oszolom-z-radia-maryja 01.09.11, 09:06 biali na własne życzenie znajduja sie w takiej sytuacji, oto skutek antykocepcji aborcji i seksdeprawacji Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
henryk-sikora odpowiedź dla "oszolom-z-radia-maryja" 01.09.11, 09:24 Twój nick jest odpowiedni do Twoich wpisów na forach internetowych:). Odpowiedz Link Zgłoś
robert6_666666 Re: odpowiedź dla "oszolom-z-radia-maryja" 01.09.11, 16:42 zapewne nie jest przypadkowy... Odpowiedz Link Zgłoś
wlomat1 To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 11:41 Jedynie słuszna ideologia Poprawności Politycznej zakłada przecież promocję tzw. społeczeństwa wielokulturowego z jednoczesnym dynamicznym wspieraniem homo-lesbijstwa wśród autochtonów... Odpowiedz Link Zgłoś
olusiacp Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 11:56 wlomat1 napisał: > Jedynie słuszna ideologia Poprawności Politycznej zakłada przecież promocję tzw > . społeczeństwa wielokulturowego z jednoczesnym dynamicznym wspieraniem homo-le > sbijstwa wśród autochtonów... no i co z tego ze wilokoulturowe.. mi sie podoba wielokulturowosc jak jezdze za granicę.. trzba jednak przeznaczac wtedy jakies naklady na asymilację tak aby mniejszosci nie tkwily w biedzie.. inaczej moze dochodzic do rewolucyjnych tendencji.. a swoja droga to kraje kolonialne mają imigrantów.. zasluzyli sobie wlasna chciwoscia.. powinni teraz sie starac zabiegac o edukację i przedsiebiorczosc wsrod nich.. dyskryminacja jest najgorszą drogą.. a ciekawe czy stany przejda w koncu na socjal.. tak kiedys myslalam ze przewaga mniejszosci doprowadzi stany do przejscia na socjal.. z takim deficytem jaki mają;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 13:57 olusiacp napisała: > no i co z tego ze wilokoulturowe.. mi sie podoba wielokulturowosc jak jezdze za > granicę.. trzba jednak przeznaczac wtedy jakies naklady na asymilację tak aby > mniejszosci nie tkwily w biedzie.. To zakłada apriori, ze "nakłady na asymilację" wyciagaja mniejszosci z biedy. A skad to przekonanie? Przykład francuski pokazuje cos wrecz odwrotnego. Ze tylko konserwuja obecny stan. inaczej moze dochodzic do rewolucyjnych ten > dencji.. a swoja droga to kraje kolonialne mają imigrantów.. zasluzyli sobie wl > asna chciwoscia.. powinni teraz sie starac zabiegac o edukację i przedsiebiorcz > osc wsrod nich.. dyskryminacja jest najgorszą drogą.. > I pewno z powodu tej "amerykańskiej dyskryminacji" właśnie, w USA powszechne jest zjawisko, że białego mozna zwolnic z pracy z każdego powodu, a czarny nawet jakzostanie przylapany in flagranti na okradaniu pracodawcy, nie zostanie zwolniony, bo pracodawca boi sie oskarzen o dyskryminacje rasową > > a ciekawe czy stany przejda w koncu na socjal.. tak kiedys myslalam ze przewaga > mniejszosci doprowadzi stany do przejscia na socjal.. z takim deficytem jaki m > ają;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wnusio.wehrmachtowca prognozy ze USA zamieni sie w 3 swiat sprawdzaja 03.09.11, 13:58 sie. Niekontrolowanego, zywiolowego importu biedy zadne mocarstwo nie wytrzyma. Do tego jeszcze zywia praktycznie cala Afryke Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 14:02 olusiacp napisała: > Gdzie Ty zyjesz??? W Stanach socjal istnieje juz od pokolen! Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 16:41 olusiacp napisała: > a ciekawe czy stany przejda w koncu na socjal.. tak kiedys myslalam ze przewaga > mniejszosci doprowadzi stany do przejscia na socjal.. z takim deficytem jaki mają;-) Stany już dawno przeszły na socjał, deficyt jest właśnie tego efektem. Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 17:00 > deficyt jest właśnie tego efektem. mhm i nie ma nic wspólnego z obcięciem stawek podatkowych w 2001 i 03, prowadzeniem dwóch wojen i to w czasach spowolnienia gospodarczego. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 17:08 rpq napisał: > > deficyt jest właśnie tego efektem. > > mhm i nie ma nic wspólnego z obcięciem stawek podatkowych w 2001 i 03, prowadze > niem dwóch wojen i to w czasach spowolnienia gospodarczego. Trochę. A zastanawiałeś się skąd się wzięło spowolnienie gospodarcze? Przecież w XIX., gdy państwo żadnym socjałem się nie zajmowało, żadnego spowolnienia nie było. Był taki wzrost gospodarczy, że Stany w ciągu zaledwie tych stu lat przegoniły gospodarczo Stary Kontynent, ba - cały świat. Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 17:16 Słyszałeś kiedyś o cyklach w gospodarce? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 17:19 A wiesz skąd się biorą? Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 17:29 Nie za bardzo. Na pewno mają coś wspólnego z psychologią tłumu. Gdybym wiedział dokładnie, byłbym pewnie dość bogatym człowiekem. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 19:02 Z psychologią - owszem, trochę, ale nie z psychologią tłumu. Cykle gospodarki w istocie nie są pochodną gospodarki, tylko systemu bankowości i finansów. Od momentu odejścia od standardu złota i przyjęcia pieniądza fiducjarnego (łac. fides - zaufanie), podaż pieniądza na rynku regulowana jest poprzez stopy procentowe kredytów. Banki, korzystając z systemu częściowej rezerwy bankowej, mogą pożyczać 20 razy więcej niż mają depozytów. Przy tym każdy kolejny kredyt staje się z kolei depozytem w tym czy innym banku, więc powstaje z tego kolejne 20x więcej kredytów i tak dalej, ad infinitum. W interesie banków jest utrzymanie stóp na takim poziomiomie, by ludziom bardziej opłacało się wziąć kredyt niż gromadzić własny kapitał (ergo 'kapitalizm'). Praktycznie więc niemal cały pieniądz na rynku to dług, a cały wzrost gospodarczy finansowany jest olbrzymią bańką kredytową. Gdy ta bańka pęka, tzn. coraz więcej ludzi nie jest w stanie spłacić kredytów, pieniądz (stworzony jako dług) lawinowo znika z rynku i powstaje recesja. Tak, bardzo pokrótce, wygląda mechanizm cyklów w gospodarce. Więcej na ten temat możesz dowiedzieć się oglądając np. ten materiał: The Creature From Jekyll Island, względnie, jeśli nie znasz angielskiego, ten: American Dream [PL SUB] Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 19:13 Wyjaśnienia szkoły austriackiej, to jedna z wielu przeczących sobie teorii. O twojej wierze nie zamierzam dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 19:20 Poznaj i zważ fakty, zamiast pieprzyć ad hominem. Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 19:37 Fakty są takie, że kryzysy finansowe występowały przed odejściem od standardu złota. I przed powstaniem banków centralnych -na przykład panika 1873r. I mimo, że wszyscy na nich tracą i w interesie każdego jest im zapobiegać, to dalej występują i nikt nie wie co z nimi zrobić. To jest fakt i z nim sobie dalej polemizuj. Adieu. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 20:10 rpq napisał: > Fakty są takie, że kryzysy finansowe występowały przed odejściem od standardu z > łota. I przed powstaniem banków centralnych -na przykład panika 1873r. ... itd. Przyczyną tego, jak i innych krachów jest dokładnie to, że nie posługiwano się pieniądzem z kruszca, czyli takim, który ma wartość sam w sobie, tylko "papierami wartościowymi", które swą wartość mogą w każdej chwili stracić. Gdy Amerykanie w XVIII i XIXw. posługiwali się srebrnymi i złotymi monetami, nie było żadnych "cyklów w gospodarce", wzrost gospodarczy parł sobie spokojnie w górę. Dopiero w sytuacjach, gdy rząd dodrukowywał sobie "greenbacks", czy inne papierki bez pokrycia w kruszcach, zaczynały się schody. W starożytnym Rzymie za uncję złota można było kupic tunikę, płasz, sandały, skórzany pas, itd., w skrócie - kompletne ubranie. Dzisiaj za uncję złota również możesz sobie kupić koszulę garnitur, buty, itd. - czyli kompletne ubranie. Czyli wartość złota od tysięcy lat pozostaje praktycznie niezmienna, to wartość papierowego czy elektronicznego pieniądza zmienia się względem złota, lub innych kruszców. Bowiem ilość kruszców w obiegu zwiększa się jedynie w wyniku ich wydobycia, natomiast pieniądz fiducjarny, i inne tzw. "instrumenty", można tworzyć z niczego, w zupełnie dowolnych ilościach. Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 20:23 hmm. Pierwsza praca na temat cykli gospodarczych - de Sismondiego powstała w 1819 roku. Podobne choć nie tak usystematyzowane poglądy przedstawił w 1817r Robert Owen. Jeżeli fakty nie potwierdzają twoich prawd wiary, to tym gorzej dla nich? Dobra tym razem ode mnie to już naprawde wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 20:38 To zacytuj te prace i pokaż te fakty, mianowicie z czego, jak nie z systemu finansowania "instrumentami finansowymi" wynikały owe cykle gospodarcze? A propos Roberta Owena: www.youtube.com/watch?v=n9nKSBykygA&feature=player_detailpage#t=180s - to tak ku refleksji. Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 20:39 > Bowiem ilość kruszców w obiegu zwiększa się jedynie w wyniku ich wydobycia Na marginesie na świecie wydobywa się rocznie 2600 ton złota rocznie. Licząc po obecnej mocno napompowanej cenie 1890 dolarów za uncję, co roku świat 'dodrukowuje' 175.500.000.000 dolarów w złocie. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 20:51 Tyle, że w formie pieniądza fiducjarnego 'dodrukowuje' wielokrotnie więcej Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 21:10 175.500.000.000 Wartość wydobywatego rocznie złota 62.909.274.000 To jest światowy PKB w ostatnim roku. Twierdzisz, że świat dodrukowuje więcej pieniędzy, niż wynosi jego PKB? Wiesz, państwa dodrukowują pieniądze dość rutynowo, gdyż dodatkowe pieniądze są niezbędne do obsługi zwiększającego się bogactwa. Ale bez sprawdzania i sumowania ile poszczególne państwa drukują rocznie, jestem w stanie ci powiedzieć, że z całą pewnością nie dodrukowują nawet znaczącego ułamka wartości wydobywanego złota. Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 21:15 > 175.500.000.000 Wartość wydobywatego rocznie złota > 62.909.274.000 To jest światowy PKB w ostatnim roku. Pogubiłem się z tymi zerami, wartość pkb to 62.909.274.000.000. No to masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 21:22 rpq napisał: > Twierdzisz, że świat dodrukowuje więcej pieniędzy, niż wynosi jego PKB? Oczywiście, inaczej nie byłoby inflacji. > jestem w stanie ci powiedzieć, że z całą pewnością nie dodrukowują nawet znaczącego ułamka wartości wydobywanego złota Ciekawe na jakiej podstawie? Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 21:28 > > Twierdzisz, że świat dodrukowuje więcej pieniędzy, niż wynosi jego PKB? > > Oczywiście, inaczej nie byłoby inflacji. Inflacja bierze się nie z dodruku pieniądza ponad cały PKB, a ponad stopę wzrostu PKB. USA w zeszłym roku dodrukowało coś koło 1 mld dolarów przy PKB 16 mld. Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 21:32 > USA w zeszłym roku dodrukowało coś koło 1 mld dolarów przy PKB 16 mld. jezu te systemy liczbowe, oczywiście miałem na myśli tryliony. Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 21:34 rotfl biliony Idę spać, pozdrawiam kolegę. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 21:39 rpq napisał: > Inflacja bierze się nie z dodruku pieniądza ponad cały PKB, a ponad stopę wzros > tu PKB. USA w zeszłym roku dodrukowało coś koło 1 mld dolarów przy PKB 16 mld. Gubisz się w podawanych wartościach. Cały PKB USA to nie $16mld a $16 tys.mld. Dodrukowano też z pewnością więcej niż $1mld, ale też z pewnością nieporównywalnie mniej niż ekstrapolowane (z pomyłek) $1000 mld. Do roku 2002 cały dodruk z całej historii wprowadzanych w obieg dolarów wynosił ok. $700mld. A tempo rocznie wprowadzanego, nowego obiegu dolarów papierowych to było już wtedy ok. $50 mld rocznie. Do dziś jest sporo więcej. Jednak tutaj znów trzeba uważać na takich co się mylą i nie rozumieją o czym piszą. Mam na myśli "ekspertów" tworzących artykuły o ekonomii i finansach. Lokaty czy pożyczki to nie to samo co dodruk pieniądza papierowego, a "ekspertom z gazet" jest w stanie się to wszystko mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 22:08 rpq napisał: > Inflacja bierze się nie z dodruku pieniądza ponad cały PKB, a ponad stopę wzrostu PKB. Upraszczając, ilość pieniądza na rynku jest większa niż wartość wszystkich dóbr, jakie możnaby za nie kupić - więc zgodnie z prawem podaży i popytu wartość pieniądza maleje a ceny rosną. A poza tym, jak już wczeniej napisałem, nie tylko państwo wpuszcza pieniądz na rynek, 'dodrukowując' pieniądze, ale wprowadzają go także banki, czy inne instytucje finansowe, tworząc pieniądz w postaci kredytu. W okresie koniuntury gospodarczej, wartość tak wykreowanego pieniądza wielokrotnie przewyższa ilość pieniędzy 'drukowanych' przez państwo. Klasycznym tego przykładem była bańka nieruchomości w USA, która pękła w 2008r. Gdyby przy obliczaniu stopy inflacji uwzględniano ceny nieruchomości, wysokość rzeczywistej inflacji w USA, w ciągu dwóch dekad poprzedzających krach w 2008r., byłaby wielokrotnie wyzsza od oficjalnej. O ilości pieniędzy, jakie w tym czasie wykreowały banki, daje nam pojęcie wysokość bailautów, jakie rząd USA wpompował w system bankowy, w celu jego "ratowania", obciążając nimi podatnika. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 20:47 landaverde napisał: > Gdy Amerykanie w XVIII i XIXw. posługiwali się srebrnymi i złotymi monetami, ni > e było żadnych "cyklów w gospodarce", wzrost gospodarczy parł sobie spokojnie w > górę. Brakuje Ci wiedzy i stąd taką bzdurę wypisałeś. > W starożytnym Rzymie za uncję złota można było kupic tunikę, płasz, sandały, sk > órzany pas, itd., w skrócie - kompletne ubranie. Dzisiaj za uncję złota równie > ż możesz sobie kupić koszulę garnitur, buty, itd. - czyli kompletne ubranie. Dobre :) Już za dzisiejsze 5000zł można dziś sobie kupić kompletne ubranie (z sandałami też, prawda?). Tyle, że dziś dzięki konkurencji, dzięki Chińczykom i dzięki głupiej spekulacji na złocie można to "kompletne ubranie" (z sandałami :) kupić dziś pewnie za jedną dwudziestą uncji złota. A 15 lat temu i Chińczyk mniej konkurował i złoto było 4 razy tańsze i pewnie sandałki z tuniką za mniej niż 25% uncji były gorszej jakości. > Czyli wartość złota od tysięcy lat pozostaje praktycznie niezmienna dobre :) Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 21:03 darr.darek napisał: > Brakuje Ci wiedzy i stąd taką bzdurę wypisałeś. Mowa-trawa. Brakuje ci wiedzy i stąd nic nie napisałeś, co by temu przeczyło. > Tyle, że dziś dzięki konkurencji, dzięki Chińczykom i dzięki głupiej spekulacji > na złocie można to "kompletne ubranie" (z sandałami :) kupić dziś pewnie za > jedną dwudziestą uncji złota. No więc właśnie, dzięki rozwojowi przemysłu generalny trend powinien być taki, że ceny dóbr konsumpcyjnych powinny maleć, a tymczasem w wielu przypadkach pozostają te same, lub nawet rosną. Ale jeśli uwzględnumy inflację i stale rosnące podatki, które zawarte są w cenach wyrobów, to zjawisko to staje się zrozumiałe. A co do przykładu - starożytnym Rzymie nie było wszak produjkcji przemysłowej, więc porównaj sobie z cenami dobrej jakości ubrań wykonanych przez rzemieślnika - krawca, szewca itd. > A 15 lat temu i Chińczyk mniej konkurował i złoto było 4 razy tańsze ... i pieniądze miały większą wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 21:31 Może znaleźlibyśmy wspólne poglądy w krytykowaniu Czerwonej Hołoty, bo to właśnie lewica, socjaliści i reszta czerwonych głupców jest odpowiedzialna za obecne, olbrzymie opodatkowanie i za przekształcanie gawiedzi w bezwolną tłuszczę niewolników socjalistycznych. Jednak, aby mieć mądre poglądy polityczne i społeczne, nie trzeba mieć, a wręcz nie należy mieć błędnych poglądów gospodarczych. Nie odejdziemy od papierowego pieniądza, a dokładniej, od pieniądza, o którego wartość dba krajowy bank centralny. Taki pieniądz nie jest taki zły i ... nie ma od takiego odwrotu. Pokusiłbym się o oceną, że w obecnym zalewie głupoty rządzenia państwami, co widać na całym Świecie, akurat zarządzanie wartością walut przez banki centralne, jest relatywnie na dość wysokim poziomie. A odwrotu od pieniądza złotego nie ma, bo jak widać, nawet pojedyncze, niewielkie kraje ze złotą walutą miałyby cholerne problemy ze swoimi cenami krajowymi, na skutek wahania cen złota przez głupców spekulacyjnych z całego Świata (bez wnikania, czy komuś zależy, by aż tak wielu głupców "inwestorów" okresowo traciło i zyskiwało na skutkach durnych spekulacji). Przy przejściu większych krajów na pieniądz złoty (bardziej podatny na fałszowanie niż banknoty. No i niewidoczny gołym okiem okruszek-moneta, jako równowartość dolarówki za coca-colę w sklepie) wystarczyłoby opracowanie technologii wydobycia ciężkich metali z dna oceanów, by mogło się nagle okazać, że "stabilne, złote" systemy emerytalne sprzedają sztabki złota, wypłacając emerytury 20 razy niższe niż pierwotnie zakładano przy wpłatach składek. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 04.09.11, 00:18 No z tą wypowiedzią się generalnie zgadzam, zwłaszcza z pierwszym akapitem. Nie mam jednak tak jak ty optymistycznego obrazu zarządzania pieniądzem przez banki centralne, bo z tym bywa bardzo różnie. Poza tym państwa obecnie pozbywają się kontroli nad własnym pieniądzem i stopami procentowymi przyjmując np. euro. Co do złota to oczywiście może być tak, że zwiększenie wydobycia spowoduje jego dewaluację, tak jak to było w czasach konkwisty, gdy ogromne ilości złota przywiezione przez Hiszpanów z Ameryki Płd. spowodowały spadek jego wartości w Europie. Tym niemniej kruszce pozostają i tak o wiele bardziej stabilne niż pieniądz fiducjarny, który sam w sobie nie ma absolutnie żadnej wartości. Historycznie zawsze najstabilniejsze były pieniądze oparte na standardzie jakiegoś kruszcu. Są natomiast przykłady, że w krajach, w których rządy doprowadzają do hiperinflacji i upadku własnej waluty, ludzie w sposób naturalny powracają do jakiegoś środka wymienialnego, jak np. ryż. (Pamiętam jak moja ciocia, w okresie hiperinflacji w PRL, dla orientacji przeliczała sobie w pamięci wszystko, pobory i ceny, na kilogramy schabu.) Myślę, że może najlepszym rozwiązaniem byłoby to, o czym mówił Hayek - likwidacja monopolu państwa na emisję pieniądza, wprowadzenie konkurencji walut. Były przecież czasy, gdy równocześnie posługiwaliśmy sie kilkoma różnymi walutami. Niech pieniądze emitują prywatne instytucje, a ludzie sami wybiorą sobie takie pieniądze, do których bedą mieli największe zaufanie i które będą uważali za najbardziej stabilne. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek ... nie każda wiara czyni cuda ... 03.09.11, 19:56 landaverde napisał: > Cykle gospodarki w istocie nie są pochodną gospodarki, tylko systemu bankowości > i finansów. > Od momentu odejścia od standardu złota i przyjęcia pieniądza fiducjarnego (łac. > fides - zaufanie), Jak już napisał rpg, cykle gospodarcze były przed wprowadzeniem papierowego pieniądza, w systemie pieniężnym opartym na złocie. Chore spekulacje też zdarzały się w tamtych czasach. I chore zadłużanie się również. Nic nowego pod słońcem. > Banki, korzystając z systemu częściowej rezerwy bankowe > j, mogą pożyczać 20 razy więcej niż mają depozytów. Wielka musi być Twoja wiara w bajeczkę pseudo-ekonomiczną serwowaną dzieciarni. Gdybyś potrafił czytać bilanse banków i miał wiedzę makroekonomiczną, wówczas wiara w te bzdury musiałby ulec zachwianiu. > Praktycznie więc niemal cały > pieniądz na rynku to dług, a cały wzrost gospodarczy finansowany jest olbrzymi > ą bańką kredytową. Gdy ta bańka pęka, tzn. coraz więcej ludzi nie jest w stanie > spłacić kredytów, pieniądz (stworzony jako dług) lawinowo znika z rynku i pows > taje recesja. No, patrz. I nagle ONI nie mogą znowu wykreować "pieniądza z niczego", tak jak do tej pory kreowali ... z niczego. Może ci bankowcy w okresie kryzysu są tak zestresowani, że zapominają jak się kreuje pieniądz z niczego i ... już go nie kreują (zanim sobie po latach nie przypomną). A pewnie jakiś dziad wiedział, im nie podpowiedział i trzy lata w kozie siedział !!! Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde A niby z czego powstaje kredyt? Z depozytów? 03.09.11, 20:12 forum.gazeta.pl/forum/w,904,128452603,128532010,Re_To_samo_bedzie_niedlugo_w_Europie.html Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: A niby z czego powstaje kredyt? Z depozytów? 03.09.11, 20:36 Gdybyś potrafił czytać bilanse banków, to dostrzegłbyś, że w bilansie banku większa jest po stronie pasywów suma złożonych w banku lokat niż po stronie aktywów suma udzielonych kredytów. W globalnym ujęciu, w szerokim tych terminów znaczeniu: suma złożonych lokat zawsze równa się sumie udzielonych kredytów. No, ale do tego to już przydaje się wiedza. Przeciętny użytkownik systemów finansowych może nawet wierzyć, że pieniądze drukują się w bankomacie. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: A niby z czego powstaje kredyt? Z depozytów? 03.09.11, 20:49 darr.darek napisał: > Gdybyś potrafił czytać bilanse banków, to dostrzegłbyś, że w bilansie banku wię > ksza jest po stronie pasywów suma złożonych w banku lokat niż po stronie aktywó > w suma udzielonych kredytów. Poważnie? To może 1. podaj mi jakiś link, to sobie poczytam, 2. Po co bankom system częściowej rezerwy kredytowej? Jeśli bank po stronie pasywów wpisuje sobie wartość np. domu, na zakup którego udzielił kredytu, czy innego zabezpieczenia, bez którego nie udzieliłby przecież kredytu, to z pewnością po stronie pasywów ma więcej niż suma udzielonych kredytów. Tyle, że banki niczego w rzeczywistości do transakcji nie wnoszą, zarówno dług, jak i zastaw, pozostaje w odpowiedzialności pożyczkobiorcy. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: A niby z czego powstaje kredyt? Z depozytów? 03.09.11, 21:56 landaverde napisał: > Poważnie? To może 1. podaj mi jakiś link, to sobie poczytam Znajdź sobie na stronie gus.gov bilans zagregowany banków komercyjnych w Polsce. Na rok 2002 to było coś ok. 272 mld zł lokat w pasywach i ok. 193 mld zł kredytów udzielonych, wpisanych po stronie aktywów. Dziś to kwoty pewnie ok. 3 razy wyższe (nie, nie, nie "wykreowali" a bogatszych oszczędzających jest więcej). I jeszcze spora kwota w pasywach zobowiązań dewizowych wobec banków szwajcarskich i in. (czyli to lokaty Szwajcarów i in.). > 2. Po co bankom system częściowej rezerwy kredytowej? Bankom - po nic. To prawo bankowe wymaga od nich zamrażania w skarbcu małego odsetka każdej, przyjętej lokaty. > Jeśli bank po stronie pasywów wpisuje sobie wartość np. domu, na zakup którego > udzielił kredytu Nie. Bank nie wpisuje po stronie pasywów domu czy zabezpieczenia. Sporo przed Tobą do przyswojenia wiedzy z zakresu księgowości i rachunkowości i już ... za kilkanaście lat spokojnie to zrozumiesz :) > Tyle, że banki niczego w rzeczywistości do transakcji nie wnoszą Wnoszą. Jeśli "szaraczek" pożyczy swoje 300 tys. zł znajomemu na budowę domu, to znajomy go często oleje i nie odda pieniędzy, a "szaraczek" będzie łaził po sądach i wypłakiwał oczy za utraconymi oszczędnościami. Jeśli "szaraczek" złoży swoje 300 tys. zł w banku jako lokatę, to bank udzieli kredytu znajomemu "szaraczka" na budowę domu. Wcześniej bank wymęczy znajomego "szaraczka" koniecznością podpisania wszelkich zabezpieczeń. A potem znajomy "szaraczka" razem z "szaraczkiem" będą razem pili wódkę, znajomy "szaraczka" będzie się "szaraczkowi" wypłakiwał w rękaw, że banki to złodzieje i ściągają raty nawet, gdy żona straciła pracę. A "szaraczek" będzie polewał znajomemu swoją wódkę i będzie wrzeszczał na kapitalistów i banksterów, że tak swoim nieludzkim podejściem potrafią upodlić jego najlepszego przyjaciela. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: A niby z czego powstaje kredyt? Z depozytów? 04.09.11, 02:09 darr.darek napisał: > Bankom - po nic. To prawo bankowe wymaga od nich zamrażania w skarbcu małego > odsetka każdej, przyjętej lokaty. Sugerujesz, że prawo nakazuje bankom pożyczać mniej niż mają w lokatach, czy też nakazuje im mieć w skarbcu co najmniej 1/20 tego, co pożyczyły? Innymi słowy, jeśli wpłacę do banku 100 zł, to bank może z tego udzielić pożyczkę tylko do 95zł, czy też może wystawić kredyt na 2000 zł zatrzymując moją stówę jako "rezerwę"? > Nie. Bank nie wpisuje po stronie pasywów domu czy zabezpieczenia. Miałem na mysli wartość pożyczki mieszkaniowej, jakiej udzielił pod zastaw domu. > Sporo przed Tobą do przyswojenia wiedzy z zakresu księgowości > i rachunkowości i już ... za kilkanaście lat spokojnie to zrozumiesz Widzę, że lubisz stosować sofistykę. Z twojej rzekomej wyższości w znajomości księgowości nic dla dyskusji nie wynika. Popisz się tą wiedzą, wytłumacz mi czego nie rozumiem, przedstaw konkretne argumenty, zamiast zdawać się na taką dziadowską manipulację. > Wnoszą. > Jeśli "szaraczek" pożyczy... itd. Napisałeś to, co ja napisałem wyżej - bank wymaga gwarancji, ale materialnie nic do trasakcji nie wnosi, niczego nie ryzykuje, ryzykuje tylko pożyczkobiorca. Powstaje dług, na którego zabezpieczenie bank musi mieć "w skarbcu" jedynie 1/20 jego wartości a pozostałe 95% tego, co dostaje "szaraczek", powstaje jako zapis księgowy, z niczego, i wprowadzane jest w gospodarkę. Gdy "szaraczeki" kupi np. dom czy samochód, a sprzedawca wpłaci te pieniądze do banku, to bank bedzie mógł znowu wystawić kredyt na jeszcze 20x wiekszą kwotę. Jeśli bank ma mało klientów i/lub zachowuje się w sposób odpowiedzialny, to być może nie pożycza więcej niż ma w skarbcu. Ale doskonale wiemy, że najczęściej jest inaczej - tym bardziej, jeśli banki dostaną jakieś gwarancje rządowe na spłatę udzielanych kredytów, tzn. gdy mogą swoje ewentualne straty przerzucić na podatnika - banki pożyczają dużo więcej niż mają wpływów z lokat. Tak było właśnie z systemem kredytów na nieruchomości w USA - Sallie Mae i Freddie Mac przejmowały od banków niespłacalne kredyty hipoteczne. Państwo, inerweniując w ten sposób w gospodarkę, zlikwidowało bankom ryzyko udzielania tych kredytów, tworząc tym samym nieograniczoną praktycznie podaż pożyczek na nieruchomości. Efektem tego była olbrzymia ilość udzielanych pożyczek, bez należytego zabezpieczenia, olbrzymi wzrost cen nieruchomości, a w końcu krach i przerzucenie strat na podatnika w postaci setek miliardów dolarów rządowych bailoutów. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: A niby z czego powstaje kredyt? Z depozytów? 04.09.11, 13:11 landaverde napisał: >Sugerujesz, że prawo nakazuje bankom pożyczać mniej niż mają w lokatach Podpowiem Ci, że jeśli analizowałbyś tylko model oparty na zwykłych banknotach, to pewnie od razu domyśliłbyś się, że jeśli bank przyjął tylko 1mln zł lokat, to nie jest w stanie wypłacić w kredytach więcej niż ten 1mln zł. A gdy jeszcze uwzględnisz, że dyrektor nakaże mieć zapas gotówki w kasie w razie potrzeby nagłej wypłaty jakiejś lokaty, to już np. przy 900tys.zł wypłaconych kredytów dyrektor nakaże wstrzymać "akcję kredytową". A gdy jeszcze ustawodawcy nakażą mu (choćby po to, aby bank centr. mógł drukowac więcej pieniądza papierowego) odprowadzać do sejfu centralnego 2% przyjętych lokat, to okaże się, że z przyjętych lokat 1mln zł już 20tys. ucieka mu na samym początku. Rozumiesz ? Nawet nie myśl, że dyrektor banku zacznie w podziemiach opracowywać "dodruk pieniądza" na potrzeby swojej "akcji kredytowej" - za to prawo karze karą 25 lat więzienia. Oczywiście wiem, że metodą uniknięcia męczącej analizy i męczącego myślenia jest najczęściej uciekanie w bajkowe rozwiązania, których ludziki nie rozumieją i wymyślają, że ... "jakoś tak jest, że ELIEKTRONIĆZNIE :) dyrektor dopisuje se nowe zera w komputerze i już może wypłacać więcej tego elJektroniczego piniĄdza. To jest głupia metoda! Jeśli ktoś nie rozumie prostszego modelu, to niech się nie pcha w bardziej skomplikowany model. Znowu ktoś mógłby pójść w model pośredni, którego też nie rozumie, ale nie jest aż tak skomplikowany dla niego jak systemy informatyczne w bankowości. No i taki ktoś "wymyśla" specjalne czeki podpisywane przez dyrektora, który tenże wręcza pożyczkobiorcy zamiast gotówki i mówi mu, że każdy sklep w okolicy uzna mu ten czek, bo z wszystkimi bank ma umowę. No i pożyczkobiorca bierze czek zamiast gotówki (której dyrektor banku już nie ma w kasie), idzie do sprzedawcy telewizorów pana Blumsztajna, wręcza mu czek a pan Blumsztajn z uśmiechem wręcza mu telewizor. Wszystko pięknie, tak ? Tak, tylko że pod koniec dnia pan Blumsztajn idzie do banku i mówi dyrektorowi banku: proszę mnie wypłacić za czek gotówkę, zgodnie z umową, bo zaopatrzeniowiec jedzie dziś po nową dostawę towaru. Na to dyrektor banku rozkłada ręce i mówi, że umowa umową, ale w kasie nie ma ani grosza gotówki i nie ma z czego wypłacić. Na co pan Blumsztajn zaczyna krzyczeć, że "pan jesteś oszust, pan fałszywe umowy zawierasz, ja pana do kryminału wsadzę" i ... już mamy jednego antysemitę więcej na świecie z tytułu takich głupich modeli i takich głupich umów. Bo musisz wiedzieć, że tylko ok. JEDNA na TYSIĄC złotówka z obrotu gospodarczego trafia do banku jako lokata. To od razu sprawia, że możesz wypieprzyć do kosza wszystkie filmiki dla dzieciarni o SKO (a nie, to z czasów komuny) czy o geometrycznym "mnożeniu lokat". Z dochodu już jest lepiej i w stabilnym państwie, co pięćdziesiąta jednostka pieniężna trafia jako lokata do banku (a przychodzi zamieć dziejowa i zmienia się chęć oszczędzania w banku diametralnie). Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 19:33 rpq napisał: > mhm i nie ma nic wspólnego z obcięciem stawek podatkowych w 2001 i 03 Podatki tylko krótkofalowo zwiększają wpływy do budżetu. W dłuższym okresie czasu dławią gospodarkę, prowadzą do obniżenia jej wydajności i zmniejszenia wpływów. Poza tym wprowadzenie socjału w USA i spowolnienie wzrostu gospodarczego datuje się na długo prze rokiem 2001. "(...) zasadniczym problemem państwa opiekuńczego jest rosnąca rola państwowego aparatu biurokratycznego, który stopniowo podporządkowuje wszystko własnemu interesowi grupowemu. Sprawowanie opieki nad obywatelami wymaga bowiem wyspecjalizowanego aparatu zawodowych opiekunów. Im więcej państwo ma podopiecznych, tym więcej opiekunów musi stawić czoła tym zwiększonym zadaniom. Najlepszą ilustracją tego procesu jest przypadek opisany w książce Jakuba Goldsmitha "Pułapka". Autor przedstawia tam rezultaty badań prof. Waltera Williamsa nad serią programów socjalnych "Wielkie społeczeństwo", zainicjowanych w 1965 roku przez prezydenta USA Lyndona Johnsona. Badania przeprowadzone w 30 lat po uruchomieniu tych programów pozwoliły ujawnić, że zaledwie 28 proc. środków wyasygnowanych przez państwo trafiło do adresatów, tzn. do ubogich, według przyjętych tam kryteriów. 72 proc. tych środków zostało przechwycone przez aparaty biurokratyczne, które tymi programami administrowały i cały czas się rozrastały. Prof. Williams podał również w formie opisowej, jakie środki zostały przez 30 lat w ten sposób wydatkowane. Okazało się, że za pieniądze przekazane na sfinansowanie tych programów można by kupić majątek trwały 500 największych przedsiębiorstw amerykańskich i CAŁĄ ZIEMIĘ UPRAWNĄ W STANACH ZJEDNOCZONYCH! Oznacza to, że z gospodarki amerykańskiej zostały w ciągu 30 lat wyssane tak ogromne pieniądze po to, by 72 proc. tych środków przekazać aparatom biurokratycznym, które w innej sytuacji nie tylko byłyby zupełnie niepotrzebne, ale w ogóle by nie powstały! Tymczasem w państwie opiekuńczym aparat biurokratyczny coraz bardziej rozrasta się, czemu wcale nie towarzyszy poprawa sytuacji potencjalnych podopiecznych. Badania prof. Williamsa wyjaśniają, dlaczego tak się dzieje, a jeśli na domiar złego, lokalna biurokracja jest gorsza od amerykańskiej, to część przejadana przez nią też może być większa niż 72 proc. Tych kosztów można by uniknąć, gdyby zasad państwa opiekuńczego w ogóle nie wprowadzano, ale stanowią one tylko ekonomiczną część szerszego problemu. Jest nim bowiem rosnąca rola polityczna rozrastającej się biurokracji. Z uwagi na swoją pozycję w państwie, uczestniczy ona w tworzeniu prawa, w części stanowiąc tzw. merytokrację, czyli fachowy aparat, który opanował umiejętności administrowania. Ten aparat przygotowuje projekty ustaw przede wszystkim pod kątem własnych grupowych interesów, którym podporządkowuje interesy gospodarki i państwa. Wspomniany wyżej interwencjonizm państwowy oznacza w tej sytuacji, że podstawowe, a często i całkiem szczegółowe decyzje w dziedzinie ekonomicznej odjęte są podmiotom gospodarczym, a przekazane urzędnikom, którzy w biznesie z pewnością nie są specjalistami. Wystarczającym tego dowodem jest fakt, że sami nie prowadzą działalności gospodarczej, tylko utrzymują się z pensji. Krótko mówiąc, następuje przepływ kompetencji od mądrzejszego do głupszego. Nadrzędna rola biurokracji sprawia, że demokracja polityczna nabiera coraz bardziej fasadowego charakteru, a procedury demokratyczne kamuflują jedynie rzeczywistą władzę biurokracji, którą dzieli ona z finansistami, eksploatując do spółki ludność państwa opiekuńczego. Ta eksploatacja doprowadza znaczną część obywateli państwa opiekuńczego do stanu chronicznego braku samodzielności przede wszystkim w dziedzinie ekonomicznej. Według badań przeprowadzonych w roku 1995 przez Centrum im. Adama Smitha, aż 83 proc. rocznego dochodu rodziny pracowników najemnych zatrudnionych poza rolnictwem było przechwytywane przez władzę publiczną. W takiej sytuacji ludzie ci są skazani na pomoc państwową, która jednak uzależnia ich od aparatu biurokratycznego i zmusza do każdorazowego wypraszania świadczeń, finansowanych ze środków uprzednio tym właśnie ludziom skonfiskowanych. W ten oto sposób wyzucie z wolności ekonomicznej prowadzi niepostrzeżenie do utraty wolności politycznej, przy zachowaniu jej pozorów w postaci uprawnienia do wyboru pomiędzy rozmaitymi ciemiężycielami." (Źródło: Wady państwa opiekuńczego, podkreślenia moje.) Odpowiedz Link Zgłoś
lux-or Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 12:56 Uważasz, że wsród kolorowych nie ma gejów i lesbijek? hahahahahahahahahaha Typowa umysłowość katolicko-kaczyńska-pisowsko-rydzykowa :) Jest taki sam procent... Większy przyrost naturalny w tej grupie jest pochodną większej dzietności wśród osób heteroseksualnych, które zdecydowały sie na potomstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 14:10 lux-or napisał: > > > > > Większy przyrost naturalny w tej grupie jest pochodną większej dzietności wśród > osób heteroseksualnych, które zdecydowały sie na potomstwo... Smiesza mnie Wasze ignorancko-katolickie komentarze! Wysoki przyrost naturalny wsrod Murzynow ma dwa powody: -czesta umieralnosc niemowlat -uzywanie rozmnazania sie jako cicha bron przeciwko dominacji bialych,ktorzy ich trzymali jako niewolnikow. Maja filozofie,ze "jak bedzie nas duzo to ich zakrzyczymy i sila ,a potem udzialem w rzadach odmienimy Ameryke na swoja korzysc - bialy bedzie naszym niewolnikiem". Oni dostarczaja dzieci,a Zydzi pracuja ideologicznie nad tym,jak bialego czlowieka przesunac na boczne tory i zrobic z niego nieistotnego,maloplatnego pastucha. Murzyni wraz ze spolecznoscia zydowska maja nadzieje ( i pewnie sluszna),ze wkrotce zdominuja prawo i zycie ekonomiczne w USA. Tak w zarysie przedstawia sie ich filozofia dzialania. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: To samo będzie niedługo w Europie 03.09.11, 14:11 Smiesza mnie Wasze ignorancko-katolickie komentarze! Wysoki przyrost naturalny wsrod Murzynow ma dwa powody: -czesta umieralnosc niemowlat -uzywanie rozmnazania sie jako cicha bron przeciwko dominacji bialych,ktorzy ich trzymali jako niewolnikow. Maja filozofie,ze "jak bedzie nas duzo to ich zakrzyczymy i sila ,a potem udzialem w rzadach odmienimy Ameryke na swoja korzysc - bialy bedzie naszym niewolnikiem". Oni dostarczaja dzieci,a Zydzi pracuja ideologicznie nad tym,jak bialego czlowieka przesunac na boczne tory i zrobic z niego nieistotnego,maloplatnego pastucha. Murzyni wraz ze spolecznoscia zydowska maja nadzieje ( i pewnie sluszna),ze wkrotce zdominuja prawo i zycie ekonomiczne w USA. Tak w zarysie przedstawia sie ich filozofia dzialania. Odpowiedz Link Zgłoś
isanaltd Re: To samo będzie niedługo w Europie 04.09.11, 00:48 www.youtube.com/watch?v=mYvy_UJF44E koniecznie to obejrzyjcie Odpowiedz Link Zgłoś
turysta_z_izraela Pacewicz by tam miał dobrze 01.09.11, 09:38 Pacewicz by tam miał dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
isanaltd Re: Pacewicz by tam miał dobrze 04.09.11, 00:49 www.youtube.com/watch?v=mYvy_UJF44E obejrzyjcie sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
isanaltd Re: Pacewicz by tam miał dobrze 04.09.11, 02:02 Pacewiczowi , to na pewno smutno, ze omineła go to zabawa www.youtube.com/watch?v=mRvzL9x-JdY&feature=related krajanie w końcu tam byli razem z czarnymi braćmi. Odpowiedz Link Zgłoś
bd-75 Kolorowe Stany Zjednoczone 01.09.11, 09:41 Ani mnie to ziębi, ani parzy, ale... Biali w USA stali się mniejszością jedynie na papierze. Za zmiany odpowiada rosnąca liczba imigrantów z Ameryki Południowej, która w statystykach nie jest określana jako biali ale "Latino Americans" lub "Hispanics". Spora część tej grupy to jednak biali. Krótki cytat z Wikipedii: "White Americans (non-Hispanic/Latino and Hispanic/Latino) are the racial majority, with an 80% share of the U.S. population, per official estimates from the Population Estimates Program (PEP)". Odpowiedz Link Zgłoś
awatarnumer500 Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 11:57 otóż to. są kłamstwa, duże kłamstwa i statystyka. Ci latynosi to też w większości biali i chyba tylko względy historyczne powodują że są ujmowani w tych statystykach jako nie-biali. To tak jakby hiszpanów, włochów czy portugalczyków zaliczać do kolorowych. bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 12:24 awatarnumer500 napisała: >Ci latynosi to też w większości biali (..) >To tak jakby hiszpanów, włochów czy portugalczyków zaliczać do kolorowych Latynosi to zwykle mieszanka genów. Głównie Metysi, czyli geny Indian środkowo- i południowoamerykańskich oraz geny białych. A do tego jeszcze geny czarnych. A jaki procent udziału jakich genów, to zależy mocno od regionu pochodzenia Latynosa. Niektórzy to czystej krwi Indianie, niektórzy czarni z wyglądu, a niektórzy biali z wyglądu. Odpowiedz Link Zgłoś
michalcolo Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 12:32 wlasnie tak jest.bialych w ameryce poludniowek jest malo. Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 13:23 michalcolo napisał: > wlasnie tak jest.bialych w ameryce poludniowek jest malo. Moze tak jest w ameryce poludniowek, ale w Ameryce Poludniowej w Brazyli kraju 192 mln, 95 ml to sa czysci biali( czyli ponad 2.5 razy wiecej niz w Polsce), a tylko okolo 1 mln Indianie w Argentnie 87% to biali pochodzenia Europejskiego, w Chile jest to 85%, a w Argentynie kraju ponad 40 milionowym biali to 87%. a wiec nie wiele mniej niz w Polsce, W Uruguayu biali Europejczycy to okolo 90% populacji. Ogolnie co najmniej 220 mil. ludzi w Latin America to biali pochodzenia Europejskiego, czyli paradoksalnie wiecej niz w 310 mln USA. Odpowiedz Link Zgłoś
michalcolo Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 14:05 Niezupelnie tak jest.znacznie wiecej jest mieszanych.Wielu sie podaje za bialych mimo ze maja pochodzenie mieszane.Chocby z powodu dyskryminowania.Poza tym bardzo czesto sa niby biali ale wlosy maja czarne ,krucze jak np. indianie jakie biali nie maja.Czyli to swiadczy ze musza miec jakas domieszke krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
ivanhoe262 Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 14:39 sa niby biali ale wlosy maja czarne :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 14:47 ten wątek ma wszelkie szanse wejść do klasyki internetu. Potrzeba tylko cierpliwości bo jak wiadomo: ilość głupot w wątku jest funkcją czasu i ilości dyskutantów Odpowiedz Link Zgłoś
michalcolo Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 04.09.11, 05:16 naspepny einstain sie urodzil.sprawdz czy ci sie okulary nie zabrudziily Odpowiedz Link Zgłoś
sledziu_70 Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 16:30 awatarnumer500 napisała: > otóż to. > są kłamstwa, duże kłamstwa i statystyka. > Ci latynosi to też w większości biali i chyba tylko względy historyczne powoduj > ą że są ujmowani w tych statystykach jako nie-biali. To tak jakby hiszpanów, wł > ochów czy portugalczyków zaliczać do kolorowych. bzdura. Po co sie wcinasz jesli nie masz pojecia o Ameryce. Trzeba miec cos z glowa zeby kojarzyc ze soba Latynosow, Hiszpanow i Portugalczykow. Bo mowia w podobnym jezyku? Odpowiedz Link Zgłoś
spanczbop Kolorowe Stany Zjednoczone 01.09.11, 09:45 Ciekawe, co na to Wielki Mag :D Odpowiedz Link Zgłoś
paputekonly Jak Białas-Arogant,chce mieć więcej Niewolników i 01.09.11, 09:49 Służących, to tak musi skończyć.. I bardzo dobrze.. Nic bardziej obrzydliwego niż obłudna kołtuneria z Bible Belt.. No.. może KwaKwaxKlan.. w małej Polsce.. fuj.. "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych" "Party is the madness of many, for the gain of a few." Jonathan Swift Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Jak Białas-Arogant,chce mieć więcej Niewolnik 03.09.11, 12:52 paputekonly napisał: > Służących (..) > Nic bardziej obrzydliwego niż obłudna kołtuneria z Bible Belt.. Jednak lewicowy matołek nie wie, że to ci Republikanie z Biblią w ręku udowadniali, że murzyn, wg Biblii, jest takim samym człowiekiem i nie może być niewolnikiem białego. Jeśli lewy matoł nie wie, to skąd ma wiedzieć, że to właśnie ci Republikanie z Biblią w ręku nie zawahali się nawet toczyć wojnę z Południem o takie "pierdoły". Bo lewy matoł powinien wiedzieć, że dla ówczesnych Demokratów, wywody "oszołomów z Biblią" to były takie bzdury chrześcijańskie. Liczył się "dialog" ze "stroną społeczną" (czyli z przedsiębiorcami z Południa) a nie jakieś ideologiczne bzdury chrześcijańskie o wyzwalaniu czarnych. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 01.09.11, 09:52 Za takie a nie inne statystyki odpowiadają przede wszystkim mnożący się jak króliki i napływający jak szarańcza z południa Latynosi, ujmowani w dokumentacji jako Hispanic/Latino - część z nich to biali, część Metysi, część Mulaci, plus dalsze nieokreślone mieszanki... Odpowiedz Link Zgłoś
isanaltd Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 04.09.11, 00:55 www.youtube.com/watch?v=8SSyc4do944&feature=relatedobejrzyjcie Odpowiedz Link Zgłoś
talbor73 Kolorowe Stany Zjednoczone 01.09.11, 09:53 Czyli Latynosi i Azjaci są przyszłością USA. A w Europie ludzie z Afryki, głównie arabskiej. Kto ma więc większe szanse na lepszą przyszłość: Ameryka czy Europa? Odpowiedz Link Zgłoś
turysta_z_izraela Jeden jedyny naród się nie miesza z nikim 01.09.11, 10:01 To są Izraelczycy. I mają rację. Szkoda tylko, że tak nienawidzą białych gojów i tak zależy im na zmieszaniu ich z błotem. Odpowiedz Link Zgłoś
ashken Re: Jeden jedyny naród się nie miesza z nikim 01.09.11, 11:11 turysta_z_izraela napisał: > To są Izraelczycy. I mają rację. Szkoda tylko, że tak nienawidzą białych gojów > i tak zależy im na zmieszaniu ich z błotem. Pleciesz gołosłowne głupoty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
turysta_z_izraela Nie mam zamiaru się mieszać z końskimi gębami 01.09.11, 15:05 Nie mam zamiaru się mieszać z końskimi ryjami ni to ciapate, ni to krymino-chico-latino. Odpowiedz Link Zgłoś
piehemoth Re: Nie mam zamiaru się mieszać z końskimi gębami 03.09.11, 11:55 A jak mam już piwne oczy to liczę się jako ciapaty? Proponuję, panie antropolog rozpędź się pan i walnij baranka o brzeg wanny. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Jeden jedyny naród się nie miesza z nikim 03.09.11, 13:48 turysta_z_izraela napisał: > To są Izraelczycy. I mają rację. Różne odłamy Żydów zachowują kulturę żydowską, ale mieszali się z genetycznie z każdym ludem, wśród którego przebywali (czyżby Żydówki były takie gorącokrwiste?). Najbardziej znani spośród Żydów, poprzez swoje silne wpływy na Świecie, czyli Żydzi aszkenzyjscy, mają w swoich genach, o ile dobrze wiem, sporą domieszkę słowiańskiego haplotypu R1a1. Żydzi z zachodniej Europy mieliby pewnie spory udział haplotypu R1b1 (zachodnich Europejczyków). A Żydzi z Afryki są często czarni jak rodowici Afrykanie. Bliskie kuzynostwo genetyczne niewiele zresztą daje w temacie zgody ponadnarodowej. Palestyńczycy to zapewne rodowici synowie Izraela, których "przeniesiono" przez wieki w wiarę w islam. Jakoś nie lubią się z "braćmi". Semiccy bracia Żydów - Arabowie - też jakoś aktualnie nie lubią aż tak bardzo swoich "braci". A może prawdziwi Semici uznają Żydów za nie-Semitów ? Za mieszańców ? Odpowiedz Link Zgłoś
rabbinhood Re: Jeden jedyny naród się nie miesza z nikim 03.09.11, 15:23 Jeśli mają haplotyp R1a1 to są genetycznymi Słowianami sądzącymi że są kimś innym. Odpowiedz Link Zgłoś
skuba2 Nowy, wspaniały świat 01.09.11, 10:22 USA w II poł. XIX wieku zagarnęły 1/3 terytorium Meksyku, Puerto Rico, i sprowadzały chińskich kulisów do pracy na kolei, w XX kupiły Alaskę (z Eskimosami) i zagarnęły Hawaje. Od lat wysysają południowoamerykańską (głównie meksykańską) siłę roboczą, zgarnęły też najlepsze (wykształcone bo związane z reżimami kolonialnymi) kadry z Indochin. Powstaje nowe "globalne" społeczeństwo, pokazujące jak w retorcie to, co nasz wszystkich czeka najpóźniej za 50 lat! I bardzo dobrze! Pora się przestawiać... Odpowiedz Link Zgłoś
olusiacp Re: Nowy, wspaniały świat 03.09.11, 12:11 skuba2 napisał: > USA w II poł. XIX wieku zagarnęły 1/3 terytorium Meksyku, Puerto Rico, i sprowa > dzały chińskich kulisów do pracy na kolei, w XX kupiły Alaskę (z Eskimosami) i > zagarnęły Hawaje. Od lat wysysają południowoamerykańską (głównie meksykańską) s > iłę roboczą, zgarnęły też najlepsze (wykształcone bo związane z reżimami koloni > alnymi) kadry z Indochin. > Powstaje nowe "globalne" społeczeństwo, pokazujące jak w retorcie to, co nasz w > szystkich czeka najpóźniej za 50 lat! > I bardzo dobrze! Pora się przestawiać... no wlasnie.. zgdzadzam sie z tobą.. choc mnie przyprawia o mdlosci sam przyrost liczby ludzi na ziemi.. wolalbym zeby byl negatywny a my wciąż rosniemy zabirajac miejsce innym istnieniom, śmiecąc etc. ale wielokulturowosc jest okej.. byle wspolzycie na ziemi bylo na tyle sprawiedliwe zeby nie prowadzilo do zameiszek na ulicach Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Nowy, wspaniały świat 03.09.11, 14:02 olusiacp napisała: > wolalbym zeby byl negatywny a my wciąż rosniemy zabirajac miejsce innym istnieniom Spoko, już inni z lewicowych sił rządzących zadbali (czy z głupoty czy nie - to już inna kwestia), aby co głupsi mieli "przyrost" ujemny. Nowo narodzonego pokolenia białych potomków w Europie jest już w każdym nowym roczniku dwakroć mniej niż było. Za to potomkowie proroka Mahometa mnożą się tu na potęgę. >ale wielokulturowosc jest okej.. byle wspolzycie na ziemi bylo na tyle sprawiedliwe >zeby nie prowadzilo do zameiszek na ulicach Spoko, zamieszki to "spoko". Przyjdą sądne dni, to wystarczy tylko, że będziesz musiała pięć razy dzienni bić czołem o ziemię. Poza tym będziesz się musiała zgodzić się na odesłanie córki do haremu, a syna do prac publicznych z tradycyjnymi środkami motywowania pracowników (czytaj: pejcz i kopniak). Zamieszki przy tym to "spoko". www.youtube.com/watch?v=oByGfY48Gng Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: Nowy, wspaniały świat 03.09.11, 12:20 skuba2 napisał: Od lat wysysają południowoamerykańską (głównie meksykańską) Kolego Geografie, Mexico lezy w Ameryce Polnocnej, a od Ameryki Poludniowej odzielony jest jeszcze Ameryka Centralna. Odpowiedz Link Zgłoś
feminus Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 11:23 Dawno dawno temu nie bylo tam ani jednego bialego,czyzby natura wracala do rownowagi ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 11:32 Nie ważny jest kolor skóry, tylko kultura w jakiej sie wzrasta. Jeżeli imigrantom, a raczej ich dzieciom wszczepi się odpowiednie wartości, Ameryka nie zmieni się o jotę. Jeżeli poupycha się ich w gettach i wykluczy z życia społecznego, to efekt będzie nieco inny. Zdaje się jednak, że Amerykanie podchodzą do sprawy z wyczuciem. Odpowiedz Link Zgłoś
olusiacp Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 11:42 teraz politycy rzeczywiscie musza sie uczyc nowego jezyka.. z drugiej strony mi nie podoba sie sama bomba demograficzna jaka serwujemy ziemi juz od lat.. w ciagu stulecie liczba ludnosci przyrosla chyab 5krotnie.. to ma wplyw na zniszczenie/zanieczyszczenie planety,.. jestem za tym aby w afryce rozprzestrzeniac za darmo leki antykoncepcyjne i prezerwatywy.. w koncu kiedy my ich wyciagniemy z biedy jak ich ilosc rosnie w tak zastraszającym tępie.. biali wymyslili srodki orzedluzania zycia oraz zanieczyszczania srodowiska a czarni sie rozmnazaja na potegę.. nie podoba mi sie to.. nie popieram rządów totalitarnych ale reglamentację urodzin bym poparła.. ziemia juz jest przeludniona.. i nie obchodzi mnie kto zarobi nam na emerytury.. to krotkowzroczne podejscie.. niech sobie przedluzaja wiek emerytalny zamiast ladowac kasę w nowe dzieci. europejczycy i bilai amerykanie juz tak ladnie sie zatrzymali.. a teraz wzrost demograficzny generuje biedota.. to nastepny argument za tym aby to zmienic.. przeciez przy takich proporcjach.. nigdy nie uda sie zwalczyc biedy.. duzo lepiej byloby gdyby to bogaci i wyksztalceni mieli duzo dzieci i zapewniali im lepsza przyszłość.. to mogloby doprowadzic do redukcji biedy a tak bedziemy wkrotce miec jakies rzady rewolucyjne biednych ktorzy beda chcieli odebrac srodki garstce bogatych Odpowiedz Link Zgłoś
piehemoth Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 11:53 Fajnie :) Latynoskie dziewczyny są super :) Odpowiedz Link Zgłoś
balajanek Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 12:03 "Polityka, którą prowadzą, żeby zasymilować mniejszości, będzie drogowskazem dla całego kraju"...niestety biali będą się musieli zasymilować jako mniejszość z czarnymi i latynosami. Taki sam proces nastąpi za 50 ale wtedy większością będą żółci. Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Latynosi? 03.09.11, 12:07 Tylko, ze ci mityczni latynosi ( w oczach pana z gazety), czyli przybysze z Latin Ameryka, tez sa w zdecydowanej ilosci bialymi, a co najmniej 1/3 to czysto biali. Latin Ameryka byla przeciez miejscem kolonizacji i emigracji dla Europejczykow, czy teraz gdy z Mexico, bialy etniczny Niemiec, lub z Uruguayu Polak, a z Argentyny Wloch przypedzie do USA, nie jest uwazany za "bialego?" a za latynosa?. przeciezx to bzdura!, zamo okreslenie latynos nie okresla przeciez rasy. Ciekawy jestem czy gazetowi fachowcy nazywaja "bialymi" Turkow, Moskali, czy Kazachow, ktorych skora jest zdecydowanie ciemniejsza niz przecietnych Urugwayans, Argentynians, Chilians, a nawet Brazylians ( 49% to biali,44% brazowi,6% czarni,0.6% azjaci). Tylko 0.3% Brazylians jest indianami, lub mieszancami z silnym doplywem cech indianskich, porownajmy to z moskalami, gdzie okolo 95% ludnosci nosi nie mniej niz 50% domieszki mongolskich i tatarskich. Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: Latynosi? 03.09.11, 12:25 > Ciekawy jestem czy gazetowi fachowcy Fachowcy to pewnie wiedzą, że współczesna nauka nie posługuje się pojęciem rasy w celu dokonania podziału ludzi wg pigmentacji ich skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk Jak zwykle jesteś zbyt łaskaw dla "Moskali" 03.09.11, 16:32 Tylko 95% Rosjan ma nie mniej niż 50% cech mongolsko - tatarskich? Czemu przekłamujesz? Przecież ponad 120% Rosjan ma w sobie co najmniej 110% takich cech i genów ! Tak twierdzą naukowe autorytety !!! ( A jakie i kiedy - niech sobie sami szukają ci, co nie wierzą tym "przekonującym " danym, nieprawdaż?) A swoją drogą - Twoja Ameryka (taka, jaką kochasz) znika, odchodzi w niebyt jak śnieg podczas odwilży. Odpowiedz Link Zgłoś
fayir Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 12:39 "Ameryka stworzona przez imigrantów z Europy właśnie przechodzi do historii.", bo procentowo zaczynają wypierajć ich między innymi latynosi (którzy jak wiemy pochodzą z Azji) -.- Odpowiedz Link Zgłoś
rmiechowicz Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 12:54 To niedługo biali, aby wyrównać szanse, będą mieli preferencyjne punkty przy przyjmowaniu na studia? Tak jak teraz kolorowi? Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry w usa kolor skory nie ma zadnego znaczenia 03.09.11, 13:16 ci kolorowi o ktorych mowa to rdzenni amerykanie, a kolor skory w usa nie ma znaczenia, podniecacie sie informacjami ktorych nie rozumiecie smierdzace polskie buraki Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: w usa kolor skory nie ma zadnego znaczenia 03.09.11, 14:19 wg ciebie w USA nie ma rasizmu? ocipiales? Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 13:26 Pocieszający w tym wszystkim jest fakt, że kolorowi mieszkańcy USA są o wiele bardziej konserwatywni niż biali amerykanie. Kolorowi amerykanie nie mają oporów by publicznie manifestować swoją wiarę, regularnie chodzą do kościołów i meczetów, uważają homoseksualizm za dewiację, akcentują tradycyjną rolę kobiet i... coraz częściej głosują na partię republikańską. Może się więc okazać, że marzenia europejskiej lewicy o kolorowym USA, okażą się dla niej prawicowym koszmarem! :) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzy Trzeba emigrować! 03.09.11, 13:52 Aby wyrównać proporcje :) ---------- Szukasz oryginalnego prezentu? www.SwiatStarodrukow.pl Pikantne szczegóły: www.youtube.com/watch?v=V8V6NGXggCg Facebook: www.facebook.com/pages/Mapy-Kalendarze-Starodruki/141374639207470 Blog: www.Starodruki.wordpress.com Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Trzeba emigrować! 03.09.11, 14:01 andrzy napisał: > Aby wyrównać proporcje :) > > ---------- Dwoch glupcow nie uczyni medrca. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 13:56 Sam jestem bialy,ale ,niestety,sami sa sobie winni: deprawacja,lenistwo, agresja i ponizajacy stosunek wobec innych ras,chciwosc i coraz czestsze stronienie od wyzszego (a nawet sredniego) wyksztalcenia przynosi nieuchronne efekty! A do tego zapatrzenie w kosciol,ktory jeszcze bardziej ich popycha w przepasc i recepta gotowa: swiatem beda rzadzic Zydzi,Arabowie i Azjaci. Biali beda pokazywani w muzeach i w witrynach sklepowych jako okazy. Zydzi sa oczywiscie biali,ale nie uprawiaja stylu zycia i nie dziela filozofii oraz ideologii typowego bialego Amerykanina. I w zasadzie pracuja nad tym zeby bialy czlowiek stal sie ich podkomendnym. Dziekujmy za to Watykanowi,Republikanom (PISowi w Polsce) i innym "medrcom",ktorzy wpychaja nas do rowu ciemnoty i zacofania. Bieda nadejdzie wkrotce jako skutek tej polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
el_quatro Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 14:29 Moze i ciemnota. Tylko jak do tej pory wszystkie lewackie, postepowe wynalazki jak komuny hipisowskie czy UE pasozytuja tylko na tych konserwatywnych spoleczenstwach. Nieudane eksperymenty. Jak wrzód na dupie Czlowiek musi zyc w zgodzie Bogiem i z innymi, odpowiadac za swoj los, pracowac, nie wymagac nie wiadomo czego od zycia. To zapewnia rownowage i trwanie spoleczenstwa Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 14:01 Szkoda, że nie przedstawili tych statystyk z uwzględnieniem dochodów. Bo coś mi się widzi, że nie w każdej grupie społecznej te proporcje są takie same. Odpowiedz Link Zgłoś
olusiacp Re: Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 15:06 berta-death napisała: > Szkoda, że nie przedstawili tych statystyk z uwzględnieniem dochodów. Bo coś mi > się widzi, że nie w każdej grupie społecznej te proporcje są takie same. no wlasnie dla mnie to tez jest problem - przyrost demograficzny z dolu piramidy.. to poglebia rozwarstwienie spoleczne Odpowiedz Link Zgłoś
primum_non Kolorowe Stany Zjednoczone 03.09.11, 14:06 Czarni, murzyni,ludzie z Afryki, afroamerykanie o czarnym kolorze skóry też odchodzą w przeszłość.Wchodzą azjaci żółto-brązowo-oliwkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Tylko haplogrupy R1a, R1b! 03.09.11, 14:18 Basen morza baltyckego najwieksze skupisko prawdziwie bialych ludzi, blond, niebieskie oczy, zero albo malo pigmentu w skórze. www.youtube.com/watch?v=1kPWRySf24s Odpowiedz Link Zgłoś