Dodaj do ulubionych

Wiking zastąpi Stalina?

11.08.11, 20:59
Radziwinowski zapomniel dodac, ze Rosianie musza swietowac tzw "cud nad Wisla", za najwieksze osiagniecie polskich politykow uwazac Warsawszkie powstanie, za najwieksza bitwe II WS nie Moskwe, Stalingrad lub Mala Ziemie, a Monte Cassino.
A jeszcze nie dodal, ze wciaz w 2012 roku w Rosji bedzie dwa wiekszych jubileusza niz udany pochod "wariagow" na Rus. To podwojny nieudany pochod Polakow na Rus (1612 i 1812)...
Obserwuj wątek
    • alakyr Drogi Wacku, skąd my to znamy? 11.08.11, 21:10
      A nasze kolejne wersje historii najnowszej? Bandyta z AK staje się bohaterem, bohaterowie bandytami, mają się od kogo Rosjanie uczyć. Jednym i drugim radzę, dajcie głos historykom a nie politykom.
    • talbor73 Re: Wiking zastąpi Stalina? 12.08.11, 09:07
      Jaki nieudany pochód Polaków-przecież Moskwa dwukrotnie padła. Padła by i trzeci raz ale honor Polaków nie pozwolił zbratać się z Hitlerem.
      • swiniopas6 Re: Wiking zastąpi Stalina? 12.08.11, 09:30
        Ja sam jestem Waregiem(Variag) i jeszcze sto lat temu biegalem jako Rossijanin chociaz nie Russkoj. Kataklizm rewolucji bolszewickiej sprawil, zesmy dali noge do Korony i ocaleli w niej
        wszyscy. Ci co pozostali, jak sie ostatnio dowiaduje, uzyznili w 1937r ziemie bialoruska.
        Genetycznie rzecz biorac, sami Rurykowicze maja haplogrupe finska(N3) jak np Gagarin, Repin,Puzyna. Ale ich druzyny skandynawskich wojownikow juz niekoniecznie. Ja na przyklad
        legitymuje sie grupa I1a, najstarsza haplo w Europie. Moj zwiazek z Polska to opisany wypadek w kijowskim Lietopis, gdzie druzyna Waregow zdradzila lokalnego ksiecia i przeszla na strone najezdcy w 1033?- polskiego Krola Boleslawa.
        Nic nie stoi na przeszkodzie by i mnie zaprosil do Moskwy na celebracje Wowka Putin.Wszak pic wodke umiem i lubie.
    • zacna-zachlanna Wiking zastąpi Stalina? 13.08.11, 14:08
      Stalin - zawsze bedzie popularny! W Gruzii. Oraz w Ositii. Rosja ma juz go gdzies.
      Wiecej o tym w totalnie olanej w Polsce powiesci Rosyjsko-Niemieckiej pisarki Svetlany Savrasovej MASZ TYLKO DZIEDKA, LENINA i BOGA.(Napisanej po=polsku!)
      www.opinia.co.uk/index.php?option=com_content&view=article&id=612:masz-tylko-dziadka-lenina-i-boga-ksiazka-svetlany-savrasovej&catid=15:literatura&Itemid=158
      www.wydawnictworytm.pl/index.php?s=karta&id=500&k=&idd_1=133
    • alvinnn Waciu, coraz bardziej jesteś podobny do Lenina 13.08.11, 18:57
      tak trzymaj
      • vandermerwe Retusz historii 13.08.11, 20:46
        Odnosze wrazenie, ze polscy publicysci sa zwolennikami retuszu historii, w duchu dzialan wszelkiej masci dyktatorow. I tak to Stalina nalezy wymazac z powszechnej swiadomosci, nawet jesli mial zasadnicze zaslugi w zwyciestwie Rosji nad III Rzesza oraz za jego sprawa zwycieska Rosja wyszla z izolacji i stala sie mocarstwem. Najlatwiej jest wydawac cudze pieniadze i zmieniac cudza historie.

        Pozdrawiam
        • nazikomunista_back Re: Retusz historii 16.08.11, 11:52
          Z polskiego punktu widzenia to bardzo niefortunne, że Hitlera zwyciężył właśnie Stalin. Dlatego też Polacy nieco mniej entuzjastycznie fetują ten fakt.
    • tow_rydzyk Spojrzmy na siebie Rodacy 13.08.11, 20:52
      Po upadku PRL-u i Zwiazku Radzieckiego polscy jak i rosyjscy politycy zaprzepascili ogromna szanse na ulozenie normalnych, partnerskich stosunkow miedzy naszymi narodami. Po 1989 roku nasza krotkowzroczna polityka zagraniczna byla prawie calkowicie zdominowana budowaniem "RELACJI" z USA i Zachodem. Z PRL-u odziedziczylismy kompletnie zdemonizowany obraz Rosji jako “Ziemi Nieludzkiej” (o ile pamietam termin wprowadzony do polskiej historiografii przez Jozefa Czapskiego). Ciekawe, ze nasi dziennikarze i historycy nigdy nie odwazyliby sie uzyc takiego przymiotnika wobec Niemiec. Innymi slowy wybiorcza znajomosc i powazne luki i uproszczenia w prezentowaniu historii najnowszej (zwlaszcza epoki PRL-u) mlodszemu pokoleniu jest rezultatem uzaleznienia od naszych nowych uwarunkowan i kalkulacji geopolitycznych.
      Fenomen PRL-u mozna najlepiej zrozumiec poprzez pryzmat stosunkow polsko-rosyjskich. Dlaczego stosunki z Rosja byly, sa i beda dla Polski tak wazne? Krotka odpowiedz odnajdziecie w starym madrym przyslowiu finskim : “Szukaj przyjaciol blisko a wrogow daleko”. Przytaczam to porzekadlo nie przypadkowo bowiem Finowie podobnie do Polakow mieli burzliwe i krwawe stosunki ze swoim olbrzymim wschodnim sasiadem. Jednakze mimo pewnych zbieznosci natury geopolitycznej w przeciwienstwie do nas Finowie nie byli na hitlerowskiej liscie narodow/”ras” przeznaczonych do stopniowej eliminacji (Hitler planowal calkowite zakonczenie “odpolszczania” Ostland-ow do 1955 roku).
      Nigdy nie wolno nam Polakom o tym zapominac !
      Polecam naszym politykom zapoznanie sie z : “Mein Kampf” i “Rozmowami przy stole” Hitlera, tworczoscia Rosenberga, Dziennikami Goebbelsa, Hansa Franka, Rudolfa Hoessa, przemowieniami Leya czy Himmlera: ktore jednoznacznie nakreslaly “przyszlosc” dla “slawischen Untermenschen” na Wschodzie w ramach realizacji tzw. “Lebensraum”.
      Nic w dziejach ludzkosci nie jest porownywalne do OFICIALNEJ RZADOWEJ RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ EKSTERMINACJI LUDZI przez III Rzesze. To niemoralne porownywac ofiary K.L.Auschwitz z ofiarami zbrodni Stalina. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnia. Jednakze skladajac kwiaty w Katyniu polskim ofiarom NKWD pamietajmy o milionach Rosjan, ktorzy mieli odwage aby sie stalinizmowi sprzeciwiac. Spoczywaja oni w zbiorowych mogilach rozsianych po calej Rosji... nie tylko w Katyniu. Z drugiej strony anty-hitlerowcow w III Rzeszy (tzn. wsrod Niemcow i... Austriakow note bene narodu, ktory po wojnie po arcymistrzowsku wmowil calej Europie i swiatu, ze tak jak wiekszosc sasiadow III Rzeszy zalicza sie do jej ofiar) nawet po 1944 roku mozna ze swieczka szukac.
      Badzmy szczerzy; tzw. Konferencja w Jalcie (Uklad Monachijski numer 2), po ktorej sprzedano Polske Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim problemem moralnym.
      Ekscesy CZESCI (gwalty i grabieze) podpitych i zdemoralizowanych brutalnoscia wojny zolnierzy radzieckich nigdy nie byly czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztwo.
      “Wojna” na Zachodzie to wakacje w porownaniu z bezwzglednoscia Frontu wschodniego. Stalin jak i wiekszosc jego dowodcow nie liczyl sie ze stratami ludzkimi, traktujac swoich zolnierzy jak przyslowiowe mieso armatnie. Slal nie dozywionych, nie wyszkolonych i nie dozbrojonych cywilow prosto na linie frontu do walki z doskonale wydrylowana, zaopatrzona i juz bojowo doswiadczona nazistowska maszyna wojenna majac za plecami oddzialy zaporowe NKWD.
      Szanowany przez prostych zolnierzy rosyjskich gen. Rokossowski - dla nas Polakow nadal “zdrajca”- byl pod tym wzgledem szlachetnym wyjatkiem. O traktowaniu przez hitlerowcow rosyjskich jencow wojennych gorzej od bydla i to wcale nie lepiej od Zydow nawet nie warto wspominac. Pierwsze eksperymenty z masowym gazowaniem ludzi przeprowadzono w K.L.Auschwitz wlasnie na jencach radzieckich.
      Porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1945 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u jest tendencyjnym wypaczeniem faktow. Jak mozna wysuwac takie analogie wiedzac, ze zyja jeszcze ludzie, ktorzy tamta rzeczywistosc doskonale pamietaja?
      Spojrzmy na siebie. Nasz kler zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej - tak jak tow.Wielgus - lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy Jerzego Popieluszki.
      W 1980/81 Jaruzelski nie potrzebowal Ruskich. Nasz Narod masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow, co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Prawda jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele” Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten opluwany rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow wierzacych katolikow uczeszczajacych na niedzielne msze, przystepujacych do komunii swietej i chodzacych do spowiedzi. Oni byli naszymi szkolnymi kumplami i sasiadami. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach telewizyjnych swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe?
      A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? Kiedy zamierzacie zorganizowac zjazd weteranow ZOMO ? W koncu powiedzcie jak wy rozumieliscie/rozumiecie definicje patriotyzmu?.
      Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki sluch.
      Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie.
      W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, ktorzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajow przyjmujacych emigrantow wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie kontynuowali swoja walke o wolnosc, rownosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych wysokim murem z drutem kolczastym, 24 godzinnym monitoringiem CCTV i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twoj mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa zelaznego kanclerza: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Moj byly przyjaciel walczyl o to aby runal mur w swoim Ojczystym Kraju tylko po to aby wzniesc jeszcze wyzszy w innej czesci swiata...

      • tow_rydzyk Spojrzmy na siebie Rodacy - cz 2 13.08.11, 21:00
        Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy i tytuly naukowe zdobyte na "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie na fali tzw. “awansu spolecznego” z pomoca “punktow za robotniczo-chlopskie pochodzenie” do czego jednak zaden z nich juz sie nie przyzna. Wielu z tzw. “represjonowanych” (wlaczajac sp. prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa. Tworzenie mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nawet - z zalozenia niezalezna - instytucja jak IPN ulegl naciskom politycznym. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej PZPR-owskiej nowomowy, karmienie nas przyprawiajaca o mdlosci propaganda z jednoczesnym zagluszaniem “Radia Wolna Europa” i “Glosu Ameryki”, nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Nie sposob zapomniec o tych okrutnych, ciagnacych sie bez konca nocach godziny milicyjnej, ktore mnie wiecej od sierpnia 1982 roku zaowocowaly niespotykanym w historii Narodu Polskiego przyrostem naturalnym. Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu innych wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko pomyslmy o tych 600 tys. rosyjskich/radzieckich zolnierzy poleglych na naszych ziemiach. Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu.
        Zapytacie o “polski” Lwow, Wilnio, Nowogrodek. Szukajcie odpowiedzi u naszych ukrainskich, litewskich i bialoruskich sasiadow. Ci, ktorzy nie moga sie pogodzic z utrata Kresow Wschodnich nigdy nie zadali sobie trudu aby sobie uzmyslowic, ze utrzymywanie ogromnych mniejszosci, litewskich, bialoruskich nie mowiac juz o ukrainskich w granicach Polski (w jakimkolwiek ustroju politycznym) wczesniej czy pozniej skonczyloby sie scenariuszem balkanskim. Tym, ktorym kompletnie brakuje wyobrazni proponuje spojrzec na przedwojenna mape II RP i wymazac z niej ziemie nalezace do dzisiejszych niepodleglych panstw naszych sasiadow Ukrainy, Bialorusi i Litwy. Pozostaloby nam plamka na mapie rozmiarami przypominajaca malenstwo zrodzone swego czasu z namietnej milosci Pani Walewskiej do Napoleona Bonaparte. Fakt, ze w smolenskiej katastrofie, ktorej mozna bylo uniknac starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katyniu jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi politycy - w ramach leczenia sie ze slowianskich kompleksow - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow i wcale nie przeszkadza im fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone Rosji. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych, egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Przypominam, ze mowimy o kraju w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja.
        Kazdy narod ma ciemne plamy w swojej historii. Jako Polak rowniez chcialbym przeprosic narod Hiszpanii za “nasze wyzwalanie Polski” pod Samosierra. Haitanczykow za podobne pranie napoleonskich brudow i to bynajmniej nie w ime Wolnosci Waszej i Naszej. Przepraszam Braci Czechow za odebranie im Zaolzia-ktore mozna tylko porownac do kopania lezacego podobnie jak wyczyn Stalina 17 wrzesnia 1939 wobec konajacej Polski. Przepraszam moich zydowskich wspolobywateli za “szmalcownikow”, za Jedwabne i rowniez za to za nie stanalem w ich obronie w 1968. (Za Pogrom Kielecki to zapewne nie powinnismy nikogo przepraszac bowiem byla to prowokacja polskich komunistow, z ktorych – o dziwo - wiekszosc to byli przeciez polscy Zydzi. Tak jak i wy do dzisiaj probuje sie doszukac w tej tezie logiki.) Przepraszam wielkich polskich poetow Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana za naszych wspolobywateli, dla ktorych ich poezja “smierdziala czosnkiem”. Przepraszam za sanacyjny (ND-cki) apartaheid na polskich uczelniach II RP. Przepraszam za Polakow, ktorzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o tysiacach gwiazd Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Tobrukiem, Monte Cassino czy Falaise.
        Posmiertnie przepraszam Nigeryjczyka Maxwella, ktorego policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany polski pilkarz Emanuel Olisadebe.
        Sugestie niektorych rewizjonistycznych historykow, ze napasc Hitlera na ZSRR byla krucjata w obronie Cywilizacji Europejskiej przed zydo-komunizmem sa nonsensowne. III Rzesza w ramach polityki “Drang Nach Osten” uderzylaby na Wschod bez wzgledu na ustroj panujacy w tak waznej dla rozszerzenia przestrzeni zyciowej narodu niemieckiego czesci Europy. Obsesyjne tezy historykow Holocaustu, ze wyniszczenie Narodu Zydowskiego bylo GLOWNYM celem imperialnej polityki III Rzeszy sa rowniez przesadzone. Nawet po rozpoczeciu ekspansji terytorialnej na Wschod Niemcy nie mieli skrystalizowanych planow dotyczacych rozwiazania “Judenfrage”. Walka o “Lebensraum” byla GLOWNA PRZYCZYNA Drugiej wojny swiatowej – i to wlasnie ona lezala u podstaw niemieckiego ludobojstwa.
        Jak to mawial sam Hitler: "Europa Wschodnia bedzie dla nas tym czym dla Brytyjczykow sa Indie", “nasi bauerzy/kolonisci wykorzystaja slowianski pomiot jako nawoz na swoich polach na Wschodzie” . Rownie obrazowo wyrazil sie o Nas Robert Ley autor instrukcji Organizacji Frontu Pracy: “Rozmawiajac z robotnikiem przymusowym ze Wschodu patrz mu prosto w oczy, jak robisz to ze zwierzeciem aby wiedzial kto jest Panem”. Goebbels poszedl jeszcze dalej/nizej: “Opinia Führera o Polakach jest miażdżąca. Bardziej zwierzęta niż ludzie, całkiem tępi, bez wyrazu. Obok nich warstwa rządząca będąca przynajmniej produktem mieszaniny klas niższych z aryjską rasą panów. Brud Polaków jest wprost niewyobrażalny. Również ich zdolność dokonywania ocen jest równa zeru”. Himmler rowniez nie przebieral w slowach: “Mein Führer! (..) W ciągu pięciu-sześciu tygodni pokonamy ich. Ale wtedy Warszawa – stolica, głowa, inteligencja tego niegdyś szesnasto-, siedemnastomilionowego narodu Polaków, będzie starta. Tego narodu, który od siedmiuset lat blokuje nam Wschód i od pierwszej bitwy pod Tannenbergiem (Grunwaldem) ciągle nam staje na drodze. Wtedy polski problem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, a nawet już dla nas – nie będzie dłużej żadnym wielkim problemem historycznym.” Himmler w rozmowie z Hitlerem
        Pominmy na chwile losy polskich i europejskich Zydow...Wypada sie zapytac gdzie dzis bylaby Polska i Polskosc gdyby ziscily sie plany Hitlera o zbudowaniu na naszym trupie
        • tow_rydzyk Spojrzmy na siebie Rodacy - cz 3 13.08.11, 21:25
          Pominmy na chwile losy polskich i europejskich Zydow...Wypada sie zapytac gdzie dzis bylaby Polska i Polskosc gdyby ziscily sie plany Hitlera o zbudowaniu na naszym trupie 1000-letniej III Rzeszy? Mowiac to pragnalbym przypomniec wielko-rosyjskim nacionalistom, ze podczas II Wojny swiatowej - w przeciwienstwie do prawie wszystkich narodow podbitych/”wyzwolonych” przez Hitlera (wlaczajac w to Francuzow, Belgow, Holendrow... a nawet Skandynawow, nie mowiac juz o naszych slowianskich braciach Ukraincach, Chorwatach i Slowakach) Polacy nie prostytuowali sie wzgledem III Rzeszy. A wy "Prawadziwi Polacy" zastanowcie sie dobrze zanim kopniecie nagrobek na jednym z zaniedbanych cmentarzy “bolszewickiego bydla” ( ze uzyje okreslenia jednego z forumowiczow) rozrzuconego po calej Polsce - od Baltyku do Tatr..... i byc moze oskarzycie mnie o relatywizowanie historii .
    • aussie1inc Wiking zastąpi Stalina? 13.08.11, 22:51
      Dotychczas mistrzami w falszowaniu historii byli Rosjanie, a teraz okazuje sie, ze nie zawsze.
      Wagerowie -plemie z polnocy utworzyli nie tylko panstwo ruskie, ale takze polskie. Mieszko I byl Wagerem. Ale sprobujcie to powiedziec przecietnemu Polakowi, albo nawet powaznemu historykowi polskiemu - zostaniecie opluci - w najleplszym wypadku, a "prawdziwi Polacy" beda chcieli was zabic. Rosjanom Wagerowie nie przeszkadzaja.
      • swiniopas6 Re: Wiking zastąpi Stalina? 13.08.11, 23:28
        WAREGOWIE(Varengians)-pisze sie prawidlowo.
        Co do Normanow(szersze ujecie powyzszego) w prapoczatkach Polski obecnych jak tez czlonkow tzw pra-szlachty to radzilbym sie zapoznac z pracami Dra Marka Kozietulskiego h.Abdank.
        Ten badacz mieszkajacy w California sam sie wywodzi od slynnego rycerza Habdanka, Normana w sluzbie Chrobrego. Kim naprawde byli Piastowie dowiemy sie kiedys, gdy wreszcie zostanie wyrwany zab Mieszka z czaszki na Wawelu i poddany obrobce genetycznej.
        • grba Re: Wiking zastąpi Stalina? 13.08.11, 23:43
          Mieszko... na Wawelu... Mamy znawców...
        • saint_just Re: Wiking zastąpi Stalina? 14.08.11, 06:03
          > a, Normana w sluzbie Chrobrego. Kim naprawde byli Piastowie dowiemy sie kiedys,
          > gdy wreszcie zostanie wyrwany zab Mieszka z czaszki na Wawelu i poddany obrobc
          > e genetycznej.
          ________________________________________
          Może lepiej nie,bo okaże się,że był aborygenem albo żydem albo uchowaj panie bóg - cyklistą!
      • grba Re: Wiking zastąpi Stalina? 13.08.11, 23:37
        Wikingowie założycielami państwa polskiego? Ciekawa hipoteza, niestety nie ma umocowania w źródłach. Może kiedyś, coś na temat początków naszego państwa zostanie znalezione, bo jakiś palimpset ujawni pierwotny tekst, bo w piaskach pustyni egipskiej ktoś znajdzie notatki kupca handlującego z krajami Europy Środkowej....

        Stalin... na spotkaniu z Mao i Kim Ir Senem proszących o zakończenie wojny w Korei z powodu rzez, impasu i milionów ofiar... rzekł: "А чтo кoрейcкий нaрoд пoтерял, крoме жертв?" - a co naród koreański stracił oprócz tych ofiar?
        • swiniopas6 Re: Wiking zastąpi Stalina? 14.08.11, 09:30


          Stalin mogl to powiedziec bo to genetycznie Zyd osetynski(zbadano wnuka). Dla Naszych inne nacje to mierzwa historii.
    • wasylzly jakis mlody red. zastapi pana Wacka ? 13.08.11, 23:02
      GW poslijcie juz pana wacka na zasluzona emeryture, juz sie tak napracowal na frontach antyruskich, ze obojetnie co juz pisze o Rosjanach jest newiarygodne.

      Poslijcie tam jakiego mlodego, niech pisza jak tam ruskie zyja, co ich nakreca, jakie maja marzenia -przeciz to takis sam kraj jak Polska na drodze do demokracji. Wprawdzie Leppera mozna juz rozpatrywac jak Politkowaska, ale czy naprawde warto ?
    • grba Sarmacja 13.08.11, 23:45
      A Tadeusz Sulimirski twierdził, że liczne polskie herby szlacheckie to sarmackie tamgi.
      • swiniopas6 Re: Sarmacja 14.08.11, 09:35
        grba napisał:

        > A Tadeusz Sulimirski twierdził, że liczne polskie herby szlacheckie to sarmacki
        > e tamgi.

        tam sobie poczytaj: medievalgenealogy.republika.pl/editorial.htm
        powinna byc tam rewelacyjna mapa gdzie ja sam biegam jako maly pionek. Mapa opiera sie na lokalizacji w czasie i historii Normanow ZYWYCH, sprawdzonych genetycznie. Widac z niej jak to Ksiaze Polan otaczal sie zelazna druzyna Wikingow(Waregow) w centrali i jak to oni bronili rubiezy jego domeny. Najnowsze badania archeologiczne z tymi danymi wspolgraja.
        • grba Re: Sarmacja 15.08.11, 08:25
          Na Wschodzie mają "Powieść minionych lat". My mamy pustkę źródłową, ale niezupełnie, bo są obcy opisujący nasz kraj, na przykład Thietmar, u którego o Normanach nie ma nic. A więc jedziemy z normańską hipotezą "per analogiam", bo u Ruskich tak mieli, tylko problem polega na tym, że nasze dzieje z dziejami Ruskich, pomimo wspólnoty językowej są bardzo, ale to bardzo nie analogiczne.

          Chcecie przykładu, że papier wszytko przyjmie? Moim "ulubieńcem" wśród wartogłowych jest Przemysław Urbańczyk profesor w Instytucie Archeologii i Etnologii PAN oraz w Instytucie Historii Akademii Podlaskiej w Siedlcach, który opublikował ponad 240 tekstów o średniowiecznej historii Polski.

          Ów rzekł:
          "Głównym celem wizyty Ottona III w państwie Bolesława nie było jednak – jak chciałaby polska historiografia – WYWYŻSZENIE syna Mieszka I, ale zabranie z Polski szczątków św. Wojciecha, dla których wybudował kościół w Rzymie. Polityka już wtedy była brutalną grą interesów."

          Za całe 27 złotych kupiłem "Kronikę Thietmara" (Thietmari merseburgiensis episcopi chronicon). Thietmar będąc świadkiem epoki napisał:
          „Oby Bóg przebaczył cesarzowi, że czynszownika czyniąc udzielnym panem do tego stopnia go WYWYŻSZYŁ, iż zapomniawszy o stanowisku swego ojca ośmiela się on zawsze dotąd sobie przełożonych powoli zepchnąć w poddaństwo i łowiąc ich na wędkę marnego pieniądza przyprawiać o utratę wolności i niewolę”.

          • swiniopas6 Re: Sarmacja 15.08.11, 09:32
            Czyli mozemy przyjac Thietmara za prekursora Bismarcka i niemieckiego
            Drang nach Osten. Wraz z przyjeciem do cywilizacji lacinskiej Polski owa
            opcja zdawala sie tracic racje bytu. Trzeba bylo w zastepstwie przeskoczyc
            kraj nad Warta i Wisla, budowac przyczolki w domenie Ksiestwa mazowieckiego
            i dalej, w Prusach. Normanowie w sluzbie wladcy polskiego stanowili owa zelazna
            gwardie, ktora wybijala nie tylko zeby poddanym, nie obchodzcym nalezycie postu
            katolickiego ale tez organizatorow obrony panstwa. Skandynawskie w swym stylu miejsca
            pochowku w miejscach centralnych jak Ostrow Lednicki, Czersk, Magnuszew- tego dowodem.
            Zelazna gwardia sie szybko polonizowala i stanowila tzw pra-szlachte.

            Moja wlasna historia rodzinna mnie samego zadziwia. Herb Ogonczyk-dawny Powala- jeden z najstarszych herbow w Polsce. Male szlachetki kresowe bez jakiegokolwiek wplywu na losy Rzeczypospolitej. Jak to mozliwe ze przeniesli przez tysiac lat przekaz rodzinny o zdobyciu ostrog rycerskich w walce o Grody czerwienskie? Przeciez to bylo prawie tysiac lat temu.
            A jednak- letopis kijowska wspomina o zdradzie duzyny Waregow. Wikipedia podaje, ze Chrobry w drodze pwrotnej z Kijowa zdobywal owe grody na Lubelszczyznie, wtedy wazne
            osrodki miastotworcze a dzis wiochy. No coz, juz Homer spisywal swoje kawalki hexametrem kijem na piasku a przez stulecia pokolenia nosily je w glowie. Nikt w tamtych czasach nie zawracal sobie glowy trzymaniem bibliotek, bardziej cenny byl papier do podtarcia tylka.
            Pozdrawiam.
            • grba Re: Sarmacja 15.08.11, 10:43
              Z tym papierem przesadziłeś. Lepiej sprawdź, kiedy zaczęto stosować papier w Polsce do celów piśmiennych, nie mówiąc o wiekopomnym XIX-wiecznym amerykańskim wynalazku papieru higienicznego w rolkach.

              Nasze pierwsze kancelarie i biblioteki padły ofiarą zamieszania wojennego. Andrałojć odnajduje ołowiane pieczęcie czyli bulle, które są w takim stanie, że jest kilka pomysłów na ich odczytanie. Ogólnie dowiadujemy się, że byli cytaty i pisaty, że była kultura słowa pisanego, kultura prawna, ale najważniejszego tj. dokumentu, do którego bulla była dołączona nie ma.
              • swiniopas6 Re: Sarmacja 15.08.11, 12:25
                Skoryguje w takim wypaku. Do podtarcia tylka uzywano generalnie, a na wsi nawet do II W.sw( wynalazek tzw slawojki) zwyczajnych lisci lopianu.
                Teksty urzedowe za Krola Piasta pisano na skorze bydlecej a ta niestety zjadly myszy. Szkoda, ze sztuka rycia w kamieniu nie dotarla wczesniej nad Wisle. Taki nasz Rosetta Stone duzo by nam dzisiaj wyjasnil.
                • grba Re: Sarmacja 17.08.11, 16:34
                  To nie myszy... W pierwszej połowie XIX wieku w Prusach postanowiono dokonać kasaty klasztorów; wielu stwierdzi, że było to postępowe, ale ten postęp miał łatwe do odgadnięcia przyczyny - była okazja do obłowienia się. Z nieruchomościami w postaci bibliotek i archiwów gromadzonych przez wieki postępowano następująco: sporą część brano sobie na pamiątkę, sporo dostało się na przykład pruskiej bibliotece państwowej w Berlinie, część wystawano na licytację, a postałe "szpargały" palono. W dziejach wielu wielkopolskich klasztorów pojawia się ktrótkie i jasne zdanie: po roku 182x los biblioteki i archiwum nieznany. I tak powstała w naszych dziejach pustka źródłowa...
    • bob.20 Wiking zastąpi Stalina? 14.08.11, 13:33
      Wiele spraw naszej partii i ludzie będą zniekształcone i pluli na przede wszystkim za granicą, w naszym kraju. Syjonizm, rozdarty zdominować świat, będą surowo pomści nas za nasze sukcesy i osiągnięcia. On nadal uważa, że ​​Rosja jako barbarzyński kraj, jako surowiec cyfrowy materiał. A moje imię będzie również zniesławienia i pomówienia. I przypisują wiele okrucieństw.
      Światowy syjonizm wszelkich starań, będzie dążył do zniszczenia naszej Unii, tak, że Rosja nigdy nie będzie w stanie wstać. Siły ZSRR - w przyjaźni narodów. Zwiastun walka będzie skierowany przede wszystkim do zerwania tej przyjaźni, na obrzeżach oderwanie się od Rosji. Tutaj, muszę przyznać, że nie jesteśmy jeszcze zrobione. Istnieje jeszcze duże pole pracy.
      Z wielką moc nacjonalizm podniesie głowę. On w pewnym momencie zmiażdżony internacjonalizm i patriotyzm, ale od pewnego czasu. Spotkanie grup etnicznych w obrębie narodów i konfliktów. Nie będzie wielu liderów, Pigmeje, zdrajców we własnych narodów. "(C), towarzysz Stalin
      • swiniopas6 Re: Wiking zastąpi Stalina? 14.08.11, 15:51
        Slabo tlumaczysz. Podaj tekst temu lysemu, przy kulawym biurku pod oknem, on troche lepiej zna polski.
    • maxter69 Wiking zastąpi Stalina? 14.08.11, 18:05
      ruskie tylko pija wodke i bajdurzą o swojej odwadze itp. nic sie nie zmieni w ich podejsciu do historii
    • maxter69 Wiking zastąpi Stalina? 14.08.11, 18:08
      ps. i tak sa lepsi od nas bo u nas swietuje sie same kleski tam zwyciestwa :)
    • bmc3i Re: Wiking zastąpi Stalina? 14.08.11, 18:25
      nikola_piterski2 napisał:

      > Radziwinowski zapomniel dodac, ze Rosianie musza swietowac tzw "cud nad Wisla",
      > za najwieksze osiagniecie polskich politykow uwazac Warsawszkie powstanie, za
      > najwieksza bitwe II WS nie Moskwe, Stalingrad lub Mala Ziemie, a Monte Cassino
      > .
      > A jeszcze nie dodal, ze wciaz w 2012 roku w Rosji bedzie dwa wiekszych jubileus
      > za niz udany pochod "wariagow" na Rus. To podwojny nieudany pochod Polakow na R
      > us (1612 i 1812)...

      Diler Cie oszukuje i trefny towar Ci sprzedał.
    • 1europejczyk Nowa cenzura na forum GW "Nieznany blad" 14.08.11, 20:33
      Zalosne "demokratyczne" pajacowanie w naszym kraju tworcow korytokracji !
      Wiking zastąpi Stalina?
    • maritt.g Wiking zastąpi Stalina? 15.08.11, 10:46
      1150-lecie państwowości rosyjskiej? Jeżeli przyjmiemy, że Ruś Kijowska, Księstwo Połockie i inne takie twory na obszarze dzisiejszej Ukrainy i Białorusi - to państwa rosyjskie. Dla mnie one należą do tradycji Ukrainy i Białorusi. Moskwa wtedy jeszcze nie istniała. Ale historia Rosji byłaby znacznie krótsza i nie tak pełna chwały, gdyby oddać pierwszeństwo Ukrainie. Dlatego Rosja musiała przejąć i włączyć do swojej historii Ruś Kijowską. Moim zdaniem to uzurpacja.
      • swiniopas6 Re: Wiking zastąpi Stalina? 15.08.11, 12:17
        O ile dobrze rozumiem, dzisiejsi Rosjanie uciekli z zyznych terenow nad Wolga w lasy Polnocy.
        Po prostu tam gdzie byli wczesniej nie dalo sie zyc, tak ich gnebili Pieczyngowie i Polowcy.
        Rus kijowska, praojczyzna dzisiejszych Ukraincow, padla zmiazdzona przez najazd mongolski
        w 12w wieku. Pozostala tylko spalona ziemia i trupy, cala panstwowosc zanikla. Nie mozna wiewc celebrowac ciaglosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka