asperamanka
27.07.11, 11:04
No cóż, w Rosji dowcipy o Czelabińsku kursują tak, jak u nas o Wąchocku. W związku z tym tekstem przypominają się dwa:
1) Od czasu, kiedy na paczkach papaierosów pojawił się wielki napis "palenie zabija", milicjanci z Czelabińska sprawę każdego zabójstwa, kiedy przy denacie znajdą paczkę papierosów, uznają za z definicja rozwiązaną;
2) Pijani rybacy z Czelabińska złowili w rzece syrenkę. Następnego dnia okazało się, że to duży sum. Był i kac, i wstyd.
Jakoś te dwa dowcipy pasują do artykułu o "ekologii w Czelabińsku" ;-)