mariuszdd 07.07.11, 11:21 A nie biotechnologie ? np. tematy przedwyborcze: aborcja ,konkordat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
smelt Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"?/ Ha ha 07.07.11, 11:29 Autor artykułu zapomniał wspomnieć o jednym szczególe: W Dolinie Krzemowej w Kalifornii 100% firm ma kapitał RODZIMY (amerykański). W ewentualnych "dolinach krzemowych" w Polsce 100% firm NIE BĘDZIE MIEĆ kapitału polskiego. jaki z tego wniosek??? Ano taki, że pojedyńczy informatycy (przynajmniej niektórzy) rzeczywiście mogą prezentować wysoki poziom. Ale Polska JAKO CAŁOŚĆ to zacofany technologicznie grajdoł i ciemnogród. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"?/ 07.07.11, 11:36 te pensje to troche z dupy wziete np. PM ponad 6 K euro na miesiac to akurat stawka mocno zachodnia wiec jakos trudno mi uwierzyc ze tyle w pL placa Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"?/ 07.07.11, 12:29 z dupy wziete te stawki. o tyle jak ktos sie zalapal do pracy w banku i spacyfikowal wszystkie glupie cizie bankowe jako EKSPERT bez ktorego nie potrafia sobie usunąc screensavera, no to wtedy mozna spokojnie dostac 30tys miesiecznie inczej to tylko po znajomosci w urzedach i instytucjach PANSTWOWYCH oraz w portach lotniczych za minstra Grabarczyka. tam zreszta zarabiaja po 90tys/miesiac KONTROLERZY od siedmiu bolesci. tak jest na balicach! Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"?/ 07.07.11, 14:16 > za minstra Grabarczyka. tam zreszta zarabiaja po 90tys/miesiac KONTROLERZY od s > iedmiu bolesci. tak jest na balicach! nie ma co zazdroscic , akurat to dosc h...owe zajecie na tyle ze srednio chlopaki nie dozywaja 50tki Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"?/ 08.07.11, 05:55 tak tak, informatycy to najzdrowsza grupa zawodowa. ciagle siedzenie przed komputerem, malo ruchu, stres, terminy... a zarobki, te rzekome 15tys(ktore sa BZDURĄ), to i tak 1/10 tego co kontrolerzy ruchu u Grabarczyka!!!! jamesonwhiskey napisał: > > za minstra Grabarczyka. tam zreszta zarabiaja po 90tys/miesiac KONTROLERZ > Y od s > > iedmiu bolesci. tak jest na balicach! > > nie ma co zazdroscic , akurat to dosc h...owe zajecie na tyle ze srednio chlop > aki nie dozywaja 50tki Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir A co z ludźmi którzy robią krzem? 08.07.11, 17:15 A co z ludźmi którzy robią krzem? Co ludźmi projektującymi układy scalone? Dolina informatyków a nie dolina krzemowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Dziwne,że nie są tworzone centra medyczne 08.07.11, 20:38 Zważywszy na wysoka dochodowość i niską energochłonność :) Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"?/ 07.07.11, 13:29 co ZAROBKI maja wspolnego z DOLINA KRZEMOWA? NIC w dolinie krzemowej ludzi pracuja za dolara i KUPE AKCJI a nie za PENSJE DLA NAJEMNIKOW. Za PENSJE NAJEMNE pracuje Chicago i tego typu miejsca gdzie duze firmy i korpy maja swoje siedziby. Tule, ze te pensje najemne to nie sa na poziomie INDYJSKO-POLSKIM Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr autor artykulu nie ma pojecia jak wyglada SV 08.07.11, 07:31 polskie DOLINY KRZEMOWE? autor artykulu nie ma POJECIA jak wyglada Silicon Valley. SV nie opiea sie na NAJEMNIKACH w KOŁCHOZACH KORPORACYJNYCH tylko na ludziach, ktorzy w garazach zaczynaja MALE FIRMY pracujac za darmo po 20h na dobe i jak im sie uda zrobic cos co staje sie popularne i wszyscy to uzywaja to staja sie wileką firmą i MILIONERAMI. Praca w KOLCHOZIE KORPORACYJNYM bedącym już dużą firma ( typu GUUGLAG, IBM itp..., juz nie powiem o FIRMIE nie majacej NIC wspolnego z oprogramowaniem a tylko go uzywajacej do robienia interesów w innej działce jak GE czy Shell lub BP lub tego typu ) dla ludzi z Silicon Valley TO KLĘSKA ambicjonalna, prestiżowa i ŻYCIOWA by pracowac w KOŁCHOZIE =DUZEJ KORPORACJI. W Polsce wydaje sie to PRESTIŻEM..smieszne.... To co odstawia sie w Polsce to DOKLADNA kopia modelu z Hyberdad w Indiach. Nie ma nic wspólnego z Silicon Valley. Stanowi to zaprzeczenie ideałów Krzmowej Doliny Odpowiedz Link Zgłoś
bartek8987 Re: autor artykulu nie ma pojecia jak wyglada SV 08.07.11, 12:44 dokładnie, dolina krzemowa do pewna specyficzna kultura biznesu, a nie po prostu duże zgrupowanie informatyków Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: autor artykulu nie ma pojecia jak wyglada SV 08.07.11, 13:18 bartek8987 napisał: > dokładnie, dolina krzemowa do pewna specyficzna kultura biznesu, a nie po prost > u duże zgrupowanie informatyków no prosze, napisz cos wiecej bo widze, ze jestes ekspertem idioto. Odpowiedz Link Zgłoś
siewen2011 Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 07.07.11, 13:23 Jasne, jasne... Zarobki nawet 15000/ mc. Należy jeszcze dodać, że brutto... Nie wciskajcie ludziom kitu, że w Polsce są takie zarobki. Ci, którzy szukają pracy jako informatycy obecnie wiedzą to najlepiej. 4000 - 6000 brutto i to też z wielką łachą i głupimi minami dla doświadczonego programisty i dopiero po "łoklesie plubnym". Dodam, że nie u "pana ziutka we fyrmie", tylko w dużych, wydawałoby się, prestiżowych i bogatych korporacjach. W ekipach budowalno- wykończeniowych kafelkarze zarabiają podobnie, a nawet więcej... DNO. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 07.07.11, 13:32 całkowiecie sie zgadzam z ta opinią. Wciskaja kit jak nie wiem co. programisci H*** zarabiaja a praca czesto 20h na dobe i jak idzie do domu to dalej mysli jak co zrobic na drugi dzien!. Nie to co KONTROLERZY lotów co z powody zurawia potrafia zablokowac cale lotnisko balice i odsylac samoloty do Waway i katowic..Kontrolerzy lotu to wielke rodzina Grabarczyka- place po 90tys/miesiac NETTO. przydalby sie w Polsce REGAN i jak za jego czasow; WYPIERDOLIL wszystkich kotrolerow. Oni maja zarobki rzedu 60-90 tys za MIESIAC tak naprawde GOWNO robienia na lotniskach w Polsce. siewen2011 napisał: > Jasne, jasne... Zarobki nawet 15000/ mc. Należy jeszcze dodać, że brutto... Nie > wciskajcie ludziom kitu, że w Polsce są takie zarobki. Ci, którzy szukają prac > y jako informatycy obecnie wiedzą to najlepiej. 4000 - 6000 brutto i to też z w > ielką łachą i głupimi minami dla doświadczonego programisty i dopiero po "łokle > sie plubnym". Dodam, że nie u "pana ziutka we fyrmie", tylko w dużych, wydawało > by się, prestiżowych i bogatych korporacjach. W ekipach budowalno- wykończeniow > ych kafelkarze zarabiają podobnie, a nawet więcej... DNO. Odpowiedz Link Zgłoś
nixodus Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 07.07.11, 13:49 też się zgadzam z przedmówcą. Brat się nabrał na te teksty w wybiórczej i wrócił do PL, we Wsiawie maksymalnie oferowali 5K brutto, więc po 2 miesiącach wrócił do UK. Tam zarabia zaledwie 2K pounds netto. Jestem w branży i nie znam nikogo kto by zarabiał więcej niż 8K brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
sierzant_nowak a ile lat masz i gdzie w tej "branzy" pracujesz? 07.07.11, 15:57 Bo ja wsrod znajomych w okolicach 30 lat mam paru specow, ktorzy biora conamniej 10k brutto... Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: a ile lat masz i gdzie w tej "branzy" pracuje 08.07.11, 06:02 sierzant_nowak napisał: > Bo ja wsrod znajomych w okolicach 30 lat mam paru specow, ktorzy biora conamnie > j 10k brutto... hm, niektorym w pewnych UKLADCH sie to na pewno udaje, ale nie wiem czy nie mówisz o tym w układzie 3 miesiace po 10tys na miesiac, potem 3 miesiace brak ZLECEŃ. Wydaje mi sie, ze jest troche osob co maja po 15tys brutto nawet ale to Ci ktorzy zasiedli stolki za czasów kiedy byla hossa, dzisiaj sabre, ibm i inne kołchozy w Polsce na pewno niezbyt chetnie przyjmują ludzi za takie kwoty, smiem wątpić ze to ma miejsce. Nie jest to wynikiem ze ludzie sa słabi, ot polityka oszczedzania a informatyk to nie jest zawod REANIMACYJNY dla nikogo wiec nikt nie umrze jak fimry sa TANIE. Zwlaszcza, ze w Polsce 99% firm to firmy gdzie software sie nie produkuje, software sie OBSLUGUJE lub pisze sie PRYMITYWNY SOFTWARE (jak banki). W Polsce nie ma dorbych globalnych firm softwareowych. Jak widze co robi IBM w Polsce to smiech na sali. W Polsce jest ZERO R&D. To co w Polsce nazywa sie R&D to SMIECH an sali. Support bullshit , call centers etc... L3 support...tego typu rzeczy sie robi w Polsce. 8liga. przukor to pisać, ale take sa fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Powiedzmy sobie ,gdyby tyle zarabiał 08.07.11, 09:19 To ze swoimi prawdziwymi umiejętnościami założyłby własną firmę. A nie był popychadłem w jakiejś korporacji. Gdzie za rok dwa wszystko sie zmieni i wygryzie go młody i dynamiczny i ni cholery nie będzie pasował do młodego i dynamicznego zespołu. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Powiedzmy sobie ,gdyby tyle zarabiał 08.07.11, 10:21 mariuszdd napisał: > To ze swoimi prawdziwymi umiejętnościami założyłby własną firmę. > A nie był popychadłem w jakiejś korporacji. > Gdzie za rok dwa wszystko sie zmieni i wygryzie go młody i dynamiczny i ni chol > ery nie będzie pasował do młodego i dynamicznego zespołu. ja mysle ze wielu takich ludzi dosteje tego typu prace z NADANIA partyjnnego (PO, PiS) tak jak Marcinkiewicz byl PREMIEREM a to nauczyciel fizyki, teraz DORADZA w BANKU INWESTYCYJNYM Goldman Sachs. Zdania po angilesku facet nie duknie zroumialego. Mozna zarabiac $100tys funtow brutto z takim "wyksztalceniem"? mozna. Podbne pozycyjnki sa obsadzane jako PM ...ale 99% roboty robia ludzie oplacani 7000 brutto. W samorzadach pelno takich "SPECów". tehnikum+fizyka medyczna= informatyk w urzedzie miasta z pensja 12000. widze to na codzien. PCto eksperci, na Linuxie sie juz gubia. Ci ludzie nie maja powodu by zmieniac prace. Oni po prostu sa na wakacjach all the time!. Odpowiedz Link Zgłoś
pti4 Re: a ile lat masz i gdzie w tej "branzy" pracuje 08.07.11, 11:22 Przeczytalem Twoje wpisy i nie chce mi sie dziobac w wielu watkach, wiec wrzuce tu wszystko. 1) Skad te informacje o ynformatykach z urzedow miast za 12k? Mialem kilku kumpli po studiach, ktorzy byli slabi wiec poszli do urzedow zaraz po studiach (jakies siedem lat temu). Nikt z nich nawet nie slyszal o takich kwotach, wszyscy pouciekali z tych urzedow bo nawet dla leni byla to zenujaco nudna robota. 2) Ten artykul i cale to prezenie klaty pt. "Polish silicon valley" to oczywisty polityczny PR. Chca zwyczajnie zrobic szumu zeby nagonic kolejne centra utrzymywania kodu. W zadnym przypadku nie mozna tego porownac z zachodnimi centrami badawczymi, ale w moim przekonaniu niech pisza co chca byleby bylo lepiej. Otwierajac nowe centra utrzymania/klepania kodu lepsze niz nic bo ssanie na programistow wieksze a to stawki podnosi. 3) Pracujesz w SV, jak rozumiem jestes kontent z tego angazu, skad ta frustracja w Twoich postach? Oczywista oczywistosc, ze z tego calego sv pl to ani silicon ani valley. 4) Mam pytanie co rozumiesz przez R&D (jak mniemam zgodzisz sie, ze nie jest to z pewnoscia projektowanie systemu i generalnie development oparty o istniejace specyfikacje, a raczej tworzenie - wymyslanie - nowych rozwiazan, systemow/softu wyprzedzajacych to co aktualnie istnieje na rynku/w specach). W tym kontekscie jest cholernie malo firm w Polsce ale kilka by sie takich znalazlo, co boli w tych firmach co jakis czas sa takie projekty - nie caly pipeline jest r&d. Natomiast firm, ktore robia uczciwy sw development (w kontekscie rzemiosla, nie nauki) jest juz calkiem sporo i development na bazie istniejacych specyfikacji jest powszechniejszy. Z punktu widzenia SV to i w europie zachodniej znow tak wiele innowacyjnosci nie ma (nieporownywalnie wiecej niz w Polsce). 5) Zarobki rzedu 10-15k brutto sa do urwania i poza W-wa, calkiem sporo znajomych tyle zarabia, sam mieszcze sie w widlach, tyle ze oni pracuja na stale a ja na czas okreslony, umowa o prace. Zdaje sobie sprawe, ze szalu nie ma i na zachodzie/wschodzie mialbym wiecej ale jak skleje dwie takie wyplaty to zyje mi sie w miare komfortowo, a szanuje sobie kontakty rodzinne (nie znaczy to, ze inne postawy sa gorsze). 6) Wiekszosc zarabia mniej (mediana) ale pytanie jest takie, czy za produkt, ktory oferuja (kod, projekt) moga oczekiwac wiecej, skoro zadania za malo skomplikowane. Nadal jest to wiecej niz inne grupy zawodowe. Mam wrazenie, ze piszac o kafelkarzach i fizycznych pracujacych lekkich pracach remontowych nie masz pojecia o temacie. Takie dochody fizoli oznaczaja ciezka charowe po 16h dziennie, a obciazenie dla zdrowia takiej pracy jest bez porownania wieksze niz programisty, jesli to negujesz to znaczy, ze nigdy z ta branza nie mailes do czynienia inaczej niz klient lub z 3ciego zrodla. 7) To ze programista notorycznie mysli o zadaniach po wyjsciu z pracy oznacza, ze jest dzieciakiem i nie potrafi sobie radzic z psychika lub z wlasnej woli jest japiszonem i szczurkiem. Trzeba umiec oddzielac zycie prywatne od zawodowego a jesli sie inaczej swiadomie wybralo (pracoholizm) to nie jeczec, bo jakie ma prawo alkoholik jeczec ze go suszy i kto sie bedzie nad takim typem litowal? Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: a ile lat masz i gdzie w tej "branzy" pracuje 08.07.11, 16:29 pti4 napisał: > 7) To ze programista notorycznie mysli o zadaniach po wyjsciu z pracy oznacza, > ze jest dzieciakiem i nie potrafi sobie radzic z psychika lub z wlasnej woli je > st japiszonem i szczurkiem. Trzeba umiec oddzielac zycie prywatne od zawodowego > a jesli sie inaczej swiadomie wybralo (pracoholizm) to nie jeczec, bo jakie ma > prawo alkoholik jeczec ze go suszy i kto sie bedzie nad takim typem litowal? nie masz POJECIA o tym ILE sie pracuje w Krzmowej Dolinie . ZIELONEGO. Nie ma sensu kopac sie koniem, nie bede odpisywal na Twoj post bo szkoda czasu. Madrzy ludzi ktorzy przeczytali moje zweryfikuja to z rzeczywistoscia i przynaja mi racje Ty piszesz GOWNO w banku ktore pozwalai Ci SEPAROWAC zycie prywatne od pisanie gowna ktore nie wymaga nic poza klepaniem. Pracy w Startupie wymaga pasji i zaangazowania i tylko najlepsi to robia. pozsotawiam cie w grajdolku, ten caly kraj jest pelen takich debili jak ty, dlatego zycjecie w 3 swiecie. powidzenia. wiecje nie pisze...jestescie najlepszymi PILOTAMI (Tu154) , wyladujecie na drzwiach stodoly nawet, KIEROWCAMI i informatykami... oj Polacy, nie ma sensu wam pomagac ani troche. I am bailing out. good luck, Odpowiedz Link Zgłoś
sierzant_nowak fiu fiu, powiało frustracją.... 08.07.11, 20:58 > Pracy w Startupie wymaga pasji i zaangazowania i tylko najlepsi to robia. pozso > tawiam cie w grajdolku, a to Twój startup czy czyjś startup? Bo ja jeszcze nie słyszałem, żeby startupy płaciły programistom powalające stawki.... > Pracy w Startupie wymaga pasji i zaangazowania i tylko najlepsi to robia. pozso > tawiam cie w grajdolku, ten caly kraj jest pelen takich debili jak ty, dlatego > zycjecie w 3 swiecie. powidzenia. wytrzezwiej, obetrzyj usta, klawiature i monitor po czym zastanow sie, czy aby na pewno prezentujesz chociazby namiastke poziomu i klasy, do ktorych, wydaje sie, aspirujesz..... :) Odpowiedz Link Zgłoś
pti4 Re: a ile lat masz i gdzie w tej "branzy" pracuje 11.07.11, 07:58 Chlopku, masz problem, bo nie pamietasz, co piszesz kilka postow wczesniej. Pewnie, ze nie mam pojecia ile sie tam pracuje (no morze poza informacjami od kumpli, ktorzy tam wlasnie pracuja). Nie martw sie nie pisze zadnej kupy dla banku ani utrzymania, a to czy w to wierzysz czy nie zwisa mi. Nie da sie ukryc, ze musiales byc stosunkowo cienki w tym swoim "dewelopowaniu" dla bankow w Polsce skoro tak traumatyczne masz przezycia, a w dodatku nie zauwazyles, ze nie tylko to sie robi w polsce. Niom, teraz czas zebys wykazal sie tak jak w innych watkach, gdzie nie byles w stanie napisac nic sensownego i zarzucic jakimis inwektywami - co udowodni ze jestes profesjonalista z SV, mega lol. Odpowiedz Link Zgłoś
pti4 Re: a ile lat masz i gdzie w tej "branzy" pracuje 11.07.11, 07:58 Sorki za ort. Odpowiedz Link Zgłoś
sierzant_nowak Re: a ile lat masz i gdzie w tej "branzy" pracuje 08.07.11, 20:52 > hm, niektorym w pewnych UKLADCH sie to na pewno udaje, ale nie wiem czy nie mów > isz o tym w układzie 3 miesiace po 10tys na miesiac, potem 3 miesiace brak ZLEC > EŃ. bzdura z tymi "ukladami". Jak masz wyjatkowe umiejetnosci to masz wyjatkowa prace. Jak umiesz to samo co tysiace innych - masz place jak tysiace innych. Znajomi o ktorych mowie to starsi programisci / architekci i PMowie w kilku dużych firmach (akurat NIE IBM, bo oni to rzeczywiście klepią tu jakąś korporacyjną kaszankę :) ). Niektórzy mieli dość swojej aktualnej roboty, ale zostali zatrzymani wynagrodzeniami 10k+ brutto (o dokładnych kwotach gentlemeni nie rozmawiają :) ale ogólne zrozumienie nam wystarczy). Wydaje mi sie, ze jest troche osob co maja po 15tys brutto nawet ale to Ci ktor > zy zasiedli stolki za czasów kiedy byla hossa, dzisiaj sabre, ibm i inne kołcho > zy w Polsce na pewno > niezbyt chetnie przyjmują ludzi za takie kwoty, znowu - zalezy od stanowiska i kompetencji. Jak jestes np.: - biegle mowiacym po angielsku PM/analitykiem z wysokimi kwalifikacjami techn. - doswiadczonym architektem / projektantem systemowym to znajdziesz robote w Krakowie za dobre pieniadze. 15k to sporo (dla dobrych PMow jak najbardziej osiagalne) ale 10-12k dla architekta to nie powinno byc wyzwanie. A jak potrafisz byc lead developerem 20-40 os zespołu, rozproszonego geograficznie i kulturowo (czyli wymagana biegła komunikacja po angielsku) to też za 6-ke robić nie będziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
antey Re: a ile lat masz i gdzie w tej "branzy" pracuje 08.07.11, 21:48 IBM we Wrocławiu to kończy na wynagrodzeniach, od jakich Sabre w Krakowie zaczyna oferty dla testerów. Na etacie, bo na kontraktach są większe. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfram.izotopowicz Re: a ile lat masz i gdzie w tej "branzy" pracuje 08.07.11, 14:28 To niech sie brat ruszy kapke dalej: Thousands of companies search in vain to recruit qualified staff www.independent.ie/business/small-business/thousands-of-companies-search-in-vain-to-recruit-qualified-staff-2809714.html Odpowiedz Link Zgłoś
tomek.54321 Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 07.07.11, 18:43 To sie nahapal - "2k pounds netto" to zarabia w UK pracownik fizyczny, wiec nie wciskaj kitu ze jako pracownik IT tyle tam zarabia... Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 05:38 pracownik IT to jak PRACOWNIk SEKSUALNY. To co w Polsce okreslacie mianem PRACOWNIK IT w rozwinietych krajach(USA) nie istnieje a jesli juz to w tych firmach dla ktorych branza OPROGRAMOWANIA nie istnieje (= robisz w firmie robiacej KOTLY lub wydobywajacej WEGIEL wtedy nazywaja Cie PRACONIKIEM IT) W firmach w ktorych robi sie software sa software inzynier , software architect, web arhcitect...to najwyzsza półka w dobrych firmach SOFTWAREOWYCH W takich firmach slowo admin a juz zwlaszcza WINDOWS ADMIN to sa ADMINY, podobnie jak SEKRETARKA w firmie to tez ADMIN lub inaczej ADMIN(istrative) assistant to najniższy PLAKTNON ktory nie robi nic tylko czysci system na pececi, konfiguruje routery i swicthe. Nie robi NIC innowacyjnego czy tworczego. Polski przemysl softwareowy nie istnieje...samym dowodem jest to ze nazywacie wszystkich pracownikami IT....smieszne. a Zarobki 15K brutto to w Polsce sa jak masz znajomego albo wuja lub ciotke i uklady. Znam ludzi z TOP CODER ktorzy zarabiaja DUZOOO MNIEJ. I nie powiem, ze Ci ludzie nie sa naprawde switnymi inzynierami. dodatkowo, 90% "informatykow" w Polsce to ludzi ktorzy nie maja pojecia o inzynierii oprogramowania, systemach wysookiej skalowalnosci itp... to zwykle TLUKI PCtowe po marnych 7ligowych szkołach. Informatyc nie potrzebuja licencji(jak prawnicy i lekarze) stad konkurencja jest duza ale najwiekszy problem to ten, ze klienci/pracodawcy czesto nie potrafia rozroznic kto jest dobry. robia to czesto TESTAMI. Rezultat taki, ze postawia potem tacy eksperci web site, i przy 10000 requestow na godzine caly website sie sypie.... duzo by gadac, o stanie polksiej inzynierii oprogramowania mozna wywnioskowac wiele na podstawie tego co sie w Polsce robi...support i bullshit. zero globalnych firm rodem z Polski itp... Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 20:08 Robienie softu to nie są jaja, tylko poważna robota. A inżynierię trzeba liznąć, gdyż przede wszystkim uczy jak nie wdupić, a dopiero potem jak coś robić maksymalnie efektywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 06:39 tomek.54321 napisał: > To sie nahapal - "2k pounds netto" to zarabia w UK pracownik fizyczny, wiec nie > wciskaj kitu ze jako pracownik IT tyle tam zarabia... chyba zyjesz w iluzji. w Polsce PRACOWNIK FIZYCZNY: KAFELKARZ FLIZIARZ miesięcznie zarabia 10tys i to do ręki - moze robic WSZYSTKO bez podatków na lewo. ZARABIA WIECEJ niz nie jedne INFORMATYK. Tak samo w UK. Wiec nie wiem co Ty piszesz. Tak BARDZO duzo INFORMATYKOW w UK zarabia tyle co FIZYCZNI. NA uczeleni zaraz po PhD na Oxford pensja roczna BRUTTO jest 38000 funtów. Daje ot 38tys/12 = 3tys BRUTTO. Nie jeden fliziarz w Polsce robiacy na lewo nie placacy podatkow zarabia WIECEJ niz czlowiek po PhD na Oxford... nie pisz więc totalnych bzdur nie znajac RYNKU. Tak. wiele osob FIZYCZNYCH zarabia DUZO WIECEJ a ile jeszcze ma na lewo bez zadnych podatkow, nie masz pojecia. Informatyk to naprawde HUJOWY ZAWÓD. to nowoczesne robole. Odpowiedz Link Zgłoś
wuja78 Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 07.07.11, 19:00 Jak się ma odpowiedni track record to 10k brutto, albo 12k na kontrakcie jest osiągalne poza Wawą. W Warszawie pewnie odrobinę więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 06:07 bach2k napisał: > prawda wydaje mi się, że jest to spotykane, ale nie stanowi to PRAWIDŁOWOSCI. jest raczeje wypadkową cech OSOBOWOSCI i umiejetnosci. Po Polonistyce sa tacy co zarabiaja dobrze jako prezesi - stad tez i 12000 jest osiagalne dla kogoś z kim sie wyjatkowo dobrze pracuje. ale uwazam ze nie mozna twierdzic ze choc 70% "informatyków" zarabia ponad 5000 w Polsce bo takie jest poziom zarobków za same umiejetnosci i wynika to z duzego zapotrzebowania a tym samym ze tyle dostaje 90% populacji informatyków. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr informatyk vs fizyczny 08.07.11, 07:18 wuja78 napisał: > Jak się ma odpowiedni track record to 10k brutto, albo 12k na kontrakcie jest o > siągalne poza Wawą. W Warszawie pewnie odrobinę więcej. najsmieniejsze jest to, że fizyczny...fliziarz, parkieciarz itp w Polsce, także dzieki mozliwosci robienia na lewo po cichu, potrafi zarobic SPOKOJNIE 10tys do reki MIESIĘCZNIE cały rok, nie ma szefa co mu truje dupę, nie ma strresu z deadline'ami i sam sobie panem. A informatyk zapie... w biurze jak maly osiołek i robote czesto do domu w głowie przynosci. to fatalny zawód. Apropos, fryzjerka męska potrafi SPOKOJNIE wyciagnac 15000 jak jest blisko duzego skupiska miejsckiego. Informatyk to naprawde zawód w ktorego wpakowało sie pełno ludzi ktorzy NIC z informatyka nie maja wspolnego. 90% fizyków w CV ma napisane INFORMATYK - wiele z nich to zdolni ludzie, problme w tym, ze im sie wydaje że nauka języka programowania to czesto wszystko co jest wymagane by byc INFORMATYKIEM. w przeliczeniu na 1h informatyk zarabia naprawde SMIESZNE pieniądze Odpowiedz Link Zgłoś
wuja78 Re: informatyk vs fizyczny 08.07.11, 10:04 Nie nazywałbym fatalnym zawodu, w którym można osiągnąć bez większego problemu dwukrotnie więcej niż średnia krajowa, a jeśli ktoś jest dobry to więcej niż 90% ludu w tym kraju. Nie twierdze, że jest najlepszy, ale też nie ma specjalnie powodów do narzekania. Ile zarabia parkieciarz nie ma dla mnie żadnego znaczenia - niech sobie zarabia nawet więcej jak jest dobry. Warto wspomnieć, że rozmawiamy o stawkach krajowych - za granicą dla programisty na kontrakcie 250EUR/dziennie brutto to jest entry point. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: informatyk vs fizyczny 08.07.11, 10:09 >250EUR/dziennie brutto powiedzmy $160 netto. 160/8h (O ILE PRACUJESZ TYLKO 8 a na kontraktach to czesto robia Cie w buca i musisz robic wiecej a nie placa wiecej niz 8h) daje Ci $20 na godzine. SPAWACZ kuźwa WIECEJ ZARABIA. teraz odlicz dojaz, ubezpieczenie auta, utrzymanie... zwykla robota zadna rewelka. Fryzjerka ma tyle samo w zakladzie fryzjerskim w Polsce. Smutne, ale prawdziwe. na h... a sie bylo uczyc... teraz pelno takich po Marketing i Zarzadzanie co krzycza sobie 20tys po bankach. H U JA potrafia Odpowiedz Link Zgłoś
wuja78 Re: informatyk vs fizyczny 08.07.11, 11:43 He, skąd te dane. Ja mówię o wyjeździe na kontrakt do normalnej firmy w Europie - nie krzaka - i wiem o 250EUR/dzień i to jako stawka wyjściowa, w UK można zarobić więcej i to w GBP. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: informatyk vs fizyczny 08.07.11, 13:37 te liczby sa bez znaczenia , załózmy ze jest to min 600 euro/ dzien brutto ale pokazuja tylko, ze informatycy w EU slabo zarabiaja w porównaniu z USA lub jakimkolwiek innym obszarem dzialanosci i moga sobie wlozyc w cztery litery swoja iluzje elitarnosci. zarobki sa wręcz zblizone to pracy fizycznej specjalistow w wielu dziedzinach - od spawania po robienie parkietow czy fliziarstwo w kiblach. Nie slyszalem jeszcze o informatykach robiacych roboty na czarno i to de facto majacymi pensje brutto w kieszeni, natomiast informatycy to najbardziej sumienni podatnicy- zero imprez pod stołem. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfram.izotopowicz Re: informatyk vs fizyczny 08.07.11, 14:56 300€ za dzien to przy 20 dniach pracy w miesiacu i srednich kosztach to jakies 3700€ / 3900€ do reki za miesiac. Odpowiedz Link Zgłoś
wuja78 Re: informatyk vs fizyczny 08.07.11, 15:40 Ile zarabiają w USA w takim razie ? Przy obecnym kursie USD do EUR obawiam się, że w Europie zarabiają więcej niż w Stanach. Kogo to obchodzi czy ktoś twierdzi, że to elitarne, czy nie. Na pewno wymaga specjalistycznej wiedzy i doświadczenia, które są nieosiągalne dla niektórych i na pewno dobrze za to płacą. No a argument, że płytkarz jest lepszy, bo może wziąć pod stołem, a informatyk tego nie zrobi bo jest sumienny to już w ogóle od pały :) Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: informatyk vs fizyczny 08.07.11, 16:21 >No a argument, że płytkarz jest lepszy, bo może wziąć pod stołem, a informatyk tego nie zrobi >bo jest sumienny to już w ogóle od pały :) ale jakże prawdziwy! Odpowiedz Link Zgłoś
temporal123 Re: informatyk a lekarz 08.07.11, 16:48 Ukończyłem informatykę na krakowskiej uczelni 3 lata temu. W liceum zastanawiałem się jaki kierunek studiów wybrać medycynę,stomatologie czy informatykę. Jeśli chodzi o zarobki to zarabiam 4 tys brutto pracując jako programista w dużej krakowskiej korporacji. Gdybym jeszcze raz wybierał kierunek na pewno wybrał bym medycynę a nie informatykę. Wydaje mi się ze jestem w pracy jednym z lepszych programistów. Ale gdy popatrzę ile mnie to wysiłku kosztowało i kosztuje to stwierdzam ze nie warto. Wakacje to ja prawdziwe miałem po 3 klasie liceum. Tak to w każde wakacje pracowałem w firmach informatycznych. Na studiach ciągle tylko projekty i projekty trzeba było robić. Owszem były jakieś w sumie na całych studiach 2 semestry ze w miarę było luźno. Ale teraz patrząc na moich kolegów lekarzy czy stomatologów to cholernie żałuje mojej decyzji. Jeden mój kolega robi specjalizacje z okulistyki. Jest na 3 roku specjalizacji pieniądze zarabia aktualnie podobne jak ja ale: Pracuje 8-9 godzin a następnie do domu żadnej pracy nie przynosi co w przypadku moim jest prawie codzienne. W przyszłości za 2 lata jak skończy speckę będzie zarabiał n razy więcej odemnie , opie...jąc się czyli wypisując głównie recepty. Na studiach owszem tez chłopak zasuwał z nauką ale ilość czasu podobną poświęcał co ja(Mieszkalismy w jednym mieszkaniu). Drugi kolega stomatolog ma swój gabinet trochę rodzice mu pomogli w zakładaniu, zakupie sprzętu, ale teraz miesięcznie kolo 10 tys zarabia na czysto maja 29 lat, pracując od 12-18. Ja pracując myślę ze w sumie dziennie jakies 12 h bo w pracy i w domu zarabiam troche mniej a praca uważam że cięższa. Więc jeśli licealisto to przeczytasz i się zastanawiasz nad kierunkiem studiów to postaw na kierunki medyczne. Jeśli niekręci Cie to całkowicie to wtedy idź na infromatykę ale bedzie zapierdziel przez całe zycie. Ale przynajmniej zarobisz nie najgorzej ale kokosów nie będzie. A jeśli chodzi o powołanie by być lekarzem to to są bajki. Na 100 studentów 99 powie Ci ze oni poszli na studia medyczne w sumie z róznych względów ale na pewno nie maja takie czegos jak powołanie. Sam też bedą w liceum myślałem ze tam idą ludzie z powołąniem a ja do końca nie czułęm tego powołania i myślalem ze tam idą tylko ludzi którzy czują powołanie. Oczywistość jest inna. Podsumowując najlepsza kasa i w miare mało pracy to bycie lekarzem albo stomatologiem. A jeszcze jedno jeśli chciałbyś być chirurgiem albo jakimś kardichirugiem to tu czeka więcej parcy. Ale w polsce jest tak ze najwiecej zarabiaja , dermatolodzy,okulisci itp ktorzy praktycznie tylko recepty wypisują. A chirurdzy,ginekolodzy którzy ciężko pracują maja odpowiedzialność mniej od niech zarabiają. Wiec wybierz medycyne potem dobrą speckę i jesteś ustawiony na całe zycie. Opie...sz się, kasa leci, i jeszcze ludzie cie szanują. Czego chciec więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: informatyk a lekarz 08.07.11, 17:47 bardzo mądry post. jedyne wyjscie z sytuacji, próbuj własna firmę, kiedys tak samo sie czułem. informatycy ulegaja OGROMNEJ alienacji spolecznej bo cale zycie spedzaja z KOMPUTEREM, lekarze z LUDZMI (= ladne laski sa w duzych ilosciach to też plus zyciowy no i niejedna mdleje na widok przystojnego lekarza o wiele bardziej niz na widok przystojnego informatyka ;-)) duzo by pisac, ale Twoj post jest NIEZWYKLE trafnym. smutna prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Re: informatyk a lekarz 08.07.11, 18:31 informatycy ulegają OGROMNEJ alienacji społecznej Poruszyłeś bardzo ważna ,sprawę . Takie zapracowanie przed komputerem skutkuje brakiem kontaktów,izolacją. Ponadto to w Polsce jest jakiś dziwaczny kult informatka. Chociaż pewnie jest zrozumiałe ,bo w Polsce nie ma przemysłu ,tylko handel ,reklama i urzędy rozdające dotacje. I dlatego potrzeba więcej informatyków w stosunku do innych zawodów. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: informatyk a lekarz 08.07.11, 18:38 mariuszdd napisał: > informatycy ulegają OGROMNEJ alienacji społecznej > Poruszyłeś bardzo ważna ,sprawę . > Takie zapracowanie przed komputerem skutkuje brakiem kontaktów,izolacją. > Ponadto to w Polsce jest jakiś dziwaczny kult informatka. > Chociaż pewnie jest zrozumiałe ,bo w Polsce nie ma przemysłu ,tylko handel ,rek > lama i urzędy rozdające dotacje. I dlatego potrzeba więcej informatyków w stos > unku do innych zawodów. > uważam, ze korporacje potrzebuje jeszcze wielu informatycznych roboli, stad tez ta cala propaganda zarobkowa. Jak policzysz ile nasz kolega po dobrej szkole informatycznej w krakowie zarabia na godzine 4000brutto/(20dnix 9h dzinnie)= 22zl BRUTTO na godzine. BRUTTO. Byle wizyta u lekarza 15 minut to 100zl. Informatycy w przliczeniu na godzine zrabiaja SMIESZNE PIENIADZE, lifestyle SUCKS, naprawde, trudny i SLABO LATNY ZAWOD. Ale nagona ile to PLACA (pelna czystych klamsts) trwa, tym sposobem napycha sie mrówki dla korporacji. najgorsi sa jednak studenci, oni by prztrwac mieskzja u mamusi i tatusia i pracuja za grosze. takie SUBSYDIA wykanczaja rynek dla tych co musza sie utrzymac i sami pracowac. Nie wiedza ze sami psuja sobie rynek na przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
pti4 Re: informatyk a lekarz 11.07.11, 08:25 Przecierz programisci w usa w porownaniu do lekarzy rowniez zarabiaja slabo, taka relacja jest podobna w wiekszosci krajow. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: informatyk a lekarz 08.07.11, 17:55 podam Ci lepszy przyklad. Kiedy informatyk ma cos oszacowac (ile czasu zajmie, co jest potrzebne, jakie sa problemy w implementacji itp) to tego typu WYCENY sa za darmo w ramach OFFER PROPOSALS (postepowanie ofertowe itp). NIGDY to nie jest platne. Informtykiem moze byc KAZDY klepiac kod, zadnych licencji do wykonywania zawodu nie ma- czasem 16 latek potrafi byc lepszym hackerem niz firma z 1000 "ekspertow". A w medycynie? Kiedy lekarz udziela rady, nazyway sie to KONSULTACJA MEDYCZNA i NIGDY nie jest to darmowa wizyta. Sprobuj praktykowac medycyne bez licencji...idziesz do więzienia od razu. Ludzie czakaja na ciebie w KOLEJCE a nie jak na informtyka ktory czeka na kilentow. Informatyka to CIEZKI chleb i co najgorsze ludzie MYSLA ze zlapali BOGA za nog bo SIEDZA na CIEPLYM stolku i nie pada im na glowe. Praca spolecznie i zdrowotnie FATALNA i HUJOWO PLATNA BARDZO HUJOWO, informatycy to najwieksze CPUNY, maja najwiecej problemow spolecznych i rodzinnych. Zero prestizu (o ile nie zarobisz tyle kasy ze masz co chcesz). fakty. a teraz rada dla rodakow, zakladajcie FIRMY. nie siedzice na stolcu w korpie. to droga do NIKAD. Odpowiedz Link Zgłoś
wuja78 Re: informatyk vs fizyczny 08.07.11, 11:48 USD160 to pracując zdalnie leżąc na swojej kanapie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: informatyk vs fizyczny 08.07.11, 18:30 utawuja78 napisał: > USD160 to pracując zdalnie leżąc na swojej kanapie ;) chyba jako meska prostytutka. ale o prostytutkach to nie piszmy, one wychodza po 30tys/miesiąc. Informatycy to powinni sobie założyc związek zawodowy, moze wtedy by mieli lepiej. Bo tak jak jest obecnie to jest to śmieszne, taki lekarz pracuje sobie 3 dni w tyg po 6 godzin dzinnnie i zarabia spokojnie po 12tys piszac recepty po specce. Zycie jak w madrycie, czas na zycie spolecznie, imprezy, informatycy: zapie...nie 24h na dobe (startup) lub MARAZM (jak w korporacji) i zero szans na to by byc niezaleznym czlowiekiem bo kredyt trzeba splacac i musis sie zapie...c w kołchozie. cencie sie drodzy rodacy bo takie zarbki jakie macie w POLSZY to naprawde... tylko debil nie widzi jakie to jest smieszne i jak niski prestiz ma zawód "INFORMATYK" zwlaszcza w Polsce. To co pisze GW to kompletne bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
wuja78 Re: informatyk vs fizyczny 08.07.11, 23:04 Jak zostało ustalone - odnośnie wysokości zarobków to - co Cie najwyraźniej niepokoi - nie bzdury. Argument, że nie warto być programistą, bo lekarz ma lepiej jest z d. wzięty, bo nic nie wnosi do dyskusji. Co jaki ma prestiż wyznacza ogół, a nie to co tu życzeniowo wypisujesz. Polecam się tak nie frustrować i konsumować swoje zarobki w USD, póki jeszcze jest wart więcej niż papier toaletowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jaczesko Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 07.07.11, 18:04 a wiesz dlaczego tak jest bo mamy duzo informatykow a dobrych kafelkarzy malutko bo ludzie koniecznie chcieli wyslac swoje pociechy na studia, a zawodowka byla obciachem i tak mamy tysiace placzkow po kierunkach humanistycznych ktorzy sa niby tak dobrze wyksztalceni za nasze podatki i biedaczki pracy nie moga znalesc. To ze kafelkarz tyle zarabia nie jest wstydem na zachodzie tez robotnicy wykwalifkowani zarabiaj duzo bo na zachodzie sie taki fach ceni a w Polsce sie nim gardzi, wogole gratuluje nam Naszych wspanialych uniwersytetow tych panstwowych i prywatnach uczelni , sciemniajmy wszyscy razem tak dalej:) Odpowiedz Link Zgłoś
bach2k Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 07.07.11, 21:13 akurat programistów dobrych to dużo nie ma, nie każdy nadaje się do zawodu a też i ludzie jadą na zachód. Natomiast generalnie masz rację zwłaszcza humanistów, politologów itp mamy zbyt dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 05:53 określanie PROGRAMISTY DOBRYM to jak okreslanie POEZJI dobrą. To zalezy od PUNKTU siedzenia. W USA liczy sie cos innego INNOWACYJNOSC. ROBOLE sa najwazniejsi w korporacjach i to jak sa dobrzy jest determinowane przez ich zdolnosc do klepania duzych ilosci ciasnego i reuzywalnego kodu. Ten poziom ewolucji na jakim sa determinacje o pracownikach w stylu "DOBRY programista" sa domeną FIRM ala banki. Ich kultura i wyrafinowanie softwareowe jest MIERNE. W Krzmowej Dolinie liczy sie INNOWACYJNOSC. To czy Twoja petla jest ciasniejsza od kogos innego i czy jestes LEPSZYM koderem or innego tluka jest wazne chyba TYLKO w POLSCE i Chinach. pozdrawiam z doliny krzmowej bach2k napisał: > akurat programistów dobrych to dużo nie ma, nie każdy nadaje się do zawodu a te > ż i ludzie jadą na zachód. Natomiast generalnie masz rację zwłaszcza humanistów > , politologów itp mamy zbyt dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
pstryczek-elektryczek Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 09:31 To jak w Twoim mniemaniu ma polegać innowacyjność w pracy programisty? Programista jest od pisania kodu a nie od wymyślania logiki biznesowej czy opracowywania produktu. Jak ktoś ma innowacyjną pracę to nie jest na pewno programistą. Raczej coś powyżej PM. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 10:14 zgadzam sie z Toba w Twojej obserwacji. ja odnosze sie do krzemowej doliny. u nas NIKT nie chce koderow tylko ludzi potrafiacych rozumiec uzytkownikow, jake ewoluuje produkt jak go ulpeszyc jak zrobic lepszym bardziej konkurencyjnym, ciekawym. sama umiejtneosc napisania czystego kodu nie stanowi najwazniejszej rzeczy. Smiesza mni konkursy TOP CODER, to jak CHOMIKI w KOLKU konkurs dla przyszlych mrowek pociagowych. Ci ludzie winni siadac i popatrzec na tych co te konkursy organizuja, na to co ONI robili w ich wieku: zakladali firmy w garazach. w korporacjach w istocie sa potrzebne bezmyslen mrówy. w Polsce gdzie 90% to L3 support i handel, faktycznie, profil ludzi preferowanych to bezmyslni koderzy- tacy sa potrzebni. pstryczek-elektryczek napisał: > To jak w Twoim mniemaniu ma polegać innowacyjność w pracy programisty? Programi > sta jest od pisania kodu a nie od wymyślania logiki biznesowej czy opracowywani > a produktu. Jak ktoś ma innowacyjną pracę to nie jest na pewno programistą. Rac > zej coś powyżej PM. Odpowiedz Link Zgłoś
antey Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 21:44 Oczywiście, że są. I oczywiście, zarobki zazwyczaj podaje się brutto. Stawki od 10k PLN / mc to raczej dla kontraktorów w wydaniu Polskim - czyli na własnej działalności. I tak wychodzi to odpowiednik prawie 7k brutto na etacie. 2 średnie krajowe czyli 8% najwyżej zarabiających w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats A "Project Manger" juz sie nie dalo przetlumaczyc 07.07.11, 16:26 na polski. Odpowiedz Link Zgłoś
larysa_smak Co wy pleciecie? 07.07.11, 16:33 W Krakowie da się tyle zarobić, tylko się trzeba umieć docenić. Wielu moich znajomych zarabia 15.000 brutto, są programistami, mają po 5-7 lat doświadczenia. Nie znam żadnego programisty po studiach, z doświadczeniem minimum 3 lata, który brałby mniej niż 5000 na rękę. I też należy zauważyć, że w większości są to ludzie, którzy mają mniej niż 30 lat, bo pierwszą pracę podjęli jeszcze na studiach. tak więc - da się. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Re: Co wy pleciecie? 07.07.11, 17:17 :) Pewnie 15 tysięcy. A po studia 5 tyś :) To trzeba mieć fantazję :) Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_kkkk Re: Co wy pleciecie? 07.07.11, 20:00 Pewnie ze się da, tylko ze zarobki rzedu 15k brutto są osiągalne moze dla 1-2% programistow. Tu nie chodzi o to ze trzeba sie cenic, tylko ze musisz znalezc firme ktora Ci tyle zaplaci, a nawet w Wawie ciezko znalezc taka ktora zaplaci powyzej 10k brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Co wy pleciecie? 08.07.11, 06:13 marcin_kkkk napisała: > Pewnie ze się da, tylko ze zarobki rzedu 15k brutto są osiągalne moze dla 1-2% > programistow. > Tu nie chodzi o to ze trzeba sie cenic, tylko ze musisz znalezc firme ktora Ci > tyle zaplaci, a nawet w Wawie ciezko znalezc taka ktora zaplaci powyzej 10k bru > tto. Marcin, całkowicie sie zgadzam. DOKLADNIE. jak ma układy i zna kogos w urzedzie miejskim to zatrudnią czlowieka natychmiast jako NIEZBĘDNEGO JEDYNEGO WYKWALIFIKOWANEGO INFORMATYKA(choc delikwent ma technikum mechaniczne i zaocznie zrobiona fizyke ale wpisal ze INFORMATYK) za 15 000. To sie nazwya UKLADY. Polska jest SMIESZNA stad tez jej sukcesy gospodarcze na swiecie. Glowny produkt globalny: WÓDA BELWEDER. Odpowiedz Link Zgłoś
pikpok25 Re: Co wy pleciecie? 07.07.11, 21:39 kolego podaj nazwy firm bo jestem zainteresowany. Jestem dobrym programistą więc myślę że nawet 20 tys mógłbym w tych firmach wyciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Co wy pleciecie? 08.07.11, 07:04 nowy99 napisał: > Roche wWarszawie. hm...to dopiero firma softwareowa, produkuja PIGUŁY i FARMACJE. odnosze wrażenie, że maja tam bardzo duża dostępnośc do tanich prochów na koszt firmy. W Krzmowej Dolinie jak ktos wpisze ze pracowal w Roche to GWARANTUJE, nie dostanie pracy jako NIKT inny tylko najwyzej Admin od konfiguracji PCtow czy sieci, na pewno nie jako software guy. To tak jakby chciec kształcic sie na gwiazdę Hollywood pracując w Białymstoku, tak samo uczyc sie dobrych manier w software pracujac w FIRMIE FARMACEUTYCZNEJ. Wydaje mi sie, ze ilośc "informatyków" "pracowników IT" w takiej firmie musi byc niewielkim procentem chemików i biologów molekularnych w Roche. Dla 10 odmieńców ("admin informatyków") byc może zapłaca 15000 brutto, ale tylko dla tego, że Roche nie ma pojęcia o SOFTWARE. To firma FARMACEUTYCZNA. Twierdzenie ze pozostale 99% populacji w informatyce zarabia tyle samo to ŻART. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfram.izotopowicz Re: Co wy pleciecie? 08.07.11, 15:15 Zgadzam sie z wiekszoscia Twoich wypowiedzi. Razi mnie tylko ziejaca z kazdej niemal linijki pogarda dla kazdego kto nie pracuje w SV. Mysle ze wiele wyrzeczen Cie kosztowalo zeby sie tam dostac. I mam wrazenie ze kiedy juz tam dotarles to stwierdziles ze nie warto bylo.Ale moge sie rownie dobrze mylic I tyle. Takie moje na ten temat przemyslenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Co wy pleciecie? 08.07.11, 17:39 Akurat ja stalem sie juz rentierem, ale ogolnie, z SAMEJ INFORMATYKI klepanej NAJEMNIE naprawde nie ma nic więcej niz z pracy fizycznej dobry fachowiec budowlany. żałosne ale takie sa fakty- w indiach i chinach sa tysiace klepaczy. globalizacja. Czy żaluje, zdecydowanie nie ald duzo by gadac. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Co wy pleciecie? 08.07.11, 06:15 pikpok25 napisał: > kolego podaj nazwy firm bo jestem zainteresowany. Jestem dobrym programistą wię > c myślę że nawet 20 tys mógłbym w tych firmach wyciągnąć. Urzędy Miasta sa najlepsze, poziom ciemnoty tak duzy, że INFORMATYK tam to ktos kto wpisal w CV ze jest INFROMATYK (skonczyl technikum mechaniczne i fizyke zaocznie). tam smialo moze żądać 18 000, musi człek tylko kogoś znac i stała pewna robota gotowa na WIEKI. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Co wy pleciecie? 07.07.11, 23:08 Biorąc pod uwagę, że informatyk przygotowuje się do zawodu 15 lat (od komunii gdy dostaje komputer do ukończenia studiów 24 - 9 = 15 lat) goście są wyjątkowo nieefektywni. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Co wy pleciecie? 08.07.11, 06:19 makova_panenka napisała: > Biorąc pod uwagę, że informatyk przygotowuje się do zawodu 15 lat (od komunii g > dy dostaje komputer do ukończenia studiów 24 - 9 = 15 lat) goście są wyjątkowo > nieefektywni. podam Ci lepsza metryke dla software engineer. praca w guuglagu(firma GOOGLE): (zarobki/ilosc godzin przepracowanych w miesiacu)=10zl/h. fakt. firma daje jeść i łózko. ogladnijcie sobie film Office Space. Informatyk wybiera pod koniec kariery prace na powietrzu, na budowie. Bo zdrowiej. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Co wy pleciecie? 08.07.11, 05:46 pracownik IT to jak PRACOWNIk SEKSUALNY(plankton w firmie softwareowej). To co w Polsce okreslacie mianem PRACOWNIK IT w rozwinietych krajach(USA) nie istnieje a jesli juz to w tych firmach dla ktorych branza OPROGRAMOWANIA nie istnieje (= robisz w firmie robiacej KOTLY lub wydobywajacej WEGIEL wtedy nazywaja Cie "PRACOWNIKIEM IT") W firmach w ktorych robi sie software sa software inzynier , software architect, web arhcitect...to najwyzsza półka w dobrych firmach SOFTWAREOWYCH bo to ludzie ktorzy tworzą PRODUKT firmy a nie obsluguja PCty czy nawet Unixa w firmie robiacej wegiel, kotly czy zakladajacej KONTA (bank) W firmach SOFTWAREOWYCH(Krzemowa Dolina cala) slowo admin a juz zwlaszcza WINDOWS ADMIN to sa ADMINY, podobnie jak SEKRETARKA w firmie to tez ADMIN lub inaczej ADMIN(istrative) assistant. Adminy to najniższy PLAKTNON, ktory nie robi nic tylko czysci system na pececie, konfiguruje routery i switche jak bardziej kumaty, instaluje drivery, robi imaging i instaluje maszyny wirtualne. Nie robi NIC innowacyjnego czy tworczego. Polski przemysl softwareowy nie istnieje...samym dowodem jest to ze nazywacie wszystkich pracownikami IT....smieszne...róznoorodnosc umiejetnosci i __wyksztalcenia__ jest tak WIELKA jak w zadnej branzy. A zarobki 15K brutto to w Polsce sa jak masz znajomego albo wuja lub ciotke i uklady najlepiej w jakims urzedzie. Znam ludzi z TOP CODER ktorzy zarabiaja DUZOOO MNIEJ. I nie powiem, ze Ci ludzie nie sa naprawde switenymi inzynierami. TOP Coder tego oczywiscie nie determinuje ale dla wielu TłUKOW w HR to cos co rozpoznają. Druga rzecz jaka rozpoznaja to slowa IBM Microsoft google... Dodatkowo, 90% "informatykow" w Polsce to ludzie ktorzy nie maja pojecia o inzynierii oprogramowania, systemach wysookiej skalowalnosci itp... to zwykle TLUKI PCtowe po marnych 7ligowych szkołach i WSZYSCY sie MIANUJA INFORMATYKAMI. Smieszne. Informatycy nie potrzebuja licencji(jak prawnicy i lekarze) stad konkurencja jest duza ale najwiekszy problem to ten, ze klienci/pracodawcy czesto nie potrafia rozroznic kto jest dobry. robia to czesto TESTAMI. Rezultat taki, ze postawia potem tacy eksperci web site, i przy 10000 requestow na godzine caly website sie sypie....no bo nie dalo sie tego zbadac TESTEM tak jak tego ze znaja skladnie jezyka lub tez potrafia napisac ciasna petlę. O stanie polksiej inzynierii oprogramowania mozna wywnioskowac wiele na podstawie tego co sie w Polsce robi...support i bullshit. zero globalnych firm rodem z Polski itp... pracownicy IT...smieszne... Polska to kraj skorumpowany i dobrzy informatycy majacy SWIETNE pozycje na zachodzie w Polsce zarabiaja po 5tys BRUTTO. Czemu? Ano temu, ze musza USUWAC swietne referencje bo jak taki zlozy CV do polskiej firmy to czesto gesto nie dostaje pracy bo w Polsce kazdy sie boi o wlasny stolek, a zatrundnienie LEPSZEGO od siebie to powazny blad w kraju kolonialnym gdzie kazdy boi sie o wlasna posadę. Odpowiedz Link Zgłoś
mcozio trojmiasto i zarobki 07.07.11, 18:49 to chyba na 2 etatach...wiekszosc rozmow i pytanie o place to tak wlasnie 4-6k br i jeszcze z narzekanie ze duzo...dlatego pracuje w wawi i nie ma problemu z kasa.. Odpowiedz Link Zgłoś
bach2k Re: trojmiasto i zarobki 07.07.11, 21:09 można wyciągnąć tyle co w zestawieniu, imho liczby są poprawne. Inna sprawa jak rozkładają się płace pomiędzy te widełki (większość pewnie jest w dolnej części, ew. bliżej środka od dołu). Po paru latach w amerykańskiej korpo jeśli się jest dobrym imho można wyciągnąć niezłą kasę z górnego przedziału, i oczywiście na kontraktach. jeśli ktoś programuje w php jakieś małe rzeczy, albo nie może się pochwalić niczym szczególnym to wiadomo że nawet na 6k może być ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: trojmiasto i zarobki 08.07.11, 06:20 mcozio napisał(a): > to chyba na 2 etatach...wiekszosc rozmow i pytanie o place to tak wlasnie 4-6k > br i jeszcze z narzekanie ze duzo...dlatego pracuje w wawi i nie ma problemu z > kasa.. dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_kon_polski dolina krzemowa to troche wiecej niz programowanie 07.07.11, 18:49 a gdzie laboratoria, centra R&D, mikrofabrykacja, badania materialowe itd? Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: dolina krzemowa to troche wiecej niz programo 07.07.11, 23:10 Pytasz trochę jak porąbany, ale wyjaśniam. W polskich "dolinach krzemowych" preferuje się tzw. laptop engineering tj. wszystko co da się zrobić na laptopie jest robione i nic poza tym. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: dolina krzemowa to troche wiecej niz programo 08.07.11, 07:28 makova_panenka napisała: > Pytasz trochę jak porąbany, ale wyjaśniam. W polskich "dolinach krzemowych" pre > feruje się tzw. laptop engineering tj. wszystko co da się zrobić na laptopie je > st robione i nic poza tym. polskie DOLINY KRZEMOWE? autor artykulu nie ma POJECIA jak wyglada Silicon Valley. SV nie opiea sie na NAJEMNIKACH w KOŁCHOZACH KORPORACYJNYCH tylko na ludziach, ktorzy w garazach zaczynaja MALE FIRMY pracujac za darmo po 20h na dobe i jak im sie uda to staja sie wilka firma i MILIONERAMI. Praca w KOLCHOZIE KORPORACYJNYM bedącym już duża firma ( typu GUUGLAG, IBM itp..., juz nie powiem o FIRMIE nie majacej NIC wspolnego z oprogramowaniem a tylko go uzywajacej do robienia interesów w innej działce jak GE czy Shell lub BP lub tego typu ) dla ludzi z Silicon Valley TO KLĘSKA ambicjonalna, prestiżowa i ŻYCIOWA by pracowac w KOŁCHOZIE =DUZEJ KORPORACJI. W Polsce wydaje sie to PRESTIŻEM..smieszne.... To co odstwai sie w Polsce to DOKLADNA kopia modelu z Hyberdad w Indiach. Nie ma nic wspólnego z Silicon Valley. Stanowi to zaprzeczenie ideałów Krzmowej Doliny Odpowiedz Link Zgłoś
wuja78 Re: dolina krzemowa to troche wiecej niz programo 08.07.11, 23:22 To co piszesz zgadza się co do zasady, ale nie można popadać w histerię. Pisanie bzdur, że nie zakładanie firmy i praca gdziekolwiek indziej to życiowa klęska i katastrofa i pogrzebanie za życia to kompletny absurd. To jest kwestia ryzyka jakie chce się przyjąć - albo bierzesz się za ryzykowne przedsięwzięcie i masz szanse na tym zyskać ale też wtopić, albo wolisz mniejsze pieniądze bez ryzyka - i koniec. Jasne, że szczucie osłów, żeby bardziej ryzykowali bardzo się przyczynia Ojczyźnie i PKB, ale bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: dolina krzemowa to troche wiecej niz programo 08.07.11, 06:21 czarny_kon_polski napisał: > a gdzie laboratoria, centra R&D, mikrofabrykacja, badania materialowe itd? w POLSCE tego NIE MA. jedyne co to próbuja nazywac CALL CENTERS i L3 support nazwa R&D Centers...żałosne...w USA jak pracowałeś/aś w support...w zyciu nigdzie nie dostaniesz pracy w R&D bo to zupelnie inna liga. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_kkkk Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 07.07.11, 20:09 Podane zarobki to poważne przekłamanie, bo HAYS robiąc badanie brał pod uwagę swoich klientów - głównie zagraniczne korporacje, które szukają ludzi w wąskich dziedzinach i są w stanie zapłacić prowizję w wysokosci 3 pensji pracownika za jego znalezienie. Firm ktore zaplaca 30-40k za znalezienie pracownika jest naprawde niewiele. Opieranie na tym jakichkolwiek statystyk to przegięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
selfsorted Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 07.07.11, 22:34 Zarobki z tabelki dużo zawyżone. Właśnie jestem po kilku rozmowach (i kolega też) w Trójmieście, obaj mamy ok. 5-letnie doświadczenie w Javie/C#, obaj należeliśmy do czołówki programistów tam gdzie pracowaliśmy, no i maksem jest 5.500 netto czyli 7-8k brutto. Owszem są pojedyncze przypadki dużo wyższych zarobków ale to dzięki szczęściu, układom itp. W Warszawie jest dużo lepiej miałem tam pracę za 2x tyle. A do tych "informatyków" co narzekają, że oni 2k na rękę dostają - naprawdę między tymi tymi co się zowią "informatykami" są ogromne różnice w umiejętnościach i doświadczeniu i nie można ich wrzucać do jednego worka. Ok. 20-30% absolwentów informatyki na państwowych uczelniach ma umiejętności wystarczające by pracować z systemami korporacyjnymi, i 0-10% prywatnych. A wszyscy mają taki sam tytuł i nawet w CV podobne technologie mogą wymienić... Po prostu programista/admin to specyficzny zawód i trzeba mieć i "powołanie", i kilka lat samemu pracować nad umiejętnościami. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 06:24 selfsorted napisał: > Zarobki z tabelki dużo zawyżone. Właśnie jestem po kilku rozmowach (i kolega te > ż) w Trójmieście, obaj mamy ok. 5-letnie doświadczenie w Javie/C#, obaj należel > iśmy do czołówki programistów tam gdzie pracowaliśmy, no i maksem jest 5.500 ne > tto czyli 7-8k brutto. Owszem są pojedyncze przypadki dużo wyższych zarobków al > e to dzięki szczęściu, układom itp. W Warszawie jest dużo lepiej miałem tam pra > cę za 2x tyle. W Waie zycie tez dużo droższe.... przyjedz do USA. Apropos...5500netto to 34zl na h zakladajac ze pracujesz w ISTOCIE 160h tygodniowo a nie 240h (bo idac do domu dalej myslisz jak cos zrobic na drugi dzien) > > A do tych "informatyków" co narzekają, że oni 2k na rękę dostają - naprawdę mię > dzy tymi tymi co się zowią "informatykami" są ogromne różnice w umiejętnościach > i doświadczeniu i nie można ich wrzucać do jednego worka. Ok. 20-30% absolwent > ów informatyki na państwowych uczelniach ma umiejętności wystarczające by praco > wać z systemami korporacyjnymi, i 0-10% prywatnych. A wszyscy mają taki sam tyt > uł i nawet w CV podobne technologie mogą wymienić... Po prostu programista/admi > n to specyficzny zawód i trzeba mieć i "powołanie", i kilka lat samemu pracować > nad umiejętnościami. Odpowiedz Link Zgłoś
rocco-siffredi "Z uwagi na prestiż lokalizacji" co za bzdura! 07.07.11, 22:50 Nie, panie dziennikarzu. Miedzynarodowi inwestorzy nie lokuja siedzib swoich firm w Warszawie ze wzgledu na jakis "Z uwagi na prestiż lokalizacji" tylko ze wzgledu na system gospodarczo-prawny w Polsce ktory jest podobny do kolonializmu Firmy lokuja tez siedziby w Warszawie do jak to powiedzial po wodce jeden z bossow azjatyckiego inwestora ktory zarejestrowal siedzibe jednej ze spolek w Warszawie (pomimo ze cala dzialalnosc odbywala sie kompletnie gdzi eindziej) "LAPOWKI FAKSEM PRZECIEZ NIE WYSLE" Wiec skoro mamy kraj w ktorym centralizacja podejmowania decyzji gospodarczych jest porownywalna tylko z krajami typu Rosja - to odzwierciedlane jest to przez owe "inwestycje" by byc blisko "prestizu" Rozmawialem z facetem z Mercedesa ktory opowiadal jak inwestowali w Rosji i tam wprost uslyszeli ze maja otworzyc fabryke i zawrzec joint-venture z lokalnym producentem jakiegos szmelcu, a to za pozwolenie na otwarcie innej, dochodowej tym razem inwestycji. Przypomina Wam to cos? Po prosy jesli kluczowe decyzje zapadaja na szczeblu centralnym to tam sie lokuja ludzie ktorych dobrobym od tych decyzji zalezy Jesli by "odcentralniono" owo podejmowanie decyzji, to ciekawe ile z tych firm by w Warszawie zostalo? 30%? Odpowiedz Link Zgłoś
nextdragon Re: "Z uwagi na prestiż lokalizacji" co za bzdura 07.07.11, 23:16 W pełni się zgadzam z powyższym wpisem. Warszawskie zarobki wynikają wyłącznie z centralizacji gospodarki. Niemal każda duża firma musi mieć siedzibę w stolicy, bo inaczej nie "załatwi" żadnego kontraktu. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr rocco-siffredi- doskonaly post 08.07.11, 06:25 do rocco-siffredi ŚWIETNY POST rocco-siffredi napisał: > Nie, panie dziennikarzu. > Miedzynarodowi inwestorzy nie lokuja siedzib swoich firm w Warszawie ze wzgledu > na jakis "Z uwagi na prestiż lokalizacji" tylko ze wzgledu na system gospodarc > zo-prawny w Polsce ktory jest podobny do kolonializmu > > Firmy lokuja tez siedziby w Warszawie do jak to powiedzial po wodce jeden z bos > sow azjatyckiego inwestora ktory zarejestrowal siedzibe jednej ze spolek w Wars > zawie (pomimo ze cala dzialalnosc odbywala sie kompletnie gdzi eindziej) > > "LAPOWKI FAKSEM PRZECIEZ NIE WYSLE" > > Wiec skoro mamy kraj w ktorym centralizacja podejmowania decyzji gospodarczych > jest porownywalna tylko z krajami typu Rosja - to odzwierciedlane jest to przez > owe "inwestycje" by byc blisko "prestizu" > > Rozmawialem z facetem z Mercedesa ktory opowiadal jak inwestowali w Rosji i tam > wprost uslyszeli ze maja otworzyc fabryke i zawrzec joint-venture z lokalnym p > roducentem jakiegos szmelcu, a to za pozwolenie na otwarcie innej, dochodowej > tym razem inwestycji. > > Przypomina Wam to cos? Odpowiedz Link Zgłoś
gronostaj8 a najsmutniejsze że to prawda :( 08.07.11, 08:22 Polska powinna podzielić się na jakieś autonomię, albo na landy jak w Niemczech i wtedy decyzje podejmować na szczeblach lokalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: a najsmutniejsze że to prawda :( 08.07.11, 08:33 zobacz jak skorumpowane są polskie samorzady. Nic to nie pomoze w kraju o mentalnosci polskiej. podobnie w rosji i na ukrainie i bialorusi. Polsce potrzebny jest facet jak Korwin-Mikke ktory zlikwiduje koryto, poki co macie tylko te same swinie od 20 lat u żłoba PO PiS SLD PSL, inczej bedzie dalej jak jest 15 tys...tak...na słupa chyba dla kolesi Pawlaka czy Grabarczyka lub Grada. Korwin-Mikke to jedyny facet który moze wprowadzic KAPITALIZM jakiego ten kraj nie widział jeszcze NIGDY. To co teraz macie to oligarchia na wzór Meksyku, stad tez te MONTOWNIE all over i model outsourcingu typowy dla Indii. oryto korumpuje, KAŻDEGO, likwidacja koryta to 95% zostaje CI w dloni jako TWOJA KASA, 5% idzie na Panstwo. teraz jest 60% Twoje a 40% do KORYTA PANSTWA= dla PO PiS SLD PSL Odpowiedz Link Zgłoś
comrade Re: a najsmutniejsze że to prawda :( 08.07.11, 10:48 Kraj middle-income jakim jest Polska nie stanie się z dnia na dzień krajem wysoko rozwiniętym, z wysokim nasyceniem nowoczesnymi branżami, technologiami, firmami... Choćbyś się skichał, żaden korwin-mikke tego nie uczyni. To jest proces który zajmie od 20 do 80 lat, w zależności od szczegółów implementacji i kompetencji rzadzących. Prostych recept nie ma, gdyby było tak radośnie że paroma aktami prawnymi można wprowadzić dobrobyt to nie byłoby krajów biednych na świecie. Ważna jest mentalność społeczeństwa, etyka pracy, kultura itd. - tego wszystkiego żadne korwin mikke ustawą ci nie załatwi, to są procesy na lata. Odpowiedz Link Zgłoś
gronostaj8 Re: a najsmutniejsze że to prawda :( 08.07.11, 11:18 > zobacz jak skorumpowane są polskie samorzady. Nic to nie pomoze w kraju o menta > lnosci polskiej. Są skorumpowane bo obsadzane są ludźmi z centrali. Zamiast głosować na lokalnych polityków to głosujemy na jedynkę z danej partii - totalnie bez sensu. Nic od nich nie zależy - wszystkie decyzje są podejmowane w centrali. Po za tym nie ma czegoś takiego jak "mentalność polska" - ludzie w różnych zakątkach kraju bardzo się różnią. To tym bardziej przemawia za podzieleniem Polski na autonomiczne obszary i stworzyć jakąś federację na kształt Niemiec. Trzeba być realistą - Korwin nigdy nie dojdzie do władzy. Można na niego zagłosować, ale to tak naprawdę głos stracony. Nie przekonasz 50% Polaków aby na niego głosowali. Tak, więc jakie by miał przebicie w sejmie dla swoich idei? Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: a najsmutniejsze że to prawda :( 08.07.11, 15:22 gronostaj8 napisał: > > zobacz jak skorumpowane są polskie samorzady. Nic to nie pomoze w kraju o > menta > > lnosci polskiej. > > Są skorumpowane bo obsadzane są ludźmi z centrali. Zamiast głosować na lokalnyc > h polityków to głosujemy na jedynkę z danej partii - totalnie bez sensu. (...) Jest ciekawiej. Są skorumpowane, bo takie były zawsze. Układy w gminach sięgają wczesnego Bieruta. To są ci sami ludzie (czasami ich synowie), usiłował walczyć z nimi Gierek, stąd nowy podział administracyjny kraju. Przegrał. "Wolna" Polska w niczym im nie przeszkodziła, przeciwnie - pozwoliła rozwinąć skrzydła. Już nie trzeba kryć "daczy". Teraz można być ostentacyjnie bogatym. Odpowiedz Link Zgłoś
rocco-siffredi Re: a najsmutniejsze że to prawda :( 08.07.11, 18:05 Ja mysle ze glos nie bedzie stracony. Nie we wszyskim popieram Korwina, ale ma wiecej sensu niz socjalisci z PO, Pis, PSL, SLD, PJN I mysle ze zmiana ordynacji na jednomandatowe okregi ma sens. Masz racje, obecnie ludzie w Polsce glosuja po prosu na listy partyje. Ludzie w Polsce w rzeczywistosci nikogo nie wybieraja do Sejmu. Poslow wybieraja bossowie partyjni ukladajacy listy wyborcze i przydzielajacy wiernych i poslusznych na miejsca mandatowe. Mysle ze to patologia prowadzaca do tego ze polityk nie ma zadnych wiezi z wyborcami a jego glownym zmartwieniem jest to czy szef mu da "jedynke" i nie wazne czy bedzie "kandydowal" z Lublina, Wroclawia czy Pruszcza Gdanskiego Nie wazne ze "reprezentant narodu" nigdy nie byl w tym okregu, ze nie ma zadnego z nim zwiazku Mysle ze to bardzo zla sytuacja, ze jest to system generujacy patologie i ze dobrze bedzie go zmienic dlatego nigdy nie bede uwazal swojego glosu za zmarnowany jesli glosuje na tych ktorzy reprezentuja odrobine wiecej zdrowego rozsadku niz obecne bagienko Jak widzicie po kazdych wyborach chodzi o to ze zwyciezka partia dostaje w nagrode ten kraj do rozgrabienia, do rozdania posadki w spoleczkach , agencjach itd. Zadna z nich nie tknie nawet centralizmu bo kazdemu u koryta to pasuje Dlatego trzeba temu towarzystwu sprawic mala niespodzianke i nie zatrudniac ich na nastepne 4 lata pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rocco-siffredi Re: a najsmutniejsze że to prawda :( 08.07.11, 08:42 Dzieki. Sysyem przeplywu pieniadza w kraju jest tak usawiony by politycy szczebla centralnego wystepowali z pozycji "dziel i rzadz" To sprawia ze najefektywniejszym sposobem pozystania zasobow jest "zalatwienie u kogo trzeba" To powoduje ze "centrale" lokuja sie blosko "tego kto moze zalatwic" To ma tez wiekszy wplyw na strukture spoleczna niz nam si ewydaje; - spoleczenstwo zaczyna funkcjonowac na zasadzie zwalczajacych sie grup - gornicy vs zolnierze vs pielegniarki vs nauczyciele grupe te walcza o jak najwieksza czesc tego co zostaje zabrane wsztskim w ramach opodatkowania i wspanialomyslnie rozdzielane jest "potrzebujacym" przez politykow w teorii taka alokacja zasobow obdywa sie na zasadzie "bezstronnosci" myslenia o "dobru wspolnym" a tak naprawde jest to bezczelne zalatwianie swoich interesikow za pieniadze publiczne Dworzec we wloszczowej to juz symboliczny przyklad. i wtedy urzeczywistnia sie wizja ktora mowi ze sukces jednego podmiotu jest mozliwy tylko kosztem innego. i wtedu jeszcze bardziej ludzie lgna do owego "centrum" po rozne smakolyki ta teza ze sukces jednego jest mozliwy tylko kosztem innego podmiotu ni ema miejsca w sytuacji kiedy podmioty konkuruja ze soba i uczestnicza w wymianie nie zakloconej przezin gerencje centralna Jak dlugo system podejmowania decyzji gospodarczych w kraju bedzie tak skandalicznie scentralizowany, tak dlugo zarobki beda najwyzsze tam gdzie owo "centrum" sie znajduje jest to kompletnie sztuczne zaburzanie rozwoju gospodarczego kraju poprzez przekierowywanie dochodow i srumieni pieniadza na arbitralnie wybrane dziedziny. powoduje to tylko wiecej napiec i zaburzen w systemie a tak nawiasem mowiac, nawet zwolennicy centralizmu nie sa w stanie zaprzeczyc ze z okresem rozbicia dzielnicowego nastapil znaczacy postep i rozwoj gospodarki zniesiono centralne regulacje, centralnie stanowione prawa nie majace zasosowania lokalnie itd. rozbicie dzielnicowe bylo wiec tragedia dla instytucji zwanej "scentralizowane panstwo" ale juz nie koniecznie dla ludzie ktorzy wtedy zyli tylko ze w szkole panstwowej zdominowanej przez myslenie o historii jako o historii scentralizowanego panstwa, takich rzeczy nie uslyszyscie bo w historii ktorej nas ucza - "jesli scentralizowanemu panstwu bylo dobrze to super - a jesli owo scentralizowane panstwo zanikalo, rozpadalo sie albo bankrutowalo - to nastepowal ciemny okres historii" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: a najsmutniejsze że to prawda :( 08.07.11, 10:31 rocco-siffredi , doskonaly post z głebią (juz kolejny Twoj, brawo). glowanie na PO PiS SLD PSL wytworzylo w Panstwie wlasnie taki chory system. niech dalej matoly daja sobie wmawiac ze tylko PO PiS SLD PSL maja poparcie i tylko dla tych parti glos nie jest ZMARNOWANY to bedzie tutaj gorzej niz w Mexico City. Zaglosujcie ludziska na PO PiS SLD PSL znowu, to nie tylko stracicie glos ale i portki na d u p ie rocco-siffredi napisał: > Dzieki. > > Sysyem przeplywu pieniadza w kraju jest tak usawiony by politycy szczebla centr > alnego wystepowali z pozycji "dziel i rzadz" > Odpowiedz Link Zgłoś
rocco-siffredi Re: a najsmutniejsze że to prawda :( 08.07.11, 11:16 Widzisz, blizej mi do klasycznego liberalismy Smitha albo Locke'a niz do konserwatyzmy Korwina, ale to najlepsza opcja obecnie. Mino wiec gadania ludzi i braku obecnosci w TV, mam zamiar ruszyc tylek na wybory, namowic kilku znajomych i przejsc sie zaglosowac. bo glos rzeczywiscie stracony to taki ktory utrwali istniejacy centralistyczno-kolonialno-rozdawnicza tragedie oczywiscie zaden system prawny ani polityczany nie zapewni dobrobytu z dnia na dzien, ani sam z siebie ale lepszy jest system ktory bedzie promowal aktywnosc, dobrowolna wspolprace, wymiane i innowacje niz taki ktory utrwala "zalatwianie" poprzez rzucanie rac pod Sejmem, blokady i okradanie jednej grupy prze zinna pod patronatem milosciwie nam panujacych reprezentanow narodu obecny system promuje okreslone wartosci i zachowania, wiec zmiana partii rzedzacej z PO na PiS moze bedzie widowiskowa ale nie zmieni sedna funkcjonowania systemu; -masowego, nadmiernego opodatkowania i redystrybucji na zasadzie uznaniowosci , przy zastosowaniu groteskowego centralizmu - oto czym jest dzisiaj Polska przy okazji uwazam tez ze malym, dobrym krokiem bedzie zmiana ordynacji wyborczej na wiekszosciowa i jednomandatowe okregi ( zdaje sie ze podpisy ktore zbierala w tej sprawie PO zostaly pozniej bezczelnie zutylizowane) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
icc217 Smiechu warte ... 08.07.11, 01:50 W moim centrum obliczeniowym (Zachod) taki Java-programista, czy administrator sieci to jedne z nizszych pozycji. A wlasnie do Krakowa zostaly nasze "maszynowe" roboty outsourced dla polskich geniuszy. Taniej byloby do Indii, problemem bylaby jedynie roznica czasowa przy real-time aplikacjach (wiecie co to?) Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr ADMIN 08.07.11, 06:30 > W moim centrum obliczeniowym (Zachod) taki Java-programista, przyjedz do mnie - Krzmowa Dolina, Java Soft Engineer zarabia wiecej niz Vice President. BO my ZAJMUJEMY SIE PRODUKCJA OPROGRAMOWANIA a to co Wy robice to CENTRUM OBLICZNIOWE lub ROBOTYKA itp, liczycie cos pewnie w akceleratorze albo robicie jakies SYMLACJE lub produkujecie COS co nie jest SOFTWAREM. Waszym produktem nie jest SOFTWARE tylko cos INNEGO. Stad macie takie podejscie. trudno w fabryce wanien czy firmie wydobywajacej ROPE byc DISNEYLandem dla inzynierów oprogramowania. Inczej jest w firmach zajmujacych sie SOFTWAREM. >czy administrator sieci to jedne z nizszych pozycji. z adminami zawsze tak jest wszedzie. ADMIn bierze sie od slowa ADMINISTRATIVE (jak sekretarka ADMIN(ISTRATIVE) ASSISTANT) poza tym sie zgadzam z Toba. Odpowiedz Link Zgłoś
woyytek Re: ADMIN 08.07.11, 22:37 Europa - produkcja oprogramowania; dane z dwoch roznych ale duzych firm: widelki placowe na pelny etat brutto dla soft eng z kilkunastoletnim doswiadczeniem 70-100kE, technical lead 110-130kE, architekt > 150, do tego bonusy, moze z 10%. W jednej z firm samochod do prywatnego i dowolnego uzytku. Obie firmy placa sporo powyzej sredniej. Po studiach dostaje sie okolo 40-45kE brutto na poczatek. Soft eng robi projekt, koduje i utrzymuje swoj kod. team lead koordynuje projekty i pomaga od strony technicznej, architekt zajmuje sie wersja N+2 lub N+3 i koduje prototypy (tak bardzo z grubsza). Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: ADMIN 09.07.11, 22:07 40K Euro/12=3.3K Euro BRUTTO, po podatku da Ci to 2.2K euro brutto zarabiasz tyle ile kasjerka w LIDLU 45K Euro/12=3.75 Euro BRUTTO, po poadatku da Ci to 2.5K euro brutto zarabiasz tyle ile kierwonik w LIDLU 150K to MAX dla architekta, nikt nie dostaje powyzej 150K jesli to w bonusach MAX 200K, tutaj podatki rosna znacznie i mozesz dostac na reke 7K Euro brutto. W USA to samo tylko w dolarach, ale koszty zycia i nauki oraz sluzby zdrowia...ciezka sprawa. . Odpowiedz Link Zgłoś
pollion1 Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 07:33 Artykuł napisany na łapu capu i chyba po pijaku . Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry pryszczate gryzipiorki gazety znowu blyszcza 08.07.11, 08:16 w "dolinie baranow" polskich sny o potedze powracaja jak delirium Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: pryszczate gryzipiorki gazety znowu blyszcza 08.07.11, 13:50 Widocznie gnojki chcą się tam zatrudnić jako rzecznicy prasowi lub na inne podobnie bzdurne stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
jml13060 Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 10:23 Zauważcie, że w tytułowej nazwie "Dolina Krzemowa" jest krzem. A kto w Polsce "rzeźbi" w krzemie i innych półprzewodnikach ???? Są tylko dwa instytuty branżowe, oba zlokalizowane w Warszawie - Instytut Technologii Materiałów Elektronicznych i Instytut Technologii Elektronowej. Reszta to wydziały politechnik, które mają możliwości teoretyczne i bardzo fragmentaryczne. Technologia jest baaa....aaaardzo kosztowna. Twierdzenie, że ośrodki informatycznej obróbki danych to zaawansowane technologie jest nadużyciem, albo niewiedzą. Ot, zagraniczny kapitał znalazł sobie tanią, wykwalifikowaną siłę roboczą, której do pracy wystarczy zapewnić pomieszczenie biurowe, mebelki, komputery, sieć. Natomiast żadnej zaawansowanej technologii i krzemu/innych w Polsce nikt nie lokalizuje. Ktoś na forum wspomniał o tym, że motorem mogą być bio- i nano- technologie. To słowa wytrychy do wyciągania kasy (z UE i polskiego budżetu) na badania "naukowe". Praktyka pokazuje, że nie ma przełożenia nakładów na te dziedziny na wyniki - wdrożenia, produkcję i wzrost dochodu naukowego. Mówiono o spintronice .... ? I co słychać w tej dziedzinie ? Jakieś polskie sukcesy ? Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 10:35 > Ktoś na foru > m wspomniał o tym, że motorem mogą być bio- i nano- technologie. To słowa wytry > chy do wyciągania kasy (z UE i polskiego budżetu) na badania "naukowe". dokladnie. > Praktyk > a pokazuje, że nie ma przełożenia nakładów na te dziedziny na wyniki - wdrożeni > a, produkcję i wzrost dochodu naukowego. Mówiono o spintronice .... ? I co słyc > hać w tej dziedzinie ? Jakieś polskie sukcesy ? problem polega na tm, ze te dziedziny wymagaja dlugotrwalych inwestycji i KOMERCJALIZACJI a w Polsce nikt nawet nie potrafil skomercjalizowac CZEGOKOLIEK w taki sposob by podbilo swiat. te granty w EU sa tak smieszne ze szkoda gadac. przyklad inwestycji EU (to nie żart): www.swiatkotow.pl Nokia - skandywnawia google, yahoo, ibm hp....setki innych USA mercedes, bmw vw, audi Niemcy renault - francja.. Polska? WÓDA BELVEDER? Odpowiedz Link Zgłoś
antey Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 22:08 Mówisz przypadkiem o tej samej Nokii, którą w 4 lata z pozycji lidera dwóch debiutantów (Google i Apple) zepchnęło na krawędź do walki o przeżycie ? :) Która po oddaniu działu infrastrukturalnego to JV z Siemensem w zasadzie nie ma nic poza Ovi-Store i niedługo wróci do produkcji kaloszy ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
klaun.szyderca Ja wiem czemu wam tak kiepsko płacą 08.07.11, 10:32 Czytam wasze komentarze i już wiem czemu wam kiepsko płacą - wy się nawet po polsku zrozumiale wysłowić nie potraficie. Wątpię, czy chciałbym mieć w swoim zespole takie indywidua. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Ja wiem czemu wam tak kiepsko płacą 08.07.11, 10:40 klaun.szyderca napisał: > Czytam wasze komentarze i już wiem czemu wam kiepsko płacą - wy się nawet po po > lsku zrozumiale wysłowić nie potraficie. Wątpię, czy chciałbym mieć w swoim zes > pole takie indywidua. wiesz, my pracujemy w USA i swietnie nam płacą :-) jedynym problem musisz byc Ty bo nie tylko nie potrafisz czytac ani zrozumiec pospiesznie pisanego polskiego przez ludzi na codzien mieszkajacych poza Polska - trudno sie spodziewac ze bedziesz potrafil zrozumiec swój KOD wielkrotnie kopiowany z miejsca w miejsce w swoim intelektualnym burdelu i z takimi trudnosciami jakie musisz miec czytajac piszacych po polsku Polakow na codzien uzywajacych jezyka ANGIELSKIEGO :) widzisz ekspercie, Ty sie musisz tak umiec po polsku wyslawiac, ze musza Ci pewnie wszystko tlumaczyc preprocessorem na polski zanim zakapujesz co pisze w jezyku angileskim. (ale Cie osmieszylem, az mi przykro) Odpowiedz Link Zgłoś
klaun.szyderca Re: Ja wiem czemu wam tak kiepsko płacą 08.07.11, 11:58 nemecpiotr napisał: > (ale Cie osmieszylem, az mi przykro) Zgniotłeś mnie swoją argumentacją. Nie mam jak dalej z Tobą dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Ja wiem czemu wam tak kiepsko płacą 08.07.11, 10:44 >wy się nawet po polsku zrozumiale wysłowić nie potraficie zapomnialem dodac, jesli TY chlopie nie potrafisz domyslic sie z KONTEKSTU tego o czym piszemy (piszac szybko z lierowkami, my mieszkajacy POZA POLSKA) i jest to dla Ciebie NIEZROZUMIALE i sprawia TRUDNOSCI to naprawde musisz byc ZAJEBISTYM informtykiem. Niech zgadne konczyles klase biologiczną a potem dorabialeś informatykę na kółku w remizie strażackiej z pawlakiem. Szkoda że z myśleniem u Ciebie tak słabo. O nas sie nie martw, nam płaca 10x więcej miesięcznie niz mogłeś w zyciu widzieć przez rok. Odpowiedz Link Zgłoś
rs66 Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 10:46 Ludzie, czytacie ze zrozumieniem komentaze? nemecpiotr prowadzi sam ze soba dyskusje wylewajac zale na temat jakichs kontrolerow z lotniska Balice ktorzy wd. niego zarabiaja niebotyczne pieniadze. Kolejna "skrzywdzona przez system" niedowartosciowana placzka nie umiejaca poradzic sobie w zyciu obrzucajaca blotem wszystkich i wszystko. Na pewno nie nalezy do tych zarabiajacych 10-15k bo wtedy zajmowalby sie zupelnie czym innym...np praca :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 10:55 troche masz słabe pojecie o swiecie, ja mam innych którzy pracuja na mnie w tym momencie. Poraża mnie Twoja spiskowa wizja świata- poswiecam sie edukacji rodaków. to taki open source community project dal mnie ale jak widać musisz byc zajety w swojej zajebistej pracy pracowaniem. nie chcialbym Ci przeszkadzać - wracaj do pracy szybciutko a jak dorosniesz to załóz wlasny biznes - wtedy bedziesz miał wiekszy luz i zarobisz więcej niz fryzjerka w Polsce. jesli moja edukacja Ci nie pasuje, powinienes pozostac przy swojej pracy. Daje Ci perspektywe, bo oabwaim sie ze wydaje Ci sie ze jestes jak to mówimy w USA HOT-SHIT a zarabiasz mniej niz fryzjer spawacz czy ksiegowa w Polsce. rs66 napisał: > Ludzie, czytacie ze zrozumieniem komentaze? nemecpiotr prowadzi sam ze s > oba dyskusje wylewajac zale na temat jakichs kontrolerow z lotniska Balice ktor > zy wd. niego zarabiaja niebotyczne pieniadze. Kolejna "skrzywdzona przez system > " niedowartosciowana placzka nie umiejaca poradzic sobie w zyciu obrzucajaca bl > otem wszystkich i wszystko. Na pewno nie nalezy do tych zarabiajacych 10-15k bo > wtedy zajmowalby sie zupelnie czym innym...np praca :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bartek8987 Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 13:07 > Ludzie, czytacie ze zrozumieniem komentaze? nemecpiotr prowadzi sam ze s > oba dyskusje wylewajac zale widac z daleka, ze jest troche niezrownowazony, produkujac mase postow w jednym temacie, obficie wytluszczajac i caps-lokujac. jego podawanie sie za pracownika silicon valley - nie wiem co o tym sądzić Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr [...] 08.07.11, 13:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
antey Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 08.07.11, 22:10 Pracownikiem Silicon Valley (która to jest raczej tworem abstrakcyjnym i marketingowym a nie biznesowym czy formalnym) to może być, co najwyżej emerytowanym. Natomiast w wielu punktach - szczególnie tym, co w Polsce uważa się za R&D - ma (niestety!) RACJĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 09.07.11, 14:59 > Pracownikiem Silicon Valley (która to jest raczej tworem abstrakcyjnym i market > ingowym a nie biznesowym czy formalnym) to może być, co najwyżej emerytowanym. > Natomiast w wielu punktach - szczególnie tym, co w Polsce uważa się za R&D - ma > (niestety!) RACJĘ. co Ty...serio mam racje? przeciez WY jestescie najlepszymi pilotami (zwlaszcza tupolevów ale takze akrobatycznymi jak widac ostatnio), konstruktorami dróg i stadionow i NAJLEPSZYMI INFORMTYKAMI na świiece, jak wam ktos cos dobrze radzi to sie przypie...cie, tylko jakims trafem jestescie jak kolonia. jestescie żalosni - posmiewisko swiata. na szczescie sie od was wymeldowalem na wieki kilkadziesiat lat temu. nie ma powodu by cokolwiek doradzac, wy wszystko wiecie najlepiej i jestescie najmadrzejsci na swiecie, jestescie pomazancami bozymi. smiech. no nic. milego zapie...nia w kołchozach. Odpowiedz Link Zgłoś
antey Re: Czy Kraków będzie Polską "Doliną Krzemową"? 10.07.11, 11:23 Dziwne, że pomimo tylu lat za granicą prezentujesz typowo Polską postawę :-) Z nas się nikt nie wyśmiewa, bo nie jestesmy - jak USA - pępkiem świata. O nas po prostu mało kto wie, a kto wie - ma nas gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
arktur1 Kraków Miasto Boga 08.07.11, 13:55 Kraków ma szansę stać się najbrzydszym i najbardziej zaniedbanym miastem w Polsce. Kiedy zdarzyło mi się wjeżdżać do Krakowa pociągiem od strony Tarnowa, to mijałem setki upiornych, prastarych kamienic pokrytych odpadającycm tynkiem. Okna już niejednokrotnie przegniły od starości. Analogiczna sytuacja jest w całym starym mieście. A w okolicach PKS i PKP czuję się jakbym był w brazyliskich slumsach (patrz film Miasto Boga). Kraków miał swego czasu stać się polską wizytówką. Większe szanse ma na zostanie polskim śmietnikiem historii. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfram.izotopowicz Thousands of companies search in vain to recruit.. 08.07.11, 14:25 Dwie godziny samolotem z PL i tam gdzie wg polskich mediow kryzys szaleje i ludzie zjadaja blakajace sie bezpanskie konie. W kraju w ktorym bezrobocie wynosi 14%, firmy z IT maja problem z obsadzeniem wakatow: Thousands of companies search in vain to recruit qualified staff www.independent.ie/business/small-business/thousands-of-companies-search-in-vain-to-recruit-qualified-staff-2809714.html Odpowiedz Link Zgłoś
gambo81 Re: Thousands of companies search in vain to recr 08.07.11, 19:31 O zarobkach informatyków jak zwykle krążą legendy, 15,20 30k itp. Oczywiście, jak w każdej branży, sa osoby które tyle zarabiaja. Niekoniecznie najzdolniejsze, niekoniecznie najinteligentniejsze, ale tacy co mieli trochę szczęścia/kontaktów i się dobrze zaczepili. Większość może tylko pomarzyć o pięciocyfrowych zarobkach. Inna sprawa ze osoby zarabiające powyżej 10k bardzo rzadko pracują 160h miesięcznie. W wawie robi sie średnio jeśli chodzi o dobre pensje. W mojej działce ciężko jest znaleźć prace powyżej 8k - zaraz kręcenie nosem, ze to dużo kasy, ze na początek mniej później szansa na podwyżkę itp. Osobiście z pracy w IT jestem zadowolony, ale wybierając jeszcze raz kierunek studiów chyba bym inaczej zdecydował. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Thousands of companies search in vain to recr 08.07.11, 20:05 Nikt rozsądny nie pojedzie pracować do kraju, któremu w każdej chwili grozi skrócenie o głowę przez światową spekułę. Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Thousands of companies search in vain to recr 08.07.11, 20:23 uwazam, ze w IRL sytuacja z informatykami jest podobna jak w Polsce: zarobki porownywalne do fizycznych i duzo duzo w tyle za leakrzami specjalistami od pryszczy na du p ie. wlasnie artykuł z głownej storny GW: Większość polskich dzieci doświadcza rasizmu i ksenofobii w Irlandii Płn. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9910594,Wiekszosc_polskich_dzieci_doswiadcza_rasizmu_i_ksenofobii.html W USA zawsze uwazalismy ze to kraj BURAKÓW w brudnych butach. Colin Farrel jest przykładem. - nie dajcie sie wyruchac jak Alicja . Odpowiedz Link Zgłoś
kyo_chi Re: Thousands of companies search in vain to recr 08.07.11, 21:05 koles, to ty analfabeta jestes, ani po polsku ani po angielsku "no comprende", rozrozniasz Republike Irlandii od Północnej Irlandii? Odpowiedz Link Zgłoś
nemecpiotr Re: Thousands of companies search in vain to recr 09.07.11, 10:35 Tylko Ty jestes zbyt glupi to connect the dots. Podobnie jak Zach i Wsch Niemcy obie Irlandie maja te sama ludnosc. w tej kwestii jest to samo. znalazles sie...nie zakaopwales od razu to sie nie przemadrzaj w z trywiaizmami. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfram.izotopowicz Re: Thousands of companies search in vain to recr 11.07.11, 10:38 nemecpiotr napisał: > uwazam, ze w IRL sytuacja z informatykami jest podobna jak w Polsce: zarobki po > rownywalne do fizycznych i duzo duzo w tyle za leakrzami specjalistami od prysz > czy na du p ie. > wlasnie artykuł z głownej storny GW: Większość polskich dzieci doświadcza rasiz > mu i ksenofobii w Irlandii Płn. > > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9910594,Wiekszosc_polskich_dzieci_doswiadcza_rasizmu_i_ksenofobii.html > W USA zawsze uwazalismy ze to kraj BURAKÓW w brudnych butach. Colin Farrel jest > przykładem. - nie dajcie sie wyruchac jak Alicja . > Jak na swiatowca, wladajacego jezykami i pracujacego w SV swoja wiedze o swiecie czerpiesz z zatrwazajaco zasciankowych zrodel :) Odpowiedz Link Zgłoś
dirt Marność dóbr zdobytych mądrością 08.07.11, 23:46 "Marność dóbr zdobytych mądrością Postanowiłem przyjrzeć się mądrości, a także szaleństwu i głupocie. Bo czegoż jeszcze dokonać może człowiek, który nastąpi po królu, nad to, czego on już dokonał? I zobaczyłem, że mądrość tak przewyższa głupotę, jak światło przewyższa ciemności. Mędrzec ma w głowie swojej oczy, a głupiec chodzi w ciemności. Ale poznałem tak samo, że ten sam los spotyka wszystkich. Więc powiedziałem sobie: "Jaki los głupca, taki i mój będzie. I po cóż więc nabyłem tyle mądrości?" Rzekłem przeto w sercu, że i to jest marność. Bo nie ma wiecznej pamięci po mędrcu tak samo, jak i po głupcu, gdyż już w najbliższych dniach w niepamięć idzie wszystko; czyż nie umiera mędrzec tak samo jak i głupiec? Toteż znienawidziłem życie, gdyż przykre mi były wszystkie sprawy, jakie się dzieją pod słońcem; bo wszystko marność i pogoń za wiatrem. Znienawidziłem też wszelki swój dorobek, jaki nabyłem z trudem pod słońcem, a który zostawię człowiekowi, co przyjdzie po mnie. A któż to wie, czy mądry on będzie, czy głupi? A władać on będzie całym mym dorobkiem, w który włożyłem trud swój i mądrość swoją pod słońcem. I to jest marność. Zacząłem więc ulegać zwątpieniu z powodu wszystkich trudów, jakie podjąłem pod słońcem. Jest nieraz człowiek, który w swej pracy odznacza się mądrością, wiedzą i dzielnością, a udział swój musi on oddać człowiekowi, który nie włożył w nią trudu. To także jest marność i wielkie zło. Cóż bowiem ma człowiek z wszelkiego swego trudu i z pracy ducha swego, którą mozoli się pod słońcem? Bo wszystkie dni jego są cierpieniem, a zajęcia jego utrapieniem. Nawet w nocy serce jego nie zazna spokoju. To także jest marność." Odpowiedz Link Zgłoś