Dodaj do ulubionych

Rząd w budowie

11.10.11, 08:47
do roboty, że tak zacytuję pewnego niezłego premiera

skoro wam daliśmy 4 lata na dokończenie tego coście zaczęli to nie mamy czasu na przepychanki - szybko trzeba się ukonstytuować i brać do pracy

wiecie doskonale, że daliśmy wam wygrać także dlatego, że nie może być w Polsce rządów neonazioli, nacjonalistów i kiboli - więc warto to mieć w tyle głowy - że to nie tylko dlatego że jesteście tacy świetni i cudni
Obserwuj wątek
    • gmsaxz Popieram Schetynę, Schetynówki to duży sukces 11.10.11, 09:25
      j.w. potrzebny jest ktoś taki jak Schetyna na tym stanowisku, tam potrzeba twardziela, niech ma szansę odzyskania szacunku albo niech go całkiem straci
    • ubiquitousghost88 NYT pochwalił was! Z miejsca łapa po wizy! 11.10.11, 09:52
    • rodzaj_konta Zaczęło się 11.10.11, 10:56
      Wczoraj Boni o korekcie budżetu.
      Dzisiaj facet z RadGosp Teflona o podwyższeniu składek na ZUS i wieku emerytalnego.
      Jutro?
    • jty-sz Rząd w budowie 11.10.11, 18:10
      Wybory skończyły się !
      Zaczyna się „kontredans koalicyjny”.

      Najbardziej chorobliwa spuścizna dzięki „geniuszom” , którzy uszykowali społeczeństwu bubel zwany „konstytucją RP” - piszę małą literą bo to potworek
      rodem z ustroju, który przez prawie pół wieku pozbawiał Polaków wolności.
      W dalszej części tego tekstu przekonacie się na czym to polega.
      Dzisiejsze ( 11 października 2011) media informują :

      Rząd mam już w głowie - mówi premier Donald Tusk. Nowy gabinet ma powstać szybko, ale... ludowcy stawiają warunki !

      Tu wychodzi nędza - gorzej : GANGRENA I RAK, artykułu 96 konstytucji ( piszę z małej litery, gdyż towarzystwo, które opracowało ten najważniejszy akt prawny, perfidnie utrudniło Polakom możliwość koniecznych korekt !
      Zobaczycie za chwilę !
      Art. 96 mówi, że wybory są PROPORCJONALNE.

      Wybory PROPORCJONALNE a nie WIĘKSZOŚCIOWE ( z JOW-ami) dają w efekcie konieczność tworzenia koalicji, które są zakałą takiego systemu.

      Już na wstępie zaczynają się zabawy pt. „kto kogo” czyli : „jak wy tak, to my tak „. A jeśli nie, to nie ma koalicji.
      I tak trwa to „przeciąganie liny” !
      Jaskrawe skutki takiej sytuacji przerabialiśmy dzięki małemu, zakompleksionemu człowieczkowi, który uszczęśliwił Polaków koalicją z troglodytą
      i jego kamratem. Smutne to były czasy, zrodzone z żądzy władzy. Per fas et nefas.

      A jest przecież proste, logiczne i w zasięgu naszych możliwości, wyjście.
      To właśnie ordynacja większościowa z jednomandatowymi okręgami wyborczymi (JOW) !
      Prowadzi to, do dwupartyjnego systemu rządzenia.
      Są dwie partie. Rządzi albo jedna albo druga.
      Która jest u steru – decyduje społeczeństwo. Każdy z nas!
      Nie partyjne konwentykle, czy szefowie partii.
      Ileż chorych sytuacji unikamy w tym systemie !
      Partia musi wystawić w wyborach NAJLEPSZEGO w danym okręgu, bo to daje pewność, że on może wygrać!
      Nie ma możliwości- jeśli jest słaby - desygnowania znajomego czy kumpla szefa, lub pupilka jakiegoś partyjnego układu.
      Przy okazji znikną też partyjne układy i układziki, które dziś są przyczyną wewnątrzpartyjnych rozgrywek.
      Reasumując : rządzi jedna partia ! SAMA ! Bez koalicyjnego nowotworu !
      Jeśli źle, to społeczeństwo nie przedłuża takich rządów.
      Na zakończenie tego żywotnego tematu, trzeba skonstatować, że na naszym
      globie jest grupa G8.
      Nie będę tłumaczył co to za twór.
      Większość tych państw ma właśnie ordynację większościową z jednomandatowymi okręgami wyborczymi.
      I nie pomylisz się, jeśli stwierdzisz, że ten system wyborczy pomógł im stać się najbogatszymi i najlepiej rządzonymi krajami współczesnego świata.

      Na zakończenie słowo o zniewoleniu Polaków przez twórców aktualnej konstytucji.
      Będzie tu mowa o fundamentalnych prawach, których autorzy ustawy konstytucyjnej pozbawili Polaków.
      1. REFERENDUM
      Myślisz, że jeśli określona liczba Polaków coś postanowi w referendum, w sprawach zasadniczych, to będzie to wiążące dla rządu ? Dla sejmu ?
      Przyjmij do wiadomości, że to iluzja ! Miraż !
      DLACZEGO ???
      Bo art.125 pkt 2 mówi :
      „referendum MA PRAWO ZARZĄDZIĆ : sejm bezwzględną większąścią głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów lub Prezydent za zgodą senatu....”
      Krótko mówiąc, jeśli zbierzemy nawet 10.ooo.ooo podpisów,
      to możemy je sobie powiesić nad łóżkiem, jeśli nie będą one „pasowały”
      którejś ze stron wyżej wymienionych.
      2. Zmiana jednego słowa lub kropki czy przecinka w ustawie konstytucyjnej,
      wymaga ZMIANY KONSTYTUCJI !!!
      Idziemy zatem do art. 235 – aktualnie abowiązującego.
      Tu, interesują nas 2 punkty :
      pkt. 1 „projekt ustawy o zmianie konstytucji może przedłożyć co najmniej
      1/5 ustawowej liczby posłów,Senat lub prezydent.
      Pkt. 2 „Zmiana konstytucji następuje w drodze ustawy uchwalonej przez i przez Senat.

      Jak więc widzicie, żadne referenda, żadne głosy Polaków, żeby nie wiem w jakiej ilości – nie mogą nic wskórać.
      Proponuję porównać tę sytuację z prawodawstwem Szwajcarii, gdzie obowiązują referenda w o wiele mniej ważnych sprawach.
      Janusz Antoni Tyszkiewicz


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka