we Francjii, Beneluxu i wlasnie UK najczesciej z owocami i smietana (truskawki, maliny, jagody itp). Kto nie zna ogorkow kiszonych? niestety, to Niemcy w wiekszosci exportuja je do innych krajow EU. Co to jest krupniok? to chyba nie zupa krupnik? czarna kielbasa? chodzi tu moze o ktoras z ciemnych suszonych?, ale moze chodzi tu o "kaszanke"? ktora zachod kojarzy ze skandynawia ( tam bardzo popularna) ale jest tez znana dobrze w UK i zwana tam "blood sausage" co dokladnie znaczy "krwista kielbasa", lub "krwawa kielbasa" czy to John o niej nie slyszal?????? Gofry? tez cala Europa je zna, szczegolnie polnocna, ale pod nazwa "belgian waffles" czyli wafle belgijskie podawane tam z bita smietana
      • poborowy102 Re: Wiekszosc to nie polskie. 25.06.11, 01:08
        mylisz się, krupniok to nie kaszanka, a czym się różni - poczytaj.
        • rtd5rtd Sam se poczytaj. 25.06.11, 01:13
          jak niemasz nic do dodania to nie wysialaj sie na pouczanie innych.
          • poborowy102 Re: Sam se poczytaj. 25.06.11, 01:40
            niedawno w TVP gotował kucharz i prowadzący się go zapytał: A czym, się różni knedel od knedlika? A "kucharz": "to to samo", hehe, gdybym mógł to bym mu zafundował bilet kolejowy do Czech. Możliwe, że krupniok to to samo co kaszanka, ale chyba jednak inaczej się to doprawiało... Ale nie wiem.
            • teaforme Re: Sam se poczytaj. 25.06.11, 02:16
              poborowy,

              Masz racje, ale krupniok wyglada tylko na rodzaj kaszanki ( inna kasza i przyprawy). Niektore te same potrawy istnieja pod roznymi nazwami w roznych krajach lub regionach danego kraju, a czasami jest na odwrot podobnie brzmiace nazwy potraw reprezentuja inne potrawy. Przyklady....czeskie knedliczki, sa inne niz polskie knedle( podawane jedynie na slodko). Nasze i dawnej Rzeczpospolitej terenow pierogi, to cos innego niz znane na terenach Muscovy piroszki( choc czesciowo znaw u nas pod nazwa "pierog" lub "pirog") W Wielkopolsce znane sa "pyzy", ale ta nazwa na poludniu i wschodzie polski nazywaja rodzaj klusek.
      • tomek854 Re: Wiekszosc to nie polskie. 25.06.11, 03:14
        crepes chyba... :P

        Co do niemieckich hitów eksportowych to eksportują oni raczej ogórki konserwowe, bo kiszonych by tu nikt nie kupił - jest to jeden z niewielu produktów w UK któremu nie udało się wyrwać z getta "polskich sklepów" i "polskich półek w tesco".

        O blood sausage jako nazwie własnej w zyciu w UK nie słyszałem, a mieszkam tu parę lat. Jest za to black pudding, znany głównie w Szkocji i trochę się od kaszanki różni.

        Belgian Waffles zaś, w odróżnieniu od gofrów które są miękkie, podaje się zwykle twarde i chrupiące, smak też jest zupełnie inny ( W lidlu możesz kupić oba rodzaje, sobie porównaj). Aczkolwiek oczywiście to tylko wariacja jest na temat ;-)
        • teaforme Re: Wiekszosc to nie polskie. 25.06.11, 07:57
          tomek854.
          Dziekuje za ciekawe uwagi.

          creps lub crepes, obie nazwy sa uzywane jako forma mnoga.

          Co do ogorkow kiszonych w UK, jezeli tam zyjesz to wierze w twoje obserwacje, ale w wielu innych krajach Europy, a takze w US i Canadzie wiele kiszonych ogorkow najczesciej niemieckich ale takze polskich sprzedaje sie raczej w sloikach, a nie konserwach, Jedne nawet sa zwane .."polish style dill pickles" czyli kiszone ogorki z koperkiem...wiele firm produkuje takie ogirki pod taka nazwa popatrz
          sl6dev.mailordercentral.com/sechlers/24-oz-Polish-Dills/productinfo/PD/
          http://www.google.com/#pq=polish%20style%20pickles&hl=en&authuser=0&cp=4&gs_id=59&xhr=t&q=+image+of+polish+style+pickles&pf=p&sclient=psy&source=hp&pbx=1&oq=+image+of+polish+style+pickles+&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=&gs_upl=&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&fp=e1768da1ce57202d&biw=1280&bih=685
          korniszony wiaze sie na swiecie jednak z francuskimi cornichons

          black pudding i blood sausage to dwie rozne nazwy na ten sam produkt, oczywiscie sa wariacje regionalne, rozne kasze, a nawet sa takie ktore nie uztwaja kasz wogole
          In Europe, typical fillers include meat, fat, suet, bread, sweet potato, onion, chestnuts, barley, buckwheat, and oatmeal while in Spain (morcilla) and Asia, potato is often replaced by rice.

          Belgijskie waffle roznia sie wedlug mnie tym ze sa nieco "grubsze" i maja czesto, ale nie koniecznie inny ksztalty (okragle) na zachodzie sprzedaje sie albo waffles, albo belgian waffles
          to prawie to samo( z nazwa gofry nie spotkalem sie). W Polsce nazywane sa czesto belgiskimi goframi ( choc nie jestem pewien skad nazwa gofr?)
          twitter.com/#!/BelgijskieGofry
          pl.wikipedia.org/wiki/Gofr
    • rtd5rtd A najlepsza przyprawa jest glutaminian-sodu 25.06.11, 01:11
      Doceniany przez kucharzy/kucharki na calym swiecie. Potrawy przyprawione nim smakuja wysmienicie.
      Goraco polecam
    • wybitniemadry gowniany kraj, gowniane zarcie 25.06.11, 01:13
      odciete od swiata chlopy i parobki uznali ze ich kaszanki, kotlety i kielbasy to najsmaczniejsza zecz na swiecie, tylko dla waszego podniebienie polskie buraki
      • jacek_x Re: gowniany kraj, gowniane zarcie 25.06.11, 01:19
        wybitniemadry napisała:
        odciete od swiata chlopy i parobki uznali ze ich kaszanki, kotlety i kielbasy t
        o najsmaczniejsza zecz na swiecie, tylko dla waszego podniebienie polskie buraki.
        ======
        A Ty "wybitniemadry" jaka kuchnie nam prostym parobkom mozesz zaproponowac? :-)
        • kynos1 Re: gowniany kraj, gowniane zarcie 25.06.11, 02:55
          >odciete od swiata chlopy i parobki uznali ze ich kaszanki, kotlety i kielbasy
          >to najsmaczniejsza zecz na swiecie, tylko dla waszego podniebienie polskie buraki.

          Wiadomo wszystkim młodym wykształconym z wielkich miast, że najlepsze jedzenie to to, które obowiązuje w całym świecie - a nie w kołtuńskim, ciemnogrodzkim, pisowskim i katolickim grajdole.
          Dlatego wszyscy nowocześni inteligenci jedzą najsmaczniejsze potrawy z Mc Donalda, albo to, które zostanie przedstawione w 'Poranek TVN' czy jak to sie tam nazywa.
      • no4nwo Re: gowniany kraj, gowniane zarcie 25.06.11, 01:24

        wybitniemadry napisała:

        > odciete od swiata chlopy i parobki uznali ze ich kaszanki, kotlety i kielbasy t
        > o najsmaczniejsza zecz na swiecie, tylko dla waszego podniebienie polskie burak
        > i


        kup sobie słownik, tępy siurku. i nie trolluj więcej.
        • jacek_x Re: gowniany kraj, gowniane zarcie 25.06.11, 01:27
          Ty koszerny cymbale! Wpierd..l kawalek smazonej wieprzowiny to moze troche zmadzrejesz. Duren!
        • jacek_x Re: gowniany kraj, gowniane zarcie 25.06.11, 01:30
          @ no4nwo
          Bardzo przepraszam za poprzedni wpis na forum, ale to nie Ciebie sie dotyczyl :-(



    • rtd5rtd jedynym chyba plusem sa polscy rolnicy 25.06.11, 01:17
      Tak znianawidzeni tu ( na gazecie ) wyznawcy PIS i czasem radia Maryja.
      Ale jakos nie bylo u nas ani:
      - wsieklych krow
      - ptasiej grypy
      - eboli w warzywach
      - zadnych robali w wieprzowinie
      a ta ukochana przez was Europa zach, ma tak uprzemyslowione rolnictwo ze co 2 lata gdzies jakies nowe paskudztwo zabija konsumentow.

      /btw. nie zapomnijcie posypac se do wszystkiego warzywka itp.... po glutaminianie nawet zapiekanka jest boska....
      • jacek_x Re: jedynym chyba plusem sa polscy rolnicy 25.06.11, 01:21
        Propaganda medialna z uprawa owocow i warzyw nie ma nic wspolnego.
    • poborowy102 Kulinarny obraz kraju. Pierogi ambasadorem RP 25.06.11, 01:46
      pierogi najlepsze z mięsem to: wątroba ptasia, wieprzowina (łopatka n.p.) i wołowina - zmieszane wszystko.
    • teaforme Pierogi 25.06.11, 01:59
      Pierogi znane sa obecnie w calym swiecie zachodnim pod nazwa pierogies, ale oryginalnie znane byly na terenach dawnej Rzeczpospolitej, jednak nawet i one nie sa naszym wymyslem, dotarly do nas z Chin przez Wlochychyba okolo 16 wieku

      www.google.com/search?q=pot+stickers&hl=en&authuser=0&biw=1032&bih=641&prmd=ivnse&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=0iIFTvbmLMPSiAKFvOHWDQ&sqi=2&ved=0CDMQsAQ
      to co my zwiemy klopsami, lub kotletami mielonymi znane w swiecie zachodnim sa pod nazwa szwedzike miesne kule ( sweedisch meatbals)
      www.google.com/search?hl=en&authuser=0&biw=1032&bih=641&tbm=isch&sa=1&q=sweedish+meatbals&oq=sweedish+meatbals&aq=f&aqi=&aql=undefined&gs_sm=s&gs_upl=169319l180482l0l28l20l0l0l0l0l206l2822l3.14.2l20
      Jeszcze sa racuchy i chrusciki ale te tez znane sa w Czechach i na poludniu Europy

      Slawne poznanskie pyzy ( choc w poludniowej i wschodniej Polsce ta nazwa nazywaj rodzaj klusek) tez maja pochodzenie chinskie, znane tam od kilku tysiecy lat, u nas dopiero od 16 wieku.
      • poborowy102 Re: Pierogi 25.06.11, 02:06
        są jednak różne smaki i formy podawania jak sądzę. N.p. czeskie knedliki to nic innego jak nasze na parze, ale oni podają to pokrojone do gulaszu. Zresztą warto wbić na wikipedię angielską i przykładowo wymieniają co i jak na temat pierogów w różnych krajach.
        en.wikipedia.org/wiki/Pierogi
        • teaforme Re: Pierogi 25.06.11, 02:30
          Zgadzm sie z toba, to regionalne roznice czesto charakteryzuja nie zawsze i koniecznie potrawy wyrosle w danym kraju. Wydaje mi sie, ze wiele naszych klusek, to tez odmiana wloskich potraw

          www.google.com/search?q=gnocchi&hl=en&authuser=0&biw=1032&bih=605&prmd=ivnse&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=fyoFToqcEIbjiAKEwP3HDQ&sqi=2&ved=0CD4QsAQ
          A niektore wydawaloby sie polskie nazwy potraw sa prawdopodobnie zapozyczeniem z obcych jezykow...kotlet to nic innego jak cutlet( czyta sie katlet) lub francuski cotellete
          www.google.com/search?q=cutlet&hl=en&authuser=0&biw=1032&bih=641&prmd=ivnse&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=IysFTqv4A43biALrxezDDQ&sqi=2&ved=0CFAQsAQ
      • aarvedui Re: Pierogi 25.06.11, 03:52
        teaforme napisał:

        > Pierogi znane sa obecnie w calym swiecie zachodnim pod nazwa pierogies, ale ory
        > ginalnie znane byly na terenach dawnej Rzeczpospolitej, jednak nawet i one nie
        > sa naszym wymyslem, dotarly do nas z Chin przez Wlochychyba okolo 16 wieku

        niekoniecznie.
        Polska przez stulecia miała doskonałe stosunki handlowe i dyplomatyczne ze wschodem - głównie dzięki kupcom Ormiańskim, Wareskim (spływy do morza Czarnego).
        z tego powodu mieliśmy też w czasach Rzeczpospolitej istną nawałę przypraw, cukrów i korzeni, cudzoziemcy z Francji czy innych krajów zachodu za każdym razem narzekają, że nasze potrawy są zbyt obficie przyprawiane.
        w myśl zasady "zastaw się a postaw się" żaden szlachcic nie mógł poskąpić na szafranie, gałce, zielu, cynamonie i innych.
        co więcej, nasze tradycyjne sosy do mięs są dość egzotycznym miksem - sos szary oparty na przetartej duszonej cebuli i rozbełtanych piernikach, czerwony/żółty - szafranowy, chrzanowy - chyba znany każdemu, śliwkowy - często łączony z krwią, wiśniowy, etc.
        mięso przyprawiane na ostro podane z owocowym, łagodnym i korzennym sosem to sposób raczej orientalny.

        również pierogi "ruskie" są jak najbardziej nasze.
        na Ruś (czyli np Kijów) dość skutecznie wyprawiał się już Chrobry.
        dzisiejsza Ukraina i Białoruś, to po części dawniejsze "Rusie", nieodłączne składowe Korony i Księstwa Litewskiego.
        jeszcze przecież do 2 WŚ na dawniejszych terenach "Rusi" mieszkały miliony Polaków.
        więc pierogi "ruskie" to nasze. również pierogi lwowskie, wileńskie, etc.
        • teaforme Re: Pierogi 25.06.11, 07:21
          Moze i twoja hipoteza jest blizsza prawdzie, niemniej jednak dodales bardzoo ciekawe informacje w tym temacie. Malo obecnie osob swiadomych jest jak wielki wplyw w kazdym wymiarze miala dawna Rzeczpospolita ( szczegolnie w 16 i 17 wieku) na rozwoj kultury w Europie.
    • lesniczy309 A paszteciki? 25.06.11, 02:42
      W Szczecinie i Gorzowie mozna zajadalismy sie pasztecikami. Swietne sa z barszczem do popicia. Absolutnie klasyczny i unikalny polski fast-food.
      • jacek_x Re: A paszteciki? 25.06.11, 02:54
        Paszteciki? Nie trzeba az tak daleko szukac. Zwykly chleb powszedni; nie ma lepszego chleba jak chleb polski
        No moze niektore niemieckie piekarnie moga Polakom dorownac, ale poza tym to nic nie ma na rynku. Same zakalce.
        Inny polski przysmak ; ogorki kiszone albo kapusta. Jedynie czasem kupuje niemiecka kapuste kiszona. ogorki najlepsze sa polskie, albo podobne do nich koszerne zydowskie.

    • aarvedui większość jadła dania barowe 25.06.11, 03:18
      większość jadła dania barowe, więc może nie nazywajmy tego szumnie "kuchnią" ?

      oczywiście przed Euro to dobry kierunek - dania barowe będą dominujące wśród turystów którzy zahaczą o Kraków z okazji Euro 2012

      z drugiej strony - restauracji z autentyczną polską kuchnią mamy tyle, co kot napłakał.
      już lepiej było, żeby ktoś ich zaprosił na domowy obiad.
      • jacek_x Re: większość jadła dania barowe 25.06.11, 03:34
        @ aarvedui
        Kibice akurat takiego sportu jakim jest pilka nozna nie maja az takich kulinarnych wymagan.
        Zjedza troche pierogow,wypija piwa, przewroca po drodze kilka koszy na smiecie i pojada do domu.
        Co moze kibicow pilki noznej z Europy zainteresowac; pojawila sie nie tak dawno niezla wodka Sobieski. Kilku znajomych Niemcow przelamalo swoje poczucie wyzszosci nad polskimi sasiadami i czasem ja kupuje. Moze w czasie ME tez im sie ten w sumie prosty trunek spodoba .

    • logiks gdyby polecano macę nie byłoby artykułu 25.06.11, 04:54
      mógłby ambasaror Izrael zarzucić antysemityzm w podtekście
    • minipolak Polska kuchnia jest syfiasta 25.06.11, 05:12
      Kartofle, schabowy, zapienkanki
      to jest jest kulinarnhy syf
    • japolak Kulinarny obraz kraju 25.06.11, 07:51
      Goście mają rację, że Polacy kulinariami się podniecają...
      Z lekkim uśmiechem wpisy czytałem poza kilkoma, np. "A jak ktoremu angielskiemu Arabowi lub Anglosasowi nasze pierogi i inne przysmaki nie przypadly do gustu, to niech wpierd..la swaja angielska owsianke albo inne hot dogi."
      To dobrze, że studenci z Anglii poznający Polskę sięgają do kuchni codziennej, nie zaś dań z krakowskiego Wierzynka, warszawskiego Bristolu czy przyjęć u prezydenta.
      Oni chcieli poznać naszą codzienność - gdzie, jak w Gdańsku widziałem szyld, poleca się : Kuchnia polska - pizza i kebeb.
      Swoją drogą ja w podróżach też poszukuję lokalnych specjalności. Nie zapomnę cudownego bograczu w małej, węgierskiej wiosce. Z chrupiącym, białym chlebusiem. Teneryfa to dla mnie także świetne kozie golonki - jedzone na dworcu autobusowym. Politycznie niepoprawne dziś - w Moskwie byłem tylko 2-3 razy, ale lody mieli świetne. A kiedyś w tureckim Kurdystanie w restauracji powędrowałem do kuchni, bo nie mogłem się dogadać i palcem pokazywałem na co z garnków mam ochotę. Smaki były egzotyczne - podobnie jak 3 tygodnie biegunki...
      W czasie każdej podróży przez Czechy w małych wioskach idę do jakiejś gospody na prawdziwego knedlika, który z różnymi dodatkami jest serwowany, najchętniej knedloveprozely, albo sviczkowa na smetane... Do tego kufel lub dwa piwa.
      Gdy moje dzieci smarkate były, w jakimś miasteczku włoskim nie doceniły pizzy z frutti di mare. Więc moja porcja miała potrójną ilość dodatków. Bo wszystko co pływa, uwielbiam. Kajakarki też...
      Gdy mój starszy brat służył w wojsku, dostaliśmy od niego paczkę z 25 kilogramami wędzonego węgorza. Kulinarne szaleństwo. Podobnie jak gdy nie tak dawno dostałem "dzwonko" suma z Narwi. Obwód jak moje udo, pełny miałem cały zamrażalnik choć ponad kilo plastrów od razu usmażyłem w panierce.
      Nikt się tu o grzyby nie upomina (poza zapiekankami i dodatkiem do bigosu) a takie kanie, zwane sowami i inne nazwy mające w różnych częściach Polski. Grzyb blaszkowaty, niekiedy z wielkim kapeluszem. Też go chętnie wymieniałem za schabowego.
      Ciekawe - mam wrażenie, że głównie panowie się wypowiadają. Także tacy, co gotując wodę na herbatę, potrafią ją przypalić.
      Ktoś zwracał uwagę na tradycję wpływów smaków orientalnych. Zgadzam się. Moja rodzina jest od pokoleń polska i katolicka, choć nazwisko mam raczej czeskie. Ponieważ nie mam siostry, mama mi zdradziła rodzinny przepis na danie, którego nigdzie nie spotkałem dotąd w kraju ani za granicą: kapusta duszona z ryżem. Na słodko. Z dość dużą ilością cynamonu i wanilii i innych przypraw. Zwykle stosuję jako dodatek do drugiego dania, choć moja żona gotowa jeść jako danie główne, nawet na zimno...
      Szczegółów nie zdradzę.
      Zdekonspirowałem się, że nie tylko lubię jeść, ale i umiem gotować...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka