fvg1 11.09.11, 15:20 przegralem.pl tam jest wiecej takich jak Ty może to Ci jakoś pomoże Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
solidad 30-latek szuka sensu 12.09.11, 21:47 Czytajac ten tekst mialam wrazenie ze czytam o sobie.35 lat zadnego zwiazku ,niskie poczucie wlasnej wartosci ,weekendowe deprechy i poczucie beznadzieji,ze wlasciwie po co to wszystko? Odpowiedz Link Zgłoś
wesus Re: 30-latek szuka sensu 13.09.11, 15:05 To nie jest tak, że jakiś związek lub coś innego uzdrowi człowieka. Kluczem do sukcesu jest pokochanie samego siebie, a nie zrealizowanie jakiegoś celu. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u odrażająco poprawne politycznie 14.09.11, 21:29 jak facet, to zaraz problem. Odpowiedz Link Zgłoś
mandarine1 Re: 30-latek szuka sensu 15.09.11, 13:49 > To nie jest tak, że jakiś związek lub coś innego uzdrowi człowieka. Kluczem do > sukcesu jest pokochanie samego siebie, a nie zrealizowanie jakiegoś celu. Chyba u Ciebie w robocie. Goście którzy "pokochali siebie" to muszą być niezłe głąby. Łapać się na taki język, to trzeba być na poziomie mentalnym "specjalisty ds. sprzedaży". Odpowiedz Link Zgłoś
srebrny_baron Re: 30-latek szuka sensu 15.09.11, 22:54 są różne metody zmiany życia, nie tylko psychoterapeutyczne czy farmakologiczne Odpowiedz Link Zgłoś
solidad 30-latek szuka sensu 13.09.11, 19:21 wlasciwie to nie powinno sie oczekiwac ze ktos lub cos mnie uszczesliwi i nie oczekiwac niczego ale ciezko zmienic siebie samego ,polubic sie jesli od zawsze ma sie swiadomosc ze jestes nic nie znaczaca,niewazna osoba .Naprawde to strasznie ciezkie przekonac samego siebie ze jest inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
nazwakontazajeta Szybka rada 13.09.11, 20:46 Matko święta. Smutno mi się robi, gdy zdam sobie sprawę, że tak można żyć! Szybka rada, zanim pomyślisz o szunrze: 1. Naucz sie na przykład suahili. Trzy miesiące intensywnej nauki powinno wystarczyć. 2. Wyjedź do środka Afryki. 3. Głoduj i ryzyku. 4. Pomóż tam komuś. 5. Wróć do Polski na około pół roku. I pracuj. 6. Naucz się hindi. 7. Pojedź do interioru Indii, do wioski lub slumsu. 8. Gdy po tygodniu zaczniesz wymiotować i wariować na myśl, że cały świat tak może kiedyś wyglądać - pomóż tam komuś mimo tego. 9. Wróć. Przetraw doznania. 10. Teraz zastanów się, czemu lub komu może służyć życie. Dawaj a będzie Ci dane. Przypadkowe pomocne strony: A. skyscanner.net B. Couchsurfing.com C. www.wolontariat.org.pl Odpowiedz Link Zgłoś
solidad 30-latek szuka sensu 13.09.11, 21:17 ucze sie niderlandzkiego,biegam i w ogole to nie jest tak beznadziejnie jak by sie moglo wydawac ale....mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
nazwakontazajeta Język i biegasz 13.09.11, 21:25 No dobrze, uczysz się i biegasz. Ok. Ale zrób coś z tym. Biegaj o medal w RPA przynajmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf_ge Re: 30-latek szuka sensu 14.09.11, 09:19 U mnie jest bardzo podobnie. Prawie identycznie. Wyjątki to: 1. Wysoko płatna praca - bo studia techniczne i doktorat 2. Podczas studiów byłem w długoletnich związkach 3. "Kilka przelotnych znajomości, opartych na seksie." - awykonalne, w styczniu minie 6 lat od ostatniego seksu 4. "Jak chciałbym, żeby wyglądało moje życie?" - przy tym to mi naprawdę szczęka opadła - słowa "chcieć" nie używałem od lat. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: 30-latek szuka sensu 14.09.11, 14:21 bardzo jestem ciekaw co z tej "akcji" wyniknie. rozumiem artykuł-zajawka. bierze się z netu historie kilku osób skleca w jedną z ciągiem logicznym i daje redaktorowi do zatwierdzenia. przeczytałem, ale nie wiem czy chodzi o historie DDA, osamotnionych, ludzi z depresją, singli na zakręcie? A może najciekawsze będą historie "10 w jednym"? Im gorzej tym lepiej? p.s. a z tym Edynburgiem to było troszku inaczej...ale czy to istotne? Odpowiedz Link Zgłoś
red_adidas Najtrudniej zmienić siebie... 14.09.11, 22:05 grunt to pokochać siebie, jedyne co Ci pomoże, a potem wszystko samo się ułoży... Niestety najtrudniej zmienić siebie , ale za to póżniej same profity. Proście a będzie wam dane. -stare lecz prawdziwe i się sprawdza. (Uważaj o co prosisz bo możesz to otrzymać:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
maritt.g 30-latek szuka sensu 14.09.11, 22:10 No, czyż to nie jest po prostu depresja? Moża da się leczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
marcuslupus 30-latek szuka sensu 14.09.11, 22:15 Cóż. Teraz to takie teksty idą do dużego formatu? Moja historia byłaby z pewnością ciekawsza ( czytaj: tragiczniejsza). Z całym przekonaniem mogę powiedzieć Bohaterowi tej historii, że Jego życie to pasmo sukcesów w porównaniu z moim... Nie jest z Nim tak źle, skoro ma odwagę iść ze swoim problemem do gazety. Wiele wspaniałych rzeczy jeszcze przed Nim.. Odpowiedz Link Zgłoś
marcuslupus Re: 30-latek szuka sensu 14.09.11, 22:17 zapomniałem dodać. Zapraszam redaktora "Gazety" do mnie - to dopiero będzie materiał na reportaż.. Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek 30-latek szuka seksu 14.09.11, 22:37 oj, trzydziestolatku, uważaj, uważaj... Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec 30-latek szuka sensu 15.09.11, 00:21 Czemu wszyscy tacy smutni i przybici ? Ludzie, zacznijcie się uśmiechać. Może najpierw do lustra. Jak mam takie doły, to oglądam w kółko ulubione komedie, wesołe piosenki, kabarety. Cokolwiek, co wprowadzi mnie w dobry nastrój. Po tym artykule to chce mi się płakać. Miejcie jakieś hobby. Szukajcie ludzi z podobnymi zainteresowaniami. Na dzieńdobry : Masz czas i zacięcie historyczne. www.polskieradio.pl/7/1022/Artykul/413684,Polscy-internauci-pomoga-odczytac-tysiace-antycznych-papirusow- Tysiące możliwości. Trzeba tylko uwierzyć, że inni też mają ten sam rodzaj strachu. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: 30-latek szuka sensu 15.09.11, 00:27 Zaczynam sama sobie dopowiadać.. Ale jakie są skutki czytania takich artykułów. Chciałam zobaczyć, któż to taki Ireneusz Kania. Poczytałam, zobaczyłam tytuły książek, które przetłumaczył. I już sobie przypomniałam. Kto mi zaiwanił Vasariego ? Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Bez ręczny 30-latek szuka pomocy. 15.09.11, 00:29 Po co mu praca kiedy ręce to jego siła. Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu do autora 15.09.11, 01:38 skoro nie chcesz byc w zwiazku, po co o nim mowisz od przyslowiowego pierwszego zdania? Czas ucieczka, wiecznosc czeka. co ty chcesz od zycia tak naprawde? Pigulki, psychiatrzy ci nie pomoga, musisz znalesc to w sobie. Mowie do od serca, z doswiadczenia. Siema Odpowiedz Link Zgłoś
kibiczdala 30-latek szuka sensu 15.09.11, 02:26 Mysle ze sie rozczulasz nad soba. To nie jest dobra postawa na zycie. Po drugie podejmij decyzje, nawet jesli okaze sie zla, to bedziesz wiedzial ze probujesz cos zmienic.Po trzecie nie izoluj sie, zacznil uprawiac sport, poznaj ludzi, wszyscy mamy problemy i borykamy sie z zyciem, nie jestes wyjatkiem. Szukaj Boga z calego swojego serca , z calej sily i mysli, a znajdziesz go. Przestan sie uzalac nad soba. Powodzenia , Marek Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski 30-latek szuka sensu 15.09.11, 09:23 Jak widać w przykładzie podanym przez autora zbyt długie leżenie pod gruszą na dowolnie wybranym boku też jest nieszczęściem. Proponuję dobrze popić tak ze trzy dni,zapomnieć o wszystkim i zacząć od nowa jak Polska Nieludowa. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq 30-latek szuka sensu 15.09.11, 09:23 Jeśli gość mówi: Typowy facet, produkt PRL- u, który nie radził sobie z własnymi emocjami. to musi być typowym produktem postpeerelu, powtarzającym slogany dzieckiem środków przekazu. Odpowiedz Link Zgłoś
pimp-usza 30-latek szuka sensu 15.09.11, 11:03 To choroba 21 wieku-samotność w wielkim mieście, 30-letni single, narzekający na swoją sytuację, ale nie robiący nic by to zmienić (wiem bo też taka byłam..) starch przed zmianą, ryzykiem, etc. Przeczytałam komentarze-niektóre b.fajne rady i myślę, że zbytni koncentracja na sobie nie pomaga a wręcz przeciwnie, to nie jest depresja (tak przynajmniej mi sie wydaje, bo autor ciągle ma ochotę coś zmienić, ale sam siebie ogranicza), ale mega egocentryzm. Dużo daje pomoc innym-otwarcie się na innych ludzi, bycie potrzebnym-każdym ma taki talent/umiejętność którą może się dzielić, kolejna sprawa to związki-faktycznie znalezienie poartnera -nie daj Boże tak samotnego i pogubionego jeszcze brdziej może tą pustkę pogłębić, związek to nie lekrastwo na samotność. Jeżeli sami siebie nie polubimy, zaakceptujemy te nasze "fobie" to kto inny to zrobi...? trochę chaotycznie to wszystko napisałam, ale mam nadzieje że choć trochę oddałam to co myślę...a propos tematu polecam film Pok przestepny-L'anno bisesto- to dopiero można się zdołować... pozdrawiam 30-latków! Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Nie jestes w tym jedyny, choć jesteś sam. Ale... 15.09.11, 11:10 W wywiadzie z Jackiem Żakowskim (TINA) Leszek Kołakowski powiedział, żeby nie myśleć w ten sposób o życiu: gdybym wtedy zrobił to, gdybym zrobił tamto. To wg Kołakowskiego niemądre gadanie bo wcale nieprawda, że gdybyś kupił wtedy te mieszkanie albo zaprosił te osobę na randkę to byłoby super. Nie chodzi o to, ze by nie było (może by było) ale chyba to było niemożliwe lub nieatrakcyjne wtedy, skoro się na to nie zdecydowałeś. A patrząc wstecz wszystko idealizujemy. Nie należy chcieć od życia zbyt wiele. Tak radzi stary filozof. Przytoczył żale swego znajomego fizyka, który powiedział: jeśli się nie jest takim jak Einstein, to nie warto być fizykiem. Kołakowski twierdzi, że to g..no prawda i warto. Aby być szczęśliwym w życiu, nie należy chcieć od życia zbyt wiele bo i tak większość naszych pragnień pozostaje niezaspokojona. Obejrzyj film Allena pt. Co nas kręci, co nas podnieca. Poczytaj Kosińskiego, szczególnie Diabelskie drzewo Odpowiedz Link Zgłoś
yzek Wiedziałem, po prostu wiedziałem 15.09.11, 11:21 ...że psycholodzy od siedmiu boleści zlecą się jak rekiny zwabione zapachem krwii i każą "uśmiechać się i myśleć pozytywnie". Y. Odpowiedz Link Zgłoś
yzek Re: Wiedziałem, po prostu wiedziałem 15.09.11, 11:22 > ...że psycholodzy od siedmiu boleści zlecą się jak rekiny zwabione zapachem krw > ii i każą "uśmiechać się i myśleć pozytywnie". I jeszcze pokochać siebie. Klasyka. Y. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Wiedziałem, po prostu wiedziałem 15.09.11, 15:20 W Polsce jest jakaś dzika mania wykańczania wszystkich po cichu. Najpierw w szkole lub od rodziców słyszy się, że jest się beznadziejnym przypadkiem, tępym, nieudolnym..........etc. Nauczyciele często brylują wręcz w publicznym ośmieszaniu dzieci. A teraz idź człowieku w dorosłe życie, z przekonaniem że jesteś coś wart, lub coś fajnego zrobisz ze swoim życiem. Dochodzi do tak skrajnych przypadków, że jak się słyszy komplement pod swoim adresem, to człowiek zakłada że się z niego naśmiewają. Przetrenuj to zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
mcov2 Re: Wiedziałem, po prostu wiedziałem 15.09.11, 20:55 > W Polsce jest jakaś dzika mania wykańczania wszystkich po cichu. > Najpierw w szkole lub od rodziców słyszy się, że jest się beznadziejnym przypad > kiem, tępym, nieudolnym... Sama prawda. Sam tak mialem... Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Wiedziałem, po prostu wiedziałem 15.09.11, 22:43 Ale teraz masz takich, którzy Ci mówią, że Jesteś piękny i mądry. I o wiele lepiej się czujesz. I dlatego uważam że klakierzy (ja) powinni być uwielbiani. Szampana poproszę. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Szampana, szampana zaraz. 16.09.11, 15:24 Biorę. Dziękuję. Obawiam się tylko, że właśnie zaczynam się rozkręcać. To jakie plany u znakomicie rokującego przystojniaka ? PS. Proszę dorzucenie słownika synonimów, żeby mi komplementów nie brakło. ). Odpowiedz Link Zgłoś
watashi-no 30-latek szuka sensu 15.09.11, 11:22 a ja własnie skonczyłam 30 lat i niegdy nie czułam się tak wolna, mądra i piękna jak teraz (bez wzgledu na to jaka jest rzeczywistosc:) 30-tka to wcale nie wiek, kiedy trzeba sie spinac, udowadniać, osiagac, rodzine zakladac, ale to wtedy trzeba po prostu cieszyc się, ze nareszcie wszystko zalezy od nas samych i ze mamy instrumenty, zeby sobie z zyciem poradzic (wolnosc, wiedze, doswiadczenie, sprawdzonych przyjaciol). dopiero jak sobie to naprawde uswiadomimy, moze wyniknąć z tego cos konstruktywnego. Odpowiedz Link Zgłoś
mag1974 Tez tak miewam :-( 15.09.11, 15:07 Niestety, mysl, ze smiertelna choroba skonczylaby ten bezsens, nie jest mi obca. Chociaz mam rodzine, niezla prace, podroze itp. To sie chyba nazywa depresja ... Odpowiedz Link Zgłoś
ekstaza_w_masle Re: 30-latek szuka sensu 15.09.11, 16:11 To jest zapis depresji. Polecam leki (bez cynizmu). Natomiast gazeta chce to podciągnąć po trend na opisywanie życia 30sto latków, którym tak jest źle. To, że to się sprzedaje, nie znaczy, że można myśleć bez zgłębiania tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat 30-latek szuka sensu 15.09.11, 18:08 Moze by mu sie poprawilo jakby zaczal palic gandzie? Znam ludzi ktorym pomogla. Odpowiedz Link Zgłoś
rejestracja_konta_gazeta.pl 30-latek szuka sensu 15.09.11, 18:11 Bohater artykułu ma poważny problem - pragnie wielkości i śni o potędze, kisząc się w szarej rzeczywistości zwykłego człowieczka. Nie zadowoli się byle czym, a przynajmniej nie podejmie wysiłku, by zdobyć to "byle co", bo on pragnie czegoś lepszego: chciałby dwadzieścia języków znać, mieć nieprzeciętny talent artystyczny, być lekarzem i wielkim intelektualistą. Chyba jednak niestety przeczuwa, że jest za cienki w uszach, żeby choć zbliżyć się do któregoś z tych marzeń, więc na wszelkki wypadek nie robi nic. Nie zaryzykuje przecież podjęcia jakiegokolwiek wysiłku, a póki co znajomość dwudziestu języków czy mistrzostwo w jakiejkolwik innej dziedzinie nie spada z nieba. I właśnie tej lekcji nasz bohater nie odrobił - nie wie, że lekarz nie urodził się lekarzem, że wybitny intelektualista nie był intelektualistą od kołyski. No, może i "wie", ale chyba nie do końca naprawdę to rozumie. Nie rozumie też, że z natury rzeczy nie każdy może być wybitny, że czasem wystarczy podjąć wysiłek nieco tylko ponad miarę swoich możliwości i to już może dać człowiekowi olbrzymią satysfakcję z życia. On natomiast zamiast szlifować do perfekcji pierwszy (bądź kolejny) obcy język, woli użalać się nad sobą i płakać nad tym, że nie jest taki genialny, jak facet, który tłumaczy z osiemnastu. Rozumiem, że tak jest bezpieczniej, bo trudno o porażkę, gdy nic się nie robi. Jednak mimo to podzielę się dobrą radą: człowieku, zacznij coś robić, cokolwiek. Gnuśność utrudnia pracę, ale praca pomaga się wydobyć z gnuśności. Chcesz wielkiego celu? Dobrze, postaw przed sobą wielki cel - ale wyznacz sobie małe, możliwe do osiągnięcia etapy jego realizacji, bo w przeciwnym razie całe twoje życie będzie jednym wielkim jękiem i użalaniem się nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
dozsa Jak widać masz problem 15.09.11, 18:28 Nigdy nie rozumiałem i pewnie nigdy nie zrozumiem faceta, który ma 30 lat i narzeka na wszystko co się da. Mając 30 lat powinien mieć żonę, dziecko i w planach własne mieszkanie lub dom! Sorry, ale sam sobie jesteś winny obecnej sytuacji, przecież nikt za rączkę Cię przez życie prowadził nie będzie. Mając taki zawód kokosów nigdzie nie zarobisz, ciesz się że masz pracę w Katowicach które nie są winne temu, że jesteś póki co życiową łajzą. Może warto pomyśleć o przekwalifikowaniu się na inny zawód? Bo jak tak dalej będziesz tracił czas wiele w życiu nie osiągniesz. Odpowiedz Link Zgłoś