1stanczyk
29.09.11, 09:43
"Jutro ogłosimy program szkolenia urzędników z krajów Partnerstwa w naszej Krajowej Szkole Administracji Publicznej."
Jeśli nasza administracja, "wykształcona" w tej szkole w tej szkole ma być wzorcowa dla tych krajów to robimy im najzwyczajniej niedźwiedzią przysługę.
Ale przecież w tej naszej szkole, jak się okazało po dwudziestu kilku latach rządów w naszym kraju postokrągłostołowych debilów, nie chodzi o przygotowanie efektywnej i skutecznej administracji państwowej.
Chodzi o to żeby wszelkie niezliczone w naszym kraju "wykształcone" badziewie mogło dumnie kontynuować swoje kariery na akademickich pseudonaukowych etatach produkując sobie podobnych leniwych i kalekich umysłowo urzędników.
Dzisiaj zaś pewnie chodzi, za parawanem szkolenia administracji krajów partnerstwa wschodniego, o wycyganienie od UE kolejnych pieniędzy dla kadry "naukowej" w KSAP.
Problem naszego przewodnictwa w Partnerstwie Wschodnim polega glownie na tym ze nasza jedynym atutem jest nasza obecna przynaleznosc do UE.
Nic więcej, oczywiście za wyjątkiem zakorzenionego watykańskiego wstecznictwa, jako kraj sobą nie reprezentujemy.
Nie ma dziedziny w której stanowilibyśmy godny naśladowania wzorzec, w której bylibyśmy uznanym, nie przez nas bo tych nie brakuje, ale przez innych autorytetem.
Więcej... wyborcza.pl/1,75248,10374725,Sikorski__Polska_ambasadorem_wschodu.html#ixzz1ZKA4ObRU