Dodaj do ulubionych

Muktada: Atakujcie Amerykanów

10.04.07, 07:13
Protesty, w ktorych wzielo udzial kilkaset tysiecy osob ! / wg. www.bbc.com/
skierowane byly przeciwko Amerykanom i innym okupantom, w tym Polakom. STOP
dla realizacji polityki Izraela/USA na Bliskim i Srodkowym Wschodzie za
pieniadze polskich podatnikow, z narazeniem zycia polskich zolnierzy. Gen.
Dabrowski / od Mazurka / przewraca sie w grobie...
Obserwuj wątek
    • malford Re: Muktada: Atakujcie Amerykanów 10.04.07, 07:18
      Doskonały komentarz. Można jeszcze dodać, że w Europie Zachodniej odbyły się
      wielotysięczne marsze wielkanocne przeciwko wojnie. W Polsce o tym cisza, bo my
      bardzo lubimy napadać i okupować. Żadna partia polityczna głośno się temu nie
      przeciwstawia, a społeczeństwo gremialnie wybiera prowojennych oszołomów. Taką
      mamy Polskę. Spuścizna (?) JP II.
      • warturek Re: Muktada: Atakujcie Amerykanów 10.04.07, 07:26
        wychodząc teraz z iraku otwoży się puszkę z pandorą. następny taliban powstanie
        szybciej niż myślimy. jakie bzdurne rady dla świata zaczniecie wtedy dawać?
        • malford W Polsce też jest Talinan - katolicki 10.04.07, 07:30
          I kto się tym przejmuje? Mamy nawet jedną szurniętą babę z PiS-u, która
          założyła Powiernictwo Polskie i żąda dla Polski bomby atomowej. Oczywiście żeby
          zrzucić ją na Berlin. I co? Nie jest fajniejsza niż mułła Omar?
          • warturek Mówisz"mamy szurniętą"a czy na pewno jesteś z tąd? 10.04.07, 08:05
            Mówisz jedna osoba? A może ktoś zmusza się do chodzenia do kościoła w Polsce?
            Pokaż się na rynku w jakimś mieście arabskim bez halabży to zaraz ci jaja urwą.
            Tych z nadżafu , w obronie cywilizacji, należało by zamknąć w rezerwacie.
            jeśli lubią wyżynać ludzi to niech to robią we własnym gronie.
      • rasta.man Re: Muktada: Atakujcie Amerykanów 10.04.07, 08:25
        > Żadna partia polityczna głośno się temu nie
        > przeciwstawia, a społeczeństwo gremialnie wybiera prowojennych oszołomów. Taką
        > mamy Polskę. Spuścizna (?) JP II.

        Sprzeciwia się LPR. A JPII mówił o tym nie raz, że napaść na Irak to zbrodnia. Jednak nasze media nie lubią
        tego jakoś nagłaśniać. A społeczeństwo po raz kolejny dało się nabrać i wybrało obiecanki...
    • ayeka Muktada: Atakujcie Amerykanów 10.04.07, 07:35
      Okupant jest okupantem, niezaleznie jak wiele coca coli rozda tubylcom.
      Cham'erykanom wydaje sie, ze wszyscy i wszedzie widzac marines beda klaskac i
      rezygnowac z suwerennosci. Nie bedzie tak slodko. Chcecie miec rope za
      darmoche, to musicie walczyc. A wojne partyzancka wygrac jest bardzo ciezko....
      • snow21 3 Powstanie tuż tuż-gorące lato syjonist okupantów 10.04.07, 07:43
    • darthmaciek Amerykanie, atakujcie Muktade! 10.04.07, 09:38
      podobno sie ukrywa w Iranie - wiec jest kolejny powod, zeby odwiedzic ten
      kraj....
      • eva15 Jesteś kolejnym chętnym? 10.04.07, 09:57

        15 Anglików już odwiedziło. I teraz jest śmiechu co niemiara.
        • darthmaciek kolejne odwiedziny w liczniejszym gronie 10.04.07, 10:05
          i zwlaszcza z odpowiednia liczba "prezentow" dla gospodarzy. I bedzie taka
          balanga, ze az milo.....
          • distorted Re: kolejne odwiedziny w liczniejszym gronie 10.04.07, 10:24
            wszak gospodarze uwielbiają rozdawać "bombowe" prezenty, więc i pewnie nie
            obrażą się jeśli tym razem kilka przyjmą :)
            • snow21 Darth jedz na na wycieczkę do Iranu-od razu ciebie 10.04.07, 11:45
              • snow21 tam aresztują za bardzo podejrzany wygląd )))))))) 10.04.07, 11:47
                • darthmaciek aresztuja mnie natychmiast - nie wygladam na swira 10.04.07, 11:55
                  wiec dla rezimu swirow jestem z punktu podejrzany i automatycznie winny
                  • snow21 i staniesz się ofiarą nagonki na Iran którą rozpęt 10.04.07, 11:58
          • eva15 Nie będzie odwiedzin w liczniejszym gronie 10.04.07, 12:55
            Nie będzie odwiedzin w liczniejszym gronie, bo ani US- ani GB- armia się do
            tego NIE NADAJA. Nie mają najmniejszych szans na wejście do Iranu i zapanowanie
            nad tym krajem. Te armie nie nadają się nawet do opanowania sytuacji w 4 x
            mniejszym Iraku.

            Jedyne "odwiedziny" na jakie mogą ewentualnie wykonać to zrzucanie bomb. Ale
            tak USA jak i GB wiedzą lepiej niż ty, że to nie pozostanie bez konsekwencji,
            więc się wahają.
            • darthmaciek jak zdejma rekawiczki, to beda w stanie 10.04.07, 13:00
              w iraku koalicja probuje przywrocic pokoj i wprowadzic demokracje. W Iranie,
              jesli juz dojdzie do wojny, sprawa bedzie szla o bezpieczenstwo Zachodu - i
              biada tym, ktorzy beda stanowic problem na drodze do jego usuniecia.
              Od czasu II wojny swiatowej Zachod nie pokazal nigdy swojej calej sily - zawsze
              narzucal sobie ograniczenia, nawet w Korei w latach 1950-53. Dlatego wielu
              wciaz jeszcze nie docenia calej potegi USA i Europy. Ale gdy w gre wchodzi
              fizyczne bezpieczenstwo mieszkancow Zachodu, jak w przypadku sporu z Iranem,
              ograniczen albo nie bedzie, albo ich bedzie bardzo malo. A wtedy wrogowie
              Zachodu moga miec duza niespodzianke....
    • presentation1 ....Dezercja wsrod wojsk USA...................... 10.04.07, 22:30
      W ciągu ostatnich 4 lat znacznie wzrosła liczba procesów amerykańskich żołnierzy za dezercję i samowolne oddalenie się ze służby. Jak informuje w poniedziałkowym wydaniu "New York Times", w armii amerykańskiej nie było tylu procesów przed sądem wojskowym od lat 90.

      "Rosnąca liczba procesów ma być ostrzeżeniem dla coraz liczniejszych żołnierzy niechętnych do pełnienia misji w Iraku i chcących się wykręcić od służby" - pisze dziennik. Stawianie żołnierzy przed sądem wojskowym za dezercję lub samowolne oddalenie się ze służby, które przed rokiem 2002 w większości przypadków uchodziło bezkarnie winowajcom, to sygnał, że wojskowi z czynnej służby są przemęczeni.

      W latach 2002-2006 dezercji było przeciętnie 3-krotnie więcej niż w latach 1997-2001. W tym czasie liczba spraw o samowolne oddalenie się ze służby czy nieobecność podczas wyruszania jednostki na misję wzrosła ponad 2-krotnie - ze 180 rocznie do 390. W roku finansowym 2006 zdezerterowało 3196 żołnierzy (dla porównania w 2004 r. - 2357), a w bieżącym - 2007 - już 1871.

      Jak jednak podkreśla "NYT", dezercje nie są jeszcze tak częste, jak podczas najgorętszego okresu wojny wietnamskiej. "W latach 1968-1971 na przykład zdezerterowało 5 proc. żołnierzy" - czytamy w "New York Timesie".

      Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na żołnierzy, w miarę rozciągania się w czasie wojny w Iraku, armia obniża standardy rekrutacji, przyjmując w swe szeregi ludzi z niejasną przeszłością, którzy częściej niż inni decydują się na dezercję.

      Żołnierz uznany zostaje za dezertera, gdy opuści posterunek bez zgody przełożonego, porzuci jednostkę albo nie zgłosi się do wojska i nie ma zamiaru rozpoczynać służby. Po 30 dniach, jeśli nie stawi się do oddziału, zostaje określony terminem AWOL (skr. ang. Absent without leave), czyli nieobecny bez pozwolenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka