Dodaj do ulubionych

Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowiek...

27.09.11, 12:50
Panie Pacewicz, wrocmy na chwile do innego samobojcy(?).Chodzi o znanego panu Andrzeja Leppera. Czy sprawa z Aneta Krawczyk nie przyczynila sie do jego samobojstwa? Czy nie bral pan osobiscie udzialu w rozdymaniu tej sprawy do granic przyzwoitosci. Czy nie panska gazeta z panskim udzialem prowadzila wielotygodniowa nagonke na Leppera?
Czy nie zdawal pan sobie sprawy, jakimi kwalifikacjami moralnymi dysponowala Aneta Krawczyk?
Powyzsze uwagi odnosza sie do pana, o ile Lepper rzeczywiscie popelnil samobojstwo. Poki co nie ma jeszcze wyniku sekcji zwlok, bo prawdopodobnie nie udalo sie wyjasnic, skad w organizmie tego samobojcy znalazl sie pavulon.
Obserwuj wątek
    • anna12-3 Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowiek... 27.09.11, 13:09
      Wyjątkowo zgadzam się z autorem. Samobójstwo tego człowieka poprzez samospalenie,było najwyższą formą desperacji. Być może jego szukanie sprawiedliwości poprzez odwoływanie się do prawie wszystkich,którzy mogli by mu pomóc nie było tylko pieniactwem,ale przede wszystkim szukaniem zrozumienia. Ten człowiek odważył się na wskazanie nieprawidłowości ,które były w jego miejscu pracy. Naiwny sądził,że może to zrobić bezkarnie. Kara przyszła bardzo szybko,został zwolniony. On o tym wszystkim mówił,ale bezduszna machina urzędnicza,broniła się pozorowanymi kontrolami. Kontrole,jak to mówiła Pitera niczego nie wykazały,no może drobne uchybienia. O sposobie przeprowadzania kontroli,mówił Kalisz. Czyli Pitera przekazuje do Centrali,Centrala do Urzędu,który miał być kontrolowany i były wyniki,które nic nie wykazały. Zewsząd do tego człowieka spływały wyniki tych "kontroli",a on wiedział swoje. To może doprowadzić,do niewiarygodnej frustracji. Facet,który był specjalistą od śledzenia przekrętów,został tak bardzo upokorzony. Do tego doszła fatalna sytuacja materialna,która,była wynikiem jego gorliwości. Mówienie przez Piterę o "potwornych długach" - jest też wyrazem pogardy,bo z innych publikacji wynika,że te potworne długi to 40tyś.zł. Z tą swoją emeryturą,miałby nawet szansę na kredyt bankowy. Jednak uważam,że jego frustracja,miała inne podłoże i o tym napisał w swoim liście do premiera. Ten desperat ,uznał,że nie chce dalej funkcjonować w takim kraju,gdzie zwyciężają układy,pozorowane działania,a nie prawda.
      • white_lake Re: Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowi 27.09.11, 13:35
        anna12-3 napisała:

        >został zwolniony.

        Był zatrudniony tylko na rok, umowa wygasła, nie został zwolniony

        > i. Mówienie przez Piterę o "potwornych długach" - jest też wyrazem pogardy,bo z
        > innych publikacji wynika,że te potworne długi to 40tyś.zł. Z tą swoją emerytur
        > ą,miałby nawet szansę na kredyt bankowy.

        On już miał kredyt bankowy. Jeśli nie umiał wyżyć za 3000 plus dorabianie, to 40 tysięcy było dużą kwotą. Nie sądzę, żeby Pitera nim gardziła, najpewniej po ludzku współczuje. Jak każdy notmalny człowiek. Ale współczucie nie oznacza akceptacji i przyzwolenia dla takich akcji: Podpal się, a rząd szczególnie zajmie się twoją rodziną. Sorry.

        Jednak uważam,że jego frustracja,miała
        > inne podłoże i o tym napisał w swoim liście do premiera. Ten desperat ,uznał,ż
        > e nie chce dalej funkcjonować w takim kraju,gdzie zwyciężają układy,pozorowane
        > działania,a nie prawda.

        Z prawdą to on sam miał problemy - jeśli nawet żonie nie mówił, że stracił pracę ochroniarza, jeśli nie mówił jej o długach? Najładniej powiedział o tym Komorowski, chyba jeszcze w Stanach się wypowiedział, że ta sprawa powinna zwrócić naszą uwagę na ludzi, którzy sobie nie radzą i nie potrafią mówić o swoich problemach, żebyśmy się rozejrzeli w swoim otoczeniu. Właśnie.
        To straszliwe wodolejstwo i drobiazgowość jego listów wyraźnie pokazuje, że miał ogromną potrzebę mówienia, zwierzania się, ale chyba nie miał nikogo, z kim chciał/mógł porozmawiać.
        Ja go nie potępiam, ale też nie zamierzam się roztkliwiać. Sorry, jego postępowanie wobec rodziny, wobec jego dzieci, totalnie dyskwalifikuje go jako człowieka odpowiedzialnego. Więc i ta jego polityczna motywacja, odpowiedzialność za prawdę, ujawanianie przekrętów może budzić tylko zażenowanie.
        Nie wątpię, że cierpiał, ale z powodu ewidentnych zaburzeń psychicznych nie stoi to w żadnej relacji do rzeczywistości ani prawdy. Prawdziwe jest tylko jego cierpienie. I długi.
        Swoją drogą należałoby się przyjrzeć rekrutacji do policji i służb wszelakiej maści. Czy oni tam mają w ogóle jakieś testy psychologiczne? Ciekawa jestem, jak on sobie radził w pracy.
        • lescer Re: Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowi 27.09.11, 23:28
          dziękuję, Anno, za rzeczowe załatwienie tematu.
          całe nasze współczucie dla jednostkowego cierpienia nie powinno nam zamylkać oczu na bezsensowność tego typu akcji-demonstracji. znam w moim otoczeniu dość ludzi, którzy po wpłynięciu pensji / renty / emerytury idą wydać to, co dostali, a potem kwiczą, że na nic im nie wystarcza. moja rodzina też żyje za kwotę, która wg urzędu skarbowego nie wystarcza na życie, a mimo to nie mamy długów i nie krzyczymy, że zasługujemy na więcej.
          zasługujemy dokładnie na tyle, ile wypracujemy. nic więcej.
          • lescer Re: Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowi 27.09.11, 23:33
            korekta. dziękuję nie Annie, ale white_lake
    • turpin Nie wolno potępiać, ale trzeba będzie zapłacić 27.09.11, 13:18

      Wybrał, chłopina, cokolwiek egzotyczny sposób, który na dodatek odznacza się tym, że w wypadku niepowodzenia gwarantuje niezły drenaż kieszeni tzw. podatnika, bo mało co jest kosztowniejsze, niż leczenie rozległych oparzeń.

      A tu brakuje na leki dla dzieci z białaczkami (tak, tak, to z tego samego woreczka, Panie Żydek i Panie Pacewicz).
      • du_pa_ry Tak kończą policjanci na wcześniejszych emeryturac 27.09.11, 16:01
        Tak kończą policjanci na wczesniejszych emeryturach!!

        Czasami ujawniane są ściśle skrywane fakty przed społeczeństwem.
        Obok ciebie pracują byli policjanci, wojskowi i żony górników na wcześniejszych uprzywilejowanych emeryturach. Zarabiacie tyle samo, ale oni mają dodatkowe 3-4 tysiące mundurowej emerytury.
        Gdzie tu sprawiedliwość, również ta społeczna??????????
        Na każdego zatrudnionego mundurowego przypada 2(dwóch) wcześniejszych emerytów, na których musimy płacić.

        Agent Tomek 34 lata i 4 tysiące emerytury mundurowej - to 1.8 miliona dla budżetu.
        Powyższy POparzony na emeryturze od 41 roku życia i 2.9 tysiąca emerytury - to dla budżetu kolejny milion dla budżetu.

        A ile tobie wyliczył ZUS emerytury? Z całą pewnością mniej!!!!

        Na co zabrakło TUSKowi, że ukradł składki emerytalne do OFE.

        Na wcześniejsze emerytury pijanych policjantów, wojskowych i żon górników.
        Porównajcie swoje planowane emerytury, które ostatnio przesyła wam ZUS.
        Żadna z ZUS-owskich emerytur nie przekroczy magicznej granicy - emerytury 15 letniej agenta Tomka (34lata i 4 tysiące emerytury).

        Teraz wiecie czemu protestują policjanci, wojskowi itd. Oni mają prawa nabyte (przywileje). Nie płacą składek emerytalnych. I mają 100% płatne chorobowe.
        Płacący składki emerytalne do ZUS i OFE nie mają żadnych praw nabytych.
        Ich można bezkarnie okradać z przyszłej emerytury.

        To jest polityka partii "liberałów" jak mówił PIS. Mylił się bardzo.
        PO to partia oportunistów, demagogów, populistów i złodziei składek emerytalnych.
        Głosujcie na partię wcześniejszych emerytowanych pijanych policjantów, wojskowych i żon górników.
    • elomely Re: Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowi 27.09.11, 13:47
      tekst sroczynskiego jest obrzydliwy. naprawde wy w tej gazecie macie dobre sampopoczucie. wielowiejska ktora uwaza, ze zacheci ludzi do glosowania nazywajac ich intelektualnymi leniami i wypisujac zbior zdan swiadczacych o tymze lenistwie tez ma nienajgorsze.

      ciekawe, ze facet zabijajacy polityka pisu, nie ma wedle wyborczej intencji politycznych tylko jest wariatem, a facet podpalajacy sie pod rezydencja premiera ma intencje polityczne i jest terrorysta.
      • maaac Re: Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowi 27.09.11, 14:18
        Czytałeś tekst pod którym się produkujesz?
        Jeśli nie to przeczytaj boś głupio wyszedł.
      • white_lake Re: Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowi 27.09.11, 14:21
        elomely napisał:

        > ciekawe, ze facet zabijajacy polityka pisu, nie ma wedle wyborczej intencji po
        > litycznych tylko jest wariatem, a facet podpalajacy sie pod rezydencja premiera
        > ma intencje polityczne i jest terrorysta.

        gdzie coś takiego wyczytałeś?
        przecież obaj mieli intencje polityczne, tyle że powstałe w chorym umyśle, więc raczej nie ma sensu wnikać w nie głębiej,
        obaj dopuścili się czynów godnych potępienia, ale jeden skierował agresję na kogoś innego, ergo - jest mordercą i budzi oburzenie, a drugi na siebie (dlatego budzi więcej współczucia), przez co pośrednio zaatakował nas wszystkich - czyli można nazwać go terrorystą
        gdyby swój plan przeprowadził gdzieś cichaczem na uboczu, terrorystą by nie był, ale jemu zależało na tym, żebyśmy wszyscy byli molestowani do upadłego tą sprawą, spektakularny gest o dużej sile rażenia
    • bsnrk Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowiek... 27.09.11, 13:49
      Dziękuję za ten tekst. Ale nie jest tak, że skoro się zabijają, to nie można o tym pisać albo powinno się pisać ostrożnie. Pisząc o syndromie Wertera popełnia Pan błąd myślowy.
    • bezspokoju Re: Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowi 27.09.11, 14:03
      @grisza14, twierdzisz, że niema protokołów sekcji zwłok, a Ty coś wiesz o pawulonie , zdradź nam to. Stosujesz stary i obrzydliwy chwyt, który brzmi: "PODOBNO". Tym słowem - kluczem można oblać pomyjami każdego, i nawet nie trzeba się z tego tłumaczyć. Magiel ?
      • ksylamit Obaj Kaczyńscy byli już za to skazywani przez sądy 27.09.11, 16:06
        Gołosłowne oskarżenia, insynuacje - klasyczne PiSdzielstwo
    • ghost18b Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowiek... 27.09.11, 14:28
      Historia zna podobne przypadki.
      Poza tym polecam tę lekturę:
      www.filozofia-moja.republika.pl/samobojstwa.pdf
    • zmichalg1 Samobójstwo medialne 27.09.11, 14:29
      Panie Pacewicz,
      Nie ma pan racji. Człowiek, o którym pan pisze, sam się prosił o taki rozgłos. On nie tylko chciał popełnić samobójstwo, ale i zrobić z tego medialną szopkę informując o wszystkim większe ośrodki medialne i wywieszając na ławce list.
      Nie zwrócił pan uwagi na taki dość "drobny" szczegół?

      Dla porównania: Andrzej Lepper nie zostawił NAWET pożegnalnego listu dla rodziny. Ten, który dotychczas w mediach brylował, swojej tragedii nie upubliczniał i nie wywlekł przed kamery. Sprawę nagłośniły same media ("Super Szmata" pokazała np. zdjęcie stołka użytego do powieszenia się) i ci, którzy postanowili zbić na tym trochę politycznego kapitału.

      Niejaki Andrzej Ż. zapragnął jednak "chwały". I spotkało się to z należytą reakcją. I słusznie!
      Zwłaszcza, że z opisu całej sprawy wynika bardziej, że ów pan szukał na siłę wytłumaczenia swoich problemów.
      Stracił pracę. Ale nie dlatego, że był nieudolny ale dlatego, że zła władza się na niego uwzięła, bo chciał zwalczać nieprawidłowości. Widział siebie w roli "jedynego sprawiedliwego". Nie wyszło, posypało się, więc winny jest cały świat a nie on sam.
      Sorry, ale nie będę płakał po kimś, kto kreuje się na ofiarę.
    • trajkotek ta próba samobójcza ... 27.09.11, 14:39
      "Ta próba samobójcza nie powinna być argumentem w sporze politycznym, bo to urąga zdrowemu rozsądkowi." - słusznie, nie powinna, to nie to samo co udane samobójstwo Blidy - ono się swietnie kwalifikuje, jako narzędzie walki z PiS!


      _____________
      nekrofilia
    • wlekawa Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowiek... 27.09.11, 14:42
      Absolutnie jestem zgodny z Piotrem Pacewiczem. Z jego rozważań wynika, że jest w społeczeństwie wciąż powszechnie obecne myślenie, że (niedoszli) samobójcy to ludzie zdrowi, manipulatorzy, którzy popełniając samobójstwo, chcą coś wymusić od kogoś dla siebie, tu na ziemi. Świadczy takie rozumowanie o braku podstawowej wiedzy z zakresu zdrowia psychicznego i emocjonalnego. Człowiek, który jest zdrowy, nie odbiera sobie życia. Pokazuje ono jak głęboka jest pustka w zakresie edukacji psychiatrycznej i psychologicznej nawet wśród ludzi wykształconych i w dzisiejszych warunkach, kiedy dostęp do wiedzy psychologicznej i psychiatrycznej jest tak bardzo ułatwiony.
      • monci1974 Re: Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowi 27.09.11, 15:27
        Brawo. Wydawałoby się, że taka podstawowa wiedza jest powszechna. To, że ludzie są wyuczeni (prawnik, inżynier, lekarz itp.) nie oznacza, że są WYKSZTAŁCENI. Dramat polega na tym, że olbrzymia większość z nich nic albo niewiele czyta, wchłania papkę telewizyjną. A wykształcenie to rozumienie współczesnego, złożonego świata. Dramatem jest urodzić się w bylejakiej przestrzeni kulturowej. Takich griszów14 jest coraz więcej. O tempora, mores.
    • hirszhahr GW cenzuruje. 27.09.11, 15:09
      Gdzie są wiadomości z okupacji Wall Street? Halo?
      • maaac Re: GW cenzuruje. 27.09.11, 15:17
        :) a gdzie są o HAARP i jego wpływie na ludzi?
    • ganska ależ kto potępia, panie Pacewicz? 27.09.11, 15:25
      my sobie po prostu nie życzymy
    • sphinxpinastri 20 27.09.11, 16:08
      Sofizmaty. Gdyby się podpalił przed kancelarią PiS-u, to sprawa byłaby bardzo polityczna: non stop byście pisali i po kilka tekstów na raz. A tak: cicho, ciszej, jak najciszej.
    • remik.bz Problem niby-kontroli 27.09.11, 16:43
      Mamy niestety zalew niby-kontroli. W mojej instytucji ciągle "coś się kontroluje"
      Cały problem polega na tym,ze kontrolerzy skupiaja się na formie kontrolowanego przedsięwzięcia a nie na treści. To chyba taki unijny standard.
      Mówiąc wprost kontrolerzy nie zadaja pytań "po co" " w jakim celu", tylko sprawdzaja czy "daty i podpisy są zgodne z procedurami".
      Niegospodarność, przekręty są publiczna tajemnica. Wszyscy szeregowi pracownicy je widzą.
      Ale o dziwo kontroler nie widzi rażacej niegospodarności ale natychmiast zauwazy brak parafki na 10-tej stronie.
      Te kontrole to pic na wode- fotomontaz.
      Znam realia i współczuje Andrzejowi Z, współczuję, ze uwierzył w kontrole Pitery ( i inne).
    • grisza14 Nie wiem czemu atakowany jestem za moje posty 27.09.11, 17:48
      Napisalem przeciez prawde.To nie ktos inny, ale wlasnie Pacewicz wylansowal Anete Krawczyk i jej rewelacje pt. seks za prace.
      Poza tym zastanawiam sie glosno, czemu do tej pory brak wyniku sekcji zwlok Leppera.Przeciez, jesli sie powiesil sam, a nie zostal powieszony, to przecietnie zdolny medyk sadowy upichci protokol sekcyjny w tydzien.Jesli sprawa trwa juz dwa miesiace, to oznacza, ze patolog sadowy napotkal na jakis ciekawy problem i nie jest w stanie sfalszowac wyniku sekcji zwlok. Trzeba pamietac, ze dzis nie ma juz odwaznych i zdeterminowanych slugusow wladzy jak np.prof Marek z Krakowa, ktory bez mrugniecia powiek tworzyl kalambury sadowo-medyczne np na temat smierci Stanislawa Pyjasa.On sobie spokojnie siedzi w Krakowie i usprawiedliwia sie przed swoimi wnukami, ze wybral mniejsze zlo i zapobiegl przelaniu morza polskiej krwi. Kazdy syn krzywej moze sobie takie rzeczy gadac.
      Nastepnie zarzuca mi jakis oksymoron brak oczytania. Czlowieku, zakladam sie o kazde pieniadze, ze przeczytalem wiecej od Ciebie, ktory usilujesz wmowic niewinnej gawiedzi, ze cos czytales. Wymien trzy najwazniejsze ksiazki, a powiem Ci kim jestes.
    • tomtg123 Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowiek... 27.09.11, 18:22
      To co zrobił ten zdesperowany człowiek to jego osobista sprawa. Z jednej strony nie ma sensu go potępiać - bo to jego sprawa, sam sobie zaszkodził.
      Z drugiej strony nie ma powodu, żeby się nim przesadnie przejmować, bo jego desperacja nie jest żadnym argumentem, który mógłby wpływać na działanie instytucji Państwa.
      Państwo nie jest do tego, żeby traktowało Iksińskiego wyjątkowo dlatego, że on podjął próbe samobójczą.
      Czy jak po wyborach jakiś przegrany kandydat na posła się podpali w ramach protestu, to znaczy, że trzeba dać mu miejsce w Sejmie tylko po to, żeby sie uspokoił ?
    • viesia_1 Sprawa Andrzeja Ż.: Nie wolno potępiać człowiek... 27.09.11, 22:08
      To, co mowi KK na temat samobojcow malo mnie obchodzi. Jak ktos chce sie zabic, to tylko jego sprawa i nic mi do tego - oceniac ani potepiac nie mam zamiaru. Jesli jednak ktos robi z samobojstwa cyrk i chce wyludzic w ten sposob szmal, to juz zupelnie inna sprawa. Andrzeja Z. zaliczam do tej ostatniej wymienionej kategorii i dlatego nim gardze.
    • lescer oczywiście, że wolno nam potępiać samobójców 27.09.11, 23:04
      ... a co niby miałoby ich usprawiedliwiać? sam wielokrotnie myślałem o samobójstwie i nigdy nie obarczałem winą za mój stan psychiczny innych osób. rządu, posłów, wyrodnej matki, niedoszłej kochanki. wielokrotnie myślałem, że nie nadaję się do niczego i trzeba z tym skończyć. ale nie przed kamerami, nie przed pałacem prezydenckim ani przed siedzibą rządu. po cichu i bez rozgłosu.
      samobójcy szukający kamer i poklasku są zwykłymi tandeciarzami. nie mają odwagi spojrzeć własnym myślom w twarz. nie mają odwagi się przyznać, że zawiedli na całej linii. tylko tacy obwiniają całe otoczenie o własne grzechy.
    • o78fj4 Stanowczo protestuje Panie Pacewicz! 28.09.11, 12:28
      Na ten jeden wpis konto założylem, po lekturze dzisiejszej prasy postanowiłem poszukać tego tekstu w internecie, na te głupoty, które Pan wypisał.

      Myśli samobujcze dokuczają mi od około 15 lat regularnie co kilka dni (nigdy nawet nie planowałem odebrać sobie życia (o próbach nie mówiąc), w depresji jestem pewnie jeszcze dłużej, potoczna dwubiegunówka, od 6-8 lat w dość głębokiej (nigdy w żaden sposób nieleczona).

      Nie uważam, bym żył w piekle, może dlatego, że rozumiem ten mechanizm, a może kwesia przyzwyczajenia, można sobie z tym radzić, on nie wygląda tak jak Pan go przedstawia, uważam, że to całkowity brak zrozumienia.

      Takimi tekstami robi Pan ogromną krzywdę osobom w depresji z myślami samobujczymi, przez prezentowanie tego typu obrazu samobujcy i problemu niecheci do życia, obrazu ktory lewicowi czytelnicy, którymi sa zazwyczaj czytelnicy wyborczej, ktorzy mają bardziej podmiotowe podejście do człowieka mylnie mogą przyjąć jako, że to są szaleńcy, osoby niezrównoważone itp.

      Takie osoby potrzebują nie współczucia i wyrazu żalu, ale ciepła rodzinnego i wśród społeczeństwa, swojego miejsca, bycia potrzebnym, mniejszych oczekiwań od nich a nawet opieki materialnej.
      Głównym problemem jest zapewnienie sobie bytu, nie przez narobienie dlugów ale brak aktywnego funkcjonowania w społeczeństwie, co jest trudniejsze gdy ma się inne ambicje niż gromadzenie majątku i robienie kariery.
      Kolejnym problemem jest ogolna agresja ludzi w życiu codziennym i niezrozumienie stanu wzmożonego smutku, szczególnie w przypadku depresji u mężczynz (Pan jako feminista może mieć z przyjęciem tego do wiadomości problem jak sądzę). Piszę agresja, bo przedniotowe podejście do życia sporej części społeczeństwa w naturalny sposób powoduje ich "bezsentymentalne" dzialania, osoby w depresji są bierne, nie podejmą walki, nie są w stanie... każdej codziennej sprawie, firma, dom, zaczepka na ulicy...

      Nazywanie tego pana Ż. typowym samobujcą jest pomyłką, nie przyczyny, a forma wyjaśnia myślę wszystko, takie samobujstwa to nie tak częsty widok. I co?! Robić rodzinie na cały kraj piekło, wątpliwą popularność?! Robić taki spektakl pod własnym nazwiskiem?! Narobić ludziom klopotu, również obcym?! Zabić sie i przeżyc?! To jest śmieszne! Może jestem w tym momęcie też okrutny, depresja wszakże jest tłumikiem znieczulającym faktyczny problem.
      Czucie się niepotrzebnym, ciężarem dla innych, nieumiejetnościa spełnienia oczekiwań, samotność, niechęć do robienia kłopotu bliskim, odejście z domu w bezdomność lub z tego świata, usunięcie się, nawet załatwienie jakiś spraw i próba zostawienia czegoś, dla bliskich to tak, choć to subiektywna zaniżona samoocena niemająca niż wspólnego z prawdą, ale to jest typowy samobujca po depresji, nieszukający uwagi, ale niechcący być cieżarem dla innych i dla samego siebie.
      A co my tu mamy, nikt mnie nie sluchał, lekcewarzyli mnie teraz usłyszycie, MNIE, tak właśnie MNIE! (nie widzi Pan tego) Drastyczny sposób? Ale jaki skuteczny! Niezależnie co ten człowiek myślał, w jakiej był rozpaczy, to zwyky szantaż, to zwykła manipulacja desperata, gdybyśmy się zagłębili pewnie byśmy dostrzegli jakis egocentryzm osobowości, potrzebe otrzymywania uwagi jak u nastolatków.

      Ludzie żeczywiście cierpiący są często sami, nigdy o tym nie mówią, ja o tym nie mówie, nikt nie wie, niechciał bym robić nikomu kłopotu w takiej sytuacji. Może przypadkowy pomysł, a może planowany ale jest ten Ż. w centrum... Powtórze raz jeszcze, przez takie zachowania i takie teksty jak ten pański, ludzie w potrzebie mogą mieć teraz mniej zrozumienia, mniej pomocy niż mieli do tej pory, choć mam nadzieje, że sie tak nie stanie, a ludzie w ciężkim stanie, potrzebujacy opieki mogą być postrzegani przez otoczenia jako szanttażyści, badź niezrównowazeni...
      Żeczywiście, może tak pisać nie można, ale tak jak Pan też nie można, wielu ludzi dla zwrócenia uwagi na siebie jest gotowych zanim siebie zabiją jeszcze kilka osob zabić wcześniej, prosze sie zastanowić nad tym Panie Pacewicz, kto jest samobujcą a kto megalomańskim dupkiem. (przepraszam za te ostre slowa, być moze niesprawiedliwe)

      Moim zdaniem przepraszam, ale ten tekst jest fasadową lewicowością, która Pan uprawia od dawna, również tymi występami na padarach równości. Musi Pan zrozumieć (a Pana wiek już myślę jest na tyle dojrzały, że powinno wreszcie dotrzeć), że podmiotowość człowieka nie zna płci, statusu społeznego, wyznania itd i opowiadanie się za którąś ze stron a nawet dzielenie parytetów po 50% jest jawna dyskryminacją, właśnie ze wzgłedu na płeć.

      Jak jest Pan taki zatroskany, to niech Pan w tej gazecie zrobi jakiś dział regularny pomocy psychicznej, biegać nie dla odchudzania ale dla wychodzenia z depresji itd
      • o78fj4 Re: Stanowczo protestuje Panie Pacewicz! 28.09.11, 13:13
        Chciałem, jeszcze dodać, bo o tym zapomniałem, że gdy następują samobujstwa, tak, slychać empatie, zatroskanie, ale z tych samych ust znajomych słychać też (moich znajomych jako komentatorów życia społecznego w rozmowach) że to egoizm, myślenie tylko o sobie, zabije sie taki i ma spokuj... I ja się pytam, jak wytłumaczyć takim ludziom, że wcale nie egoizm, że to wstyd, że sie jest ciężarem, że to niska samoocena, że to pretensje do siebie samego? Jak to wytlumaczyć gdy lewicowy idiota pisze o człwoeiku, który tak sie probował zabić "typowy samobujca"?! Jak?! I teraz Pan takie słowa pisze i utwierdzi Pan w błedzie, i podziały, nierzozumienie, odsuwanie sie od potrzebujacych i ich wstyd bedzie wiekszy.
        Ja jestem zbulwersowany!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka