czarnyhs Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 09:51 Jasne - 4 lata to za mało. Przy od początku rządów większości parlamentarnej, przy skłóconej opozycji, przy - od ponad roku "swoim" prezydencie... chciałoby się pewnie jak za Matki Nieboszczki PRL - Jej córki - PZPR - być "przy korycie" nie 4 a 40 lat????? Może wówczas by czas się znalazł..... ( ale to też tylko "może" ). Odpowiedz Link Zgłoś
supertlumacz Wiecznie żywa myśl Lenina! 29.08.11, 09:52 Związkowy rodowód Okrągłego Stołu wyszedł jak szydło z worka. I pomysleć że to bydło mówi czasem ze obaliło komunizm... Odpowiedz Link Zgłoś
my_kroolik Umowy śmieciowe 29.08.11, 09:53 Jak się chce uniknąć umów na czas oznaczony, to wystarczą dwie zmiany: 1. likwidacja obowiązku uzasadniania zwolnienia przy umowach na czas nieoznaczony i 2. likwidacja dla małych firm obowiązku płacenia przez pracodawcę za pierwsze 35 dni choroby pracownika. Prosty temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mobisek Re: Umowy śmieciowe 29.08.11, 10:07 Pełna zgoda. Ja bym dorzucił jeszcze likwidację urlopu na żądanie w małych firmach (zatrudniających poniżej 20 pracowników) - co też jest w 90% martwym przepisem a w 10% patologią. Tylko, żeby coś takiego zrobić, trzeba mieć jaja. A nasz rząd raczej sobie jaja robi ze swoich wyborców wmawiając im, że dalsza "regulacja" rynku pracy przyniesie cokolwiek dobrego. A "ciemny lud" może wcale nie jest taki ciemny... (mam przynajmniej taką nadzieję) Odpowiedz Link Zgłoś
renatta1 Re: Umowy śmieciowe 29.08.11, 10:42 Ty pewnie jesteś prywaciarzem-krwiopijcą, który by najchętniej wszysto pracownikom pozabierał. Na czworakach, ale trzeba do pracy przyjść, nawet z gorączką czy biegunką. Mój szef pan i władca też uważa, że każdy to pijak i złodziej. I potrąca sporo pieniędzy za urlop na żadanie. Widzę, że więcej jest takich. Odpowiedz Link Zgłoś
mobisek Jasne, że jestem krwiopijcą!!! 29.08.11, 10:59 renatta1 napisała: > Ty pewnie jesteś prywaciarzem-krwiopijcą, który by najchętniej wszysto pracowni > kom pozabierał. Oczywiście!!! Tylko dobre państwo i sprawiedliwi urzędnicy chronią biednego pracownika! Inaczej pożarłbym wszystkich żywcem, obdarł ze skóry i porozwieszał na hakach (zaraz jadę po te haki to Praktikera). To jest właśnie efek socjału: zamiast grać z pracodawcą w jednej drużynie, ludzie myślą, że o ich dobro dba urzędnik! Gdybyś dostała na rękę 1600 zł, a potem musiała z tego sama opłacić wszystkie składki i podatki i na rączkę zostałoby Ci 1 tysiąc złotych - to może troszkę by Ci się oczka otwarły. Albo gdyby pracodawca dał Ci 300 zł premii, a potem zabrał stówkę na państwowe "daniny" - to może coś by do Ciebie dotarło. Biurokracja schowała się za plecami pracodawców i pracownik myśli, że to pracodawca "nie daje". Nie moja droga, to nie pracodawca nie daje - to URZĘDNICY ZABIERAJĄ!!! > Na czworakach, ale trzeba do pracy przyjść, nawet z gorączką cz > y biegunką. Mój szef pan i władca też uważa, że każdy to pijak i złodziej. I po > trąca sporo pieniędzy za urlop na żadanie. Widzę, że więcej jest takich. Ja akurat nikomu na czworakach do pracy przychodzić nie każę ani pieniędzy za urlopy nie potrącam. Jeśli ktoś uważa, że potrafi lepiej poprowadzić taką firmę jak moja - proszę bardzo, niech zakłada, niech zatrudnia, niech mnie wykończy. :o) Jest wolny rynek, nikt nie jest niewolnikiem! Za urlopy nikomu nie potrąciłem ani złotówki, jeszcze dodatkowo dorzucam parę stów przed wypłatą, jeśli pracownik akurat ma urlop przed wypłatą i przydałaby mu się gotówka wcześniej. Ale widzę innych przedsiębiorców i rozumiem, że jeśli któryś zatrudnia dwóch pracowników i oni mu nie przyjdą do pracy a jedynie koło południa zadzwonią, że właśnie biorą urlop na żądanie - to jest to chyba niedopuszczalna sytuacja, prawda? Ale spoko - żyj dalej w swoim świecie krwiopijców i demonów. Tak łatwiej. :o) Odpowiedz Link Zgłoś
renatta1 Re: Jasne, że jestem krwiopijcą!!! 29.08.11, 11:13 Po pierwsze, nigdzie nie napisałam, że urzędnik dba o moje dobro, po drugie, nie wiesz nawet o czym piszesz. Ja akurat nie wymagam Bóg wie czego, chcę tylko, żeby traktowano mnie jak człowieka, a nie jak śmiecia, któremu za nic można nawrzucać i za wszystko z pensji potrącić, bo urlop na żądanie to akurat nie jedyne za co się potrąca. Mam i wyższe wykształcenie i nastolatką tez juz nie jestem, żeby mnie jakiś burak po zawodówce poniżał tylko dlatego, że jest wielkim właścicielem firmy i korzysta z tego, że jest bezrobocie. Odpowiedz Link Zgłoś
gruby_dolar Re: Jasne, że jestem krwiopijcą!!! 29.08.11, 13:21 Ale Moja Droga, nikt Ci nie broni założyć firmy, ani do drogie ani trudne. Proszę Cię bardzo. Inna sprawa, że to kwestia mentalności pracownika i pracodawcy. Przecież jeżeli w firmie jest dobra atmosfera, to tylko największe chamidło będzie wykorzystywał przepisy by sobie odbić na pracodawcy. Ale w drugą stronę też to działa, bo jeżeli pracodawca to skończony cham i prostak, to chyba każdemu mogą pójść nerwy i najłagodniejszym "odegraniem się" jest urlop lub też pójście na długie zwolnienie lekarskie. Na to jest bardzo prosty sposób i nie potrzeba do tego przepisów. Bądźmy dla siebie ludźmi, tak po prostu i używajmy zanikającej w społeczeństwie empatii. Ktoś nas zatrudnia, bo sami nie mamy jaj by prowadzić firmę, albo jesteśmy leniwi, my pracujemy dla kogoś i dostajemy z tego pieniądze. Ktoś dla nas pracuje i wypracowuje nam zysk i tak dalej. Urlop na żądanie wcale nie musi być zawarty w przepisach. Dobry pracodawca zrozumie, dobry pracownik nie będzie tego wykorzystywał. To oczywiste. Więcej wiary mniej biurw. Odpowiedz Link Zgłoś
renatta1 Re: Jasne, że jestem krwiopijcą!!! 29.08.11, 17:56 Czyli jedyną metodą na chamskich pracodawców jest założenie własnej firmy? A może też mam tak być i odgrywać się na swoich pracownikach? Nie, dzięki. I o jakim "odegraniu się" ty mówisz? . Mój boss jest tak zabezpieczony, że nie można nawet jak się jest chorym iść na zwolnienie czy na urlop na żądanie, bo są za to duże kary finansowe, a mało kogo na to stać. Na pewno więc nikt nie idzie na zwolnienie, żeby się odegrać, tylko w ostatecznej ostateczności. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Wyklęty powstań ludu ziemi! 29.08.11, 11:40 renatta1 napisała: > Ty pewnie jesteś prywaciarzem-krwiopijcą, który by najchętniej wszysto pracowni > kom pozabierał. Na czworakach, ale trzeba do pracy przyjść, nawet z gorączką czy > biegunką. Mój szef pan i władca też uważa, że każdy to pijak i złodziej. I potrąca > sporo pieniędzy za urlop na żadanie. Widzę, że więcej jest takich. Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata. Przed ciosem niechaj tyran drży! Ruszamy z posad bryłę świata, Dziś niczym, jutro - wszystkim my! Odpowiedz Link Zgłoś
agulha 35 dni 29.08.11, 14:59 Realizacja w praktyce postulatu nr 2: "panie Kaziu, idź pan do lekarza i przynieś mi tu pan zwolnienie - dam panu nawet na to jutro dwie godziny - zwolnienie na dwa tygodnie i oczywiście, panie Kaziu, będzie pan przychodził do pracy jak zwykle". A jak nie, to postraszy się pana Kazia zwolnieniem albo porozumieniem zmieniającym. Odpowiedz Link Zgłoś
renatta1 Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 09:57 Skąd przeświadczenie, że to dotyczy tylko młodych? Ja ma 50 lat, w obecnej firmie miałam pierwszą umowę na 2 lata i teraz jestem na następnej też na 2 lata. I ciągle nie mam pewności, że mi podpiszą następną. A moim wieku to już w ogóle nie mam szans na znalezienie pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
13perun młodzi są "wrażliwi" i "świetnie wykształceni" :-) 29.08.11, 09:58 No myślałem, że nie przeżyję tak się uśmiałem :-))) - zwłaszcza po "słoneczkach" i kupionych studiach Odpowiedz Link Zgłoś
kenzoo3 Nie wierzę w ani jedno słowo Tuska 29.08.11, 09:59 mam dośc tego kłamcy i oszusta! Za 800 zł na ręke niech sam spróbuje przeżyć! Odpowiedz Link Zgłoś
tirinti Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 10:01 Trzeba zlikwidować połowę uczelni. Mamy 5 razy więcej absolwentów, za to wiedza absolwenta jest żałośnie niska w porównaniu z wiedzą absolwenta z przed 20 lat. Ci bezrobotni absolwenci po kiepskich uczelniach mogli zostaćtechnikami i mieć teraz pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 11:50 tirinti napisał: > Ci bezrobotni absolwenci po kiepskich uczelniach mogli zostać technikami i mieć > teraz pracę. Jakimi technikami?! Bałwany po ogólnokształcącej maturze pokończyły (za czesne) różne marketingi i zarządzania. Kiedyś, to może, co najwyżej zawodówkę, by taki - jeden z drugim - skończył, a nie - technikum. Odpowiedz Link Zgłoś
demolca Idą wybory. Jedyna nadzieja w MWzWM 29.08.11, 10:04 Kiedyś lemingom obiecywali podatek liniowy, autostrady, obwody jednomandatowe itp itd Łyknęli Teraz pewnie też łykną Odpowiedz Link Zgłoś
palikotek Tylko w Polsce wszystkiemu winny jest kryzys 29.08.11, 10:10 W Europie nikt w takie bzdury juz nie wierzy, talko mlodzi Polacy sa niestety tak tepi ze lapia sie na takie brednie. Jak nie laptopy to inne cuda a ci dlalej wierza, jak mozna byc taki glupi! Odpowiedz Link Zgłoś
varshava Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 10:13 Z tym "doskonałym wykształceniem" to lepiej uważać, bo liczy się jakość, a nie ilość. Rzesze szkół produkujących bezrobotnych, nie znających tak naprawdę żadnego zawodu.. to nie jest powód do chwały. Odpowiedz Link Zgłoś
xagona Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 10:16 Weźcie się do pracy a nie narzekacie...3/4 ludzi z wyższym wykształceniem to ćwoki po prywatnych uczelniach, które do łopaty powinny iść a nie na wyższe stanowiska. Jak ktoś pracuje za 800zł to znaczy, że nie ma godności i uważa że nie stać go na więcej...Jak ktoś ma kwalifikacje, potrafi się sprzedać, zna języki obce, obsługuje biegle komputer to znajdzie dobrą pracę i jeszcze będą go na siłę trzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
skues Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 10:17 W Polsce zbyt dużo jest taniego populizmu. Szczególnie przed wyborami. Większość osób, która tu komentuje, nie wie nic o tych tak zwanych 'umowach śmieciowych'. To dosyć paskudna manipulacja słowami. W gospodarce potrzebne są różne umowy. Jeżeli chcemy zatrudnić kogoś do wykonania pracy, która jest jednorazowa lub ma zakończyć się w przewidywalnym, nieodległym terminie, to przecież nie ma potrzeby zatrudniania kogoś na etat. Kilka słów wyjaśnienia - powinien to zrobić dziennikarz, ale nie sadzę żeby wiedział. Te tak zwane 'umowy śmieciowe', to umowa o dzieło i umowa zlecenie. Umowa o dzieło dotyczy takich przypadków, kiedy zlecamy komuś wykonanie konkretnej rzeczy, która jest owym dziełem. Np. porąbanie 10 m3 drewna, skopanie ogródka, wybudowanie domu, opracowanie logo firmy, przeprowadzenie kursu języka obcego z programem autorskim, czy wprowadzenie 10 000 rekordów do komputerowej bazy danych. Praca taka powinna się odbywać bez nadzoru zlecającego i poza jego siedzibą. Czyli prace w zasadzie jednorazowe, gdzie w wyniku pracy powstaje jakiś efekt - czyli dzieło. Od umowy o dzieło nie płaci się składki na ZUS oraz zdrowotnej. Płaci się jedynie podatek w wysokości (w uproszczeniu) 10 lub 20%. Drugi rodzaj umowy, to umowa zlecenie. Umowa zlecenie, ma zastosowanie wtedy, kiedy zlecamy komuś wykonanie jakiejś pracy, ale nie jest to konkretne dzieło. Np potrzebujemy kogoś do biura na zastępstwo na trzy miesiące. Albo nasza firma dostała jednorazowe duże zlecenie i potrzebujemy więcej pracowników na krótki okres. Od umowy zlecenia odprowadza się składkę na ZUS i ubezpieczenie zdrowotne oraz podatek dochodowy. Różnica między tymi umowami a umową o pracę jest taka, że umowy te są regulowane przepisami kodeksu cywilnego, a nie kodeksu pracy. Obie te formy umów są potrzebne w normalnej gospodarce. Nazwę 'umowy śmieciowe' wymyśliły związki zawodowe i nadały tym pożytecznym rozwiązaniom wydźwięk pejoratywny. Nonsensem byłoby zatrudnianie każdego, nawet do najbardziej błahych, czy krótkich prac na umowę o pracę. Umowa o pracę nakłada na pracodawcę (i na pracownika) bardzo poważne obowiązki. Prawdziwy problem jest taki, że na skutek owych bardzo dużych obowiązków nakładanych na pracodawcę przez kodeks pracy, niektórzy pracodawcy nadużywają umów zlecenia i o dzieło stosując je wtedy, kiedy właściwa by była umowa o pracę - co jest wykroczeniem i podlega karze grzywny. Poza tym, pracownik w takim przypadku ma łatwą do wygrania sprawę w sadzie pracy, jeżeli złoży pozew. Ale rozwiązaniem nie jest tu administracyjne ograniczanie swobody zawierania umów. Jeżeli państwo 'przykręci śrubę', to pracodawcy znajdą nowe sposoby na obejście tych zaostrzeń. Chociażby zatrudnianie 'na czarno'. Te podane w artykule propozycje, to czysty nonsens. Pracodawcy potrzebują pracowników, pracownicy potrzebują pracodawców. Szczucie jednych na drugich, niczego dobrego nam nie przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
xdog Ale kiełbasa wyborcza! i to w stylu późnego PZPR.. 29.08.11, 10:17 Doradcy zawodowi,porządne umowy i ogólnie anielskie skrzydła opieki Peło na kochanym młodym elektoratem. Tylko jest jeden malutki problem-kto im da pracę? Bo ryneczek w tych warunkach kurczy się niemiłosiernie a big inwestory z Najjaśniejszej Jełuropy jakoś dziwnie preferują bardziej wschodnie kierunki i raczej chińską młodzież. A może zatrudni ich naczalstwo w spółdzielniach Peło-PSL? Oj chyba nie bo tam polityka raczej prorodzinna... Odpowiedz Link Zgłoś
ohayoo przed samymi wyborami 29.08.11, 10:20 sobie przypomnieli i co .... i raport przygotowali - pogratulować. pojawia się pytanie - a co rząd może - jak zamierza zmniejszyć bezrobocie ? rząd przecież nic nie może - nawet akcyzy zmniejszyć. mocne wciskanie kitu ... uwieść - dobrze napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
fajny.chipcio Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 10:24 Bezradność pomysłów. Zatrudnianie w samorządach powiększy tylko biurokrację na którą i tak my płacimy a ludzie nie nabiorą tam doświadczenia. Zmuszanie pracodawców do zatrudniania też nic nie da. Albo nie będą przyjmować na staże albo zatrudnią na maksymalnie krótki okres. W Polsce potrzebne są warunki do rozwoju inwestycji a tego brakuje. Tusk zaniechał zmienić cały system rozwoju gospodarki co obiecywał przed dojściem do władzy. PiS też ma to gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.go Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 10:28 Przecież przez 20 lat umowy śmieciowe dla balcerowicza , tuska ,kaczyńskiego i całej reszty tej hołoty były cacy . To ponoć dzięki nim tak się rozwijaliśmy .Teraz nagle zmienili zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mobisek Steranapolka ma rację! 29.08.11, 10:29 Nic dodać - nic ująć! Moje obserwacje również pokrywają się w praktycznie 100% z Twoimi. Ludzie sobie wyobrażają, że jak właściciel firmy, to już co miesiąc nowa terenówka i wakacje na Seszelach. Kochani! W małej firmie (a na pewno na początku działalności) jest to zapieprz od świtu do nocy, bez pewności czy w przyszłym miesiącu będzie nowy kontrakt lub czy nie straci się klienta. Nerwy, nieustanny dyżur przy komórce, podatki, niekompetentna biurokracja, ZUS, użeranie się z niepłacącymi kontrahentami, negocjacje w banku żeby przedłużyli linię kredytową bo zaryjesz twarzą o ziemię. Urlop? Zapomnij. Choroba? No chyba że musisz do szpitala. Rodzina? Może wybaczy. W tej atmosferze sytuacja pracownika, który przychodzi sobie na 8 godzin, robi co jego, wychodzi i jeździ na 2-tygodniowe urlopy co roku to jest po prostu "pączek w maśle". A co słyszy taki mały przedsiębiorca w debacie na swój temat? "Wiadmo, prywaciarz - s* kasą". Odpowiedz Link Zgłoś
ohayoo Re: Steranapolka ma rację! 29.08.11, 10:49 rząd jak zwykle szuka winnych - przedsiębiorcom już się dostało bo złe umowy zawierają. złe umowy to jak wiadomo mydlenie oczu - jeśli gospodarka się rozwija i jest możliwość znalezienia nowej pracy bez problemu elastyczność w zatrudnieniu nikomu nie wadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wredny_gad Re: Steranapolka ma rację! 29.08.11, 12:08 A ja z autopsji znam zupełnie odwrotną sytuację pracodawca: - dwa domy - dwa samochody + flota firmowa + leasing na samochody dla krewnych i znajomych królika - wakacje za granicą średnio 3x w roku - ta umowa kompletnie mi się nie podoba, co za idiota ją napisał - pan szefie - co za kretyn dał takie warunki umowy, przecież do tej umowy dopłacamy - szefie, takie pan kazał dać - jak czegoś nie spieprzy, to w najlepszym razie nie naprawi... a dla pracownika: - ledwie starcza na chlebek, na szyneczkę już nie bardzo ;/ - urlop, owszem - ale bądź pod telefonem, a w zasadzie przecież nigdzie nie jedziesz to ktoś po ciebie wpadnie jak sobie nie będziemy radzić - zwrot z podatku? ale jakim cudem, księgowa tak to liczyła, żebyś nic nie dostał - wiesz co, mamy problem z tym i tym, weź posiedź w domu nad tym jak będziesz miał wolną chwilę - szefie, jest problem z tym i z tym - no tak nie może być, wymyśl coś - potrzebujemy tego i tego, ułatwi nam to pracę, będzie szybciej, będziemy pracować lepiej - jest kryzys, nie możemy sobie pozwolić na to, ciesz się że w ogóle masz pracę... Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Steranapolka ma rację! 29.08.11, 13:14 Prosta sprawa. Nie pracuj u niego za "chlebek bez szynki", tylko załóż konkurencyjną firmę, przejmij jego kontrakty i sam płać za szynkę dla swoich pracowników! Ja nie wiem, skąd się bierze ta zawiść u Polaków. Czy jeśli ktoś ma dwa domy, to zawsze oznacza, że dorobił się ich w pół roku dzięki wyzyskiwaniu pracowników czy oszukiwaniu fiskusa? Nie! Mógł na nie pracować nie pół roku, a 15 lat. Jeżeli oszukuje na podatkach (w sposób nieuzasadniony zawyża koszty), donieś na niego do UKS-u lub US-u. W tym naprawdę nie ma nic złego (pod warunkiem, że masz dowody, a nie tylko chcesz kogoś bezpodstawnie oskarżyć). Jest to wręcz postawa obywatelska. No i oczywiście pod warunkiem, że sam masz czystą kartę w relacjach z fiskusem (bo takie donosy to często miecz obosieczny). Z tymi wynagrodzeniami chyba też nie jest najgorzej, skoro jego firma dobrze (jak rozumiem) prosperuje! Ma pewnie zbyt wielu chętnych do pracy, więc płacić im więcej nie musi. Ludzie, kiedy wy zrozumiecie, że rynek pracy jest rynkiem pracy! A skoro tak, to o cenie dobra, którym obrót na nim się odbywa, czyli o wynagrodzeniu decydują dwie strony transakcji (często wtrąca się w to nadmiernie państwo, ale to inna sprawa). Jeśli ktoś chce pracować za pieniądze na "chlebek bez szynki", to nikt nie będzie mu płacił dodatkowo za tę szynkę! Byłoby to działanie absolutnie nieuzasadnione ekonomicznie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
voxdiaboli and justice for all 29.08.11, 10:37 "Teologów" pissu krzyczących na forum serdecznie pozdrawiam środkowym palcem:) "Lewiatanów i Balcerków" równie uprzejmie potraktuję w ten sam sposób:) Ktokolwiek rządzi tym krajem zawsze obraca się przeciw zwykłym obywatelom. Słuszne są nasze pretensje o to,w jakie bagno nas wrzuciliście. Przecież to paranoja pracować za najniższą krajową. Pokolenie 1030 ma serdecznie dość pustych obietnic. Nasi dziadkowie walczyli z biedą,nasi rodzice zmagali się z kryzysem i teraz my mamy identyczną sytuację. Ileż można do ku... nędzy czekać,aby było normalnie? Chcemy normalnych zarobków, chcemy normalności! Koniec z agencjami niewolników,lewymi umowami,stażami i całym tym gównem narzucanym przez pracodawców,którym nie chce się płacić podatków. Macie czas do wyborów na zmiany tego chorego rynku pracy. Jeśli nie,obudzicie się z ręką w nocniku:) Odpowiedz Link Zgłoś
trasat Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 10:41 W PRL na rynek weszło 8 mln młodych ludzi i była dla nich praca (niżej płatna i mniej wydajna). Teraz jest konkurencja. Dla niektórych praca jest, dla innych nie ma i nie będzie. Szansą tylko emigracja. Tym właśnie różni się kapitalizm wschodnioeuropejski od socjalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
abby098 Alez umowy 'na stale' nic nie zmieniaja 29.08.11, 10:41 ...pracodawca nadal moze pozbawic w przypadku koniecznosci takiego delikwenta w miare prosto [nawet jesli zaplaci mu wymowienie]. 'Mlodzi' sa teraz nad wyraz roszczeniowi - nie ma pracy bez wyrzeczen [za duzo reklam i filmow] Odpowiedz Link Zgłoś
partia_niewidzialnych Przedszkoli się nie upowszechnia 29.08.11, 10:43 przedszkola się BUDUJE. PUBLICZNE. KIEDY TE CHUJE W KOŃCU TO ZROZUMIEJĄ??? Odpowiedz Link Zgłoś
tjaryma6 Jak czytam, że młodzi Polacy są świetnie 29.08.11, 10:48 wykształceni, to śmiać mi się chce przynajmniej jeśli chodzi o nauki humanistyczne. Na świecie polska humanistyka się nie liczy, szkoły prywatne udają, że uczą, a studenci udają, że się uczą. Tam, gdzie trzeba się uczyć, zwykle materiał pochodzi w najlepszym wypadku z sprzed 20lat. W bibliotekach nie ma dostępu do książek obcojęzycznych, a bazy danych, do których jest dostęp, są tylko te podstawowe. Odpowiedz Link Zgłoś
abby098 Re: Jak czytam, że młodzi Polacy są świetnie 29.08.11, 11:06 Mlodzi sa swietnie wyksztalcenie bo 'skonczyli studia'. Taki jest najczesciej argument. Absowenci geografii, przyrody, hotelarstwa, zarzadzania i marketingu... Kult 'studiow' jest w Polsce przeogromny; wystarczy ze przez piec lat uczyles sie czegos by poznie cale zycie moc mowic 'mam wyksztalcenie wyzsze' i spoczac na laurach. Zupelnie nieistotne jest ze nie mowia w zadnym poza polskim jezykiem [i to nie do konca], ze nie potrafia nawet z googla korzystac [ale owszem, potrafia publikowac swoje i przyjaciol zdjecia na facebook'u]. Odpowiedz Link Zgłoś
culebre Re: Jak czytam, że młodzi Polacy są świetnie 29.08.11, 11:34 No i masz rację, niestety. Po tym hotelarstwie, zarządzaniu marketingiem i grzebaniu palcem w tyłku najczęściej kończą właśne w hotelu/pubie/ubojni, na nocnej zmianie, w poliestrowym wdzianku w jakiejś syfiastej mieścinie w UK. Większość ledwo potrafi przeczytać co na tych ich "dyplomach" jest napisane. Ale tak właśnie wygląda też większość społeczeństwa w każdym kraju UE. Więc dlaczego nie ma dla nich tego typu miejsc pracy w Polsce? Większość wpisów w tym wątku odpowiada na to pytanie znacznie bardziej poprawnie niż cytowany w artykule chory żart-raport. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 10:52 - PO wie, że może nie tyle co przegrać wybory co zostanie zmuszone do sojuszu z PSL i SLD! Lub PiSem :D - PO samo wprowadziło przepisy, na czas kryzysu które uderzają w pracowników! - PO nie dba o pracowników, nie dba o (szczególnie) małe i średnie firmy! Tym, którzy tam szybko chcą zachodu w Polsce pod względem tego jak wygląda łatwość/życie przedsiębiorcy na zachodzie niech powiedzą czemu Polska ma jeden z najwyższych odsetek umów śmieciowych?! Niech odpowiedzą czemu w Polsce jest większe rozwarstwienie pomiędzy zarobkami "szefa"/dyrektorów itd. a szeregowych pracownikiem - takiego rozwarstwienia nie ma nawet w USA! - upragnionym kraju kapitalistów (poza Korwinistami :D). Odpowiedz Link Zgłoś
nieprawomyslny Rząd się bierze za śmieciowe umowy 29.08.11, 10:54 "Autorzy raportu przypominają, że młodzi są świetnie wykształceni" hahahaha..zabawne do łez A swoją drogą PO znowu owinie sobie tych młodych idiotów wokół palca, ci ponownie zagłosują na "liberałów", a za kilka m-cy obudzą się z ręka w nocniku. Kryzys tuż tuż i co poniektórzy zapominają, ze rynek nalezy do pracodowców i żadne rządowe obietnice tu nic nie pomogą:) Odpowiedz Link Zgłoś